Szlajania świeżego szaraka.

Kraj bagien. Jedno z wielu, wielu terenów o których niewiele wiadomo. Raz na rok przez kilka tygodni padają tu prawdziwie monsunowe deszcze. W strugach spadającej z nieba wody nie widać nic a nic. Ze szczytów górskich w takim czasie bardzo często losowo spływają masy wody, niosąc ze sobą błoto i kamienie. Wątpliwe jest, by ktoś żył na tym obszarze.
Awatar użytkownika
Mao Atatsuke
Posty: 4731
Rejestracja: pn, 3 wrz 2012, 22:02
Płeć: Mężczyzna
Wioska: Konohagakure
Ranga: S. Jounin
Wiek Postaci: 32
Siła: Yon Kaishi
Wytrzymałość: Yon Kaishi
Szybkość: Yon Kaishi ++
Zręczność: Go Kaishi
Kontrola Chakry: Yon Kaishi
Zasoby Chakry: Yon Kaishi
Potencjał Genjutsu: Yon Kaishi ++
Kontrola KG: Yon Kaishi
Kontrola Katon: San Kaishi
Kontrola Doton: San Kaishi
Walka Wręcz: Yon Kaishi
KP: viewtopic.php?f=36&t=11534&p=284866#p284866

Re: Szlajania świeżego szaraka.

Post autor: Mao Atatsuke » śr, 19 lut 2014, 19:36

Podczas mojej wypowiedzi, jak zwykle głupek Hirako zajmował się pajacowaniem. On chyba nigdy nie potrafił usiedzieć w miejscu spokojnie przez dłużej niż 10 sekund. Kręcił się jakby miał robaki.
-Tak to ja, tylko jak zwykle musiałeś przekręcić Dziadek. Ta skleroza Ciebie kiedyś wpędzi do grobu. Poza tym, nie powiedziałam, że ja dokładnie nie żyję. Umarłam dla Kumogakure no Sato. No wiesz, dla tej wioski, która była dla mnie schronieniem. Własnie z tego powodu siedzę sobie tutaj, smażę rybę... A za towarzysza mam tylko siebię. I właśnie mam nadzieję, że każdy z Kumogakure o mnie zapomni, tak byłoby lepiej dla nich i dla mnie. I nie, nie mam żadnego gila, wytarłam wszystko, musiało Ci się przywidzieć... - Hirako nagle spoważniał, co dla niego było zdecydowaną rzadkością. Po jego słowach ja przykurczyłam się i przygarbiłam jeszcze bardziej niż wcześniej i przyglądając się jak piecze się ma ryba smutno odpowiedziałam - Taa... Zostałam Nukenninem. Faktycznie wiele się zmieniło, szkoda tylko, że na gorsze. Muszę przez jakiś czas się ukrywać przed Kumijczykami, bo moja śmierć została upozorowana, dlatego też chcę przybrać anonimowość i prosiłabym Ciebie żebyś zwracał się do mnie tylko jako Hoshinka i nikomu nie wyjawił gdzie jestem, mogę na Ciebie liczyć? - spytałam Dziadka, mimo jego zachowania darzyłam go dużym zaufaniem przez wzgląd na stare czasy. Byłam pewna, że mnie nie zawiedzie.
-Ale dość smutów, co tam u Ciebie słychać Dziadek? Co takiego się u Ciebie zmieniło? Bo po twoim zachowaniu w tym momencie, to też musiało coś chujowego Ciebie spotkać.

Awatar użytkownika
Saigo
Posty: 1149
Rejestracja: ndz, 22 lip 2012, 12:32
Płeć: Mężczyzna
Wioska: Iwagakure no Sato
Ranga: Chuunin
Wiek Postaci: 29
KP: viewtopic.php?f=36&t=5581

Re: Szlajania świeżego szaraka.

Post autor: Saigo » czw, 20 lut 2014, 13:21

Siedział spokojnie. Ryba powoli się piekła, lecz teraz swoją uwagę skupił na tym, co mówiła Yurei. Nie dziwiło go to, że dziewczyna opuściła Kumogakure. Już podczas ich pierwszego z pierwszych spotkań w Tsume widział, że bardziej pasuje jej tamten rejon, a ona sama jest ponad podziałami. Nie sądził jednak, że Hoshinka, jak kazała na siebie mówić, w końcu zdobędzie się na odwagę i opuści wioskę definitywnie. Niezwykle odważny krok, choć pewnie nie do końca przemyślany. Hirako miał wrażenie, że dopiero teraz docierało do niej co zrobiła i z czym wiąże się ten styl życia. Nie miał pojęcia w jakich okolicznościach do tego doszło, lecz sądził po jej charakterze, że raczej nie ma zamiaru wrócić i błagać o pozwolenie na powrót, jeśli na jej nowej drodze pojawią się trudności. Uparta jest, trzeba jej to przyznać. Ciekawe tylko, czy poradzi sobie sama? A może wcale nie jest sama? Dziadkowi nie dawała spokoju ta dziwaczna żaba. Wskazał na nią papierosem, który na chwilę wyjął z ust.
- A to? - Nie wiedział, czy powinien się bać, czy wręcz przeciwnie. Zwierzak dostarczał mu wiele niepokojów, choć teraz emocje już chyba ostygły po wydarzeniach z Kumo. Miał jej o nich powiedzieć? Sam nie wiedział, czy powinien dokładać jej zmartwień, jeśli choć trochę się nim przejmowała, w co jednak szczerze wątpił. Zaskoczyło go jednak jej pytanie. Gdyby sięgnąć pamięcią, nikt nigdy nie pytał po prostu "co słychać?". Hirako teraz zdał sobie sprawę z tego, że nawet nie zna kogoś, kogo mogłoby to naprawdę interesować. Dziwne. Był przecież zawsze taki wesoły i towarzyski, a koniec końców i tak był sam, gdy akurat potrzebował pomocy. Zamyślił się na chwilę i przekartkował w głowie to, co przeżył od ich ostatniego spotkania. Pasmo porażek i ostatni sukces na rozegranym na raty, skróconym i przerwanym egzaminie, jakby na osłodę tej goryczy. Wiedział, że te dwie walki to za mało, aby ktokolwiek mógł poczuć, że dostał awans uczciwie i bez taryfy ulgowej. Wstydził się tego, że wszystko za co się brał nigdy się nie udawało. Nie odwrócił wzroku w jej stronę. Wgapiał się bezmyślnie w ogień, a ryba spaliła się już chyba na węgiel.
- U mnie nic się nie zmieniło. - Tak chyba będzie najlepiej. Był świadomy, że było to sprzeczne z tym, co powiedział wcześniej, jednak jakoś ciężko było mu spowiadać się z tej rzeki niepowodzeń i porażek.
- Nie martw się, nikomu nie powiem. Zamierzasz tu zostać?

Awatar użytkownika
Mao Atatsuke
Posty: 4731
Rejestracja: pn, 3 wrz 2012, 22:02
Płeć: Mężczyzna
Wioska: Konohagakure
Ranga: S. Jounin
Wiek Postaci: 32
Siła: Yon Kaishi
Wytrzymałość: Yon Kaishi
Szybkość: Yon Kaishi ++
Zręczność: Go Kaishi
Kontrola Chakry: Yon Kaishi
Zasoby Chakry: Yon Kaishi
Potencjał Genjutsu: Yon Kaishi ++
Kontrola KG: Yon Kaishi
Kontrola Katon: San Kaishi
Kontrola Doton: San Kaishi
Walka Wręcz: Yon Kaishi
KP: viewtopic.php?f=36&t=11534&p=284866#p284866

Re: Szlajania świeżego szaraka.

Post autor: Mao Atatsuke » pt, 21 lut 2014, 17:54

-A to jest żaba, co nie widzisz? - spytałam lekko zdziwiona. Może to i faktycznie dziwne jak żaba gada, ale to jednak tylko żaba - Prawdopodobnie to jedna z żab Anonima, jesli dobrze kojarzę. Aczkolwiek nie wiem jak mnie odnalazła. To jest trochę dziwne, ale przynajmniej nie muszę iść polować z samego rana. Itadakimasu~ - zatopiłam zębiska w przepysznej rybie po odpowiedzeniu na pytanie Dziadka. Przerzuwając kolejne kęsy, zastanawiałam się jak odpowiedzieć na kolejne.
-Czy zamierzam tutaj zostać? Hmmm... Raczej nie. Myślę, że... Myślę, że powinnam odszukać Doshizo Ashizojizo. Pamiętasz ją, prawda? To tamta kobieta z Tsume no Kuni. Jestem pewna, że mnie przygarnie, a ja moge jej się przecież przydać. Mogłabym nawet zostać z nią na dłużej jakby tego chciała. Poza tym, nie kłam, przecież widzę, że coś musiało się u Ciebie zmienić. Czy to na gorsze, czy na lepsze, chcę tego posłuchać. I nie owijaj w bawełnę, konkrety, konkrety mój drogi - pogoniłam chłopaka do odpowiedzi, a sama zajęłam się jedzeniem dalej swej ryby. Po chwili jednak przemyślałam to co powiedziałam.
-Wiesz co, nie będę Ci mówiła co masz robić, sam mi powiesz jak przyjdzie czas. A teraz, powinnam już ruszać, nie mogę za długo przebywać w jednym miejscu. Idziemy Sami - powiedziałam do żabki i wskazałam żeby wskoczyła pod mój płaszcz - Żyj do tego czasu i miej nadzieję, że ja też będę żyła... Do zobaczenia - pożegnałam się i wyruszyłam przed siebie.

Z/t 2h Tsume

Awatar użytkownika
Taharii
Posty: 4448
Rejestracja: ndz, 5 gru 2010, 17:34
Płeć: Mężczyzna
Wioska: Brak
Ranga: Nuukenin A
Wiek Postaci: 25
Siła: Yon Kaishi
Wytrzymałość: Yon Kaishi
Szybkość: Yon Kaishi +
Zręczność: Yon Kaishi +
Kontrola Chakry: Yon Kaishi
Zasoby Chakry: Go Kaishi
Potencjał Genjutsu: San Kaishi
Kontrola KG: Yon Kaishi
Kontrola Raiton: Go Kaishi +
Walka Wręcz: Yon Kaishi
KP: viewtopic.php?f=36&t=5426

Re: Szlajania świeżego szaraka.

Post autor: Taharii » śr, 26 lut 2014, 18:45

Yurei 36 PF, za ładne posty.
Hirako 25 PF, za trochę mniej ładne posty.
Seiso symboliczne 5 PF.
Obrazek

Awatar użytkownika
Saigo
Posty: 1149
Rejestracja: ndz, 22 lip 2012, 12:32
Płeć: Mężczyzna
Wioska: Iwagakure no Sato
Ranga: Chuunin
Wiek Postaci: 29
KP: viewtopic.php?f=36&t=5581

Re: Szlajania świeżego szaraka.

Post autor: Saigo » pn, 10 mar 2014, 19:54

Dziwne to spotkanie. Zrządzenie losu? Nie, Dziadek raczej nie wierzył w przeznaczenie. Mimo to, gwałtowna zmiana nastawienia dziewczyny dała mu do myślenia. Uraził ją? Raczej nie powinna mieć żalu o to, że chce mieć przed nią tajemnice. Gdyby pomyśleć o tym z dystansu, prawie w ogóle się nie znali. Intensywny epizod podczas jednej wojny i kilka przelotnych spotkań przy sake. Hirako miał się za człowieka, któremu trzeba czegoś więcej, aby zdobył się na jakąkolwiek intymną odwagę względem kogoś innego. Teraz jednak był na siebie zły. Wiedział, że gdyby Yurei tak szybko nie odeszła, wówczas sam nie wytrzymałby i zaczął opowiadać o tym, co go spotkało. Wszystko jednak potoczyło się tak, jak się potoczyło, dlatego nie zamierzał już na tym rozmyślać. Wyrzucił rybę na bok, gdzieś w piach. Zostawił ognisko, zostawił wszystko i ruszył do domu.

z.t.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Numa no Kuni”