[SJE, JE, CE] Dwóch muszkieterów... i Nobu

Kraj Stali jest neutralnym krajem nigdy nie wchodzący w konflikt z innymi państwami, ze względu na to często wybierany jest na siedzibę posiedzeń pięciu Kage. Odpowiednikiem Shinobi w tych stronach są Samuraiowie posługujący się wprawnie swoimi unikalnymi mieczami.
Awatar użytkownika
Moeru
Posty: 2661
Rejestracja: czw, 17 lut 2011, 10:32
Płeć: Mężczyzna
Organizacja: ANBU
Wioska: Kumo-Gakure
Ranga: T. Chūnin
Wiek Postaci: 20
Siła: Ni Kaishi +
Wytrzymałość: San Kaishi
Szybkość: Yon Kaishi ++
Zręczność: San Kaishi
Kontrola Chakry: Ichi Kaishi
Zasoby Chakry: San Kaishi
Potencjał Genjutsu: Ichi Kaishi
Kontrola KG: Ni Kaishi
Kontrola Raiton: Ni Kaishi
Walka Wręcz: Ni Kaishi
KP: viewtopic.php?p=291918#p291918

Re: [SJE, JE, CE] Dwóch muszkieterów... i Nobu

Post autor: Moeru » czw, 7 lis 2019, 22:12

Pierwszy z was, lider tej małej grupy, zaczął wrażać swój plan w życie, wprowadzając nieco niepokoju, oraz chaosu wsród ludu. Kierownik od razu skinął głową, rozumiejąc powagę sytuacji i oddalił się od strażników jeszcze bardziej, chcąc by ci nie słyszeli. Niestety, ten ruch był dla niego nieco zgubny, gdyż tym samym zamknął się w swego rodzaju puszce, która jedynie zwiększyła akustykę, przez co wasze słowa były znacznie lepiej słyszalne.
-Incydentów? Że jakaś wtyka? - Zapytał cicho, jednak szept również sprawił, że słowa popłynęły dalej, wyraźnie docierając do strażników, który mimowolnie odwrócili lekko głowy w waszą stronę, zaciekawieni jak potoczą się dalej wydarzenia.
-Ostatnio przybyła do nas grupa, która przyprowadziła świeżych "pracowników". Ale podobno ktoś ich zna, więc raczej są zaufani. - Kontynuował, choć w jego głosie było słychać lekką niepewność. Co tu dużo mówić, udało ci się zasiać Ziarno niepewności. Następnie ten wziął kartkę i zaczął spisywać wszystko co potrzebowałeś.
Drugi z was, zajął się oceną niewolników, którzy znajdowali się na skraju śmierci z wycieńczenia. Lada moment mogli paść na twarz i już się nigdy nie podnieść. Decyzja, czy powinno zarządzić się im przerwę, była trudna, jednak ostatecznie wygrała i bezimienny zarządził przerwę. Nie zdążył jednak nawet podejść do strażnika, gdy ten do niego dopadł, od razu wyskakując z mordą.
-Ej! Co ty robisz?! To nie czas na ich przerwę! - Rzucił, po czym gdy Yohei zadał swoje pytania, ten również szybko odpowiedział. -Pracują tyle, ile muszą, przerwy mają wtedy, gdy mają przerwy, i jedzą wtedy co wszyscy - rano i wieczorem. - Odpowiedział mężczyzna, dość… pobieżnie.
Mowa | Myśli | Narracja | MG | Admin
Pokaż/Ukryj:
Wyprawa? Misja? Trening? Jakieś ważniejsze sprawy? Zapraszam na GG bądź PW!

Awatar użytkownika
Nobukazu Uchiha
Posty: 4256
Rejestracja: pn, 27 wrz 2010, 18:00
Płeć: Mężczyzna
Organizacja: fajna
Wioska: też fajna
Ranga: ta też fajna
Wiek Postaci: 21
Siła: San Kaishi
Wytrzymałość: San Kaishi ++
Szybkość: Yon Kaishi
Zręczność: San Kaishi +
Kontrola Chakry: San Kaishi
Zasoby Chakry: San Kaishi
Potencjał Genjutsu: San Kaishi
Kontrola KG: San Kaishi
Kontrola Katon: Ni Kaishi
Kontrola Raiton: Ni Kaishi
KP: viewtopic.php?p=4620#p4620
Kontakt:

Re: [SJE, JE, CE] Dwóch muszkieterów... i Nobu

Post autor: Nobukazu Uchiha » wt, 12 lis 2019, 11:11

Uchiha spojrzał się tylko na swojego rozmówcę, dając mu do zrozumienia dwie rzeczy. Z jednej strony że ten nie powinien za bardzo dociekać temu co się zdarzyło... A z drugiej strony dając mu nutkę podejrzeń co do tego czy aby może nie miał racji? Delikatny, chociaż zimny uśmiech spłynął na jego twarz, zasłonięty częściowo przez złożone na wysokości nich ręce. Wyraźnie przyglądał się poczynaniom obecnego dowódcy, który z pokorą wypisywał wszystko co było potrzebne.
Ktoś? Zapytał retorycznie, wskazując na listę, dając tym samym do zrozumienia że jego dane też powinny znaleźć się na niej. Najlepiej podkreślone gruba kreską. Jeśli ten nie zrozumiał to oczywiście poinformował go o tym fakcie. Kiedy facet skończył, Nobukazu podniósł się, chwycił za papier i zaczął przyglądać się nazwiskom. Oczywiście te praktycznie nic mu nie mówiły, jednak nie mówiłyby mu nawet wtedy kiedy by był tym za kogo się podawał.
Mówisz że kiedy ci dokładnie przybyli? Masz na myśli ostatnią dostawę czy przedostatnią? Chce byś przyglądał się tym osobom. Reszcie zresztą też, nie można niczego wykluczyć a obecnie problemów jest i tak wystarczająco. Rozumiesz? A teraz wyjdź. Muszę pomyśleć. Powiedział, chłodno lecz spokojnie dalej z rękoma złożonymi w standardowej pozycji. Jeżeli został opuszczony przez przywódcę, poczekał chwilę w nasłuchiwaniu tego co się dzieje, po czym zaczął powoli przeszukiwać biurko starając się znaleźć coś ciekawego co mogłoby mu pomóc w czymkolwiek. Jeśli nic takowego nie było, bądź już wcześniej stwierdził że nie ma nigdzie nic ciekawego (podjąłem parę prób ale nie opisałeś w końcu co i jak) to zamiast wypraszać, sam również opuszczał pomieszczenie, zmierzając w kierunku Yoheia, który własnie zajmował się poprzednią grupą kowali. Przemieszczał się jednak, powoli, nieśpiesznie. Przyglądał się wszystkiemu i wszystkim i nasłuchiwał. Słuchał imion i nazwisk, wsłuchiwał się w rozmowy starając się dowiedzieć czegokolwiek. Zwłaszcza interesowały go te wielkie drzwi znajdujące się na drugim końcu korytarza. Na razie jednak starał się nie wychylać za bardzo.
Don't wanna hear you calling out my name
I'm not here for fortune and fame
Instead, I'll fight knowing nobody knows my name
Obrazek
My foes are closing in and covering the sky,
but i wont turn my back tonight.
I'll stay... Until i taste the dirt of defeat someday.

info:
Pokaż/Ukryj:

Awatar użytkownika
Enji Nakahara
Posty: 1908
Rejestracja: śr, 1 kwie 2015, 09:01
Płeć: Mężczyzna
Wioska: brak
Ranga: Tokubetsu Chunin
Wiek Postaci: 64
Siła: Ni Kaishi
Wytrzymałość: Ni Kaishi
Szybkość: Ni Kaishi
Zręczność: Go Kaishi +
Kontrola Chakry: Ni Kaishi
Zasoby Chakry: Ni Kaishi
Potencjał Genjutsu: Ni Kaishi
Kontrola KG: Ni Kaishi
Kontrola Fūton: Ichi Kaishi
Kontrola Katon: Ichi Kaishi
Walka Wręcz: Ni Kaishi
KP: viewtopic.php?p=295725#p295725

Re: [SJE, JE, CE] Dwóch muszkieterów... i Nobu

Post autor: Enji Nakahara » czw, 14 lis 2019, 18:32

Gwałtowna reakcja strażnika zaskoczyła Yohei'a. Nieumarły był przekonany, że Nobu wywarł na obecnych tu osobach wystarczająco silne wrażenie i nikt nie będzie mu robić problemów, a tu niespodzianka. Niemalże się uśmiechnął, widząc "bojowe" nastawienie osobnika, jednak musiał zachować powagę. To nie był czas na prowokacje. Ten wyraźnie miał go gdzieś, na pytania odpowiedział na kompletnej olewce, nie przekazując żadnych informacji. Nieumarły westchnął, po czym zamknął na moment oczy, jakby zbierał cierpliwość do rozmowy z idiotą.
- Ty chyba nie zrozumiałeś sytuacji w jakieś się wszyscy znajdujemy, prawda? Nie rozumiesz, że jeśli będą jakiekolwiek opóźnienia to zapłacimy za to wszyscy głową? Wy za to że zawaliliście, my za to że was nie dopilnowaliśmy - wykrzywił usta w grymasie naśladującym śmiech, po czym otworzył oczy
- W tej chwili zdaj mi dokładny raport na temat tego jak traktowani byli Ci ludzie, albo nie będziemy czekać na dowódcę i pożegnasz się z życiem w przeciągu godziny. Chcąc nie chcąc, siedzimy w tym razem, jeśli nie chcesz pomagać, to przynajmniej nie przeszkadzaj. W innym wypadku o to ostatnie zadbamy my, Twój wybór - powiedział chłodno, w jego głosie można było wyczuć stal. Cały czas mierzył spokojnym wzrokiem strażnika, czekając na jego reakcję.
Słowa/Myśli


Styl walki


Umiejętności:
Pokaż/Ukryj:

Awatar użytkownika
Moeru
Posty: 2661
Rejestracja: czw, 17 lut 2011, 10:32
Płeć: Mężczyzna
Organizacja: ANBU
Wioska: Kumo-Gakure
Ranga: T. Chūnin
Wiek Postaci: 20
Siła: Ni Kaishi +
Wytrzymałość: San Kaishi
Szybkość: Yon Kaishi ++
Zręczność: San Kaishi
Kontrola Chakry: Ichi Kaishi
Zasoby Chakry: San Kaishi
Potencjał Genjutsu: Ichi Kaishi
Kontrola KG: Ni Kaishi
Kontrola Raiton: Ni Kaishi
Walka Wręcz: Ni Kaishi
KP: viewtopic.php?p=291918#p291918

Re: [SJE, JE, CE] Dwóch muszkieterów... i Nobu

Post autor: Moeru » pt, 15 lis 2019, 20:29

Na twoje krótkie pytanie, mężczyzna lekko pobladł. Zdawał sobie sprawę, że powinien mieć wszystko dopięte na ostatni guzik, a to, że coś mógł przeoczyć, nie dawało mu teraz spokoju. Domyślał się, że może się to dla niego źle skończyć. Gdyby tylko wiedział, że jest robiony w bambuko…
-Tak, tak, oczywiście. - Powiedział, szybciutko wpisując również i swoje nazwisko na kartce, po czym ci ją podał. -Tych ostatnich, co przyszli tu niedługo przed wami. Już się robi. - Wyjaśnił szybko, po czym kiwnął głową na twoje polecenie i ruszył obserwować. Widziałeś w jego oczach strach. Bał się o swoje życie, pozycje, czy cokolwiek innego, jednak gdyby nie ten strach, nie poszłoby ci tak łatwo. Teraz, gdy zostałeś sam, miałeś chwilę na przeszukanie biurka, na którym nic nie leżało, więc trzeba było zajrzeć głębiej. I faktycznie, jak tylko otworzyłeś drugą szufladę, tam znajdował się plik dokumentów, opisujący zamówienie na broń, wraz z datą. Szczegółowe informacje na temat ilości, na kiedy, oraz gdzie dostarczyć. Mogłeś to wszystko sobie posumować, ale czy było to konieczne? Rzuciła ci się bowiem jeszcze jedna informacja, która mogła okazać się dość kluczowa. Mianowicie, najbliższa dostawa miała zostać odebrana dokładnie następnego dnia. Z dokumentu dało się wyczytać, że odbiór następował równo co tydzień, o tej samej porze. Była tam też ilość broni, która starczyłaby spokojnie na cały oddział. Mieli skurkowańcy niezłe tempo. W każdym razie, nie mogłeś powiedzieć ile zostało wam dnia, lecz jak tu wchodziliście, zostawało wam kilka godzin słońca.
Drugi z was spierał się właśnie ze strażnikiem, który nie dał się zastraszyć i postanowił dopełnić swoich obowiązków, kimkolwiek jego rozmówca by nie był. Czy postąpił słusznie, można by dyskutować, jednak Yohei ładnie wytłumaczył mu, na czym stoi. Facet przez moment się zawahał, jednak jego wyraz twarzy szybko wrócił do poprzedniego stanu. Był bojowo nastawiony i ewidentnie nie zamierzał się poddać i dać ci za wygraną.
-Traktowani są wystarczająco dobrze, jak już powiedziałem. A z życiem to pożegnać się będziesz mógł jedynie ty, gdyż ja wypełniam swoje obowiązki jak mi polecono. Jeśli chcesz, doglądaj pracownikow, by nie zepsuli już żadnej sztuki. - Powiedział, po czym zrobił w tył zwrot i odszedł dziarskim krokiem. W tym czasie, zauważyłeś też szefa tej całej zgrai, który wcześniej rozmawiał z Nobu. Ten przysiadł sobie na kawałku kamienia i uważnie obserwował wszystkich, w tym waszą dwójkę, gdyż wasza rozmowa zaciekawiła znaczną większość. Gdy strażnik odszedł, przywódca powoli wstał i ruszył w twoją stronę.
-Powiedz mi. Co myślisz o tym człowieku? Nie wydał ci się jakiś podejrzany? - Zapytał bez ogródek.
Mowa | Myśli | Narracja | MG | Admin
Pokaż/Ukryj:
Wyprawa? Misja? Trening? Jakieś ważniejsze sprawy? Zapraszam na GG bądź PW!

Awatar użytkownika
Nobukazu Uchiha
Posty: 4256
Rejestracja: pn, 27 wrz 2010, 18:00
Płeć: Mężczyzna
Organizacja: fajna
Wioska: też fajna
Ranga: ta też fajna
Wiek Postaci: 21
Siła: San Kaishi
Wytrzymałość: San Kaishi ++
Szybkość: Yon Kaishi
Zręczność: San Kaishi +
Kontrola Chakry: San Kaishi
Zasoby Chakry: San Kaishi
Potencjał Genjutsu: San Kaishi
Kontrola KG: San Kaishi
Kontrola Katon: Ni Kaishi
Kontrola Raiton: Ni Kaishi
KP: viewtopic.php?p=4620#p4620
Kontakt:

Re: [SJE, JE, CE] Dwóch muszkieterów... i Nobu

Post autor: Nobukazu Uchiha » pt, 22 lis 2019, 16:12

Jutro... Mruknął pod nosem, gdy do jego ręki dostały się w końcu papiery niosące ze sobą jakieś informacje. Nie było tego zbyt dużo, jednak poszerzało to zakres wiedzy i możliwości samego Uchihy, które to mógłby wprowadzić podczas realizacji swojego planu. Planu... Z lekkim grymasem na twarzy, zamknął szufladę, po czym rozsiadł się wygodniej na fotelu i zaczął myśleć. Jego rozmówca już wcześniej opuścił "biuro" prawdopodobnie rozsiewając wokół niepewność, tak jak zakładał. Osoba jego pokroju wydawała się dość "wrażliwą" na niektóre sytuacje. Zwłaszcza jeśli chodzi o przejmowanie się swoim stołkiem jak i relacją z górą. Jeśli wszystko odpowiednio poprowadzi, zyska w nim potężnego sojusznika. Ludzie nie znają Nobukazu, czy też pana Yakushi, za którego to go biorą. Natomiast znają swojego lidera i to w jego imieniu będą skłonni walczyć, myśleć, podejmować działania. Kontrolowanie go, to tak naprawdę kontrolowanie całości kopalni... Przynajmniej tych którzy podążają za liderem. Z drugiej strony brak rozeznania się w terenie a przede wszystkim w ludziach, był poważnym problemem i przeszkodą której trzeba było się pozbyć jak najszybciej.
Minęło pare chwil nim Jounin wstał w końcu zza biurka i spokojnym krokiem zmierzył ku wyjściu. Nie śpieszył się, był opanowany a jednocześnie jego spojrzenie było nader skupione. Cały czas bowiem musiał robić minę do gry którą prowadził, dlatego nawet nie spojrzał się na strażników podczas ich wymijania. Był pewien że słyszeli przynajmniej większą część rozmowy.
Który to... Zapytał na głos o osobę dopisaną na końcu listy*, stojąc kawałek przed nimi, obserwując całą salę. Mimo iż pytanie było skierowane do nich, jego wzrok omiatał całą placówkę, starając się wyhaczyć nie tylko dziwne zachowania, ale również przyjrzeć się pracy Yoheia jak i przywódcy. Musiał z nim porozmawiać i to jak najprędzej, jednak zbytni pośpiesz mógłby wzbudzić wątpliwości. Nie miał zamiaru jednak marnować czasu a wykorzystać go by dowiedzieć się czegoś nowego.
Co o nim wiecie? Dodał, gdy uzyskał, jak mniemał, odpowiedź.


// czy w tych dokumentach nie było jakiegoś jego imienia czy coś? Listu skierowanego do KOGOŚ konkretnego? Męczy mnie to że cały czas nie wiem jak się nazywa ;-;
* chodzi mi o tego co niby wszystkich znał, ale nie napisałeś nazwisk ani nic
Don't wanna hear you calling out my name
I'm not here for fortune and fame
Instead, I'll fight knowing nobody knows my name
Obrazek
My foes are closing in and covering the sky,
but i wont turn my back tonight.
I'll stay... Until i taste the dirt of defeat someday.

info:
Pokaż/Ukryj:

Awatar użytkownika
Enji Nakahara
Posty: 1908
Rejestracja: śr, 1 kwie 2015, 09:01
Płeć: Mężczyzna
Wioska: brak
Ranga: Tokubetsu Chunin
Wiek Postaci: 64
Siła: Ni Kaishi
Wytrzymałość: Ni Kaishi
Szybkość: Ni Kaishi
Zręczność: Go Kaishi +
Kontrola Chakry: Ni Kaishi
Zasoby Chakry: Ni Kaishi
Potencjał Genjutsu: Ni Kaishi
Kontrola KG: Ni Kaishi
Kontrola Fūton: Ichi Kaishi
Kontrola Katon: Ichi Kaishi
Walka Wręcz: Ni Kaishi
KP: viewtopic.php?p=295725#p295725

Re: [SJE, JE, CE] Dwóch muszkieterów... i Nobu

Post autor: Enji Nakahara » sob, 30 lis 2019, 22:37

Rozmówca nieumarłego na moment się zawahał, jednak postanowił nie dawać za wygraną. Z bojowym nastawieniem odpyskował, zasłaniając się rozkazami. Cóż, postąpił zaskakująco racjonalnie, były rybolud nie podejrzewał, iż Ci ludzie mogą być tak zdyscyplinowani, zważywszy na to, iż wcześniej gdy ich śledził, nie raczyli nawet sprawdzić terenu. Nie dostrzegł również żadnych dowodów na to, by chatka znajdowała się pod jakś obserwacją, co znaczyło tyle, że jeśli ktoś by postanowił narobić kłopotów z zewnątrz, to ludzie w środku nie mieliby pojęcia co się dzieje. To wszystko jakoś nie pasowało bezimiennemu do hardego nastawienia strażnika. Czy aby na pewno szefem tutaj był osobnik rozmawiający z Nobu? Jegomość pilnujący niewolników nie powinien być chyba taki pewny siebie, skoro widział wcześniej, jak Yohei zwraca uwagę "szefowi". Oczywiście istaniało też prawdopodobieństwo, że koleś był głupi i faktycznie sytuacji do końca nie rozumiał, ale... trzeba było zalożyć najgorszy scenariusz. Zmarszczył brwi i westchnął, widząc jak mężczyzna odchodzi. Zastanawiał się przez chwilę, czy nie powinien był go zaatakować. Był szybki, na tak małym dystansie, atakując z zaskoczenia z pewnością by kompletnie zdominował mężczyznę, ale uznał, iż na ten moment lepiej się nie wychylać. W międzyczasie dostrzegł, iż "szef" wrócił z rozmowy z Nobu. Tego jeszcze nie było widać, ale jednoręki był zbyt dobry, by dać się podejść, więc się o niego nie martwił. Ruszył wolnym krokiem w stronę prawdopodobnego zarządcy, który, jak się wydawało, obserwował jego małą sprzeczkę, jednak przystanął, widząc że ten wstaje i sam się kieruje w jego stronę. Nieumarły skrzyżował ręce, robiąc niezadowoloną minę. O co mogło chodzić? Czy zarządca chcał się dowiedzieć, jaki był powód sprzeczki? Otworzył usta, jednak nie zdążył nic powiedzieć, gdyż mężczyzna zaczął bez ogródek. Jego słowa niezwykle zainteresowały Yohei'a. Sugerowały niepokój, czy był to element planu Nobu? W sumie, jakby nie patrzeć przed chwilą odbyli rozmowę w cztery oczy... Trzeba było wykorzystać okazję i spróbować ugrać coś dla jednorękiego towarzysza.
- Podejrzany? - rzucił połgłosem, po czym podrapał się po brodzie.
- Ciężko mi powiedzieć, kompletnie go nie znam... ale albo rozkazuje mu ktoś, kogo jeszcze nie poznaliśmy, albo jest wyjątkowo głupi - skwitował nieumarły, krzywiąc się w grymasie niezadowolenia. Nie chciał mówić zbyt dużo, "szef" musiał sam o tym wszystkim pomyśleć i umarlaka mogły go wprawić w jeszcze większy niepokój... albo też uspokoić. Jak sam w sumie zauważył, nie wiedział jeszcze zbyt dużo o tutejszych "zasadach", więc równie dobrze mógł kompletnie zdjąć podejrzenia ze strażnika, mówiąc zbyt dużo.
Pokręcił głową, po czym ruszył w stronę osłabłych niewolników, widząc kątem oka, iż w zasięgu wzroku pojawił się również Nobu. Ciężko było odczytać jego emocje, toteż nieumarły nie próbówał do niego na ten moment podchodzić. Miast tego postanowił "wycisnąć" ile się da z tych biednych ludzi. W tym celu zaczął ich instruować co mają robić, by oszczędzać jak najwięcej energii. Na broń dobrej jakości i tak nikt tutaj nie liczył, co można było zobaczyć na pierwszy rzut oka, a tak przynajmniej mieli większą kontrolę nad sytuacją. Nie chciał doprowadzić do śmierci tych ludzi, nim nie zamieniłby o tym słowa z Nobu.
Słowa/Myśli


Styl walki


Umiejętności:
Pokaż/Ukryj:

Awatar użytkownika
Moeru
Posty: 2661
Rejestracja: czw, 17 lut 2011, 10:32
Płeć: Mężczyzna
Organizacja: ANBU
Wioska: Kumo-Gakure
Ranga: T. Chūnin
Wiek Postaci: 20
Siła: Ni Kaishi +
Wytrzymałość: San Kaishi
Szybkość: Yon Kaishi ++
Zręczność: San Kaishi
Kontrola Chakry: Ichi Kaishi
Zasoby Chakry: San Kaishi
Potencjał Genjutsu: Ichi Kaishi
Kontrola KG: Ni Kaishi
Kontrola Raiton: Ni Kaishi
Walka Wręcz: Ni Kaishi
KP: viewtopic.php?p=291918#p291918

Re: [SJE, JE, CE] Dwóch muszkieterów... i Nobu

Post autor: Moeru » pn, 2 gru 2019, 00:01

Gdy nazwisko Watanabe padło na głos, Ci którzy cię usłyszeli oderwali się od swoich normalnych zadań i spojrzeli w stronę jednorękiego. Na większości twarzy malowała się ciekawość, gdzie może zmierzać to pytanie. Ci, którzy zapewne wiedzieli więcej, zbliżyli się w stronę Nobu również zaciekawieni.
-Pan Watanabe przewodzi transportem. Aktualnie nie ma go tutaj, przyjedzie po następną dostawę. - Odpowiedział jeden ze strażników, którzy znali tego mężczyznę. Wyrażali się o nim z szacunkiem, i powagą, na co od razu zwróciłeś uwagę. To nazwisko również pojawiło się kilkukrotnie w dokumentach, które przed chwilą oglądałeś, więc nie mógł być to nikt mało istotny w tym całym interesie. Dodatkowo pojawiło się również inne nazwisko, a dokładniej podpis. Takohashi, czy coś podobnego. Nie mogłeś dokładnie ocenić, gdyż odręczny popis był lekko zamazany przez zbyt szybkie pisanie.
W tym samym czasie Yohei skończył dyskusję ze strażnikiem, i podszedł do niego szef, który od razu wypalił z grubej rury. Na odpowiedź bezimiennego mężczyzna zmarszczył brwi, gdyż nie spodobało mu się opowiedziane zachowanie tego strażnika.
-Rozkazywał? Dziwne, dziwne.. Tak, trzeba mieć go na oku. - Powiedział i zamyślony poszedł gdzieś dalej, rozmawiając po cichu z kolejnymi osobami, lecz tego żaden z was już nie słyszał.
Sytuacja wyglądała obecnie tak, że Yohei gonił niewolników, pokazując im najlepsze metody wytwarzania oręża, a Nobu stał na środku sali obserwując zachowania wszystkich tu przebywających. Dziwnych zachowań nie było, no może poza tym strażnikiem, który starł się z Yoheiem, jednak obecnie wrócił do swoich zadań, już nikomu nie zawadzając. Szef chodził i rozmawiał z wybranymi osobami, zadając im prawdopodobnie, te same pytania. Ci, którzy wcześniej podeszli do Nobu, stali tam w dalszym ciągu, będąc ciekawym jak dalej potoczy się ta sprawa.

//Mam nadzieję, że o niczym nie zapomniałem xd
Mowa | Myśli | Narracja | MG | Admin
Pokaż/Ukryj:
Wyprawa? Misja? Trening? Jakieś ważniejsze sprawy? Zapraszam na GG bądź PW!

Awatar użytkownika
Nobukazu Uchiha
Posty: 4256
Rejestracja: pn, 27 wrz 2010, 18:00
Płeć: Mężczyzna
Organizacja: fajna
Wioska: też fajna
Ranga: ta też fajna
Wiek Postaci: 21
Siła: San Kaishi
Wytrzymałość: San Kaishi ++
Szybkość: Yon Kaishi
Zręczność: San Kaishi +
Kontrola Chakry: San Kaishi
Zasoby Chakry: San Kaishi
Potencjał Genjutsu: San Kaishi
Kontrola KG: San Kaishi
Kontrola Katon: Ni Kaishi
Kontrola Raiton: Ni Kaishi
KP: viewtopic.php?p=4620#p4620
Kontakt:

Re: [SJE, JE, CE] Dwóch muszkieterów... i Nobu

Post autor: Nobukazu Uchiha » śr, 4 gru 2019, 17:03

// a wiem jaka pora jest tej dostawy?

Uchiha spojrzał przed siebie, dalej obserwując całe zbiegowisko, po czym przytaknął delikatnie głową nim zaczął iść w stronę wszystkich. Dokładniej rzecz ujmując, zmierzał w kierunku Yoheia, którego to z daleka już dostrzegł a także wymianę słów między nim a paroma innymi przedstawicielami tegoż zgromadzenia. Mimo wszystko nie podszedł od razu do najemnika, a do osoby z którą to wcześniej wzdał się w małą sprzeczkę i chociaż sam Nobukazu nie był dokładnie jej świadkiem, to jednak zainteresowanie się kimś innym niż osobą z która przyszedł było jak najbardziej na miejscu w tychże okolicznościach.
Wszystko gotowe na jutro? Zapytał, spoglądając to na kowali to na kupę broni która leżała nieopodal. Wszak nie umiał z pamięci zliczyć wszystkiego co też leżało w okolicy żeby mieć dokładne czy też nie potwierdzenie że praca idzie jak należy. Ponadto wysławiał się pewnie i dość mocno, na tyle by sam Umarlak go usłyszał, a także dzięki temu dowiedział się o zdarzeniach które dość niedługo będą miały miejsce.
O której przybędą? Zapytał, jeśli wcześniej nie dowiedział się takiej informacji. Głos miał w tym momencie bardzo specyficzny z jednej strony nie za mocno ciekawski, a jednak chłodny i dominujący. Musiał pokazać swoją pozycję, gdyż nawet gdyby ci byli zdziwieni jego brakiem wiedzy na ten temat, by mogli odczuć że on jako ktoś ponad tym wszystkim po prostu miał głowę zajętą też ważniejszymi rzeczami i nie musiał zawsze wszystkiego wiedzieć o wszystkim. Czy inaczej, zawsze musiał ale nie zawsze musiał pamiętać. Miał jednak przedewszystkim nadzieję na dowiedzenie się kolejnego strzępka informacji a pro po nie tylko osoby która przyjdzie jutro po odbiór, ale również... W sumie czegokolwiek. Sposobu załadunku, transportu. Czy wymiana jest prowadzona na dole czy na górze, było bardzo wiele niejasnych rzeczy które musiał ustalić. Mógł oczywiście również decydować, jednak nie mógł zbytnio naginać struktur całej tej społeczności. Dlatego też póki co jedynie obserwował wszystko, słuchał wszystkich i wszystkiego doglądał. Szukając luk, wskazówek, zapisków czy strzepków rozmów mających podpowiedzieć mu cokolwiek.
Don't wanna hear you calling out my name
I'm not here for fortune and fame
Instead, I'll fight knowing nobody knows my name
Obrazek
My foes are closing in and covering the sky,
but i wont turn my back tonight.
I'll stay... Until i taste the dirt of defeat someday.

info:
Pokaż/Ukryj:

Awatar użytkownika
Enji Nakahara
Posty: 1908
Rejestracja: śr, 1 kwie 2015, 09:01
Płeć: Mężczyzna
Wioska: brak
Ranga: Tokubetsu Chunin
Wiek Postaci: 64
Siła: Ni Kaishi
Wytrzymałość: Ni Kaishi
Szybkość: Ni Kaishi
Zręczność: Go Kaishi +
Kontrola Chakry: Ni Kaishi
Zasoby Chakry: Ni Kaishi
Potencjał Genjutsu: Ni Kaishi
Kontrola KG: Ni Kaishi
Kontrola Fūton: Ichi Kaishi
Kontrola Katon: Ichi Kaishi
Walka Wręcz: Ni Kaishi
KP: viewtopic.php?p=295725#p295725

Re: [SJE, JE, CE] Dwóch muszkieterów... i Nobu

Post autor: Enji Nakahara » czw, 5 gru 2019, 09:11

Zajęty niewolnikami Yohei, usłyszał nagle stanowczy głos Nobu. Ten mówił na tyle głośno, że umarlak był w stanie wszystko usłyszeć i przy okazji dowiedzieć się czegoś nowego. Wychodziło na to, że już niedługo będzie dostawa... a z nią również mogą być kłopoty. Wszystko zależało od tego, kto z tą dostawą przybędzie. *W tym momencie dotarło do niego coś jeszcze. Wyostrzył zmysły i przygotował się na natychmiastową reakcję. Nobu mógł popełnić błąd. W sytuacji gdy "pan Yakushi" powinien był znać wszystkie szczegóły na temat jutrzejszej dostawy, takie pytanie mogło położyć ich małą konspirację. Oczywiście odpowiednią żonglerką słowną mógł ich wybronić w razie potrzeby, ale lepiej było być gotowym na wszystko.* By nie wzbudzać podejrzeń, dalej zajmował się niewolnikami, zastanawiając się jednocześnie nad możliwymi rozwiązaniami problemu z dostawą. Wszystko tak naprawdę zależało od tego, jak w ogóle przebiega cały ten proces. Jeśli udałoby im się to ustalić, to mieli dość czasu by znaleźć odpowiednie rozwiązanie. Czy Nobu miał jakieś pojęcie na ten temat? Yohei nie był w stanie określić, pozostało mu póki co czekać na informacje od niego.

//ogwiazdkowane - tylko w sytuacji gdy /Nobu powiedział wszystkie wypisane w swoim poście kwestie
Słowa/Myśli


Styl walki


Umiejętności:
Pokaż/Ukryj:

Awatar użytkownika
Moeru
Posty: 2661
Rejestracja: czw, 17 lut 2011, 10:32
Płeć: Mężczyzna
Organizacja: ANBU
Wioska: Kumo-Gakure
Ranga: T. Chūnin
Wiek Postaci: 20
Siła: Ni Kaishi +
Wytrzymałość: San Kaishi
Szybkość: Yon Kaishi ++
Zręczność: San Kaishi
Kontrola Chakry: Ichi Kaishi
Zasoby Chakry: San Kaishi
Potencjał Genjutsu: Ichi Kaishi
Kontrola KG: Ni Kaishi
Kontrola Raiton: Ni Kaishi
Walka Wręcz: Ni Kaishi
KP: viewtopic.php?p=291918#p291918

Re: [SJE, JE, CE] Dwóch muszkieterów... i Nobu

Post autor: Moeru » ndz, 8 gru 2019, 14:24

Termin dostawy zbliżał się coraz szybciej, a wy w dalszym ciągu mieliście bardzo mało informacji, o szczegółach. Póki co odgrywanie kogoś wysoko postawionego szło wam dobrze, jednak czy przybysze z transportem nie pokrzyżują wam planów? Tego nie mogliście wiedzieć. Problemem Nobu był fakt, iż nie było nawet słówka o godzinie, czy jakichkolwiek innych, bardziej szczegółowych informacji. Jedynie data, oraz ilość. Gdy padło pytanie, czy wszystko gotowe, jeden ze strażników odpowiedzialnych za kompletowanie zamówienia stanął na baczność i wyrzucił z siebie jednym tchem.
-Wszystko prawie gotowe! Kompletujemy ostatnie sztuki! Do jutra wszystko będzie gotowe! - Po czym odmeldował się i wrócił do swoich obowiązków. Większość broni została popakowana w skrzynie i ustawiona na środku pomieszczenia. Skrzyni było wiele, naprawdę wiele, oraz ciągle przybywało.
Praca kowali dobiegała końca, tak samo jak i ich życie. Jeden z ludzi, których pilnował Yohei, nagle zasłabł, zwalając się na stojącego obok towarzysza niedoli, a ten poleciał dalej, tworząc coś w rodzaju ludzkiego domino.
-Co tu się dzieje?! Wracać do pracy nieroby! Doprowadźcie ich do porządku! Jeszcze się z dostawą nie wyrobimy! - Znikąd nagle pojawił się szef, który zmienił swoje nastawienie o sto osiemdziesiąt stopni. Zapewne stres jutrzejszą dostawą zaczynał działać ze zdwojoną siłą, więc nie przejmował się już do kogo mówi, o ile nie był to "pan Yakushi".
-Wszystko ma być dopięte na ostatni guzik, do roboty! - Zawołał tym razem do wszystkich, po czym wrócił do Nobu i skinął do niego głową. -Przepraszam, zapewniam, że nie będzie żadnych opóźnień. - Powiedział.
I już wszystko byłoby dobrze, gdyby nie kolejne pytanie jednorękiego. O której? Przynajmniej połowa strażników odwróciła się w stronę pana Yakushi, niektórzy nawet zaczęli marszczyć brwi. Najgorzej jednak było z szefem, który zmarszczył brwi, przełknął ślinę i zwrócił się do Nobu.
-Przepraszam, ale czy mógłby mi pan przypomnieć żółty kod? - Zapytał powoli.
Mowa | Myśli | Narracja | MG | Admin
Pokaż/Ukryj:
Wyprawa? Misja? Trening? Jakieś ważniejsze sprawy? Zapraszam na GG bądź PW!

Awatar użytkownika
Nobukazu Uchiha
Posty: 4256
Rejestracja: pn, 27 wrz 2010, 18:00
Płeć: Mężczyzna
Organizacja: fajna
Wioska: też fajna
Ranga: ta też fajna
Wiek Postaci: 21
Siła: San Kaishi
Wytrzymałość: San Kaishi ++
Szybkość: Yon Kaishi
Zręczność: San Kaishi +
Kontrola Chakry: San Kaishi
Zasoby Chakry: San Kaishi
Potencjał Genjutsu: San Kaishi
Kontrola KG: San Kaishi
Kontrola Katon: Ni Kaishi
Kontrola Raiton: Ni Kaishi
KP: viewtopic.php?p=4620#p4620
Kontakt:

Re: [SJE, JE, CE] Dwóch muszkieterów... i Nobu

Post autor: Nobukazu Uchiha » ndz, 8 gru 2019, 17:04

// kocham cie mołeru, za długo spokojnie było xd

Do tej pory wszystko szło spokojnie prawda? Może nawet zbyt spokojnie co tylko sprawiało że z każdym kolejnym momentem coraz łatwiej było o potknięcia, a takie też miał zaliczyć Uchiha już za chwilę. Szef całego tego zbiegowiska latał jak oszalały i popędzał wszystkich, nie zważając nawet na stan robotników. Nobukazu nie był z tego zbytnio zadowolony, jednak w tym momencie jego cel uświęcał środki także poświęcenie paru pachołków jeśli to było NIEZBĘDNE, niestety musiało być wliczone w straty. A przynajmniej w tym momencie nie widział innego wyjścia. W tymże również momencie nastąpiła rysa w jego zagraniu. Pytanie które zadał, odchodząc już od swojego towarzysza, przywódcy tej całej bandy. Tak prosta rzecz która mógł zadać nieco inaczej patrząc na okoliczności, jednak zwyczajnie w świecie nie spodziewał się również aż takiej reakcji. Słaba pamięć? Zdziwienie? Może, jednak nie nagłe zbiegnięcie się prawie wszystkich oczy w jego kierunku. Uchiha odwrócił się do rozmówcy mając praktycznie śmierć w oczach. Tłumaczyć się? Podawać jakieś hasła? On? Pan YAKUSHI? On miałby się poddawać czemukolwiek? Jego twarz była co prawda spokojna, jednak jego twarz wyrażała wszystko. Bardzo powolnym krokiem zaczął iść w kierunku "przywódcy" cały czas mierząc go spojrzeniem. Powietrze delikatnie wydobyło się z jego ust nim zaczął mówić ponownie.
- Mam nadzieję że Watanabe ma ze sobą mądrzejszych ludzi. Odpowiedział chłodno, całkowicie pomijając pytanie swojego rozmówcy. Zdanie to bowiem było tak przebiegłe w swojej prostocie że ponownie wkładało w głowę rozmówcy jedynie to czego najbardziej się obawiał, bądź co najbardziej chciał usłyszeć. Jego prawdopodobne powiązanie z ludźmi którzy się tu pojawili, a którzy zamęczają pracowników i tworzą broń złej jakości sugerowało iż "Yakushi" doskonale zdawał sobie sprawę z całej sytuacji a jedynie pytał o wszelkie przypuszczenia czy informacje które mogły go ominąć pod nieobecność takie jak opóźnienia czy inne umowy zawarte między liderami w związku z towarzystwem równie niekompetentnych osób jak ci znajdujący się tutaj. Ponadto sam szef mógł poczuć się niepewnie kiedy Uchiha wspomniał o innych pracownikach którzy... Kto wie? Może mieliby zastąpić niektóre osoby tutaj? Ponadto kolejna możliwa interpretacja. Hasło o żółty kod. Czy ono w ogóle istniało? Jeśli tak, nacisk na "mądrzejsze osoby" mógł sugerować iż tak głupie pytanie mógł mu zadać jedynie debil. Jeśli nie istniało? Wtedy "tylko debil" mógłby go zapytać o hasło które nie istnieje. Pokrętna logika, wpasowanie wielu możliwych interpretacji w jedno proste zdanie, a które to mogło zaważyć o wszystkim co udało im się osiągnąć do tej pory... Z drugiej strony miał jeszcze zawsze do dyspozycji Yoheia i cały plan B, jednak to wszystko byłoby kwestią tego jak tenże postanowi zareagować.
Don't wanna hear you calling out my name
I'm not here for fortune and fame
Instead, I'll fight knowing nobody knows my name
Obrazek
My foes are closing in and covering the sky,
but i wont turn my back tonight.
I'll stay... Until i taste the dirt of defeat someday.

info:
Pokaż/Ukryj:

Awatar użytkownika
Enji Nakahara
Posty: 1908
Rejestracja: śr, 1 kwie 2015, 09:01
Płeć: Mężczyzna
Wioska: brak
Ranga: Tokubetsu Chunin
Wiek Postaci: 64
Siła: Ni Kaishi
Wytrzymałość: Ni Kaishi
Szybkość: Ni Kaishi
Zręczność: Go Kaishi +
Kontrola Chakry: Ni Kaishi
Zasoby Chakry: Ni Kaishi
Potencjał Genjutsu: Ni Kaishi
Kontrola KG: Ni Kaishi
Kontrola Fūton: Ichi Kaishi
Kontrola Katon: Ichi Kaishi
Walka Wręcz: Ni Kaishi
KP: viewtopic.php?p=295725#p295725

Re: [SJE, JE, CE] Dwóch muszkieterów... i Nobu

Post autor: Enji Nakahara » ndz, 8 gru 2019, 19:56

Zaczął się mały spektakl. Na pytanie Nobu, strażnicy zaczęli uwijać się niczym mrówki i po chwili powstał ciągle rosnący stos spakowanej broni. Jak się jednak okazało, nieumarły nie miał czasu się temu przyglądać. Stało się to czego się obawiał i niewolnicy zaczęli padać, jeden po drugim, tak jakby osłabnięcie jednego zabrało resztki sił całej grupie. Bezimienny zaklął pod nosem, po czym nie czekając nawet na polecenie szefa, rzucił się sprawdzać stan wymęczonych mężczyzn. Miał świadomość że nic z tego nie będzie, ale cóż mógł poradzić? Trzeba było przynajmniej udawać, że robi co w jego mocy, by postawić ich na nogi. W tym samym czasie jednak padło niezręczne pytanie jednorękiego, które zmroziło mu krew w żyłach. Gotowy na ewentualną reakcję, dalej klęczał przy niewolnikach, odwrócony tyłem do całej akcji. Czy Nobu planował się wyłgać? Czy może chciał zakończyć tę farsę? Yohei musiał czekać i wierzyć, że w razie czego nadejdzie jakiś sygnał. I nadszedł. Po chwili dobiegł go gniewny głos towarzysza, który sprytnie starał się zasugerować przywódcy, że ten nie zwrócił uwagi na dość istotny szczegół. Problem był taki, że wciąż byli w zbytnim centrum uwagi i padło niewygodne pytanie. Yohei zagryzł wargi, po czym złożył ostrożnie pieczęc tygrysa, nachylając się bardziej nad jednym z niewolników. Stał tyłem do wszystkich, więc liczył na to że nikt nie zwróci uwagi na ten króciutki moment. Słowa jednorękiego już przebrzmiały, trzeba było odwrócić uwagę bandziorów od nich samych, tak żeby się za długo nad tym nie zastanawiali. Skoncentrował się i wysłał delikatny impuls, za pomocą którego chciał wysadzić najdalsze notki - te znajdujące się przy wejściu do podziemi. Kości został rzucone, reszta należała do Nobu.

Pokaż/Ukryj:
Słowa/Myśli


Styl walki


Umiejętności:
Pokaż/Ukryj:

Awatar użytkownika
Moeru
Posty: 2661
Rejestracja: czw, 17 lut 2011, 10:32
Płeć: Mężczyzna
Organizacja: ANBU
Wioska: Kumo-Gakure
Ranga: T. Chūnin
Wiek Postaci: 20
Siła: Ni Kaishi +
Wytrzymałość: San Kaishi
Szybkość: Yon Kaishi ++
Zręczność: San Kaishi
Kontrola Chakry: Ichi Kaishi
Zasoby Chakry: San Kaishi
Potencjał Genjutsu: Ichi Kaishi
Kontrola KG: Ni Kaishi
Kontrola Raiton: Ni Kaishi
Walka Wręcz: Ni Kaishi
KP: viewtopic.php?p=291918#p291918

Re: [SJE, JE, CE] Dwóch muszkieterów... i Nobu

Post autor: Moeru » pt, 13 gru 2019, 23:08

Praktycznie nikt nie chciał się narażać, jednak prawdopodobnie wszyscy byli zainteresowani tym, co działo się na środku pomieszczenia. Twoje pytanie, oraz następne, zadane przez przywódcę, mogło zwiastować niezła historię. Główny zainteresowany przełknął ciężko ślinę, gdy padła odpowiedź Nobu wraz z morderczym spojrzeniem. Gdy zbliżyłeś się do mężczyzny, ten jednak postanowił pociągnąć swoją zagrywkę, wytrzymując twoje spojrzenie.
-Mimo to, zgodnie z zasadami, prosiłbym o ukazanie pieczęci. - Odpowiedział krótko i dość pewny siebie. Jednakże czuć było w jego głosie strach, wahanie i odrobinę niepewności, czy aby na pewno postępuje słusznie. Jego decyzja spotkała się z dość mieszaną reakcją pozostałych znajdujących się w pomieszczeniu. Kilku wydało dziwny odgłos niedowierzania, a atmosfera zagęściła się tak, że można było ciąć ją nożem. Wszyscy zamilkli, nikt się nie ruszał, każdy czekał na to, co wydarzy się za chwilę. Jednak zupełnie nikt, poza jedną osobą, nie spodziewał się… eksplozji! A dokładniej wstrząsów, spowodowanych wybuchem wgłąb korytarza. W tym momencie wszyscy, co do jednego, zwrócili się w stronę korytarza, skąd też przyszliście.
-Co to kurwa było?! - zawołał jeden ze strażników, który stał najbliżej wejścia i odczuł to najmocniej. Momentalnie przy nim znalazło się kilku innych, którzy wyposażyli się w broń, gotowi do odparcia potencjalnego wroga, który wdziera się tu siłą. Nobu zauważył, że przywódca również na moment zmienił swój obiekt zainteresowania, jednak co jakiś czas spoglądał kątem oka na Uchichę i czekał, czy ten wypełni jego prośbę.
W tym czasie, dwójka strażników ruszyła wgłąb korytarza by sprawdzić, co się tak właściwie stało, a sześciu obstawiło drzwi wejściowe, na wypadek gdyby faktycznie pojawił się wróg. Każdy uzbrojony był po zęby, rzemieślnik widział, że był to sprzęt wysokiej klasy.
Mowa | Myśli | Narracja | MG | Admin
Pokaż/Ukryj:
Wyprawa? Misja? Trening? Jakieś ważniejsze sprawy? Zapraszam na GG bądź PW!

Awatar użytkownika
Nobukazu Uchiha
Posty: 4256
Rejestracja: pn, 27 wrz 2010, 18:00
Płeć: Mężczyzna
Organizacja: fajna
Wioska: też fajna
Ranga: ta też fajna
Wiek Postaci: 21
Siła: San Kaishi
Wytrzymałość: San Kaishi ++
Szybkość: Yon Kaishi
Zręczność: San Kaishi +
Kontrola Chakry: San Kaishi
Zasoby Chakry: San Kaishi
Potencjał Genjutsu: San Kaishi
Kontrola KG: San Kaishi
Kontrola Katon: Ni Kaishi
Kontrola Raiton: Ni Kaishi
KP: viewtopic.php?p=4620#p4620
Kontakt:

Re: [SJE, JE, CE] Dwóch muszkieterów... i Nobu

Post autor: Nobukazu Uchiha » sob, 14 gru 2019, 11:39

Wszyscy mogli poczuć napięcie unoszące się w powietrzu podczas rozmowy między Uchihą a zarządcą kopalni. Jeden oskarżał drugiego mimo że tak naprawdę mógł popełniać najgorszą rzecz w swoim życiu i jak ten sądził, również ostatnią. Być może i ich rozmowa trwałaby znacznie dłużej i przyspożyłaby jeszcze większej ilości problemów gdyby nie plan B uaktywniony w odpowiednim miejscu i odpowiednim czasie, może tylko delikatnie za późno w stosunku do tego by przerwać jakiekolwiek rozmowy.
Sprawdzić to! Krzyknął Nobukazu, machnąwszy ręką w kierunku odgłosu, dając jasne polecenie mimo że tak naprawdę być może i nikt go nie potrzebował. Musiał pokazać że to on tutaj rządzi nie ważne co kto miałby sobie pomyśleć. Strażnicy pieczołowicie wykonywali swoje polecenia, jednak kiedy Nobukazu zauważył ich "rozkład sił" podczas tego, krzyknął ponownie, zwracając ich uwagę na siebie. Następnie pokazał dwa palce i skinięciem głowy wskazał na wejście, mając na celu by JESZCZE dwójka strażników wyruszyła rozeznać się w tym co się dzieje, samemu zaś po tym wyciągając swoją katanę spod płaszcza. Pomysł wydawał się trafiony, jako że pojedyncza dwójka miała niemalże marne szanse na przeżycie, gdyby to był prawdziwy atak, zaś on chciał się pozbyć z pola jak największej ilości oczu. Co nie przeszkadzało sądzić innym w tym że ma najwidoczniej racje. A przynajmniej powinien mieć.
Wzrok kapitana wciąż go nie opuszczał. Było widać że jest przerażony ale jednak spełnia się w swojej roli, za co być może i normalnie dostałby namiastkę pochwały gdyby nie to że los chciał iż Jounin stał po drugiej stronie barykady zwanej wojną.
Ale może nie było dalszej potrzeby rozmów na ten temat? To stwierdziła by mina głównodowodzącego. Podczas wyciągania miecza bowiem spod płaszcza, musiało stać się oczywiste iż Nobukazu... Nie posiada lewej ręki. Odsunięta poła, powinna jasno pokazywać zwisające luźno rękawy NAWET JEŚLI WCZEŚNIEJ tego jakimś cudem nie zauważył. Zmierzając w niedokońća jego kierunku, ale jednak obok spojrzał się na niego a następnie przeniósł wzrok dalej, na miejsce całej sytuacji tylko po to by... No właśnie.

Jeśli widział wzrok wyrażający skruchę, skierowany na kikut, wtedy nie reagował, gdyż uznał że jego myśli same zaprowadzą przywódcę do kojca i posłucu z powrotem u "Pana Yakushiego". On miałby się komuś tłumaczyć? Kim że jest ten przywódca żeby sobie kpić tak z niego i śmieć go wypytywać o jakieś dziwne rzeczy... Jeśli jednak ten śmiał dalej wtykać nosa w nie swoje sprawy... Jounin nie był najwolniejszy na świecie i zdawał sobie z tego sprawę. Dodatkowo wykorzystując element zaskoczenia (mijania go najzwyklejszego) oraz teoretycznego braku uwagi, zwyczajnie w świecie wykonywał cięcie skierowane ku nadgarstkowi bądź też całej ręce (w zależności od uzbrojenia, pozycji i możliwości) chcąc najzwyczajniej w świecie odciąć swojemu romówcy rękę z pieczęcią, mając nadzieję na usłyszenie cichego lecz satysfkakcjonującego plaśnięcia. Dopiero potem, patrząc się na niego z morderczym spojrzeniem, rzucił zimne Tutaj leży. Nim ze wzrokiem pogardy minął go by samemu "doglądać sytuacji", kiwnąwszy również głową na Yoheia gdy, prawdopodobnie, go mijał. ( nie wiem jak dokłądnie stoimy w sumie).
Dobroć wujka Nobukazu. A mógł zabić.
O czym zresztą wiedziała sama ofiara.

Użyty miecz: Katana Masutāburēdo
Don't wanna hear you calling out my name
I'm not here for fortune and fame
Instead, I'll fight knowing nobody knows my name
Obrazek
My foes are closing in and covering the sky,
but i wont turn my back tonight.
I'll stay... Until i taste the dirt of defeat someday.

info:
Pokaż/Ukryj:

Awatar użytkownika
Enji Nakahara
Posty: 1908
Rejestracja: śr, 1 kwie 2015, 09:01
Płeć: Mężczyzna
Wioska: brak
Ranga: Tokubetsu Chunin
Wiek Postaci: 64
Siła: Ni Kaishi
Wytrzymałość: Ni Kaishi
Szybkość: Ni Kaishi
Zręczność: Go Kaishi +
Kontrola Chakry: Ni Kaishi
Zasoby Chakry: Ni Kaishi
Potencjał Genjutsu: Ni Kaishi
Kontrola KG: Ni Kaishi
Kontrola Fūton: Ichi Kaishi
Kontrola Katon: Ichi Kaishi
Walka Wręcz: Ni Kaishi
KP: viewtopic.php?p=295725#p295725

Re: [SJE, JE, CE] Dwóch muszkieterów... i Nobu

Post autor: Enji Nakahara » sob, 14 gru 2019, 17:32

Akcja przebiegła błyskawicznie. Ludzie zareagowali na szczęście tak jak zakładał i do kopalni wdarł się chaos. Część strażników ruszyła, by sprawdzić co się wydarzyło, jednak większość została w pogotwiu, szykując się na ewentualny atak oponenta. Nieumarły też się zerwał, tak dla niepoznaki i podbiegł po łuk zostawiony pod ścianą przez jego "czeladnika". Podniósł broń, trzymając ją w pogotowiu w lewej ręce, po czym przerzucił wzrok na Nobu, rychło w czas by zobaczyć, jak ten atakuje kataną szefa, który odważył się wciąż kwestionować jego autorytet. Stanął twardo z bronią w pogotowiu, skierowany w stronę wejści do jaskini, cały czas gotów zareagować. Zaczynał się punkt kulminaycjny i Nobu zagrał swoją rolę doskonale. Nie powinien był dawać sobie wchodzić na głowę, jednocześnie nie mógł jej tracić i powinien był przejąć dowodzenie - wszystko wypadało naprawdę dobrze. Ale wciąż nie mieli dokładnego oglądu sytuacji, więc nie było wiadomo co dalej się stanie. W razie gdyby przeciwnicy olali rozkazy Nobu i przestali mu ufać, Yohei składa kolejną pieczęć tygrysa, wysadzając notki najbliżej wyjścia do chatki, tak by spróbować ponownie skupić ich uwagę na "domniemanym" ataku. To powinno było też przysypać, bądź też zasypać drogę strażnikom, którzy już pobiegli (o ile w ogóle mogę to zrobić przez cooldown, jeśli nie mogę to akcji nie było). Następnie błyskawicznie sięga do kołczanu i naciąga cięciwę, "ładując" strzałę. Wzrok koncentruje na wejściu do "pomieszczenia", jakby wypatrywał wroga, jednak kątem oka cały czas obserwuje sytuacje, tak by w razie czego posłać strzałę w udo najbliższego z przeciwników.
- Co wy wyprawiacie, nie pomyliliście przeciwnika, to bunt!? - wrzasnął oburzony, naciągając ponownie łuk (rzecz jasna, chyba nie muszę tego pisać, jak ruszą do ataku, to strzelam tak szybko jak mogę, a... mogę szybko, celując głównie w nogi, tak by uniemożliwić im sprawne poruszanie się xD)
Pokaż/Ukryj:
Słowa/Myśli


Styl walki


Umiejętności:
Pokaż/Ukryj:

ODPOWIEDZ

Wróć do „Tetsu no Kuni”