[Fab. B] Szmery w Udon no Kuni - cz. 2

Od Chunina
Awatar użytkownika
Moeru
Posty: 2661
Rejestracja: czw, 17 lut 2011, 10:32
Płeć: Mężczyzna
Organizacja: ANBU
Wioska: Kumo-Gakure
Ranga: T. Chūnin
Wiek Postaci: 20
Siła: Ni Kaishi +
Wytrzymałość: San Kaishi
Szybkość: Yon Kaishi ++
Zręczność: San Kaishi
Kontrola Chakry: Ichi Kaishi
Zasoby Chakry: San Kaishi
Potencjał Genjutsu: Ichi Kaishi
Kontrola KG: Ni Kaishi
Kontrola Raiton: Ni Kaishi
Walka Wręcz: Ni Kaishi
KP: viewtopic.php?p=291918#p291918

Re: [Fab. B] Szmery w Udon no Kuni - cz. 2

Post autor: Moeru » czw, 18 kwie 2019, 22:09

Moeru zauważył wzrok dziewczyny, było w nim coś tajemniczego, lecz postanowiła na razie nic nie wyjaśniać, jak zresztą zawsze. Jednak jeśli nie chciało, nie szło jej zmusić, więc chłopak po prostu zrezygnował z tego. Następnie dziewczyna zapytała się go, w jaki sposób powinni dostać się jutro na to całe wydarzenie.
-Gdy pójdziemy jako cywile, możliwe, że utkniemy w tłumie i nic nie zdziałamy. Lepiej byłoby, gdybyśmy podali się za ochronę. Może nawet jako shinobi Suny, którzy maja służyć jako dodatkowa ochrona. Dzięki temu, będziemy bliżej całego wydarzenia i możliwe, że będziemy mieć dostęp do Daimyo, albo chociaż jakoś blisko niego. Dzięki temu uda nam się szybko zareagować. Co o tym sądzisz?– Odpowiedział Moeru. Następnie zajął się strzałką, której wyjęcie okazało się stosunkowo proste i szybkie. Na sprawdzenie pozostałych stołów, nie starczyło mu po prostu czasu, więc trzeba będzie uważać na gości. -W takim razie chodźmy odpocząć. – Powiedział do Kodokushi i udał się z nią do jakiejś karczmy, czy innego zajazdu, by spędzić tam noc. Odpoczynek był ważny i jutrzejszego dnia musiał być naprawdę sprawny, więc skorzystał z każdej chwili, jaką dostał. Nazajutrz, obudził się dość wcześnie, chcąc wszystko przygotować, nim zacznie schodzić się tłum. Zamierzał przygotować się do takiej roli, jaką ostatecznie uzgodnili z dziewczyną i ruszyć na plac, by mieć wszystko pod czujnym okiem.
Mowa | Myśli | Narracja | MG | Admin
Pokaż/Ukryj:
Wyprawa? Misja? Trening? Jakieś ważniejsze sprawy? Zapraszam na GG bądź PW!

Koinū
Posty: 474
Rejestracja: śr, 6 mar 2019, 16:16
Płeć: Mężczyzna
Wioska: Suna-Gakure no Sato
Ranga: Genin
Wiek Postaci: 14
Wytrzymałość: Ichi Kaishi
Szybkość: Ichi Kaishi +
Zręczność: Ni Kaishi +
Kontrola Chakry: Ichi Kaishi
Zasoby Chakry: Ichi Kaishi
KP: viewtopic.php?f=36&t=12338
Konto Główne: Taharii
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Re: [Fab. B] Szmery w Udon no Kuni - cz. 2

Post autor: Koinū » czw, 18 kwie 2019, 22:25

Kodokushi przytaknęła znacząco. Oznaczało to, że zaakceptowała Twój pomysł i najzwyczajniej w świecie pasowała jej Twoja wersja wydarzeń. Idąc do karczmy ANBU Suna-Gakure no Sato nie odzywała się zbyt specjalnie, prawdopodobnie przygotowywała się do misji - po prostu próbowała w pewien sposób "nastawić się" na wykonanie zadania, które bądź co bądź było po pierwsze ważne, po drugie trudne - rekonesans dał wam sporo informacji, jednak fakty były takie, że w chwili kiedy Daimyo zostanie zaatakowany możecie nawet nie mieć czasu na reakcję. Poza tym fajnie byłoby załatwić to z ukrycia, żeby czasem nikt nie wpadł na pomysł, że wszystko było ustawione. Cóż, dużo miejsc na pomyłki, mało miejsca na odpowiednie wykonanie zadania - to co ANBU lubią najbardziej, prawie niewykonalne zadania. Po drodze minęliście kilka miejsc, w których moglibyście spocząć, jednak zdecydowanie nie chcieliście wybrać takiego w którym będzie głośno - chociaż było to wyjątkowo trudne, bo jak dobrze wiedziałeś panowała niesamowita wręcz imprezka. Udało się wam - po prawie dwóch godzinach - znaleźć odpowiedni lokal, który bardziej wyglądał jak prywatne mieszkanie aniżeli karczma, jednak no... nie ma innej możliwości, więc trudno. Cała reszta dnia obleciała wam na nie robieniu absolutnie niczego - czasami fajnie się pobyczyć i po prostu zaznać ludzkiego odpoczynku. Kolejny dzień zastał was... słoneczny. Bardzo. Kiedy się obudziłeś Kodokushi spała, a na zewnątrz panował niesamowity wręcz rumor. Prawdopodobnie rozpoczęcie ceremonii.
Obrazek

Awatar użytkownika
Moeru
Posty: 2661
Rejestracja: czw, 17 lut 2011, 10:32
Płeć: Mężczyzna
Organizacja: ANBU
Wioska: Kumo-Gakure
Ranga: T. Chūnin
Wiek Postaci: 20
Siła: Ni Kaishi +
Wytrzymałość: San Kaishi
Szybkość: Yon Kaishi ++
Zręczność: San Kaishi
Kontrola Chakry: Ichi Kaishi
Zasoby Chakry: San Kaishi
Potencjał Genjutsu: Ichi Kaishi
Kontrola KG: Ni Kaishi
Kontrola Raiton: Ni Kaishi
Walka Wręcz: Ni Kaishi
KP: viewtopic.php?p=291918#p291918

Re: [Fab. B] Szmery w Udon no Kuni - cz. 2

Post autor: Moeru » czw, 18 kwie 2019, 22:37

Do końca dnia zostało jeszcze trochę czasu, więc można było się zrelaksować. Po około dwóch godzinach, udało się znaleźć odpowiedni lokal, w którym można było spokojnie spędzić noc. Dobry wypoczynek nie był zły, szczególnie przed tak trudnym zadaniem. Jednak, to zadanie było dokładnie tym, co ANBU lubią najbardziej. Wejść w takie bagno, gdzie nikt inny nie zdołałby pomyśleć, że można tu wejść. Ale Moeru musiał przyznać, że coraz bardziej pasował mu ten styl życia. Bo zachowywanie się jak ANBU, nie będąc nim, do takiego należało, prawda? Ostatecznie jednak udało się usnąć i zregenerować. Jednak rano, zastał go słoneczny dzień.
-Cholera! – Poderwał się z łóżka, licząc, że swym krzykiem obudzi też dziewczynę. -Wstawaj, szybko. – Dodał, gdyby ta jednak nie raczyła podnieść się, po jego wcześniejszych słowach. Trzeba było działać szybko. Przypomniał sobie, że mieli wyjść jako ochroniarze Daimyo, więc przygotował swój ekwipunek i gdy dziewczyna była gotowa, bądź też wziął ja pod pachę, wyszedł z pokoju. Od razu skierował się w stronę środka placu, pomagając sobie piaskiem w rozpychaniu tłumu, gdyby zaszła taka potrzeba. Musiał znaleźć się jak najbliżej Daimyo i tylko to się liczyło. Gdyby ktoś próbował ich zatrzymać, ten krótkim, stanowczym tonem wyjaśniał, że jest ochroną przysłaną z Suny i w imię Kazekage musi iść dalej. Liczył, że po tych słowach nikt więcej ich nie zatrzyma, ale gdyby tak się stało, po prostu próbował być bardziej stanowczy. Gdy tylko znalazł się na placu, od razu zaczął rozglądać się za potencjalnymi zamachowcami. Miał przygotowany piasek, który zamierzał od razu posłać w stronę takiej osoby.

//Sabaku no Shoji - pass
Mowa | Myśli | Narracja | MG | Admin
Pokaż/Ukryj:
Wyprawa? Misja? Trening? Jakieś ważniejsze sprawy? Zapraszam na GG bądź PW!

Koinū
Posty: 474
Rejestracja: śr, 6 mar 2019, 16:16
Płeć: Mężczyzna
Wioska: Suna-Gakure no Sato
Ranga: Genin
Wiek Postaci: 14
Wytrzymałość: Ichi Kaishi
Szybkość: Ichi Kaishi +
Zręczność: Ni Kaishi +
Kontrola Chakry: Ichi Kaishi
Zasoby Chakry: Ichi Kaishi
KP: viewtopic.php?f=36&t=12338
Konto Główne: Taharii
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Re: [Fab. B] Szmery w Udon no Kuni - cz. 2

Post autor: Koinū » wt, 23 kwie 2019, 16:16

Kodokushi spała w pełnym ekwipunku. Śmieszna sprawa, bo mimo, że wstała chwilę po Tobie była bardzo spokojna - jakby zupełnie nie zwracała uwagi na to, w jakim tempie wykonywałeś kolejne czynności. Zaraz po tym jak wyszliście na zewnątrz budynku i skierowaliście się w stronę miejsca, gdzie miał odbyć się cały konkurs zauważyłeś, że ludzie dopiero schodzą w odpowiednie miejsce. Zasadniczo faktycznie - było to jedynie prawdopodobne rozpoczęcie ceremonii. Hałas pochodził z tłumu, który najzwyczajniej w świecie powoli się zbierał. Ruszyliście przed siebie licząc na to, że ludzie was przepuszczą - nic z tego. Zatwardziała tłuszcza stała, i ani drgnęła, więc do boju ruszył piasek, który delikatnie spychał ludzi na boki. Fakt ten był całkiem dziwny i wprawiał obecnych w osłupienie, bo skąd tu takie cudo?! Tak czy siak waszym oczom dosyć szybko ukazała się wielka osoba samego Hirako, który dumnie zasiadał przy centralnym stole. Obok niego kucharze. A przed wami... barierki. A raczej takie troszkę prymitywne płotki, które wykonano prawdopodobnie w chwili, kiedy spaliście. Ewidentnie ludzie, którzy mieli zasiadać przy stołach pod schodami nie byli przypadkowi, tego jednak się nie dowiedzieliście. Kodokushi również wyglądała na delikatnie zaskoczoną, jednak nic to.
- Hola rumaku. Jak widzisz jeszcze się nie zaczęło, więc zluzuj wodze.- Powiedziała tylko kiedy stanęliście jako pierwsi przy wcześniej wspomnianych płotkach. Daimyo zaczął wygłaszać przemówienie, które... w sumie nie miało w sobie zbyt wiele polotu. Jakieś typowe gadanie odnośnie święta, tradycji i innych pierdół. Najważniejsze było jednak to, że z pewnością do samej osoby Lorda Feudalnego łatwo się nie przedostaniecie, a przebicie się tam siłą wzbudziłoby zbyt wielkie poruszenie.
Obrazek

Awatar użytkownika
Moeru
Posty: 2661
Rejestracja: czw, 17 lut 2011, 10:32
Płeć: Mężczyzna
Organizacja: ANBU
Wioska: Kumo-Gakure
Ranga: T. Chūnin
Wiek Postaci: 20
Siła: Ni Kaishi +
Wytrzymałość: San Kaishi
Szybkość: Yon Kaishi ++
Zręczność: San Kaishi
Kontrola Chakry: Ichi Kaishi
Zasoby Chakry: San Kaishi
Potencjał Genjutsu: Ichi Kaishi
Kontrola KG: Ni Kaishi
Kontrola Raiton: Ni Kaishi
Walka Wręcz: Ni Kaishi
KP: viewtopic.php?p=291918#p291918

Re: [Fab. B] Szmery w Udon no Kuni - cz. 2

Post autor: Moeru » wt, 23 kwie 2019, 16:39

Moeru był myślami już daleko w przód, gdzie Daimyo leżał martwy na ziemi, a cały tłum rozbiega się na wszystkie strony, próbując ratować siebie. Na szczęście, nic takiego się nie przydarzyło, więc Chłopak nieco odpuścił i zrobił się spokojniejszy. Do tego wszystkiego dziewczyna również go upomniała, więc ten tylko kiwnął jej głową, że już wszystko w porządku. Szybko schował swój piasek, by nie wzbudzać więcej podejrzeń wśród podejrzliwych mieszkańców oraz przybyszów z daleka. Udało im się w końcu przebić przez ten cały tłum i wtedy, napotkali.. barierki! Fakt ten nie spodobał się chłopakowi i jak zauważył, dziewczynie również niezbyt. Nie było ich tu wczoraj, więc musieli je postawić w nocy. Rozejrzał się po stołach, przy których zasiadała obecnie, najprawdopodobniej, jakaś arystokracja. Sabaku napluł sobie w twarz, że nie pomyślał o tym fakcie. Gdyby wiedział to wcześniej, inaczej mógłby sobie to wszystko rozplanować. Teraz, było już za późno. Daimyo wygłosił swoją przemowę, która raczej nie należała do tych porywających, więc zamiast słuchać, Czerwono włosy zaczął intensywnie myśleć. Przejście środkiem placu, wzbudziło by niepotrzebny chaos i zakłóciło całe wydarzenie i w dodatku, zwróciłoby uwagę na parę z Suny. A to nie wchodziło w grę. Musieli działać szybko, więc chłopak postąpił instynktownie. Złapał Kodokushi za rękę i pociągnął ją za sobą, samemu przedzierając się przez tłum w kierunku lewego zagajnika. Musiał się tam dostać jak najszybciej, by następnie skierować się blisko sceny, gdzie miały występować pijaki z Suny. Stamtąd, będzie miał otwartą drogę do schodów oraz będzie znacznie bliżej Daimyo i Lorda Feudalnego. A o to głównie tu chodziło. W dodatku, gdy minie wszystkich obok, pozostaną niezauważeni, co też działało na ich korzyść. Gdy udało im się dostać do sceny, Moeru stara się zbliżyć jak najbardziej do miejsca, skąd przemawiał Hirako. Jeśli pozostawał niezauważony, bądź też mało kto zwracał na niego uwagę, zaczął przygotowywać sobie piasek, który na razie spoczywał na ziemie. Dzięki temu, będzie miał materiał, którym będzie mógł podjąć szybką walkę i w dodatku, leżąc na ziemi, pozostanie niezauważony do momentu aż Sabaku go nie poderwie. Oczy Rudzielca chodziły w każdą stronę, szukając jakiegoś zagrożenia, by w razie czego je podjąć. Liczył, że dziewczyna również wypatruje potencjalnego przeciwnika. Co dwie pary oczu, to nie jedna.

//Sabaku no Shoji pass
Mowa | Myśli | Narracja | MG | Admin
Pokaż/Ukryj:
Wyprawa? Misja? Trening? Jakieś ważniejsze sprawy? Zapraszam na GG bądź PW!

Koinū
Posty: 474
Rejestracja: śr, 6 mar 2019, 16:16
Płeć: Mężczyzna
Wioska: Suna-Gakure no Sato
Ranga: Genin
Wiek Postaci: 14
Wytrzymałość: Ichi Kaishi
Szybkość: Ichi Kaishi +
Zręczność: Ni Kaishi +
Kontrola Chakry: Ichi Kaishi
Zasoby Chakry: Ichi Kaishi
KP: viewtopic.php?f=36&t=12338
Konto Główne: Taharii
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Re: [Fab. B] Szmery w Udon no Kuni - cz. 2

Post autor: Koinū » wt, 23 kwie 2019, 20:29

Ruszyłeś w kierunku lewego zagajnika ciągnąc za sobą Kodokushi. Zasadniczo faktycznie nie był to zły pomysł - wiadomo, że lepiej chować się niczym ninja niż udając głupka na środku placu. Dosyć szybko udało się wam dojść w odpowiednie miejsce i przygotować się do ewentualnej walki. Ekipa z Suny widząc was po prostu kontynuowała preparację swojego występu - nie zwrócili większej uwagi, ponieważ... no cóż, może i zachlali pałę, ale pamiętali co się wydarzyło wczoraj. Nie chcieli denerwować Kazekage bez większej przyczyny. Daimyo usiadł na miejscu i... zaczął pałaszować pierwszy posiłek. Aż mu się uszy trzęsły! W tym momencie rozległ się bardzo głośny huk, a jeden ze stołów pod podestem został przewrócony ze sporą siłą i posłany w kierunku Lorda Feudalnego. No tutaj nie pozostało wam nic innego jak reagować, szczególnie, że teraz nie widzieliście, kto stał za wyrzuceniem mebla - na ten moment był... zakryty? Tak czy siak Lord Feudalny dostanie zaraz w papę ciężkim, drewnianym stołem, a może się to skończyć... źle. Co lepsze - Kodokushi nie reagowała. Nie wykonała ani kroczku.
Obrazek

Awatar użytkownika
Moeru
Posty: 2661
Rejestracja: czw, 17 lut 2011, 10:32
Płeć: Mężczyzna
Organizacja: ANBU
Wioska: Kumo-Gakure
Ranga: T. Chūnin
Wiek Postaci: 20
Siła: Ni Kaishi +
Wytrzymałość: San Kaishi
Szybkość: Yon Kaishi ++
Zręczność: San Kaishi
Kontrola Chakry: Ichi Kaishi
Zasoby Chakry: San Kaishi
Potencjał Genjutsu: Ichi Kaishi
Kontrola KG: Ni Kaishi
Kontrola Raiton: Ni Kaishi
Walka Wręcz: Ni Kaishi
KP: viewtopic.php?p=291918#p291918

Re: [Fab. B] Szmery w Udon no Kuni - cz. 2

Post autor: Moeru » wt, 23 kwie 2019, 20:44

Udało się przedrzeć przez tłum, bez większych problemów, więc znaleźli się w wybranej przez siebie pozycji. Ekipa pijaczków z suny zajmowała się przygotowaniami i mimo, że zauważyła Czerwonowłosego, zdecydowanie nie miała ochoty podchodzić. I dobrze, nie potrzeba im teraz było zawracania głowy jakimiś głupotami. Wysoko postawieni zaczęli wcinać swój pierwszy posiłek, starając się ocenić, który z makaronów, ma zostać wybrany jako posiłek roku. I wtedy wydarzyło się coś, czego Sabaku się spodziewał, choć nie przypuszczał, że w taki sposób. Na widowni nastąpił wybuch i wielki, drewniany stół poleciał w kierunku Lorda Feudalnego. Nie było czasu na zastanawianie się, czy powinien się ujawniać czy nie, musiał zareagować natychmiast. Kodokushi się nie ruszyła, zupełnie jakby była myślami w chmurach. Sabaku chciał ją ochrzanić, lecz nie było też na to czasu. Miał przygotowany piasek, więc od razu posłał go w stronę lecącego stołu, by uderzyć w niego z jak największą siłą. Nie liczył, że zatrzyma go w powietrzu, mógł nie mieć na to czasu. Po prostu skierował swój piasek tak, by stół odleciał w stronę prawego zagajnika, za schody, tam, gdzie nie było nikogo. A nawet jeśli ktoś tam stał, cóż, był strasznym pechowcem. Skoncentrował się i użył sporo energii, by przyspieszyć swój piasek do jak największej prędkości. Liczyła się teraz szybkość, którą był w stanie osiągnąć, ale musiał dać z siebie wszystko.
-Szukaj kto to zrobił. - Wypalił błyskawicznie do dziewczyny. Jeśli nie chciała mu pomóc w obronie Daimyo, niech chociaż się przyda w znalezieniu sprawcy, który nie mógł uciec. Jeśli mu się udało odbić stół, bo innej opcji nie zakładał, wierząc w swoje umiejętności, używając shunshin no jutsu, chciał przetransportować się między Daimyo i Lorda oraz potencjalnego napastnika, który skrył się wcześniej za lecącym stołem. Jego oczy bacznie chodziły na wszystkie strony, szukając tego, który mógł to zrobić. Spodziewał się, że ten będzie chciał uciec w tłumie, który zacznie panikować i wtedy, złapanie sprawcy, będzie praktycznie niemożliwe. Dlatego wzrok chłopaka padł od razu w stronę, z której nadleciał drewniany kloc i tam, próbował znaleźć tego, który za tym stał, licząc po cichu, że białowłosa również się włączy. Postawił cały swój piasek z gurdy w gotowość, by nie obudzić się z ręką w nocniku, gdyby przypadkiem został zaatakowany.

//Sabaku no Shoji pass
//Suna no Tate
Pokaż/Ukryj:
Mowa | Myśli | Narracja | MG | Admin
Pokaż/Ukryj:
Wyprawa? Misja? Trening? Jakieś ważniejsze sprawy? Zapraszam na GG bądź PW!

Koinū
Posty: 474
Rejestracja: śr, 6 mar 2019, 16:16
Płeć: Mężczyzna
Wioska: Suna-Gakure no Sato
Ranga: Genin
Wiek Postaci: 14
Wytrzymałość: Ichi Kaishi
Szybkość: Ichi Kaishi +
Zręczność: Ni Kaishi +
Kontrola Chakry: Ichi Kaishi
Zasoby Chakry: Ichi Kaishi
KP: viewtopic.php?f=36&t=12338
Konto Główne: Taharii
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Re: [Fab. B] Szmery w Udon no Kuni - cz. 2

Post autor: Koinū » śr, 24 kwie 2019, 18:47

Stół został odbity. Uderzając głucho w piach nawet się nie połamał. Ba! Kiedy tylko powędrował w dal i z impetem uderzył w drzewo nadal nic mu nie było. Doprawdy fascynująca konstrukcja. Ale nie pora określać teraz wytrzymałość mebli - pora bowiem bronić Daimyo Udon no Kuni! Przy pomocy shunshina dotarłeś przed postać opasłego Lorda Feudalnego, który zdziwiony, z jeszcze nieprzełkniętą porcją makaronu w ustach wpatrywał się w Twoją osobę. Kodokushi zniknęła - nie do końca wiedziałeś gdzie się podziała, ale prawdopodobnie ruszyła w pogoń za oponentem. Co jednak ciekawsze - w Twoją stronę z ogromną prędkością powędrowało kilkanaście shurikenów, które uderzyły w Suna no Tate, która cudem Cie uratowała. W miejscu, gdzie znajdował się stół znajdował się facet, który będąc w dosyć sędziwym wieku... po prostu wpatrywał się w Ciebie. Szybko jednak ruszył w Twoją stronę wyciągając katanę, która pokryta była techniką Futonu - na ten moment znajdował się jakieś 10 metrów od Ciebie, mając zamiar najzwyczajniej w świecie zaatakować prostym cięciem drąc się w niebo głosy.
Obrazek

Awatar użytkownika
Moeru
Posty: 2661
Rejestracja: czw, 17 lut 2011, 10:32
Płeć: Mężczyzna
Organizacja: ANBU
Wioska: Kumo-Gakure
Ranga: T. Chūnin
Wiek Postaci: 20
Siła: Ni Kaishi +
Wytrzymałość: San Kaishi
Szybkość: Yon Kaishi ++
Zręczność: San Kaishi
Kontrola Chakry: Ichi Kaishi
Zasoby Chakry: San Kaishi
Potencjał Genjutsu: Ichi Kaishi
Kontrola KG: Ni Kaishi
Kontrola Raiton: Ni Kaishi
Walka Wręcz: Ni Kaishi
KP: viewtopic.php?p=291918#p291918

Re: [Fab. B] Szmery w Udon no Kuni - cz. 2

Post autor: Moeru » śr, 24 kwie 2019, 19:37

Udało się powstrzymać nadlatujący stół, który musiał być niezwykle wytrzymały, gdyż nie rozleciał się przy uderzeniu piaskiem, ani też przy rąbnięciu w drzewo. Nie dziwne, że ktoś chciał go wykorzystać w ramach zamachu. Lord Feudalny spojrzał przerażony na chłopaka, trzymając jeszcze w ustach porcję makaronu. W jego stronę poleciał grad shurikenów, które zostały powstrzymane przez jego piasek, całe szczęście. Teraz nie było czasu się nimi przejmować, gdyż w miejscu, skąd nadleciał drewniany kloc, stał mężczyzna. Jego pozycja oraz katana w dłoni, nie zwiastowały ciepłego przywitania. Był to przeciwnik, którego trzeba się pozbyć. Kodokushi zniknęła, ciężko powiedzieć gdzie, choć Moeru miał pewne przypuszczenia co do tego. W każdym razie, pozostał sam na placu boju i musiał uporać się z tym robalem własnymi rękami. Mężczyzna ruszył w jego stronę drąc się na całe gardło. Wyciągnął katanę, która pokryta była niebieską poświatą. Sabaku domyślał się, że to element wiatru, bądź też inna technika, mająca na celu, wzmocnienie cięcia. Nie ważne co to było, nie mógł pozwolić, by facet zbliżył się za bardzo. Nawet jego obrona, która była zazwyczaj niezwyciężona, przy takim ataku, może został złamana. Błyskawicznie posłał w stronę swojego oponenta piasek, mający na celu chwycenie jego rąk, obydwu. Do tego, kucnął, uderzając mocno dłonią o podłoże i korzystając z Jishin no Furure, chciał wytrącić swojego przeciwnika z równowagi, dając czas swojemu ukochanemu piaseczkowi, by ten go złapał. Piasek, który poderwał z podłoża, skierował od razu, na wcześniej wspomniane ręce. Chciał zrobić do szybko, by zyskać przewagę. Jeśli piasek oplótł jego kończyny, Sabaku zacisnął mocno dłoń, wywołując potężny nacisk na piasek, by połamać ręce mężczyzny.

//Jishin no Furue
Pokaż/Ukryj:
//Sabaku Sōsō
Pokaż/Ukryj:
//Suna no Tate
//Sabaku Shoji pass
Mowa | Myśli | Narracja | MG | Admin
Pokaż/Ukryj:
Wyprawa? Misja? Trening? Jakieś ważniejsze sprawy? Zapraszam na GG bądź PW!

Koinū
Posty: 474
Rejestracja: śr, 6 mar 2019, 16:16
Płeć: Mężczyzna
Wioska: Suna-Gakure no Sato
Ranga: Genin
Wiek Postaci: 14
Wytrzymałość: Ichi Kaishi
Szybkość: Ichi Kaishi +
Zręczność: Ni Kaishi +
Kontrola Chakry: Ichi Kaishi
Zasoby Chakry: Ichi Kaishi
KP: viewtopic.php?f=36&t=12338
Konto Główne: Taharii
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Re: [Fab. B] Szmery w Udon no Kuni - cz. 2

Post autor: Koinū » śr, 24 kwie 2019, 21:04

A więc wziąłeś się do walki. Piasek momentalnie skierował się w stronę przeciwnika, mając powstrzymać go przed atakiem. Mimo dosyć nieprzemyślanego działania z jego strony zauważyłeś, że z pewnością nie jest takim typowym głupkiem, który postanowił powziąć atak na Daimyo. Uniknął bowiem - prawdopodobnie przy pomocy Shunshin no Jutsu, ale kto go tam wie - Twojego piasku kierując się w bok tak, żeby otworzyć sobie prostą drogę do ataku. Z równowagi wytrąciło go proste jutsu, które poruszyło glebę - zawahał się na chwilę, ale dosyć szybko zaadoptował do sytuacji i zbliżał z dużą szybkością. Piasek nie nadążał, a co za tym szło nie mogłeś połamać mu rąk. Po zmniejszeniu dystansu ciął mocno - Suna no Tate padło, nie mogąc powstrzymać ataku. Poczułeś, jak ten rozcina Ci prawe ramię - nie jakoś głęboko, ale zdecydowanie zauważalnie. Do tego z nieba spadło dwóch kolejnych - tym razem zamaskowanych - przeciwników, którzy właściwie w pewien sposób Cię otoczyli - jeden był po prawej, drugi po lewej stronie, a sam kataniarz przed Tobą. Jednak ewidentnie nie Ty byłeś jego celem - co zresztą zdaje się logiczne - bowiem wyciągnął ostrze w stronę Daimyo.
- Ty... Wstrętny obżartuchu! Po raz kolejny, po raz kolejny żresz na oczach ludzi, bawisz się pijąc alkohol i zabawiając z Pannami, kiedy Twój kraj popada w ruinę. Niszczysz go, a ja i moi ludzie zakończymy ten cały cyrk, jednocześnie biorąc Udon no Kuni w prawdziwe władanie. Wrócimy krajowi złote czasy, kiedy każdy był tutaj szczęśliwy, nie tak jak te Twoje marionetki, które teraz z uchlanymi mordami cieszyły się, że ponownie możesz się napchać!- Zaczął wydzierać się staruszek, jednocześnie totalnie pomijając Twoją osobę. Zasadniczo przyklęknąłeś sobie troszkę, a dwóch wojowników obok było gotowych do pacyfikacji. Koledzy z Suna-Gakure? No cóż. Tam była bida. Byli... przerażeni. Podobnie ani widu ani słychu po Kodokushi. Ciszę, która zapadła przerwało uderzenie drewnianej miski o kamienne schody - jak nietrudno się domyślić sam Daimyo wypuścił ją z rąk, jednocześnie... lejąc pod siebie.
Obrazek

Awatar użytkownika
Moeru
Posty: 2661
Rejestracja: czw, 17 lut 2011, 10:32
Płeć: Mężczyzna
Organizacja: ANBU
Wioska: Kumo-Gakure
Ranga: T. Chūnin
Wiek Postaci: 20
Siła: Ni Kaishi +
Wytrzymałość: San Kaishi
Szybkość: Yon Kaishi ++
Zręczność: San Kaishi
Kontrola Chakry: Ichi Kaishi
Zasoby Chakry: San Kaishi
Potencjał Genjutsu: Ichi Kaishi
Kontrola KG: Ni Kaishi
Kontrola Raiton: Ni Kaishi
Walka Wręcz: Ni Kaishi
KP: viewtopic.php?p=291918#p291918

Re: [Fab. B] Szmery w Udon no Kuni - cz. 2

Post autor: Moeru » śr, 24 kwie 2019, 21:31

Sytuacja Moeru z początku wyglądała nie najgorzej, gdy posłał piasek w stronę napastnika. Gdy ten wykonał dość szybki unik i przemieścił się na bok, Sabaku wykonał swoją technikę, utrudniając mu nieco poruszanie się. Jednak gość był szybki, zbyt szybki dla Moeru, którego piasek, nie był w stanie złapać mężczyzny. Ten wykonał cięcie mieczem, którego Suna no Tate nie była w stanie zatrzymać. Miecz poleciał dalej, wbijając się w prawie ramię chłopaka. Nie było to bardzo poważne, ale zdecydowanie bolało, bardzo. Sabaku zacisnął zęby, starając się przezwyciężyć ból i przyklęknął na jedno kolano. Wtedy pojawiło się kilku kolejnych, którzy otoczyli Moeru. Pozycja była tragiczna, przez co Sabaku musiał się poważnie zastanowić, co powinien teraz zrobić. Na szczęście nie byli zbyt zainteresowani jego osobą, bardziej skupili się na Daimyo, którego zaczęli wyzywać od wstrętnych obżartuchów, zarzucając mu zrujnowanie kraju. Może i tak było, może i nie, Moeru nie znał wszystkich szczegółów, lecz wiedział jedno. Dostał zadanie i działał z polecenia wioski, która zaleciła mu, utrzymać obecny porządek. Tak też zamierzał, mimo swojej sytuacji. Kodokushi nigdzie nie było, zupełnie jakby się wystraszyło i czmychnęła do domu. Ekipa z Suny lała pod siebie, zupełnie jak Daimyo, więc na ich pomoc też nie można było liczyć. Został sam, więc musiał sam sobie poradzić. Skorzystał z okazji, że mało kto jest nim zainteresowany i wydłużył swoje włosy, które sięgnęły do pojemnika na broń. Tam wyciągnęły dwa shurikeny i czekały na dobrą okazję, ukryte lekko w ubraniach Moeru. Miał trzech przeciwników i podejrzewał, że każdy z nich jest na poziomie Moeru a bardzo możliwe, że i byli silniejsi. Nie było jednak sensu, rozwodzić się nad tematem, więc młody chuunin przeszedł do działania. Najpierw, używając swoich włosów z shurikenami, cisnął nimi w kierunku faceta z kataną, dodatkowo składając dłonie przed sobą, wywołał podmuch wiatru, wzmacniając ich pęd. Dalej, nie czekał na nic, tylko odskoczył w bok, pomiędzy wojownikami, chcąc znaleźć się poza kręgiem przeciwników. Chciał również znaleźć się po tej samej stronie co Daimyo, by w razie jakichś ataków, nie uszkodzić władcy kraju. Gdy tylko udało mu się odskoczyć, skoncentrował swoją chakrę i piasek, po czym zaczął wytwarzać wielką łapę z piasku, mającą za zadanie rozszarpać napastników.

//Hea no Jutsu
Pokaż/Ukryj:
//Reppūshō
Pokaż/Ukryj:
//Sabaku Tsume
Pokaż/Ukryj:
//Suna no Tate
//Suna no Yoroi - uszkodzona na prawym ramieniu
Mowa | Myśli | Narracja | MG | Admin
Pokaż/Ukryj:
Wyprawa? Misja? Trening? Jakieś ważniejsze sprawy? Zapraszam na GG bądź PW!

Koinū
Posty: 474
Rejestracja: śr, 6 mar 2019, 16:16
Płeć: Mężczyzna
Wioska: Suna-Gakure no Sato
Ranga: Genin
Wiek Postaci: 14
Wytrzymałość: Ichi Kaishi
Szybkość: Ichi Kaishi +
Zręczność: Ni Kaishi +
Kontrola Chakry: Ichi Kaishi
Zasoby Chakry: Ichi Kaishi
KP: viewtopic.php?f=36&t=12338
Konto Główne: Taharii
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Re: [Fab. B] Szmery w Udon no Kuni - cz. 2

Post autor: Koinū » śr, 24 kwie 2019, 21:56

- Zawierzyliśmy Ci! Daliśmy Ci wszystko czego potrzebowałeś, żeby odmienić los naszego kraju, wystarczyło, żebyś przestał chlać i bawić się na koszt ludności, a Ty to wszystko przeżarłeś tworząc wielkie libacje i święta, na których żarliście wszystko co najlepsze, nie patrząc na pieniądze! Ludność się obudziła, Hirako, i żąda Twojej śmierci, żąda dobrego władcy, który nie będzie spoglądał jedynie na swoje tłuste dupsko oraz na swoich ziomków, z którymi świetnie się bawisz!- Darł się mężczyzna, jednocześnie machając niekontrolowanie ostrzem. Ty w tym czasie działałeś. Na tyle, na ile mogłeś - ponieważ sytuacja wcale nie była za ciekawa. Hea no Jutsu podziałało tak jak powinno, cudem nikt tego nie zauważył - widocznie zamaskowani shinobi, którzy tylko czekali na odpowiedni moment po prostu spoglądali na poszczanego Lorda Feudalnego, który ze strachu nie mógł się ruszyć. W chwili, kiedy prowodyr całej akcji miał zaatakować wyrzuciłeś dwie gwiazdki, jednocześnie wzmacniając ich pęd. Te - z bliskiej odległości - wbiły się w ciało napastnika, który wykonał kilka kroków do tyłu i rozsierdzony przerwał dalszą część monologu o tym, jak to Daimyo jest zły i niedobry. Dwóch mężczyzn po Twoich bokach... no cóż, nie byli to górnolotni wojownicy, a więc najzwyczajniej w świecie wiatr delikatnie wytrącił ich z równowagi na tyle, że mogłeś zaatakować przy pomocy piaskowej łapy, która szybko wykształciła się z Twojego piachu. Ta pognała w kierunku przeciwnika, jednego z zamaskowanych dosłownie zgniatając na swojej drodze. Drugi wojownik rzucił się w kierunku Daimyo, mając zamiar poderżnąć mu gardło dobranym kunai'em, a w międzyczasie główny oponent ponownie zaatakował przy pomocy katany. Miałeś mało czasu na reakcję, bowiem atak nadciąga, a zbroja może ponownie nie poradzić sobie z przyjęciem obrażeń. Jednocześnie Daimyo w niebezpieczeństwie. I co teraz.
Obrazek

Awatar użytkownika
Moeru
Posty: 2661
Rejestracja: czw, 17 lut 2011, 10:32
Płeć: Mężczyzna
Organizacja: ANBU
Wioska: Kumo-Gakure
Ranga: T. Chūnin
Wiek Postaci: 20
Siła: Ni Kaishi +
Wytrzymałość: San Kaishi
Szybkość: Yon Kaishi ++
Zręczność: San Kaishi
Kontrola Chakry: Ichi Kaishi
Zasoby Chakry: San Kaishi
Potencjał Genjutsu: Ichi Kaishi
Kontrola KG: Ni Kaishi
Kontrola Raiton: Ni Kaishi
Walka Wręcz: Ni Kaishi
KP: viewtopic.php?p=291918#p291918

Re: [Fab. B] Szmery w Udon no Kuni - cz. 2

Post autor: Moeru » śr, 24 kwie 2019, 22:11

Mężczyzna dalej darł się jak opętany, kontynuując wygłaszanie swojej teorii o tym jaki to Daimyo jest zły i niedobry i trzeba go zmienić. Jakby nie można było zrobić tego w cywilizowany sposób, zamiast rzucać jakąś drewnianą ławę w kierunku biedaka. Cóż, Moeru nie miał co oceniać, skupił się na walce, którą aktualnie toczył Wykorzystał chwilę nieuwagi swoich oponentów i zaskoczył pierwszego z nich, rzuconymi gwiazdkami. Nie były to zbyt duże obrażenia, lecz Sabaku liczył, że choć trochę go osłabiły. Natomiast gdy odskoczył, co też mu się udało, posłał w stronę oponentów piaskową łapę, która zgniotła na miejscu jednego z zamaskowanych gości. Znalazł się w nieco lepszej pozycji niż przed chwilą, choć dalej nie było znakomita, to nie był już jednak otoczony. W stronę Daimyo, drugi z zamaskowanych typów, rzucił się z wyciągniętym kunaiem. Jeszcze chwila i Daimyo zwiedzi inny świat, a to nie mogło się wydarzyć, nie kiedy Moeru był na służbie. W zapomnienie poszły wszelkie wartości moralne chłopaka, liczył się jedynie rezultat, jakim było wygranie walki i ochrona Daimyo. Te dwie rzeczy splatały się w jedno, choć aktualnie Sabaku musiał walczyć na dwa fronty, gdyż sam został ponownie zaatakowany przez gościa z mieczem. Nauczony doświadczeniami, wiedział, że nie może pozwolić, by ten facet się do niego zbliżył, mógłby tego najzwyczajniej w świecie nie przeżyć. Postanowił załatwić to na raz, więc szybko odskoczył do tył, by znaleźć się jak najbliżej Daimyo i w międzyczasie, starając się rzucić proste genjutsu, Sakkaku Kyoki, na zamaskowanego gościa. Nie był pewien, czy to ogóle podziała, lecz gdyby tak się stało, zyska tą dodatkową sekundę, która była mu potrzebna. Gdy wykonał już tą technikę, zaczął błyskawicznie składać pieczęci, by wykonać jedną ze swoich ulubionych technik. Gdy tylko był gotów, nie czekał na nic, tylko wydmuchnął z płuc, dużą ilość powietrza, wytwarzając silny strumień wiatru, który wycelował w obu napastników. Liczył, że uda mu się trafić ich obu. Dla pewności, już po wykonaniu Daitoppy, puścił swój piasek w stronę napastnika z mieczem. Chciał się upewnić, że tamten nie zaatakuje ponownie.

//Sakkaku Kyōki
Pokaż/Ukryj:
//Daitoppa
Pokaż/Ukryj:
//Sabaku no Shoji pass
//Suna no Tate
//Suna no Yoroi - uszkodzona na prawym ramieniu
Mowa | Myśli | Narracja | MG | Admin
Pokaż/Ukryj:
Wyprawa? Misja? Trening? Jakieś ważniejsze sprawy? Zapraszam na GG bądź PW!

Koinū
Posty: 474
Rejestracja: śr, 6 mar 2019, 16:16
Płeć: Mężczyzna
Wioska: Suna-Gakure no Sato
Ranga: Genin
Wiek Postaci: 14
Wytrzymałość: Ichi Kaishi
Szybkość: Ichi Kaishi +
Zręczność: Ni Kaishi +
Kontrola Chakry: Ichi Kaishi
Zasoby Chakry: Ichi Kaishi
KP: viewtopic.php?f=36&t=12338
Konto Główne: Taharii
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Re: [Fab. B] Szmery w Udon no Kuni - cz. 2

Post autor: Koinū » sob, 4 maja 2019, 13:45

Odskok w kierunku Daimyo i wykorzystanie prostego Genjutsu było dosyć ciekawym pomysłem, którego efektem było zdobycie cennej sekundy - jak wiadomo dwóch zamaskowanych zabójców było po prostu zwykłymi wojownikami, a więc udało Ci się rozproszyć tego, który planował poderżnąć gardło Lordowi Feudalnemu. Niestety technika nie podziałała tak dobrze na wroga z kataną, który ewidentnie znał tą technikę i po prostu nie zwrócił na nią większej uwagi - wiedział, że może wyswobodzić się w każdej chwili, a samo zapadanie się pod ziemię było jedynie iluzją - i mimo, że była ona uciążliwa, tak nadal było to jedynie złudzenie. Zmniejszenie dystansu do Daimyo pomogło również w wykonaniu Daitoppy, którą udało Ci się wytworzyć w ostatniej chwili, w momencie, kiedy przeciwnik już zamachiwał się kataną został po prostu odrzucony na odległość jakichś dziesięciu metrów - mniej więcej na środek alejki pomiędzy stołami znajdującymi się poniżej. Gorsza przyszłość spotkała zamaskowanego rebelianta, który to nie wiedząc za bardzo co się dzieje poleciał całkiem spory kawał uderzony podmuchem mocnego wiatru, a następnie uderzył w stół z bestialską siłą prawdopodobnie łamiąc sobie kręgosłup. Żył, ale nie wstawał - raczej nie był w stanie. Eh. Czy stworzenie z kogoś warzywka to coś, czego oczekuje się od shinobi? Prawdopodobnie w tym czasie wolałby zostać już dobity. Niemniej jednak przejdźmy do przywódcy wcześniej wspomnianej rebelii, który mimo, że został odepchnięty nie doznał jakichś większych obrażeń - a przynajmniej nie wyglądał, jakby ich doznał. Wypuścił w Ciebie oraz Daimyo szeroką falę energii, która do tej pory skumulowana była w katanie, a następnie zaczął składać pieczęci. I szło mu to nad wyraz szybko, a co za tym szło kolejną rzeczą, którą zobaczyłeś był szybko zbliżający się do Ciebie strumień wody pod sporym ciśnieniem, który wypluwał oponent.
Obrazek

Awatar użytkownika
Moeru
Posty: 2661
Rejestracja: czw, 17 lut 2011, 10:32
Płeć: Mężczyzna
Organizacja: ANBU
Wioska: Kumo-Gakure
Ranga: T. Chūnin
Wiek Postaci: 20
Siła: Ni Kaishi +
Wytrzymałość: San Kaishi
Szybkość: Yon Kaishi ++
Zręczność: San Kaishi
Kontrola Chakry: Ichi Kaishi
Zasoby Chakry: San Kaishi
Potencjał Genjutsu: Ichi Kaishi
Kontrola KG: Ni Kaishi
Kontrola Raiton: Ni Kaishi
Walka Wręcz: Ni Kaishi
KP: viewtopic.php?p=291918#p291918

Re: [Fab. B] Szmery w Udon no Kuni - cz. 2

Post autor: Moeru » sob, 4 maja 2019, 14:15

Akcja potoczyła się tak, jak powinna. Udało się powstrzymać mężczyzn przed poderżnięciem gardła przerażonemu Daimyo i wystrzelić w ich stronę potężny strumień wiatru. Jego wyliczenia okazały się słuszne i chłopak trafił obu przeciwników na raz. Gdy spojrzał w stronę pierwszego z wojowników, ten leżał na ziemi, nie ruszając się. Czy był to jego koniec? Bardzo możliwe, choć istniała szansa, że ten po prostu będzie żył jako warzywo. Moeru nikomu nie życzył takiej śmierci, więc zrobiło mu się żal biedaka, lecz nie miał innego wyboru. Drugi mężczyzna, ten znacznie bardziej niebezpieczny, odleciał na dziesięć metrów i rąbnął plecami o ziemie. Jednak nie wyglądał, jakby cokolwiek mu się stało, przynajmniej większego. Za to posłał w stronę Sabaku i Daimyo, falę energii i po chwili zaczął błyskawicznie składać pieczęci. Chłopak wiedział, że gdy tylko atak dojdzie do skutku, będzie słabo. Dlatego też, doskoczył najbliżej Daimyo, jak tylko dał radę, po czym zgromadził duże pokłady energii i zaczął wytwarzać klona, oczywiście z piasku, dodatkowo wytwarzając kopułę z piasku, wokoło niego samego, oraz(jeśli się uda) Daimyo. Poznał umiejętności tego wojownika i wiedział, że musi przygotować się na przyjęcia tego ataku, bardzo dobrze. Klon miał za zadanie przyjęcie na siebie ciosu pierwszego ataku. Nawet jeśli zostanie on całkowicie zniszczony, czego Moeru się spodziewał, tłumi on ten cios. Kopuła z piasku miała za to ochronić oryginalnego Rudzielca oraz władcy kraju. Gdy tylko udało się powstrzymać ataki, Sabaku postanowił ponownie zaatakować i znów wytworzył wielką, piaskową łapę, która miała za zadanie zaatakować mężczyznę z jak największą prędkością. By widzieć co się dzieje, wytworzył piaskowe oko, które uniosło się ponad kopułę i obserwowało zamachowca. Na te ruchy zużył sporo energii, więc siedząc w kopule, łyknął pigułkę wzmacniającą, która powinna mu nieco pomóc. W tej chwili, liczyła się dla niego tylko wygrana. Wszystko inne zostało zepchnięte na dalszy plan, determinacja ciągnęła go dalej. Nic nie mówił, nie rozmyślał o niebieskich migdałach. Jego myśli były skierowane tylko ku oponentowi, który stał kilkanaście metrów od niego i miał mordercze zamiary, zupełnie jak Sabaku.

//Suna Bushin
Pokaż/Ukryj:
//Sabaku: Sākuru
Pokaż/Ukryj:
//Sabaku: Tsume
Pokaż/Ukryj:
//Daisan no Me
Pokaż/Ukryj:
//-1 pigułka wzmacniająca
Mowa | Myśli | Narracja | MG | Admin
Pokaż/Ukryj:
Wyprawa? Misja? Trening? Jakieś ważniejsze sprawy? Zapraszam na GG bądź PW!

ODPOWIEDZ

Wróć do „Ranga B”