[SJE] Najwyższe góry powstają z kamienia.

Awatar użytkownika
Nobukazu Uchiha
Posty: 4256
Rejestracja: pn, 27 wrz 2010, 18:00
Płeć: Mężczyzna
Organizacja: fajna
Wioska: też fajna
Ranga: ta też fajna
Wiek Postaci: 21
Siła: San Kaishi
Wytrzymałość: San Kaishi ++
Szybkość: Yon Kaishi
Zręczność: San Kaishi +
Kontrola Chakry: San Kaishi
Zasoby Chakry: San Kaishi
Potencjał Genjutsu: San Kaishi
Kontrola KG: San Kaishi
Kontrola Katon: Ni Kaishi
Kontrola Raiton: Ni Kaishi
KP: viewtopic.php?p=4620#p4620
Kontakt:

[SJE] Najwyższe góry powstają z kamienia.

Post autor: Nobukazu Uchiha » pn, 27 lis 2017, 20:04

Zdarzyło wam się kiedyś czuć samotnym? Ludzie omijali was czy też szydzili, obecność jedynie tolerowali w razie potrzeby. Większość rozmów kończyła się na pogróżkach, pogardzie czy czasem tylko obojętności. Tworzyliście więzi tak silne, jakby utkane z najmarniejszej wełny, nie mogącej utrzymać nawet własnego ciężaru. A teraz wyobraźcie sobie, że cieszylibyście się gdybyście mieli chociaż to. Chociaż cień tego co człowiek nazywa samotnością. Wiecie jakie jest najgorsze uczucie? Ból? Strach? Rozpacz? A co jeśli powiem wam że one wszystkie jednakowo uderzą w was gdy zostaniecie sami. Pewnego dnia po prostu stoisz w mmiejscu rozglądasz się i nie mma nikogo. Nie masz dokąd pójść. Nie ma żadnych znajomych przyjaciół. Miejsca do którego mógłbyś się udać czy osoby z którą mógłbyś porozmawiać. Powoli ale nieustannie dociera to do ciebie sprawiając że twój umysł zaczyna szaleć. Wzburzać się byle czym a jednocześnie odcinać, nie chcąc popaść w paranoje by jakoś dalej być wstanie poprawnie funkcjonować. Emocje zanikają. Granice zacierają się a sam sposób postrzegania staje się być jakiś taki nienaturalnie prosty zupełnie jakby nie pochodził od żywej istoty.
Kici kici... Mruknął pod nosem, wystawiając rękę w kierunku nadbiegających zwierząt, które chwile temu miauknęły, zdawało by się na jego obecność. Te jednak ominęły go i pobiegły w siną dal najeżone, mając za nic jego reakcję. Nie lubiły go? A może się czegoś wystraszyły. Na odpowiedź nie musiał długo czekać a przynajmniej miał nadzieję iż własnie o to chodziło. Mimo tego iż cała gigantyczna konstrukcja znajdowała się wewnątrz góry, podłoga zatrzęsła się. Mało istot tak wielkich i ciężkich byłoby chyba wstanie spowodować coś takiego. A może? Ciężko było stwierdzić. Nim jednak chłopak zdecydował się co tak naprawdę powinien zrobic gdy dziwne wycie (nie wiem w sumie czy dosłownie coś zawyło, najwyżej tego nie było) rozległo się po całej przestrzeni, obejmując zdawałoby się również całe ciało chłopaka. Komórka po komórce będąc najpierw rozdrażnioną a następnie sparaliżowaną pod wpływem czegoś tak niejasnego i przerażającego. Kropla potu spłynęła na jego twarzy, zaś on sam zaczął nasłuchiwać, zaciskając pięści by uspokoić atak spanikowanego serca. Zaskoczyło go to cokolwiek by to nie było, musiał się jednak uspokoić jakkolwiek mogło zdawać się to niemożliwym w tej chwili. Zaczął nasłuchiwać chcąc dowiedzieć się skąd mogło dochodzić to wszystko. Z wewnątrz? Zewnątrz? Coś uderzyło, staneło... Co się stało właściwie. Chciał dowiedzieć się czegokolwiek, a następnie ruszyć tam z duszą na ramieniu by to sprawdzić. Bo w sumie, to nie miał nic do stracenia.
Don't wanna hear you calling out my name
I'm not here for fortune and fame
Instead, I'll fight knowing nobody knows my name
Obrazek
My foes are closing in and covering the sky,
but i wont turn my back tonight.
I'll stay... Until i taste the dirt of defeat someday.

info:
Pokaż/Ukryj:

Awatar użytkownika
Asakura Zaji
Posty: 2735
Rejestracja: śr, 30 sty 2013, 11:41
Płeć: Kobieta
Wioska: Iwagakure no Sato
Ranga: Chuunin
Wiek Postaci: 22
Siła: Ni Kaishi
Wytrzymałość: Ni Kaishi
Szybkość: Ni Kaishi
Zręczność: Ni Kaishi ++
Kontrola Chakry: Ni Kaishi
Zasoby Chakry: San Kaishi
Potencjał Genjutsu: Ni Kaishi
Kontrola KG: Ni Kaishi ++
Kontrola Katon: Ichi Kaishi +
Kontrola Doton: Ichi Kaishi +
Walka Wręcz: Ichi Kaishi
KP: viewtopic.php?f=36&t=6456&p=132945#p132945
Lokalizacja: Puru?

Re: [SJE] Pokaz siły Nobu

Post autor: Asakura Zaji » pn, 27 lis 2017, 23:25

Trzęsienie ziemi, rozległy ryk i - co najważniejsze - rosnące z chwili na chwilę napięcie dawało Nobukazu się we znaki. Chłopak zaniepokoił się tym, czego właściwie nie potrafił nawet do końca wytłumaczyć. Jakaś bestia? Nie... W kościach czuł, że to coś zupełnie innego. Tylko co? Tego też członek klanu Uchiha chciał się dowiedzieć. Próbował nieco się uspokoić, jakkolwiek poukładać myśli, a następnie zorientować się, skąd to wszystko dochodziło, gdzie się w ogóle znajdowało. Nim jednak czarnowłosy poskładał się do kupy, to nawiedziła go kolejna dawka paraliżu. Tym razem jednak niemożność ruchu szybko minęła, acz... Chłopaka zaczęła nękać okropna migrena, po której niemalże złożył się w pół.
Przeraźliwy ryk?
A może pisk?
Szmery?
Szepty także...
Wszystko to chłopak słyszał naraz. Zbyt duża ilość dźwięków o różnej tonacji okazała się przeciążyć już i tak zmęczony umysł Nobukazu. Czuł jak serce zaczyna bić mu coraz mocniej, jak gdyby miało zaraz samo przebić się przez klatkę piersiową. Nierówny oddech zaś nie poprawiał jego samopoczucia. Wydawać by się mogło, iż posiadacz Sharingan'a był tuż obok tego, co to wszystko powodowało, a im bliżej, tym większe zachodziły zmiany w jego organizmie. Po chwili zaczął cały drżeć i wydawało mu się, że coś go musnęło w lewą stronę ciała. Usta w tym momencie otworzyły się do krzyku, bowiem cierpienie jakiego Nobukazu doznał było... Praktycznie nie do opisania. Cały dźwięk jednak zniknął; pozostała tylko głucha cisza i czarnowłosy.


...


Wtem, jak gdyby nigdy nic, członek klanu Uchiha przebudził się. Fizycznie czuł się znakomicie, kotki biegały wokół dla zabawy, a jedyną rzeczą, która mogła sprawiać niepokój było dziwne, nijakie wręcz samopoczucie. Ewentualnie głód.
Obrazek

Awatar użytkownika
Nobukazu Uchiha
Posty: 4256
Rejestracja: pn, 27 wrz 2010, 18:00
Płeć: Mężczyzna
Organizacja: fajna
Wioska: też fajna
Ranga: ta też fajna
Wiek Postaci: 21
Siła: San Kaishi
Wytrzymałość: San Kaishi ++
Szybkość: Yon Kaishi
Zręczność: San Kaishi +
Kontrola Chakry: San Kaishi
Zasoby Chakry: San Kaishi
Potencjał Genjutsu: San Kaishi
Kontrola KG: San Kaishi
Kontrola Katon: Ni Kaishi
Kontrola Raiton: Ni Kaishi
KP: viewtopic.php?p=4620#p4620
Kontakt:

Re: [SJE] Najwyższe góry powstają z kamienia.

Post autor: Nobukazu Uchiha » wt, 28 lis 2017, 00:30

Wstrząsy ustały, wszystko jakby uspokoiło się zupełnie tak jakby w sumie nic się nie wydarzyło. Ściany nie zawaliły się, sufit nie runął na głowę. Co za tym wszystkim stało? Potwór? Bijuu? Wszystko zdawało się uspokajać jedynie jednak na pozór. Nie minęło wiele czasu, nie postawił wielu kroków gdy jego głowę wręcz rozsadził niemiłosierny ból niewiadomego pochodzenia, wwiercający mu się w czaszkę z siłą rozpędzonego kunai. Krzyk wydobył się z jego ust, zaś on sam przyklęknął na jedno kolano chcąc podeprzeć umęczoną głowę. Jego czaszka pękała od środka, zaś serce biło z tak niewyobrażalną siłą, że zdawać by się mogło iż zamierza wypaść z jego piersi i dokończyć żywota na brudnej posadzce z dala od kogokolwiek. Dziwne szepty, dziwne dźwięki. Miał paranoje? Zawał serca? Spać... tak bardzo chciało mu się spać.

Co jest... Była to pierwsza myśl która przemknęła mu gdy tylko otworzył oczy. Leżał na posadzce jak gdyby nigdy nic wgapiony w sufit i nieco otumaniony tym wszystkim co sie działo. Otrzepując się z kurzu, zaobserwował że czuje się bardzo dobrze. Mimo umysłowego przytłoczenia fizycznie czuł się wręcz znakomicie. Koty shinobi latały wokól niego goniąc się najwidoczniej dla zabawy, zupełnie tak jakby nic z tego co się działo nie miało miejsca. Co się dzieje. Mruknął sam do siebie, przecierając twarz jakby ze zmęczenia i podchodząc w miejsca które obecnie służyło za łazienkę. Odkręciwszy wodę, nalał ją sobie na zebrane dłonie i chlusnął nią prosto w twarz, przecierając, jeszcze nie do końca wierzące w to co widzą, oczy. Gdy podniósł twarz, spojrzał na swoje odbicie przedstawiające bladego ciemnowłosego chłopaka, o zmęczonej twarzy i pustych oczach. Genjutsu? Mruknął sam do siebie jakby zastanawiając się, jednak nic nie zdawało się dawać takiej przesłanki. Znał się na technikach iluzji i raczej powinien rozpoznać jeżeli w takowej by się znalazł. Chyba że trafiłby na prawdziwego mistrza, a wtedy... Wtedy i tak niewiele by zdziałał. W pamięci wciąż miał to dziwne uczucie jakie przemknęło, gdy coś mignęło obok niego. Niemalże odruchowo złapał się ręką za lewy bok, mając wrażenie że coś rzeczywiście z nim tam było. Czuł obecność tego czegoś. Jednak... Nic nie rozumiał.
Dziwne. Rzucił jakby w przestrzeń, gdy tylko opuścił toaletę. Nie miał pojęcia co mógłby zrobić, postanowił się więc najzwyczajniej w świecie rozejrzeć.
Don't wanna hear you calling out my name
I'm not here for fortune and fame
Instead, I'll fight knowing nobody knows my name
Obrazek
My foes are closing in and covering the sky,
but i wont turn my back tonight.
I'll stay... Until i taste the dirt of defeat someday.

info:
Pokaż/Ukryj:

Awatar użytkownika
Asakura Zaji
Posty: 2735
Rejestracja: śr, 30 sty 2013, 11:41
Płeć: Kobieta
Wioska: Iwagakure no Sato
Ranga: Chuunin
Wiek Postaci: 22
Siła: Ni Kaishi
Wytrzymałość: Ni Kaishi
Szybkość: Ni Kaishi
Zręczność: Ni Kaishi ++
Kontrola Chakry: Ni Kaishi
Zasoby Chakry: San Kaishi
Potencjał Genjutsu: Ni Kaishi
Kontrola KG: Ni Kaishi ++
Kontrola Katon: Ichi Kaishi +
Kontrola Doton: Ichi Kaishi +
Walka Wręcz: Ichi Kaishi
KP: viewtopic.php?f=36&t=6456&p=132945#p132945
Lokalizacja: Puru?

Re: [SJE] Najwyższe góry powstają z kamienia.

Post autor: Asakura Zaji » wt, 28 lis 2017, 12:20

Nobukazu czuł się zmieszany. To co go spotkało jeszcze parę chwil temu zdawało się być zbyt realne. Genjutsu? Brał pod uwagę iluzję, aczkolwiek musiałoby to być naprawdę zaawansowana technika, którą tylko nieliczni byliby w stanie wykonać. Jedno jednak było pewne - sytuacja była dziwna. Dręczony wieloma pytaniami, czarnowłosy zaczął przechadzać się po warowni, by nieco rozejrzeć się. Może coś znajdzie? Albo wyłapie? Nic jednak takiego nie miało miejsca. Wszystko wydawało się normalne, jak gdyby nic nigdy się nie wydarzyło. Może był to jednak sen? Wyobraźnia tylko płatała figle? Jakby nie patrzeć, można by powiedzieć, iż członek klanu Uchiha miał małe problemy z psychiką. Ciężko jest w końcu pozostać przy zdrowych zmysłach w momencie przejścia tak wielu rzeczy w życiu. Czyżby właśnie zdawał sobie z tego sprawę? Nobukazu naprawdę jest wariatem? Kogokolwiek by to w ogóle zdziwiło? Kto wie...
Wtem umysł chłopaka ponownie zaczął zabawiać myśli -czy też może - mącić w nich; tym razem jednak bez przykrych efektów, które w jakikolwiek sposób oddziaływałyby negatywnie na jego ciało. Jedynie słyszał... Głosy? Tak. Dokładniej to szepty, jednak tak niewyraźne i oddalone, iż nie dało się wyłapać poszczególnych słów. Skąd jednak dochodziły? Praktycznie zewsząd, tylko tyle, co z bardzo daleka. Być może nawet i na zewnątrz... Ciężko było powiedzieć. Określenie kierunku wydawało się raczej niemożliwe. Koty tym razem nie zachowywały się dziwnie, nadal razem się bawiły, aczkolwiek wprawnym okiem, które zna już jako tako zachowanie zwierząt, można stwierdzić, iż zrobiły się odrobinkę czujniejsze. Kręciły raz po raz uszami, czasem do tego poruszając małymi noskami, a także i wąsami... Cóż, nie od dziś wiadomo, że zwierzęta wyczuwają zagrożenie i pomimo, że wydawały się czasem rozkojarzać, to nic tym razem faktycznie nie nadchodziło.
Szepty jednak nie milkły, co powoli mogło zaczął najzwyczajniej w świecie irytować. Można było przebiec po całej warowni, a źródło cichych głosów nadal byłoby nieznane, a donośność niezmienna.
"Koniec jest bliski"
W końcu po naprawdę długim wysłuchiwaniu był w stanie rozróżnić jakiekolwiek słowa. Kolejne kilka chwil zajęło mu zaś dopasowanie ich w pasujące zdanie, a kiedy już mu się udało, to ujrzał bezkresną ciemność, a następnie ogromną i czerwoną parę oczu. Nieprzyjemny widok, który ostatecznie zniknął tak szybko, jak się pojawił. Nobukazu po raz kolejny przebudził się z dokładnie tym samym odczuciem, co niedawno - jak gdyby nic się nie wydarzyło.
Obrazek

Awatar użytkownika
Nobukazu Uchiha
Posty: 4256
Rejestracja: pn, 27 wrz 2010, 18:00
Płeć: Mężczyzna
Organizacja: fajna
Wioska: też fajna
Ranga: ta też fajna
Wiek Postaci: 21
Siła: San Kaishi
Wytrzymałość: San Kaishi ++
Szybkość: Yon Kaishi
Zręczność: San Kaishi +
Kontrola Chakry: San Kaishi
Zasoby Chakry: San Kaishi
Potencjał Genjutsu: San Kaishi
Kontrola KG: San Kaishi
Kontrola Katon: Ni Kaishi
Kontrola Raiton: Ni Kaishi
KP: viewtopic.php?p=4620#p4620
Kontakt:

Re: [SJE] Najwyższe góry powstają z kamienia.

Post autor: Nobukazu Uchiha » wt, 28 lis 2017, 12:56

Uchiha ponownie otworzył oczy, tylko po to żeby ponownie spojrzeć na ten sam kawałek sufitu jakiego oglądania, miał przyjemność po poprzedniej pobudce. Leżąc tak rozłożonym na plecach nawet się nie podnosił, jedynie wpatrywał w szarość marmuru jakim wyłożone były ściane tego pomieszczenia (a co, na bogato). Wszystko się zapętliło, jego odczucia psychiczne jak i fizyczne. Sytuacja wokół. To wszystko nie miało sensu zarówno to co jest jak i to co było przed chwilą. Głosy które słyszał w swojej głowie tuż przed pobudką, zjawa która z kolei była jeszcze wczęśniej. Te wszystkie rzeczy nie mówiły wiele, jedynie zapętlające się jedno zdanie pomieszane z szeptami i innymi dźwiękami których sensu nie mógł za bardzo sprecyzować. Koty wtedy również reagowały, a mimo tego teraz wszystko wydawało się być takie samo jak zwykle. Oszalałem? Przemknęło mu przez myśl, kiedy starał się objąc to wszystko swoim umysłem. Dziwne krzyki, szepty, zachowanie jego oraz kotów. Popadał w schizofrenie, tego nie można było wykluczyć. Przez długi czas oddalony od innych ludzi jego umysł zaczął w końcu wariować, a granica pękła własnie w tym momencie. Prawda. Prawda?
Kici kici Znowu zawołał do kotów które powinny być chyba gdzieś niedaleko podobnie jak wcześniej, ganiając się i bawiąc ze sobą. Zupełnie tak jakby nic się nie działo. Może cała magia polegała na tym żeby coś zjeść? W końcu teraz jak i wcześniej czuł głód, może to więc w nim jest problem. Omdlenia i majaki spowodowane niedożywieniem zdarzają się przecież każdemu prawda?
A może nie prawda... To myśląc na głos, podniósł się na ręku i rozejrzał po pomieszczeniu. Jego oczy zmieniły kolor na typowo czerwony dla ich klanu, celem ułatwienia sobie wykrycia wszelkich anomalii. Może to było coś niewidocznego gołym okiem. A przynajmniej takim bez dojutsu. Taką miał nadzieję gdy po raz kolejny postawił kroki na korytarzach dobytku klanu Uchiha. Wariat, po prostu wariat.


Sharingan
Pokaż/Ukryj:
Don't wanna hear you calling out my name
I'm not here for fortune and fame
Instead, I'll fight knowing nobody knows my name
Obrazek
My foes are closing in and covering the sky,
but i wont turn my back tonight.
I'll stay... Until i taste the dirt of defeat someday.

info:
Pokaż/Ukryj:

Awatar użytkownika
Asakura Zaji
Posty: 2735
Rejestracja: śr, 30 sty 2013, 11:41
Płeć: Kobieta
Wioska: Iwagakure no Sato
Ranga: Chuunin
Wiek Postaci: 22
Siła: Ni Kaishi
Wytrzymałość: Ni Kaishi
Szybkość: Ni Kaishi
Zręczność: Ni Kaishi ++
Kontrola Chakry: Ni Kaishi
Zasoby Chakry: San Kaishi
Potencjał Genjutsu: Ni Kaishi
Kontrola KG: Ni Kaishi ++
Kontrola Katon: Ichi Kaishi +
Kontrola Doton: Ichi Kaishi +
Walka Wręcz: Ichi Kaishi
KP: viewtopic.php?f=36&t=6456&p=132945#p132945
Lokalizacja: Puru?

Re: [SJE] Najwyższe góry powstają z kamienia.

Post autor: Asakura Zaji » wt, 28 lis 2017, 19:12

Nobukazu zaczął godzić się z myślą, że najzwyczajniej w świecie oszalał. Figle jego umysłu tak dały mu się we znaki, że ciężko było mu odróżnić sen od rzeczywistości. Cóż, chłopak dziewiętnaście lat, a już tyle problemów ma ze sobą... Trochę przykre. Niemniej jednak, ponownie zaczął wołać koty, które nieopodal się szwendały. Po krótkiej chwili te przybiegły i obwąchały rękę czarnowłosego. Jeden z nich zaczął przymilać się do Uchihy, radośnie mrucząc, drugi zaś wolał obserwować jego poczynania z dystansu. Wtem czarnowłosy wstał. Zaczął rozglądać się po całym pomieszczeniu, po raz kolejny szukając czegoś, co mogło spowodować jego halucynacje. Był śmiertelnie przekonany, że coś musiało być na rzeczy, tyle tylko, co musiał się dowiedzieć co dokładnie. Tym razem jednak postanowił rozejrzeć się pod nieco innym kątem... Jego oczy przybrały czerwoną barwę, a czarne szlaki przepasały się po tęczówce.
Ciemność.
Groza.
To widział. I tylko to. Na moment Nobukazu stracił dech w piersi, a paraliż ponownie ogarnął całe jego ciało. Mógł poruszać jedynie gałkami ocznymi. Stał tak przez dłuższy moment, aż nagle nie zauważył czarnego... Dymu? Chyba tak. Dym ten pochodził od niego samego... Czy może raczej tego, co było uczepione do jego ciała. Była to ciemna masa, z czymś na kształt ośmiorniczych ramion, ale też nie do końca; bezkształtne dziwne coś, co rozciągało się jak tylko chciało. Jedna z macek wysłużyła się właśnie, by pojawić się tuż przed twarzą Nobukazu. Wtem zauważył on oczy; puste, duże i czerwone, a także... Coś na kształt uśmiechu?
- Jeszcze tylko chwila... Koniec jest bliski - głos był zdeformowany, nieludzki, a śmiech, który w następnej chwili usłyszał czarnowłosy był wręcz przerażający.
- Lasy i góry, wciąż słyszę ich piski...
Obrazek

Awatar użytkownika
Nobukazu Uchiha
Posty: 4256
Rejestracja: pn, 27 wrz 2010, 18:00
Płeć: Mężczyzna
Organizacja: fajna
Wioska: też fajna
Ranga: ta też fajna
Wiek Postaci: 21
Siła: San Kaishi
Wytrzymałość: San Kaishi ++
Szybkość: Yon Kaishi
Zręczność: San Kaishi +
Kontrola Chakry: San Kaishi
Zasoby Chakry: San Kaishi
Potencjał Genjutsu: San Kaishi
Kontrola KG: San Kaishi
Kontrola Katon: Ni Kaishi
Kontrola Raiton: Ni Kaishi
KP: viewtopic.php?p=4620#p4620
Kontakt:

Re: [SJE] Najwyższe góry powstają z kamienia.

Post autor: Nobukazu Uchiha » wt, 28 lis 2017, 20:52

Wszystko wydawało się normalne. Znaczy... Czyżby? Obudził się znowu, koty łasiły się obok niego jak gdyby nigdy nic, chociaż ciężko było stwierdzić czy to było ich normalne zachowanie. On sam dość rzadko przebywał w tym budynku, zostawiając maleństwa raczej ze sobą i ze swoim towarzystwem. Nie to żeby im to raczej przeszkadzało, w końcu to koty prawda? Chyba. W każdym bądź razie (bądź co bądź albo w każdym razie tak tak) mimo wszystko Uchiha postanowił użyć swojego dojutsu by jeszcze dokładniej zlustrować otoczenie. Okazało się to strzałem w dziesiątke.
Co? Jego oczy dostrzegły jedynie ciemność zaś całe ciało zostało ponownie sparaliżowane. Chciał coś powiedzieć, wydusić chociaż słowo jednak całkowicie odebrało mu możliwość poruszania się. Jedynie jego oczy były wstanie rozglądać się w tym mroku, starając się dostrzec cokolwiek. Jak chociażby wielkie mroczne coś powoli zalepiające jego ciało, otaczające go i zapewne unieruchamiające. Jedna ze... Zdaje się macek powoli i niebezpiecznie zaczęła sunąć w kierunku jego twarzy, zatrzymując się kawałek od niej. Tak, widział twarz. To coś, cokolwiek to było przyjmowało w pewnym sensie ludzką twarz, mimikę zapewne więc także było inteligentne. Potwierdziły to również słowa które wypowiedział po chwili, no chyba że było to jedynie jutsu. Nobukazu stał tak więc i wpatrywał się swoimi oczym a w te naprzeciwko, obydwie czerwienie mocno kontrastujące w tejże całkowitej niemalże ciemności. Czy to coś wiedziało że shinobi się wybudził? Zdawało się powtarzać swoje szepty już od jakiegoś czasu, zupełnie tak jak wtedy gdy był zamknięty w śnie na jawie z którego dopiero co się wydostał. Iatsu no Sharingan. Gdy tylko nadarzyła się sposobnośc, a którą dał mu sam oponen wpatrując się w niego, postarał się użyć techniki klanowej mającej tym razem to jego zamknąc w świecie ułudy i nieprawdy. Nie była to być może genialnie mocna technika, jednak on sam już dawno nie poznawał sekretów swojego klanu ani nie szlifował swojej poprzedniej ścieżki kariery jaką było Genjutsu. Plany się zmieniają, sposobności i możliwości również, pytanie tylko czy w tym wypadku nie okaże się to jego zgubą.
Czym jesteś. Zapytał gdy uścisk jakby troche zelżał i zauważył że jest wstanie coś powiedzieć. Nie był jednak pewny czy była to kwestia jego techniki, która mogła w sumie w ogóle nie zadziałać, czy jedynie "łaski" stwora z jakim przyszło mu się spotkać.

Pass: Sharingan
Pokaż/Ukryj:
Don't wanna hear you calling out my name
I'm not here for fortune and fame
Instead, I'll fight knowing nobody knows my name
Obrazek
My foes are closing in and covering the sky,
but i wont turn my back tonight.
I'll stay... Until i taste the dirt of defeat someday.

info:
Pokaż/Ukryj:

Awatar użytkownika
Asakura Zaji
Posty: 2735
Rejestracja: śr, 30 sty 2013, 11:41
Płeć: Kobieta
Wioska: Iwagakure no Sato
Ranga: Chuunin
Wiek Postaci: 22
Siła: Ni Kaishi
Wytrzymałość: Ni Kaishi
Szybkość: Ni Kaishi
Zręczność: Ni Kaishi ++
Kontrola Chakry: Ni Kaishi
Zasoby Chakry: San Kaishi
Potencjał Genjutsu: Ni Kaishi
Kontrola KG: Ni Kaishi ++
Kontrola Katon: Ichi Kaishi +
Kontrola Doton: Ichi Kaishi +
Walka Wręcz: Ichi Kaishi
KP: viewtopic.php?f=36&t=6456&p=132945#p132945
Lokalizacja: Puru?

Re: [SJE] Najwyższe góry powstają z kamienia.

Post autor: Asakura Zaji » śr, 29 lis 2017, 09:30

Członek klanu Uchiha, po tym jak zorientował się, iż ma szansę na mały kontratak, nie zawahał się. Wykorzystał fakt, którym były puste ślepia przeciwnika tuż przed nim, jednak macka zaczęła się po tym tylko rozglądać jak gdyby w poszukiwaniu jakiś zmian; czy w ogóle jakieś nastąpiły. W tym samym momencie, głos Nobukazu powrócił. Pytanie było proste i krótkie, zaś odpowiedź powinna wiele mu wyjaśnić... Tak przynajmniej mu się wydawało...
- Entliczek pętliczek... - właśnie... Stwór okazał się mówić od rzeczy, bredził tak, że w żaden sposób nie można było dojść do tego, czym on w ogóle był. Macka, na której znajdowały się oczy zaś, po chwili utraciła swoją - że tak to ujmę - twarz, stając się tym samym wijącym się glutem. Po chwili jednak muskając prawą część głowy czarnowłosego, wyłoniła się inna macka, o tych samy ślepiach i czymś, co miało przypominać uśmiech. Nobukazu widział ją jedynie kątem oka.
- Już niedługo, już niedługo, nihihihihi - odezwała się, po czym twarz znowu zniknęła. Po tym użytkownik Sharingana jakimś sposobem mógł częściowo poruszać ciałem. Bez szału, bowiem tylko głową i lewą ręką, jednak zawsze to coś. Kreatura zaś ponownie pokazała swoją "twarz", tym razem wijąc się od góry.
- Drugi świt, jedna góra, a wszystkie drzewa zniszczy wichura! - usłyszeć można było znów ten przerażający śmiech. Czarnowłosy jednak mógł zacząć poruszać kolejną częścią ciała - prawą ręką. Jego oddech zaczął się uspokajać, a w poczuciu coraz większej władzy nad sobą, mógł poczuć się znacznie pewniej. Nim jednak zdążył cokolwiek zrobić, macki rozprzestrzeniły się dookoła i wszystkim pojawiły się nagle czerwone oczy, po czym razem, strasznych chórem rzekły:
- Koniec jest bliski, słyszysz te piski?!
Obrazek

Awatar użytkownika
Nobukazu Uchiha
Posty: 4256
Rejestracja: pn, 27 wrz 2010, 18:00
Płeć: Mężczyzna
Organizacja: fajna
Wioska: też fajna
Ranga: ta też fajna
Wiek Postaci: 21
Siła: San Kaishi
Wytrzymałość: San Kaishi ++
Szybkość: Yon Kaishi
Zręczność: San Kaishi +
Kontrola Chakry: San Kaishi
Zasoby Chakry: San Kaishi
Potencjał Genjutsu: San Kaishi
Kontrola KG: San Kaishi
Kontrola Katon: Ni Kaishi
Kontrola Raiton: Ni Kaishi
KP: viewtopic.php?p=4620#p4620
Kontakt:

Re: [SJE] Najwyższe góry powstają z kamienia.

Post autor: Nobukazu Uchiha » pt, 1 gru 2017, 18:11

Oczy zabłysły czerwienią, technika została wykonana jednak... Zdawało się że nie przyniosła żadnego efektu. Postać, czy też raczej maź zaczęła się tylko dziwnie rozglądać po czym zniknęła, ponownie spływając się w całość która go oblepiała. Głosy dalej rozchodziły się jakby zewsząd układając dziwne rymowanki godne pożałowania, w których to najwidoczniej wielbiła się nieznana mu istota. Czego chciała. Czego oczekiwała. Nie miał pojęcia. Mijały sekundy za sekundą, Nobukazu spostrzegł że wraca mu coraz bardziej władza w ciele co utwierdzało go w przekonaniu że powoli wyrywał się niezauważenie z siły która go powstrzymuje. Macki dalej wiły się i pojawiały, raz po raz pokazując ślepia innym razem kły. Istota która go unieruchomiła najwidoczniej nie była sama. Była czymś na kształt symbiotu z wieloraką osobowością, bądź też kilkoma przedstawicielami tego samego gatunku które wspólnie żerowały na czarnowłosym. Na jego szczęście ten był już wstanie poruszać zarówno obydwiema rękoma jak i głową co dawało mu o wiele więcej możliwości w tej chwili niż gdy stał cały sparaliżowany od stóp do głów. Nieco nerwowo kręcąc głową Uchiha zacząl się rozglądać szukając możliwości wyjścia. Kawarimi? Tylko z czym. Nie widział zbyt wiele, panująca ciemność subtelnie zasłaniała mu pole widzenia a z tego co pamiętał to i tak niewiele było rzeczy w okolicy z któymi mógłby się podmienić. Niestety wystrój sali nigdy nie należał do szczególnie najbogatszych. Zaatakować? Mógłby. Powinien bez problemu sięgnąć ręką do miecza znajdującego się na plecach, by jednym płynnym cięciem uciąć przynajmniej kilka łbów go oplatających. Jednak czy było to mądre? Były z nim w takim kontakcie, w dodatku ze zdolnością zmienno kształtną. Prawdopodobnie w ułamku sekundy mogłyby zamienić go więc w sito. Pozostał więc plan A. Nie był on idealny ale nie miał innego wyboru. W razie gdyby udało mu się dostrzec coś co mogłoby służyć za podstawe do Kawarimi, niemalże natychmiast składał potrzebne pieczęcie, mając nadzieję na to że uda mu się wyrwać z uścisku. Udało się? Cudownie, wspaniale. Mógł z daleka obserwwować maź która go zaatakowała i przy okazji się czegoś dowiedzieć. Nie udało się? Nie było niczego? Został jedynie plan B. Z całą prędkością jaką posiadał sięgał za ramie, po to by przy wyciąganiu miecza zrobić jak najszersze cięcie, ucinając jak miał nadzieje, jak najwięcej głów go otaczających. Spodziewał się co prawda po nich jakiejś zdolności regeneracji, jednak miał nadzieję że osłabi to chociaż na chwilę uścisk całości co pozwoli mu na całowite uwolnienie się z uwięzi.
Czego chcecie. Zapytał na koniec, gdy było już po wszystkim (niezaleznie od akcji)

Pass: Sharingan
Użyte: Kawarimi no Jutsu (opcjonalnie)
Pokaż/Ukryj:
Don't wanna hear you calling out my name
I'm not here for fortune and fame
Instead, I'll fight knowing nobody knows my name
Obrazek
My foes are closing in and covering the sky,
but i wont turn my back tonight.
I'll stay... Until i taste the dirt of defeat someday.

info:
Pokaż/Ukryj:

Awatar użytkownika
Asakura Zaji
Posty: 2735
Rejestracja: śr, 30 sty 2013, 11:41
Płeć: Kobieta
Wioska: Iwagakure no Sato
Ranga: Chuunin
Wiek Postaci: 22
Siła: Ni Kaishi
Wytrzymałość: Ni Kaishi
Szybkość: Ni Kaishi
Zręczność: Ni Kaishi ++
Kontrola Chakry: Ni Kaishi
Zasoby Chakry: San Kaishi
Potencjał Genjutsu: Ni Kaishi
Kontrola KG: Ni Kaishi ++
Kontrola Katon: Ichi Kaishi +
Kontrola Doton: Ichi Kaishi +
Walka Wręcz: Ichi Kaishi
KP: viewtopic.php?f=36&t=6456&p=132945#p132945
Lokalizacja: Puru?

Re: [SJE] Najwyższe góry powstają z kamienia.

Post autor: Asakura Zaji » sob, 2 gru 2017, 18:23

Mrok, który ogarnął Nobukazu był bezgraniczny. Dziewiętnastolatek nie widział absolutnie nic, prócz bezkształtnego monstrum, które po prostu się z nim zabawiało. Nie było więc mowy o wykorzystaniu Kawarimi no Jutsu, jednak chłopak nie poprzestał na tym. Przy niewypale z obroną bowiem, zdecydował się on na ryzyko, jakim był tym razem atak. Dobył więc swego miecza, po czym rozpoczął szarżę na maź, która... Jak gdyby z zainteresowaniem, ale też i z rozbawioną miną przyglądała się poczynaniom czarnowłosego. Uśmiech nie zniknął nawet wtedy, kiedy "głowa" została odcięta. Tak samo było w przypadku drugiej, trzeciej... Kreatura jak gdyby nic sobie z tego nie robiła. Po prostu obserwowała Nobukazu, po czym przekształcała się w czarny dym i ulatniała, pozostawiając po sobie niepokojący śmiech, który rozchodził się echem.
Wraz z kolejnymi mackami, świat wokół czarnowłosego jak gdyby zaczął się częściowo ujawniać. Z początku niewyraźne ściany ze starej cegły, nieco zamazane, później zaś obraz stawał się bardziej przejrzysty, aż w końcu członek klanu Uchiha na dobre widział znane mu widoki. Mroczna energia ulotniła się, ale po zadanym przez dziewiętnastolatka pytaniu, dała znać, iż nadal była obecna.
- Zniszczenia i śmierci, takie są nasze radosne wieści - ponownie się zaśmiała, a następnie nastąpiła błoga cisza, zaś Nobukazu mógł w końcu odetchnąć z ulgą. Nim jednak poskładał się do kupy, na mieczu i podłodze zauważył czerwone plamy; z pewnością po krwi, sam jednak nie był w żaden sposób ranny. Podążając śladami czerwieni, zauważył dwa niewielkie stworzenia, które brutalnie zostały zabite jego ostrzem. Były to koty, które jeszcze nie tak dawno temu, bawiły się nieopodal jego osoby.
Obrazek

Awatar użytkownika
Nobukazu Uchiha
Posty: 4256
Rejestracja: pn, 27 wrz 2010, 18:00
Płeć: Mężczyzna
Organizacja: fajna
Wioska: też fajna
Ranga: ta też fajna
Wiek Postaci: 21
Siła: San Kaishi
Wytrzymałość: San Kaishi ++
Szybkość: Yon Kaishi
Zręczność: San Kaishi +
Kontrola Chakry: San Kaishi
Zasoby Chakry: San Kaishi
Potencjał Genjutsu: San Kaishi
Kontrola KG: San Kaishi
Kontrola Katon: Ni Kaishi
Kontrola Raiton: Ni Kaishi
KP: viewtopic.php?p=4620#p4620
Kontakt:

Re: [SJE] Najwyższe góry powstają z kamienia.

Post autor: Nobukazu Uchiha » sob, 2 gru 2017, 19:36

Ciemność dawała się we znaki, nie dająć mu nawet cienia szansy na podmiane. Miał zostać zabity? Nie było sposobu ucieczki? A może jedynym sposobem była walka. Taką też postanowił, dobywając ostrze znajdujące się na plecach. Pierwsze cięcie spowodowało odcięcie jednej z głó, która dalej śmiała się diabelsko spoglądając się na niego, nim rozpłyneła się w smudze powietrza. Druga, trzecia. Wszystkie po kolei odpadały z tym samym przerażającym uśmiechem, zupełnie nie robiąc sobie nic z tego co sie działo. Ciemność jakby powoli zanikała ujawniając oblicze sali, zaś sama mgła również zaczynała znikać z okolic jak i z całego jego ciała. Czuł to, powoli odzyskując czucie w nogach i wszędzie indziej na ciele, które do tej pory było wpół sparaliżowane. Zwycięski uśmiech nie zagościł jednak na jego twarzy. SPostrzegł bowiemm jak z jego ostrza toczy się krew, która powoli skapywała na posadzkę ubarwiając ją na szkarłat, obecny kolor jego oczu który pochwili wygasł zamieniając się w bezgraniczną czerń. Nieco zdziwiony, nastolatek obejrzał się wokół. Sam nie był ranny. Więc kto... Więc co?
Serio... Mruknął sam do siebie, gdy dostrzegł dwa małe futrzaste ciała leżące nieopodal niego. Zamarł na chwilę przyglądając się temu widokowi, podczas gdy czerwona ciecz dalej kapała wydając z siebie niemalże dudniący dźwięk rozprzestrzeniający się po pustej sali. Wolnym krokiem Uchiha zaczął zmierzać w kierunku truchł. Miecz upadł z brzdękiem na podłogę, a on sam usiadł po turecku kładąc rękę na jednym z jeszcze ciepłych ciał. Wpatrzony był w nicość, podczas głaskania miękkiego lecz w niektórych miejscach nieprzyjemnie mokrego futerka. Nie myślał o niczym, ani o tym co się stało ani o tym co teraz robi. Jedynie siedział niczym zahipnotyzowany w nicości, tym razem już zupełnie w samotności.
Don't wanna hear you calling out my name
I'm not here for fortune and fame
Instead, I'll fight knowing nobody knows my name
Obrazek
My foes are closing in and covering the sky,
but i wont turn my back tonight.
I'll stay... Until i taste the dirt of defeat someday.

info:
Pokaż/Ukryj:

Awatar użytkownika
Asakura Zaji
Posty: 2735
Rejestracja: śr, 30 sty 2013, 11:41
Płeć: Kobieta
Wioska: Iwagakure no Sato
Ranga: Chuunin
Wiek Postaci: 22
Siła: Ni Kaishi
Wytrzymałość: Ni Kaishi
Szybkość: Ni Kaishi
Zręczność: Ni Kaishi ++
Kontrola Chakry: Ni Kaishi
Zasoby Chakry: San Kaishi
Potencjał Genjutsu: Ni Kaishi
Kontrola KG: Ni Kaishi ++
Kontrola Katon: Ichi Kaishi +
Kontrola Doton: Ichi Kaishi +
Walka Wręcz: Ichi Kaishi
KP: viewtopic.php?f=36&t=6456&p=132945#p132945
Lokalizacja: Puru?

Re: [SJE] Najwyższe góry powstają z kamienia.

Post autor: Asakura Zaji » ndz, 3 gru 2017, 11:31

Na zewnątrz panowało słońce. Było późne popołudnie, ptaszki ćwierkały, pogoda cudna na piknik, w okolicy oczywiście same drzewa, a nieopodal słychać było szum nurtu wodnego. Sielanka jak się patrzy, Mori no Kuni zdecydowanie należało do bajecznych wręcz miejsc, jednak radości zabrakło w ponurym miejscu, okrytym wiekowymi drzewami. Śledząc czerwone plamy na podłodze, Nobukazu natrafił na dwa martwe ciała kotów, które zawsze wiernie pozostawały w warowni od pokoleń. Widok był przykry i choć członek klanu Uchiha widział nie jeden raz truchła, tak widok ten ukłuł go w serce. Miał totalną pustkę w głowie, a jego wzrok był pusty i jak gdyby zamglony. Siedząc tak w samotności, mógł sobie w pewnym momencie przypomnieć o małym zagajniku pod warownią. Jakby nie patrzeć, nie mógł w nieskończoność siedzieć nad ciałami martwych zwierząt, których ciała zdążyły już się wystudzić. Były sztywne, zimne, a ich widok tylko budził coraz to większy żal, praktycznie niekończący. Nobukazu na pewno zdawał sobie sprawę z tego, iż musiał ostatecznie pożegnać się ze stworzonkami, które zaledwie jeszcze kilka chwil temu łasiły się do jego osoby; z dozą ostrożności, ale jednak.
Obrazek

Awatar użytkownika
Nobukazu Uchiha
Posty: 4256
Rejestracja: pn, 27 wrz 2010, 18:00
Płeć: Mężczyzna
Organizacja: fajna
Wioska: też fajna
Ranga: ta też fajna
Wiek Postaci: 21
Siła: San Kaishi
Wytrzymałość: San Kaishi ++
Szybkość: Yon Kaishi
Zręczność: San Kaishi +
Kontrola Chakry: San Kaishi
Zasoby Chakry: San Kaishi
Potencjał Genjutsu: San Kaishi
Kontrola KG: San Kaishi
Kontrola Katon: Ni Kaishi
Kontrola Raiton: Ni Kaishi
KP: viewtopic.php?p=4620#p4620
Kontakt:

Re: [SJE] Najwyższe góry powstają z kamienia.

Post autor: Nobukazu Uchiha » ndz, 3 gru 2017, 12:15

Cisza... Pustka... Nie działo się nic, jak zwykle zaś jedyny ruch panujący wewnątrz budowli tworzyły migające co jakiś czas pochodnie, dające światlo w tym miejscu przepełnionym mrokiem. Uchiha siedział bezwładnie patrząc się w dal, zaś jego ręka machinalnie gładziła stygnące już ciała zwierząt leżących koło niego. Czy coś takiego musiało mieć miejsce? Najwidoczniej tak, biorąc pod uwagę jego szczęście do pecha jak to już wielokrotnie miało miejsce w jego życiu. Stracił dom, przyjaciół. Teraz nawet zwierzęta, jedyną pamiątke jaką miał po Tsuyo nielicząc katany którą dokonał dzieła mordu. Śmieszne prawda? Była w tym pewna doza ironii, która wywołała dość kwaśny uśmiech na jego twarzy. Mineło pare chwil, może godzina. W końcu musiał coś zrobić choćby i nie było to specjalnie urokliwe. Gdy schował już wcześniej rzucony miecz, schylił się i podniósł oba truchła w ramiona, by razem z nimi udać się w kierunku wyjścia. Jasne słońce od razu uderzyło go po twarzy. Dawno już nigdzie nie wychodził co sprawiło że pierwszy kontakt ze światem zewnętrznym był dla niego dość ostry, zmuszający do zmrużenia oczu. Nawet na jego skórze pojawiła się gęsia skórka.

Spoczywajcie w pokoju. Nobukazu klęczał właśnie niedaleko wejścia do budynku, przed dwoma małymi kopcami. Palił się na nich żywy ogień pochłaniający drewno jakie tam wrzucił, ogień symbol klanu Uchiha do którego również w pewien sposób należały również koty. W końcu z tego co było mmu wiadomo pochodziły one z wioski, a które to starszy Uchiha przeprowadził na obecne miejsce. Złożywszy ręce do modlitwy Nobukazu zamknął oczy i zaczął się modlić. Niezbyt wiedział jak to robić, praktycznie był to jego pierwszy raz. Nie należał bowiem do osób zbyt wierzących, cenił jednak pewną symbolikę we wszystkich gestach i religiach z która przyszło mieć mu styczność. Kto wie. Może jeśli reinkarnacja istnieje to w przyszłości ponownie spotka te uśmiechnięte mordki pod inną postacią.
Don't wanna hear you calling out my name
I'm not here for fortune and fame
Instead, I'll fight knowing nobody knows my name
Obrazek
My foes are closing in and covering the sky,
but i wont turn my back tonight.
I'll stay... Until i taste the dirt of defeat someday.

info:
Pokaż/Ukryj:

Awatar użytkownika
Asakura Zaji
Posty: 2735
Rejestracja: śr, 30 sty 2013, 11:41
Płeć: Kobieta
Wioska: Iwagakure no Sato
Ranga: Chuunin
Wiek Postaci: 22
Siła: Ni Kaishi
Wytrzymałość: Ni Kaishi
Szybkość: Ni Kaishi
Zręczność: Ni Kaishi ++
Kontrola Chakry: Ni Kaishi
Zasoby Chakry: San Kaishi
Potencjał Genjutsu: Ni Kaishi
Kontrola KG: Ni Kaishi ++
Kontrola Katon: Ichi Kaishi +
Kontrola Doton: Ichi Kaishi +
Walka Wręcz: Ichi Kaishi
KP: viewtopic.php?f=36&t=6456&p=132945#p132945
Lokalizacja: Puru?

Re: [SJE] Najwyższe góry powstają z kamienia.

Post autor: Asakura Zaji » ndz, 3 gru 2017, 17:03

Od bardzo dawna już członek klanu Uchiha nie czuł na skórze promieni słonecznych, czy nawet świeżego powietrza. Był to dla niego swego rodzaju szok, który wprawiał w osłupienie. Gdyby nie przykre wydarzenia sprzed chwili, Nobukazu mógłby nawet cieszyć się tymże wspaniałym dniem. Niestety jednak, na zewnątrz wyszedł z jednego powodu - upamiętnienie dwóch małych, futrzastych stworzeń. Czarnowłosy zebrał drewno, po czym zapalił je wraz z martwymi kotami i pomimo braku wiary, zaczął się modlić.
- A to co? - odezwał się nagle głos w głowie Nobukazu w momencie, gdy ten nadal stał ze złożonymi dłońmi nad palonymi zwłokami. W tym samym czasie, cień użytkownika Sharingana jak gdyby przekształcił się i przybrał formę monstrum, które ostatnio go nawiedziło.
- Trupy - odpowiedział ten sam głos bardzo dosadnie.
- Zabił, zabił! - tym razem usłyszeć można było rozbawienie, szyderczy śmiech oraz chorą radość. Wydawać by się mogło, iż rechot cienia jak gdyby rozchodził się po całej okolicy, co praktycznie kopało tylko leżącego. Członek klanu Uchiha nie był w stanie w żaden sposób uciec od chichotu, wydobywającego się z zewsząd, gdy nagle... Ucichło. Tak po prostu, jak gdyby wyciągnięto z zasilania wtyczkę, w jednym momencie chórowy śmiech ucichł. Czy to przez to, co znajdowało się w krzakach nieopodal? Tam bowiem coś zaczęło szeleścić, a przez ułamek sekundy można było zauważyć ludzką sylwetkę, która prawdopodobnie zaczęła uciekać. Tak po prostu.
Obrazek

Awatar użytkownika
Nobukazu Uchiha
Posty: 4256
Rejestracja: pn, 27 wrz 2010, 18:00
Płeć: Mężczyzna
Organizacja: fajna
Wioska: też fajna
Ranga: ta też fajna
Wiek Postaci: 21
Siła: San Kaishi
Wytrzymałość: San Kaishi ++
Szybkość: Yon Kaishi
Zręczność: San Kaishi +
Kontrola Chakry: San Kaishi
Zasoby Chakry: San Kaishi
Potencjał Genjutsu: San Kaishi
Kontrola KG: San Kaishi
Kontrola Katon: Ni Kaishi
Kontrola Raiton: Ni Kaishi
KP: viewtopic.php?p=4620#p4620
Kontakt:

Re: [SJE] Najwyższe góry powstają z kamienia.

Post autor: Nobukazu Uchiha » ndz, 3 gru 2017, 19:07

Uchiha kleczal przy grobach pograzony w modlitwie. Slowa niewyraznie ukladaly sie w jego glowie gdyz nie mial on do tej pory do czynienia z modlami zadnego typu dlatego sklecenie nawet paru linijek czegos na ksztalt modlitwy bylo dla niego swego rodzaju wyzwaniem. Jak zwykle jednak cos musialo mu przerwac. Jego skupienie zostalo rozwiane przez... Jego wlasny cien. Cien ktory przybral forme wczesniejszego monstrum ktore ponownie zaczelo szalec mu w glowie mowiac o zbrodni jakiej dokonal. Zeby chlopaka zacisnely sie zas on sam zmruzyl oczy i zaczal sie bujac w miejscu niby uposledzony chcac wyrwac sie ze zlych mysli. Medytacja mantra cokolwiek co mogloby go wyrwac z objec szalenstwa do ktorego chcial doprowadzic go jego wlasny umysl i to cos towarzyszące mu od jakiegos czasu.
- Przestan! Powiedzial w koncu donosnym glosem i ku jego zdziwieniu podzialalo. Cien usunal sie, rozwial na wietrze zostawiając go jakoby samego w towarzystwie szumu drzew i trzaskania paleniska. Ale czy aby na pewno? Ledwo Nobukazu sie rozluznil, jakby okowy z jego ciala zostaly zdjete, gdy ponownie spial sie niczym w postawie bojowej. Nie byl sam. Krzaki... Tak wlasnie tam uslyszal jakis szelest. Gdy tylko sie tam tez obrocil ujrzal przez moment jakby sylwetke postaci. Uciekala, prawdopodobnie wlasnie przed nim. Nara? Przebieglo mu przez glowe. Specjalizowali sie oni w kontroli cienia i chociaz nie wiedzial o nich za duzo wszystko by do siebie pasowalo. Tylko skad znalby to miejsce. Jego samego. I z jakiego powodu robilby to wszystko. Gdyby był na zleceniu wioski raczej nie posuwalby sie do macenia mu umyslu a raczej staral sie przekonac do... Do czegokolwiek. Powrotu? Pomocy? Albo zabilby gdyby mial okazje. Nie rozumial tego do konca, jednak wiedziony impulsem natychmiast zerwal sie na rowne nogi i pognal za tym kims. Moze on byl odpowiedzia na jego pytania. Moze to on byl temu wszystkiemu winien, wlacznie ze spalonymi szczatkami zwierzat ktore juz jedynie dogasaly w świetle dnia.
Don't wanna hear you calling out my name
I'm not here for fortune and fame
Instead, I'll fight knowing nobody knows my name
Obrazek
My foes are closing in and covering the sky,
but i wont turn my back tonight.
I'll stay... Until i taste the dirt of defeat someday.

info:
Pokaż/Ukryj:

ODPOWIEDZ

Wróć do „Egzaminy”