Laboratorium

Potężna, wielopoziomowa, warownia leżąca na skraju Hi no Kuni i Mori no Kuni. Dla niewprawnego oka może wydawać się niczym więcej jak dziwaczną górą, której stoki porastają wiekowe drzewa o bujnych, zielonych koronach, jednak nic bardziej mylnego. Wnętrze masywu skrywa kompleks przepastnych, mrocznych sal należących niegdyś do klanu Uchiha. To właśnie tutaj bój stoczyli dwaj bracia – Itachi oraz Sasuke. Po walce tej, kryjówka została w znacznym stopniu zdewastowana, a jej strop zawalił się, jednak Tsuyo odnalazłszy to historyczne miejsce zadbał o jego odrestaurowanie i przywrócenie mu dawnej świetności. W długich, wykutych w litej skale korytarzach każdy krok odbija się głuchym echem a migotliwe światło pochodni sprawia, że cienie niepokojąco tańczą na gładkich ścianach tuneli.
Awatar użytkownika
Nobukazu Uchiha
Posty: 4256
Rejestracja: pn, 27 wrz 2010, 18:00
Płeć: Mężczyzna
Organizacja: fajna
Wioska: też fajna
Ranga: ta też fajna
Wiek Postaci: 21
Siła: San Kaishi
Wytrzymałość: San Kaishi ++
Szybkość: Yon Kaishi
Zręczność: San Kaishi +
Kontrola Chakry: San Kaishi
Zasoby Chakry: San Kaishi
Potencjał Genjutsu: San Kaishi
Kontrola KG: San Kaishi
Kontrola Katon: Ni Kaishi
Kontrola Raiton: Ni Kaishi
KP: viewtopic.php?p=4620#p4620
Kontakt:

Re: Laboratorium

Post autor: Nobukazu Uchiha » śr, 31 lip 2019, 19:38

Walka trwała krótko, chociaż była wystarczająco dynamiczna i szybka by nieco zmęczyć samego jounina. Musiał bowiem uważać nie tylko na siebie ale takze na wszystko co znajdowało się w pomieszczeniu, jak i na samego kompana z Rinneganem, który stał się także pierwszym celem oszalałego Yoheia. To wszystko było dziwne, nawet zbyt dziwne. Do takiego wniosku nie trudno bylo dojść, także też nie było nic dziwnego w tym że gdy wszystko minęło, ciemnowłosy postanowił pozbyć się "zbędnego balastu" jak tu niestety mozna nieładnie określić resztę ekipy. W sumie bardziej chodziło o fakt taki by po prostu jego uwaga nie musiała być non stop rozpraszana przez wszelkie inne aspekty, jako że obecnie pacjent potrzebował tak naprawdę 100% jego uwagi. A może i nawet 200? Dobre porównanie w stosunku do tego co się działo. W każdym razie klon zniknął wraz z Murasakim, zostawiając Uchihę samego z ryboludem, którego teraz bezwładne ciało leżało na posadzce. Klon zniknął, o czym dowiedział się przez transfer myśli, który to zapewnił go o tym iż nie działo się do tej pory nic nie oczekiwanego.
Świetnie... Mruknął pod nosem, ponownie podnosząc cielsko ryboluda i kładąc je na kamiennym stole. Jego ciało praktycznie umierało, jednak zawsze była chociaż odrobina nadziei. Nobukazu po raz kolejny stworzył klona, która to kopia zaczęła przygotowywać niezbędne rzeczy jakie to wpadły do głowy jouninowi. Przede wszystkim z jednej z kadzi zrobił wannę, wypełnioną płynem utrzymującym ciało we w miarę dobrym stanie. Wszelka aparatura również została przyniesiona, podczas gdy sam oryginał jedynie przygotowywał się do wszelkich zabiegów czyli też obwiązał się fartuchem, zdezynfekował ręce oraz założył rękawiczki. Gdy to wszystko skończył, zaczął robić to co planował wcześniej. Kolejne igły z podłączonymi róznymi substancjami zaczął umieszczać w ciele najemnika, starając się niemalże sztucznie podtrzymać życie w organizmie, pompując w niego najróżniejsze chemikalia, mające pobudzić truchło do życia. Było tego naprawdę sporo. Następnie, przy pomocy siebie samego, włożył całość do kadzi, w której to życiodajny płyn również powinien w miarę pozytywnie wpływać na stan pacjenta. Wszystko było tak naprawdę improwizacją i ciężko było przewidzieć efekt całej tej pracy... Być może miał zdać się tak naprawdę na marne... Jednak to były rzeczy na których się znał więc swoje czyny opierał na tym co wiedział. Musiał w końcu istnieć ratunek prawda? Bo jeśli nie to co tak naprawdę miał zrobić...
Pokaż/Ukryj:
Don't wanna hear you calling out my name
I'm not here for fortune and fame
Instead, I'll fight knowing nobody knows my name
Obrazek
My foes are closing in and covering the sky,
but i wont turn my back tonight.
I'll stay... Until i taste the dirt of defeat someday.

info:
Pokaż/Ukryj:

Awatar użytkownika
Shisetsu Jigoku
Posty: 5401
Rejestracja: czw, 8 paź 2015, 17:45
Płeć: Mężczyzna
Organizacja: Wasure Akuma no Ken
Wioska: Ishi
Ranga: Nukenin C+
Wiek Postaci: 16
Siła: San Kaishi ++
Wytrzymałość: Ni Kaishi
Szybkość: Ni Kaishi
Zręczność: Ni Kaishi +
Kontrola Chakry: San Kaishi
Zasoby Chakry: San Kaishi
Potencjał Genjutsu: Ichi Kaishi
Kontrola KG: Ni Kaishi ++
Kontrola Doton: Ichi Kaishi
Walka Wręcz: Ni Kaishi
KP: viewtopic.php?f=36&t=11818&p=281853#p281853

Re: Laboratorium

Post autor: Shisetsu Jigoku » śr, 31 lip 2019, 19:43

Jak na ten moment żadnych przeciwwskazań nie mam
ok
Obrazek
Pokaż/Ukryj:
Ogrom Czakry, Demoniczny Skryba.
Perswazja 2
Sztuka kamuflażu 2
Szybkie pieczęci 2
Wytrzymałość psychiczna 2
Pieczętowanie 2

Awatar użytkownika
Nobukazu Uchiha
Posty: 4256
Rejestracja: pn, 27 wrz 2010, 18:00
Płeć: Mężczyzna
Organizacja: fajna
Wioska: też fajna
Ranga: ta też fajna
Wiek Postaci: 21
Siła: San Kaishi
Wytrzymałość: San Kaishi ++
Szybkość: Yon Kaishi
Zręczność: San Kaishi +
Kontrola Chakry: San Kaishi
Zasoby Chakry: San Kaishi
Potencjał Genjutsu: San Kaishi
Kontrola KG: San Kaishi
Kontrola Katon: Ni Kaishi
Kontrola Raiton: Ni Kaishi
KP: viewtopic.php?p=4620#p4620
Kontakt:

Re: Laboratorium

Post autor: Nobukazu Uchiha » czw, 1 sie 2019, 23:09

Podaj kolejne porcje! Zakomendował Nobukazu, obserwując dokładnie stan pacjenta. Jego ciało dalej przechodziło mutacje i wszelkie specyfiki najwidoczniej nie pomagały a kto wie... Być może jeszcze pogarszały mutacje? Wielkie bąble przemieszczały się pod skórą najemnika, pojawiając się i znikając co dawało dość dziwny efekt, który pewnie nie jednego przyprawiałyby o mdłości, wykrzywiając i w nienaturalny sposób rozciągając jego ciało. Mutacja, tego był pewien, chociaż do końca sam nie wiedział w medyczny sposób jak to opisać. Uchiha szybko włożył rękę do kadzi i ponownie dotknął ryboluda, chcąc sprawdzić jego stan... A ten był coraz gorszy, o czym świadczyło już praktycznie nie bijące serce. Kso! Przeklął, wyciągając rękę a następnie ładując ją prądem elektrycznym którym wręcz uderzył w klatke piersiową najemnika. Uderzenie podrzuciło klatkę piersiową pacjenta, jednak pulsu jak nie było tak nie było. Kolejne ładowanie, kolejne uderzenie. Fala za falą, elektrycznośc molestowała ciało chcąc pobudzić najwazniejsze organy do życia, podczas gdy klon dalej bawił się w przekładanie rurek i nadzorowanie stanu pacjenta który... Którego już praktycznie nie bylo. Pojedyncze uderzenia co prawda dalej pompowały krew wewnątrz organizmu, jednak on sam nie wykazywał najmniejszej ochoty do działania, jedynie poddając się biernie całemu zabiegowi, samemu zaś tworząc niezliczone konstrukcje wewnątrz, gdzie jeszcze Uchisze nie śpieszno było zabiegać. Co teraz? Zapytał klon, wyraźnie nie wiedząc co mógłby na to poradzić. Zresztą nie on jeden, jako że ich wiedza była w zasadzie wspólna. Komórki mózgowe Jounina wytężyły się, starając się prześledzić po raz kolejny informacje na temat wszystkiego co wiedział jeśli chodzi o medycynę, jak i leczenie alternatywne. Powoli jakiś pomysł zaczął kreować mu w głowie... Avatary... Pióro... Madara. Wszystko łączyło się w jakiś niejednoznaczny zlepek, który był jedynie swego rodzaju improwizacją, jednak dalej czymś więcej niż tylko ewentualnymi dalszymi mozolnymi próbami przywrócenia tego truchła do życia.
Wyciągaj go, mam pewien pomysł. Rzucił oryginał, samemu pozbywając się i tak już zbyt pobrudzonych rękawiczek. Klon zaś, skinąl jedynie głową, mogąc się domyślać o co chodzi, wyciągając tym samym trupa którego następnie położył na posadzce.
Pokaż/Ukryj:
Don't wanna hear you calling out my name
I'm not here for fortune and fame
Instead, I'll fight knowing nobody knows my name
Obrazek
My foes are closing in and covering the sky,
but i wont turn my back tonight.
I'll stay... Until i taste the dirt of defeat someday.

info:
Pokaż/Ukryj:

Awatar użytkownika
Shisetsu Jigoku
Posty: 5401
Rejestracja: czw, 8 paź 2015, 17:45
Płeć: Mężczyzna
Organizacja: Wasure Akuma no Ken
Wioska: Ishi
Ranga: Nukenin C+
Wiek Postaci: 16
Siła: San Kaishi ++
Wytrzymałość: Ni Kaishi
Szybkość: Ni Kaishi
Zręczność: Ni Kaishi +
Kontrola Chakry: San Kaishi
Zasoby Chakry: San Kaishi
Potencjał Genjutsu: Ichi Kaishi
Kontrola KG: Ni Kaishi ++
Kontrola Doton: Ichi Kaishi
Walka Wręcz: Ni Kaishi
KP: viewtopic.php?f=36&t=11818&p=281853#p281853

Re: Laboratorium

Post autor: Shisetsu Jigoku » pn, 5 sie 2019, 06:33

No i zaliczam
Obrazek
Pokaż/Ukryj:
Ogrom Czakry, Demoniczny Skryba.
Perswazja 2
Sztuka kamuflażu 2
Szybkie pieczęci 2
Wytrzymałość psychiczna 2
Pieczętowanie 2

Awatar użytkownika
Nobukazu Uchiha
Posty: 4256
Rejestracja: pn, 27 wrz 2010, 18:00
Płeć: Mężczyzna
Organizacja: fajna
Wioska: też fajna
Ranga: ta też fajna
Wiek Postaci: 21
Siła: San Kaishi
Wytrzymałość: San Kaishi ++
Szybkość: Yon Kaishi
Zręczność: San Kaishi +
Kontrola Chakry: San Kaishi
Zasoby Chakry: San Kaishi
Potencjał Genjutsu: San Kaishi
Kontrola KG: San Kaishi
Kontrola Katon: Ni Kaishi
Kontrola Raiton: Ni Kaishi
KP: viewtopic.php?p=4620#p4620
Kontakt:

Re: Laboratorium

Post autor: Nobukazu Uchiha » czw, 8 sie 2019, 20:25

W pomieszczeniu słychać było jedynie ciężkie sapanie i stekanie dwójki jouinów, próbujących zapanować nad sytuacją. Mimo największych prób, żaden środek medyczny ani inne mechanizmy nie chciały wspomóc w leczeniu Yoheia. Co najwyżej zmniejszały jego cierpienie, jednak wszystko i tak prowadziło do nieubłaganego końca. Uchisze powoli kończyły się pomysły, jednak nie znaczy to że nie miał ich wcale. Jego choroba a także przeżycia w "wielkim świecie" sprawiły że podchodził do pewnych rzeczy nie tylko z medycznym, ale również z duchowym pomyślunkiem. Podsunęło mu to myśl bardzo niebezpieczną, szczególnie dla niego, jednak tak bardzo... Dawającą nadzieję. Jęsli tradycyjne metody zawodziły to może chociaż te?
Ustaw go z powrotem na stole. Powiedział, samemu gryząc się w palec. Widział już kiedyś podobne symbole w ruinach oraz na wielkim posągu z minionych epok. Widział duchy i ich rozumiał... Mało tego sam był częsciowo nim. Jeśli więc nie mógł uratować ciała mógł próbować chociaż w ten sposób prawda? Zatrzymać duszę w tym rozpadającym się worku na zwłoki. Być może nie była to przyjemna wizja, jednak dawająca większą nadzieję a przedewszystkim więcej czasu. Prawda? Powinno się udać. Ciężko było to jednak stwierdzić ponieważ w sumie robił to jedynie na czuja i z nikłej pamięci jaka mu pozostała. Dwoje Nobukazu rozebrało szybko mężczyznę, który powoli coraz mniej przypominał siebie samego. Mutacje były coraz powazniejsze, a wykszywienia i "bąble" na ciele tylko się powiększały. Widząc to Jounin ugryzł się w palec, a następnie zaczął malować krąg i dziwne symbole na pieczęci chłopaka. Oznaczały one życie, śmierć, krąg, oraz symbol białego węża jako symbol reinkarnacji. Całość połączył zamkniętym kręgiem, do którego przyłożył lewą dłoń. Krew pod wpływem chakry jak i dotyku zaczęła się zażyć na czerwono, pomimo tego że sam jej kolor zaczął czernieć. Ciężko było opisać to słowami, jednak powieka doktora drgnęła gdy zobaczył reakcję. Być może rzeczywiście udało mu się odtworzyć to o czym myślał. Albo stworzył jedynie tykającą żywą bombę. No cóż, to tez było całkiem prawdopodobne.
Obydwoje wiemy że to nie możesz być ty... Też żałuje. Rzucił w kierunku klona, który uśmiechnąl się pod nosem i jedynie skinąl głową, znikając by reszte energii dostarczyć do ciała iryonina. A tej potrzebował całkiem sporo. Musiał bowiem swoją, ogarnąć całość energii życiowej najemnika. Tak... To dość dziwne. Dziwniejsze jest jednak to ze zapomniał o starej zasadzie wymiany. Każdy przedmiot miał swoją cenę. Życie kosztowało życie... Zaś bycie półmartwym? O tym miał się dopiero przekonać. Krew za krew.
Don't wanna hear you calling out my name
I'm not here for fortune and fame
Instead, I'll fight knowing nobody knows my name
Obrazek
My foes are closing in and covering the sky,
but i wont turn my back tonight.
I'll stay... Until i taste the dirt of defeat someday.

info:
Pokaż/Ukryj:

Awatar użytkownika
Shisetsu Jigoku
Posty: 5401
Rejestracja: czw, 8 paź 2015, 17:45
Płeć: Mężczyzna
Organizacja: Wasure Akuma no Ken
Wioska: Ishi
Ranga: Nukenin C+
Wiek Postaci: 16
Siła: San Kaishi ++
Wytrzymałość: Ni Kaishi
Szybkość: Ni Kaishi
Zręczność: Ni Kaishi +
Kontrola Chakry: San Kaishi
Zasoby Chakry: San Kaishi
Potencjał Genjutsu: Ichi Kaishi
Kontrola KG: Ni Kaishi ++
Kontrola Doton: Ichi Kaishi
Walka Wręcz: Ni Kaishi
KP: viewtopic.php?f=36&t=11818&p=281853#p281853

Re: Laboratorium

Post autor: Shisetsu Jigoku » pt, 9 sie 2019, 14:00

Dobra, jak dalej nie mam nic przeciwko więc jest okej

_____________________
Na prośbę Yohei'a dopisuje szczegółową historię zakończenia eksperymentu ~ Tazaru

Nobukazu starał się ze wszystkich sił wykorzystać całą swoją zgromadzoną wiedzę, żeby uratować duszę najemnika. Yohei wyglądał jak zombie zrodzony przez zainfekowanie jakimś wirusem, żywcem z horrorów. Uchiha nie zamierzał jednak odpuścić, mimo beznadziejnej sytuacji i postanowił wykonać zakazany rytuał, którego efektów nie był w stanie przewidzieć. Rysując swoją krwią specjalny symbol na klatce piersiowej najemnika, zamierzał użyć zapomnianej techniki, która mogła uratować życie jego towarzysza. W momencie kiedy Nobukazu przelał energię do tajemniczego znaku, krew która go tworzyła zaczęła czernieć i po chwili błyszczeć mrocznym czarnym kolorem, który mógł kojarzyć się tylko z jednym - ze śmiercią. Chwilę później całe pomieszczenie ogarnął mrok, a medyk ujrzał w swojej głowie demonicznego kosiarza, który śmiał się z niego.
— Nie jesteś godzien by panować nad życiem i śmiercią, jednak wysłucham twojej prośby. Zabiorę w zamian cząstkę Ciebie jako zapłatę, a po śmierci twoja dusza będzie należeć do mnie. — Nobukazu ogarnął charczący głos shinigami, który swoją kosą odrąbał mu rękę. Przez chwilę nawet tego nie czuł, jednak gdy otoczenie wróciło do normy i ponownie ukazał mu się świat zewnętrzny, jednocześnie zobaczył i poczuł lecącą krew z ramienia, z którego do niedawna wychodziła ręka. Teraz jednak cała kończyna, aż po samo ramię zamieniła się w nicość, a rękaw Uchihy zaczynał przesiąkać krwią. W tym samym czasie ciało najemnika zdążyło do końcu obumrzeć, a mutacje sprawiły, że odpadły mu wszystkie kończyny pozostawiając jedynie głowę i tułów. W tymże martwym kawałku zastała zapieczętowana dusza Yohei'a, który niedługo miał się wybudzić.


Eksperyment uważam za zakończony, postarajcie się poskładać do kupy.

_____________________
Obrazek
Pokaż/Ukryj:
Ogrom Czakry, Demoniczny Skryba.
Perswazja 2
Sztuka kamuflażu 2
Szybkie pieczęci 2
Wytrzymałość psychiczna 2
Pieczętowanie 2

Awatar użytkownika
Nobukazu Uchiha
Posty: 4256
Rejestracja: pn, 27 wrz 2010, 18:00
Płeć: Mężczyzna
Organizacja: fajna
Wioska: też fajna
Ranga: ta też fajna
Wiek Postaci: 21
Siła: San Kaishi
Wytrzymałość: San Kaishi ++
Szybkość: Yon Kaishi
Zręczność: San Kaishi +
Kontrola Chakry: San Kaishi
Zasoby Chakry: San Kaishi
Potencjał Genjutsu: San Kaishi
Kontrola KG: San Kaishi
Kontrola Katon: Ni Kaishi
Kontrola Raiton: Ni Kaishi
KP: viewtopic.php?p=4620#p4620
Kontakt:

Re: Laboratorium

Post autor: Nobukazu Uchiha » sob, 10 sie 2019, 15:19

Żesz kurwa! Krzyknął Nobukazu, odsuwając się kilka kroków nim padł pod ścianą. Prawa ręka ściskała właśnie miejsce krwiawiącego kikutu, zaś on sam jeszcze ogarniał co tak naprawdę się stało. Była to jednocześnie chwila jak i trwało całą wieczność, przez co nie do końca zdawał sobie sprawę co tak naprawdę się stało. Udało mu się? Chyba tak skoro rozmawiał z... No właśnie z kim. Jakaś postać ukazała mu się, jako ta panująca nad życiem i śmiercią. Shinigami, jak to mówi sie w stronach skąd pochodził. Więc był prawdziwy? Czy to było tylko złudzenie. Spoglądając jednak w lewą stronę z której dalej sączyła się krew, mógł przysiąść że to wszystko to była jednak najprawdziwsza prawda. Kląc pod nosem i kurwiąc w myślach zielona chakra spowiła jego zdrową rękę, leczac tym samym pozostałego kikuta. Brak kończyny nie wróżył zbyt dobrze, jako że doskonale zdawał sobie sprawę jakie będą tego konsekwencje. Odcięcie od większości technik... Praktycznie wszystkich. Będzie musiał teraz znaleźć sobie inną metodę walki.
Siedząc tak i lecząc się, z ciała Yoheia odpadły kończyny. Plasnęły cicho na ziemię, co w sumie nawet rozśmieszyło Uchihę, jednak ze wzgledu na ból nie był wstanie ogarnąć jakiejś sensowniejszej reakcji. Chwile to trwało nim podniósł się z ziemi i ruszył w kierunku metalowego stolika skąd wydobył bandaże. Posiłując się jedną ręką i zębami udalo mu się jako tako zrobić prowizoryczny opatrunek, jednak prawdą było to iż będzie wymagać jeszcze znacznej poprawy.
A więc żyjesz? Zagaił w kierunku truchła, gdy podszedł doń. Odpowiedzią był jedynie głucha cisza i coś co przypominało oddychanie ze strony najemnika. Był trupem... Tego byl pewien, obserwując jego ciało pokiereszowane przez mutacje. Z jego ran nie szła nawet krew a jedynie ciemne osocze kolorem podobne do pieczęci którą posiadał na ciele. Przykładając rękę do jego czoła zinspektował je po raz kolejny. I w sumie to czego się dowiedział nie zaskoczyło go, chociaż sam fakt istnienia czegoś takiego było samo w sobie dziwne. Ciało było martwe, jednak pracowało na energii chakry wyciekającej z pieczeci. Serce pracowało, płuca oddychały chociaż wcale nie musiały. Procesy te były podtrzymywane jednak nie dawały praktycznie żadnych efektów. Nawet mózg zdawał sie być jakoby odcięty od pracy a jedynie połączony niewidzialnymi nićmi z obiektem na klacie.
Ciekawe czy mi ktoś kiedyś uwierzy. Rzucił mimochodem. Pokonał w końcu śmierć! Czyż nie? Czy może raczej zaprzedał sam siebie w zamian za cudze życie. Tak tez mogło być i w sumie nie była to jakaś fajna perspektywa. Myślał o tym dośc długo, podczas gdy samemu wyciągnąl ciało dziewczynki ze słoja, a także ciało jednego z anarchistów ze zwoju jakie wcześniej zostało mu dostarczone po czym położył oba na wcześniej rozwiniętej płachcie i począł przy nich grzebać. Ale niech wam się nie wydaje że robił coś dziwnego. To znaczy robił ale... Bez przesady. Obiekt żył i to było pewne jednak ze względu na obecny stan raczej nie był wstanie się przemieszczać. Uchiha postanowił więc spędzić pare następnych godzin na konstruowaniu kończyn, posiłkując się ciałem jednym i drugim. Ciało anarchisty miało odpowiednie proporcje, jednak dziewczynka miała je o wiele silniejsze z natury. Przeszczepiając więc odpowiednie mięsnie skórę i ścięgna, udało mu się po kilku godzinach stworzyć coś co wyglądało w miarę jak ręce i nogi. Całe pozszywane, różniące się czasem odcieniem skóry czy innymi detalami. O wiele jednak sprawniejsze niż te którymi obdażyła nas natura. Po schowaniu całej reszty, wystarczyło jedynie przyszyć wszystko na swoje miejsce, z których spozierał dość nieprzyjemny widok. Wszystko miało jednak swoje plusy. W normalnej sytuacji musiałby przeprowadzić skomplikowaną sytuację, jednak w tej jedynie wystarczyło przyszyć i zespawać całosc ze sobą, a następnie za pomocą swojej własnej chakry nakierować duszę umarlaka na nowe części. Był to dość dziwny procej, jednak dla Nobukazu dość naturalny jako że w sumie sam był sprawką tego całego incydentu. Gorzej że kiedyś będzie musiał pewnie powtórzyć podobny proces. Ciało nieboszczyka bowiem może i było sprawne, jednak dalej poddawało się procesom gnilnym. Spowolnionym oczywiście, jednak dalej niebezpiecznym dla istnienia obiektu.
Don't wanna hear you calling out my name
I'm not here for fortune and fame
Instead, I'll fight knowing nobody knows my name
Obrazek
My foes are closing in and covering the sky,
but i wont turn my back tonight.
I'll stay... Until i taste the dirt of defeat someday.

info:
Pokaż/Ukryj:

Awatar użytkownika
Enji Nakahara
Posty: 1908
Rejestracja: śr, 1 kwie 2015, 09:01
Płeć: Mężczyzna
Wioska: brak
Ranga: Tokubetsu Chunin
Wiek Postaci: 64
Siła: Ni Kaishi
Wytrzymałość: Ni Kaishi
Szybkość: Ni Kaishi
Zręczność: Go Kaishi +
Kontrola Chakry: Ni Kaishi
Zasoby Chakry: Ni Kaishi
Potencjał Genjutsu: Ni Kaishi
Kontrola KG: Ni Kaishi
Kontrola Fūton: Ichi Kaishi
Kontrola Katon: Ichi Kaishi
Walka Wręcz: Ni Kaishi
KP: viewtopic.php?p=295725#p295725

Re: Laboratorium

Post autor: Enji Nakahara » sob, 10 sie 2019, 18:36

Mężczyzna patrzył od dłuższej chwili w ciemny, zakurzony i przyozdobiony pajęczynami sufit. Dłuższej? W sumie nie był w stanie stwierdzić, czy wpatrywał się w to samo miejsce od sekundy, czy też od kilku lat. Co się właściwie działo? Spróbował się podnieść, jednak odkrył, iż... nie czuje za bardzo własnego ciała. Chrząknął i po dłuższym czasie, który spędził na walce ze swoją niemocą obrócił w końcu głowę w lewo. W kącie szarego i nijakiego pomieszczenia dostrzegł samotną, skuloną postać. Zmarszczył brwi i podniósł rękę. To co zobaczył... nie przeraziło go, ale z pewnością zbiło z tropu. Był cały pozszywany, ręka miała różne barwy, w dodatku wyglądała na miejscami popuchniętą. Co było najciekawsze... nie czuł kompletnie nic. Nie tylko bólu, ale nie wyczuwał nawet pracy swoich mięśni. Zmarszczył brwi, po czym oswoiwszy się już jako tako z ciałem, podniósł się do pozycji siedzącej. Jak się tu znalazł? Co się wydarzyło? Dlaczego był w takim stanie? Nie mógł odpowiedzieć na żadne z tych pytań. Skołowany spojrzał na jedyną obecną w pomieszczeniu osobę (prócz rzecz jasna niego) po czym spuścił nogi ze stołu, na którym siedział.
- Hej. Co tu się dzieje? - rzucił neutralnie. Osobnik raczej nie był jego wrogiem, zważywszy na to, że nie był nawet przywiązany do stołu.
Słowa/Myśli


Styl walki


Umiejętności:
Pokaż/Ukryj:

Awatar użytkownika
Nobukazu Uchiha
Posty: 4256
Rejestracja: pn, 27 wrz 2010, 18:00
Płeć: Mężczyzna
Organizacja: fajna
Wioska: też fajna
Ranga: ta też fajna
Wiek Postaci: 21
Siła: San Kaishi
Wytrzymałość: San Kaishi ++
Szybkość: Yon Kaishi
Zręczność: San Kaishi +
Kontrola Chakry: San Kaishi
Zasoby Chakry: San Kaishi
Potencjał Genjutsu: San Kaishi
Kontrola KG: San Kaishi
Kontrola Katon: Ni Kaishi
Kontrola Raiton: Ni Kaishi
KP: viewtopic.php?p=4620#p4620
Kontakt:

Re: Laboratorium

Post autor: Nobukazu Uchiha » sob, 10 sie 2019, 19:14

W połowie rozebrany Uchiha siedział skulony pod jedną ze ścian, spoglądając ze spokojem na leżące truchło. Krew już nie siaczyla się z jego rany jednak przez bandaże widać było krew. Nie wiedział ile czasu minęło, gdyż jego poczucie stracił już jakiś czas temu. Nie był głodny. Nie był śpiący. Nie chciało mu się już po prostu nic. Po prostu czekał.
W końcu wstałeś. Rzucił dość sucho obserwując jak obiekt się porusza. Wyglądał dziwacznie, zniekształcony, niewyraźny. Jednak dalej był to Yohei z którym miał współpracować. Czy było to tego warte? Jeszcze nie wiedział.
Umarłeś. Rzucił krótko obserwując pozszywane ciało. Pieczęć połyskiwała na piersi tworu o to właśnie w jej kierunku wyciągnął swoją zdrowa rękę.
To jesteś ty. Powiedział wskazując na znak. Taka była prawda jakkolwiek brutalna by ona nie była.
Don't wanna hear you calling out my name
I'm not here for fortune and fame
Instead, I'll fight knowing nobody knows my name
Obrazek
My foes are closing in and covering the sky,
but i wont turn my back tonight.
I'll stay... Until i taste the dirt of defeat someday.

info:
Pokaż/Ukryj:

Awatar użytkownika
Enji Nakahara
Posty: 1908
Rejestracja: śr, 1 kwie 2015, 09:01
Płeć: Mężczyzna
Wioska: brak
Ranga: Tokubetsu Chunin
Wiek Postaci: 64
Siła: Ni Kaishi
Wytrzymałość: Ni Kaishi
Szybkość: Ni Kaishi
Zręczność: Go Kaishi +
Kontrola Chakry: Ni Kaishi
Zasoby Chakry: Ni Kaishi
Potencjał Genjutsu: Ni Kaishi
Kontrola KG: Ni Kaishi
Kontrola Fūton: Ichi Kaishi
Kontrola Katon: Ichi Kaishi
Walka Wręcz: Ni Kaishi
KP: viewtopic.php?p=295725#p295725

Re: Laboratorium

Post autor: Enji Nakahara » ndz, 11 sie 2019, 16:38

Mężczyzna popatrzył na jedyną żywą istotę w tym pomieszczeniu, po czym wysłuchawszy, co ten miał do powiedzenia, po prostu się zamyślił. Rewelacje były na tyle dziwne i nietypowe, że w pierwszej chwili zachciało mu się wybuchnąć śmiechem. Jednak im bardziej się nad wszystkim zastanawiał, tym więcej rzeczy mu nie pasowało. Przede wszystkim... nie pamiętał nawet kim był on sam. Spojrzał na swoją klatkę piersiową i na dziwaczny znak na niej. Symbol, którego absolutnie nie rozpoznawał. Był niemalże pewny, że widział go po raz pierwszy w życiu.
- Co rozumiesz przez stwierdzenie, że to jestem ja? To jakaś metafora? - rzucił, badając symbol palcami. Nie odczuł niczego, ale to akurat go nie zdziwiło. Obudził się bez żadnego czucia. Cóż, potrafił co prawda się poruszać, jednakże przychodziło mu to z niemałym problemem. Czy to miało coś wspólnego ze słowami mężczyzny? Może po prostu jeszcze nie doszedł do siebie po... operacji?
- Jak się tu w ogóle znalazłem? Kim jesteś? Co się ze mną stało? - rzucił, nie mogąc samemu odpowiedzieć sobie na te pytania
- absolutnie nic nie pamiętam - zmarszczył brwi, cały czas próbując dojść do sedna sprawy.
Słowa/Myśli


Styl walki


Umiejętności:
Pokaż/Ukryj:

Awatar użytkownika
Nobukazu Uchiha
Posty: 4256
Rejestracja: pn, 27 wrz 2010, 18:00
Płeć: Mężczyzna
Organizacja: fajna
Wioska: też fajna
Ranga: ta też fajna
Wiek Postaci: 21
Siła: San Kaishi
Wytrzymałość: San Kaishi ++
Szybkość: Yon Kaishi
Zręczność: San Kaishi +
Kontrola Chakry: San Kaishi
Zasoby Chakry: San Kaishi
Potencjał Genjutsu: San Kaishi
Kontrola KG: San Kaishi
Kontrola Katon: Ni Kaishi
Kontrola Raiton: Ni Kaishi
KP: viewtopic.php?p=4620#p4620
Kontakt:

Re: Laboratorium

Post autor: Nobukazu Uchiha » ndz, 11 sie 2019, 20:35

Uchiha spojrzał spodełba na trupa. Nie takiej reakcji się spodziewał jednak nie wynikało to z samego Yoheia a jedynie nowych okoliczności w jakich się właśnie znaleźli. Najwidoczniej nie wszystko poszło tak jak zakładali.
Straciłeś pamięć co? Rzucił, chociaż było to pytanie dość retoryczne. W końcu odpowiedź tak naprawdę pojawiła się przed nim samym, jednak w naturze chłopaka występowała potrzeba podkreślenia pewnych oczywistych faktów. Nadaniu im sensu przez słowa.
Masz na imię Yohei. A przynajmniej tak zawsze się przedstawiałes. Pracowałeś jako najemnik a od jakiegoś czasu współpracowaliśmy ze sobą w związku z okolicznościami panującymi obecnie na świecie. W wyniku pewnych komplikacji umarłeś. A przynajmniej umierales. Tu przystanął na chwilę, rozglądając się po pomieszczeniu, co miało być sugestia dla zombie by i on to zrobił.
Mimo tego całego asortymentu nie dało się cię odratować. Ale dało uwięzić. W martwej skorupie po paru modyfikacjach. Podpisałem pakt i oto jesteś. Czy może raczej zostałeś z nami. Chociaż nie bez pewnych wyrzeczeń. Skończył, zaś jego stan i świeżość rany mówiły chyba same za siebie.
Don't wanna hear you calling out my name
I'm not here for fortune and fame
Instead, I'll fight knowing nobody knows my name
Obrazek
My foes are closing in and covering the sky,
but i wont turn my back tonight.
I'll stay... Until i taste the dirt of defeat someday.

info:
Pokaż/Ukryj:

Awatar użytkownika
Asakura Zaji
Posty: 2735
Rejestracja: śr, 30 sty 2013, 11:41
Płeć: Kobieta
Wioska: Iwagakure no Sato
Ranga: Chuunin
Wiek Postaci: 22
Siła: Ni Kaishi
Wytrzymałość: Ni Kaishi
Szybkość: Ni Kaishi
Zręczność: Ni Kaishi ++
Kontrola Chakry: Ni Kaishi
Zasoby Chakry: San Kaishi
Potencjał Genjutsu: Ni Kaishi
Kontrola KG: Ni Kaishi ++
Kontrola Katon: Ichi Kaishi +
Kontrola Doton: Ichi Kaishi +
Walka Wręcz: Ichi Kaishi
KP: viewtopic.php?f=36&t=6456&p=132945#p132945
Lokalizacja: Puru?

Re: Laboratorium

Post autor: Asakura Zaji » pn, 12 sie 2019, 00:12

W momencie, gdy Nobukazu zaczął opowiadać wszystko co wiedział na temat żywego trupa, coś zagłuszyło początek wypowiedzi i najemnik nie dosłyszał swojego imienia. Był to jakiś taki nieprzyjemny dla ucha świst, jak gdyby ktoś ciął nożykiem bloczek kartek
Obrazek

Awatar użytkownika
Enji Nakahara
Posty: 1908
Rejestracja: śr, 1 kwie 2015, 09:01
Płeć: Mężczyzna
Wioska: brak
Ranga: Tokubetsu Chunin
Wiek Postaci: 64
Siła: Ni Kaishi
Wytrzymałość: Ni Kaishi
Szybkość: Ni Kaishi
Zręczność: Go Kaishi +
Kontrola Chakry: Ni Kaishi
Zasoby Chakry: Ni Kaishi
Potencjał Genjutsu: Ni Kaishi
Kontrola KG: Ni Kaishi
Kontrola Fūton: Ichi Kaishi
Kontrola Katon: Ichi Kaishi
Walka Wręcz: Ni Kaishi
KP: viewtopic.php?p=295725#p295725

Re: Laboratorium

Post autor: Enji Nakahara » pn, 12 sie 2019, 00:45

Mężczyzna bez słowa oczekiwał na wyjaśnienia. Skinął głową, słysząc jak rozmówca powtarza jego słowa, najwyraźniej zastanawiając się nad całą sytuacją, po czym zmarszczył brwi, gdy ten przeszedł do konkretów. Coś zagłuszyło słowa nieznajomego i zszywaniec kompletnie nie zrozumiał jednej frazy - tego jak się nazywa. Gdy tylko obcy zakończył swoją wypowiedź (z której defacto wynikało, że wcale taki obcy nie był), mężczyzna chrząknął.
- Możesz powtórzyć moje miano? - spytał, jakby z całej wypowiedzi tylko to go trapiło. Cóż właśnie się dowiedział, że ... umarł? Ale jakimś cudem przeżył, najprawdopodobniej dzięki pomocy tego tu osobnika. W dodatku żeby go uratować, ten podpisał jakiś pakt i zapłacił za to srogą cenę. Rozejrzawszy się po laboratorium, można było zauważyć między innymi zakrwawione szmaty, które prawdopodobnie były wcześniej odzieniem półnagiego doktora. Podsumowując - działo się i to naprawdę niesamowicie, ale zszywaniec przyjął wszystko do wiadomości z niezwykłym spokojem. Szczerze powiedziawszy, nawet przez chwilę nie przyszło mu przez myśl, by wątpić w słowa rozmówcy - cóż, jakby się zastanowić, nie pamiętał ABSOLUTNIE niczego. Nawet nie wiedział co tak naprawdę potrafi, kiedy i gdzie się urodził i czy w ogóle się urodził. Jakby się tak zastanowić, nie miał pojęcia skąd wiedział, co znaczą poszczególne słowa. Rozumiał je instynktownie? Nauczył się tego kiedyś?
Cóż był jedną wielką niewiadomą i w tej chwili uwierzyłby w absolutnie wszystko, dlatego nie miał żadnego powodu, by wyrazić chociażby cień zdziwienia, czy zwątpienia.
Zaraz po tym, jak ponownie usłyszał swoje imię, spojrzał na swoją klatkę piersiową.
- Doktorze? Mówiłeś wcześniej, że ten znak... to jestem ja? Co przez to rozumiałeś? Czy to on mnie utrzymuje w tym ciele? - rzucił zaintrygowany.
- I o jaki pakt chodziło? - dodał chwilę później, bardziej z grzeczności, gdy zdał sobie sprawę z tego, że powinien był zacząć od tej kwestii. W końcu jego domniemany dobroczyńca zapłacił wysoką cenę za jego życie.
Słowa/Myśli


Styl walki


Umiejętności:
Pokaż/Ukryj:

Awatar użytkownika
Nobukazu Uchiha
Posty: 4256
Rejestracja: pn, 27 wrz 2010, 18:00
Płeć: Mężczyzna
Organizacja: fajna
Wioska: też fajna
Ranga: ta też fajna
Wiek Postaci: 21
Siła: San Kaishi
Wytrzymałość: San Kaishi ++
Szybkość: Yon Kaishi
Zręczność: San Kaishi +
Kontrola Chakry: San Kaishi
Zasoby Chakry: San Kaishi
Potencjał Genjutsu: San Kaishi
Kontrola KG: San Kaishi
Kontrola Katon: Ni Kaishi
Kontrola Raiton: Ni Kaishi
KP: viewtopic.php?p=4620#p4620
Kontakt:

Re: Laboratorium

Post autor: Nobukazu Uchiha » pn, 12 sie 2019, 19:10

Yohei. Powtórzył spokojnie, spoglądając na swojego kompana. Przypominał nieco frankenstaina. Pozszywany, dziwny. Nie znający niczego i nikogo a jednak potrafiący się posługiwać mową jak i żyć w świecie go otaczającym jakby to było naturalne. Sztuczny twór, lecz stworzony z prawdziwego.
Dusza, chakra, czy też cokolwiek co sprawia że jesteś tym kim jestes została zamknięta w tym martwym już ciele, zaś trzyma ją własnie ta pieczęć. Tylko tyle udało mi się zrobić. Chwilowo jest bardzo niestabilna, a dodatkowo jej naruszenie prawdopodobnie wymaże twoje istnienie. Na twoim miejscu uważalbym z nią. Mówiąc te słowa, Uchiha podniósł się na nogi, zmierzając teraz w kierunku kranu gdzie zaczął zajmować się już tym razem ponownie sobą. Rana przygoiła się dzięki iryojutsu jednak nalezało zmienić bandaże a następnie się ubrać co też zresztą czynił a co z jedną ręką stanowiło dla niego nawet nowe doznanie i wyzwanie.
Z Shinigami.Zaczął zdawkowo, przekładając czarny strój przez głowę. Jakkolwiek kiedyś potwierdziłem już istnienie czegoś takiego jak dusza, czy też duch o tyle miałem okazję potwierdzić i jego istnienie przy tym wszystkim. Dość nieciekawa sytuacja. Pozwolił zachować ci duszę wzamian za przeklęcie mojej. Zachować martwe ciało, odbierając mi część mojego. Wszedłem na teren gdzie chakra nie jest żadną walutą. W tym momencie zaczął przywdziewać płaszcz, którego lewa część niestety zwisała swobodnie, powiewając pod wpływem ruchów Jounina. Nobukazu będzie musiał się przyzwyczaić do zmienionego balansu ciała, co prawdopodobnie utrudni mu nieco porusznie się w najbliższym czasie. No ale coś za coś, a jako shinobi raczej szybko przystosuje się do nowych warunków.
Pamięc dzieli się na kilka części. Krótkotrwałą, długotrwałą, mięśniową i część której aktualnie nie pamiętam, jednak odpowiada za najbardziej prymitywne odruchy jak i za podstawowe informacje także te które dotyczą nas. Najwidoczniej u ciebie została uszkodzona długotrwała jak i ta ostatnia o której wspominam. A może to jedno i to samo? Zastanowił się przez chwilę, drapiąc po głowie.
W każdym razie proces czasami jest odwracalny więc bądźmy dobrej myśli.
Don't wanna hear you calling out my name
I'm not here for fortune and fame
Instead, I'll fight knowing nobody knows my name
Obrazek
My foes are closing in and covering the sky,
but i wont turn my back tonight.
I'll stay... Until i taste the dirt of defeat someday.

info:
Pokaż/Ukryj:

Awatar użytkownika
Asakura Zaji
Posty: 2735
Rejestracja: śr, 30 sty 2013, 11:41
Płeć: Kobieta
Wioska: Iwagakure no Sato
Ranga: Chuunin
Wiek Postaci: 22
Siła: Ni Kaishi
Wytrzymałość: Ni Kaishi
Szybkość: Ni Kaishi
Zręczność: Ni Kaishi ++
Kontrola Chakry: Ni Kaishi
Zasoby Chakry: San Kaishi
Potencjał Genjutsu: Ni Kaishi
Kontrola KG: Ni Kaishi ++
Kontrola Katon: Ichi Kaishi +
Kontrola Doton: Ichi Kaishi +
Walka Wręcz: Ichi Kaishi
KP: viewtopic.php?f=36&t=6456&p=132945#p132945
Lokalizacja: Puru?

Re: Laboratorium

Post autor: Asakura Zaji » pn, 12 sie 2019, 22:09

Świst, brzdęk i bardzo nieprzyjemny pisk. Nawet dla uszu osoby, która - cóż - nie żyła. Pozszywany najemnik jak bardzo by się nie starał, nie był w stanie przejść przez tę niewytłumaczalną barierę dźwięku, co równało się z tym, że swojego mienia nie poznał. Mało tego, gdy Nobukazu był w trakcie wyjawiania imienia, białowłosy miał chwilowe mroczki przed oczami.
Obrazek

ODPOWIEDZ

Wróć do „Warownia Uchiha”