Klasa numer 1.

Awatar użytkownika
Baku
Posty: 309
Rejestracja: wt, 23 sty 2018, 05:46
Płeć: Mężczyzna
Ranga: Genin
Wiek Postaci: 25
Siła: Ichi Kaishi
Wytrzymałość: Ichi Kaishi
Szybkość: Ichi Kaishi
Zręczność: Ichi Kaishi
Kontrola Chakry: Ichi Kaishi
Zasoby Chakry: Ichi Kaishi
Potencjał Genjutsu: Ichi Kaishi
Kontrola KG: Ichi Kaishi
Kontrola Raiton: Ichi Kaishi
Walka Wręcz: Ichi Kaishi
KP: viewtopic.php?p=267427
Lokalizacja: Dziki Wschód

Re: Klasa numer 1.

Post autor: Baku » czw, 3 sty 2019, 19:17

Prawidłowe wykonanie techniki zainspirowało mnie, do nauki kolejnych taijutsu. Z dynamicznym wejściem nie miałem nawet najmniejszych problemów, technika przypadła mi cholernie do gustu, czego nie można było powiedzieć o 1000' lat bólu. Obserwując ilustrację nie od razu zajarzyłem, o co w niej chodzi, ale gdy już to się stało, zacząłem się zastanawiać, czy to nie był przypadkiem jakiś żart. Nie zamierzałem wciskać palców w tyłek przeciwnika. W następnej kolejności złapałem się za techniki iluzoryczne. Do Utsusemi potrzebowałem pieczęci i przypomnienia sobie, jak manipulować chakrą. Wykonywanie pieczęci było dla mnie cholernie kłopotliwe. Jedną to jeszcze szło wykonać, ale jak w grę wchodziło kilka? To zabierało za dużo czasu, dlatego nie sądziłem, bym w przyszłości miał się skupiać na technikach ich wymagających. Z chakrą o dziwo nie miałem żadnych problemów. Dość prędko udało mi się sprawić, by nauczyciel zareagował po tym, jak wytworzyłem w jego umyśle dźwięk, którego słyszałem podczas mojego pierwszego uwolnienia wybuchu. Do latarki nawet nie podchodziłem, uznając tą technikę za głupią i niepotrzebną, podobnie z resztą jak wspominane wcześniej Sennen Goroshi. Przez ninjutsu przeszedłem jak burza. Aż mnie dziw złapał, że obyło się bez jakichkolwiek komplikacji, co podniosło nieznacznie moją pewność siebie. Po tym, jak wszystko zaliczyłem, usiadłem przy ścianie z głową skierowaną w dół, głośno przy tym dysząc. Musiałem się zgodzić z mistrzem w kwestii mojej wytrzymałości. Choć pracowałem do tej pory bardzo ciężko, dając z siebie wszystko, uczucia jakie teraz mi doskwierały, były mi całkowicie obce. Gdy mnie poklepał po ramieniu i doradził, uśmiechnąłem się delikatnie pod nosem i odparłem mu krótko.

- Rozumiem.

Ostatnie wdechy były bardzo głębokie, ale powoli stawały się coraz spokojniejsze. Sugestia nauczyciela, by popracować nad swoją sprawnością była bardzo kusząca, ale na to będę miał jeszcze czas. Podnosząc się z miejsca, ruszyłem w kierunku tablicy z ilustracjami technik. Tym razem interesowała mnie bardziej metoda przygotowawcza, niżeliby efekt końcowy. W trakcie analizy, zacząłem mówić.

- Przepraszam mistrzu, ale chciałbym teraz skupić się na czymś istotniejszym. Choć pomyślnie udało mi się wykonać techniki bazujące na chakrze, wciąż mam poważnie problemy z jej kontrolą. Póki jestem w akademii, chciałbym wyzbyć się swoich problemów, by nie przeszkadzały mi one w przyszłości.

Mając na uwadze ostatnie słowa dziadka, bym nie afiszował się swoim "darem", wstrzymałem się z powiedzeniem nauczycielowi o moim wybuchowym uwolnieniu. Każde jutsu w mniejszym lub większym stopniu wymagało kontroli chakry, dlatego pomyślałem, że to od niej powinienem zacząć. Do tej pory bałem się z niej korzystać, w głowie cały czas mając obraz swojej kontuzji, ale czas z tym skończyć. Jeżeli już miałem spełnić swoje ambicje, powinienem odsunąć lęk na bok. Mój nauczyciel stale mnie obserwował, dzięki czemu miałem pewność, że w przypadku jakichkolwiek problemów, ruszy mi na pomoc. To podnosiło mnie na duchu.

Ponownie usiadłem przy ścianie, tym razem po turecku, zamykając oczy. Próbowałem sobie przypomnieć słowa dziadka, tłumaczącego terminologię chakry. Wszystko zaczynało się w głowie i niczym układ krwionośny, roznosiło się po całym ciele. Dla takich starych koni jak ja, trening pobudzenia chakry był wyjątkowo ciężki, ponieważ większość shinobi miało styczność z tą energią już za dzieciaka, a że ich wyobraźnia była wtedy całkiem bujna, rozwój im sprzyjał. Na szczęście ten etap mam już za sobą, warto więc skupić się na tym, co jest teraz. W pierwszej kolejności próbowałem ustabilizować swoje tempo oddechu. Wykonanie tych wszystkich technik i treningów w tak krótkim czasie dało mi trochę w kość, ale znosiłem jakoś ten ciężar. Odrzucając twarde przemyślenia i świadomość obecności miejsca mojego pobytu, usiłowałem za pomocą wyobraźni wykreować sobie obraz chakry, przepływającej przez mój organizm. Czym dłużej próbowałem tego dokonać, tym o dziwo byłem bardziej przemęczony zupełnie, jakby mój trening fizyczny stale trwał. Wyodrębnianie energii z ciała było cięższe, niż się spodziewałem, ale nie dawałem za wygraną i robiłem po prostu swoje. Jeszcze do niedawna nie wierzyłem w te wszystkie bajeczki o mocach, fruwających, czy znikających ludziach, a dziś sam byłem częścią tej bajki .. co za ironia. Po paru chwilach w końcu dostrzegłem coś, co utożsamiłem ze swoją mocą. Było to słońce, wokół którego wiernie krążyły chmury.
(*) Owe chmury przedstawiały mi wspomnienia, które budziły we mnie silne uczucia. Wspaniałe chwile z rodzicami, gdy jeszcze wszystko było takie, jakie być powinno; nauki i historie dziadków; wygłupy z kolegami i ganianie za dziewczynami. Czasem chciałoby się do tego wszystkiego powrócić, ale człowiek już tak ma, że dopiero po stracie zaczyna wszystko doceniać. Wtem ukazało mi się wydarzenie z tego pamiętnego dnia, gdy po raz pierwszy użyłem Bakutona. Wizja była niewyraźna, sylwetki przypominały poruszające się na niebie cienie, a jednak doskonale zdawałem sobie sprawę z tego, co dokładnie widziałem. Jeden z tych cieni, był mną. W chwili uderzenia przez krótki moment zyskałem kolor słońca, w dodatku wcale ciemniej przy tym nie świeciłem. Po tym wspomnienia zniknęły, a chmury ponownie wyglądały, jak .. chmury. Pozostawało pytanie, co wizja miała mi przedstawić? Spojrzałem na nauczyciela zmęczonym wzrokiem. W trakcie medytacji, moja energia zachowywała się nieprzewidywalnie, raz wzburzając się, raz uspokajając. Doskonale uosabiało to jej wybuchową naturę. Minie trochę czasu, zanim ją w pełni opanuję, ale na chwilę teraźniejszą cieszyłem się z faktu, że byłem jej świadomy, zaakceptowałem ją i nie byłem pewny, czy przypadkiem lęk .. nie przeistoczył się w szacunek.

// Trening Kontroli Chakry
Słowa / Myśli i działania / Autor i czwarta ściana

Awatar użytkownika
Shisetsu Jigoku
Posty: 5402
Rejestracja: czw, 8 paź 2015, 17:45
Płeć: Mężczyzna
Organizacja: Wasure Akuma no Ken
Wioska: Ishi
Ranga: Nukenin C+
Wiek Postaci: 16
Siła: San Kaishi ++
Wytrzymałość: Ni Kaishi
Szybkość: Ni Kaishi
Zręczność: Ni Kaishi +
Kontrola Chakry: San Kaishi
Zasoby Chakry: San Kaishi
Potencjał Genjutsu: Ichi Kaishi
Kontrola KG: Ni Kaishi ++
Kontrola Doton: Ichi Kaishi
Walka Wręcz: Ni Kaishi
KP: viewtopic.php?f=36&t=11818&p=281853#p281853

Re: Klasa numer 1.

Post autor: Shisetsu Jigoku » czw, 3 sty 2019, 21:26

//Trening ofc zaliczam. Aczkolwiek było trochę lania wody, jak trenujesz KC, warto skupić się na jej przepływie w ciele lub opisywać jak wykonujesz techniki Ninjutsu coś w ten deseń. Ale jest good.

Nauczyciel uszanował Twoją prośbę i bacznie obserwował Twoje poczynania, gdy zakończyłeś trenowanie ten zwrócił się do Ciebie wyjmując z kieszeni kawałek papieru. Bardzo dobrze chłopcze, podoba mi się to, że idziesz własnymi drogami i sam ustalasz nad czym winien jesteś popracować. To cecha dobrego Shinobi. Nie będę przeciągał, i tutaj Cię opuszczę. Zrozumiesz wszystko za chwilę! Ha, ha, ha! A teraz trzymaj się twardo na ziemi bo możesz odlecieć. Jeżeli wiesz co mam na myśli... tak czy siak powodzenia! W tym momencie mężczyzna znikł, a Ty nawet nie mrugnąłeś. Nie było go w sali. Zajrzałeś na kawałek papieru, była to mapa z zaznaczanym miejscem w dokach w kiri. Widniał tam także napis. Godzina dwunasta, nie spóźnij się Shounen!

// Egzamin
Obrazek
Pokaż/Ukryj:
Ogrom Czakry, Demoniczny Skryba.
Perswazja 2
Sztuka kamuflażu 2
Szybkie pieczęci 2
Wytrzymałość psychiczna 2
Pieczętowanie 2

Awatar użytkownika
Aian
Posty: 8
Rejestracja: ndz, 5 kwie 2020, 14:28
Płeć: Mężczyzna
Kontrola Chakry: Zero Kaishi +
Zasoby Chakry: Zero Kaishi +
KP: viewtopic.php?f=36&t=12877

Re: Klasa numer 1.

Post autor: Aian » wt, 7 kwie 2020, 18:03

- 1 jeeej....
Widcznie leko pewnym głosem zakończył swoje zdanie. Szarpiąc się w strone sali nr.1 spodziewał się może kogoś kto nie będzie go denerwował cały czas, żeby jakoś przeżyć. Kiedy zobaczył zarys odrazu zrobił jakąś ślimaczą mine odrazy, na szczęście szybko się wyprostował i chyba nikt nie widział tej chwili słabości. Starcie się z kimś innym spowodowało u niego bóle na żołądku, wraz z obrotem innej osoby w pokoju on już całkowicie stracił ślady po jakieś masce od złego samopoczucia i zaczął iść w stronę okna by je odsunąć i móc zaczerpnąć trochę powietrza. Z twarzy wyglądał jak go opisują...
Obrazek

Używa w medytacji swojej natury w aryzmie, żeby zadać cios jako serie skoków i morderczych rzutek, po czym algorytm chwytajacy się kończy. i zadaje zawsze wtedy ponowny cios bardzo szybko.

Awatar użytkownika
Shisetsu Jigoku
Posty: 5402
Rejestracja: czw, 8 paź 2015, 17:45
Płeć: Mężczyzna
Organizacja: Wasure Akuma no Ken
Wioska: Ishi
Ranga: Nukenin C+
Wiek Postaci: 16
Siła: San Kaishi ++
Wytrzymałość: Ni Kaishi
Szybkość: Ni Kaishi
Zręczność: Ni Kaishi +
Kontrola Chakry: San Kaishi
Zasoby Chakry: San Kaishi
Potencjał Genjutsu: Ichi Kaishi
Kontrola KG: Ni Kaishi ++
Kontrola Doton: Ichi Kaishi
Walka Wręcz: Ni Kaishi
KP: viewtopic.php?f=36&t=11818&p=281853#p281853

Re: Klasa numer 1.

Post autor: Shisetsu Jigoku » wt, 7 kwie 2020, 18:34

Czyżby fobia społeczna tliła się w Twoim wnętrzu czy może po prostu miałeś faktycznie zły humor. Tak naprawdę tylko Ty znałeś prawdę, wchodząc do środka zignorowałeś nauczyciela który się zwrócił bezpośrednio do Ciebie. Mężczyzna nie powiedział nic więcej jedynie obserwował Twoje działania. Gdy otworzyłeś okno poczułeś przypływ świeżego powietrza, a zapach drewna który dominował w tej klasie i wręcz drażnił nozdrza został wydalony. W momencie gdy nadal znajdowałeś się przy witrynie poczułeś ogromną dłoń na swoim ramieniu. Shounen? Spytał Cię Twój nauczyciel. Coś nie tak? Potrzebujesz czasu aby rozpocząć nauki? Nie musisz się stresować, dla rozluźnienia porozmawiajmy trochę! Na twarzy blondyna widniał ogromny uśmiech, a jego proste białe ząbki odbijały świtało słoneczne w formie delikatnego błysku. Nazywam się Toshinori-sensei, a Twoje imię brzmi? Tutaj na chwilę przerwał aby zaczerpnąć świeżego powietrza, a nim jeszcze zdążyłeś cokolwiek powiedzieć padło kolejne pytanie. Powiedz mi jeszcze coś więcej o sobie, skąd pochodzisz, jaki masz cel w zostaniu prawdziwym ninja oraz jakie są Twe marzenia! Nie bój się, naprawdę chcę poznać to co siedzi w głowie tak rosłego młodziaszka. Tutaj już całkowicie zamilkł czekając na Twoje odpowiedzi.
Obrazek
Pokaż/Ukryj:
Ogrom Czakry, Demoniczny Skryba.
Perswazja 2
Sztuka kamuflażu 2
Szybkie pieczęci 2
Wytrzymałość psychiczna 2
Pieczętowanie 2

Awatar użytkownika
Aian
Posty: 8
Rejestracja: ndz, 5 kwie 2020, 14:28
Płeć: Mężczyzna
Kontrola Chakry: Zero Kaishi +
Zasoby Chakry: Zero Kaishi +
KP: viewtopic.php?f=36&t=12877

Re: Klasa numer 1.

Post autor: Aian » wt, 7 kwie 2020, 18:45

-Hymm..
Wstał od okna, spojrzał na nauczyciela lekko się uśmiechając. Nie chciał już się drażnić a widać było że ten bierze dużo do siebie. Za czesto nie pił alkoholu ale od samej mysli przypadkowej by się napić po tym co usłyszał przeszły go ciarki przez co wyprostował się troche bardziej.
-Jestem Kaguya, tak mam na nazwisko.
"Być ninja hymmm..." Pomyslał przez chwile jak by się uśmiechając chociaz jego oczy dobyły znów jego mimike a czarne białka jak by dostały trochę oleistości.
-Chce być ninja, żeby mieć wstęp do ukrytych przejść w mieście, w którym mnie zostawią, bo z Kaguya chyba mnie wywalono, bez znaczenia nie jestem spadkobiercą lini krwii, tylko nazwisko. Są takie miasta?
Wydawał się przez chwile stać normalnie, nie wiem co mówią o Aian'ie ale wydawał się przez te mgłe nawet sympatyczny.
Obrazek

Używa w medytacji swojej natury w aryzmie, żeby zadać cios jako serie skoków i morderczych rzutek, po czym algorytm chwytajacy się kończy. i zadaje zawsze wtedy ponowny cios bardzo szybko.

Awatar użytkownika
Shisetsu Jigoku
Posty: 5402
Rejestracja: czw, 8 paź 2015, 17:45
Płeć: Mężczyzna
Organizacja: Wasure Akuma no Ken
Wioska: Ishi
Ranga: Nukenin C+
Wiek Postaci: 16
Siła: San Kaishi ++
Wytrzymałość: Ni Kaishi
Szybkość: Ni Kaishi
Zręczność: Ni Kaishi +
Kontrola Chakry: San Kaishi
Zasoby Chakry: San Kaishi
Potencjał Genjutsu: Ichi Kaishi
Kontrola KG: Ni Kaishi ++
Kontrola Doton: Ichi Kaishi
Walka Wręcz: Ni Kaishi
KP: viewtopic.php?f=36&t=11818&p=281853#p281853

Re: Klasa numer 1.

Post autor: Shisetsu Jigoku » wt, 7 kwie 2020, 19:27

Mężczyzna słuchał Cię bardzo uważnie, a na jego twarzy ponownie zawitał ogromny uśmiech. Mimo wszystko wydawał się do końca nie rozumieć co masz na myśli, ale robił dobrą minę do złej gry. Bardzo wspaniałe marzenia, lecz nie będą proste do realizacji, jednak będę trzymał kciuki na to byś wyrósł na wspaniałego bohatera swojego klanu... Co do przejść, bardzo możliwe, że są takie kto wie... A teraz usiądź, nawet przyszli bohaterowie muszą zacząć od podstaw. Blondas się zaśmiał i wskazał dłonią, na miejsce siedzące. Gdy tylko usiadłeś stanął za biurkiem i odchrząknął. Należy zacząć od tego jak dzielimy rodzaje technik. Mamy trzy główne drzewa, pierwszym z nich jest Taijutsu. Ninja specjalizujący się w tej dziedzinie głównie opierają swoją siłę na wytrenowaniu ciała, jak i atakach praktycznie czysto fizycznych. Tutaj przerwał i poklepał się po ramieniu. Ja jestem świetnym przedstawicielem tego odłamu. Drugi typ to Genjutsu, które polega głównie na wodzeniu przeciwnika za nos głównie przy pomocy iluzji. Osoby które się w nim specjalizują rozwijają się bardziej duchowo niż fizycznie. W dodatku nie jedna iluzja może zadać nam sporo bólu... lecz nigdy nie jest to prawdziwe. Istnieje kilka sposób by wyjść z iluzji gdy zdamy sobie z niej sprawę. Pierwszym z nich jest Kai, technika opisana za mną na jednej z tablic. Drugim... zadanie sobie bólu, niezbyt przyjemna metoda jednak może uratować nam życie. Jednak gdy nie zdajemy sobie z tego sprawy musimy liczyć na towarzyszy którzy mogą przerwać nasze męki poprzez zatrzymanie naszego układu czakry. Tutaj przerwał ponownie by spojrzeć czy uważnie go słuchasz. Ostatni typ... czyli najbardziej powszechny to Ninjutsu. Są to techniki różnej maści w głównej mierze oparte na atakach przy pomocy czakry. Jest to bardzo elastyczna dziedzina, dlatego wiele technik się do niej zalicza. W tym momencie mężczyzna odszedł od biurka i zbliżył się do Ciebie. Lecz to tak ogólnikowo... bardziej ważne jest jak wykorzystać to w walce. Bo jutsu dzielimy także na typy, jest ich pięć lecz jeden jest niezwykle rzadko używany. Pierwszy z nich czyli techniki ofensywne! Toshinori zwinął dłoń w pięść i wykonał zamach w powietrze. Ofensywne! W tym momencie złożył pół pieczęci barana, a z jego ciała buchnęło nieco powietrza które poruszyło delikatnie twoimi włosami. Pomocnicze... Gdy wypowiedział te słowa, znalazł się tuż za Tobą. Oraz pasywne... W tym momencie podszedł do ściany i najzwyczajniej w świecie po niej wszedł. Gdy toczysz pojedynek... musisz wiedzieć na sobie możesz sobie pozwolić, chłopcze. Używając technik defensywnych nie musisz się hamować. Natomiast jeżeli chodzi o ofensywne maksymalnie trzy w jednym momencie bo organizm może nie wytrzymać obciążenia. Przy pasywnych i pomocniczych musisz uważać. Twoje ciało pozwoli Ci utrzymać maksymalnie cztery jutsu pasywne, ich większa ilość sprawi, że układ czakry może zostać przeciążony. Natomiast pomocnicze... mają to do siebie, że możesz użyć maksymalnie dwóch w jednym momencie. A dodatkowym ograniczeniem jest to, że nie możesz użyć tej samej techniki raz po raz. Zbyt mocno przeciążają one ciało... rozumiesz? Prawda? Twój mistrz zszedł z sufitu i stanął obok Ciebie. Przed Tobą są trzy tablice, wybierz technikę którą chcesz poznać i rozpocznij trening. Za Tobą są pomoce naukowe. Pieczęci, jeżeli tego wymaga technika, szczur jeżeli chcesz spróbować z Genjutsu, i manekin jeżeli byś chciał skosztować nieco Taijutsu. Wybór należy do Ciebie chłopcze... będę obserwować. Blondyn usiadł na ziemi, pod jednym z okien i obserwował co zrobisz.


/// Wszystko masz w pierwszym poście, linki do technik, jak i do pieczęci. Opisując trening techniki weź pod uwagę co robisz, jakie masz odczucia, jak gromadzisz energię, możesz opisać nieudaną próbę. Sam trening powinien mieć z 20-25 linijek. W razie czego pytaj. Powodzenia, Shounen. Pamiętaj także aby był to tryb niedokonany
Obrazek
Pokaż/Ukryj:
Ogrom Czakry, Demoniczny Skryba.
Perswazja 2
Sztuka kamuflażu 2
Szybkie pieczęci 2
Wytrzymałość psychiczna 2
Pieczętowanie 2

Awatar użytkownika
Aian
Posty: 8
Rejestracja: ndz, 5 kwie 2020, 14:28
Płeć: Mężczyzna
Kontrola Chakry: Zero Kaishi +
Zasoby Chakry: Zero Kaishi +
KP: viewtopic.php?f=36&t=12877

Re: Klasa numer 1.

Post autor: Aian » wt, 7 kwie 2020, 20:04

Chciał zacząc od Henge aby nauczyć się czegoś przydatnego, może używał by tej techniki częściej aby skryć się tak jak czasem to robi. Stał wryty w tablice, chcac powiedzieć -JaZZZuuu! ale nie powiedział ostatecznie. Chwycił książke z pieczęciami, miał nie lada wyzwanie, jak mógł by nauczyć się tego odrazu. Na chwile skupił się na tym by usiąść na ziemie, książka wydawała się posiadać wymaganą wiedze wiec szybko zobaczył ją przez palce. Dalej ustawiony w strone tabliczy zaczął skupiając się na tym co czuje. "Baran ... To chyba łatwe" chcąc utrzymywać pieczęć zorientował się, że czuje jak by była do skupienia się, jednak myślał że można nią coś wykonać jak by myślal, że to sedno. Po rozłożeniu tego na czynniki pierwsze chciał wykonać technikę. Nic się nie stało, musiał zrobić coś źle. Jeszcze raz pomyślał o pieczęci, z książki nie wynikało za wiele, ale widział jak tej pieczęci używa ten pan.
Miał zamiar złożyć pieczęć raz jeszcze myśląć o tym co spostrzegł. Kiedy używał jej ktoś inny czuł chakre to napewno sie działo, ale czy mógł sobie przypomnieć jak ktoś ją formował po tak delikatnym odczuciu? Postanowił puścić ręce i użyć pieczeci od nowa skupił się i starał imitować to co inna osoba mozliwe ze daje po sobie znak ze robi, jednak najistotniejsza byla dla niego chakra ot to kawałek wspomnienia w którym czuł, że chakra jakos formowana jest. Starał się panować nad tym i nad jeszcze dodatkowo inną niż tamta pokazana technika którą chciał wykonać. Ucząc się wszystkiego od podstaw bo skupienia powinno być więcej, ale on przecież potrafi nad sobą nieco panować. Miał zamiar za chwile używać pieczęci raz po raz próbojąc uchwycic wspomnienie, po czym używał jej jeszcze kilka tak aby odłączyć ją od wymaganej techniki.
Ostatecznie miał zamaiar wtedy jeszcze podjąć próbe używania pieczęci barana w taki sposób jak uważał że się to robi, oraz już rozpędzony używania jej jak myślał że jego nauczyciel to robi. Starał się zrozumieć jednak zanim poczuł cokolwiek minęło jeszcze kilka minut, czuł wtedy presje że nie wychodzi, odpuścił na chwile i kiedy chciał spróbować jeszcze raz w jego wyobrazni pojawił się jakiś dym.

Trening go zmęczył, chyba wolał krzyknąć te -JaZZZuuu!
Obrazek

Używa w medytacji swojej natury w aryzmie, żeby zadać cios jako serie skoków i morderczych rzutek, po czym algorytm chwytajacy się kończy. i zadaje zawsze wtedy ponowny cios bardzo szybko.

Awatar użytkownika
Shisetsu Jigoku
Posty: 5402
Rejestracja: czw, 8 paź 2015, 17:45
Płeć: Mężczyzna
Organizacja: Wasure Akuma no Ken
Wioska: Ishi
Ranga: Nukenin C+
Wiek Postaci: 16
Siła: San Kaishi ++
Wytrzymałość: Ni Kaishi
Szybkość: Ni Kaishi
Zręczność: Ni Kaishi +
Kontrola Chakry: San Kaishi
Zasoby Chakry: San Kaishi
Potencjał Genjutsu: Ichi Kaishi
Kontrola KG: Ni Kaishi ++
Kontrola Doton: Ichi Kaishi
Walka Wręcz: Ni Kaishi
KP: viewtopic.php?f=36&t=11818&p=281853#p281853

Re: Klasa numer 1.

Post autor: Shisetsu Jigoku » wt, 7 kwie 2020, 20:51

Twój Sensei bacznie obserwował każde Twoje posunięcie po czym po którejś z rzędu nie udanej próbie podszedł do Ciebie, a następnie zajął miejsce obok. Skąd jego zachowanie? Bowiem gdy spojrzałeś na siebie tylko dolna część ciała była przemieniona od pasa w górę nadal byłeś sobą. Chłopcze, nie tędy droga. Ton głosu Twojego mistrza był bardzo spokojny i pełen zrozumienia. Musisz uwolnić to co masz w swoim wnętrzu, czakrę która jest w każdym z nas postaraj się wykrzesać jej nieco więcej i w głowie wytworzyć pełen obraza obiektu w który chcesz się zmienić. Rozumiem, że podstawy mogą być trudne jednak są niezbędne do dalszych działań. Spróbuj jeszcze raz, jestem pewien, że teraz Ci się uda.


// Spróbuj jakby bardziej opisać sam trening, operowanie czakrą, bo mamy tutaj coś w rodzaju powtarzania tego samego zdania ale innymi słowami. Pieczęć jest bardziej jak przekaźnik i kierownik tego gdzie energia ma iść spróbuj pójść tym tropem, mimo wszystko jak na pierwszą próbę nie jest źle liczę, że następnym razem już wszystko pójdzie z górki
Obrazek
Pokaż/Ukryj:
Ogrom Czakry, Demoniczny Skryba.
Perswazja 2
Sztuka kamuflażu 2
Szybkie pieczęci 2
Wytrzymałość psychiczna 2
Pieczętowanie 2

Awatar użytkownika
Aian
Posty: 8
Rejestracja: ndz, 5 kwie 2020, 14:28
Płeć: Mężczyzna
Kontrola Chakry: Zero Kaishi +
Zasoby Chakry: Zero Kaishi +
KP: viewtopic.php?f=36&t=12877

Re: Klasa numer 1.

Post autor: Aian » wt, 7 kwie 2020, 21:42

Chcąc podjąć jeszcze raz próbe obudził swoje ciało, które jak kolwiek jest przerażające i odrażające. Twarz zmieniła się i wyszeptał -JaZZZuuu!. Widać było w pełni jego kolor oczu na dodatek oblizał się metalicznym językiem. Jego postura zmieniła się i już teraz jak by pewnie stał na swoim miejscu ale w całokrztałcie był jakiś niepokojący. "Chciał bym spróbować jeszcze raz" pomyślał.
Szybko złożył pieczęć, w pokoju o dziwnym zapachu i uchwycił uwage dla senseia. - Spróbuje. Otwarte okno wydawało sie oddać chłód do pomieszczenia mimo iż na dworze było stosunkowo ciepło. Możliwe, że się blokował, teraz kiedy jego głos miał być oczywisty mógł podjąć próbe.
Miał nadzieje ze tym razem pójdzie szybko, chcąc złożyć pieczęć i tak jak było to pokazane w książce. Zobrazował sobie odczucie chakry, co wychodziło mu już łatwiej kiedy wyobrazal sobie to już wcześniej.
Nie skupiał się jeszcze na składaniu pieczęci bo już jej raz połowicznie użył. Wyobraził sobie chakre jak kłębki zwiewnego jedwabiu kiedy w pomieszczeniu przemieszczała się powoli do złożonej wczesniej innej jednak techniki, tak też chciał użyć własnej.
Mozliwe ze to on Tak zauważył te chakre a nie, że faktycznie tak było bo mogło coś pomieszać mu się w głowie, jak mozna widziec coś czego nie było rzeczywiście. Obawiał się że powiazane z inną techniką może utrudnić mu, jednak co jeśli tak właśnie czuł chakre?? Chcąc złożyć pieczęć zastanowił się czy mu się to uda "Chyba się uda tym razem nie?" Czym była ta enegiia, którą sobie wyobrażał może to było Ki albo coś pod inny rozwój ninja.
Składając pieczęć chciał przybrać forme salamandry czy też jaszczurki w pewnej kombinacjii, jej kości miały być zdeformowane i upodobniać ją do czlowieka, jak by było nie wystarczajaco przerażająco. Chciał złożyć pieczęć barana i użyć techniki przemiany, wiec skupił się na chakrze o której może już coś wiedział jak każdy i oderwanym od jego rzeczywistości treningu w którym czuł ją nieco inaczej kiedy była namacalna. Wyszeptał - Bruh Bruh ... Henge no jutsu
Miał zamiar użyć techniki już za chwile, może się uda a może zrezygnuje bo ile można próbować, zresztą zostanie jednym z nuukeninow nie wydawało mu się takie straszne, miał pewność że potrafi walczyć, wiec po co miał by tutaj wogóle przychodzić, było jeszcze dla niego jakieś miejsce, miejsce w którym mógl znaleść chwile spokoju od nieustannych treningów.
Obrazek

Używa w medytacji swojej natury w aryzmie, żeby zadać cios jako serie skoków i morderczych rzutek, po czym algorytm chwytajacy się kończy. i zadaje zawsze wtedy ponowny cios bardzo szybko.

Awatar użytkownika
Shisetsu Jigoku
Posty: 5402
Rejestracja: czw, 8 paź 2015, 17:45
Płeć: Mężczyzna
Organizacja: Wasure Akuma no Ken
Wioska: Ishi
Ranga: Nukenin C+
Wiek Postaci: 16
Siła: San Kaishi ++
Wytrzymałość: Ni Kaishi
Szybkość: Ni Kaishi
Zręczność: Ni Kaishi +
Kontrola Chakry: San Kaishi
Zasoby Chakry: San Kaishi
Potencjał Genjutsu: Ichi Kaishi
Kontrola KG: Ni Kaishi ++
Kontrola Doton: Ichi Kaishi
Walka Wręcz: Ni Kaishi
KP: viewtopic.php?f=36&t=11818&p=281853#p281853

Re: Klasa numer 1.

Post autor: Shisetsu Jigoku » śr, 8 kwie 2020, 12:26

//Wpisz sobie wszystkie techniki rangi E do KP ten etap mamy za sobą, teraz tylko ten proces będzie przyśpieszony jednym zdaniem z resztą zobaczysz.


Widać było, że porażka wiele Cię nauczyła zupełnie o wiele więcej niż pierwsze podejście. Bardzo dobrze! Twoja przemiana w tym momencie była bezbłędna mogłeś to zobaczyć w odbiciu szyby, po henge nastał czas na kolejne jutsu trzaskałeś je jedno za drugim aż w końcu ich zabrakło. Mogłeś odczuć lekkie zmęczenie jednak z każdą kolejną techniką wszystko wydawało Ci się prostsze. Dobrze... skoro mamy etap technik za sobą przed egzaminem należało by jeszcze rozwinąć się nieco cieleśnie. Moim zdaniem powinieneś popracować nad kontrolą czakry lub zręcznością oczywiście masz wolny wybór Kaguya-Shounen. Czego spróbujesz zależy tylko od Ciebie, jestem także pewien, że nie złamie to Twojego ducha! Do Boju! No to co zostało Ci jeszcze trochę nauki a ranga genina była tuż za rogiem...


//trening atrybutu dowolnego tak samo coś około 15-20 linijek pytania na dc ale teraz już formę znasz haha :3
Obrazek
Pokaż/Ukryj:
Ogrom Czakry, Demoniczny Skryba.
Perswazja 2
Sztuka kamuflażu 2
Szybkie pieczęci 2
Wytrzymałość psychiczna 2
Pieczętowanie 2

Awatar użytkownika
Aian
Posty: 8
Rejestracja: ndz, 5 kwie 2020, 14:28
Płeć: Mężczyzna
Kontrola Chakry: Zero Kaishi +
Zasoby Chakry: Zero Kaishi +
KP: viewtopic.php?f=36&t=12877

Re: Klasa numer 1.

Post autor: Aian » śr, 8 kwie 2020, 15:39

z/t
Obrazek

Używa w medytacji swojej natury w aryzmie, żeby zadać cios jako serie skoków i morderczych rzutek, po czym algorytm chwytajacy się kończy. i zadaje zawsze wtedy ponowny cios bardzo szybko.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Klasy”