[C, fab.] Nie psuj mi interesów frendzlu.

Od Genina
Awatar użytkownika
Mao Atatsuke
Posty: 4731
Rejestracja: pn, 3 wrz 2012, 22:02
Płeć: Mężczyzna
Wioska: Konohagakure
Ranga: S. Jounin
Wiek Postaci: 32
Siła: Yon Kaishi
Wytrzymałość: Yon Kaishi
Szybkość: Yon Kaishi ++
Zręczność: Go Kaishi
Kontrola Chakry: Yon Kaishi
Zasoby Chakry: Yon Kaishi
Potencjał Genjutsu: Yon Kaishi ++
Kontrola KG: Yon Kaishi
Kontrola Katon: San Kaishi
Kontrola Doton: San Kaishi
Walka Wręcz: Yon Kaishi
KP: viewtopic.php?f=36&t=11534&p=284866#p284866

Re: [C, fab.] Nie psuj mi interesów frendzlu.

Post autor: Mao Atatsuke » sob, 31 mar 2018, 23:34

Teraz to dopiero się Tazaru zdziwił. Niestety trochę za późno na takie zdziwionka. Cień uformował się w wielką, wysoką na dwa i pół metra, postać powyginanej kobiety o bladej cerze, która przyglądała się z oddali chłopakowi. Stała sobie bez problemu w świetle, więc pomysł Kumijczyka, że światło ją boli, raczej nie przejdzie. Gdy ten począł się wycofywać, postać stała w miejscu, raczej nie próbując zaatakować bohatera przygody. Jednakże kiedy ten przygotowywał się do wykonania techniki, na twarzy dziwnej postaci pojawił się grymas niezadowolenia. Chyba wiedziała, że ten próbował ją skrzywdzić. Nie spodobało jej się to. Nie ruszyła mimo to na samuraja, zamiast tego, podeszła do jednego z martwych strażników. Nachyliła się i otworzyła gębę zwłok, po czym powoli wsunęła do środka jedną nogę a następnie całe "ciało". Tazaru był już przygotowany do aktywowania techniki, kiedy to powoli wstawały zwłoki strażnika. Scena jak z horroru a jednak działa się na oczach Kumijczyka. Użyta przez niego technika na chwilę oślepiła zombiaka ale co teraz? Zaraz się ogarnie i znowu najwyżej posiekany zostanie martwy człowiek.

Awatar użytkownika
Akarai Tazaru
Posty: 3953
Rejestracja: ndz, 22 lis 2015, 16:50
Płeć: Mężczyzna
Wioska: Kumogakure no Sato
Ranga: Jōnin, Raikage
Wiek Postaci: 28
Siła: Yon Kaishi
Wytrzymałość: San Kaishi
Szybkość: San Kaishi
Zręczność: San Kaishi
Kontrola Chakry: San Kaishi
Zasoby Chakry: San Kaishi
Potencjał Genjutsu: Ni Kaishi
Kontrola KG: San Kaishi
Kontrola Raiton: San Kaishi
kontrola_suiton: San Kaishi
Walka Wręcz: San Kaishi
KP: viewtopic.php?f=36&p=259381#p259381

Re: [C, fab.] Nie psuj mi interesów frendzlu.

Post autor: Akarai Tazaru » ndz, 1 kwie 2018, 00:04

Widząc cienisty kształt, który wchodzi w ciało strażnika, chłopak na chwilę zamarł. Nie miał pojęcia o co tutaj chodzi, jednak jednego był pewien - przyszła chyba pora, by stąd znikać. Widok ożywieńca wywrócił jego poglądy na temat duchów do góry nogami, a zdziwienie ogarnęło go tak mocno, że przez chwilę nawet już nie myślał o dziwnych głosach dochodzących do jego uszu.
— „Ciekawe co by się stało, gdyby takie coś we mnie wlazło” — pomyślał, po czym zaczął iść w stronę wyjścia, które wskazał wcześniej konający strażnik.
— Hehe... nie wiem czym ty jesteś, ale... no nie chciałem przeszkadzać... wracaj sobie do bycia martwym i gnij sobie w spokoju. — powiedział uśmiechając się do zombiaka z lekkim przestrachem. Idąc po suficie w kierunku wyjścia zaczynał przyspieszać kroku, do tego stopnia, że kula światła ledwo za nim nadążała. Nie chciał jednak biec, gdyż po ciemku mogłoby się zrobić nieciekawie.
— Kurwa, walki z truposzami to chyba nie miałem w umowie, więc chyba nic się nie stanie jak pominę to coś... — mruczał pod nosem — W ogóle kto to widział by w cywilizowanym świecie mieli takie nawiedzone piwnice. Popierdoliło tych ludzi już całkiem, mogliby to zalać jakimś betonem i nie byłoby duchów, a nie cholera potem takie numery się tutaj odstawia. — delikatnie puściły mu nerwy i właściwie nie wiedział czy gada tyle ze strachu czy bardziej z wściekłości. Niemniej jednak był pewien jednego — nie zostanie tu ani chwili dłużej. Kierując się drogą po schodach zamierzał wyjść na górę i rozejrzeć się wewnątrz budynku, co się tam dzieje. Musiał rzecz jasna w pewnym momencie zeskoczyć z sufitu, jednak zrobi to dopiero po dotarciu do wyjścia. Starał się nie patrzeć w stronę powoli poruszającego się ożywieńca, jednak czasem zerkał kątem oka, czy ten aby nie postanowił przyspieszyć. Jeśli tylko uda mu się stąd wyjść, postara się szczelnie zamknąć wejście do piwnicy, by ten cały duszek nie wpadł na górę w odwiedziny.
▌Wytrzymałość Psychiczna - Poziom 2 ▌Szybkie Wiązanie Pieczęci - Poziom 2 ▌Czytanie Śladów - Poziom 1 ▌
▌Kowal - Poziom 1 ▌Perswazja - Poziom 1 ▌Sztuka Pieczętowania - Poziom 1 ▌Sztuka Kamuflarzu - Poziom 1 ▌


Obrazek

Awatar użytkownika
Mao Atatsuke
Posty: 4731
Rejestracja: pn, 3 wrz 2012, 22:02
Płeć: Mężczyzna
Wioska: Konohagakure
Ranga: S. Jounin
Wiek Postaci: 32
Siła: Yon Kaishi
Wytrzymałość: Yon Kaishi
Szybkość: Yon Kaishi ++
Zręczność: Go Kaishi
Kontrola Chakry: Yon Kaishi
Zasoby Chakry: Yon Kaishi
Potencjał Genjutsu: Yon Kaishi ++
Kontrola KG: Yon Kaishi
Kontrola Katon: San Kaishi
Kontrola Doton: San Kaishi
Walka Wręcz: Yon Kaishi
KP: viewtopic.php?f=36&t=11534&p=284866#p284866

Re: [C, fab.] Nie psuj mi interesów frendzlu.

Post autor: Mao Atatsuke » ndz, 1 kwie 2018, 00:56

Więc w końcu Tazaru postanowił posłuchać się wszystkich znaków zewsząd i wycofać z piwnicy. To był BARDZO dobry krok. Jeszcze nikt nie pokonał ducha jeżeli nie był egzorcystą, no bo niby jak? Pogadał trochę do Goryo i ruszył w stronę schodów. Strażnik się zatrzymał i wyszła z niego wielka panna. Uśmiechnęła się szeroko i pomachała chłopakowi na odchodne, kiedy to ten przestraszony zamykał właz. Okazało się, że to tylko w piwnicy była taka dziwna atmosfera... Kto w ogóle buduje się w nawiedzonej okolicy? Totalna głupota. Parę pomieszczeń dalej, można było słyszeć jakąś małą imprezkę, chyba strażnicy tam urzędowali. Dokazywali sobie z alkoholem i dziewkami. Drzwi były lekko uchylone i wychodziło z nich trochę światła. Póki co, to jedyne pomieszczenie, w którym w ogóle paliło się światło. Jest ono korytarzem na lewo a na prawo, są puste pokoje i schody na górne piętro. Którą stronę wybierze nasz samuraj? Może będzie chciał pobuszować po pustych pokoikach?

Awatar użytkownika
Akarai Tazaru
Posty: 3953
Rejestracja: ndz, 22 lis 2015, 16:50
Płeć: Mężczyzna
Wioska: Kumogakure no Sato
Ranga: Jōnin, Raikage
Wiek Postaci: 28
Siła: Yon Kaishi
Wytrzymałość: San Kaishi
Szybkość: San Kaishi
Zręczność: San Kaishi
Kontrola Chakry: San Kaishi
Zasoby Chakry: San Kaishi
Potencjał Genjutsu: Ni Kaishi
Kontrola KG: San Kaishi
Kontrola Raiton: San Kaishi
kontrola_suiton: San Kaishi
Walka Wręcz: San Kaishi
KP: viewtopic.php?f=36&p=259381#p259381

Re: [C, fab.] Nie psuj mi interesów frendzlu.

Post autor: Akarai Tazaru » ndz, 1 kwie 2018, 01:22

Szkarłatnowłosy trochę ochłonął, kiedy zjawa zniknęła mu z oczu. To doświadczenie nie było naprawdę niczym przyjemnym i mimo swoich mrocznych doświadczeń ledwo je zniósł. Niemniej jednak już chyba nigdy nie powie, że nie wierzy w duchy. Sytuacja przybrała nieco cieplejszej atmosfery, gdyż w pomieszczeniu słychać było ludzi, a nawet jakieś kobiety. Kiedy chłopak słyszał te wszystkie dźwięki, czuł się znacznie lepiej. Miał nadzieję, że nie przeżyje już podobnego doświadczenia z duchami. Opamiętując się już nieco, ruszył przed siebie w kierunku schodów udając się na górę, gdyż zakładał że jego główny cel nie zniża się do zabaw z podwładnymi. Czuł że to jest ten typ wielkie bossa, który nie zadaje się z pospólstwem. Idąc po schodach starał się stąpać jak najostrożniej, aby zbytnio nie hałasować, przy tym obserwując to co znajdowało się przed nim oraz zanim. Jeśli spotka kogoś na swojej drodze, postara się jak najszybciej wyjąć miecz i pociąć go, aby nie zaalarmował nikogo o jego obecności. W razie konieczności wykorzysta nawet technikę Shunshin no jutsu. Wchodząc na piętro postara się odszukać pomieszczenie które mogłoby wyglądać jak apartament szefa tej całej gromadki. Musiał wyjaśnić z nim rachunki po tym, jak zobaczył to, co było w piwnicy.
— Ja mu kurwa pokażę kotki w piwnicy. Kurwa popamięta mnie. — w głowie chłopaka wciąż szumiało trochę gniewu i rzucał bluzgami w myślach starając się go rozładować. Musiał zachować spokój, jeśli chciał to szybko załatwić.
▌Wytrzymałość Psychiczna - Poziom 2 ▌Szybkie Wiązanie Pieczęci - Poziom 2 ▌Czytanie Śladów - Poziom 1 ▌
▌Kowal - Poziom 1 ▌Perswazja - Poziom 1 ▌Sztuka Pieczętowania - Poziom 1 ▌Sztuka Kamuflarzu - Poziom 1 ▌


Obrazek

Awatar użytkownika
Mao Atatsuke
Posty: 4731
Rejestracja: pn, 3 wrz 2012, 22:02
Płeć: Mężczyzna
Wioska: Konohagakure
Ranga: S. Jounin
Wiek Postaci: 32
Siła: Yon Kaishi
Wytrzymałość: Yon Kaishi
Szybkość: Yon Kaishi ++
Zręczność: Go Kaishi
Kontrola Chakry: Yon Kaishi
Zasoby Chakry: Yon Kaishi
Potencjał Genjutsu: Yon Kaishi ++
Kontrola KG: Yon Kaishi
Kontrola Katon: San Kaishi
Kontrola Doton: San Kaishi
Walka Wręcz: Yon Kaishi
KP: viewtopic.php?f=36&t=11534&p=284866#p284866

Re: [C, fab.] Nie psuj mi interesów frendzlu.

Post autor: Mao Atatsuke » ndz, 1 kwie 2018, 01:50

Ohoho, chyba chłopak się lekko oburzył zaistniałą sytuacją w piwnicy. Może to była zmyślna pułapka zastawiona przez właściciela? Skoro duch nie wyszedł nigdzie indziej niż za piwnicę, musiała to być zaplanowana akcja jakby jakiś onmyoji go tam uwięził. Nie przedłużając zbędnie, Tazaru ruszył na górę po pięknie wypolerowanych schodach, w których mógł zobaczyć swoje odbicie. Co lepsze, te nawet nie skrzypiały dzięki czemu chłopak poruszał się niemalże bezszelestnie. Jeszcze lepiej! Gdy wtargnął na drugie piętro, okazało się, że nie ma tam jakiejkolwiek straży. Czy to pułapka? Nie tym razem. Owszem, atmosfera była lekko nieprzyjemna, ciemno, głucho, zimno... To tylko specyfika korytarzy w nocy. Kiedy Kumijczyk zbliżał się do pokoju, który to miał najbogaciej zdobione drzwi wejściowe, słyszał ciche głosy. Jakby... Jęki? Tak, z każdym krokiem słyszał to zdecydowanie coraz dokładniej. Jęki jakiejś kobiety... Taaak, dzięki temu, że te drzwi były lekko uchylone, samuraj mógł zauważyć, jak tłusty świniak, cały spocony, zapina od tyłu smukłą gejszę... Dlaczego nie napisałem, że jest piękna? Ponieważ chłopak nie widzi jej twarzy a jeno jej kształty. Oboje są zwróceni plecami do samuraja. Mężczyzna głośno chrząka niczym świniak i wielką, tłustą łapą, smaga po tyłku drobną dziewczynę, kwicząc przy tym. Nie będę opisywał jakie sprośne i brzydkie rzeczy wykrzykuje podczas tego, czytają nas przecież także dzieci <police>, chyba dlatego nikogo nie ma na tym piętrze.

Awatar użytkownika
Akarai Tazaru
Posty: 3953
Rejestracja: ndz, 22 lis 2015, 16:50
Płeć: Mężczyzna
Wioska: Kumogakure no Sato
Ranga: Jōnin, Raikage
Wiek Postaci: 28
Siła: Yon Kaishi
Wytrzymałość: San Kaishi
Szybkość: San Kaishi
Zręczność: San Kaishi
Kontrola Chakry: San Kaishi
Zasoby Chakry: San Kaishi
Potencjał Genjutsu: Ni Kaishi
Kontrola KG: San Kaishi
Kontrola Raiton: San Kaishi
kontrola_suiton: San Kaishi
Walka Wręcz: San Kaishi
KP: viewtopic.php?f=36&p=259381#p259381

Re: [C, fab.] Nie psuj mi interesów frendzlu.

Post autor: Akarai Tazaru » ndz, 1 kwie 2018, 02:13

Wreszcie, koniec tułaczki chłopaka i osiągnięcie celu, a przynajmniej tak mu się zdawało. Szkarłatnowłosy widząc co się dzieje w pomieszczeniu, musiał przetrwać zderzenie dwóch przeciwstawnych emocji - szczęścia z odnalezienia ofiary i tego jaka ona jest obrzydliwa i co właśnie robi. Musiał koniecznie szybko to skończyć, jednak do samego końca musiał zachować ostrożność. To co teraz zrobi musiałoby szybkie i przemyślane. Chłopak uchylił delikatnie i powolutku drzwi, aby utorować sobie drogę do celu, chcąc w ten sposób zapobiec skrzypnięciom. Potem skupił chakrę w swoich nogach, wyjął swoje cenne tanto z za pasa i wykorzystując shunshin no jutsu zamierzał szybko zbliżyć się do obrzydliwego wroga, po czym wbić mu nóż prosto w nerkę. Miało to zapobiec jego krzykowi by mieć czas na ponowne skupienie chakry do techniki Nemuri, zanim jego oblubienica zareaguje na sytuacje. Starał się na nią nie patrzeć, gdyż dobrze wiedział że będzie mogła rozproszyć jego uwagę. Kształty które zobaczył wcześniej na szczęście i nieszczęście przyćmiła obrzydliwa postura tłuściocha, dzięki czemu nie przyjrzał się jej lepiej. Jeśli tylko uda mu się dotknięciem również uciszyć kobietę, dla pewności podetnie jeszcze gardło tłuściochowi, po czym spróbuje wydostać się przez okno, wcześniej je otwierając, aby dźwięk tłuczonego szkła nie zwrócił uwagi wrogów. (to tylko jeśli rzeczywiście tam jest okno) Jeśli okaże się, że musi sam sobie zrobić drogę ucieczki, postara się zrobić dziurę w ścianie cięciem ostrza, by móc się wydostać na zewnątrz. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, pod osłoną nocy ucieknie do miasta, spotkać się z pracodawcą.
▌Wytrzymałość Psychiczna - Poziom 2 ▌Szybkie Wiązanie Pieczęci - Poziom 2 ▌Czytanie Śladów - Poziom 1 ▌
▌Kowal - Poziom 1 ▌Perswazja - Poziom 1 ▌Sztuka Pieczętowania - Poziom 1 ▌Sztuka Kamuflarzu - Poziom 1 ▌


Obrazek

Awatar użytkownika
Mao Atatsuke
Posty: 4731
Rejestracja: pn, 3 wrz 2012, 22:02
Płeć: Mężczyzna
Wioska: Konohagakure
Ranga: S. Jounin
Wiek Postaci: 32
Siła: Yon Kaishi
Wytrzymałość: Yon Kaishi
Szybkość: Yon Kaishi ++
Zręczność: Go Kaishi
Kontrola Chakry: Yon Kaishi
Zasoby Chakry: Yon Kaishi
Potencjał Genjutsu: Yon Kaishi ++
Kontrola KG: Yon Kaishi
Kontrola Katon: San Kaishi
Kontrola Doton: San Kaishi
Walka Wręcz: Yon Kaishi
KP: viewtopic.php?f=36&t=11534&p=284866#p284866

Re: [C, fab.] Nie psuj mi interesów frendzlu.

Post autor: Mao Atatsuke » ndz, 1 kwie 2018, 22:54

// Nie będę dawał mega zmyślnego posta :v

Decyzja zapadła, plan wymyślony. Szybki doskok do świniaka, tanto wbite w nerkę. Nie wiadomo dlaczego ale chłopak myślał, że dzięki temu grubas nawet nie miauknie, co się jednak nie wydarzyło. Wydał z siebie po prostu dziwny gulgot, czym zwrócił na siebie uwagę geishy, która odwróciła się i przestraszyła, lecz Tazaru zdążył ją dosięgnąć techniką Nemuri. Wielkie emocje strachu zadziałały jakby znieczulająco na jutsu i ta była najzwyczajniej w świecie otumaniona. Na szczęście samuraj zdecydował się poderżnąć gardło grubasowi co doprowadzi do powolnej śmierci w męczarniach. Jego tłuste cielsko zwaliło się na łóżko z impetem lecz strażnicy najwyraźniej nie usłyszeli nic gdyż byli zbyt zajęci imprezowaniem na dole. No, okno dało się otworzyć, głupio by było gdyby nie dało rady. Wyszedł przez nie i nie obracając się za siebie, ruszył w siną dal.
Misja zakończona sukcesem:
+1 C
+ 32 PR
+ 430 Rou

ODPOWIEDZ

Wróć do „Ranga C”