[Numa]Połączony z Bogiem

Awatar użytkownika
Sora
Posty: 1454
Rejestracja: śr, 25 lip 2018, 11:37
Płeć: Mężczyzna
Organizacja: Brak
Wioska: Kirigakure
Ranga: Chuunin
Wiek Postaci: 17
Siła: Ni Kaishi
Wytrzymałość: Ni Kaishi
Szybkość: San Kaishi
Zręczność: Ni Kaishi
Kontrola Chakry: Ichi Kaishi
Zasoby Chakry: San Kaishi
Potencjał Genjutsu: Ni Kaishi
Kontrola KG: Ni Kaishi
Kontrola Fūton: Ni Kaishi
Walka Wręcz: Ichi Kaishi
KP: viewtopic.php?f=36&t=11855

Re: [Numa]Połączony z Bogiem

Post autor: Sora » pn, 21 sty 2019, 18:30

Zamówiłeś taką samą potrawę, a do tego kufel piwa i Wasza zamówienia już po chwili wylądowały na stole, w momencie, kiedy zaczynałeś tłumaczyć przywódcy wioski swoją obecność tutaj. Ten pokiwał rozumiejąco głową i wziął łyka (i to jak głośnego!) browaru, po czym odłożył go na stół i dobrał się do jedzenia. Miał gębę wypchaną kurczakiem, ale nie przeszkadzało mu to w prowadzeniu konwersacji. Czusz no, nje ma to tiamto. Wóz zywa, to nic nipomrze - stwierdził jakże błyskotliwie, chociaż Ty rozumiałeś piąte przez dziesiąte i dopiero, kiedy facet wziął kolejnego łyka, zaczął poprawnie wypowiadać słowa - Nie będę Cie wypytywał o szczegóły, ale skoro jeden z dowódców Ci to zlecił, to na pewno jest to coś palącego i tajnego, tak więc nie wnikam w szczegóły. Jednak jak mówiłem - masz tutaj moje pełne wsparcie i zapewnię wszelkie niezbędne środki, których będziesz potrzebował do wykonania zadania. I cóż, być może słowa te były zbawienne, albowiem właśnie po ich wypowiedzeniu wstał jeden z mężczyzn, których śledziłeś (w tym momencie upewniłeś się, że na pewno był pośród tamtych ludzi) i ruszył do wyjścia. W takiej sytuacji miałeś kilka wyjść, acz na które się zdecydujesz?
Pokaż/Ukryj:

Awatar użytkownika
Kozoke Shinja
Posty: 3874
Rejestracja: ndz, 25 sie 2013, 13:58
Płeć: Mężczyzna
Ranga: S.Jounin
Wiek Postaci: 20
Siła: Go Kaishi
Wytrzymałość: Yon Kaishi +
Szybkość: Yon Kaishi
Zręczność: Yon Kaishi
Kontrola Chakry: Yon Kaishi
Zasoby Chakry: Yon Kaishi
Potencjał Genjutsu: San Kaishi
Kontrola KG: Yon Kaishi
Kontrola Fūton: San Kaishi
Kontrola Doton: San Kaishi
Walka Wręcz: Yon Kaishi
KP: viewtopic.php?f=36&t=7398&p=156639#p156639

Re: [Numa]Połączony z Bogiem

Post autor: Kozoke Shinja » pn, 21 sty 2019, 20:51

Dozorca całej tej wioski zaczął dość szybko jeść i wypychać sobie usta kurczakiem. Ja również zacząłem spożywać posiłek. Gdy odpowiedział mi, że służy swoją pomocą ja spojrzałem na osobę którą śledziłem do tego momentu. Wziąłem kęs potrawki i spytałem się mojego obecnego gospodarza.
-Kim jest ta osoba, która zmierza do wyjścia?- Spytałem się i czekałem na reakcję mojego rozmówcy. Chciałem dowiedzieć się o tej osobie jak najwięcej. Nie ważne dostałem informacje czy też nie postanawiam udać się za tym człowiekiem który zmierzał do wyjścia mówiąc do gospodarza.
-Muszę koniecznie porozmawiać z tym człowiekiem. Za chwilę wrócę i dokończę jeść.- Po tych słowach wstałem i ruszyłem za osobą, którą do tej pory śledziłem. Chciałem znaleźć się z nim w miejscu gdzie nikt by nam nie przeszkadzał. Pragnąłem rozwiązać całą tą sprawę poprzez dogadanie się. Trochę gróźb, może kilka zabójstw. W ostateczności może i wybiję całą tą wioskę tak jak chciał tego mój zleceniodawca. Jednak nie musi wiedzieć, że nie wybiłem dosłownie całej wioski. Chociaż... Zacząłem się zastanawiać jak to wszystko ma wyjść. W sumie zlecenie było zleceniem i nie nawykłem do ich zmieniania w trakcie bądź zmiany strony. Gdy tylko znalazłem się za tamtym człowiekiem starałem w każdym względzie nie zwracać na siebie zbytnio uwagi aż do momentu konfrontacji. Nie wykluczałem również opcji, że wchodziłem właśnie w pułapkę z której będzie ciężko mi się wydostać. Ci ludzie wcale nie musieli należeć do najsłabszych jeżeli swobodnie podróżowali sobie po Numie jak i Shimo. Gdy tylko opuściłem karczmę i znalazłem się w dużo cichszej okolicy uruchomiłem Binshou no Jutsu by mieć kontrolę nie tylko nad tym co widzą moje oczy ale również nad tym co umożliwia mi mój słuch. Raczej mało osób tego się spodziewało w wypadku jakiejś pułapki. No i istniała możliwość podsłuchania jakiejś rozmowy, więc jeśli nadarzy się taka okazja to oczywiście z niej skorzystam.
Pokaż/Ukryj:
.


Obrazek

♦ Mistrz walki mieczem ♦ Geniusz Ciężkiej Pracy ♦ Zabójcy we mgle ♦
♦ Kowal (3) ♦ Perswazja (1) ♦ Wytrzymałość psychiczna (3) ♦ Sztuka Pieczętowania (2) ♦ Sztuka kamuflażu (1) ♦ Czytanie śladów (1) ♦


.

Awatar użytkownika
Sora
Posty: 1454
Rejestracja: śr, 25 lip 2018, 11:37
Płeć: Mężczyzna
Organizacja: Brak
Wioska: Kirigakure
Ranga: Chuunin
Wiek Postaci: 17
Siła: Ni Kaishi
Wytrzymałość: Ni Kaishi
Szybkość: San Kaishi
Zręczność: Ni Kaishi
Kontrola Chakry: Ichi Kaishi
Zasoby Chakry: San Kaishi
Potencjał Genjutsu: Ni Kaishi
Kontrola KG: Ni Kaishi
Kontrola Fūton: Ni Kaishi
Walka Wręcz: Ichi Kaishi
KP: viewtopic.php?f=36&t=11855

Re: [Numa]Połączony z Bogiem

Post autor: Sora » wt, 22 sty 2019, 19:58

Na początku postanowiłeś dopytać swojego rozmówcę o mężczyznę, a ten tylko rzucił w jego kierunku spojrzenie i wzruszył beznamiętnie ramionami. Zdecydowanie jest stąd, ale kim jest? W sumie nie wiem, dopiero zaczynam uczyć się imion, profesji i podobnych informacji na temat mieszkańców tej osady. Niestety nie pomogę, ale skoro musisz z nim porozmawiać, to śmiało, z pewnością Dowódca chciałby, żeby udzielona Ci została odpowiednia pomoc. Po tych słowach wrócił do jedzenia i picia, zaś Ty podniosłeś się z miejsca i zacząłeś iść w stronę wyjścia. Niemal po pierwszym kroku zobaczyłeś i usłyszałeś, jak drzwi zamykają się i przemknął obok nich Twój cel, tak więc przyspieszyłeś kroku. W tym samym momencie zacząłeś toczyć ze sobą walkę w myślach odnośnie tego, jak powinieneś postąpić. Kiedy samemu znalazłeś się na świeżym powietrzu, rozejrzałeś się dookoła, zaś target szedł sobie kilkanaście, może kilkadziesiąt metrów na prawo od Ciebie, zupełnie niewzruszony. Po paru sekundach skręcił w prawo, a Ty wtedy byłeś już na jego plecach. Miejsce przez które przechodziło było ciasną i ciemną szczeliną między dwoma budynkami, tak więc idealnie na to, żeby dogadać się, pogrozić bądź zabić. Bylebyś zareagował szybko.
Pokaż/Ukryj:

Awatar użytkownika
Kozoke Shinja
Posty: 3874
Rejestracja: ndz, 25 sie 2013, 13:58
Płeć: Mężczyzna
Ranga: S.Jounin
Wiek Postaci: 20
Siła: Go Kaishi
Wytrzymałość: Yon Kaishi +
Szybkość: Yon Kaishi
Zręczność: Yon Kaishi
Kontrola Chakry: Yon Kaishi
Zasoby Chakry: Yon Kaishi
Potencjał Genjutsu: San Kaishi
Kontrola KG: Yon Kaishi
Kontrola Fūton: San Kaishi
Kontrola Doton: San Kaishi
Walka Wręcz: Yon Kaishi
KP: viewtopic.php?f=36&t=7398&p=156639#p156639

Re: [Numa]Połączony z Bogiem

Post autor: Kozoke Shinja » pn, 25 mar 2019, 13:43

Kroczyłem za swoim celem. Nie wiedziałem jeszcze jakie miałem dokładnie plany dotyczące ludzi w tej wiosce. Jakoś nie miałem ochoty na wyrżnięcie osady anarchistów. Jednak wiara była dla mnie ponad wszystko i jeżeli tylko będę miał możliwość zgłębić tajniki mojej wiary to nawet Nowy Ład nie stanie mi na przeszkodzie. W pewnym momencie zauważyłem jak mój cel wchodzi w dość ciasny zaułek pomiędzy dwoma domami. Pognałem za nim i wspomagając się Dekatą Ki zmieniłem swoje położenie by znaleźć się wyżej i móc ocenić sytuację. Odbiłem się od ściany co dla ninja nie powinno stanowić większego problemu. Jednak zanim wykonałem tą akcję sprawdziłem jeszcze teren przy pomocy Binshou no Jutsu. To co oczy nie będą mogły wykryć z pewnością wykryją uszy. A jeśli nie... no to będę w dość poważnym zagrożeniu. Wykonując zaplanowaną akcję byłem gotowy na odskok. Jeżeli wykryję kogoś lub coś co czyha na mnie, staram się najpierw ocenić sytuację z bezpiecznej odległości. Jednak gdy nikogo nie uda mi się zlokalizować to dopadam mój cel w tej ciasnej alejce gdzie nikt z przypadkowych przechodniów nie będzie raczej chciał mi przeszkodzić. Mój plan raczej sprowadzał się do dość prostego naskoku z kolana w plecy wykorzystując pęd, który wytworzy się z mojego spadku na tą osobę. Nie znałem umiejętności tego człowieka więc nie mogłem go ignorować. W każdym momencie byłem gotowy na odskok lub nawet szybkie wyciągnięcie miecza na moich plecach by móc skontrować jakiś atak bronią białą na moją osobę. Gdyby jednak udało się powalić tą osobę staram się przybrać aurę osoby spod naprawdę ciemnej gwiazdy. Raczej pomoże mi w tym wrodzona wytrzymałość psychiczna. Zadaję tylko dwa pytania.
-Kim jesteście? Czego poszukujecie w Numie? Radzę nie ściemniać, chyba że chcesz zakosztować prawdziwego bólu. A wiedz, że jestem specjalistą w jego zadawaniu.- Zastraszanie ludzi zazwyczaj skutkowało, naprawdę rzadko musiałem przechodzić do czynów. Jedynie najsilniejsi potrafili się stawiać. Ciekawe czy ta osoba do takowych należy.
Pokaż/Ukryj:
.


Obrazek

♦ Mistrz walki mieczem ♦ Geniusz Ciężkiej Pracy ♦ Zabójcy we mgle ♦
♦ Kowal (3) ♦ Perswazja (1) ♦ Wytrzymałość psychiczna (3) ♦ Sztuka Pieczętowania (2) ♦ Sztuka kamuflażu (1) ♦ Czytanie śladów (1) ♦


.

Awatar użytkownika
Moeru
Posty: 2562
Rejestracja: czw, 17 lut 2011, 10:32
Płeć: Mężczyzna
Organizacja: ANBU
Wioska: Kumo-Gakure
Ranga: T. Chūnin
Wiek Postaci: 20
Siła: Ni Kaishi +
Wytrzymałość: Ni Kaishi
Szybkość: San Kaishi ++
Zręczność: San Kaishi +
Kontrola Chakry: Ichi Kaishi
Zasoby Chakry: San Kaishi
Potencjał Genjutsu: Ichi Kaishi
Kontrola KG: Ni Kaishi
Kontrola Raiton: Ni Kaishi
Walka Wręcz: Ni Kaishi
KP: viewtopic.php?p=291918#p291918

Re: [Numa]Połączony z Bogiem

Post autor: Moeru » wt, 26 mar 2019, 13:11

Twój cel zniknął za zakrętem, więc przyspieszyłeś, by dogonić go w odpowiedniej chwili. Zwiększyłeś swoją wysokość, by zaatakować z nienacka i po drodze, dzięki swoim zdolnościom zabójcy we mgle starałeś się wyczuć wszelkie pułapki i potencjalne zagrożenia. Niczego ciekawego jednak nie wyczułeś ani nie usłyszałeś. Mogłeś bezpiecznie dotrzeć do swojego celu, który znajdował się, w bardzo korzystnej dla ciebie, lokalizacji. Skacząc miedzy ścianami, dotarłeś do śledzonego faceta. Twój plan był prosty a takie plany są najlepsze, bo najmniej rzeczy może pójść nie tak. Wykonałeś naskok na gościa i przygwoździłeś go kolanem do ziemi. Zdecydowanie się tego nie spodziewał, choć nawet nie jęknął, czy wcisnąłeś go ulicę. Plan zastraszenia również wydawał się idealny w takiej sytuacji, lecz mimo twoich szczerych chęci, mężczyzna uśmiechnął się tylko zawadiacko i nic nie odpowiedział. Po chwili podparł się i powoli zaczął podnosić się z ziemi. Był na tyle silny, że ciężar twojego ciała nie stanowił dla niego problemu. Gdy podniósł się wystarczająco wysoko, zamachnął się w twoją stronę. Był na tyle blisko, że zdążył cię trafić, choć jedyne co zyskał, to odległość pięciu metrów, która was teraz dzieliła. Plan ataku z zaskoczenia, mimo, że wydawał się początkowo doskonały, spełzł na niczym. Teraz, gdy mężczyzna stał przed tobą, dostrzegłeś, że jego skóra ma kolor stali. Nie czekał też na twój ruch, wolał przejąć inicjatywę. Wyglądały jakby rozpłynął się na chwilę i już po chwili znalazł się tuż przed tobą, wykonując kopnięcie, wycelowane prosto w twoją twarz.
Mowa | Myśli | Narracja | MG | Support
Pokaż/Ukryj:
Wyprawa? Misja? Trening? Jakieś ważniejsze sprawy? Zapraszam na GG bądź PW!

Awatar użytkownika
Kozoke Shinja
Posty: 3874
Rejestracja: ndz, 25 sie 2013, 13:58
Płeć: Mężczyzna
Ranga: S.Jounin
Wiek Postaci: 20
Siła: Go Kaishi
Wytrzymałość: Yon Kaishi +
Szybkość: Yon Kaishi
Zręczność: Yon Kaishi
Kontrola Chakry: Yon Kaishi
Zasoby Chakry: Yon Kaishi
Potencjał Genjutsu: San Kaishi
Kontrola KG: Yon Kaishi
Kontrola Fūton: San Kaishi
Kontrola Doton: San Kaishi
Walka Wręcz: Yon Kaishi
KP: viewtopic.php?f=36&t=7398&p=156639#p156639

Re: [Numa]Połączony z Bogiem

Post autor: Kozoke Shinja » wt, 26 mar 2019, 13:59

Nigdzie nie było żadnych pułapek. Do pewnego momentu naprawdę wydawało mi się, że mój przeciwnik wpadł w pułapkę. Jednak dość szybko zmienił moje myślenie. Wyglądało na to, że szykowała się walka. Odległość jaka nas dzieliła nie była zbyt duża, co w sumie grało na moją korzyść. Jakby nie patrzeć byłem specjalistą w walce wręcz, zarówno przy pomocy dłoni jak i miecza. Mój przeciwnik od razu przystąpił do natarcia przez co nie mogłem wyjąć mojego towarzysza. Po prostu nie starczyłoby mi na to czasu. W międzyczasie udało mi się jeszcze wychwycić jeden dość ważny szczegół u tej osoby. Kolor jego skóry był kolorem stali. Już kiedyś walczyłem z jednym takim rywalem i był on naprawdę wytrzymały, musiałem wtedy użyć moich najpotężniejszych technik. Sądząc po jego sile, był on na dość wysokim poziomie w hierarchii ninja. Przynajmniej jeśli chodzi o jego umiejętności. Nie mogłem go zlekceważyć. Znając jego siłę nie chciałem blokować tego ciosu. Postanowiłem wykonać unik przez zwyczajny odskok w tył. Wygibasy były na tyle niebezpieczne gdyż za jednym ciosem mogły iść kolejne, których uniknąć byłoby mi ciężej. Zresztą potrzebowałem tej sekundy by złożyć specjalną pieczęć i przyłożyć ją do ust. Tylko taki znak stymulował mięśnie do odpowiedniego poziomu. Hayaku no Jutsu było techniką, która idealnie sprawdzi się w tym terenie. Zwykły shunshin mógł nie wystarczyć, nie z przeciwnikiem tej klasy. Ale shunshin z możliwością skręcania już jak najbardziej. Chciałem pojawić się za jego plecami. Nie przejmowałem się efektem oszołomienia po zmianie prędkości, już dawno wyćwiczyłem się do tego stopnia by mój mózg mógł sobie z tym poradzić. Gdy tylko znajdę się za jego plecami składam pieczęć ptaka. Nie znałem właściwości tej zbroi, techniki czy innego wymysłu. Ale jeśli faktycznie była wytrzymałości stali musiałem się czymś przebić. Celowałem w ciało, nie głowę, nie ręce. Zwyczajny korpus. W środku było tyle elementów, że którykolwiek uszkodzony, dla normalnego człowieka zwiastował śmierć. Gdy tylko dłoń zalśni chakrą fuutonu wykonuję szybki cios, tak by trafić. Shinzō Sashiageru było niesamowitą techniką, moją własną autorską. Byłem bardzo dumny z tego powodu. Gdyby w którymkolwiek momencie wykonywania planu coś się nie udało odskakuję i analizuję sytuację by przygotować się do kolejnej rundy. Staram się nie dać trafić a ewentualne ciosy unikam i ich nie blokuje.
Pokaż/Ukryj:
.


Obrazek

♦ Mistrz walki mieczem ♦ Geniusz Ciężkiej Pracy ♦ Zabójcy we mgle ♦
♦ Kowal (3) ♦ Perswazja (1) ♦ Wytrzymałość psychiczna (3) ♦ Sztuka Pieczętowania (2) ♦ Sztuka kamuflażu (1) ♦ Czytanie śladów (1) ♦


.

Awatar użytkownika
Moeru
Posty: 2562
Rejestracja: czw, 17 lut 2011, 10:32
Płeć: Mężczyzna
Organizacja: ANBU
Wioska: Kumo-Gakure
Ranga: T. Chūnin
Wiek Postaci: 20
Siła: Ni Kaishi +
Wytrzymałość: Ni Kaishi
Szybkość: San Kaishi ++
Zręczność: San Kaishi +
Kontrola Chakry: Ichi Kaishi
Zasoby Chakry: San Kaishi
Potencjał Genjutsu: Ichi Kaishi
Kontrola KG: Ni Kaishi
Kontrola Raiton: Ni Kaishi
Walka Wręcz: Ni Kaishi
KP: viewtopic.php?p=291918#p291918

Re: [Numa]Połączony z Bogiem

Post autor: Moeru » wt, 26 mar 2019, 14:32

Udało ci się uniknąć ataku, tylko dzięki chwilowemu przyspieszeniu. Chwila zawahania więcej i prawdopodobnie oberwałbyś prosto w twarz, a to nie byłoby nic przyjemnego. Dodatkowo, korzystając z okazji, przemieściłeś się na plecy swojego przeciwnika, gdzie planowałeś już kolejny atak. W twojej głowie wszystko wyglądało niemal doskonale. Obrałeś dobrą pozycję, skupiłeś duże pokłady bladoniebieskiej energii i wymierzyłeś uderzenie prosto w tułów swojego oponenta. Prawie ci się udało, lecz mężczyzna wiedział na czym polega walka. Gdy tylko zniknąłeś z jego pola widzenia, instynktownie odwrócił się, znów wracając się do ciebie twarzą. Gdy zauważył niebieską poświatę wokoło twojej ręki, skrzyżował przed sobą ręce, wystawiając je jako tarczę. Strumień wiatr uderzył go centralnie w jego blok i odepchnął kilka kroków do tył. Na twarzy twojego przeciwnika widziałeś, że odczuł siłę twojego ataku, choć puki co trzymał się całkiem nieźle. Szybko doprowadził się do porządku przezwyciężając ból i w międzyczasie odskoczył, zwiększając między wami odległość. Zaczął szybko składać kilka pieczęci, by po chwili zacząć pluć przed siebie. Z jego ust zaczęła pojawiać się skała, która formowała się w kształt człekopodobny. Po chwili stał przed tobą dwu i pół metrowy golem z kamienia. Ten ruszył na ciebie, wymachując swoimi wielkimi łapami. Nie zaskakiwał szybkością, lecz wiedziałeś, że przy bezpośrednim starciu, może się zrobić z ciebie dwóch Kozoke. W tle zobaczyłeś jak mężczyzna ponownie złożył jakąś pieczęć i przyłożył dłoń do ziemi. W tym samym czasie, tuż pod tobą, pojawiło się wiele, kamiennych kolców pod różnymi kątami.
Mowa | Myśli | Narracja | MG | Support
Pokaż/Ukryj:
Wyprawa? Misja? Trening? Jakieś ważniejsze sprawy? Zapraszam na GG bądź PW!

Awatar użytkownika
Kozoke Shinja
Posty: 3874
Rejestracja: ndz, 25 sie 2013, 13:58
Płeć: Mężczyzna
Ranga: S.Jounin
Wiek Postaci: 20
Siła: Go Kaishi
Wytrzymałość: Yon Kaishi +
Szybkość: Yon Kaishi
Zręczność: Yon Kaishi
Kontrola Chakry: Yon Kaishi
Zasoby Chakry: Yon Kaishi
Potencjał Genjutsu: San Kaishi
Kontrola KG: Yon Kaishi
Kontrola Fūton: San Kaishi
Kontrola Doton: San Kaishi
Walka Wręcz: Yon Kaishi
KP: viewtopic.php?f=36&t=7398&p=156639#p156639

Re: [Numa]Połączony z Bogiem

Post autor: Kozoke Shinja » wt, 26 mar 2019, 15:33

Mój przeciwnik dysponował technikami dotonu. Była to kolejna przydatna informacja, która mogła mi się przydać. Ponadto raczej nie będzie bał się walki wręcz z powodu swojej siły. Nie zamierzałem walczyć z golemem. Byłoby to bezcelowe działanie podczas którego mój przeciwnik będzie mnie mógł okładać technikami co też czynił. Kamienne kolce zaczęły wyrastać spod ziemi. Jeżeli była to technika, którą sam posiadałem wiedziałem jak jej uniknąć. Wystarczyło wyjść poza zasięg kolców. Nie mogłem zostać na ziemi z dwóch powodów, pierwszym oczywiście były te kolce. Drugim, w wąskim korytarzu będzie dość ciężko uniknąć tego kamiennego golema. W sumie może i była to ciekawa technika. Jednakże całkowicie nie pasowała do mojego stylu walki. Ponownie wspomagając się techniką Dekata Ki. W pierwszej fazie chciałem jak najszybciej znaleźć się wysoko by uniknąć kamiennych kolców. Gdy już tylko się to uda(lub nie) staram się jak najszybciej dostać się w kierunku mojego celu za pomocą skoków. Kamiennego golema oczywiście omijam górą. Gdyby jakieś bronie, techniki leciały w moją stronę to staram się podwyższyć bądź obniżyć swoją pozycję by w zgrabny sposób ominąć skierowane we mnie ataki. Moim nadrzędnym celem było nawiązanie walki wręcz. Znałem możliwości swojego ciała i nawet oberwanie kilkoma ciosami nie powinno mnie na tyle osłabić by nie móc wykonać swojego planu. Gdyby tylko udało mi się nawiązać wymianę ciosów staram się unikać ataków skierowanych na głowę i kończyny. Sam również odpowiadam jakimiś prostymi uderzeniami przy pomocy pięści i dłoni. Czekam tylko na moment gdy przeciwnik zdecyduje się uderzyć mnie w brzuch lub klatkę piersiową. Wcześniejszy atak był przeprowadzony z zamiarem zabicia, ten z zamiarem pojmania. W momencie uderzenia mnie w brzuch staram się złapać rękę mojego rywala by przez siłę uderzenia nie odlecieć w tył. Jeżeli się nie uda wykorzystuję Nan Kaizou by owinąć się wokół jego ręki. Nie zależnie od wariantu który się uda, staram się nałożyć pieczęć Sutanpu o Teishi(z poziomu s.jounina). Nie powinno zająć to długo a i sam przeciwnik raczej nie wydostanie się w przeciągu takiego czasu. Sama pieczęć powinna zaburzyć przepływ chakry więc i golem się dezaktywuje. Chyba... w sumie nie znałem tej techniki, jeśli jednak się to nie powiedzie, znacznie łatwiej będzie pokonać głupią skałę niż myślącego przeciwnika. Nawet z obrażeniami, które niewątpliwie się pojawią po przyjęciu ciosu prosto od tego człowieka. Gdyby na którymś etapie plan znacząco odbiegł od przewidywanego staram się obmyślić nowy. Jednakże nie zwracam uwagi na mniejsze ranki. Plan był dość innowacyjny. Mało osób wiedziało, że tak naprawdę nie boję się zbytnio ran i urazów, takowe mogłem praktycznie od razu wyleczyć. No i byłem nieśmiertelny.
Pokaż/Ukryj:
.


Obrazek

♦ Mistrz walki mieczem ♦ Geniusz Ciężkiej Pracy ♦ Zabójcy we mgle ♦
♦ Kowal (3) ♦ Perswazja (1) ♦ Wytrzymałość psychiczna (3) ♦ Sztuka Pieczętowania (2) ♦ Sztuka kamuflażu (1) ♦ Czytanie śladów (1) ♦


.

Awatar użytkownika
Moeru
Posty: 2562
Rejestracja: czw, 17 lut 2011, 10:32
Płeć: Mężczyzna
Organizacja: ANBU
Wioska: Kumo-Gakure
Ranga: T. Chūnin
Wiek Postaci: 20
Siła: Ni Kaishi +
Wytrzymałość: Ni Kaishi
Szybkość: San Kaishi ++
Zręczność: San Kaishi +
Kontrola Chakry: Ichi Kaishi
Zasoby Chakry: San Kaishi
Potencjał Genjutsu: Ichi Kaishi
Kontrola KG: Ni Kaishi
Kontrola Raiton: Ni Kaishi
Walka Wręcz: Ni Kaishi
KP: viewtopic.php?p=291918#p291918

Re: [Numa]Połączony z Bogiem

Post autor: Moeru » wt, 26 mar 2019, 20:04

Widząc giganta, oraz kolce, wyrastające z ziemi, musiałeś wykonać sensowny unik, by stwór cię nie dopadł. Nie zamierzałeś podejmować walki z golemem, lecz spróbowałeś ominąć go górą, ponownie śmigając po ścianach budynków. Ten widząc to, zamachnął się w twoją stronę wielką, kamienną łapą, która świsnęła ci koło nogi. Mało brakowało a wpadłbyś w objęcia giganta, jednak twoja szybkość znacznie przeważała jego. Mężczyzna już czekał na ciebie, gotowy do podjęcia kolejnej walki w zwarciu. Gdy zbliżyłeś się wystarczająco blisko do swojego oponenta, ten wykonał gwałtowny ruch w twoją stronę, wymierzając ci potężne uderzenie łokciem. Siła była na tyle duża, że odepchnęło cię do tył, lecz dzięki twojej naturze, nie uczyniła ci żadnych ran. Mężczyzna kontynuował atak. Skoczył do przodu, skręcając swój tułów i zaczął sprzedawać ci kolejne kopnięcia. Każde kolejne kopniecie było silniejsze niż poprzedzające, i mimo swojej nieśmiertelności, połamane kończyny nie ułatwią ci walki. Spróbowałeś go opleść swoimi kończynami, lecz siła z jaką wyprowadzane były kopnięcia była zbyt duża. Na szybko musiałeś wymyślić teraz inny plan, gdyż powoli, od tył, zaczął się zbliżać golem z wyciągniętymi, po ciebie, łapami.
Mowa | Myśli | Narracja | MG | Support
Pokaż/Ukryj:
Wyprawa? Misja? Trening? Jakieś ważniejsze sprawy? Zapraszam na GG bądź PW!

Awatar użytkownika
Kozoke Shinja
Posty: 3874
Rejestracja: ndz, 25 sie 2013, 13:58
Płeć: Mężczyzna
Ranga: S.Jounin
Wiek Postaci: 20
Siła: Go Kaishi
Wytrzymałość: Yon Kaishi +
Szybkość: Yon Kaishi
Zręczność: Yon Kaishi
Kontrola Chakry: Yon Kaishi
Zasoby Chakry: Yon Kaishi
Potencjał Genjutsu: San Kaishi
Kontrola KG: Yon Kaishi
Kontrola Fūton: San Kaishi
Kontrola Doton: San Kaishi
Walka Wręcz: Yon Kaishi
KP: viewtopic.php?f=36&t=7398&p=156639#p156639

Re: [Numa]Połączony z Bogiem

Post autor: Kozoke Shinja » wt, 26 mar 2019, 21:04

Mój plan nie okazał się najlepszy. Jednak walczyliśmy teraz przy pomocy technik a walką wręcz. Był to ciężki do pokonania przeciwnik, jednak nie był niepokonany. Nawet ja, będąc pewny swojej siły, wiedziałem że kiedyś znajdzie się przeciwnik który zdoła mnie pokonać. Nie zdarzy się to tutaj. W jakiejś podrzędnej wiosce. Jeśli umrzeć to w walce z najsilniejszymi tego świata, albo u ich boku. Zresztą, cykl reinkarnacji i tak powróci mnie do życia. Honor jednak nie pozwalał mi bym przegrał z tym człowiekiem. Właśnie tutaj. Odskakiwałem od jego kopnięć. Samą ręką nie miałem jak przebić się przez jego metal więc szybko wyciągnąłem kunai z kabury i złapałem go przy pomocy prawej dłoni. Napełniłem go techniką Hien by zwiększyć jego penetrację i rzuciłem w mojego rywala. W tym samym momencie tupnąłem by wykonać prostą ależ jakże skuteczną technikę Poru Iwa. Mój cel był prosty. Kunai miał tak naprawdę odciągnąć jego uwagę od wykonanej techniki. Tupnięcie miało wyglądać dość naturalnie, jak zwyczajny ruch nie poprzedzony żadną techniką. Pal miał wyrosnąć zza pleców mojego rywala i odrzucić go w moją stronę. Od razu po wykonaniu tupnięcia wystawiłem lewą dłoń i zacząłem w niej kumulować chakrę Futtonu by wykonać technikę Jūha Reppū Shō. Jeżeli będzie odepchnięty w moją stronę to będzie miał bardzo małe szanse uniknąć jej w tej wąskiej uliczce. A co jeśli nie da się nabrać na sztuczkę w palem ziemi? Wtedy używając Shunshina szarżuję prosto na niego z wyciągniętymi przed siebie szponami wiatru. Efekt powinien być dość podobny. Nie oszczędzam mojego rywala. Moją intencją było po prostu zabicie go. Nie martwiłem się konsekwencjami, przynajmniej w tej wiosce, poniekąd byłem nietykalny ze względu na przynależność do Anarchistów. Przynajmniej główny sołtys tej wioski mi to zapewni. Jego miłość do Nowego Ładu była niepodważalna. Szponami wiatru miałem go rozerwać lub zgnieść, było mi to obojętne. W razie niepowodzenia w którymś momencie staram się ocenić moją odległość od kamiennego golema, gdyby nie była zbyt duża uciekam po prostu na dach skąd będę kontynuował swój atak. W innym przypadku staram się wymyślić jeszcze jakiś atak. Przeciwnik mi się trafił dość nietęgi. Już dawno nie miałem aż takich problemów.
Pokaż/Ukryj:
.


Obrazek

♦ Mistrz walki mieczem ♦ Geniusz Ciężkiej Pracy ♦ Zabójcy we mgle ♦
♦ Kowal (3) ♦ Perswazja (1) ♦ Wytrzymałość psychiczna (3) ♦ Sztuka Pieczętowania (2) ♦ Sztuka kamuflażu (1) ♦ Czytanie śladów (1) ♦


.

Awatar użytkownika
Moeru
Posty: 2562
Rejestracja: czw, 17 lut 2011, 10:32
Płeć: Mężczyzna
Organizacja: ANBU
Wioska: Kumo-Gakure
Ranga: T. Chūnin
Wiek Postaci: 20
Siła: Ni Kaishi +
Wytrzymałość: Ni Kaishi
Szybkość: San Kaishi ++
Zręczność: San Kaishi +
Kontrola Chakry: Ichi Kaishi
Zasoby Chakry: San Kaishi
Potencjał Genjutsu: Ichi Kaishi
Kontrola KG: Ni Kaishi
Kontrola Raiton: Ni Kaishi
Walka Wręcz: Ni Kaishi
KP: viewtopic.php?p=291918#p291918

Re: [Numa]Połączony z Bogiem

Post autor: Moeru » śr, 27 mar 2019, 11:58

W walce na bliskim dystansie czułeś się jak ryba w wodzie i mimo ciężkiego przeciwnika, wiedziałeś jak rozegrać akcję, by obrócić, obecnie niezbyt ciekawą dla ciebie sytuację, na twoją korzyść. Musiałeś się jednak spieszyć, gdyż kamienny golem był coraz bliżej i zbyt długie ociąganie się, pozwoliłoby mu dotrzeć do ciebie. Wykonałeś szybki odskok, wyciągając tym samym nóż shinobi i napełniłeś go swoją energią dodając mu błękitnej poświaty i tym samym, dodatkowych właściwości. Gdy mężczyzna zauważył broń w twoim ręku, zrobił się czujny. Zaraz po twoim wyrzucie, spróbował wykonać unik, by broń minęła go bez parowania jej. Niestety nie przewidział twojego cwanego planu wbicia mu skalnego pala, prosto w plecy. Usłyszałeś dźwięk uderzenia i ciche stęknięcie mężczyzny. Zachwiał się, wykonał kilka kroków w twoją stronę pchnięty twoją techniką. To było twoja szansa, na więcej liczyć nie mogłeś, więc postanowiłeś wykorzystać ją w pełni. Wystawiłeś lewą rękę i zacząłeś kumulować w niej chakrę, by po chwili wyrosły z niej niebieskie szpony. Rzuciłeś się na metalowego mężczyznę w celu zabicia. Nie miałeś żadnych zamiarów oszczędzić go, nie liczyłeś się z konsekwencjami, jedynie liczyło się wykonanie zadania i pozbycie się natręta. Mężczyzna, mimo wszelkich chęci, był zbyt wolny przez swoją skórę ze stali i nie zdążył wykonać uniku. Szpony trafiły go w sam środek korpusu, odrzucając go do tył. Zobaczyłeś krew. W tym samym czasie, usłyszałeś jak kamienny golem, tuż za twoimi plecami, się rozpada. Czyżby to już koniec? Zwycięstwo? Byłoby na tyle? Mogłoby się tak wydawać, lecz twój przeciwnik należał do niezwykle wytrzymałych. Poniósł się, mimo ran na całym ciele i spojrzał na ciebie wzrokiem pełnym nienawiści. Zobaczyłeś furię w jego oczach.
-Już nie żyjesz.. - Warknął cicho. Następnie przykucnął nieco, jakby szykował się do czegoś dużego. Nagle ruszył, ze znacznie większą prędkością niż dotychczas. W biegu rozłożył ręce na bok, które zaczęła pokrywać bladoniebieska powłoka. Miałeś wrażenie, jakby pędził na ciebie rozwścieczony byk, który zobaczył czerwoną płachtę. Znalazł się przy tobie tak szybko, że miałeś naprawdę mało czasu na reakcję. Jego ramię skierowane było na wysokości twojej klatki piersiowej i wyglądało, jakby miało cię pociągnąć daleko w siną dal.
Mowa | Myśli | Narracja | MG | Support
Pokaż/Ukryj:
Wyprawa? Misja? Trening? Jakieś ważniejsze sprawy? Zapraszam na GG bądź PW!

Awatar użytkownika
Kozoke Shinja
Posty: 3874
Rejestracja: ndz, 25 sie 2013, 13:58
Płeć: Mężczyzna
Ranga: S.Jounin
Wiek Postaci: 20
Siła: Go Kaishi
Wytrzymałość: Yon Kaishi +
Szybkość: Yon Kaishi
Zręczność: Yon Kaishi
Kontrola Chakry: Yon Kaishi
Zasoby Chakry: Yon Kaishi
Potencjał Genjutsu: San Kaishi
Kontrola KG: Yon Kaishi
Kontrola Fūton: San Kaishi
Kontrola Doton: San Kaishi
Walka Wręcz: Yon Kaishi
KP: viewtopic.php?f=36&t=7398&p=156639#p156639

Re: [Numa]Połączony z Bogiem

Post autor: Kozoke Shinja » śr, 27 mar 2019, 12:33

Przez chwilę myślałem, że jest już po wszystkim. Jednak mój rywal nie poddawał się tak łatwo. Zaczął na mnie biec z wyraźnym zamiarem zabicia. Normalna osoba starałaby się uniknąć tego ataku. Ja postanowiłem jednak stawić czoła temu przeciwnikowi. W jednym momencie wykonałem kilka czynności. Wpierw, priorytetem było dla mnie otwarcie trzeciej bramy, bramy życia. Nie szczędziłem środków, musiałem pójść na całość. Chciałem maksymalnie zwiększyć swoją siłę i szybkość. W arsenale miałem jeszcze czwartą bramę. Jednak jej nie użyłem jeszcze w normalnej walce i użycie jej od razu mogłoby być dla mnie zbyt ryzykowne. Ponadto musiałem sobie zostawić jakiś bufor czasu gdyż w przypadku nieudanego planu walka mogła się przeciągnąć. Podczas używania bramy złożyłem również pieczęć ptaka by po chwili zacząć kumulować chakrę futtonu w mojej prawej dłoni. Ten cios mógł przesądzić o wszystkim. Shinzō Sashiageru, dawała w połączeniu z moimi zdolnościami niesamowitą wręcz siłę przebicia. Przykucnąłem i czekałem na odpowiedni moment by wybić się w kierunku mojego rywala. Plan był prosty. Jeżeli on na mnie szarżował to ja wbiję się w niego jak gwóźdź przy pomocy tej techniki. Gdy moment nastanie wybijam się z ugiętą ręką w jego stronę będąc przygotowanym na uderzenie. Wiedziałem, że mój plan był bardzo ryzykowny. Jednak w walce z nim nie mogłem używać półśrodków. A co jeśli się nie uda? No cóż, będę poobijany, może nawet połamany, mimo wszystko powinienem móc nadal kontynuować tą walkę, a jeśli nie. To po prostu będę w stanie uciec. Miałem kilka technik, które nadawały się do tego celu idealnie. Rzadko jednak je stosowałem. Czy będę zmuszony to zrobić w tym przypadku. Moje myśli jeszcze przeszły przez tą całą walkę. Byłem wariatem, stając naprzeciw szarży tego przeciwnika. Jednak to wariactwo nie raz punktowało w przeszłości, może będzie tak i w tym wypadku?
Pokaż/Ukryj:
.


Obrazek

♦ Mistrz walki mieczem ♦ Geniusz Ciężkiej Pracy ♦ Zabójcy we mgle ♦
♦ Kowal (3) ♦ Perswazja (1) ♦ Wytrzymałość psychiczna (3) ♦ Sztuka Pieczętowania (2) ♦ Sztuka kamuflażu (1) ♦ Czytanie śladów (1) ♦


.

Awatar użytkownika
Moeru
Posty: 2562
Rejestracja: czw, 17 lut 2011, 10:32
Płeć: Mężczyzna
Organizacja: ANBU
Wioska: Kumo-Gakure
Ranga: T. Chūnin
Wiek Postaci: 20
Siła: Ni Kaishi +
Wytrzymałość: Ni Kaishi
Szybkość: San Kaishi ++
Zręczność: San Kaishi +
Kontrola Chakry: Ichi Kaishi
Zasoby Chakry: San Kaishi
Potencjał Genjutsu: Ichi Kaishi
Kontrola KG: Ni Kaishi
Kontrola Raiton: Ni Kaishi
Walka Wręcz: Ni Kaishi
KP: viewtopic.php?p=291918#p291918

Re: [Numa]Połączony z Bogiem

Post autor: Moeru » śr, 27 mar 2019, 19:00

Wiedziałeś, że nadchodzi coś grubego, twój przeciwnik przeszedł do pełnej ofensywy, nie zważając na żadne środki ostrożności. Zupełnie jak ty. Aktywowałeś od razu trzecią bramę zyskując ogromny potencjał bojowy, dzięki czemu zdecydowałeś się podjąć niezwykle ryzykowne kroki. Stanąłeś twarzą w twarz z rozwścieczonym i rozpędzonym bykiem, którego sam widok mógłby sparaliżować ze strachu, lecz nie ciebie. Poczułeś napływ sił, gdy twoje mięśnie zostały wzmocnione i od razu rozpocząłeś przygotowania do kontrataku. Ponownie zebrałeś dużą ilość chakry w swojej dłoni i wyczekałeś odpowiedni moment, by wybić się w stronę przeciwnika, jednocześnie ciskać w jego stronę skondensowanym powietrzem. Dzięki twojej szybkości i sile przebijającej zastosowanej techniki, uzyskałeś prawdziwie śmiercionośny rezultat. W końcu ta chwila nadeszła. Skoczyłeś do przodu z wyciągniętą ręką, gotowy na uderzenie, które miało nadejść lada moment. I w końcu stało się. Poczułeś, jak twoja ręka sięga celu. Jednak malutki ułamek sekundy potem, poczułeś jak przeciwnik brnie dalej i jego potężne ramię cię sięga. Uderzenie w klatkę piersiową niemal zgięło cię w pół, byś następnie został wciśnięty, z ogromną siłą, w ziemię. Byłeś zaskoczony, lecz to dopiero początek. Nagle wszystko się zatrzymało. Spojrzałeś na swojego przeciwnika, jego mina wyrażała szok, niedowierzanie i ogromny ból. Dopiero wtedy zobaczyłeś co się stało. W jego ciele powstała ogromna dziura, odsłaniająca niemal wszystkie wewnętrzne organy, które w większości uległy uszkodzeniu poprzez zderzenie waszych szarży. Żelazno skóry jeszcze jakimś cudem oddychał, choć szło mu to niesamowicie ciężko.
-J.. Ja.. Jak.. - Przegrał i nie wierzył, że to mogło się stać. Spróbowałeś się podnieść, lecz nie było to kaszką z mlekiem. Czułeś, ze coś przeszkadza ci w klatce piersiowej, miałeś prawdopodobnie pęknięte, bądź złamane ze dwa żebra. A musiałeś dokończyć swoje dzieło. Gdy się podniosłeś ujrzałeś, jakieś dwadzieścia metrów od ciebie, czterech mężczyzn, ubranych bardzo podobnie do tego, z którym stoczyłeś właśnie walkę. Stali przerażeni, jeden z nich trzymał katanę, lecz nie był w stanie nią poruszyć.
Mowa | Myśli | Narracja | MG | Support
Pokaż/Ukryj:
Wyprawa? Misja? Trening? Jakieś ważniejsze sprawy? Zapraszam na GG bądź PW!

Awatar użytkownika
Kozoke Shinja
Posty: 3874
Rejestracja: ndz, 25 sie 2013, 13:58
Płeć: Mężczyzna
Ranga: S.Jounin
Wiek Postaci: 20
Siła: Go Kaishi
Wytrzymałość: Yon Kaishi +
Szybkość: Yon Kaishi
Zręczność: Yon Kaishi
Kontrola Chakry: Yon Kaishi
Zasoby Chakry: Yon Kaishi
Potencjał Genjutsu: San Kaishi
Kontrola KG: Yon Kaishi
Kontrola Fūton: San Kaishi
Kontrola Doton: San Kaishi
Walka Wręcz: Yon Kaishi
KP: viewtopic.php?f=36&t=7398&p=156639#p156639

Re: [Numa]Połączony z Bogiem

Post autor: Kozoke Shinja » śr, 27 mar 2019, 19:21

Mój przeciwnik był bardzo zdziwiony przebiegiem wydarzeń. Był co prawda bardzo wytrzymały, większość ludzi po tym ciosie nie byłoby w stanie wydusić z siebie żadnego słowa. Odpowiedź na pytanie postawione przez tego człowieka. Po prostu byłem silniejszy, co prawda niewiele jednak zawsze. Nie chciało mi się wierzyć, że w tej miejscowości znajdzie się ktoś o potencjale bojowym, który mógłby mi dorównywać. Wstanie z tej pozycji nie było zbyt łatwe. Jednak dzięki swojej wytrzymałości psychicznej i wrodzonym umiejętnościom Jashina podołałem temu zadaniu. Co prawda miałem chyba złamane kilka żeber. Jednak nie nastręczało to dla mnie większych problemów. Moje umiejętności potrafiły to uleczyć w dość krótkim okresie czasu. Tym bardziej, że miałem przed sobą organy mojego rywala, które zamierzałem oczywiście wykorzystać. Wpierw jednak chciałem pozbyć się moich rywali. Czwórka mężczyzn pojawiła się w tym zaułku. Miałem tylko nadzieję, że ten człowiek był głównym szefem. Na co wyglądało w tym przypadku. Ich przerażenie mogło to jedynie potwierdzać. Prawdopodobnie nie byliby dla mnie jakimś wielkim wyzwaniem. Z tyłu głowy miałem to, że cały czas poszukiwałem ludzi, wojowników do mojej wioski. Zacząłem mówić. Chciałem sprawić wrażenie, że w każdej chwili mogę ich zaatakować i szczerze zrobiłbym to. Cały czas podtrzymywałem trzecią bramę by być gotów.
-Słuchajcie. Wasz szef nie chciał ze mną porozmawiać. Mam nadzieję, że wy okażecie się mądrzejsi. Macie wybór. Przyłączyć się do mnie, przyszłego władcy Numy, wcześniej udzielając informacji czego szukaliście na granicy tego kraju, albo po prostu walczyć. Jeśli nie określicie się w przeciągu pięciu sekund, sam was zaatakuję. Nie mam ochoty na długie dywagacje.- Na potwierdzenie swoich słów sięgnąłem jedną dłonią na swój miecz i czekałem. Nie zależało mi na długich dywagacjach gdyż bramy miały limit czasu. A w moim stanie były moją jedyną bronią. Gdyby ich zabrakło, miałbym ciężko. Lecz oczywiście podjąłbym się tego wyzwania.
Pokaż/Ukryj:
.


Obrazek

♦ Mistrz walki mieczem ♦ Geniusz Ciężkiej Pracy ♦ Zabójcy we mgle ♦
♦ Kowal (3) ♦ Perswazja (1) ♦ Wytrzymałość psychiczna (3) ♦ Sztuka Pieczętowania (2) ♦ Sztuka kamuflażu (1) ♦ Czytanie śladów (1) ♦


.

Awatar użytkownika
Moeru
Posty: 2562
Rejestracja: czw, 17 lut 2011, 10:32
Płeć: Mężczyzna
Organizacja: ANBU
Wioska: Kumo-Gakure
Ranga: T. Chūnin
Wiek Postaci: 20
Siła: Ni Kaishi +
Wytrzymałość: Ni Kaishi
Szybkość: San Kaishi ++
Zręczność: San Kaishi +
Kontrola Chakry: Ichi Kaishi
Zasoby Chakry: San Kaishi
Potencjał Genjutsu: Ichi Kaishi
Kontrola KG: Ni Kaishi
Kontrola Raiton: Ni Kaishi
Walka Wręcz: Ni Kaishi
KP: viewtopic.php?p=291918#p291918

Re: [Numa]Połączony z Bogiem

Post autor: Moeru » czw, 28 mar 2019, 01:19

Walka została zakończona, a przynajmniej jej część, być może najtrudniejsza. Mężczyzna upadł na glebę i zaczął dogorywać. Mimo jego przegranej, trzeba było docenić jego wytrzymałość i umiejętności, należało mu się to. Podczas ostatecznego starcia zdążyłeś ucierpieć, lecz były to rany, które byłeś w stanie uleczyć, lecz nie miałeś na to obecnie czasu. Do zaułka w którym toczyłeś walkę, weszło czterech mężczyzn. Na pierwszy rzut oka, wyglądali na podobnych do twojego niedawnego oponenta, lecz ty miałeś co do ich nieco inne plany. Utrzymując bramę życia, cały czas aktywną, mogłeś poruszać się bez żadnych problemów i w dodatku emanowała od ciebie potężniejsza aura. Czwórka przybyszów już była sparaliżowana ze strachu, gdy widzieli koniec waszej twojego pojedynku, lecz twój widok, gdy tylko zbliżyłeś się do nich, niemal wcisnął ich w podłogę. Nie miałeś zamiaru ich zabijać, choć gdyby była taka potrzeba, nie miałbyś żadnych oporów. Potrzebowałeś natomiast ludzi do zbudowania swojej wioski a ci wyglądali jak idealni rekruci. Wystraszeni, idealnie spełnialiby twoje rozkazy. Niezbyt silni, nie byliby w stanie zagrozić twojej pozycji. Wyglądali na wojowników, więc byłby z nich pożytek. Dałeś im wybór, lecz mało czasu na jego podjęcia. Jeden z nich, najstarszy, wystąpił krok na przód. Wykonał przed tobą lekki ukłon, pokazując ci, że oddaje swe usługi pod twe rozkazy. Zaraz za nim wystąpił kolejny, który również wykonał taki gest. Obaj stanęli krok za tobą i zaczęli wzrokiem nakłaniać swoich pozostałych towarzyszy, by ci również przeszli na twoją stronę. Jednak strach przed tobą był byt duży i nie byli w stanie ruszyć się z miejsca. Bądź też nie chcieli. Pięć sekund już minęło. Czas dopełnić swojej obietnicy.
Mowa | Myśli | Narracja | MG | Support
Pokaż/Ukryj:
Wyprawa? Misja? Trening? Jakieś ważniejsze sprawy? Zapraszam na GG bądź PW!

ODPOWIEDZ

Wróć do „Wyprawy”