Klasa nr 115 - klasa Michi sensei

Awatar użytkownika
Michiyuuki
Posty: 1118
Rejestracja: śr, 15 mar 2017, 18:13
Płeć: Kobieta
Ranga: Chunin
Wiek Postaci: 17
Siła: Ni Kaishi
Wytrzymałość: Ni Kaishi
Szybkość: Ni Kaishi
Zręczność: Ni Kaishi
Kontrola Chakry: Ni Kaishi ++
Zasoby Chakry: Ni Kaishi +
Potencjał Genjutsu: Ni Kaishi
Kontrola KG: Ni Kaishi
Kontrola Doton: Ni Kaishi
kontrola_suiton: Ni Kaishi
Walka Wręcz: Ni Kaishi
KP: viewtopic.php?f=36&p=252514#p252514

Re: Klasa nr 115

Post autor: Michiyuuki » czw, 1 cze 2017, 12:44

Energia zdawała się rozchodzić po Twoim całym cele i napełniać Cię mocą. Było to coś w rodzaju kojącego podmuchu wiatru, połączonego z orzeźwiającym, zimnym prysznicem. Chakra dawała Ci siłę i pewność siebie, wręcz czułeś jak napełnia Cię energia. Zadowolona blondynka siedziała i spoglądała zadowolona na trening, jakiemu się oddawałeś. Choć technika nie była trudną do opanowania, miałeś z nią małe problemy. To nic dziwnego, kiedy pierwszy raz w życiu próbujesz coś odkryć, zawsze tak jest. w końcu skończyłeś, a Twoja sensei poczęła bić brawa. Kobieta podeszła do Ciebie, by dokładnie obejrzeć replikę. Tak jak myślała, klon był identyczny. Przytaknęła głową na potwierdzenie tego, co zaraz powie.
- Dobrze, myślę, że poszło Ci nieźle jak na pierwszy dzień. Na razie jesteś wolny, zaś jutro o ósmej rano spotkajmy się przed akademią. Udamy się na pierwszą misję! - odrzekła z lekkim uśmiechem. Po tym obróciła się na pięcie i ruszyła w stronę wyjścia. Na koniec mu pomachała i opuściła akademię ninja.
° Wytrzymałość psychiczna poziom 2 ° Szybkie pieczęci poziom 1 ° Sztuka pieczętowania poziom 1 °
° Notki poziom 1 ° Tworzenie trucizn poziom 1 ° Czytanie śladów poziom 1 °
° Tworzenie pułapek poziom 1 ° Perswazja poziom 1 ° Odbijanie pocisków poziom 1 °


Obrazek

Awatar użytkownika
Michiyuuki
Posty: 1118
Rejestracja: śr, 15 mar 2017, 18:13
Płeć: Kobieta
Ranga: Chunin
Wiek Postaci: 17
Siła: Ni Kaishi
Wytrzymałość: Ni Kaishi
Szybkość: Ni Kaishi
Zręczność: Ni Kaishi
Kontrola Chakry: Ni Kaishi ++
Zasoby Chakry: Ni Kaishi +
Potencjał Genjutsu: Ni Kaishi
Kontrola KG: Ni Kaishi
Kontrola Doton: Ni Kaishi
kontrola_suiton: Ni Kaishi
Walka Wręcz: Ni Kaishi
KP: viewtopic.php?f=36&p=252514#p252514

Re: Klasa nr 115 - klasa Michi sensei

Post autor: Michiyuuki » śr, 13 gru 2017, 20:27

Obrazek

Klasa jak każda inna, na pozór nie wyróżnia się niczym konkretnym. Kiedy wejdzie się do pomieszczenia, dwa rzędy trzyosobowych ławek zajmuje większość miejsca. Ustawione są na schodach, dzięki którym każdy nie ważne w jakim miejscu usiądzie, może dostrzec tablice. Do biurka sensei'a, mieszczącego się pod tablicą, prowadzi droga między siedziskami dla uczniów.
Niecierpliwiąca się kobieta stanęła spokojnie przy oknie, aby móc popodziwiać widoki. W końcu była na pierwszym piętrze. Dzisiejszego dnia towarzyszyło jej wyjątkowe poddenerwowanie. To był pierwsze zajęcia, jakie miała przeprowadzić.
° Wytrzymałość psychiczna poziom 2 ° Szybkie pieczęci poziom 1 ° Sztuka pieczętowania poziom 1 °
° Notki poziom 1 ° Tworzenie trucizn poziom 1 ° Czytanie śladów poziom 1 °
° Tworzenie pułapek poziom 1 ° Perswazja poziom 1 ° Odbijanie pocisków poziom 1 °


Obrazek

Awatar użytkownika
Michiyuuki
Posty: 1118
Rejestracja: śr, 15 mar 2017, 18:13
Płeć: Kobieta
Ranga: Chunin
Wiek Postaci: 17
Siła: Ni Kaishi
Wytrzymałość: Ni Kaishi
Szybkość: Ni Kaishi
Zręczność: Ni Kaishi
Kontrola Chakry: Ni Kaishi ++
Zasoby Chakry: Ni Kaishi +
Potencjał Genjutsu: Ni Kaishi
Kontrola KG: Ni Kaishi
Kontrola Doton: Ni Kaishi
kontrola_suiton: Ni Kaishi
Walka Wręcz: Ni Kaishi
KP: viewtopic.php?f=36&p=252514#p252514

Re: Klasa nr 115 - klasa Michi sensei

Post autor: Michiyuuki » pt, 27 lip 2018, 11:53

Obrazek

Klasa jak każda inna, na pozór nie wyróżnia się niczym konkretnym. Kiedy wejdzie się do pomieszczenia, dwa rzędy trzyosobowych ławek zajmuje większość miejsca. Ustawione są na schodach, dzięki którym każdy nie ważne w jakim miejscu usiądzie, może dostrzec tablice. Do biurka sensei'a, mieszczącego się pod tablicą, prowadzi droga między siedziskami dla uczniów.
Niecierpliwiąca się kobieta stanęła spokojnie przy oknie, aby móc popodziwiać widoki. W końcu była na pierwszym piętrze. Dzisiejszego dnia towarzyszyło jej wyjątkowe poddenerwowanie. To był pierwsze zajęcia, jakie miała przeprowadzić.
° Wytrzymałość psychiczna poziom 2 ° Szybkie pieczęci poziom 1 ° Sztuka pieczętowania poziom 1 °
° Notki poziom 1 ° Tworzenie trucizn poziom 1 ° Czytanie śladów poziom 1 °
° Tworzenie pułapek poziom 1 ° Perswazja poziom 1 ° Odbijanie pocisków poziom 1 °


Obrazek

Awatar użytkownika
Yoku
Posty: 232
Rejestracja: wt, 24 lip 2018, 07:10
Płeć: Mężczyzna
Wioska: Kiri
Ranga: Genin
Wiek Postaci: 17
Siła: Ichi Kaishi
Wytrzymałość: Ichi Kaishi
Szybkość: Ichi Kaishi
Zręczność: Ichi Kaishi
Kontrola Chakry: Ichi Kaishi
Zasoby Chakry: Ichi Kaishi +
Potencjał Genjutsu: Ichi Kaishi
Kontrola Katon: Ni Kaishi
Walka Wręcz: Ichi Kaishi
KP: viewtopic.php?f=36&p=270698#p270698

Re: Klasa nr 115 - klasa Michi sensei

Post autor: Yoku » sob, 28 lip 2018, 12:03

- Dziękuje... - tutaj ponownie lekko skinąłem głową na znak szacunku. Powoli obróciłem się na jednej nodze i ruszyłem w stronę schodów. Z masą myśli kłębiących się w głowie z dziwnym oporem pokonywałem kolejne stopnie prowadzące na górę, na półmetku zatrzymałem się na krótką chwilę. Dobra... Z kolejnym krokiem nie będzie już odwrotu, więc jeśli masz się wycofać to właśnie teraz jest ten moment. Ile średnio trwa życie przeciętnego shinobi? Z drugiej strony... Ile przetrwam kradnąc, mordując... Nie mówiąc już o szaleństwie które może strawić mnie znacznie szybciej... Jeden głęboki oddech.
- Chyba jestem im to winien... - wymamrotałem cichutko do samego siebie i pokonałem kolejny stopień. Teraz drogę pokonywałem znacznie szybciej tak jak przed chwilą pokonałem wszystkie wątpliwości, w końcu dotarłem na piętro. Przemierzałem korytarz zerkając to na lewo to na prawo. 115... 115... Mhmm ciekawe ile jest tu sal... Odnalazłszy odpowiednią cyferkę na drzwiach głęboko odetchnąłem i stanąłem twarzą w twarz z nowym przeznaczeniem. Niezbyt mocno, ale energicznie zastukałem w drzwi i nie czekając na zaproszenie nacisnąłem klamkę wchodząc do pomieszczenia.
- Ohayo... Jestem niemal pewien, że dobrze trafiłem, ale tak na wszelki wypadek... Czy to tutaj przebywa Michi - sensei? Mam przyswoić podstawy rzemiosła ninja... -
Yoku Theme

|| Stalowa Wola || Szybkie Składanie Pieczęci I; Wytrzymałość Psychiczna I; Perswazja I; Ukrywanie Emocji I; Sztuka Pieczętowania I || Hishihai

Awatar użytkownika
Hajimaro
Posty: 9
Rejestracja: pt, 27 lip 2018, 02:27
Płeć: Mężczyzna
Organizacja: Shinnobi
Wioska: Kiri
Ranga: Uczeń
Wiek Postaci: 10
Wytrzymałość: Zero Kaishi +
KP: viewtopic.php?f=36&t=11778

Re: Klasa nr 115 - klasa Michi sensei

Post autor: Hajimaro » sob, 28 lip 2018, 14:55

Chłopak przekroczył próg sali, mając na twarzy jedynie lekki uśmiech. Wyglądał całkiem uroczo z tą swoją zaokrągloną dziecięcą buzią, białymi włoskami rzucanymi na różne strony przez lekki przeciąg jaki wytworzył się pomiędzy otwartym oknem i drzwiami, w których własnie stał. Jego oczka zaświeciły się niczym małe gwiazdki, gdy tam rozglądnął się dookoła i zobaczył sale do nauki oraz przebywające tu osoby.
- Ohayooo! Jestem Hajimaro i stawiam się na mój pierwszy dzień w akademii! - powiedział radośnie, otwierając szeroko usta, aby wszyscy go dobrze słyszeli. Zaśmiał się cicho, zadowolony ze swojego powitania, po czym grzecznie ukłonił się dwukrotnie. Najpierw zwracając się w stronę tablicy, ponownie już bezpośrednio do osoby, którą mógł dość łatwo rozpoznać jako nauczyciela.
Jeżeli chodzi o te ukłony... słyszał wiele historii i opowieści o akademii, szczególnie z czasów kiedy mgła kojarzona była jeszcze z czerwienią. Ten drobny gest był okazaniem szacunku wszystkim poprzednikom, których praca i poświęcenie pozwoliły na to, by i on mógł tu dzisiaj stanąć. Taka ot pokrętna logika dzieciaka o możliwe, że zbyt dużej dawce ekscytacji całą sytuacją. ostatecznie w końcu znalazł się w miejscu, o którym tak wiele słyszał.
- Hajimaro, pamiętaj... ojciec w ciebie wierzy. - zabrzmiały w jego głowie ostatnie, pożegnalne słowa ojca. Białowłosy uśmiechnął się szerzej i zrobiło mu się ciepło na klatce piersiowej, jakoś tak dziwnie, po lewej stronie. Powoli do niego docierało, że jego życie własnie się zaczyna.

Awatar użytkownika
Michiyuuki
Posty: 1118
Rejestracja: śr, 15 mar 2017, 18:13
Płeć: Kobieta
Ranga: Chunin
Wiek Postaci: 17
Siła: Ni Kaishi
Wytrzymałość: Ni Kaishi
Szybkość: Ni Kaishi
Zręczność: Ni Kaishi
Kontrola Chakry: Ni Kaishi ++
Zasoby Chakry: Ni Kaishi +
Potencjał Genjutsu: Ni Kaishi
Kontrola KG: Ni Kaishi
Kontrola Doton: Ni Kaishi
kontrola_suiton: Ni Kaishi
Walka Wręcz: Ni Kaishi
KP: viewtopic.php?f=36&p=252514#p252514

Re: Klasa nr 115 - klasa Michi sensei

Post autor: Michiyuuki » sob, 28 lip 2018, 17:51

/ ale dzieci nie są urocze xD /

Nim zdołałam cokolwiek pomyśleć z powrotem o złości, wywołaną brakiem obowiązków w pracy, usłyszałam z tyłu dźwięk. Często należał on do rozchylających się drzwi i chyba tym razem było tak samo. Postanowiłam spojrzeć w tamtym kierunku. Tak moim oczom ukazał się kolejny nastolatek do nauki. Uśmiechnęłam się szczerze, acz delikatnie na jego widok. Od razu skierowałam się w jego stronę, aby powitać nowego ucznia.
- Witaj, dobrze trafiłeś. Michi to ja, miło mi Cię poznać... - podałam mu rękę i spojrzałam z pytającą miną. Chłopak się bowiem nawet nie przedstawił, skąd też nie wiedziałam, jak powinnam się do niego zwracać. Jakby tego było mało, za nim od razu do sali weszła druga osoba. Tym razem chłopak był dużo młodszy, ale na wstępnie się przedstawił.
- O, no i jest kolejna osoba. Miło mi Hajimaro, ja jestem Michi-sensei - kiwnęłam do niego głową, następnie podeszłam i podałam rękę. Nie chciałam, aby ktoś się stresował. U mnie na zajęciach panowała zawsze luźna atmosfera, ale studenci nie naginali zasad oraz zachowywali się w odpowiedni sposób. Od tego w końcu zależało ich powodzenie w przyszłości.
- Zajmijcie może miejsca i opowiedzcie po kolei o sobie - skąd jesteście, ile macie lat, co Was interesuje oraz czemu chcecie zostać ninja? Może macie w tym jakiś szczególny cel? - zaproponowałam, usadawiając się na jednym z biurek.
- Może ja zacznę pierwsza, nazywam się Michiyuuki, jak już wiecie i na co dzień uczę w akademii. Interesuję się medycyną oraz tropieniem, to też moje specjalności w aspekcie bycia kunoichi - po tych słowach spojrzałam to na jednego, to na drugiego chłopca, by zobaczyć ich reakcję. No i kiwnęłam głową, aby któryś z nich rozpoczął swoją opowieść. To pomoże mi ukierunkować ich naukę oraz dowiedzieć się wielu ciekawych aspektów.
° Wytrzymałość psychiczna poziom 2 ° Szybkie pieczęci poziom 1 ° Sztuka pieczętowania poziom 1 °
° Notki poziom 1 ° Tworzenie trucizn poziom 1 ° Czytanie śladów poziom 1 °
° Tworzenie pułapek poziom 1 ° Perswazja poziom 1 ° Odbijanie pocisków poziom 1 °


Obrazek

Awatar użytkownika
Hajimaro
Posty: 9
Rejestracja: pt, 27 lip 2018, 02:27
Płeć: Mężczyzna
Organizacja: Shinnobi
Wioska: Kiri
Ranga: Uczeń
Wiek Postaci: 10
Wytrzymałość: Zero Kaishi +
KP: viewtopic.php?f=36&t=11778

Re: Klasa nr 115 - klasa Michi sensei

Post autor: Hajimaro » sob, 28 lip 2018, 21:23

/ oj tam oj tam, czepiasz się ;P /

Nie zdążył jeszcze osiągnąć etapu niezręczności w oczekiwaniu na uwagę, a już kobieta podeszła do niego. Była uśmiechnięta i tak na pierwszy rzut oka wydała się to chłopcu szczera emocja. W tej sytuacji, widząc jej wyciągniętą dłoń, po prostu bez zastanowienia podał jej swoją.
- Mi również miło! - powiedział radośnie w odpowiedzi na jej przyjazne powitanie. Wychodziło na to, że akademia o jakiej wspominał jego ojciec była zupełnie inna, niż to co spotka jego. Mimo wszystko wszystkie jego opowieści pozostały głęboko zapisane w głowie Hajimaro, dlatego młody mimowolnie czekał na moment, w którym atmosfera przyjaźni pryśnie.
- Ma pani śliczne długie włosy, jak moja mama. Już Panią polubiłem. - oświadczył młodzian, patrząc na swoją nową nauczycielkę, wpatrując się w jej oczy ze słodkim, niewinnym uśmiechem na ustach, w głowie zastanawiając się co zrobi, jeżeli na koniec szkolenia zostanie zmuszony, żeby pozbawić ją życia. Jego dłoń powędrowała na wiszący na szyi naszyjnik, palcami przesunął po kłach wilczura, którego zabił pół roku temu. W końcu postanowił... zachowa jej włosy, można by było zrobić z niej cudowną perukę, albo oskórować z jej głowy wraz z płatem i może powiesić na ścianie, aby mógł wspominać swoją pierwszą nauczycielkę. Tutaj się zatrzymał. Chciał jakoś otrzeźwić myśli, jednak nie było to odpowiednie miejsce. Ruch musiał mu wystarczyć, więc tak właśnie ruszył w stronę swojego miejsca, które szybko zajął. Siedząc nie wystawał za wiele znad znajdującego się przed nim biurka, nie narzekał jednak, gdyż był przynajmniej w stanie ogarnąć klasyczne popiersie prowadzącej.
- To ja! Ja! Ja zacznę! - Zawiesił się trochę, gdyż nie wiedząc czy ma podnieść rękę, wstać, czy może tylko mówić, a to sprawiło, że zakołował się trochę, powtarzając wszystko w trzech wersjach, nie tracąc przy tym swojego dziecięcego, pełnego entuzjazmu uśmiechu.
- Pochodzę z północnych kraju, mieszkam z mamą i tatą blisko gór... - zaczął, a w myślach dopowiedział - ...był jeszcze mój przyjaciel Shark, ale pół roku oszalał na spacerze i musiałem go zabić. Proszę się jednak nie martwić, część jego zawsze jest ze mną. - W ten sposób wyczerpał w głowie i słowie jeden z tematów, pozostało jeszcze trochę przed nim, jednak te wymagały już jakichś konkretniejszych informacji dla nauczycielki. - Mam 10 lat! Lubię chodzić z tatą na polowania i pomagać mamie w domu! Tata był wspaniałym ninja i wierzy, że mogę pójść w jego ślady, stając się jeszcze silniejszy od niego i być kimś ważnym dla wioski. Chciałbym stać się znany, aby samo moje imię odstraszało złych ludzi. Zostać mistrzem taijutsu i ninjutsu, obrońca wioski oto mój cel! - tutaj przestał, ponieważ odpowiedział chyba na wszystkie pytania i nawet zwrócił na koniec uwagę na specjalizacje, które go interesują, a ich kolejność miała szczególne znaczenie. - Chcę stać się silny, zapanować nad moją mocą, by pokazać światu jak przerażający może być klan Kaguya. Móc niszczyć wrogów moich i wioski, pozostawiając za sobą cudowny obraz namalowany krwią moją zmieszaną z posoką zarżniętych przeciwników. Niszczyć i patroszyć, pływać w splamionej czerwienią wodzie. Oddawać nie niekończącym starciom. Cała reszta to tylko dobry dodatek do cudownego uczucia balansowania na granicy życia i śmierci swojej lub kogoś innego. - dopowiedział jeszcze sobie w myślach w celu wyczerpania tematu, zaraz potem usiadł, aby oddać głos innym.

Awatar użytkownika
Yoku
Posty: 232
Rejestracja: wt, 24 lip 2018, 07:10
Płeć: Mężczyzna
Wioska: Kiri
Ranga: Genin
Wiek Postaci: 17
Siła: Ichi Kaishi
Wytrzymałość: Ichi Kaishi
Szybkość: Ichi Kaishi
Zręczność: Ichi Kaishi
Kontrola Chakry: Ichi Kaishi
Zasoby Chakry: Ichi Kaishi +
Potencjał Genjutsu: Ichi Kaishi
Kontrola Katon: Ni Kaishi
Walka Wręcz: Ichi Kaishi
KP: viewtopic.php?f=36&p=270698#p270698

Re: Klasa nr 115 - klasa Michi sensei

Post autor: Yoku » ndz, 29 lip 2018, 03:52

Widząc wyciągniętą rękę sensei również delikatnie wyciągnąłem swoją. Czytałem kiedyś, że to w jaki sposób uściska nam dłoń drugi człowiek może nam powiedzieć coś o jego charakterze czy coś w tym stylu, jakoby sam wiele razy przez przypadek niedbale czy też w dziwny sposób podałem dłoń drugiej osobie. Szybko przeniosłem swój wzrok na twarz kunoichi, na jej pytającą minę zareagowałem przekrzywiając głowę delikatnie na bok. Nie bardzo wiedziałem o co chodzi, z reguły ludzi nie obchodziło moje imię, rzadko ktokolwiek się nim interesował. Trochę już nawet pogodziłem się z rolą bezimiennego. Słysząc samo nadejście drugiej osoby jak i wzmiankę o tym powoli odwróciłem się w stronę drzwi. Widząc młodego chłopca mimowolnie posłałem mu delikatny uśmiech. Widocznie przypomniały mi się te czasy kiedy byłem w podobnym wieku co drugi student, kiedy wszystko było jeszcze fajne i beztroskie. Ruszyłem z krótkim odstępem za nim w stronę ławek, siadłem jednak w przeciwnym punkcie sali od niego. Oparłem się i wyprostowałem tym samym przyjmując wygodną pozycją i taką która pozwoli skupić mi się na pozostałych. Słuchałem z uwagą co mają do powiedzenia, starałem się również zapamiętać jakieś fakty z tego co mają do przekazania. Przy okazji zastanawiałem się jak bardzo i czy w ogóle mam być szczery. Może też właśnie w tym momencie, po głębszych refleksjach uświadomiłem sobie jak odpychające było moje powitanie.
- Na imię mi Yoku, pochodzę z Kraju Demona. Do tej pory moją jedyną pasją było unikanie kłopotów... - nie chciałem kłamać, ale co mogłem im opowiedzieć o swoim życiu? Sam powód pójścia do akademii jak i w sumie cała reszta to jakaś makabra, na siłę wyciągałem z tego pozytywy. Tak czy siak chciałem zaczynać z czystą kartą, traktować to jak nową szansę.
- Właściwie to odkąd mieszkam sam to musiałem mocniej zacząć polegać tylko na sobie. Na głowę spadło mi trochę dodatkowych obowiązków. Musiałem zacząć sam dla siebie gotować, ale nawet to polubiłem. Ah no tak... Przeprowadziłem się tutaj, bo moi rodzicie zginęli... Tak, zginęli. Wioska dała mi azyl. Mama i tata byli shinobi, nie mając zbyt wielu pomysłów wybrałem tą samą ścieżkę co oni, ale jak już zapewne się domyśliliście, jestem zaledwie adeptem. - cóż to było i tak więcej niż sam po sobie się spodziewałem, nieświadomie delikatnie się otworzyłem nawet nie czując na sobie żadnej presji. Może to jest jakaś droga do odkupienia?
Ciekawe czy naprawdę im tak miło, nawet mnie nie znają.
Yoku Theme

|| Stalowa Wola || Szybkie Składanie Pieczęci I; Wytrzymałość Psychiczna I; Perswazja I; Ukrywanie Emocji I; Sztuka Pieczętowania I || Hishihai

Awatar użytkownika
Michiyuuki
Posty: 1118
Rejestracja: śr, 15 mar 2017, 18:13
Płeć: Kobieta
Ranga: Chunin
Wiek Postaci: 17
Siła: Ni Kaishi
Wytrzymałość: Ni Kaishi
Szybkość: Ni Kaishi
Zręczność: Ni Kaishi
Kontrola Chakry: Ni Kaishi ++
Zasoby Chakry: Ni Kaishi +
Potencjał Genjutsu: Ni Kaishi
Kontrola KG: Ni Kaishi
Kontrola Doton: Ni Kaishi
kontrola_suiton: Ni Kaishi
Walka Wręcz: Ni Kaishi
KP: viewtopic.php?f=36&p=252514#p252514

Re: Klasa nr 115 - klasa Michi sensei

Post autor: Michiyuuki » ndz, 29 lip 2018, 13:56

/ dzieci to demony, świetnie to opisałeś! xD /

Usiadłam spokojnie i wysłuchałam tego, co moi studenci mają do powiedzenia. Stwierdziłam, że danie im pięciu minut na opowiedzenie czegoś o sobie pozwoli nam się poznać najlepiej. Wtedy każdy każdego słucha oraz wyłapuje chociaż szczątkowe informacje. Najpierw postanowił przedstawić się młody członek klanu Kaguya. Wyrwał się jak to miał w zwyczaju, zaś ja kiwnięciem głowy pochwaliłam jego pomysł. Po nim przyszła kolej na o wiele bardziej spokojnego oraz milczącego nastolatka. Chłopcy bez dwóch zdań bardzo się od siebie różnili, o ile nie byli przeciwieństwami.
- Dobrze. w takim razie Hajimaro, Yoku - miło mi powitać Was, jako nowych uczniów akademii. Myślę, że możemy zacząć teorię, jeżeli czegoś nie zrozumiecie, od razu pytajcie. Postarajcie się mnie, jednak wysłuchać do końca. To nie będzie trudne - poprosiłam ich, przechodząc od razu do lekcji. Ruszyłam w tym celu w stronę tablicy.
Ze swojego biurka wyciągnęłam planszę z układem chakry, którą przytwierdziłam do pionowego podłoża. Wskazując każdy punkt, powoli zaczęłam tłumaczyć:
- Dobrze, więc zacznijmy od początku, przypomnimy sobie parę podstaw. Każdy ninja posiada w swoim ciele nitki chakry. Wyglądają jak żyły i przebiegają przez najmniejszy skrawek naszych kończyn. Niebieska energia, zwana jak już wcześniej wspomniałam chakrą daje nam możliwość wykonywania najróżniejszych technik. Posiadamy trzy podstawowe, takie jak Taijutsu - czyli walka wręcz, Ninjutsu - czyli ogólne techniki ninja i na koniec Genjutsu, którym posługują się iluzjoniści. Każdy z tych rodzajów odpowiada za co innego. Taiuserzy na przykład praktycznie nie uzywają chakry, bo polegają tylko na swojej szybkości i sile. Genuserzy tworzą iluzję, którym zakradają się do umysłu swojej ofiary. Mogą to być małe zmiany miejsca, a nawet przeniesienie do innego wymiaru. I na koniec chyba najbardziej rozległe NinJutsu, które jest najtrudniejszą według mnie sztuką ninja - pozwoliłam sobie na chwilę wytchnienia, aby móc wziąć głęboki wdech i krótką przerwę, by uczniowie mogli w razie co zadać jakieś pytanie. Jeżeli nie wykazali takich chęci, kontynuowałam swój monolog dalej: - Ninjutsu ma wiele podkategorii, ale pozwala nam tak na prawdę z chakry stworzyć wszystko - w tym momencie skoncentrowałam w stopach chakrę i poczęłam wchodzić po ścianie, jakby to było co najmniej normalne dla każdego człowieka.
- Od przyczepności, po wytworzenie na przykład ostrych igieł. Manipulujemy swoim ciałem oraz otoczeniem tak na prawdę w dowolny sposób, a jak, jest to zależne tylko od techniki - w tym momencie znajdywałam się już na suficie, z którego też zeskoczyłam z powrotem na równe nogi.
- Teraz nieco z innej beczki. Każdy, drodzy chłopcy posiada swoją naturę chakry. Rozróżniamy pięć podstawowych: ziemia, woda, ogień, powietrze i elektryczność. Ich połączenia tworzą kolejne natury, ale to zbyt rozległy temat, byśmy teraz go poruszały. Wy również macie swoje żywioły i dzisiaj je poznacie - po takim długim wywodzie wzięłam kolejny głęboki wdech, a swoje ręce ułożyłam na biodrach. Czułam, że wytłumaczyłam wszystko najlepiej jak umiałam.
- Macie może jakieś pytania lub czegoś nie rozumiecie? - dopytałam się w razie czego. Bardzo chciałam, aby młodzieńcy wszystko pojęli w najlepszy dla siebie sposób. Obrazowanie wszystkiego chyba było tutaj najlepszą opcją, dlatego też zdecydowałam się na pokazanie układu chakry na jednym z plakatów oraz na skorzystanie techniki przyczepności.
° Wytrzymałość psychiczna poziom 2 ° Szybkie pieczęci poziom 1 ° Sztuka pieczętowania poziom 1 °
° Notki poziom 1 ° Tworzenie trucizn poziom 1 ° Czytanie śladów poziom 1 °
° Tworzenie pułapek poziom 1 ° Perswazja poziom 1 ° Odbijanie pocisków poziom 1 °


Obrazek

Awatar użytkownika
Yoku
Posty: 232
Rejestracja: wt, 24 lip 2018, 07:10
Płeć: Mężczyzna
Wioska: Kiri
Ranga: Genin
Wiek Postaci: 17
Siła: Ichi Kaishi
Wytrzymałość: Ichi Kaishi
Szybkość: Ichi Kaishi
Zręczność: Ichi Kaishi
Kontrola Chakry: Ichi Kaishi
Zasoby Chakry: Ichi Kaishi +
Potencjał Genjutsu: Ichi Kaishi
Kontrola Katon: Ni Kaishi
Walka Wręcz: Ichi Kaishi
KP: viewtopic.php?f=36&p=270698#p270698

Re: Klasa nr 115 - klasa Michi sensei

Post autor: Yoku » ndz, 29 lip 2018, 17:34

Po ogólnym zapoznaniu całej naszej trójki mogłem już swobodniej odetchnąć. To było coś w rodzaju przełamania pierwszych lodów, no przynajmniej z mojej strony. Skupiłem się teraz maksymalnie na tym co do powiedzenia ma kunoichi. Nie będzie trudne hmm? Oby tak było. Oglądałem przez krótką chwilę wyciąnięta tablicę, patrzyłem to raz na kończyńę czy dany fragment ciała na pomocy naukowej by następnie spojrzeć na odpowiednik mojego ciała. Oczywiście nie widziałem żadnych nitek, mogłem jedynie je sobie wyobrażać. Zamknięcie oczu na krótką chwilę delikatnie mi to pomogło, starałem się nanieść całą "sieć chakry" na osobistego klona którego widziałem oczyma wyobraźni. Chwilę zastanawiałem się nad trzema ogólnymi ścieżkami rozwoju o których opowiadała sensei. Pierwsza z nich zapewne kręciła się dookoła morderczych treningów fizycznych, o drugiej niewiele mogłem na razie powiedzieć, a trzecia wydała mi się najbardziej przerażająca i nikczemna. Zapewne wymagała żelaznej dyscypliny i silnej woli, w końcu chcieliśmy nakłonić kogoś do uwierzenia w coś co tak naprawdę nie istnieję. Zastanwiała mnie też kwestia bólu i skutków w przypadku użycia genjutsu, przy następnej okazji postanowiłem zapytać o to kobietę - ta nadarzyła się dosyć szybko, spokojnie zadałem nurtujące mnie pytanie podczas przerwy na oddech.
- Mam pytanie, konkretnie odnośnie genjutsu... Czy możemy wyrządzić przeciwnikowi krzywdę. Potraktować go nierealnym bólem, a jeśli tak to jaki będzie miało to wpływ na jego stan psychiczny i fizyczny. A skoro jest mowa u umyśle ofiary, to jest też możliwość gromadzenia informacji za pomocą jakiś technik, tak domniemam... - nie miałem wątpliwości, że chakra była w stanie poradzić sobie z plądrowaniem umysłu, po prostu nie miałem wiedzy jak może to dokładnie działać - No i jak sobie z tym radzić? Mistrz Iluzji zrobi nam warzywo z mózgu?.. - liczyłem chociaż w małej mierze na uzyskanie satysfakcjonujących mnie odpowiedzi. Z zainteresowaniem przyglądałem się poczynaniom kobiety, a na mojej twarzy zagościł delikatny uśmiech kiedy zaczęła dreptać po pionowej scianie jakby to było coś normalnego. Hmm... To zapewne elementarz każdego shinobi, ale tak po za tym to wygląda całkiem czadowo. Obserwując lądowanie i analizując usłyszane słowa o ninjutsu wydawało mi się to być najciekawszym wyborem. Tworzenie wszystkiego, żywioły... Oczywiście byłem świadom jakiego treningu będzie to wymagać i być może dużych poświęceń.
- Czyli wychodzi na to, że każdy człowiek może zostać shinobi, ale dużo zależu od talentu, treningu i predyspozycji? Po za tym pytaniem dla mnie wszystko wydaje się jasne i zrozumiałe, mało tego - wszystko zapowiada się niesamowicie interesująco. Po cichu liczę na jakieś dodatkowe demonstracje sztuki ninjutsu... - drugą część wypowiedzi powiedziałem już jednak mniej śmiele.
Ta cała chakra... Jak nie zatracić się w takiej potędzę?
Yoku Theme

|| Stalowa Wola || Szybkie Składanie Pieczęci I; Wytrzymałość Psychiczna I; Perswazja I; Ukrywanie Emocji I; Sztuka Pieczętowania I || Hishihai

Awatar użytkownika
Hajimaro
Posty: 9
Rejestracja: pt, 27 lip 2018, 02:27
Płeć: Mężczyzna
Organizacja: Shinnobi
Wioska: Kiri
Ranga: Uczeń
Wiek Postaci: 10
Wytrzymałość: Zero Kaishi +
KP: viewtopic.php?f=36&t=11778

Re: Klasa nr 115 - klasa Michi sensei

Post autor: Hajimaro » pn, 30 lip 2018, 15:57

/ hihi... aż mi się widzi pójście kiedyś na misję z Michi-sensei XD /

Chłopak słuchał uważnie każdego słowa nauczycielki. Nie chciał niczego przeoczyć, bo tak na prawdę najdrobniejsza informacja mogłaby tu się okazać kluczowa. Dlaczego najdrobniejsza? Ponieważ z tego co mówiła wiele zdążył przekazać mu ojciec podczas ich wspólnego treningu. Głównie rozprawiali na temat taijutsu i ninjutsu. Wiązało się to głównie z tym, że jego płodziciel właśnie w tym się specjalizował, kiedy był jeszcze aktywnym shinobi. Co do informacji na temat chakry to był one ograniczone do niezbędnego minimum, więc tutaj zdecydowanie mógł uzyskać odpowiednie rozwinięcie, tak samo jeżeli chodzi o coś co zawsze go fascynowało... genjutsu. Słyszał o tym kilka razy podczas ćwiczeń i nauki, ale nigdy nie zdołał dowiedzieć się dość dużo, by mógł czuć się usatysfakcjonowany.
- Nauczycielko! Słyszałem o technikach ninjutsu pozwalających zwiększyć możliwości fizyczne, przyspieszyć ciało, czy dać nam lepszą zwinność. Na prawdę istnieją takie jutsu? Jakie są ograniczenia? Czy na prawdę mistrz walki wręcz mógłby się oprzeć sile zrodzonej z panowania nad chakrą?? - zapytał zainteresowany odpowiedzią. Słyszał kiedyś od ojca o tych nieograniczonych możliwościach i chciał skonfrontować to z wiedzą teoretyczną nauczycielki. Sam wyobrażał sobie kiedyś, że nauczyć się techniki która pozwoliłaby mu jeszcze bardziej zwiększyć szybkość, śnił wtedy o lataniu w przestworzach. Było to całkiem przyjemne, niemal tak przyjemne jak ten sen o pływaniu w jeziorze. Nurkował w nim wtedy szukając jakiegoś medalionu, który chciał zdobyć. W pewnym momencie z dna wynurzyła się głowa. Dziewczęca twarz z rozdziawionymi, z której wypływała woda zmieszana z posoką. Nie rozpoznał jej od razu. Długie włosy rozpływały się na tafli i kompletnie nie przypominały tego naturalnego blondu, z którym ją kojarzył, teraz zdawały się raczej rude. To była ta śliczna dziewczyna, która mieszkała w wiosce rybaków, nieopodal ich domu. Nie znał jej imienia. Wtedy, gdy widział ją po raz pierwszy, strasznie mu się spodobała, ale w tym śnie... tutaj dopiero wydawała się taka piękna... no i medalion, którego tak uparcie szukał, miała właśnie na swojej szyi.
- Jeszcze mam jedno pytanie. Jeżeli ktoś nie potrafi używać genjutsu i nie jest silny w obronie, jak sobie może poradzić w walce z iluzjonistą? - zapytał jeszcze, osuwając zbędne w tym momencie, makabryczne myśli na bok.

//wybaczcie wstrzymanie, miałem wczoraj odpisać jeszcze i jakoś się zabrać do pisania nie mogłem


// Kibicuje Ci mój kochany przyszły uczniu ~ Sagaś

Awatar użytkownika
Michiyuuki
Posty: 1118
Rejestracja: śr, 15 mar 2017, 18:13
Płeć: Kobieta
Ranga: Chunin
Wiek Postaci: 17
Siła: Ni Kaishi
Wytrzymałość: Ni Kaishi
Szybkość: Ni Kaishi
Zręczność: Ni Kaishi
Kontrola Chakry: Ni Kaishi ++
Zasoby Chakry: Ni Kaishi +
Potencjał Genjutsu: Ni Kaishi
Kontrola KG: Ni Kaishi
Kontrola Doton: Ni Kaishi
kontrola_suiton: Ni Kaishi
Walka Wręcz: Ni Kaishi
KP: viewtopic.php?f=36&p=252514#p252514

Re: Klasa nr 115 - klasa Michi sensei

Post autor: Michiyuuki » sob, 4 sie 2018, 16:01

Jak szybko się okazało, moi uczniowie mięli kilka pytań, co do teorii jaką im przedstawiłam. W między czasie postanowiłam swój wzrok skupić na Yoku, ponieważ jako pierwszy podchwycił temat genjutsu. Pomyślałam chwilę nad sensowną, a zarazem krótką odpowiedzią.
- Właściwie można. Genjutsu polega na włamaniu się do mózgu przeciwnika. Możemy pokazać mu po prostu zamiast przepaści, jakąś drogę, przez co zginie, spadając z dużej wysokości. Istnieją, jednak również iluzję wyższego kalibru, w którym gramy na uczuciach naszych ofiar. Wtedy najczęściej ukazywać. Wydobywanie informacji z umysłu również tutaj znajdzie swoje zastosowanie - po tym chciałam przejść do wykładu dalej, lecz student postanowił drążyć temat dalej. Tym razem zamiast o samą sztukę fałszywych obrazów, postanowił zapytać o to, jak przed nią powinien się bronić.
- Cóż, obrona to jest już trochę sztuka. Istnieją technik rozpraszające genjutsu, można się z niego wyrwać również poprzez ból - dopowiedziałam, aby dać wyraźną jasność w sytuacji. Właściwie dobrze, że chłopak o to zapytał. Mało kto interesował się na tyle szczegółami, aby w ogóle poruszyć ten temat.
- Niestety, ninja mogą zostać tylko Ci, którzy posiadają źródło chakry. Nie każdy człowiek je posiada - po doprecyzowaniu kolejnej odpowiedzi, spojrzałam się tym razem na młodszego kiryjczyka, aby zweryfikować, czy on przypadkiem nie chciałby, aby mu coś doprecyzować. Jego masywna ilość pytań, jednak mnie nieco zdziwiła, przez co zaśmiałam się krótko.
- Tak, to prawda. Ninjutsu pozwala na powiększanie danej części ciała, na przykład jeden z klanów Konohy głównie bazuje na tego typu technikach. Przyśpieszenia oraz zwiększenie zwinności są również możliwe. Co do oparcia się sile, wszystko zależne jest od poziomu zaawansowania nad daną sztuką. Wszystko to opiera się o chakrę i ogranicza Was tak na prawdę tylko jej limit - po odpowiedzi na kolejne pytanie uśmiechnęłam się z zaciekawieniem, czy ta dwójka wymyśli dla mnie coś jeszcze. W sumie po części czułam się jakbym udzielała jakiegoś wywiadu.
- Co do obrony, mówiłam już wcześniej, że istnieją na nie techniki rozproszenia. Wszystkiego nauczycie się, jednak z czasem. Na razie żaden iluzjonista nikomu nie zagraża - po tych słowach stwierdziłam, że chyba limit pytań na dziś się wyczerpał. Postanowiłam w związku z tym, przejść do dalszej części zajęć.
- Jeżeli to wszystko, spróbujmy przejść do treningu. Najlepiej, abyście oddał się medytacji. Nie wiem czy kiedykolwiek to robiliście. Polega to na wyłączeniu się całkowicie z otaczającego nas świata i skupieniu się na swoim wewnętrznym źródle chakry. Usiądźcie wygodnie, usuńcie z głowy wszystkie myśli, skupiając się jedynie na swoim własnym ja. Dzięki temu będziecie w stanie rozwinąć kontrolę chakry, która bardzo pomoże Ci w wykonywaniu technik oraz w manipulacji ich źródła. Zalecam złożenie pieczęci tygrysa, ułatwia to bardzo sprawę - wytłumaczyłam w skrócie, co teraz powinni zrobić. W tym czasie usiadłam sobie przy biurku. wtedy przypomniałam też sobie, iż nie wspomniałam nic o pieczęciach.
- Ah, zapomniałabym. Możliwe, że już o tym wicie, ale techniki wykonujemy za pomocą różnych sekwencji pieczęci. Na ścianie, obok siebie masz zaprezentowane wszystkie dwanaście, bo tyle ich jest. Więcej nie mogę Wam pomóc. Powodzenia - po tych słowach skupiłam wzrok na chłopaku oraz jego poczynaniach. Miałam nadzieję, że mu się uda, bowiem miał zadatki na na prawdę zdolnego ucznia.
° Wytrzymałość psychiczna poziom 2 ° Szybkie pieczęci poziom 1 ° Sztuka pieczętowania poziom 1 °
° Notki poziom 1 ° Tworzenie trucizn poziom 1 ° Czytanie śladów poziom 1 °
° Tworzenie pułapek poziom 1 ° Perswazja poziom 1 ° Odbijanie pocisków poziom 1 °


Obrazek

Awatar użytkownika
Yoku
Posty: 232
Rejestracja: wt, 24 lip 2018, 07:10
Płeć: Mężczyzna
Wioska: Kiri
Ranga: Genin
Wiek Postaci: 17
Siła: Ichi Kaishi
Wytrzymałość: Ichi Kaishi
Szybkość: Ichi Kaishi
Zręczność: Ichi Kaishi
Kontrola Chakry: Ichi Kaishi
Zasoby Chakry: Ichi Kaishi +
Potencjał Genjutsu: Ichi Kaishi
Kontrola Katon: Ni Kaishi
Walka Wręcz: Ichi Kaishi
KP: viewtopic.php?f=36&p=270698#p270698

Re: Klasa nr 115 - klasa Michi sensei

Post autor: Yoku » pn, 6 sie 2018, 00:04

Delikatnie przekrzywiłem głowę w lewą stronę i uważnie słuchałem sensei. Nie spodziewałem się, że sama teoria i rozmowa będą w stanie mnie zainteresować, ale teraz na twarzy nawet nie malowało mi się typowe znudzenie czy obojętność.
- Czyli na swój sposób jesteśmy wyjątkowymi... - zaśmiałem się krótko - chakra to tak jakby dar, a my używamy go do zabijania siebie nawzajem i siania terroru, jakie to ludzkie. - Następnym zadaniem miała być medytacja - nie praktykowałem nigdy tej sztuki, ale wymagała skupienia się i jednoczesnego wyciszenia. Zazwyczaj gdy musiałem się skupić nie próbowałem się wyciszyć, a odbierać jak najmocniej wszystkie bodźce. Jak widać droga nie tędy. Pojawił się tutaj jednak jeden mały problem, na ogół wiodłem głośne życie, a wyciszałem się jedynie idąc spać nie przykładając do tego specjalnie żadnej wagi. Dodatkowo miałem skupić się na swoim jestestwie - niby wszystko takie banalne, a wydało mi się całkiem trudne do realizacji. Nie patrząc czy drugi student już zaczyna delikatnie przymknąłem oczy. Pieczęć tygrysa? Hmm... Od rozpoczęcia oderwał mnie głos kobiety. Zerknąłem na tablice o której sensei mówiła, oglądając wszystko gdzieś tam przy okazji szukałem tej pieczęci o której wspominała. A więc muszę to wszystko zapamiętać? Ciekawe jak skomplikowane mogą być niektóre sekwencje... Po kolei wykonałem każdą z pieczęci, chwilę zatrzymywałem się przy każdej z nich starając się je zapamiętać. Wszystko na razie robiłem powoli, wolałem się upewniać, że wszystko dokładnie odwzorowałem, pomyłka byłaby całkiem niezłym dramatem, no i ciekawe kiedy właściwie bym się przekonał o swojej niewiedzy. Później zacząłem je powtarzać, trochę szybciej. Następnie przyszła kolej na niedługie i mało skomplikowane sekwencje, po każdej z nich wyobrażałem sobie jak tworzę coś niesamowitego z chakry. Strasznie wszystko mnie to nakręcało i nie mogłem się doczekać tego co przyniosą kolejne dni. Teraz mogłem ostatecznie przejść do medytacji. Wziąłem głęboki oddech i ponownie zamknąłem oczy. Nie wiedząc od czego zacząć, sam sobie opisałem stan jaki chciałem osiągnąć - pełnej zgodności z samym sobą. Tak jak wcześniej myślałem o sytuacji trochę podobnej do tej kiedy próbujemy zasnąć. Tutaj nie mogłem jednak pozwolić sobie odpłynąć, no, przynajmniej nie do końca, świadomość przebywania tu i teraz musiała być wyraźna. Powoli podniosłem obie ręce i uformowałem dłonie w pieczęć tygrysa. Coś jednak było w wyborze tej pieczęci, mógłbym zacząć krzyczeć w celu zebrania większej mocy, a i tak nie poczułbym się dziwnie. Swoją drogą, ciekawe czy emocje mają wpływ na chakrę i kontrolę nad nią, a może kontrolę nad ilością która możemy aktualnie z siebie wykrzesać? Odpędziłem jednak ciekawskie myśli i skupiłem się na zadaniu. Przez zamknięte oczy niemal widziałem pieczęć tygrysa, powoli w myślach zacząłem sobie liczyć do dziesięciu. Każdą kolejną cyfrę odhaczałem po trochę większym czasie głośno przy tym wypuszczając i nabierając powietrza. Czas szybko przestał mieć dla mnie znaczenie, a odliczanie dobiegło ku końcowi. Uznałem jednak to za bardzo relaksujące zajęcie i nie przestałem trwania w milczeniu. Tym razem jednak już nie odliczałem, po prostu spokojnie sobie oddychałem trwając tak niemal w bez ruchu. Liczyłem na cierpliwość sensei, w innym przypadku chyba nie wysłaliby jej do akademii, chociaż kto to wie? Złapałem się znowu na zagłębianiu w niepotrzebne myśli, widocznie zamknięte oczy i spokojne oddychanie to za mało. Po za tym chyba nie było w tym dostatecznie dużo skupiania się na sobie, a przecież o to prosiła nauczycielka. Zacząłem więc dodatkowo wsłuchiwać się w bicie swojego serca - uznałem własne serduszko za wystarczająco mocno symbolizujące mnie, może to było to dosyć praktyczne podejście do całej sprawy, ale tak wydawało mi się o wiele łatwiej. Podobało mi się jego miarowe i aktualnie leniwe pukanie, nie mogłem zsynchronizować fazy nabierania powietrza z każdym stuknięciem w stosunku jeden do jednego, więc zwiększyłem limit do dwóch uderzeń. Krótką chwilę zajęło mi opanowanie tego w stopniu przynajmniej zadowalającym, ale już od pewnego czasu nie przejmowałem się upływającymi sekundami. Lepiej wykonywać zadanie dłużej i zrobić je porządnie niż być niedbałym, tym bardziej jeśli w grę wchodzi mój własny interes. Może to niezbyt altrusistyczne, ale od pewnego czasu to właśnie samodoskonalenie i własny nastrój zaczęły mieć dla mnie największe znaczenie. Trwałem tak jeszcze krótką chwilę rozkoszując się spokojem. Sam początek przygody ninja wywarł na mnie już dobre wrażenie mimo powolnego wprowadzania mnie w całkiem inny styl życia, a ten aktualny zdecydowanie powinien ulec zmianie. Oby tylko treningi nie były odpychające, o zmęcznie się nie martwiłem - wiele razy już wyczerpany po pracy z poczuciem spełnienia obowiązku i zadowolony wracałem do domu, jednakże wtedy też miałem z tego niezły zarobek, a trening sam w sobie zarobku przynosić nie musi, jednak korzyści... Powoli podniosłem powieki i czekałem na dalsze instrukcje tym samym uznając swoją gotowość.
Całkiem zabawny kontrast, wycisz się jak najmocniej aby strumieniem ognia posłać na orbitę poziom adrenaliny kogoś innego...
Yoku Theme

|| Stalowa Wola || Szybkie Składanie Pieczęci I; Wytrzymałość Psychiczna I; Perswazja I; Ukrywanie Emocji I; Sztuka Pieczętowania I || Hishihai

Awatar użytkownika
Michiyuuki
Posty: 1118
Rejestracja: śr, 15 mar 2017, 18:13
Płeć: Kobieta
Ranga: Chunin
Wiek Postaci: 17
Siła: Ni Kaishi
Wytrzymałość: Ni Kaishi
Szybkość: Ni Kaishi
Zręczność: Ni Kaishi
Kontrola Chakry: Ni Kaishi ++
Zasoby Chakry: Ni Kaishi +
Potencjał Genjutsu: Ni Kaishi
Kontrola KG: Ni Kaishi
Kontrola Doton: Ni Kaishi
kontrola_suiton: Ni Kaishi
Walka Wręcz: Ni Kaishi
KP: viewtopic.php?f=36&p=252514#p252514

Re: Klasa nr 115 - klasa Michi sensei

Post autor: Michiyuuki » czw, 9 sie 2018, 08:39

// Hajimaro się nie kwapi, więc chyba go pominiemy.

Siedziałam cierpliwie, przyglądając się postępom, jakie robili moi uczniowie. Hajimaro wydawał się być bardzo pochłonięty medytacjom, dlatego postanowiłam mu nie przeszkadzać. swój wzrok skupiłam na Yuko. Wydawał się bardzo żywiołowy, mimo swojego spokoju. Miałam cichą nadzieję, że to nie przeszkodzi mu w osiągnięciu celu. Chłopak powoli coraz bardziej zatracał się w sobie, zapominając o rzeczywistości. Takim sposobem, nawet nie wiedział kiedy odpłynął do innego świata. Pojawił się w ciemnym miejscu, które oświetlane było przez dziwne, błękitne światło. Kiedy tylko uniósł głowę nieco wyżej, zobaczył nad sobą nieograniczoną przestrzeń. W niej zaś znajdywało się mnóstwo linii. Coś na wzór powykręcanych w przeróżne strony, przeźroczystych kabelków. W ich wnętrzu znajdywał się jakiś niebieski płyn, który płynął bardzo powoli swoją drogą, każdy w inną stronę. Chłopak chciał dotknąć jednego z nich. Kiedy był już bardzo blisko, poczuł jak rozpiera go energia. Adrenalina rozeszła się po całym ciele, wywołując ekscytujące orzeźwienie. wtedy też nagle otworzył oczy.
- O, świetnie. Z tego co widzę, udało Ci się, gratuluję! - stwierdziłam z uśmiechem, dumna z mojego ucznia. Spojrzałam raz jeszcze na młodszego studenta, on jeszcze zatracony był w wewnętrznej rozmowie z samym sobą. Postanowiłam mu nie przeszkadzać, ale nie dawać też powodu do czekania drugiemu studentowi.
- Przejdźmy dalej, a on niech w spokoju kontynuuje. Teraz nauczę Cię jednej z podstawowych technik sztuki ninjutsu. Polegać będzie na wyrwaniu się z więzów. Do tego celu będziesz musiał mi się dać związać - stwierdziłam i wyciągnęłam z szuflady sznurek. Następnie podeszłam do niego i zrobiłam, co też zapowiadałam. Więzy pojawiły się w nadgarstkach oraz kostkach u nóg. Wszystko połączyłam tak, aby ręcznie chłopak nie było w stanie sam się rozwiązać.
- Musisz skoncentrować się jak chwilę temu. Skoncentruj chakrę na więzach, wtedy Ci się uda. Masz się tylko skupić. Dalej, wierzę w Ciebie - wytłumaczyłam, a potem zapaliłam do walki, chcąc pomóc tym samym chłopakowi w dalszym rozwoju. Po wszystkim zasiadłam za biurkiem i obserwowałam dalej.

Opis jutsu:
Pokaż/Ukryj:
° Wytrzymałość psychiczna poziom 2 ° Szybkie pieczęci poziom 1 ° Sztuka pieczętowania poziom 1 °
° Notki poziom 1 ° Tworzenie trucizn poziom 1 ° Czytanie śladów poziom 1 °
° Tworzenie pułapek poziom 1 ° Perswazja poziom 1 ° Odbijanie pocisków poziom 1 °


Obrazek

Awatar użytkownika
Yoku
Posty: 232
Rejestracja: wt, 24 lip 2018, 07:10
Płeć: Mężczyzna
Wioska: Kiri
Ranga: Genin
Wiek Postaci: 17
Siła: Ichi Kaishi
Wytrzymałość: Ichi Kaishi
Szybkość: Ichi Kaishi
Zręczność: Ichi Kaishi
Kontrola Chakry: Ichi Kaishi
Zasoby Chakry: Ichi Kaishi +
Potencjał Genjutsu: Ichi Kaishi
Kontrola Katon: Ni Kaishi
Walka Wręcz: Ichi Kaishi
KP: viewtopic.php?f=36&p=270698#p270698

Re: Klasa nr 115 - klasa Michi sensei

Post autor: Yoku » czw, 9 sie 2018, 16:50

//dałaś Henge w opisie :P

Widząc całą sieć bladoniebieskich żyłek tylko głośno wciągnąłem powietrze do płuc. Czy to jakieś moje wewnętrzne ja? Czy każdy ninja ma takie miejsce? Zapewne przed krzywdą się tu nie schowam... Zaciekawiony z szeroko otwartymi oczyma rozglądałem się dookoła. Widocznie ta cała energia była do mojej dyspozycji, ciekawe jak wiele jej było albo jak wiele jej jeszcze będzie. W jednej chwili zapragnąłem mieć to wszystko dla siebie mimo iż tak naprawdę to wszystko było już moje to jednak nie potrafiłem poprawnie posługiwać się chakrą. Powoli wyciągnąłem rękę do przodu czując jak moja krew zaczyna wrzeć coraz mocniej. Sekundę później znowu byłem w klasie.
- Tak, udało... Tak myślę. Wiesz co sensei? To było niesamowite... - jeszcze przez chwilę dochodziłem do siebie po tej dziwnej wędrówce. Zerknąłem również na drugiego ucznia, widocznie ciągle przemierzał swoje "chakrowe ja".
- Sensei... A co jeśli spodobało mu się tam na tyle, że nie będzie chciał już stamtąd wrócić? Czy to w ogóle możliwe? - niepewnie kiwnąłem głową w stronę Hajimaro. Kobieta jednak nie widziała żadnych powodów do zmartwień i postanowiła dalej kontynuować naukę. Szybko zamrugałem kilkukrotnie słysząc jak będzie wyglądała dalsza część treningu.
- Zaraz, zaraz... - niepewnie podniosłem się z miejsca i zrobiłem mały krok w tył - Myślałem, że w więzy trafiają więźniowie albo kochankowie... - tutaj zrobiłem kolejny krok do tyłu niemal przewracając się o mebel stojący za mną. Czarna przeszłość nie pozwala mi tak spokojnie dać się związać, nauczony byłem nie ufać nikomu ani niczemu, a ta tutaj Pani właśnie miała zamiar mnie skrępować. Dodatkowo nie byłem przekonany, że chakra pomoże mi oswobodzić się z więzów. Jednak z drugiej strony, pozwala chodzić po sufitach, ścianach i miotać całą gamą śmiercionośnych żywiołów w oponenta.
- Czy to konieczne?.. - pytanie jednak zadałem z wyraźnie słyszalnym zwątpieniem w głosie, sensei już zbliżała się ze sznurkiem. Eh, przestań się mazać Ty kretynie... Pewnie gdyby chciała mi zrobić krzywdę to już dawno byłoby po sprawie. Usiadłem na swoim stoliku przy ławce starając się rozluźnić. Jak już miałem być związany to przynajmniej niech będzie to w miarę wygodna pozycja, nie miałem ochoty zamiatać podłogi. Wydawało mi się, że sznur wcześniej został rozgrzany do czerwoności czy coś, nie chodziło o zbyt mocne skrępowanie powodujące ból, samą istotę skrępowania, było to trochę uwłaczające. Nie wiadomo skąd zaczął we mnie powoli wzbierać gniew, musiałem go dobrze ukierunkować, być może dało się go wykorzystać w wydobywaniu z siebie chakry. Zerkałem raz po raz to na stopy to na dłonie. Zapewne to właśnie do tych punktów powinienem przekierować chakrę. Zamknąłem oczy chcąc ponownie zagłębić się w tamtym świecie albo jakimś mu podobnym. Znowu widziałem wszędzie ciągnące się żyły chakry. Cholera, które z nich prowadzą w te odpowiednie miejsca? Skąd ja niby mam to wiedzieć? I wtedy znowu poczułem jak więzy niemal mnie parzą, po tym już chyba wiedziałem co robić. Tym razem jednak nie próbowałem niczego dotykać, tym razem nie mogło chodzić o to. Czując sznur na nadgarstkach i kostkach z całych sił zapragnąłem przesłać tam wszystkie komórki swojego ciała jak i skierować bieg żył w tamte strony. W głowie coraz to mocniej napierałem na więzy jakbym chciał je zerwać samą siłą woli, szałem i skupieniem. Wyobraziłem sobie również siebie w roli tego człowieczka z rozrysowanym układem chakry, oczywiście wizja przyjęła taką sama pozycję w jakiej znajdowałem się ja. Z każdą sekundą spędzoną w niewoli coraz mocniej starałem się zmusić chakrę do skumulowania się w miejscach więzów. Nie czując żadnego poluzowania oddychałem coraz to wolniej by tak jak wcześniej dopasować do oddechu rytm bicia serca. Skoro już raz mi się objawiłaś to daj się do cholery kontrolować i mnie WYPUŚĆ! Podczas całej czynności starałem się właściwie nie ruszać, nie wiedziałem jaki może mieć to wpływ na całe ćwiczenie. Walczyłem również ze sobą aby nie poprosić sensei o rozwiązanie mnie, ale przecież nie mogłem polec tak szybko, to był dopiero początek mojej drogi. W tym przypadku nie mogłem złożyć żadnej z pieczęci aby pomóc sobie w koncentracji więc założyłem, że skrępowane dłonie tworzą coś na wzór pieczęci akurat w przypadku tejże techniki.
Yoku Theme

|| Stalowa Wola || Szybkie Składanie Pieczęci I; Wytrzymałość Psychiczna I; Perswazja I; Ukrywanie Emocji I; Sztuka Pieczętowania I || Hishihai

ODPOWIEDZ

Wróć do „Klasy”