[B] W walce o własne życie.

Od Chunina
Awatar użytkownika
Michiyuuki
Posty: 1118
Rejestracja: śr, 15 mar 2017, 18:13
Płeć: Kobieta
Ranga: Chunin
Wiek Postaci: 17
Siła: Ni Kaishi
Wytrzymałość: Ni Kaishi
Szybkość: Ni Kaishi
Zręczność: Ni Kaishi
Kontrola Chakry: Ni Kaishi ++
Zasoby Chakry: Ni Kaishi +
Potencjał Genjutsu: Ni Kaishi
Kontrola KG: Ni Kaishi
Kontrola Doton: Ni Kaishi
kontrola_suiton: Ni Kaishi
Walka Wręcz: Ni Kaishi
KP: viewtopic.php?f=36&p=252514#p252514

Re: [B] W walce o własne życie.

Post autor: Michiyuuki » śr, 16 sie 2017, 10:15

Nasz Ten Yasha założył na siebie ohydne ubranie, które w ogóle nie należało do jego stylu. Trudno się dziwić, gdyż jego stęchły zapach oraz zakurzony materiał nie zachęcały do noszenia owego. Nie znam szczerze osoby, która chciałaby przyodziać na siebie coś takiego, a tym bardziej wyjść w tym do ludzi. Trzeba mieć przecież chociaż trochę wyczucia taktu oraz dobrego stylu, a ta kreacja zapewne nie dawała żadnego z tych. Nie przejmując się jednak tym faktem, Nukenin postanowił działać dalej. Ruszył na górę, aby przeszukać resztę domu. Tutaj właściwie nie było niczego, co można byłoby otworzyć i zajrzeć do środka. Znajdywała się tylko kanapa i kominek, które zostały już wcześniej opisane. Przez głowę blondyna przeszła myśl na temat klapy w podłodze lub innego przejścia do tego domu. Taka ewentualność była możliwa, ale nie zostanie potwierdzona, póki czegoś takiego się nie znajdzie. Także pozostawiony na ten temat w niewiedzy, postanowił na razie zająć się pozostałościami dawnego ogniska. Tuż obok niego leżała sterta drewna, które wykorzystywane było do palenia w piecu. Korzystając z resztek żaru, począłeś dokładać belki, aby ogień ponownie złapał iskrę i się zatlił. Niestety na początku nic się nie wydarzyło. Dopiero, kiedy drewno się podpaliło, poczęło całe zajmować się płomieniami. Wtedy też nastąpił strzał i wybuch, który odrzucił naszego bohatera na cztery metry w tył, tuż pod przeciwległą ścianę.
° Wytrzymałość psychiczna poziom 2 ° Szybkie pieczęci poziom 1 ° Sztuka pieczętowania poziom 1 °
° Notki poziom 1 ° Tworzenie trucizn poziom 1 ° Czytanie śladów poziom 1 °
° Tworzenie pułapek poziom 1 ° Perswazja poziom 1 ° Odbijanie pocisków poziom 1 °


Obrazek

Awatar użytkownika
Shisetsu Jigoku
Posty: 5401
Rejestracja: czw, 8 paź 2015, 17:45
Płeć: Mężczyzna
Organizacja: Wasure Akuma no Ken
Wioska: Ishi
Ranga: Nukenin C+
Wiek Postaci: 16
Siła: San Kaishi ++
Wytrzymałość: Ni Kaishi
Szybkość: Ni Kaishi
Zręczność: Ni Kaishi +
Kontrola Chakry: San Kaishi
Zasoby Chakry: San Kaishi
Potencjał Genjutsu: Ichi Kaishi
Kontrola KG: Ni Kaishi ++
Kontrola Doton: Ichi Kaishi
Walka Wręcz: Ni Kaishi
KP: viewtopic.php?f=36&t=11818&p=281853#p281853

Re: [B] W walce o własne życie.

Post autor: Shisetsu Jigoku » śr, 16 sie 2017, 10:39

Plan Jigoku nie okazał się zbyt trafny, z prostego powodu. Stare palenisko było przygotowane jako pułapka, i to bardzo wymyślna. Jakiż to spec musiał podłożyć notkę wybuchową pod żar by ta się nie zapaliła, jednakże to już nie było istotne ponieważ kuglarz został odepchnięty przez eksplozję. Odruchowo zasłonił głowę tyłem dłoni aby nie doznać urazu oczu, czy też samej twarzy. Shisetsu podziwiał przemyślenie tej pułapki, ponieważ osoba odpowiedzialna za to wiedziała że ten przyjdzie do jednego z domów, i że trafi do wioski. Yasha był teraz niczym pionek na szachownicy losu, który kierował się zgodnie z wytycznymi tych którzy go porwali. Jednakże manipulant nie miał zamiaru uderzyć w ścianę plecami dlatego otoczył się powietrzną powłoką aby zatrzymać się tuż przed nią. Następnym jego krokiem było ocenienie swoich obrażeń, a także stanu czakry. Jeżeli ten już posiadał takowe informacje od razu rozpoczął przeszukiwanie domu. Wywracał meble, szafki, przesuwał wszystko co się dało, choćby i stary dywan. Chciał w ten sposób się upewnić czy przejście podziemne jest gdzieś w tym miejscu. Złość zaczynała z niego kipieć a zdrowy rozsądek zamierał. Teraz liczyło się jedno... rozlew krwi, a to mogło być równoznaczne z jedną rzeczą. Brutalność i okrucieństwo blondyna wyjdą na jaw.


Sosa tenki - Nadal
Hono - Dezaktywacja.
Pokaż/Ukryj:
Obrazek
Pokaż/Ukryj:
Ogrom Czakry, Demoniczny Skryba.
Perswazja 2
Sztuka kamuflażu 2
Szybkie pieczęci 2
Wytrzymałość psychiczna 2
Pieczętowanie 2

Awatar użytkownika
Michiyuuki
Posty: 1118
Rejestracja: śr, 15 mar 2017, 18:13
Płeć: Kobieta
Ranga: Chunin
Wiek Postaci: 17
Siła: Ni Kaishi
Wytrzymałość: Ni Kaishi
Szybkość: Ni Kaishi
Zręczność: Ni Kaishi
Kontrola Chakry: Ni Kaishi ++
Zasoby Chakry: Ni Kaishi +
Potencjał Genjutsu: Ni Kaishi
Kontrola KG: Ni Kaishi
Kontrola Doton: Ni Kaishi
kontrola_suiton: Ni Kaishi
Walka Wręcz: Ni Kaishi
KP: viewtopic.php?f=36&p=252514#p252514

Re: [B] W walce o własne życie.

Post autor: Michiyuuki » śr, 16 sie 2017, 11:06

Wybuch sprawił, iż Nukenin poleciał w dół. Dosyć szybko jednak zdołał zorientować się o swoim niebezpieczeństwie i za pomocą jednej z technik natury wiatru zdołał nieco zniwelować swój upadek. Niestety wszystko działo się na tyle szybko, iż wytworzona przez niego aura była nie wystarczająca do całkowitego przygotowania się przed bolesnym upadkiem. Już po chwili Yasha leżał jak placek na kamiennej posadzce, tuż pod przeciwną ścianą. Chwila minęła, nim zdołał dojść do siebie. Kominek został po części zniszczony, jednak kamienie był na tyle wytrzymałe, iż ściana zewnętrzna dalej stała nienaruszona. Mniejsze kawałki, tworzące komin zaś porozbryzgiwały się po całym pokoju, siejąc zamęt i bałagan. Dopiero wtedy Ten wstał, a potem dokonał oględzin swojego ciała. Jego twarz pozostała nienaruszona, podobnie z resztą było z nogami. Ramiona za to przez eksplozję doznały poparzenia drugiego stopnia, to samo tyczyło się rąk, które zasłoniły piękną facjatę naszego bohatera. Chyba nie trzeba podkreślać, iż górna, ledwo znaleziona garderoba nadawała się już jedynie do śmieci. Mimo tego mężczyzna wpadł w szał. Począł rozwalać wszystko, co widniało na jego drodze. Rozpoczął od kanapy oraz wszystkiego, co było na górze, jednak tam nic nie znalazł. W przypływie adrenaliny zszedł na dół, gdzie swoimi poranionymi dłoniami począł grabić resztę domu. Blatu, kuchenki i łóżka nie miał siły ruszyć, ale ostatni mebel mógł przesunąć na tyle, by dostrzec, że może rzeczywiście się coś tam znajdywać. Poparzone ręce zaczęły boleć od dotykania różnych przedmiotów. Stworzyły się również na nich charakterystyczne bąble.
° Wytrzymałość psychiczna poziom 2 ° Szybkie pieczęci poziom 1 ° Sztuka pieczętowania poziom 1 °
° Notki poziom 1 ° Tworzenie trucizn poziom 1 ° Czytanie śladów poziom 1 °
° Tworzenie pułapek poziom 1 ° Perswazja poziom 1 ° Odbijanie pocisków poziom 1 °


Obrazek

Awatar użytkownika
Shisetsu Jigoku
Posty: 5401
Rejestracja: czw, 8 paź 2015, 17:45
Płeć: Mężczyzna
Organizacja: Wasure Akuma no Ken
Wioska: Ishi
Ranga: Nukenin C+
Wiek Postaci: 16
Siła: San Kaishi ++
Wytrzymałość: Ni Kaishi
Szybkość: Ni Kaishi
Zręczność: Ni Kaishi +
Kontrola Chakry: San Kaishi
Zasoby Chakry: San Kaishi
Potencjał Genjutsu: Ichi Kaishi
Kontrola KG: Ni Kaishi ++
Kontrola Doton: Ichi Kaishi
Walka Wręcz: Ni Kaishi
KP: viewtopic.php?f=36&t=11818&p=281853#p281853

Re: [B] W walce o własne życie.

Post autor: Shisetsu Jigoku » śr, 16 sie 2017, 11:36

Niestety akcja działa się zbyt szybko żeby powietrzna technika uratowała naszego bohatera od upadku, mimo wszystko ten był mniej groźny niż Jinchuuriki mógł się spodziewać. Aczkolwiek to była dobra decyzja i szybka ocena sytuacji aby nie zyskać połamanych żeber. Dłonie ucierpiały najbardziej dlatego to właśnie one teraz miały być chłodzone techniką od kontroli pogody a reszta ciała grzana. Tak aby nieco uśmierzyć sobie bólu. Podczas przeszukiwana apartamentu na pierwszym piętrze nie było nic co by wskazywało na to że coś tu jest. Jednak pozostał jeszcze parter który został wywrócony do góry nogami. Lecz przez agresywnie zachowanie wobec nieożywionej natury nie wyszło Jigoku na dobre. Na jego dłoniach się pojawiły bąble i te dość mocno piekły. Jak się okazało pod łóżkiem coś było, lecz blondynowi brakowało siły... ale na szczęście był na to sposób. A dokładniej atut sunyjczyka czyli nitki które wyszły z ciała naszego bohatera obejmując mebel i przesuwając go odpowiednio daleko. Jeżeli okularnik dostrzegł klapę otwiera ją nićmi odsuwając się na bezpieczną odległość, kto wie czy nie ma tam kolejnej pułapki. Niech los decyduje...


Sosa tenki.
Obrazek
Pokaż/Ukryj:
Ogrom Czakry, Demoniczny Skryba.
Perswazja 2
Sztuka kamuflażu 2
Szybkie pieczęci 2
Wytrzymałość psychiczna 2
Pieczętowanie 2

Awatar użytkownika
Michiyuuki
Posty: 1118
Rejestracja: śr, 15 mar 2017, 18:13
Płeć: Kobieta
Ranga: Chunin
Wiek Postaci: 17
Siła: Ni Kaishi
Wytrzymałość: Ni Kaishi
Szybkość: Ni Kaishi
Zręczność: Ni Kaishi
Kontrola Chakry: Ni Kaishi ++
Zasoby Chakry: Ni Kaishi +
Potencjał Genjutsu: Ni Kaishi
Kontrola KG: Ni Kaishi
Kontrola Doton: Ni Kaishi
kontrola_suiton: Ni Kaishi
Walka Wręcz: Ni Kaishi
KP: viewtopic.php?f=36&p=252514#p252514

Re: [B] W walce o własne życie.

Post autor: Michiyuuki » śr, 16 sie 2017, 11:49

Dopiero po chwili rozpoczęło się chłodzenie oparzonych miejsc. Różnica temperatur sprawiła, że Nukenin poczuł natychmiastową ulgę w bólu. Niestety na ratunek jego skóry było za późno i teraz była w opłakanym stanie. Lepiej, aby nic przez najbliższy czas nie było przez nią dotykane, bo może skończyć się to nieciekawie bez ingerencji medyka. Nie tracąc czasu jednak postanowił działać dalej. Wykorzystał ze swojego ciała nitki, którymi zwykł władać. Następnie pochwycił nimi łóżko, z którym musiał się chwilę mocować. Do tego wcześniej zrobiony bałagan sprawiał, iż w małym pomieszczeniu po prostu nie było miejsca na przesunięcie całego mebla. Z całym tym zabiegiem było trochę zabawy, ale w końcu się udało. Diaboł wywalił łoże do góry nogami, odsłaniając tym samym sobie klapę. Jego wcześniejsza myśl była cholernie trafna o czym właśnie się przekonał. Nie tracąc czasu, postanowił otworzyć dziurę, by zrobić sobie nową drogę. Tutaj również pojawiły się schody, gdyż kawałek drewna wydawał się być przytwierdzony na amen do podłoża ziemi. Dopiero, kiedy sunijczyk się zdenerwował i rozpoczął dewastować drewno kopniakami, zupełnie jak to na zewnątrz, uzyskał jakiś efekt. Tuż pod posadzką znajdywały się kamienne schody. Były nierówne i zupełnie nieoświetlony. Prowadziły krętymi schodami w dół, gdzie też i udał się nasz bohater. Pomieszczenie do jakiego zszedł, wydawało się być wielkie i ogarnięte ciemnością. Towarzyszył w nim charakterystyczny zapach piwnic - wilgoć oraz kamień.
° Wytrzymałość psychiczna poziom 2 ° Szybkie pieczęci poziom 1 ° Sztuka pieczętowania poziom 1 °
° Notki poziom 1 ° Tworzenie trucizn poziom 1 ° Czytanie śladów poziom 1 °
° Tworzenie pułapek poziom 1 ° Perswazja poziom 1 ° Odbijanie pocisków poziom 1 °


Obrazek

Awatar użytkownika
Shisetsu Jigoku
Posty: 5401
Rejestracja: czw, 8 paź 2015, 17:45
Płeć: Mężczyzna
Organizacja: Wasure Akuma no Ken
Wioska: Ishi
Ranga: Nukenin C+
Wiek Postaci: 16
Siła: San Kaishi ++
Wytrzymałość: Ni Kaishi
Szybkość: Ni Kaishi
Zręczność: Ni Kaishi +
Kontrola Chakry: San Kaishi
Zasoby Chakry: San Kaishi
Potencjał Genjutsu: Ichi Kaishi
Kontrola KG: Ni Kaishi ++
Kontrola Doton: Ichi Kaishi
Walka Wręcz: Ni Kaishi
KP: viewtopic.php?f=36&t=11818&p=281853#p281853

Re: [B] W walce o własne życie.

Post autor: Shisetsu Jigoku » śr, 16 sie 2017, 12:52

Nici w tym wypadku okazały się bardzo pomocne, łóżko padło na glebę niczym zwykły element układanki, można by powiedzieć że niczym drewniany klocek. Tym razem jednak pojawił się drugi problem, drewniana klapa która wręcz była przyspawana do ziemi, pierwszą myślą było ogniste jutsu lecz potem mogły by się pojawić problemy z wejściem. Dlatego nitkarz postanowił po prostu użyć siły własnych nóg aby pokonać to ustrojstwo, i tak też się stało. No i pięknie... teraz już mi nie spierdolicie skurwysyny... Pomyślał Jigoku uśmiechając się diabolicznie i nim rozpoczął proces schodzenia na dół, stwierdził że przyda mu się pochodnia. Dlatego też wyłamał jedną z nóg łóżka a następnie owinął na niej fragmenty swojego ubioru które odciął nićmi, bądź koce inne tego typu rzeczy. Następnie przy pomocy swojej ognistej czakry podpalił prowizorkę. Wiedział iż ten proces będzie trwać dłużej niż normalnie lecz i tak stracił sporo czasu. Na koniec tuż przed wejściem do pieczary przesłał nieco energii do nóg aby mieć lepszą przyczepność. Dekata Ki mogła okazać się idealna w tak trudnych chwilach, po zejściu na dół czerwonooki rozglądał się za czymś co mogło by być punktem zaczepienia. Oczywiście kroczył przez pomieszczenie bardzo powoli, spoglądając pod nogi co jakiś czas. Przewrócenie się w takim miejscu mogło nie być niczym przyjemnym... jednakże warto w takiej sytuacji być ostrożnym i dmuchać na zimne. Czy to wystarczy aby w końcu dotrzeć do przeciwnika którego chce się rozedrzeć na strzępy? Jedna myśl dodatkowo penetrowała umysł szaleńca, ktoś kto stworzył całą tę grę wiedział dobrze jakimi zdolnościami posługuje się nukkenin, i dobrze wiedział że może sobie poradzić. Czyżby był to jakiś dziki test stworzony przez świat przestępczy...? Zobaczymy.


Dekata Ki - Znasz Pogoda - nadal
Obrazek
Pokaż/Ukryj:
Ogrom Czakry, Demoniczny Skryba.
Perswazja 2
Sztuka kamuflażu 2
Szybkie pieczęci 2
Wytrzymałość psychiczna 2
Pieczętowanie 2

Awatar użytkownika
Michiyuuki
Posty: 1118
Rejestracja: śr, 15 mar 2017, 18:13
Płeć: Kobieta
Ranga: Chunin
Wiek Postaci: 17
Siła: Ni Kaishi
Wytrzymałość: Ni Kaishi
Szybkość: Ni Kaishi
Zręczność: Ni Kaishi
Kontrola Chakry: Ni Kaishi ++
Zasoby Chakry: Ni Kaishi +
Potencjał Genjutsu: Ni Kaishi
Kontrola KG: Ni Kaishi
Kontrola Doton: Ni Kaishi
kontrola_suiton: Ni Kaishi
Walka Wręcz: Ni Kaishi
KP: viewtopic.php?f=36&p=252514#p252514

Re: [B] W walce o własne życie.

Post autor: Michiyuuki » śr, 16 sie 2017, 15:08

Nasz Nukenin nie poddawał się, a w głowie miał coraz to więcej pomysłów na świetlaną przyszłość. To doskonale, bo samo schłodzenie rąk nic nie da i będzie musiał zrobić coś z poparzoną skórą. Co więcej, chłód, który do tej pory dostarczał, przestał być wystarczający, przez co kujący, ogromnie palący ból wrócił. Mimo to mknął dalej. Pochwycił nogę od łóżka, owinął w nią kawałek materiału, który do tej pory był jego odzieniem. Każdy ruch oraz dotyk wypalał w jego umyśle kolejne przekleństwa, wywołane ogromny bólem. Bąble zaczęły pękać, lecz pochodnia była gotowa. Teraz wystarczyło ją odpalić i ruszać w drogę. Właśnie tak się stało, bo już po chwili Yasha był na dole. Rozglądał się dokładnie po piwniczym pomieszczeniu. Przesiąkało ono wilgocią oraz kamieniem. W przerwach między płytkami naziemnymi rósł mech, zaś ściany pokryte były ciemnością. Tunel zwężał się dopiero po dobrych kilku metrach i tworzył swojego rodzaju korytarz. Oddech stał się o wiele bardziej utrudniony, lecz skrywane tu tajemnice zbyt mocno działały na wyobraźnię naszego bohatera. Pozostawiały wiele pytań bez odpowiedzi oraz zmuszały do pójścia w dalszą drogę. Blondyn mógł poczuć jak ręka trzymająca pochodnię, trzęsie się z bólu i czuje on, że długo nie będzie w stanie dzierżyć kija w dłoni. Będzie musiał wymyślić coś innego, bo korytarz wydaje się długi, a jakichkolwiek śladów na razie brak.
° Wytrzymałość psychiczna poziom 2 ° Szybkie pieczęci poziom 1 ° Sztuka pieczętowania poziom 1 °
° Notki poziom 1 ° Tworzenie trucizn poziom 1 ° Czytanie śladów poziom 1 °
° Tworzenie pułapek poziom 1 ° Perswazja poziom 1 ° Odbijanie pocisków poziom 1 °


Obrazek

Awatar użytkownika
Shisetsu Jigoku
Posty: 5401
Rejestracja: czw, 8 paź 2015, 17:45
Płeć: Mężczyzna
Organizacja: Wasure Akuma no Ken
Wioska: Ishi
Ranga: Nukenin C+
Wiek Postaci: 16
Siła: San Kaishi ++
Wytrzymałość: Ni Kaishi
Szybkość: Ni Kaishi
Zręczność: Ni Kaishi +
Kontrola Chakry: San Kaishi
Zasoby Chakry: San Kaishi
Potencjał Genjutsu: Ichi Kaishi
Kontrola KG: Ni Kaishi ++
Kontrola Doton: Ichi Kaishi
Walka Wręcz: Ni Kaishi
KP: viewtopic.php?f=36&t=11818&p=281853#p281853

Re: [B] W walce o własne życie.

Post autor: Shisetsu Jigoku » śr, 16 sie 2017, 16:44

Intro


Jigoku nie miał zbyt wiele szczęścia, poparzone dłonie dość mocno ograniczyły jego pole do manewru, dlatego też musiał się pożytkować nicmi które wyszły z jego organizmu i uchwyciły pochodnię tak aby ta oświetlała cały teren. Można rzecz że była lekko przed ciałem Kuglarza. Ból na jednej dłoni był zbyt mocny ponieważ pęcherzyki zaczęły pękać co znaczyło jedno, czas był teraz przecinkiem Shisetsu. Jednak ten i tak dostatecznie dużo go tutaj stracił, pierw na przedzieraniu się przez zaspy a potem na dotarciu do samego domu i spenetrowaniu jego wnętrza. Cała ta sytuacja mocno mu się nie podobała, szczególnie że wróg bawił się z nim w kotka i myszkę. Dokładnie jakby wiedział do którego domu chce wejść, co zrobić, i gdzie zajrzy. Dokładnie tak jakby nie tylko znał umiejętności naszego bohatera ale także i sposób myślenia. Jednak jedna rzecz była tutaj dość... ciekawa. Dlaczego właśnie dłonie diabła zostały uszkodzone? Czyżby ktoś miał przestarzałe informacje na temat zdolności mężczyzny? Bardzo możliwe... oddychanie w tym tunelu stawało się co raz trudniejsze przez wilgoć jaka panowała w korytarzach. Jedna rzecz dodatkowo nieco zamartwiała władcę lalek, ponieważ mając uszkodzone dłonie będzie mógł polegać tylko na atakach bez pieczęci lub z bardzo małą ich ilością. Wiadome było to że szybkość ich wykonywania mocno spadnie, aczkolwiek nie musiał być to konkrety problem ponieważ zawsze można znaleźć jakiś substytut. Jedno jest pewne, źródło zła jest co raz bliżej, pytanie które zło okaże się mocniejsze. Nagie z poparzonymi dłońmi czy to w pełni sił. Nagle dziwne wspomnienie dotarło do umysłu szaleńca, które mogło być tylko wtedy iluzją jednak wydawało się bardzo prawdziwie. Był to moment gdy znajdował się w sunyjskich lochach, a w głowie słyszał głos osoby która podarowała mu życie, nawet ujrzał przez chwilę jej posturę i poczuł jej dotyk.

Sountrack

Ciekawe dlaczego właśnie taka myśl przeszła po jego głowie, blondas na chwilę się zatrzymał i przyłożył dłoń do czoła obracając głową na boki splunął w bok. Ths... Parsknął nitkarz pełen negatywnych uczuć, nie kojarzył dobrze swojej rodziny. Uważał że jest nic nie warta, skoro dostali się do Anbu i wraz z kage przegrali walkę z trzema kirijczykami. Stosunek jedenaście do trzech w tym że cała trójka wyszła bez szwanku, chyba żadne z nich nie było dość dobrze wyszkolone. Kuweta po prostu nie miała pieniędzy na to aby pozyskać dość dobrze wyszkolonych ludzi, tak samo było z Tenzinem. Popadł w histerię, i zapłacił za to życiem. W życiu trzeba być twardy braciszku, pyszny, arogancki, i samowystarczalny. Nie bierz tej śmierci do Siebie... Fufufufu... Wypowiadając te słowa wzrok furiata skierował się na pochodnię, a na jego twarzy narodził się lekki uśmiech. Do tego ten charakterystyczny śmiech który rozbrzmiał się echem po korytarzu. Nie miej mi tego za złe, dołączyłeś do rodziców których tak bardzo kochałeś. Wysłannik Niebios... tak Cię zwali, miałeś czynić dobro a to ja Ci go dałem najwięcej. Chłopak pokręcił głową. Yare, yare... mimo wszystko to Ja! Ten co zwiastuje piekło stałem się i wysłannikiem niebios, niosę Twoje brzemię cały czas przez życie. Czasem jestem dobry, to chyba namiastka Twojej duszy we mnie ostała. W sumie... każdy kto zginął z mych rąk zamieszkał w piekielnej bramie którą jestem ja. Diabeł Pustyni, Zwiastun Deszczu, Wysłannik Piekieł, Joker... A obecnie Ten Yahsa - Niebiański Demon. Staliśmy się jednym, a raczej to ja pozwoliłem Twemu duchowi podejmować decyzję... Lecz zaraz wrócę Ja... zaraz Ja zabiję wszystko co znajdę w zasięgu wzroku. Nic się nie uchroni przed gniewem piekła! Krew nieco szybciej krążyła w ciele powiernika lisa o dziewięciu ogonach, czuł on bowiem obłęd, ten który już dawno go opuścił. Ten który napędzał jego działania, ten który nim kierował. Pot spływał po nosie i spadał na posadzkę rozbrzmiewając piękną nutą. W gardle pojawiło się dziwne uczucie, nieprzyjemne związane z nerwami.

Soundtrack 2

Władca kukieł skrzywił się i ustał na chwilę w miejscu, słony łój coraz bardziej spływał po jego ciele, swoją drogą drażniąc dłonie pełne ran. Jednak po chwili na jego twarzy zawitał szyderczy uśmiech. Rozumiem... Ponownie rzekł do samego siebie ciągnąc dalej te dziwną konwersację. Ughhh. Westchnął nitkarz. Cóż za kaprys losu, żeby władca lalek czuł się jak jedna z nich. Parsknięcie śmiechem wydobyło się z niego, jakby śmiał się losowi w twarz, jakby drwił z sytuacji w której się znalazł. Zaraz? Co to było? Przecież to nie nitkarz. Chłopaka zlał zimny pot, przeszył go nieprzyjemny dreszcz. Cześć złotko. Głos zadudnił w jego głowie, a Shistesu zaczął rozglądać się po korytarzu. Był tak przestraszony, że prawie wykręcił gałki oczne do tyłu głowy, by tylko móc zajrzeć sobie pod kopułę i sprawdzić czy jakiś pasożyt nie miesza mu w klepkach. Hah! to dopiero kaprys losu. Głos ponownie rozbrzmiał w głowie bohatera tragicznego. Oszalał, czuł że nie jest sobą, ale jak nie jest sobą to kim? Dwie mieszające się świadomości czy jednak bycie marionetką w rękach losu? Znów strach obleciał go od stóp do głów, jeżąc na nim wszystkie włosy. Jezu! cóż za nieprzyjemny odgłos. Bezduszny, chrypki, chciałoby się powiedzieć że krwisty. Gula zaległa w gardle kuglarza i nie mógł się jej pozbyć. Zmęczony opuścił głowę, na wpół martwy. Jego ciało jeszcze oddawało ciepło, jednak jego dusza była już po drugiej stronie.Chłopczyk zapomniał o oddychaniu i nagle wziął ogromny chaust powietrza, jakby wynurzał się z topieli. Cisza znów brzmiała nieprzyjemnie w jego głowie. Nie wiedział co gorsze, czy ten skrzypiący ktoś, który niszczy spokój jego ducha, czy może ta cisza, która wydłużała każdą sekundę. Kap, Kap, kap... Krople płynów z ciała spadały na posadzkę tuż obok nagiego wojownika. Nagle spojrzał przed siebie, a tam on! Natychmiastowo przełknął gulę, która do tej pory mu siedziała. Zrobił miejsce dla znacznie większej. Lustrzany on zaczął przekręcać głowę w coraz to bardziej nienaturalny sposób. Uśmiechał się szyderczo z pozycji nitkarza, jakby znał proste rozwiązanie na tę całą sytuację. Iluzja zniknęła. A w ciemnym korytarzu było czuć ogromny nie pokój, gdyby ktoś obserwował teraz Jigoku z boku na pewno umarł by ze strachu, lecz czym jest śmierć? Ja tu wciąż jestem! Fuffuufufufuu... Dźwięk ponownie rozbrzmiał w zwojach mózgowych, i jeszcze bezczelnie skopiował śmiech lalkarza. Ciepły oddech poczuł na swoim policzku. Przerażenie? Nie.. To był już obłęd. Zabierzcie mnie stąd! zabierzcie mnie stąd! Tym razem to była myśl drżącego okularnika, zbyt wiele wrażeń jak na jedną noc? Może... Joker krzyczał niemo w swym umyśle. Ciałem targały nienaturalne skurcze strachu. Dźwięk upadającej pochodni rozbrzmiał ostro, a chłopiec myślał, że to znów ten głos. A czemu owa upadła? Nici skryły się w cielsku jakby same bały się swojego władcy. Kim jesteś!? wydarł się nasz bohater. Brzmiał jak wystraszony kundel, który groził potężnemu buldogowi. Nagle... Głowa opadła bezwładnie a on zniknął. Zwisało ino truchło, które tętniło pustką. Nic nieznaczące litry krwi pompowane bezsensownym sercem. Dum dum, dum dum, wbijany rytm tętna. Lalka upadła nagle na ziemie, ale on był wciąż przywiązany do tego świata. Będąc na ziemi nie wiedział nic, nie słyszał nic, ani nie czuł już nic. Okowy strachy zamknęły jego istnienie głęboko w podświadomości. Skurczony do granic możliwości, skulony i schowany w najciaśniejszym kącie swego jestestwa - tym był teraz wielki Diabeł Pustyni. Chłopiec porzucił swoje ciało na rzecz spokoju ducha - odleciał. ALEŻ DZIĘKUJĘ! To było ostatnie co rzekł do niego obcy głos, obcy ale jednak znajomy był to on sam który toczył ze sobą nierówną bitwę. W jednej chwili jak fala tsunami dotarły do niego obrazy mordu, krwi, powodzi posoki, fali śmierci. Zaszlochał. Na nic więcej go nie było stać. Okularnik zaczął poruszać się jak lalka. Spojrzał na swoją pierwszą ofiarę, ale jej już nie było, niestety. Oczy wyszczerzył w bezkresnym pragnieniu, uśmiech zaświtał w nieopisanej radości. Usta spierzchły z pragnienia krwi. Zamarł. Jak lalka wisząca na sznurkach swego właściciela, tak i on, w tej nienormalnej pozycji, której prawa fizyki przeczą. Ni to na kolanach, ni na nogach, na wpół obudzony, na wpół martwy. Pozycja tak idealnie przedstawiająca jego stan ducha. HA! Stan czego?! Zakpiło to coś co siedziało w jego głowie. On się bał, on nie chciał. A wystraszony pies, to groźny pies... Lecz nadszedł przełom, wszystko przepadło. On wstał, jeno jego spojrzenie było puste a twarz kamienna niczym u spiżowego posągu. Zero emocji, zero niczego. Powolne powstanie, powolne doprowadzenie się do pozycji stojącej. Głowa była spuszczona, i tak samo ja dłonie wisiała bezradnie. Aż do momentu gdy na czole zawitała mozaika z żyłek nerwicznych, wyprostował się i gwałtownie obrócił w kierunku miejsca gdzie jeszcze chwilę temu stał twór jego wyobraźni. Czyli on sam, a dokładniej stary on który został zapominany Usta otworzyły się szeroko, a język wyszedł niczym u hieny na wierzch i został delikatnie przygryziony przez zęby. Zgadnij kto wrócił... to ja! Rzekł dumnie chłopaczyna i był gotowy do dalszej podróży, jego stan wrócił do normy a on sam czuł się świetnie. Chwila słabości? Może, na jego dłoni pojawiła się ognista kula która zastępowała pochodnie. Koniec agonii, koniec obłędu, nadszedł czas brutalnej prawdy! Nim jednak odszedł dalej we wskazanym kierunku obrócił się na chwilę i wystawił palec wskazujący. Shhhh... Uciszył ciszę? Świat nie pamięta, narodziny diabła... zakończone. A może to tylko reinkarnacja zła... kto wie... fufufufuufu. Dreszcze przeszły przez ciało piórpusznika, a ten po prostu ruszył z uśmiechem na ustach przed siebie, w ciszy i symbiozie duszy z ciałem.


/ Sosa Tenki i aktywuję technikę Hono( ta latarynka)
Obrazek
Pokaż/Ukryj:
Ogrom Czakry, Demoniczny Skryba.
Perswazja 2
Sztuka kamuflażu 2
Szybkie pieczęci 2
Wytrzymałość psychiczna 2
Pieczętowanie 2

Awatar użytkownika
Michiyuuki
Posty: 1118
Rejestracja: śr, 15 mar 2017, 18:13
Płeć: Kobieta
Ranga: Chunin
Wiek Postaci: 17
Siła: Ni Kaishi
Wytrzymałość: Ni Kaishi
Szybkość: Ni Kaishi
Zręczność: Ni Kaishi
Kontrola Chakry: Ni Kaishi ++
Zasoby Chakry: Ni Kaishi +
Potencjał Genjutsu: Ni Kaishi
Kontrola KG: Ni Kaishi
Kontrola Doton: Ni Kaishi
kontrola_suiton: Ni Kaishi
Walka Wręcz: Ni Kaishi
KP: viewtopic.php?f=36&p=252514#p252514

Re: [B] W walce o własne życie.

Post autor: Michiyuuki » czw, 17 sie 2017, 12:29

Diaboł kroczył do przodu ciemną ścieżką. Jedynym źródłem światła była dla niego prowizoryczna pochodnia, którą do tej pory dzierżył w dłoni. Poparzona skóra była jedynak zbyt bardzo naruszona, by móc utrzymać przedmiot dłużej. Dłoń poczęła się trząść, a źródło światła przejęły nici. Wypełzły z ciała nukenina, by następnie opleść się dookoła kija, niczym boa wokół swojej ofiary. Yasha mógł kroczyć dalej, lecz nie wiedział, że w każdej chwili może coś na niego wyskoczyć. W pewnym momencie począł mieć omamy. Widział sam siebie, głosy w głowie ponownie dały o sobie znać. Świadomość odeszła na chwilę z tego świata i poszybowała daleko w odmęty przeszłości mężczyzny. Tak na prawdę wszystko miało wpływ na tą sytuację - zyskane obrażenia, wspomnienia i brak powodzenia w zadaniu. Bowiem blondyn kroczył po omacku od samego początku. Najpierw zmierzył się z zaspą śniegu, by następnie schronić się przed zimnym huraganem w domu. Tutaj okazało się, że ktoś domyślał się jego obecności oraz drogi, jaką sobie obrał. tak właśnie znalazł się w podziemiach, w których teraz było dane mu to znaleźć. Komuś zaszedł za skórę i to bez dwóch zdań porządnie. Kto normalny, o zdrowych zmysłach, zostawiłby człowieka w środku pustkowia na takiej temperaturze bez ubrań? Cały dobytek, jaki dzierżył przy sobie niegdyś Ten gdzieś zniknął, a teraz pozostał jeszcze bez możliwości składania pieczęci. Mimo to nie poddawał się i kroczył dalej. Stan z jakiego wyszedł, sprawił, że ponownie w jego głowie zagościła bezwzględność. Piaskowiec stał się całkowicie obojętny na otaczający go świat, zapomniał nawet o wspomnieniu dziecka, które dopiero go dręczyło. Jedynym, czego teraz pragnął, była żądza krwi. Chciał się zemścić na kimś, kto wyrządził mu coś takiego. W tym momencie niespodziewanie w jego stronę poczęło lecieć mnóstwo shurikenów, jak i kunai. Łącznie można było naliczyć ich około trzydziestu. Oręż mknął z niesamowitą szybkością prosto na naszego bohatera. Dostrzec go mógł dopiero, kiedy ten znajdywał się w odległości kilku metrów. Ciemność wszystko utrudniała, a jedynym źródłem światła była teraz kula w jego dłoni.
° Wytrzymałość psychiczna poziom 2 ° Szybkie pieczęci poziom 1 ° Sztuka pieczętowania poziom 1 °
° Notki poziom 1 ° Tworzenie trucizn poziom 1 ° Czytanie śladów poziom 1 °
° Tworzenie pułapek poziom 1 ° Perswazja poziom 1 ° Odbijanie pocisków poziom 1 °


Obrazek

Awatar użytkownika
Shisetsu Jigoku
Posty: 5401
Rejestracja: czw, 8 paź 2015, 17:45
Płeć: Mężczyzna
Organizacja: Wasure Akuma no Ken
Wioska: Ishi
Ranga: Nukenin C+
Wiek Postaci: 16
Siła: San Kaishi ++
Wytrzymałość: Ni Kaishi
Szybkość: Ni Kaishi
Zręczność: Ni Kaishi +
Kontrola Chakry: San Kaishi
Zasoby Chakry: San Kaishi
Potencjał Genjutsu: Ichi Kaishi
Kontrola KG: Ni Kaishi ++
Kontrola Doton: Ichi Kaishi
Walka Wręcz: Ni Kaishi
KP: viewtopic.php?f=36&t=11818&p=281853#p281853

Re: [B] W walce o własne życie.

Post autor: Shisetsu Jigoku » czw, 17 sie 2017, 20:33

No cóż Nitkarz miał wielu wrogów i zadał sobie z tego sprawę, tak samo jak z tego że za jego głowę jest wyznaczona dość wysoka nagroda. Co można było ujrzeć teraz gdy jego patologiczna sielanka się zakończyła a oczom ukazała się dość pokaźna liczba broni ninja. Ogień znikł z dłoni a w akcie desperacji z dość sporą siła Kuglarz złączył obie dłonie ze sobą wypuszczając czakrę nasyconą wiatrem ze swojego ciała. Nie myślał teraz racjonalnie był to teraz odruch bezwarunkowy, gdzie zareagował tak jakby zrobił to normalnie. Grymas bólu i syk z ust naszego bohatera wyszły mimowolnie ale ten nie miał zamiaru przestać, złość wręcz wylewała się z jego aparycji. W tym momencie została aktywowana jedna z groźniejszych technik w repertuarze diabła. Ito Ito na Mai, różnica między tą techniką z zwykłym użyciem nici była taka że to pojawiały się natychmiastowo. Koogeki. Zarzucił krótko szaleniec a jego zabójcze sznury ruszyły prosto do miejsca skąd wyleciała broń. Owe niteczki były niezwykle szybkie, a na pewno przewyższały samego ich władce.(Szybkość nici = KKG, w moim wypadku San Kaishii+) Takim przebiegiem wydarzeń przeciwnik na pewno będzie zaskoczony, a skąd będzie pewność czy został trafiony? Cóż drgania na niciach będą wyczuwalne, a to chyba dostatecznie dobra nowina czyż nie? Nie ma jednak co wybiegać zbytnio wprzód pierw trzeba dojść do tego co się obecnie dzieje.


Pokaż/Ukryj:
Obrazek
Pokaż/Ukryj:
Ogrom Czakry, Demoniczny Skryba.
Perswazja 2
Sztuka kamuflażu 2
Szybkie pieczęci 2
Wytrzymałość psychiczna 2
Pieczętowanie 2

Awatar użytkownika
Michiyuuki
Posty: 1118
Rejestracja: śr, 15 mar 2017, 18:13
Płeć: Kobieta
Ranga: Chunin
Wiek Postaci: 17
Siła: Ni Kaishi
Wytrzymałość: Ni Kaishi
Szybkość: Ni Kaishi
Zręczność: Ni Kaishi
Kontrola Chakry: Ni Kaishi ++
Zasoby Chakry: Ni Kaishi +
Potencjał Genjutsu: Ni Kaishi
Kontrola KG: Ni Kaishi
Kontrola Doton: Ni Kaishi
kontrola_suiton: Ni Kaishi
Walka Wręcz: Ni Kaishi
KP: viewtopic.php?f=36&p=252514#p252514

Re: [B] W walce o własne życie.

Post autor: Michiyuuki » pt, 18 sie 2017, 09:51

Ten Yasha tym razem nie miał sporo czasu do namysłu. Do tej pory jego podróż trwała na tyle długo, iż zdążył stracić cierpliwość dobre trzy razy. Nie działo się za wiele, jedynie ktoś bawił się z nim w kotka i myszkę, przez co musiał przewrócić wnętrze całego domu do góry nogami, aby znaleźć jakikolwiek sensowny ślad. Teraz sytuacja diametralnie się zmieniła, bowiem na Nukenina nacierała pokaźna ilość broni miotanej. Wszystkie były obok siebie w odległości zaledwie kilku centymetrów, jednak ich tor lotu nie był równy. W samą porę mężczyzna instynktownie złożył pieczęć, która miała obronić go przed atakiem. Palący ból dał się mu we znaki, przez co kontrola jutsu była o wiele trudniejsza i wyszła słabiej, niż miałoby to miejsce w normalnych okolicznościach. Dwa shurikeny zdołały wbić się w poparzone, prawie ramię ninjy, zaś reszta została odparta podmuchem powietrza. Wydawać by się mogło, że to wszystko, ale wkurzony Diaboł nie zamierzał na tym poprzestać. Wysłał swoje nitki z ciała prosto przed siebie, by te znalazły śmieszka, który zgotował mu taki los. Jak się okazało, długo nie trzeba było czekać, bowiem już po chwili każda z wysłanych strun zaczęła drgać. Ktoś próbował wyszarpać się z nich na prawdę bardzo mocno.
° Wytrzymałość psychiczna poziom 2 ° Szybkie pieczęci poziom 1 ° Sztuka pieczętowania poziom 1 °
° Notki poziom 1 ° Tworzenie trucizn poziom 1 ° Czytanie śladów poziom 1 °
° Tworzenie pułapek poziom 1 ° Perswazja poziom 1 ° Odbijanie pocisków poziom 1 °


Obrazek

Awatar użytkownika
Shisetsu Jigoku
Posty: 5401
Rejestracja: czw, 8 paź 2015, 17:45
Płeć: Mężczyzna
Organizacja: Wasure Akuma no Ken
Wioska: Ishi
Ranga: Nukenin C+
Wiek Postaci: 16
Siła: San Kaishi ++
Wytrzymałość: Ni Kaishi
Szybkość: Ni Kaishi
Zręczność: Ni Kaishi +
Kontrola Chakry: San Kaishi
Zasoby Chakry: San Kaishi
Potencjał Genjutsu: Ichi Kaishi
Kontrola KG: Ni Kaishi ++
Kontrola Doton: Ichi Kaishi
Walka Wręcz: Ni Kaishi
KP: viewtopic.php?f=36&t=11818&p=281853#p281853

Re: [B] W walce o własne życie.

Post autor: Shisetsu Jigoku » ndz, 20 sie 2017, 10:50

Wygadało na to że obrona nie była zupełnie idealna, ponieważ fala powietrza przepuściła dwa gwiazdki które wbiły się prosto w przedramię Jigoku. Lecz to nie był problem ponieważ atak nićmi był dostatecznie skuteczny aby unieruchomić przeciwnika. To momentalnie wywołało uśmiech na twarzy Kuglarza, a z jego ust wydobył się ten dziwny śmiech jak i kilka słów wypowiedzianych tonem pełnym agresji. Teraz mi nie spierdolisz kurwiu! Czeka Cię tylko bolesna śmierć. Już podczas wypowiadania tych słów do cebulek włosów została przesłana energia, a sznureczki miały za zadanie oplatać się w okół ciała oponenta i zaciskać je. Była mowa o przesłaniu energii do blond kudłów, prawda? W tym momencie głowa nitkarza lekko się pochyliła by zbombardować igiełkami z włosów swojego przeciwnika. Skoro nici dość szybko znalazły obiekt kolizyjny musiało to znaczyć że ten jest naprawdę blisko i taki zabieg sprawi że zostanie dość mocno obity. W końcu ta technika nie należała do najsłabszych, a w totalnym unieruchomieniu oczy mogą doznać poważnych obrażeń, nie mówiąc już o okolicach szyi, zakładając oczywiście że te miejsca nie są osłonione. Po ostrzale Shisetsu chciał pociągnąć mocno nićmi w dół tak by obalić oponenta na ziemie, ale czy to się uda? Zobaczymy za chwilę... bo w końcu wróg może i tym razem się okazać sprytniejszy i przezwyciężyć sprytne zagranie diabła.
Pokaż/Ukryj:
Obrazek
Pokaż/Ukryj:
Ogrom Czakry, Demoniczny Skryba.
Perswazja 2
Sztuka kamuflażu 2
Szybkie pieczęci 2
Wytrzymałość psychiczna 2
Pieczętowanie 2

Awatar użytkownika
Michiyuuki
Posty: 1118
Rejestracja: śr, 15 mar 2017, 18:13
Płeć: Kobieta
Ranga: Chunin
Wiek Postaci: 17
Siła: Ni Kaishi
Wytrzymałość: Ni Kaishi
Szybkość: Ni Kaishi
Zręczność: Ni Kaishi
Kontrola Chakry: Ni Kaishi ++
Zasoby Chakry: Ni Kaishi +
Potencjał Genjutsu: Ni Kaishi
Kontrola KG: Ni Kaishi
Kontrola Doton: Ni Kaishi
kontrola_suiton: Ni Kaishi
Walka Wręcz: Ni Kaishi
KP: viewtopic.php?f=36&p=252514#p252514

Re: [B] W walce o własne życie.

Post autor: Michiyuuki » ndz, 20 sie 2017, 11:50

Diabeł, Diabeł, nasz kochany Diabeł! Taki pewny siebie i zabójczy. Kiedy tylko jego nici pochwyciły ofiarę w sidła, na jego twarzy pojawił się morderczy uśmiech. Czerwone oczy zaszkliły się z podniecenia, a w głowie pojawiła się błyskotliwa myśl o śmierci przeciwnika. lecz czy wszystko było tak piękne jakby mogło się wydawać? Ten Yasha obwiązał swoją ofiarę nićmi tak, by na pewno mu nie zwiała. Należało się temu komuś, nie ważne, kto by to był. Światło było na tyle słabe, iż mężczyzna nie mógł dostrzec swojej ofiary. Złapanie jej odbyło się całkowicie po ciemku i właściwie ten miał spore szczęście, iż to zrobił. Następnie nie czekając dłużej, postanowił spełnić swoje wcześniejsze pragnienie - zabić. jego włosy najeżyły się jak u dzikiego zwierzęcia, by następnie puścić w cel mnóstwo ostrych, grubych igieł. Już po dwóch, może trzech sekundach nasz Nukenin usłyszał dźwięk wbijania się szpil w jakąś powierzchnię. Niestety nikt nie wydał z siebie żadnego dźwięku, co stanowiło nie lada zagadkę. Blondyn wiedziony niepewnością był na tyle zdesperowany, by sprawdzić od razu, co się święci. Ciemność i dla niego może być bardzo zaskakująca. Właśnie dlatego nie czekając dłużej, Kuglarz ruszył do potencjalnej ofiary. Mroczny cień dookoła jednak był zbyt wielki, by cokolwiek mógł dostrzec. Dla pewności obalił swojego przeciwnika na ziemię i wtedy rozpalił w swojej dłoni kulę światła. Jego oczom ukazał się średnio zarysowany kontur dziwnej postaci. Leżała na ziemi oparta o koniec korytarza, zupełnie jakby była martwa. Wtem za plecami mężczyzny dobiegł śmiech. Dopiero wtedy do głowy Yashy dotarła informacja, iż zaatakował on nic innego, jak swoją własną broń, czyli kukłę. Co teraz? Ktoś żywy znajduje się tuż za nim i ma do tego sporo powodów do śmiechu.
° Wytrzymałość psychiczna poziom 2 ° Szybkie pieczęci poziom 1 ° Sztuka pieczętowania poziom 1 °
° Notki poziom 1 ° Tworzenie trucizn poziom 1 ° Czytanie śladów poziom 1 °
° Tworzenie pułapek poziom 1 ° Perswazja poziom 1 ° Odbijanie pocisków poziom 1 °


Obrazek

Awatar użytkownika
Shisetsu Jigoku
Posty: 5401
Rejestracja: czw, 8 paź 2015, 17:45
Płeć: Mężczyzna
Organizacja: Wasure Akuma no Ken
Wioska: Ishi
Ranga: Nukenin C+
Wiek Postaci: 16
Siła: San Kaishi ++
Wytrzymałość: Ni Kaishi
Szybkość: Ni Kaishi
Zręczność: Ni Kaishi +
Kontrola Chakry: San Kaishi
Zasoby Chakry: San Kaishi
Potencjał Genjutsu: Ichi Kaishi
Kontrola KG: Ni Kaishi ++
Kontrola Doton: Ichi Kaishi
Walka Wręcz: Ni Kaishi
KP: viewtopic.php?f=36&t=11818&p=281853#p281853

Re: [B] W walce o własne życie.

Post autor: Shisetsu Jigoku » ndz, 20 sie 2017, 16:17

Widząc co miało miejsce na skroni Jigoku pojawił się pot, ściekał on szczególnie po skroniach jak i po plecach, przerażenie zawitało na moment na jego twarzy. A serce zaczęło bić jak dzwon. Setka myśli na sekundę zaczęła atakować mózg chłopaka. Marionetkarze w Kiri? Zdrajcy? Inny Nukkenin? Współwięźniowie którzy obiecali zemstę? A może wioska mgły także posiada swoich lalkarzy? Taki stan trwał może dwie sekundy, ponieważ w tym momencie serce zabiło jeszcze szybciej, a szerokość uśmiechu wyszła po za skalę. Oczy lekko wyszły na przód. Korose... Krzyknął szaleniec, nie puszczając lalki swoimi nićmi. Skoro ta będzie unieruchomiona drugi Ayatsurii nic z nią nie zrobi, prawda? A że zasięg nici był dość daleki więc utrzymanie drewnianego gówna na dość daleką odległość. Następnie ruszył przed Siebie biegnąc na jedną ze ścian i lecieć po niej bokiem przez trzy, cztery aby następnie zeskoczyć i w wyskoku się obrócić i z nogi wypuścić ognistą falę, a po upadku wykonać obrót jeszcze raz za pierwszą posłać drugą. Miało to na celu dwie rzeczy, domniemanie trafić przeciwnika a także rozświetlić trochę korytarz. Jako że sznureczki były za ciałem nie powinny się zapalić. A oświetlenie pomieszczenia powinno dać chłopakowi informacje gdzie jest jego przeciwnik. Gdy taka informacje zostanie uzyskana ten od razu przyśpiesza się przy pomocy Sunshina aby być tuż przed przeciwnikiem i wbić się w niego brutalnie łokciem. Co z tego wyjdzie... czas pokaże.



// Ito Ito no Mai(Pass), Dekata K(Pass)i, Sunshin(pomocnicza)

Pokaż/Ukryj:
Obrazek
Pokaż/Ukryj:
Ogrom Czakry, Demoniczny Skryba.
Perswazja 2
Sztuka kamuflażu 2
Szybkie pieczęci 2
Wytrzymałość psychiczna 2
Pieczętowanie 2

Awatar użytkownika
Michiyuuki
Posty: 1118
Rejestracja: śr, 15 mar 2017, 18:13
Płeć: Kobieta
Ranga: Chunin
Wiek Postaci: 17
Siła: Ni Kaishi
Wytrzymałość: Ni Kaishi
Szybkość: Ni Kaishi
Zręczność: Ni Kaishi
Kontrola Chakry: Ni Kaishi ++
Zasoby Chakry: Ni Kaishi +
Potencjał Genjutsu: Ni Kaishi
Kontrola KG: Ni Kaishi
Kontrola Doton: Ni Kaishi
kontrola_suiton: Ni Kaishi
Walka Wręcz: Ni Kaishi
KP: viewtopic.php?f=36&p=252514#p252514

Re: [B] W walce o własne życie.

Post autor: Michiyuuki » pn, 21 sie 2017, 15:27

Nasz Diabeł nie chciał dać za wygraną. Kiedy tylko poczuł przewagę nad przeciwnikiem, od razu postanowił ją wykorzystać. Najpierw go złapał, a potem uziemił. Aby tego było mało, od razu potem zapalił kulę ognia, by móc dostrzec swój cel. Gotowy był zadać cios ostateczny, lecz najpierw trzeba było się dowiedzieć kto go wpakował w to wszystko. Koniec końców okazało się, że w jego sidła została złapana lalka, zaś prawdziwy przeciwnik stoi za jego plecami. Chamski, donośny dźwięk śmiechu dotarł do uszu Kuglarza, a on przez chwilę nie mógł wyjść z szoku. Wiele teorii kryło się teraz w jego głowie, ale teraz nie była na to pora. Trzeba było działać, inaczej zaraz może stracić życie. Pierwszym, co przyszło do głowy Yashy, było wskoczenie na ścianę i pobiegnięcie po niej, aż do końca korytarza. W tym czasie to myśli naszego bohatera kreowały dalszy plan. Postanowił oświetlić korytarz, a zarazem zaatakować znienacka. Właśnie dlatego zaraz potem obrócił się wokół własnej osi, by jego wróg stał do niego przodem i wypuścił w niego kulę ognia. Po niej zaraz została wypuszczona druga, by mieć pewność, iż przeciwnik z żadną z nich sobie nie poradzi. Każdy z pocisków leciał prosto, przez sam środek korytarza i dawał obraz na jego całą szerokość. Niestety przeciwnika nie było, ani widu, ani słychu, zupełnie jakby rozpłynął się w powietrzu. Dopiero, kiedy Ten się przyjrzał, dostrzegł cień widniejący na wysokim suficie. Całkiem sprytny pomysł na ominięcie ognistych pułapek. Nie czekając dłużej, blondyn ruszył biegiem na swój cel, by następnie wymierzyć w jego brzuch mocne uderzenie, wspomagane przyśpieszeniem. W tym momencie jednak przeciwnik wniknął w ścianę, przez co mężczyzna poleciał prosto na sufit. Na razie nie było żadnego śladu tajemniczego jegomościa. Korytarz jednak prowadził dalej. Tam gdzie leżała kukła pojawił się skręt w prawo, który wcześniej trudno było zauważyć.
° Wytrzymałość psychiczna poziom 2 ° Szybkie pieczęci poziom 1 ° Sztuka pieczętowania poziom 1 °
° Notki poziom 1 ° Tworzenie trucizn poziom 1 ° Czytanie śladów poziom 1 °
° Tworzenie pułapek poziom 1 ° Perswazja poziom 1 ° Odbijanie pocisków poziom 1 °


Obrazek

ODPOWIEDZ

Wróć do „Ranga B”