[Fab. B] Szmery w Udon no Kuni - cz. 1

Od Chunina
Awatar użytkownika
Moeru
Posty: 2661
Rejestracja: czw, 17 lut 2011, 10:32
Płeć: Mężczyzna
Organizacja: ANBU
Wioska: Kumo-Gakure
Ranga: T. Chūnin
Wiek Postaci: 20
Siła: Ni Kaishi +
Wytrzymałość: San Kaishi
Szybkość: Yon Kaishi ++
Zręczność: San Kaishi
Kontrola Chakry: Ichi Kaishi
Zasoby Chakry: San Kaishi
Potencjał Genjutsu: Ichi Kaishi
Kontrola KG: Ni Kaishi
Kontrola Raiton: Ni Kaishi
Walka Wręcz: Ni Kaishi
KP: viewtopic.php?p=291918#p291918

Re: [Fab. B] Szmery w Udon no Kuni - cz. 1

Post autor: Moeru » śr, 6 mar 2019, 23:33

W głowie chłopaka zapanował strach. Nie wiedział czy jego plan jest jakkolwiek sensowny a w dodatku był niezwykle ryzykowny. Jeden błąd, czegoś nie zauważy i przeciwnik to wykorzysta wykańczając go. Jednak postanowił się nie poddawać i pozostać przy swoim planie, próbując doprowadzić go do skutku. Stał więc z wyciągniętą ręką i czekał, aż mężczyzna odda mu łaskawie zwój. Cóż, doskonale wiedział, że ten tego nie zrobi, lecz jego fortel zadziałał tak jak powinien. Sabaku już miał się uśmiechnąć pod nosem widząc piasek oblepiający nogi faceta, lecz zachował powagę, zmuszając się do „pokerfejsa”. Jeszcze trochę i jest twój. Dodał sobie otuchy w myślach czekając na zakończenie przedstawienia. Mężczyzna śmiał się ze słów młodego chunnina i bardzo dobrze. Mimo wszystko bacznie obserwował chłopaka, czy ten nie wykona kolejnego ataku. Całe szczęście, że nie przyszło mu do głowy spojrzeć pod swoje nogi. Moeru zauważył jak ten chowa zwój i zamierza zaatakować, więc starał zachować się naturalnie. Przyjął pozycję obronną skupiając większą energię na piasku oplatającym nogę przeciwnika. Gdy ten ruszył do przodu, piasek zatrzymał go powalając na ziemię. Po ułamku sekundy Czerwonowłosy, wkładając w to całą swoją siłę, zacisnął pięść i starał się zgnieść nogę mężczyźnie. Z całą pewnością łatwo mu nie było, gdyż wydał z siebie stłumiony warkot. To było to! Rudzielec poczuł ścisk w żołądku, gdy zobaczył jak ten pada na ziemię i krzyczy z bólu i wściekłości. Teraz już nie musiał udawać, więc widząc jak tamten zaczyna w zastraszającym tempie składać pieczęci, sam zaczął zbierać piasek, by zacząć formować jakąś obronną technikę. Zacisnął zęby, to jeszcze nie był koniec, trzeba było wygrać tą walkę i odzyskać zwój za wszelką cenę. Jednak po chwili jego przeciwnik przeklął go i w powietrzu dało się odczuć niewiarygodnie przytłaczającą chakrę. Szykowało się coś grubego i wszystko podpowiadało Czerwono włosemu, że należy się przygotować na najgorsze. Zaczął się bać. Od początku całej misji, nie poczuł jeszcze czegoś tak potężnego. Poczuł się jak malutki bąbel pośrodku wielkiego oceanu, chciał się niemal zapaść pod ziemię. Już miał pogodzić się ze swoją śmiercią, gdy nagle pomiędzy nimi pojawiła się Samotna śmierć. Sabaku był pewien, że ta energia nie należała do niej, lecz mimo wszystko, nie wyglądała na przytłoczoną. Posłała dziwny gest w stronę mężczyzny, który wcześniej ją pojmał i ten nagle się uspokoił. Moeru również cofnął się o krok. Co tu się odwala?! Totalnie zbaraniał. To co się właśnie odwaliło, już całkowicie zbiło go z tropu. Co ona tu robiła? Dlaczego nagle pojawiła się pomiędzy walczącymi? Dlaczego nie pozwoliła mu dokończyć tego co zaczął? I dlaczego, do cholery, ten gość się jej posłuchał?! Od początku wiedział, że białowłosa jest tajemniczą postacią, lecz teraz jeszcze mniej wiedział o co w tym wszystkim chodzi.
-Co jest.. – Zapytał puszczając oponenta ze swojego piasku zgodnie z poleceniem swojej towarzyszki. Energia opadła, więc chłopak mógł odetchnąć normalnie i spojrzał teraz w stronę dziewczyny. Oczekiwał wyjaśnień, lecz ilość pytań nie pozwalała mu wybrać od czego zacząć.
-Jakim cudem? Co to było? – Zapytał Sabaku mając na myśli powstrzymanie gościa jednym ruchem ręki. Czuł, że kryje się za tym coś znacznie większego, dlatego chciał zagrać powoli i nie popełnić żadnej gafy w tym momencie. Czuł, że to może być kluczowy moment całego przedsięwzięcia.


//Suna no Tate
//Sabaku Yoroi ~to co zostało
Mowa | Myśli | Narracja | MG | Admin
Pokaż/Ukryj:
Wyprawa? Misja? Trening? Jakieś ważniejsze sprawy? Zapraszam na GG bądź PW!

Awatar użytkownika
Sanjuro Sadatake
Posty: 4331
Rejestracja: ndz, 19 cze 2011, 21:04
Płeć: Mężczyzna
Organizacja: ---
Wioska: Iwagakure no Sato
Ranga: T. Chunin
Wiek Postaci: 15
Siła: Ni Kaishi
Wytrzymałość: Ni Kaishi
Szybkość: Ni Kaishi
Zręczność: Ni Kaishi
Kontrola Chakry: San Kaishi +
Zasoby Chakry: San Kaishi
Potencjał Genjutsu: Ni Kaishi
Kontrola KG: San Kaishi
Kontrola Doton: Ichi Kaishi
kontrola_suiton: Ichi Kaishi
Walka Wręcz: Ni Kaishi
KP: viewtopic.php?f=36&p=265513#p265513

Re: [Fab. B] Szmery w Udon no Kuni - cz. 1

Post autor: Sanjuro Sadatake » czw, 7 mar 2019, 15:19

//mały bąbelek Moeru zbaraniał <3 <3 <3

Samotna śmierć pokręciła głową i zacmokała z przekąsem. Jej twarz skierowana była ku twojemu wrogowi. Przez chwilę na placu zapanowała nerwowa cisza, po czym dziewczyna fuknęła i skierowała się w twoją stronę. - Musieliśmy sprawdzić, z jakiej jesteś ulepiony gliny. No nie jestem szczególnie pod wrażeniem, ale nie było też beznadziejnie – oznajmiła chłodno. Ciągle nie wiedziałeś jednak, o co chodzi. Ze odpowiedzią pospieszył facet:
- …Suna dostrzegła w tobie potencjał i chcieliśmy sprawdzić, czy nadasz się do tajnego składu zabójców. Co prawda problemy w Udon to żaden wymysł, aczkolwiek zwój, który nosiliście, jest pusty – rzucił z cwanym uśmieszkiem. Tyle się namęczyłeś, a to był tylko jakiś głupi test?
- …zobaczymy, co da się zrobić – stwierdziła dziewczyna - …a ty lepiej idź z tą nogą do szpitala – mężczyzna oddalił się pomału, utykając poważnie. Noga potraktowana twoją techniką była w złym stanie, aczkolwiek nikt nie interesował się tym, by zapewnić facetowi transport.
- …no co się tak gapisz? Musimy znaleźć jakieś miejsce do spania, bo jutro czeka nas dużo roboty – miałeś mnóstwo pytań, ale kobieta nie zamierzała stać w miejscu. Ruszyła w kierunku gospody.
Obrazek

Your competition isn't other people.
Your competition is your procrastrination, your ego.
The knowledge you neglect.
The negative behaviour you're nurturing & lack of creativity.
Compete against that.


W sprawach MG - prowadzenia misji/wypraw/ocen rzeczy - zapraszam na gg albo priv.

Awatar użytkownika
Moeru
Posty: 2661
Rejestracja: czw, 17 lut 2011, 10:32
Płeć: Mężczyzna
Organizacja: ANBU
Wioska: Kumo-Gakure
Ranga: T. Chūnin
Wiek Postaci: 20
Siła: Ni Kaishi +
Wytrzymałość: San Kaishi
Szybkość: Yon Kaishi ++
Zręczność: San Kaishi
Kontrola Chakry: Ichi Kaishi
Zasoby Chakry: San Kaishi
Potencjał Genjutsu: Ichi Kaishi
Kontrola KG: Ni Kaishi
Kontrola Raiton: Ni Kaishi
Walka Wręcz: Ni Kaishi
KP: viewtopic.php?p=291918#p291918

Re: [Fab. B] Szmery w Udon no Kuni - cz. 1

Post autor: Moeru » sob, 9 mar 2019, 21:23

Ewidentnie był to koniec walki, więc można było odsapnąć. Jednak fakt w jaki ona się skończyła, nie pozwalał chłopakowi myśleć o niczym innym. Żadne fakty się nie łączyły ze sobą, kolejne fragmenty układanki nagle się rozpadły i Moeru ugrzązł w całkowitej niewiedzy. Ten fakt niezwykle zaczął go irytować i musiał dowiedzieć się więcej. Jednak na razie pozostał przy obserwacji i wysłuchaniu co dziewczyna ma do powiedzenia. Najpierw rzuciła jakieś spojrzenie temu drugiemu, by ostatecznie zwrócić się do Sabaku. Sprawdzić? Mnie? Że niby co? To był jakiś cholerny test?! Pomyślał chłopak po pierwszych słowach dziewczyny. Nie spodobało mu się to. Był pewien, że walczy na śmierć i życie, dawał z siebie wszystko, targały nim skrajne emocje, był pewien, że białowłosej coś się stało. A tymczasem był to tylko test i w dodatku Samotna śmierć nie jest zbytnio zachwycona. Smutek. W tym momencie to było jedyne co czuł młody chunnin. Czuł, że była to niemal pogarda ze strony dziewczyny. Wioska dostrzegła we mnie potencjał? O co chodzi? Tajny skład zabójców? Jakby miał mało pytań, teraz pojawiło się ich coraz więcej. I niestety wszystkie bez odpowiedzi. Jednak okazało się, że problemy w Udon to nie jest wymysł, więc ponownie skupił się i wyostrzył wszystkie zmysły. Pusty zwój? Czyli to naprawdę był test. Sabaku pogodził się już z faktem, że został poddany pewnej próbie i choć nie wiedział, jak ostatecznie wypadł, postanowił się tym nie przejmować. Skoro zobaczymy co się da z tym zrobić, to zobaczymy. Po tonie białowłosej można było stwierdzić, że z pewnością za dużo z niej nie wyciągnie w tej chwili. Przyłapał się na tym, że nawet nie przejął się tym zbytnio, tylko przyjął ten fakt do wiadomości i postanowił poczekać, aż będzie miał lepszą okazję do rozmowy. Dziewczyna wysłała faceta do szpitala, lecz mimo złego stanu jego nogi, nikt się tym nie przejmował. Chyba wypadało być twardym i nie narzekać na małe niedogodności. Tak też zrobił Moeru. Nie zdążył jednak nic więcej zrobić, gdy kobieta już go zaczęła poganiać. Znalezienie miejsca do spania było teraz bardzo ważnym celem, gdyż tak jak wspomniała białowłosa, jutro czekał ich pracowity dzień. Sabaku był ciekaw jak ostatecznie został oceniony i co dalej z tego wyniknie oraz na czym dokładnie polega problem w Udon no Kuni, gdyż z pewnością z tego właśnie powodu został poddany próbie i wysłany do kraju Makaronu. A propo makaronu, poczuł jak burczy mu w brzuchu i bardzo chciał skosztować lokalnych wyrobów.
-Może w jakimś barze będą mieli miejsca do spania. Przy okazji moglibyśmy spróbować lokalnych wyrobów i zjeść coś pożywnego. - Zwrócił się do dziewczyny podążając za nią cały czas. Jednak priorytetem było znalezienie noclegu, więc jeśli nie będzie możliwości zjedzenia czegokolwiek, będzie musiał dzięki silnej woli wytrzymać do dnia następnego i pójść spać starając się zregenerować swój organizm po bardzo męczącym dniu. Przypomniał sobie również o rozwalonej, piaskowej zbroi, więc po drodze zaczął gromadzić pobliski piasek i przyczepiać go do siebie naprawiając zbroję. Miał teraz dużo czasu i wiedział, że za moment zregeneruje siły, więc mógł pozwolić sobie na ten manewr, który z pewnością okaże się niezbędny w niedalekiej przyszłości. Mimo tych wszystkich ostatnich wydarzeń, czuł się obecnie dziwnie spokojny i pewny siebie. Miał wrażenie, że zyskał dużo istotnego doświadczenia, które pokieruje go ku nowej drodze shinobi. Gdzieś z tył głowy, bez przerwy, krążyła mu wzmianka dziewczyny o tajnych zabójcach. Nie miał pojęcia co to była za formacja, ale brzmiała obłędnie. Muszę się o nich więcej dowiedzieć. Pomyślał i spojrzał w kierunku Samotnej śmierci, która, jak się zaczął domyślać Moeru, sama należała do tej jednostki.


//Sabaku Yoroi ~naprawa
Mowa | Myśli | Narracja | MG | Admin
Pokaż/Ukryj:
Wyprawa? Misja? Trening? Jakieś ważniejsze sprawy? Zapraszam na GG bądź PW!

Awatar użytkownika
Sanjuro Sadatake
Posty: 4331
Rejestracja: ndz, 19 cze 2011, 21:04
Płeć: Mężczyzna
Organizacja: ---
Wioska: Iwagakure no Sato
Ranga: T. Chunin
Wiek Postaci: 15
Siła: Ni Kaishi
Wytrzymałość: Ni Kaishi
Szybkość: Ni Kaishi
Zręczność: Ni Kaishi
Kontrola Chakry: San Kaishi +
Zasoby Chakry: San Kaishi
Potencjał Genjutsu: Ni Kaishi
Kontrola KG: San Kaishi
Kontrola Doton: Ichi Kaishi
kontrola_suiton: Ichi Kaishi
Walka Wręcz: Ni Kaishi
KP: viewtopic.php?f=36&p=265513#p265513

Re: [Fab. B] Szmery w Udon no Kuni - cz. 1

Post autor: Sanjuro Sadatake » ndz, 10 mar 2019, 20:22

- Nic nie będziemy jeść, dopóki nie upewnimy się, że nikt jeszcze nie wie, po co przyjechaliśmy – kobieta wyciągnęła z jednego ze swoich zasobników suchą piętkę chleba i mały, twardy kawałek sera. Podała ci go w przelocie, nie zatrzymując się ani na moment.
- …ten kraj to jeden wielki raj kryminalny. Mafia rządzi każdą restauracją, a kucharze to w większości najwybitniejsi na świecie truciciele. Jeśli komuś podpadniemy, to sam widok potrawy może nas zabić – brzmiało to irracjonalnie, ale po jej tonie mogłeś wywnioskować, że kobieta jest śmiertelnie poważna.
- …to znaczy ciebie zabić, ja już jestem martwa – przeszły cię ciary po plecach i miałeś ochotę dopytać się, co ma na myśli, ale jakiś szósty zmysł podpowiedział ci, żeby lepiej tego nie robić. Przynajmniej na razie. Po kilkunastu minutach dotarliście do jakiegoś zaniedbanego budynku, który reklamował się jako hotel. Po załatwieniu formalności z podejrzanie wyglądającą właścicielką, usiedliście w maleńkim pokoju.
- …musimy się wyspać. Jeśli masz jakieś pytania, to lepiej zadaj je teraz. Tylko niech będą mądre – ostatnie słowo mocno zaakcentowała. Cóż, zdążyłeś poznać ją na tyle, by wiedzieć, że głupie pytania ją irytują.
Obrazek

Your competition isn't other people.
Your competition is your procrastrination, your ego.
The knowledge you neglect.
The negative behaviour you're nurturing & lack of creativity.
Compete against that.


W sprawach MG - prowadzenia misji/wypraw/ocen rzeczy - zapraszam na gg albo priv.

Awatar użytkownika
Moeru
Posty: 2661
Rejestracja: czw, 17 lut 2011, 10:32
Płeć: Mężczyzna
Organizacja: ANBU
Wioska: Kumo-Gakure
Ranga: T. Chūnin
Wiek Postaci: 20
Siła: Ni Kaishi +
Wytrzymałość: San Kaishi
Szybkość: Yon Kaishi ++
Zręczność: San Kaishi
Kontrola Chakry: Ichi Kaishi
Zasoby Chakry: San Kaishi
Potencjał Genjutsu: Ichi Kaishi
Kontrola KG: Ni Kaishi
Kontrola Raiton: Ni Kaishi
Walka Wręcz: Ni Kaishi
KP: viewtopic.php?p=291918#p291918

Re: [Fab. B] Szmery w Udon no Kuni - cz. 1

Post autor: Moeru » pt, 15 mar 2019, 11:45

Moeru złapał kawałek chleba podany przez dziewczynę i spojrzał na niego niemal ze łzami w oczach. Dramat. Jak miał się najeść tak niewielką ilością jedzenia? Chociaż dostał też kawałek sera co dodało temu, jakże wykwintnemu posiłkowi, trochę smaku.
-Dziękuję. – Zdążył tylko tyle odpowiedzieć, trzymając już kawałek chleba w buzi, gdy kobieta kontynuowała swoją wypowiedź. Z każdym kolejnym słowem, oczy Czerwonowłosego otwierały się coraz szerzej. Nigdy by nie przypuszczał, że sprawy tutaj mają się tak źle. Rozumiał też, dlaczego dziewczyna nie pozwala im skosztować mitycznych makaronów z tego kraju. Sabaku to rozumiał i akceptował tą sytuację, ale nie mógł nic na to poradzić, że na samą myśl o pysznej misce makaronu zaczynała mu cieknąć ślinka. Po ostatnim zdaniu przeszły go ciarki. Miał już pytanie na końcu języka, lecz doskonale wiedział, że to fatalny moment i nie powinien jeszcze poruszać tego tematu. Jednak zanotował sobie w pamięci, by dokładnie poznać szczegóły, gdy tylko przyjdzie na to odpowiednia chwila. Wtedy też nie będzie się powstrzymywał i wykorzysta każdy moment. Szedł więc w ciszy obok dziewczyny, aż dotarli do podejrzanego hotelu. Sam widok wzbudzał odrazę i Sabaku miał ochotę zrobić zwrot na pięcie i poszukać czegoś przyjemniejszego. Jednak nic nie zrobił. Zaufał dziewczynie, że ta wie co robi. Wydawała się doświadczonym shinobi i z pewnością miała rozeznanie w pracy w terenie. Także młody chunnin nie odezwał się ani słowem i poczekał, aż dziewczyna dopełni formalności. W tym czasie starał się obejrzeć cały budynek by zapamiętać jak najwięcej szczegółów. Właścicielka wyglądała na podejrzaną, więc Sabaku przyjrzał się jej także. Gdy zostali „zameldowani” i poszli do malutkiego pokoiku, mógł się nieco rozluźnić. Musieli się położyć spać, by wyspać się przed kolejnym dniem pełnym pracy, lecz dziewczyna zaskoczyła Moeru, pozwalając mu zadać jakieś pytania. To był kluczowy moment. Teraz mógł się dowiedzieć czegoś niezwykle istotnego lub też dostać figę z makiem, gdyby zadał niewłaściwe pytania. Miał ich tak dużo, że ciężko mu było zdecydować, które powinien wybrać. Po chwili już wiedział. Spojrzał się na kobietę z poważną miną i przełknął ślinę, licząc, że to co wybrał, należy do gatunku tych „mądrych”.
-Co to jest tajny skład zabójców? I dlaczego zostałem poddany temu testowi? - Zrobił krótką przerwę, nie wiedząc, czy może zadać jeszcze jakieś pytanie, lecz kolejny z pewnością należało do tych mądrych. -Powiedziałaś, że problemu w Udon to żaden wymysł. Co się dokładnie dzieje i jakie będzie nasze zadanie? – Były to dla niego cenne informacje, które potrzebował poznać. Dzięki temu, gdy będzie miał lepsze rozeznanie w sytuacji, powinno być mu łatwiej. Po tym, jak dziewczyna odpowiedziała, bądź też nie, na jego pytania, położył się spać. Ułożył się, by było mu wygodnie i zamknął oczy starając się zasnąć.
Mowa | Myśli | Narracja | MG | Admin
Pokaż/Ukryj:
Wyprawa? Misja? Trening? Jakieś ważniejsze sprawy? Zapraszam na GG bądź PW!

Awatar użytkownika
Sanjuro Sadatake
Posty: 4331
Rejestracja: ndz, 19 cze 2011, 21:04
Płeć: Mężczyzna
Organizacja: ---
Wioska: Iwagakure no Sato
Ranga: T. Chunin
Wiek Postaci: 15
Siła: Ni Kaishi
Wytrzymałość: Ni Kaishi
Szybkość: Ni Kaishi
Zręczność: Ni Kaishi
Kontrola Chakry: San Kaishi +
Zasoby Chakry: San Kaishi
Potencjał Genjutsu: Ni Kaishi
Kontrola KG: San Kaishi
Kontrola Doton: Ichi Kaishi
kontrola_suiton: Ichi Kaishi
Walka Wręcz: Ni Kaishi
KP: viewtopic.php?f=36&p=265513#p265513

Re: [Fab. B] Szmery w Udon no Kuni - cz. 1

Post autor: Sanjuro Sadatake » ndz, 17 mar 2019, 21:09

- Tak właściwie mówimy tutaj o tajnym oddziale taktyczno-skrytobójczym – poprawiła się - …czyli o ANBU. Domyślam się, że wiesz, o czym mówię – cóż, każdy wykształcony chunin miał świadomość tego, że wioski dysponowały tajnymi formacjami ludzi w maskach. Takich jak ta samotnej śmierci.
- Zostałeś poddany testowi, ponieważ zwróciłeś uwagę decyzyjnych. Zaskoczyło nas to, jak szybko rozwijasz swoje umiejętności. Na razie to jeszcze nic szczególnego, ale jeśli uda ci się utrzymać takie tempo, to kto wie? Może i staniesz się kimś ważnym – nie należała do szczególnie wylewnych ludzi, więc mogłeś uznać, że takie słowa w jej ustach to i tak spory komplement.
- Jak na razie zostałeś sprawdzony, żebyśmy wiedzieli, z jakiej jesteś ulepiony gliny – po twoim ostatnim pytaniu nastała cisza.
- Ciężko powiedzieć – zaczęła dość niepewnie - …plan jest taki, żebyśmy byli w stanie nadzorować to, co się tutaj dzieje. Być może będzie się trzeba ugadać z jakimiś oprychami. No i ciągle zostaje do rozwiązania kwestia rosnącej w siłę, nowej formacji. Im szybciej ich wybijemy, tym lepiej… ale to już kwestia nie na dzisiaj – wyraźnie nie lubiła za dużo mówić. Mogłeś odnieść wrażenie, że zmęczyła się, tłumacząc ci te wszystkie rzeczy.


____
+ 1B
+ 40 PR
+ 700 rou
Obrazek

Your competition isn't other people.
Your competition is your procrastrination, your ego.
The knowledge you neglect.
The negative behaviour you're nurturing & lack of creativity.
Compete against that.


W sprawach MG - prowadzenia misji/wypraw/ocen rzeczy - zapraszam na gg albo priv.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Ranga B”