Zapisy do Wioski Rzemieślników

Takumi no Sato, Wioska Rzemieślników.Znajduje się ona gdzieś w kraju wiatru. Dokładne położenie jest nikomu nieznane. Przypuszcza się, że jej teren jest opuszczony, może żyje tam jeszcze jedna rodzina, lub dwie. Kto wie, mogą nawet posiadać wiele cennych przedmiotów.
Awatar użytkownika
Igayoshi
Posty: 64
Rejestracja: wt, 19 mar 2013, 11:55
Płeć: Mężczyzna
Organizacja: -
Wioska: -
Ranga: Nope
Wiek Postaci: 15
KP: viewtopic.php?f=292&t=8120

Re: Zapisy do Wioski Rzemieślników

Post autor: Igayoshi » ndz, 2 lut 2014, 15:35

Wioska Rzemieślników, godzina 5:30 rano.

Igayoshi poczuł lekkie szturchnięcie w ramię. Minimalnie uchylił powieki. Postacią pochylającą się nad nim był nie kto inny jak jego własna babcia. Nim ponownie odszedł w objęcia Morfeusza dostrzegł, że uśmiechała się. Po około sekundzie stało się jasne dlaczego. Zawartość kubła lodowatej wody wylądowała na twarzy nieszczęśnika.
-Pora wstawać.
Odezwała się radośnie staruszka. Gdy młodzieniec z lekko skwaszoną miną podniósł się z posłania poczłapała cichutko do kuchni. Szarooki przeciągnął się po czym wykonał poranną gimnastykę i kilka ćwiczeń oddechowych na pełne rozbudzenie. Został obudzony tak wcześnie na własne życzenie a jednak nie było to najprzyjemniejsze doznanie. Pocieszała go jedynie myśl, że za kilka godzin będzie mógł udać się do Draftwalu na zapisy. Po ubraniu się w świeże ciuchy zszedł po schodach na dół, do jadalni gdzie czekało na niego niezbyt obfite lecz ciepłe i pożywne śniadanie składające się z jajecznicy i kilku kromek z masłem. Najedzony powstał od stołu. Rzucił szybkie:
-Dziękuję za posiłek!
Po czym zarzucił na ramię sakwę i wyszedł z domu.

Recepcja jak to zwykle bywa w okolicach godziny 7:30 rano była całkowicie pusta. Nawet recepcjonistki tudzież recepcjonisty jeszcze nie było co oznaczało spóźnienie. Z typowym dla siebie spokojem Iga przysiadł na krześle i czekał. Gdy osoba odpowiedzialna za przyjmowanie zgłoszeń przybyła powstał i podszedł do niej/niego. Pewnie postać ta mogła go już kojarzyć z widzenia gdyż bywał tu całkiem często by po podglądać innych uczniów.
-Dzień dobry. Nazywam się Igayoshi Gurē i jak łatwo się domyślić przybyłem po nauki. Interesuje mnie alchemia.
Skłonił się lekko na zakończenie.
Myśli

Mowa

Awatar użytkownika
Hei
Posty: 1189
Rejestracja: czw, 7 mar 2013, 15:21
Płeć: Mężczyzna
Wioska: Brak
Ranga: Nukenin D
Wiek Postaci: 17
KP: viewtopic.php?f=36&p=163879#p163879

Re: Zapisy do Wioski Rzemieślników

Post autor: Hei » ndz, 2 lut 2014, 19:42

A więc przybyłeś tutaj aby pobrać lekcje alchemii, rano się także rozciągnąłeś i byłeś gotów do działań. Recepcjonistka wzięła pustą kartę rejestracyjną i ją wypełniła twoimi danymi. Następnie spojrzała na grafik i powiedziała do Ciebie. Udasz się do drzwi z napisem pracownia Ichigo. Uczy tam stary pan właśnie o tym imieniu będzie on twoim mistrzem. Aby tam trafić idź korytarzem na lewo powodzenia Czeladniku. No, no łatwo poszło zobaczymy co będzie dalej.


zaraz Ci temat ogarne.
Moja wizytówka

Obrazek


Dai Chakura(0,5 poziomu czakry wzwyż),Czakra o poziom wyżej(od klanu)/Umiejętność Shu-Aktor/Specjalista 1/Ukrywanie się 1/Ukrywanie emocji 1/Wytrzymałość psychiczna 1/Szybkie pieczęci 1/Odbijanie pocisków 1

Awatar użytkownika
Hanako
Posty: 51
Rejestracja: śr, 27 sie 2014, 13:49
Płeć: Kobieta
Wioska: Kumo-gakure
Wiek Postaci: 17
KP: viewtopic.php?f=292&p=195554#p195554

Re: Zapisy do Wioski Rzemieślników

Post autor: Hanako » śr, 27 sie 2014, 16:18

Hana wolno podeszła do odpowiednich drzwi. Wielodniowa podróż zrobiła swoje i bosa dziewczyna z widoczną ulgą weszła do recepcji. To już tu... i koniec podróży. Oczywiście, póki co! Od razu na jej twarzy rozkwitł uśmiech. - Dzień dobry! Nazywam się Hana Yuri! Przybyłam by szkolić się jako zielarz. - powiedziała z zapałem, prawie jednym tchem. Z błyszczącymi ślepiami spoglądała na urzędnika. Oby obyło się bez marudzenia i problemów. Założyła ręce za siebie i lekko bujając się to w przód, to w tył, z zaciekawieniem lustrowała otoczenie, czekając na reakcję osoby z drugiej strony.

Awatar użytkownika
Taharii
Posty: 4448
Rejestracja: ndz, 5 gru 2010, 17:34
Płeć: Mężczyzna
Wioska: Brak
Ranga: Nuukenin A
Wiek Postaci: 25
Siła: Yon Kaishi
Wytrzymałość: Yon Kaishi
Szybkość: Yon Kaishi +
Zręczność: Yon Kaishi +
Kontrola Chakry: Yon Kaishi
Zasoby Chakry: Go Kaishi
Potencjał Genjutsu: San Kaishi
Kontrola KG: Yon Kaishi
Kontrola Raiton: Go Kaishi +
Walka Wręcz: Yon Kaishi
KP: viewtopic.php?f=36&t=5426

Re: Zapisy do Wioski Rzemieślników

Post autor: Taharii » śr, 27 sie 2014, 16:55

Kobieta spoglądała na Ciebie, zastanawiając się co właściwie powinna zrobić. Po chwili jednak podskoczyła na krześle, okręciła się na nim a następnie wbiła ołówek w biurko.
- WIEM! Pójdziesz do Pana Kirigayi! On pokaże Ci wszystko. Nie ma lepszego zielarza niż on, i to dosłownie. Facet zna się na wszystkim. Poza tym jest nieziemsko przystojny... A, i to mój mąż... Więc... tentego...- Powiedziała, przekręcając się ponownie na krześle.
- Skarbie, idziesz po schodach w dół, schodzisz do piwnicy, mijasz trzy pary drzwi, idziesz przed siebie, skręcasz w lewo, potem znowu w lewo, potem w prawo a na koniec dochodzisz do ogromnego pomieszczenia z drewnianymi drzwiami. Idź za tym charakterystycznym zapachem.- Pokierowała Cię recepcjonistka, a potem... wróciła do swoich zajęć.
Obrazek

Awatar użytkownika
Irie
Posty: 7
Rejestracja: śr, 9 wrz 2015, 17:51
Płeć: Kobieta
KP: viewtopic.php?f=292&t=9448

Re: Zapisy do Wioski Rzemieślników

Post autor: Irie » wt, 3 lis 2015, 21:53

Omiotła swoim wzrokiem całe terytorium, jakie tylko było w jej zasięgu, jej długie czerwone włosy zostały rozrzucone przez wiatr, przystanęła na jednej z pobliskich górek by przyjrzeć się okolicy. Mhm....drewniane rudery, jakieś zapchlone zwierzęta i smród naokoło. Tsa, polubię to miejsce Uśmiechnęła się półgębkiem i przeczesała irytująco niesforne włosy, by nie łaskotały jej twarzy. Powstał swoisty nieład, który doskonale współgrał z jej zadziornym wyrazem twarzy. Poprawiła swój plecaczek i ruszyła niespiesznie do największej budowli, jaka się tu znajdowała. Przynajmniej odpocznie w jakimś kulturalnym miejscu. Przeprawa przez gąszcze nie należała do najłatwiejszych. Mogła skombinować sobie jakiegoś odważnego rumaka, ale nie pomyślała o czymś tak praktycznym. Musiała się zadowolić omijaniem różnistych rzek, irytujących chwastów i cierni oraz omijać wszelkie bagna. Dotarła w nie najlepszym stanie, jej ubrania były po prostu brudne, jej włosy straciły swój połysk i jedwabistą gładkość (o ile kiedykolwiek takie były).
Zatrzymała się na moment przy bramie gdzie przywitały ją dwie osobistości. Milczący mężczyzna i ładna brunetka, która wydawała się jakby się czegoś naćpała i szczerzyła się do Irie udając kogoś miłego. Ruda uśmiechnęła się pobłażliwie i wysłuchała jej zaproszenia. Skrzywiła się i uniosła jedną brew ku górze oczekując jakiś jaśniejszych wyjaśnień. Brunetka szybko się poprawiła i wskazała jej kierunek. Irie dygnęła w podzięce po czym ruszyła w stronę rejestracji. Po przekroczeniu bramy trafiła do jakiejś Nibylandii gdzie wszędzie przechadzały się wojownicze psy z walecznymi kotami na ich grzbietach, jakieś pantery czy też inne zwierzęta w przedziwnych zestawieniach. Do tego krzątali się jacyś ludzie w białych fartuchach. Doprawdy dziwna wiocha.
W końcu trafiła do recepcji. Przeszukała wzrokiem miejsce by znaleźć kogoś odpowiedzialnego za zapisy. Kiedy ktoś taki się znalazł, wtedy rozpoczęła standardową gadkę.
- No witam. Jestem Irie, przyszłam się zapisać na szkolenie w kierunku alchemii - rzuciła nieco poirytowana rutynową gadaniną.

Senshu Senju
Posty: 244
Rejestracja: pn, 12 paź 2015, 22:56
Płeć: Mężczyzna
Wioska: Iwagakure no Sato
Ranga: Gennin
Wiek Postaci: 20
KP: viewtopic.php?f=36&t=9355

Re: Zapisy do Wioski Rzemieślników

Post autor: Senshu Senju » wt, 3 lis 2015, 22:16

Mężczyzna zza recepcji spojrzał na Ciebie, jak na jakiegoś przygłupa...
- Przecież kurwa widzę, żeś poirytowana kobieta. Ogarnij się trochę, bo nie ręczę za Siebie. - powiedział na wstępie. Potem dokładnie zbadał Cię wzrokiem i uśmiechnął się.
- No.. Przynajmniej cycki masz, a to duży plus jak dla mnie. - dodał. Sięgnął pod biurko i wyjął na stół jakąś kartkę. Zaczął ją przeglądać dokładnie, z każdą sekundą coraz bardziej się irytując. Kiedy przeleciał już całą listę spojrzał na Ciebie i uśmiechnął się szeroko.
- No... Masz pecha smarkulo. Twoim nauczycielem będę ja. Tutaj masz klucz do mojej sali, a teraz won. Jakoś trafisz... Nazywam się Tsukuyo... - dodał na koniec i rzucił Ci klucz. No... całkiem miło się zaczyna, c' nie?

Załóż temat w Takumi no Sato. Nazwij go: Irie i Pan Tsukuya, Alchemicy!
Wszelkie sprawy związane z moim byciem MG proszę zgłaszać tylko i wyłącznie na GG
Obrazek

Awatar użytkownika
Soichi
Posty: 28
Rejestracja: ndz, 6 sie 2017, 13:30
Płeć: Mężczyzna
Ranga: Mieszkaniec
Wiek Postaci: 23
KP: viewtopic.php?f=292&t=11223

Re: Zapisy do Wioski Rzemieślników

Post autor: Soichi » ndz, 6 sie 2017, 16:46

Las, przez który przedzierał się młody Sabataya jakoś nie nastrajał optymizmem. Długa, nużąca podróż niemal całkowicie wyczerpała jego dość skromne przecież zapasy kondycji. Jedynym pozytywem był fakt, że słońce zmierzało ku zachodowi a nieznośny upał z kilku ostatnich dni zelżał nieco. Odsłaniając gałęzie, brnąc przez krzaki i zdejmując z siebie tysiące pajęczyn już po raz chyba setny zaczął wątpić w słuszność podjętej decyzji. Co prawda taki las całkiem dobrze wpasowywał się w koncept zielarstwa ale nie szczególnie przywodził na myśl renomowaną uczelnię. Żeby tego było mało sam koncept jechania tędy wozem stanowił czystą abstrakcję więc cały jego dobytek został ukryty w lesie. Niby upewnił się, że nikt go nie znajdzie. Niby dobrze przywiązał konia tuż obok trawy i wody. Niby. Mimo wszystko ryzyko utraty wszystkiego i wrócenia z niczym innym jak tylko licznymi zadrapaniami było całkiem realne i zdecydowanie nie napawało optymizmem. Zmęczony westchnął głęboko i oparł się o drzewo sięgając do plecaka. Wyłowiwszy ostatnią już kanapkę i resztkę wody westchnął ponownie. "Zdechnę tu" pomyślał żując zeschnięte jedzenie i zerkając w kierunek, w którym podążał. Właściwie nie miał już jak zawrócić. Zgodnie z opisami ścieżka do wioski zajmowała trzy dni podczas kiedy on, powoli zbliżał się do czwartej doby pełznięcia przez las. Nie był szczególnie zadowolony. Mimo wszystko zaszedł już tak daleko, że głupotą byłoby teraz zawrócić. Jeszcze kilka godzin. Jeżeli nie znajdzie tej przeklętej wioski w przeciągu najbliższych kilku godzin będzie MUSIAŁ wracać inaczej padnie z głodu. Westchnął po raz wtóry i cisnąwszy w las opakowania po jedzeniu oraz piciu ruszył w dalszą drogę. Nie spodziewał się, że widok drewnianej zabudowy, na jaką trafił 5 minut później mógł wywołać u niego tak wielką radość. Ciesząc się jak dziecko ruszył wzdłuż masywnego płotu aż dotarł wreszcie do bramy wejściowej. Widok sterczącego przy niej faceta był raczej standardem ale struj medyczny i witająca go kobieta stanowiły miłe zaskoczenie. Koncept wydawał się całkiem logiczny biorąc pod uwagę liczne skaleczenia, zadrapania i ewentualne "nie chcę wiedzieć", które mogło kręcić się po lesie. Logiczne myślenie i piękna kobieta. Ta wyprawa może się jednak opłacić.
- Jestem Soichi. Miło mi Cię poznać Nagiso.
Odpowiedział uprzejmie licząc na wywarcie pozytywnego pierwszego wrażenia. Po krótkim spacerze przez dosyć dziwną wioskę dotarł do "Draftwalu". Wnętrze było... drewniane. Właściwie ciężko było powiedzieć o nim coś więcej bo pomieszczenie w którym się znalazł służyło do celów administracyjnych będąc przez to równie niejakie co wszystkie pozostałe tego typu.
- Dzień dobry, Soichi Sabataya. Przyszedłem zapisać się do cechu.
Przeszedł do rzeczy pewnym siebie tonem z tym swoim charakterystycznym uśmiechem na twarzy.

Awatar użytkownika
Tetsuo Hoshigaki
Posty: 422
Rejestracja: czw, 3 lip 2014, 07:02
Płeć: Mężczyzna
Wioska: Kumogakure no Sato
Ranga: Genin
Wiek Postaci: 21
Siła: Ichi Kaishi
Wytrzymałość: Ichi Kaishi
Szybkość: Ichi Kaishi
Zręczność: Ichi Kaishi
Kontrola Chakry: Ichi Kaishi
Zasoby Chakry: Ni Kaishi +
Kontrola KG: Ichi Kaishi
kontrola_suiton: Ichi Kaishi ++
Walka Wręcz: Ichi Kaishi
KP: viewtopic.php?f=36&p=188178#p188178
Lokalizacja: Okolice Łodzi

Re: Zapisy do Wioski Rzemieślników

Post autor: Tetsuo Hoshigaki » pn, 7 sie 2017, 13:07

Podróż do Takumi no Sato rzeczywiście nie była najłatwiejszym i najprzyjemniejszym przedsięwzięciem, co doskonale poczułeś na własnej skórze. Aż cztery dni męczącej oraz niesamowicie nużącej wyprawy, a wszystko tylko i wyłącznie po to, aby wreszcie zacząć karierę zielarza, zapisując się na odpowiednie kursy i zdobywając oficjalnie fach. W końcu pewnie się opłaci, nie? No... no może nie do końca jest taka gwarancja, ale kto nie ryzykuje, ten nie je! Dlatego też nie poddawałeś się i zresztą słusznie, gdyż po srogich zmaganiach w końcu dotarłeś do wytyczonego celu - drewnianej wioski, głęboko ukrytej w gęstym lesie. To tutaj miałeś nauczyć się tego i owego, a przy okazji może posiedzieć trochę dłużej, odsapnąć, zrelaksować się... Któż to wie? Na razie jednak zostałeś powitany u bram wioski przez pewną kobietę o imieniu Nagisa oraz jej towarzysza. Głos zabrała jednak niewiasta i to ona przywitała Cię w tym miejscu, pokrótce przedstawiając niejaki Draftwal - podobno znakomity ośrodek dla alchemików, medyków, zielarzy i tak dalej. Krótko mówiąc - roślinek tu co niemiara. Postanowiłeś przywitać się grzecznie celem zrobienia dobrego wrażenia, co kobieta przyjęła z lekkim uśmiechem. Jedynie stojący obok niej mężczyzna pozostał niewzruszony, ale cóż... Może miał zły humor? Albo po prostu nie potrafił się uśmiechać? Jedno było pewne - po krótkim przywitaniu należało w końcu zacząć naukę!
- Bardzo mi miło. Jeśli chcesz się zapisać do cechu, to powinieneś udać się do tamtego budynku... Widzisz go? - zapytała kobieta, wyraźnie wskazując palcem na górują nad innymi budynkami konstrukcję.
- Tam znajduje się nasza akademia dla zielarzy oraz wszystkich innych, którzy interesujące się roślinami oraz ich zastosowaniem. W środku powinien czekać na ciebie pewien staruszek z laską o imieniu Yon. Zatem resztę formalności powinieneś załatwić z nim. Mam nadzieję, że cię przyjmie i spodoba ci się nauka u nas... - powiedziała na koniec. Tym sposobem wiedziałeś już gdzie dokładnie należy się udać, dlatego nie pozostało nic innego jak pożegnać się z ,,odźwiernymi" i ruszyć we wskazanym kierunku. W końcu wiedza sama się nie zdobędzie, prawda?

/ Prowadzenie mieszkańca to dla mnie całkowita nowość, więc za wszelkie nieścisłości przepraszam :P Tymczasem kolejny post napisz tutaj. W razie pytań wal śmiało na PW lub GG.
Obrazek


Mizushihai

Szybkie Wiązanie Pieczęci lvl 1/ Odbijanie Pocisków lvl 1 / Sztuka Pieczętowania lvl 1 / Perswazja lvl 1 / Sztuka Kamuflażu lvl 1 / Wytrzymałość Psychiczna lvl 1

Awatar użytkownika
Narumi Kusuri
Posty: 3
Rejestracja: ndz, 11 mar 2018, 20:09
Płeć: Kobieta
Wioska: Iwagakure no Sato
Ranga: Mieszkaniec
Wiek Postaci: 23
KP: viewtopic.php?f=292&p=264546#p264546
Konto Główne: viewtopic.php?f=36&t=11250

Re: Zapisy do Wioski Rzemieślników

Post autor: Narumi Kusuri » ndz, 18 mar 2018, 21:51

Ahh... Takumi no Sato. Sama nie spodziewała się tego, że życie zaprowadzi ją do tego akurat kraju. Wszystko zaczęło się od prostej rozmowy. Siedziałam w karczmie, zastanawiając się co począć dalej. Ostatnio moje życie przybrało szare barwy. Po śmierci mojej matki, nie mogłam skupić się na niczym. Pracowałam, gdzie mogłam, jednak nie spełniałam się całkowicie. Wtedy poznałam Akurę. Człowieka, który nakierował moje życie. Opowiedział mi o pewnej gildii, która naucza sztuki alchemii i zielarstwa. Zawsze byłam zainteresowana, jak te wszystkie specyfiki i mikstury powstawały. Nie było trudno mnie przekonać. Kilka minut rozmowy zmieniło moje życie o 180 stopni. Podał mi miejsce, gdzie miałam się udać. Takumi no Sato. Las, podróż 3 dni, cały czas prosto. Nie mogłam potwierdzić tych informacji. Wszystko to mogło być jednym wielkim kiczem. Coś jednak spowodowało, że uwierzyłam mu. Zabrałam z mojego domu pieniądze, oraz najpotrzebniejsze ubrania i udałam się kupić konia i zapasy. W parę godzin byłam już gotowa do drogi. Trasa z Iwy do Takumi była długa. Pragnęłam tylko dotrzeć do akademii. Kilkanaście dni potem jestem tutaj. W głębokim lesie, szukając szczęścia, które czychało na nią gdzieś w głębi. Jechałam już spory kawał drogi. Powoli traciłam nadzieję. Chciałam, żeby było to prawdą. Jak mogłam być zaskoczona, gdy przede mną zaczęły wyłaniać się drewniane zabudowania. Byłam najszczęśliwszą osobą w życiu. Puściłam konia galopem, jadąc do bramy. Na jej środku stała jakaś dziewczyna. Przywitałam się z nią, a ona zaczęła opowiadać mi o gildię. Musiałam udać się do Draftwalu, a potem do recepcji. Zeszłam z konia i zaprowadziłam go do jakieś stajni, lub jeżeli takowa nie istnieje, to przywiązałam go przy wejściu. Weszłam do środka. Było tutaj wyjątkowo wszystko z drewna. Odszukałam miejsce, gdzie mogłam się zapisać. Podeszłam do biurka.
- Dzień dobry. Jestem Narumi Kusuri. Przybyłam tutaj, aby zapisać się do cechu. Pragnę zostać al chemiczką. - mój głos z początku nie chciał wydobyć się z gardła. Byłam tak zestresowana, jednak wypuściłam te kilka słów, mając nadzieję, że nie wywrę jakiegoś dziwnego wrażenia na administracji. Uśmiechnęłam się i czekałam na odpowiedź.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Takumi no Sato”