Szpital

Kraj Nieba. Jest to unoszące się w powietrzu miasto, które tylko raz na miesiąc obniża swój pułap na dłuższy czas. Przez trzy dni istnieje szansa by zejść na ziemię, lub wrócić do latającej fortecy. Zatrzymują się oni schematycznie krążąc po większych miastach świata, gdzie nabywają niezbędne zapasy i sami sprzedają swoje wyroby.
Shiro Yuki
Posty: 1722
Rejestracja: pt, 3 maja 2013, 23:50
Płeć: Kobieta
Wioska: Kirigakure
Ranga: Chuunin
Wiek Postaci: 22
KP: http://tiny.pl/hvkc3

Re: Szpital

Post autor: Shiro Yuki » sob, 8 lut 2014, 17:24

-Przegrałam, heh... Powiedziałam do Daisuke. Głupi błąd i zaprzepaściłam swoją szansę. Echo wróciła do rozmowy z Irezumim. Zaiste zaciekawiło mnie to wszystko, więc postanowiłam wstać z krzesła i podejść bliżej. Wolnym, chwiejnym krokiem dotarłam niedaleko łózka. Dalej nie zamierzałam się w to wszystko wtrącać. Mimo tego, rozmowa zaciekawiła mnie na tyle, by zbliżyć się i obserwować z bliska. W końcu jakie życie ten chłopak chciał teraz wieść? Shinobi? Wątpiłam, ale cuda się zdarzają. Jak dla mnie powinien teraz wrócić do domu i prowadzić życie zwykłego, ślepego mieszkańca. Był wyjątkowo dumny, nie zarozumiały jak Hirako, ale dumny i tajemniczy. Ciekawa osoba. Zachowywać się tak zaraz po tym jak straciło się wzrok, niespotykane. Postanowiłam dalej przyglądać się temu wszystkiemu. Nieprzyjemna osóbka z tego Irezumiego. Niby taki bezbronny, a nie boi się stawiać. Nie rozumiałam też postępowania Echo. Raz agresywna, zaraz po tym pomocna... Miała jednak trochę racji. Mężczyznę spotkało nieszczęście, ale co to za życie, w którym cały czas się rozpacza? Jak teraz się zachowa, co zrobi i jaką wybierze przyszłość - zupełnie jak gdybym oglądała film, trzymający w napięciu. Przydałby się popcorn.
Obrazek
Yuki | Nibi | Żbik
Hie hie~

Awatar użytkownika
Nanashi
Posty: 1699
Rejestracja: czw, 14 lip 2011, 17:44
Płeć: Mężczyzna
Wioska: '
Ranga: Nukkenin D
Wiek Postaci: 24
KP: http://www.ninjagaiden.pl/viewtopic.php ... 345#p90345

Re: Szpital

Post autor: Nanashi » sob, 8 lut 2014, 17:25

Irezumi westchnął... Ta dziewczyna... Nie dziwił się, czemu nie mógł z nią walczyć. Nawet teraz, gdy on ją poniżał, gdy starał się pokazać swoją wyższość ona udowodniła, że góruje nad wieloma umysłami, które łatwiejszą prowokacją daliby się zwieść. Chłopak nie czuł wdzięczności, jednakże musiał podziękować dziewczynie. Złapał ją za dłoń, którą owijała mu oczy, sam wziął kawałek szmatki i przesuwając swoją dłoń po jej ręce starał się dostać do jej twarzy i wytrzeć ślinę, którą na nią splunął. Był ślepy, musiał to zrobić.
-Przepraszam.
Załkał.
Pokaż/Ukryj:
Obrazek

Awatar użytkownika
Echo
Posty: 1280
Rejestracja: wt, 20 sie 2013, 22:11
Płeć: Kobieta
Wiek Postaci: 23
KP: viewtopic.php?f=36&p=156215#p156215

Re: Szpital

Post autor: Echo » sob, 8 lut 2014, 17:32

Echo lekko się uśmiechnęła, Irezumi mógł to poczuć. - Tak, dobrze. Przyjęte. - Wzięła jego dłoń i opuściła na pościel kontynuując bandażowanie. - Yuki.. - zwróciła się do dziewczyny nie odwracając twarzy w jej stronę. Nie z niegrzeczności ale z racji tego, że była zajęta płaczkiem. - Powiedz mi, nie wiesz co się dzieje na trybunach? Podczas walki mignęło mi tam jakieś zamieszanie, niepokoi mnie, że nikt do nas nie przyszedł. Nie obiło Ci się o uszy coś o Raikage i Takeru? - westchnęła kończąc go bandażować. Końcówkę bandaża wsunęła pod inną warstwę - tak by się trzymało ale też tak by się nie zsunęło. Lekko dźwignęła się z łóżka, czekając na odpowiedź białowłosej. - Nie wstawaj. Jesteś słaba. Widzę, że wszystkim nam się ładnie oberwało na tym egzaminie.

Sosei Daisuke
Posty: 1570
Rejestracja: wt, 13 sie 2013, 10:22
Płeć: Mężczyzna
Wioska: Kumogakure
Ranga: Genin
Wiek Postaci: 18
KP: viewtopic.php?f=36&t=7335

Re: Szpital

Post autor: Sosei Daisuke » sob, 8 lut 2014, 17:34

Chłopak również przeniósł swój wzrok na białowłosą, dalej kątem oka obserwując zachowanie Kirijczyka.
-Eh...no cóż, widoczne nie dane było nam przejść dalej! Ale u mnie nie ma co się dziwić, trafiłem chyba na najsilniejszą zawodniczkę tego egzaminu! - puścił jej oczko, śmiejąc się. Oczywiście chodziło mu o Echo.
-W takim razie..Echo teraz będzie walczyć z tym chłopakiem z Iwy. Hirako, tak? Yuki, możesz powiedzieć o nim coś więcej? Jak silny jest? Co potrafi?
Nic nie jest prawdziwe...wszystko jest dozwolone.

Sacchi chakra.
Odbijanie pocisków (1), Wytrzymałość psychiczna (1), Kowal (1)
Pokaż/Ukryj:
* * *
W sprawach mg piszcie do mnie na gg.

Awatar użytkownika
Nanashi
Posty: 1699
Rejestracja: czw, 14 lip 2011, 17:44
Płeć: Mężczyzna
Wioska: '
Ranga: Nukkenin D
Wiek Postaci: 24
KP: http://www.ninjagaiden.pl/viewtopic.php ... 345#p90345

Re: Szpital

Post autor: Nanashi » sob, 8 lut 2014, 17:38

Irezumi patrzył niewidzialnym wzrokiem na twarz dziewczyny. Starał się zetrzeć z jej twarzy ślinę, jednak gdy dotknął głowy, nie poczuł niczego mokrego. Nim Echo zdjęła jego dłoń ze swojej głowy Mugen powiedział.
-Zgaduję, że mówili Ci o mnie, o tym, że jestem największą gnidą chodzącą po tym świecie, że ninja pasuje do takich jak ja, a nie do takich jak Ty. Ja załatwiam sprawy cicho i sprawnie. - Posmutniał. Dziewczyna mogła poczuć opór. Chłopak nie dał zdjąć jego ręki z głowy dziewczyny, co na początku mogło wyglądać jak czułe trzymanie obu dłoni przy sobie - Pamiętasz jak mówiłem, że nie możesz pozwolić mi się dotknąć? Pozwoliłaś... Zawiodłem się na Tobie.
Pokaż/Ukryj:
Obrazek

Shiro Yuki
Posty: 1722
Rejestracja: pt, 3 maja 2013, 23:50
Płeć: Kobieta
Wioska: Kirigakure
Ranga: Chuunin
Wiek Postaci: 22
KP: http://tiny.pl/hvkc3

Re: Szpital

Post autor: Shiro Yuki » sob, 8 lut 2014, 17:41

Byłam zupełnie skołowana. Zarówno Irezumi jak i Echo zachowywali się co pięć minut inaczej. Gdzie tu sens? Nie, nie ma. Nagle Irek zrobił się potulny jak baranek, przeprosił i załkał. Zacisnęłam pięści. Niech się zdecydują jak się zachowywać, a nie raz tak, raz inaczej. Zupełnie nie mogłam zrozumieć ich osobowości. W pewnym sensie rozumiałam powód, dla którego Irezumi zachowywał się tak chaotycznie - był sobą, ale nie wiedział co zrobić z tym, co go spotkało. Po chwili usłyszałam głos Echo. Spojrzałam na nią, dalej zajmowała się ślepcem, który zachowywał się irracjonalnie.
-Nic a nic, przegrałam walkę i zostałam odprowadzona tutaj. Potem byłam nieprzytomna, zresztą już pod koniec walki nie wiedziałam, co się dzieje. Nie mogłam więc nic zobaczyć... Powiedziałam i zastosowałam się do polecenia Echo. Przysunęłam sobie krzesło niedaleko łóżka ślepego Irezumiego i ciężko na nim spoczęłam. Czułam się jak gdyby opuściły mnie wszystkie siły. Spojrzałam na Daisuke i westchnęłam. Jest sprytny, potrafi przewidzieć, co zrobi przeciwnik i wymyślić sensowną taktykę na poczekanie. Zapewne specjalizuje się w taijutsu, zmniejszyłam dystans i to już przesądziło o wszystkim... Głupie zagranie, nie wiem co mi strzeliło, by tak postąpić. Gdyby nie to, może wszystko skończyłoby się zupełnie inaczej, może wcale nie jest taki silny tylko miałam pecha... Powiedziałam i zaśmiałam się krótko. Mimo wszystko cieszyłam się, że było już po wszystkim.
Ostatnio zmieniony sob, 8 lut 2014, 17:42 przez Shiro Yuki, łącznie zmieniany 1 raz.
Obrazek
Yuki | Nibi | Żbik
Hie hie~

Awatar użytkownika
Degan
Posty: 2564
Rejestracja: wt, 31 sie 2010, 12:09
Płeć: Mężczyzna
Wioska: Kiri
Ranga: Nukenin A
Wiek Postaci: 43
KP: viewtopic.php?f=36&p=235372#p235372

Re: Szpital

Post autor: Degan » sob, 8 lut 2014, 17:42

Irezumi poczuł, jak Echo się uśmiechnęła, aczkolwiek... No jakby to ująć... Czerwonooki miał taką głupią technikę, którą mu zaakceptowano i przy dotyku twarzy Echo (która pozwoliła na to, nawet nie odtrąciła jego ręki, a uśmiechnęła się podczas dotyku, skoro mógł to poczuć, co jest ukazane w poście) - ekhem... nastąpiła eksplozja... Taka mała, jaką powoduje Seki... Głowa geninki została roztrzaskana. Padła nieżywa na ziemię... Najwyraźniej ślepy nie oznacza bezbronny... Sytuacja była naprawdę dziwna. Nie wiem, co więcej na ten temat napisać, więc napiszę standardowe:

Echo - pierwsza śmierć postaci 24h

-----------------------------------

Skargi nie do mnie, a do tych, co tę technikę zaakceptowali, pozdrawiam. Nie wiem, czemu zgodziłem się to prowadzić, ale decyzji nie zmienię, bo po prostu inna być nie może.
Degan theme!
- Ukrywanie się (2 poziom)
- Wytrzymałość Psychiczna (2 poziom)
- Szybkie wiązanie pieczęci (1 poziom)
- Tropienie (1 poziom)


Counting all the assholes in the room
Well, I'm definitely not alone... I'm not alone,
You're a liar, you're a cheater, you're fool
Well that's just like me yoohoo and I know you too...

Awatar użytkownika
Saigo
Posty: 1149
Rejestracja: ndz, 22 lip 2012, 12:32
Płeć: Mężczyzna
Wioska: Iwagakure no Sato
Ranga: Chuunin
Wiek Postaci: 29
KP: viewtopic.php?f=36&t=5581

Re: Szpital

Post autor: Saigo » sob, 8 lut 2014, 18:10

Hirako po wizycie u lekarzy czuł się całkiem dobrze. Niewielka, lecz całkiem głęboka dziura w boku została zabandażowana, tak samo jak ranna ręka. Cóż, do wesela się zagoi. Przechadzał się po szpitalnym pawiloniku z cicha pogwizdując, zadowolony z tego, że niespodziewanie dla siebie, znalazł się w finale egzaminu. Nagle usłyszał czyjś znajomy głos. Przewinął w głowie kilka twarzy i z łatwością dopasował go do Yuki. Cóż, widzieli się niedawno, więc zapamiętał go całkiem dobrze. Skierował się bezpośrednio w stronę, z której dochodził głos. W końcu dotarł chyba do właściwej "zagrody". Gdy stanął u wejścia uśmiechnął się. Rzeczywiście siedziała tutaj niedawno poznana dziewczyna. Zatrzymał się, powiedzmy, w drzwiach tej prowizorycznej sali, bo potrzebował chwili, aby wzrokiem ogarnąć sytuację. Był więc siedzący w kącie chłopak, Yuki i jakiś inny ranny. Wszyscy obserwowali jakoś dziwnie śpiącą dziewczynę. Chyba nie żyła. Ryotenbin wybałuszył oczy, gdy sobie to uświadomił.
- Siostro! Pilnie potrzebujemy pomocy! Przyślijcie... yyy... sprzątaczkę! Natychmiast! - Zaczął krzyczeć, aby ktoś się zjawił, w końcu wciąż wstał przy wejściu. Nie spuszczał jednak oka z zebranych, na wszelki wypadek przygotowując Doro Kawarimi, bo sytuacja chyba była napięta. Mimo to, chyba on był w najlepszej formie, więc nie sądził, aby kaleki chcieli się szarpać ze sobą w takim miejscu.

Awatar użytkownika
Nanashi
Posty: 1699
Rejestracja: czw, 14 lip 2011, 17:44
Płeć: Mężczyzna
Wioska: '
Ranga: Nukkenin D
Wiek Postaci: 24
KP: http://www.ninjagaiden.pl/viewtopic.php ... 345#p90345

Re: Szpital

Post autor: Nanashi » sob, 8 lut 2014, 18:32

Irezumi złapał twardo głowę Echo, by później położyć ją na kolana.
-Co się stało?!
Udawał zdezorientowanego, a nie było to takie trudne zakładając, że świeży ślepiec jest generalnie zdezorientowany. Nie mniej dezorientacja związana ze ślepotą to jedno, a sytuacja w jakiej się znajdował należała do tych gorszych.
Nie mniej Czerwonooki musiał wykorzystać sytuację. Na pewno wszyscy byli zszokowani. Irezumi musiał zrobić jedno. Wykorzystał sytuację. Hirako - jeden z zawodników CE zebrał całą uwagę na swoją osobę. Może była to jedyna szansa którą Czerwonooki mógł wykorzystać. Chyba musiał podziękować Echo, że wyciągnęła go z tego bagna w którym przez krótki czas się znajdował. A może wiedział że tak to będzie wyglądać i dlatego takim się stał? może to wszystko było grą pozorów?
Nie mniej Irezumi mocnym frontalnym kopnięciem, tym samym co wcześniej na wysokości swojej klatki piersiowej starał się uderzyć oponenta, a gdy tylko go trafi to stworzyć technikę Seki w jego klatce piersiowej rozsadzając mu serce.

//edit: Atakuję Daisuke
Pokaż/Ukryj:
Obrazek

Sosei Daisuke
Posty: 1570
Rejestracja: wt, 13 sie 2013, 10:22
Płeć: Mężczyzna
Wioska: Kumogakure
Ranga: Genin
Wiek Postaci: 18
KP: viewtopic.php?f=36&t=7335

Re: Szpital

Post autor: Sosei Daisuke » sob, 8 lut 2014, 21:13

Chłopak ujrzał dziewczynę...ujrzał jak pada na glebę. Białowłosy na szczęście obserwował już dłuższy czas zachowanie ślepego shinobi, przez co był...całkowicie gotowy na akcję. Jak rażony prądem odskoczył w róg sali, w miejsce, z którego tamten nie mógł by go dotknąć. Złożył kilka pieczęci, by wykorzystać najsilniejszą technikę, jaką potrafił : Jibashi (rangi C). Wymierzył w jego kierunku trzy wiązki elektryczności, jedna prosto w klatke piersiową, druga w okolicach głowy, trzecia w okolice brzucha, włożył w to sporo energii. Dwie ostatnie wiązki były z poprawką na jego odskok, unik, więc leciały łukiem, od lewej, oraz od prawej strony w kierunku przeciwnika. Chłopak zaraz po tej akcji, korzystając z tego, że tamten powinien zostać porażony prądem, doskoczył do niego za pomocą shunshina, dobywając katany wbił mu ją prosto w klatkę piersiową, a gdy miecz się tam znalazł, dodatkowo kopnął go z całej siły prosto w twarz, by mu ją zmasakrować. Gdyby podczas tej sekwencji chłopak poczuł jakieś zagrożenie, powiedzmy, że akcja mu się nie uda, to odskakuje od chłopaka, wyrzuca w jego kierunku 3 ozdobne noże do rzucania, wymierzone w klatkę piersiową oraz krtań, a potem pozostając w ruchu, doskakuje do niego dobywając dwóch tanto i...obcinając mu głowę.

____________________
Jibashi
Typ: Ofensywna.
Pieczęci: Dzik, Baran, Wąż, Koń, Smok. (5)
Koszt Nauki: 12 pkt. rozwoju
Po złożeniu pięciu pieczęci użytkownik, niczym zły Imperator Palpatine (Lord Sidius) jest wstanie z rąk wystrzelić w stronę swojego oponenta wiązki elektryczności. Wykonujący technikę może zaatakować małą i słabą wiązką elektryczną lub kilkoma na raz. Obrażenia zależne są od ich ilości, maksymalnie technika może dość mocno poparzyć i porazić przeciwnika. Również zużycie przez nią chakry jest dość różne, zależne od chęci użytkownika. Gdy chce użyć pełnej mocy tego jutsu pobiera on dość duże ilości energii. Jest ona skuteczna na bliski i średni dystans (5 - 10m). Idealnym połączeniem dla tej techniki jest użycie jej wraz z wodnym jutsu, które zwiększy jej zasięg. Niestety ma ona również swoje wady między innymi stosunkowo dużą ilość wymaganych pieczęci oraz atak tylko i wyłącznie w miejsce, do której w tym momencie jesteśmy zwróceni przodem kończąc na dość dużym zużyciu chakry. Mimo tych wad Jibashi pozostaje dość dobrą techniką ofensywną, która może przeważyć los walki na szalę osoby, która posiada ją w swoim arsenale.
--------------------
Shunshin no jutsu
Typ: Pomocnicze.
Pieczęci: Nie wymaga (0).
Koszt nauki: 2 punkty rozwoju.
Podstawowa technika używana przez każdego Shinobi, która może nieraz uratować przed oberwaniem wrogim atakiem, a także przydać się jako swoistego rodzaju przyśpieszenie i nagły atak. Do złudzenia może przypominać teleportację, lecz tak naprawdę nią nie jest. Ninja potrafi szybko "pojawiać się i znikać" dzięki temu, że dodaje chakry do stóp oraz mięśni nóg, co skutkuje zwiększoną szybkośćią poruszania się i wykonaniu ataku z zaskoczenia. Więc nietrudno stwierdzić, iż nie jest to technika teleportacji, a jedynie zwiększa ona chwilowo naszą szybkość, lecz wprawny shinobi bez trudu przewidzi ją i sparuje, ze względu na jej prostotę.
Nic nie jest prawdziwe...wszystko jest dozwolone.

Sacchi chakra.
Odbijanie pocisków (1), Wytrzymałość psychiczna (1), Kowal (1)
Pokaż/Ukryj:
* * *
W sprawach mg piszcie do mnie na gg.

Shiro Yuki
Posty: 1722
Rejestracja: pt, 3 maja 2013, 23:50
Płeć: Kobieta
Wioska: Kirigakure
Ranga: Chuunin
Wiek Postaci: 22
KP: http://tiny.pl/hvkc3

Re: Szpital

Post autor: Shiro Yuki » sob, 8 lut 2014, 23:15

Wszystko działo się tak szybko, że dopiero po chwili dotarło do mnie, że Echo straciła głowę dla Irezumiego. Cóż, widać ślepy to nie bezbronny. Nagle poczułam, że ten człowiek wciąż żyje życiem shinobi, że nie zamierza tego zmieniać. Sytuacja była podminowana, wstałam szybko z krzesła. Poziom adrenaliny wzrósł na jak najwyższy poziom. Odsunęłam się od wszystkich obecnych, by szybko ogarnąć sytuację, zebrać myśli. Kolejny raz przekonałam się, że nikomu nie można ufać i nie warto trafić czujności ani na chwilę. Irezumi był niebezpiecznym człowiekiem, tak jak wszyscy mówili. Nie powinnam w ogóle się zbliżać, zmylił mnie jego stan. Zresztą, nie tylko mnie. Do "pokoju" wbił Hirako i wezwał... sprzątaczkę. Nie ma to jak wyczucie. Tylko kogo innego miał wezwać? Prawdą było, że mieliśmy wszyscy przewagę nad ślepym shinobi, ale nic nie było wiadome. W końcu właśnie rozsadził komuś łeb, kiedy nikt się absolutnie tego nie spodziewał. Najpewniej chłopak cały czas grał, perfekcyjnie grał. Mógł wykorzystać ogólne zdezorientowanie przeciwko wszystkim tu obecnym. Odsunęłam się możliwie jak najdalej, bym sensownie mogła uciec przed potencjalnymi atakami przeciwnika. Już dziś pokazał, że jest nieprzewidywalny. Ta technika była dziwna i nie wiedziałam na czym polegała. Nie chciałam ryzykować. Ten człowiek był z mojej wioski, a konsekwencje zaatakowania go mogły nie być dla mnie ciekawe, nawet w takich okolicznościach. Ryzykować czy też nie? W końcu po zabiciu "swojego" można zostać wykopanym na zbity pysk, a miałam swoje powody, by w wiosce zostawać. Musiałam wziąć to pod uwagę i tym razem nie działać impulsywnie. Postanowiłam użyć techniki Fukumi Hari, celując w szyję, ale tylko w przypadku, gdy Irek będzie dalej agresywny. Ochrona najwyraźniej miała wyjebane. Odsunęłam się na tyle, by w razie użycia jakichkolwiek materiałów, które przecież może mieć jak to shinobi, nie oberwać za bardzo. W końcu ten człowiek nie był normalny. Byłam osłabiona i miałam mało chakry, więc więcej zrobić nie mogłam. Miałam nadzieję, że inne osoby jakoś zadziałają. Czy Irezumi był z mojej wioski czy nie - nieistotne. Odkurwiał niezły cyrk na neutralnym terenie.
Fukumi Hari
Typ: Ofensywna.
Pieczęci: Nie wymaga.
Koszt nauki: 7 punktów rozwoju.
Użytkownik techniki miesza ślinę z chakrą, po czym wypuszcza ust kilka igieł stworzonych z czystej energii. Ich prędkość jest bardzo wielka przez co są trudne do uniknięcia. Igły są wielkości normalnych senbonów, jednak są w stanie wbić się głębiej niż wyżej wymienione. Spowodowane jest to szybkością, z którą w parze idzie siła przebicia. Nie można tym wyrządzić wielkiej krzywdy jeżeli nie trafią w odpowiednie miejsce. Wielkim plusem jest brak potrzeby wykonania pieczęci i szybkość, dzięki czemu łatwo można zaskoczyć przeciwnika.
Obrazek
Yuki | Nibi | Żbik
Hie hie~

Awatar użytkownika
Degan
Posty: 2564
Rejestracja: wt, 31 sie 2010, 12:09
Płeć: Mężczyzna
Wioska: Kiri
Ranga: Nukenin A
Wiek Postaci: 43
KP: viewtopic.php?f=36&p=235372#p235372

Re: Szpital

Post autor: Degan » ndz, 9 lut 2014, 10:20

No więc tak. Zaczęło się od śmierci Echo, aczkolwiek pośmiertnie została awansowana. To się nazywa wybuchowa droga do chuunina. W każdym wypadku Hirako, który wszedł - nie za bardzo ogarnął, że dziewczyna bez głowy może nie żyć, a więc zawołał pielęgniarki, które piłowały w tym czasie paznokcie, nie dbając zbytnio o to. Sprzątaczka gdzieś tam indziej z mopem latała. Jedyny chuunin z całego grona niezbyt ogarnął, co tutaj się dzieje, ale ujrzał Irezumiego szarżującego na Daisuke. Sosei jednak był doskonale na ty przygotowany i posłał elektryczną wiązkę w kierunku Irka, ten jednak dzięki słuchowi niemal z klanu Abumi - uniknął. Zdołał uniknąć, a raczej zniwelować obrażenia z ataku senbona z Fukumi Hari Yuki, który zaciął go w szyję. Ślepy zaczął krwawić, ale nie było czasu na myślenie, bo błyskawicznie przy nim pojawił się Daisuke, który "krzyżowym" atakiem dwóch tanto - obciął łeb Irezumiemu. Cóż. Wyglądało na to, że tak właśnie skończył najbardziej podstępny shinobi...

Irek: Druga śmierć.
Yuki oraz Daisuke możecie sobie dopisać PS za niego, jednakże to Dai zgarnia 1/3 jego puli, ponieważ zadał killing blow.
Czyli:
Yuki: +20 PS
Daisuke: +20+1/3*80=26+20=46 PS
Degan theme!
- Ukrywanie się (2 poziom)
- Wytrzymałość Psychiczna (2 poziom)
- Szybkie wiązanie pieczęci (1 poziom)
- Tropienie (1 poziom)


Counting all the assholes in the room
Well, I'm definitely not alone... I'm not alone,
You're a liar, you're a cheater, you're fool
Well that's just like me yoohoo and I know you too...

Sosei Daisuke
Posty: 1570
Rejestracja: wt, 13 sie 2013, 10:22
Płeć: Mężczyzna
Wioska: Kumogakure
Ranga: Genin
Wiek Postaci: 18
KP: viewtopic.php?f=36&t=7335

Re: Szpital

Post autor: Sosei Daisuke » ndz, 9 lut 2014, 14:16

Chłopak po obcięciu głowy tamtemu, jeszcze raz zerknął na ciało Echo...leżała. Nie było w niej już życia. O ile był w stanie znieść tyle rzeczy, to go po prostu rozdarło. Nie potrafił z siebie wydać ani słowa, zastygł tylko w bezruchu...Trwało to dosłownie chwilę. Wiedział, że nic już nie zrobi, że nie może jej pomóc, a powinien zrobić jeszcze kilka rzeczy do zrobienia. Najpierw zerknął w kierunku Hirako, oraz Yuki, nie wiedział, czy nie będą go czasem chcieli zaatakować...Jego ciało same zmusiło się do ruchu. W razie ich ataku, oczywiście unik, ocena sytuacji, przejście do defensywy...ale gdyby jednak nic nie zrobili, w co wierzył bardziej...Po prostu przeszukuje ciało Irezumiego, zgarniając to co znajdzie, a potem szybko opuszcza to miejsce.
----------------
Jeśli wszystko ok to z/t w okolice kumo 2h
Ostatnio zmieniony pn, 10 lut 2014, 17:27 przez Sosei Daisuke, łącznie zmieniany 1 raz.
Nic nie jest prawdziwe...wszystko jest dozwolone.

Sacchi chakra.
Odbijanie pocisków (1), Wytrzymałość psychiczna (1), Kowal (1)
Pokaż/Ukryj:
* * *
W sprawach mg piszcie do mnie na gg.

Shiro Yuki
Posty: 1722
Rejestracja: pt, 3 maja 2013, 23:50
Płeć: Kobieta
Wioska: Kirigakure
Ranga: Chuunin
Wiek Postaci: 22
KP: http://tiny.pl/hvkc3

Re: Szpital

Post autor: Shiro Yuki » ndz, 9 lut 2014, 15:32

Jak można było się domyślić, Irezumi nie stał się nagle potulny jak baranek. Zaatakował Daisuke, ale na szczęście nic mu się nie stało. Kirijczyk uniknął ataku Soseia, a moje Fukumi Hari tylko zadrasnęło go w szyję. Wszystko działo się tak szybko, już po chwili głowa Irezumiego spoczywała rękach Daisuke. Wpatrywałam się przez chwilę na niego, zastanawiając się, co ma zamiar teraz zrobić. Oprzytomniałam i zaczęłam analizować sytuację. Właśnie pomogłam zabić człowieka z mojej wioski, nie byłoby ciekawie, gdyby ktoś się o tym dowiedział. Na szczęście nie było to jakoś bardzo prawdopodobne, do tego działałam poniekąd w obronie własnej. Postanowiłam szybko opuścić to miejsce, ponieważ nic dobrego z siedzenia tutaj nie wyniknie. Spojrzałam jeszcze raz ze współczuciem na martwą dziewczynę i wybiegłam z sali. Gdyby ktoś miał zamiar mnie jeszcze zaatakować, używam Shunshina do wydostania się z namiotu i w długą~.

____________________
z/t jeżeli wszystko cacy
Obrazek
Yuki | Nibi | Żbik
Hie hie~

Awatar użytkownika
Saigo
Posty: 1149
Rejestracja: ndz, 22 lip 2012, 12:32
Płeć: Mężczyzna
Wioska: Iwagakure no Sato
Ranga: Chuunin
Wiek Postaci: 29
KP: viewtopic.php?f=36&t=5581

Re: Szpital

Post autor: Saigo » ndz, 9 lut 2014, 16:09

Hmpf... cóż... przedstawienie, które rozegrało się na oczach Hirako, zrobiło na nim niemałe wrażenie. Nie codziennie w końcu widuje się w szpitalach operacje na otwartym sercu. Czy tam... na otwartej głowie. O ile do tej pory szpital napawał go strachem przed strzykawkami, o tyle teraz wachlarz uczuć poszerzył się jeszcze o szczere obrzydzenie. Dziadek patrzył na pozostałych przy życiu obecnych. Po chwili zaczęli oni w pośpiechu opuszczać salę. Dziadek nie miał zamiaru im tego utrudniać. Nieudolne skrytobójstwo czy może po prostu działanie chwili? Obie kaleki ulotniły się szybciej, niż można się było spodziewać. Najśmieszniejsze w tym wszystkim było to, że po zabójstwie nikt nie wymówił ani jednego słowa. Żadnego komentarza, planu, nic. Byli aż tak zimni, czy aż tak zszokowani? Hirako nie zastanawiał się nad tym. Poczekał, aż wszyscy opuszczą salę, podczas czego był gotowy na unik (UR z walką byłoby błędne, ale to na wszelki wypadek), gdyby odbiło im też coś w jego kierunku. Nic takiego jednak się nie wydarzyło.
- Uhmmm... no tak... do widzenia! - Wykrzyknął tylko za wybiegającymi z sali. Rozejrzał się po pobojowisku. Ciało chłopaka zostało już obrabowane, ale mózgowe flaczki dziewczyny wciąż malowały podłogę w piękne niezapominajki. Były nieruszone. Ryotenbin oczywiście nie zamierzał ich... no wiecie... jednak mimo wszystko podszedł do ciała. Obejrzał je i zawiniętą w szpitalną pościel nogą odepchnął od truchła dwa tanta. Jej już się chyba nie przydadzą. Szybko drapnął je i wytarł. Uhh... krew była ohydna. Zabrał jednak dwa nożyki i wsadził sobie do wewnętrznej części płaszcza. Następnie tak jak wszyscy, opuścił tą niezbyt gościnną placówkę.
Zawsze powtarzał, że lepiej leczyć się prywatnie.

z.t.

// Zabieram od Echosi dwa tanta. Reszta zostaje.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Sora no Kuni”