Ninja Gaiden
http://ninjagaiden.pl/

Akarai Tazaru
http://ninjagaiden.pl/viewtopic.php?f=36&t=11326
Strona 1 z 1

Autor:  Akarai Tazaru [ Śr, 1 lis 2017, 16:04 ]
Tytuł:  Akarai Tazaru


________________________________________________________________________________________

METRYKA
________________________________________________________________________________________

    IMIĘ: Tazaru タザル
    NAZWISKO: Akarai アカライ
    PSEUDONIM: Erozaru
    PŁEĆ: Mężczyzna
    RANGA: Jōnin
    STATUS: Shinobi
    KLAN: Sosei
    KEKKEI GENKAI: Ranton Obrazek
    NATURY CHAKRY: Suiton Obrazek, Raiton Obrazek
    POCHODZENIE: Tetsu no Kuni
    LOJALNOŚĆ: Kumogakure no Sato
    ORGANIZACJA: - brak -
    RANGA DODATKOWA: Atarashī Jidai Shodai Raikage
    WZROST I WAGA: 180 cm, 80 kg
    WIEK: 28
________________________________________________________________________________________

Autor:  Akarai Tazaru [ Cz, 2 lis 2017, 23:56 ]
Tytuł:  Re: Akarai Tazaru


________________________________________________________________________________________

APARYCJA I CHARAKTER
________________________________________________________________________________________


APARYCJA:

Włosy młodzieńca zdobi szkarłatny kolor, który wyróżnia go spośród tłumu zwłaszcza w rodzinnych stronach. Twarz chłopaka jest oszpecona wieloma bliznami, które ukazują pośrednio jego przeżycia z przeszłości. Najbardziej widoczna z nich skryta mieści się na policzku przechodząc przez brakujące oko. Drugi ząb po prawej, górnej szczęki wybity pod wpływem uderzenia, czyni jego uśmiech bardziej upiornym niż wesołym. Na lewym ramieniu ma również czarny tatuaż przedstawiający herb klanu Sosei, na prawym zaś widnieje symbol róży, której łodyga i liście mają kształt błyskawic - jest to herb klanu Akarai. Dolne partie ciała, również pokryte bliznami, mogą przerazić niejednego człowieka, zwłaszcza że Tazaru ostatnimi czasy trochę przybrał na masie. Ów fakt powiązany jest z tym, że ciężko pracował nad tym by powrócić do formy. Zazwyczaj jest w dobrym nastroju, choć nie widać tego po nim. Mówi zwyczajnym nieco ochrypniętym głosem, oraz lubi mruczeć pod nosem. Jego chód jest bardzo cichy i często powolny, przez co chłopak sprawia wrażenie, jakby się skradał. Gdy dzierży miecz, jego wzrok przepełnia skupienie, pozycja staje się wręcz dzika, a ruchy promienieją młodością. Ogólnie potrafi dostosować swój wygląd do sytuacji i na czas zadania przypominają drapieżnika podczas łowów.

Wygląd herbu klanu Akarai:

Obrazek

UBIÓR:

Szkarłatnowłosy na co dzień w swojej podróży przywdziewa czarny ubiór, który daje mu swego rodzaju osłonę w odmętach ciemności. Jako iż lubi przechadzać się po ciemku, jest to dla niego idealny styl. Na strój chłopaka składają się czarne spodnie spięte pasem oraz gruba czarna koszula. Na lewej nogawce w okolicach uda umocował pojemnik na broń, zaś do pasa z tej samej strony przymocowaną ma kaburę. Na samym środku przepaski widnieje metalowa blaszka z herbem Kumogakure no Sato. Całość jest szczelnie skryta pod czarnym płaszczem z kapturem, aby unikać spojrzeń ciekawskich. Szkarłatnowłosy rzadko chodzi z uchylonym na głowę kapiszonem, gdyż przeszkadza mu on w obserwacji. Na ramionach zawsze ma założony średniej wielkości czarny plecak, w którym nosi większość swoich rzeczy.

CECHY CHARAKTERU:

Tazaru przez ostatni okres swojego życia przeszedł pewną metamorfozę poglądów. Sytuacja na świecie w aktualnej chwili i ciągłe zatargi między jednymi ugrupowaniami, a drugimi działały mu na nerwy. Po zostaniu raikage zdecydował się robić wszystko wyłącznie dla dobra własnego ludu. Nie obchodził go już los kraju samurajów, którzy jak się okazało nie różnili się wiele od shinobi pod względem bycia sprzedawczykami i rzezimieszkami. Zawieszenie broni jakie panuje pomiędzy wioskami dało mu możliwość poznawania wielu ludzi, którzy dawniej mogliby z nim walczyć na śmierć i życie, jednak nie każdy zrobił na nim dobre wrażenie. Chłopak twierdził, że w pewnych sprawach nie da się uniknąć walki, a ucieczka od niej nie leży w naturze Kumogakure no Sato, gdyż już za dawnych czasów byli uważani za najbardziej impulsywną wioskę. Poprzez wzgląd na rodzinę i przyjaciół, szkarłatnowłosy stara się stworzyć dla nich miejsce, w którym znajdą swój azyl. Nie czuje żadnej więzi z innymi krajami czy wioskami. Stara się za pomocą wszelkich środków wzmocnić pozycję wioski i jej dobrobyt, nawet jeśli kosztowałoby go to utratę honoru - o którym i tak w wielu sytuacjach zapominał. Mimo dawnego pokojowego nastawienia, jego hart ducha i dusza wojownika nie pozwala mu wiecznie unikać walki i w końcu brał sprawy w swoje ręce. Przychodzą bowiem takie chwile, kiedy nie można już ujarzmiać swojej prawdziwej natury i należy ruszyć do boju naprzeciw tym, którzy wchodzą w drogę jemu i wartościom które chroni. Ręką chłopaka kieruje rozumiana przezeń sprawiedliwość, którą wymierza zawsze wyłącznie według własnego sądu.
Młodzieniec nie przepada za dużymi skupiskami ludzi, gdyż czuje się przy nich osaczony. Ceni sobie wolną oraz szeroką przestrzeń życiową i stara się nie związywać z nikim na stałe. Jest typem samotnika, choć nie przeszkadza mu towarzystwo pojedynczych osób. Szczególnym szacunkiem darzy kobiety, którym nierzadko ustępuje. Jeżeli miałby powiedzieć coś dobrego o ludziach, to właśnie o płci pięknej, bowiem ceni ją sobie za delikatność a zarazem przebojowość. Wywołują one w nim najsilniejsze emocje. Współpraca z innymi przychodzi mu łatwo, pod warunkiem, że owe osoby są wystarczająco kompetentne. Zawsze stara się dążyć do objęcia dowodzenia, gdyż ufa niemalże wyłącznie własnej intuicji, jednak w przypadkach, kiedy otaczają go ludzie jego zdaniem inteligentni może ustąpić czy też zasięgnąć rady. Czuje respekt wyłącznie wobec silniejszych od siebie, jednak zarówno pod względem fizycznym jak i intelektualnym. Wiek osób, z którymi przychodzi mu rozmawiać zazwyczaj nie ma dla niego dużego znaczenia, jednak lubi sobie poszydzić z młodszych. Generalnie charakteryzuje się chytrym usposobieniem i często uchodzi za typowego cwaniaka, jednak w rzeczywistości potrafi rozważnie podejść do każdego tematu, jednak nie zawsze ma na to ochotę. Nie przepada również za zdrajcami - wręcz gardzi nimi - i zazwyczaj jest niechętny do podejmowania z takowymi współpracy. Wyjątek stanowi sytuacja, kiedy widzi w tym interes dla wioski i jego samego. W niektórych przypadkach również woli mieć poszczególnych przestępców na oku pozornie z nimi współpracując. Rzecz jasna jego definicja zdrady, nie jest tak czerstwa jak wioskowa. Potrafi zrozumieć, że ktoś nie był w stanie przywiązać się do wioski jednak w momencie kiedy zaczyna jej szkodzić dość łatwo przekreśla swoje szanse na powrót do niej. Nigdy nie zrywa zawartej umowy bez większego sensownego powodu.
Chłopak na pierwszym miejscu stawia interes własny oraz przyjaciół i wioski, które są dla niego równie istotne. Dążąc do jakiegoś celu, stara się wykorzystać wszystkie dostępne środki, aby go osiągnąć. Raczej nie wybiera dróg na skróty, ale również stara się nie utrudniać sobie niczego bez takowej potrzeby. Ścieżkę życia, jaką obiera dostosowuje zawsze do sytuacji. Podróżując po świecie ceni sobie wygodę i dobry smak, a zwłaszcza piękne kobiety. Choć częściowo respektuje kodeks samurajski, z którego nauk czerpał w dzieciństwie, to nie ma specjalnie narzuconego stylu walki. Zazwyczaj preferuje skrytobójczy styl walki, oparty na knowaniach i taktykach mających zdezorientować przeciwnika. Nic nie stoi jednak na przeszkodzie, by odbył honorowy pojedynek na miecze, dotyczy to jednak wyłącznie walki z prawdziwymi szermierzami. Poziom doświadczenia potrafi ocenić już po samej przyjętej przez przeciwnika pozycji i sposobie w jakim trzyma oręż.


Najbardziej charakterystyczne cechy usposobienia chłopaka:
  • z pozoru wygląda na nerwowego, jednak wewnątrz zawsze panuje nad swoimi emocjami;
  • nie przedstawia się na początku rozmowy o ile ktoś nie przedstawi się pierwszy;
  • nigdy nie odmawia, kiedy przyjaciel zechce z nim napić się dobrego trunku;
  • często wodzi wzrokiem za urodziwymi kobietami;
  • lubi prowokować jednak z rozwagą;
  • ma bardzo przenikliwe spojrzenie;
  • raczej jest typem cwaniaka;
  • nie przepada za dziećmi;
  • nie znosi bałaganu;
  • źle znosi upały;
  • jest żartobliwy.


NINDO:

Niczego nie żałuj


INFORMACJE ODNOŚNIE CZYNÓW W ŚWIECIE SHINOBI:

Twoje wyczyny w Shimo no Kuni, nie mogły obyć się bez echa. Udało ci się pozbyć problemu, który gnębił ten kraj od dłuższego czasu. Dlatego, dzięki temu stałeś się znany i na twój temat krążą plotki. Wielu mieszkańców pragnie przyjąć cię z otwartymi ramionami, jednakże, pozostałości po tejże organizacji przestępczej, planują, spiskują, w nienawiści do ciebie, jakby tu oddzielić twoją głowę od reszty ciała. Możesz być pewien, że wracając do Shimo, spotka cie dużo niespodzianek.

________________________________________________________________________________________

Autor:  Akarai Tazaru [ Cz, 2 lis 2017, 23:57 ]
Tytuł:  Re: Akarai Tazaru


________________________________________________________________________________________

ATRYBUTY FIZYCZNE I DUCHOWE
________________________________________________________________________________________

FIZYCZNE:
    Siła: Yon Kaishi (+ podczas walki kataną)
    Wytrzymałość: San Kaishi
    Szybkość: San Kaishi (+ podczas walki kataną)
    Zręczność: San Kaishi

WALKA:
    Walka Wręcz: San Kaishi

DUCHOWE:
    Kontrola Chakry: San Kaishi
    Zasoby Chakry: San Kaishi
    Potencjał Genjutsu: Ni Kaishi
    Suiton: San Kaishi
    Raiton: San Kaishi

KEKKEI GENKAI:
    Ranton: San Kaishi


Modyfikatory podczas walki kataną od specjalizacji Kenjutsu no Tatsujin: Sutairu Zandaka
Atrybut poświęcony na rzecz innego, atrybut podniesiony kosztem innego
(Zgodność z naturalną energią: 11%)


________________________________________________________________________________________

Autor:  Akarai Tazaru [ Pn, 18 gru 2017, 22:53 ]
Tytuł:  Re: Akarai Tazaru


________________________________________________________________________________________

UMIEJĘTNOŚCI
________________________________________________________________________________________


UMIEJĘTNOŚCI SHINOBI I PROFESJE RZEMIEŚLNICZE:
    Ilość punktów umiejętności do rozdania: 20

    1.) Poziom 1 - [1 pkt.] Czytanie Śladów
    2.) Poziom 2 - [0 pkt.] Wytrzymałość psychiczna
    3.) Poziom 1 - [1 pkt.] Perswazja
    4.) Poziom 2 - [5 pkt.] Szybkie wiązanie pieczęci
    5.) Poziom 1 - [2 pkt.] Sztuka pieczętowania
    6.) Poziom 1 - [1 pkt.] Sztuka kamuflażu

    1.) Poziom 1 - [1 pkt.] Kowalstwo




UMIEJĘTNOŚCI DODATKOWE:
    Sobou Kashira - Twardy łeb
    Twoja głowa jest o wiele twardsza od innych. Sake praktycznie Cię nie rusza, a gdy oberwiesz od Pani domu wałkiem, to poczujesz tylko lekkie wibracje. Oczywiście ciągle jesteś człowiekiem, więc istnieje granica bólu.
    Senryaku-ka - Strateg
    Najpierw pomyśli i przeanalizuje nim zacznie działać. Robi to niezwykle szybko dzięki naturalnej dedukcji, dzięki czemu mimo początkowo przegranego położenia, może cało wyjść z opresji. Mówiąc krótko - Twój zmysł taktyczny jest ponadprzeciętny.
    Disuko disuko! – Disco disco! (Nagroda za event)
    Jesteś królem/królową parkietu. Poruszasz się jak nigdy dotąd nie pokonany mistrz w tańcu z lat 80. Czasami uderza Ci woda sodowa do głowy i zakładasz na siebie białą koszulę rozpiętą do połowy, duże afro i dzwony, będąc gotowy do pójścia na dancingi.

TALENT WRODZONY:
    Opcja trzynasta
    Nin: A
    Tai: A
    Gen: C

STYL WALKI:
    Dokuji: Hayai - Poziom 0

SPECJALIZACJA:
    Kenjutsu no Tatsujin: Sutairu Zandaka

PAKT ZE STWORZENIEM:
    Pakt z Czarnymi Panterami [Klik]

BIJUU/PIECZĘĆ/INNE:


________________________________________________________________________________________

Autor:  Akarai Tazaru [ Śr, 6 cze 2018, 17:17 ]
Tytuł:  Re: Akarai Tazaru


________________________________________________________________________________________

ASORTYMENT TECHNIK

________________________________________________________________________________________


NINJUTSU:
    E | Bunshin no Justu
    E | Henge no Jutsu
    E | Kai
    E | Kawarimi no Jutsu
    E | Nawanuke no Jutsu
    D | Shunshin no Jutsu
    D | Oiroke no jutsu
    D | Fūbaku Hojin
    D | Fukumi Hari
    D | Hea no Jutsu
    D | Dekata Mizu
    D | Dekata Ki
    D | Katai Buki
    D | Hana Shuriken
    D | Kage Shuriken no jutsu
    D | Kawara Shuriken
    C | Waiyā Sasshi
    C | Jishin no Furue
    C | Mokumoku no Sochi
    C | Kuchiyose no Jutsu
    C | Kage Bunshin no justu
    C | Hari Senbon
    C | Nan Kaizou
    C | Tsubame Gaeshi (własna)
    C | Ninpō: Senkō Bunshin no jutsu (własna)
    C | Ninpō: Yōso Henge (własna)
    B | Kodate no Jutsu
    B | Shōshitsu no jutsu
    B | Doku Kiri
    B | Bakuretsu Kage Bunshin no Jutsu
    B | Sanzengarasu no Jutsu
    B | Nikutai Kassei
    B | Heā Cheisu
    B | Ranjishigami no Jutsu
    B | Heaburēdo


TAIJUTSU:
    E | Dainamikku Entorii
    E | Sennen Goroshi
    E | Bōkō
    D | Kumo Shoufuu
    D | Kumo Senpū

GENJUTSU:
    E | Utsusemi no Jutsu
    E | Hidoi no Jutsu
    D | Kokohi no Jutsu
    D | Nemuri
    C | Yokubari (własna)

SUITON:
    D | Mizuame Nabara
    D | Mizu Tensou
    C | Mizurappa
    C | Suigadan
    C | Mizu Kamikiri
    C | Suijinheki
    C | Mizu Bunshin no Jutsu
    C | Mizuame Bakujō
    B | Mizu Tsukkomu (własna)
    B | Daibakufu no jutsu
    B | Suiryuuben
    B | Mizu Dangan



RAITON:
    D | Hiraishin
    C | Ikadzuchi No Utage
    B | Sandā Appu
    B | Raiso Gekishin

KEKKEI GENKAI - RANTON:
    D | Kangekiha
    D | Ranton: Akushi (własna)
    D | Ranton: Hikari-mā (własna)
    D | Kuro-Arashi (własna)
    C | Raigen Raikōchū
    C | Ranton: Kagemasu (własna)
    C | Ranton: Chokuryū (własna)
    C | Ranton: Ren Hakkei (własna)
    C | Kumo Shōgeki Munōryoku (własna)
    C | Ranton: Hikari-yai (własna)
    B | Reizā Sākasu [poziom Jōnin]
    B | Raiunkuuha

KENJUTSU:
    C | Kumo-Ryū Uragiri
    C | Kumo-Ryū Mikazukigiri
    C | Sanretsu
    C | Tsurugi no Yofun
    B | Haretsu
    B | Mikazuki no Mai

SZTUKA PIECZĘTOWANIA:
    D | Shīru no Jutsu
    D | Fūka Hōin
    C | Fuinjutsu: Yōse Tekkai (własna)


Lista technik własnych: [Klik]

________________________________________________________________________________________

Autor:  Akarai Tazaru [ Śr, 6 cze 2018, 17:45 ]
Tytuł:  Re: Akarai Tazaru


________________________________________________________________________________________

WIEDZA POSTACI
________________________________________________________________________________________



POZNANE POSTACIE:
Pokaż/Ukryj:


POZNANE KLANY:
  • Sosei,
    Techniki rangi „D”, „C”, „B” oraz wiedza na temat wszystkich byłych i aktualnych członków klanu, informacje o położeniu siedziby i dotyczące głowy klanu - jednego z radnych Kumogakure no Sato.
    - wiedza nabyta w dokumentach wioski, bibliotece i przez własne doświadczenie.
  • Yami,
    Posługują się mroczną chakrą, która w jakiś sposób wpływa na ich osobowość.
    - wiedza nabyta w dokumentach wioski, a także na podstawie obserwacji i rozmowy z członkiem klanu (Rin Kuronuma)
  • Genshu Kazangan,
    Posługują się w walce lawą i gumą.
    - wiedza nabyta ze słów członka klanu (Rinmaru) oraz na podstawie własnego doświadczenia (Echo użyła Gomuheki w gabinecie)
  • Fūka,
    Charakteryzują się wielką urodą, nawet u płci męskiej.
    - wiedza nabyta ze spotkania członka klanu (Nagisa Fūka)
  • Maji (nie zna z nazwy),
    Posługują się żelaznym piaskiem, którym mogą dowolnie manipulować.
    - wiedza nabyta podczas wydarzenia fabularnego „Bitwa o Sunagakure”. Tazaru walczył z członkiem tego klanu.
  • Ayatsuri (nie zna z nazwy),
    Posługują się lalkami podczas walki.
    - wiedza nabyta z obserwacji członka klanu (Ayatsuri Joutei) podczas walki na CE, Tazaru znajdował się na trybunach.
  • Rakurai,
    Posługują się elementem błyskawicy, aby stymulować swoje mięśnie i pobudzać je do większego wysiłku.
    - wiedza nabyta w dokumentach wioski oraz z obserwacji członka klanu (Vaynard)
  • Hagane no Jinteki (nie zna z nazwy),
    Potrafią pokryć całe swoje ciało żelazem, co czyni ich bardzo wytrzymałymi przeciwnikami.
    - wiedza nabyta z obserwacji i rozmowy z członkiem klanu (Samui no Hagane)
  • Shiro (nie zna z nazwy),
    Posługują się elementem lodu, którym mogą dowolnie manipulować.
    - wiedza nabyta podczas egzaminu na jounina „Zamrożony Honor”. Tazaru walczył z członkiem tego klanu.
  • Sabataya (nie zna z nazwy),
    Mają czerwone oczy, które prawdopodobnie pomagają im widzieć we mgle.
    - wiedza nabyta podczas egzaminu na jounina „Zamrożony Honor”. Tazaru walczył z członkiem tego klanu.

POZNANE TECHNIKI:
    Hayaku no jutsu - ze specjalizacji Senshi Misuto (poznane podczas JE)
    Atsu Shou - z segmentu taijutsu rangi „B” (poznane podczas JE)

ODWIEDZONE LOKACJE:
    Kaminari no Kuni:
      - Kumogakure no Sato
      - Chmurowe Szczyty
      - Burzowe Mielizny
    Kaze no Kuni:
      - Sunagakure no Sato
      - Pustynia Nara
      - Kanion Shinobi
    Tsuchi no Kuni:
      - Żelazne Wzgórza
    Numa no Kuni
    Getsu no Kuni
    Taki no Kuni
    Tetsu no Kuni
    Hayashi no Kuni
    Udon no Kuni
    Shimo no Kuni



________________________________________________________________________________________

Autor:  Akarai Tazaru [ Śr, 6 cze 2018, 17:45 ]
Tytuł:  Re: Akarai Tazaru


________________________________________________________________________________________

EKWIPUNEK
________________________________________________________________________________________


POD RĘKĄ:

W PLECAKU:
    Woreczek mikibishi (50 szt. każdy) z doklejonymi notkami - 2 szt.
    Raca - 5 szt.
    Bandaż - 30 szt.
    Stylowe drewniane sandały
    Ładna siekierka do drewna.
    Słoiczek pigułki wzmacniające - 25/25 sztuk.
    Słoiczek pastylki żywnościowe - 25/25 sztuk.
    Pigułka ze skrzepniętą krwią - 10 szt.
    Sakkat Raikage
    Lina - 10 m
    Magiczny środek (specyfik Akai Kotei'a) - 3 porcje w słoiczku.

    Pokaż/Ukryj:

POJEMNIK NA BROŃ:
    Kunai pierwszego typu - 31 szt.
    Shuriken - 14 szt.
    Bomba Świetlna - 10 szt.
    Bomba Dymna - 7 szt.


KABURA NA UDO:

ZAPIECZĘTOWANE:
    Mały zwój z prowiantem.

NA SOBIE:
    Czarne ubrania
    Ochraniacz Kumogakure zamocowany na czarnym pasie
    Biały płaszcz z kapturem - obszyty futrem wewnątrz.
    Rękawice i ciepłe obuwie.
    Kagirinai no Yoroi (zbroja zapieczętowana w klatce piersiowej)

    Pokaż/Ukryj:

DEPOZYT:

PRZEPISY:

POZAFABULARNE:

________________________________________________________________________________________

Autor:  Akarai Tazaru [ Śr, 6 cze 2018, 17:45 ]
Tytuł:  Re: Akarai Tazaru



________________________________________________________________________________________

ROZLICZENIA
________________________________________________________________________________________


PUNKTY FABUŁY: 701,5 dostępnych, 5945 wydanych. Razem: 6646,5 zdobytych
Pokaż/Ukryj:


PUNKTY MISTRZA GRY: 3,5 dostępnych, 108 wydanych. Razem: 111,5 zdobytych
Pokaż/Ukryj:


PIENIĄDZE: 2000 rou posiadanych. 19280 wydanych. Razem: 21280 zdobytych
Pokaż/Ukryj:













Stary System:


Pokaż/Ukryj:


________________________________________________________________________________________

Autor:  Akarai Tazaru [ Śr, 6 cze 2018, 17:46 ]
Tytuł:  Re: Akarai Tazaru


________________________________________________________________________________________

WYKONANE MISJE I OSIĄGNIĘCIA
________________________________________________________________________________________


RANGA „D” - 10
RANGA „C” - 7
RANGA „B” - 3
RANGA „A” - 0
RANGA „S” - 0

WYDARZENIA FABULARNE - 5
WYPRAWY - 1

ZWYKŁE:
    [D] Opieka nad dzieckiem.
    [D] Zaru i "przemiłe" dzieciaczki.
    [D] Tajemniczy ogródek?
    [2x, D] Badania szarlatana Sory.
    [D] Szkarłatny znowu w akcji.
    [D] Paczka dla żony urzędnika.
    [2x, D] Dyscyplina to podstawa.
    [D] Jabłka, napiłbym się cydru.
    [C] Dezerter.
    [C] Znowu brudna robota.
    [C] Lilith i jej przygody.
    [2x, C] Nagroda z eventu - Trzeci Szczyt Kage. (jako Mashiru)
    [B] Złośliwość urzędnika - Tazaru znowu w niezłym gównie.
    [JE] Zamrożona Prawda / Zamrożony Honor


FABULARNE:
Te misje wliczają się do wymagań egzaminów.
    [C, Fab.] Wybrzeże północno wschodniej wyspy. (jako Mashiru)
    [C, Fab.] Nie psuj mi interesów frendzlu
    [B, Fab.] Rozrachunek z przeszłością. (jako Mashiru)


Te misje nie wliczają się do wymagań egzaminów.
    [D, Fab.] Nieznajomy Sunijczyk (vol. 1)
    [D, Fab.] Wężowy Surfing (vol. 2)
    [2x, D, Fab.] Tazaru kontra Kati! (vol. 5)
    [D, Fab.] Poradnik małego górnika (vol. 6)
    [D, Fab.] Pora odzyskać swoją godność i ubrania! (vol. 8)
    [D, Fab.] Eksploracja jaskini. (vol. 10)
    [D, Fab.] Kariera Strażnika? (vol. 12)
    [D, Fab.] Żmudna robota. (vol. 13)
    [D, Fab.] Brzuch jak stodoła, no i kto mu podoła? (vol. 14)
    [D, Fab.] Trudna rozmowa (vol. 15)
    [C, Fab.] Kopalnia dzień Drugi... Janusz zagroził... (vol. 4)
    [C, Fab.] Gdzie... Ja... Jestem? (vol. 7)
    [C, Fab.] Zwierzyna staję się łowcą! (vol. 9)
    [C, Fab.] Po prostu nie daj się złapać dobra? (vol. 11)

INNE:
    [Wydarzenie Fabularne] Trzeci Szczyt Kage - na terenie festynu w Tetsu no Kuni. (jako Mashiru)
    [Wydarzenie Fabularne] Porwanie do Numa no Kuni,
    [Wydarzenie Fabularne] Egzamin na chuunina w Getsu no Kuni,
    [Małe Wydarzenie Fabularne] Bitwa o Sunagakure,
    [Wydarzenie Fabularne] Hayashi no Kuni zalewa mrok - "Nie wszystek umrę"
    [Wyprawa] Kraj Wodospadu - Pakt z Panterami



OSIĄGNIĘCIA:
    Aniołeczek (Wyjątkowo grzeczny uczeń z postami o dobrej jakości) +2 PR
    Chłonny Mózg (Zdanie akademii w tydzień od rozpoczęcia nauki) +10 PR
    Dziecko Geniusz (Wysoka jakość postów w akademii) +5 PR
    Pojętny Uczeń (Nauka każdego jutsu w akademii w jednym poście) +5 PR.
    Wyróżniam się (Minimum jedna charakterystyczna i widoczna blizna, znamię, tatuaż lub inny znak na ciele) +1 PR
    Kolekcjoner Osiągnięć (Minimum 5 osiągnięć na koncie naszej postaci) +15 PR
    Fabularny Maestro (Wykonaj przynajmniej jedno błyskotliwe i niepowtarzalne fabularne zagranie, np. uczyń szpiega z własnego przeciwnika, zastrasz Kage, by ten wykonał Twoje rozkazy) +50 PF [Tutaj]
    Multimisja (Prowadzenie pięciu misji na raz - odpisy muszą być regularne, raz na 24h) +15 PS
    Boski Miszcz (Osiągnięcie wszystkich statystyk na max) +15 PR [Genin] +100 PF [Jounin],
    Umiejętny Farciarz (Zdanie egzaminu na Chuunin'a za pierwszym podejściem) +5 PS
    Pisarz I (1000 postów) +10 PS
    Zapał do pracy (Wykonanie 10 misji rangi D) +10 PR
    Pan/Pani Przeznaczenie (Poprowadzone minimum dziesięć spontanicznych wydarzeń fabularnych - walki, misje, wojny etc.) +10 PS [1 walka, 9 misji fabularnych.]
    Bóg (Poprowadzenie 35 misji) +20 PS, 10 PR, 500 Rou.
    Twórca Technik (Minimum 5 stworzonych własnych technik) Koszt tworzenia kolejnych technik zmniejszony o 4 PR.
    Noc mi nie straszna (Brałeś udział w Halloweenowym Evencie w Hayashi no kuni)
    Mistrz Kartoflanej Pieczątki 2016 (Specjalista w dziale pracownia, twórca sałatkowych pieczątek, władca pomysłów, obrońca siedmiu projektów, powiernik kartofla)
    Pisarz II (2000 postów) +15 PS
    Zielono mi (Rok aktywnej pracy na pozycji supportu) +30 PR, 40 PS
    Stara Gwardia (Granie na forum przez minimum 2 lata) +10 PS
    Dużo Osiągnąłem (Posiadanie minimum 20 osiągnięć na koncie danej postaci) +20 PR, 20 PS
    Wieczna mandarynka (Rok aktywnej pracy na pozycji Administratora) +45 PR, 60 PS
    Fabularny Gracz (Zdobycie 1400 PF ogółem) +15 PR
    Kage (Zdobycie tytułu Kage) +50 PS
    Pisarz III (3000 postów) +20 PS
    Znajoma Twarz (Poznanie minimum 20 postaci prowadzonych przez graczy) +60 PF
    Administrator roku 2018 (Wygranie konkursu na administratora roku)
________________________________________________________________________________________

Autor:  Akarai Tazaru [ Śr, 6 cze 2018, 17:46 ]
Tytuł:  Re: Akarai Tazaru



________________________________________________________________________________________

BIOGRAFIA
________________________________________________________________________________________


POCHODZENIE

Pochodzenie Tazaru jest dość niejasno określone. Nie wiadomo skąd pierwotnie pochodziła jego rodzina, gdyż jak opowiadał mu ojciec, ród Akarai niegdyś służył, jako niewielki klan shinobi w Kumogakure no Sato. Około trzydzieści lat temu z nieznanych przyczyn cała rodzina musiała opuścić wioskę i udała się do neutralnego i bezpiecznego Kraju Stali zarządzanego przez samurajów, aby prowadzić tam bezpieczne życie z dala od walki. Staruszek młodzieńca Kuredaru był wtedy bardzo młody i wraz z dwoma swoimi braćmi Hisagim i Itotsu oraz bardzo małą siostrą Amarą osiedlili się gdzieś niedaleko granicy Kraju Ognia. Reszta klanu najprawdopodobniej zaginęła podczas pokonywania niebezpiecznych i zdradliwych ścieżek Kraju Mrozu. Nie był to jednak koniec niefortunnych wydarzeń, bowiem mała siostrzyczka Kuredaru niebawem umarła z powodu wyziębienia organizmu, jakiego doznała podczas ciężkiej podróży. Staruszek młodzieńca niestety nie miał czasu opłakiwać zmarłej. W smutku i żalu pochował jej ciało i musiał zastanawiać się jakoś nad ustatkowaniem w nowym otoczeniu. Bracia wspierali go wszystkimi siłami, co pozwoliło im przetrwać. Po pewnym czasie wszystko wróciło w pewnym sensie do normy, lecz wewnętrzne rany po utraconych bliskich pozostawiły za sobą wiele blizn na sercu Kuredaru. Minęło jeszcze kilka lat zanim udało mu się całkowicie pogodzić z utratą ukochanej siostry. Dokładnie dwadzieścia lat temu w życiu ojca Tazaru nastąpił przełom. Poznał on pewną kobietę - Akame, w której po uszy się zakochał – na szczęście – z wzajemnością.

NARODZINY

Upłynęły jeszcze dwa lata zanim para doczekała się dziecka. Z początku martwili się, iż któreś z nich jest bezpłodne, lecz gdy z czasem dostrzegli urośnięcie brzucha pięknej Akame, wszyscy członkowie rodziny tryskali szczęściem. Bracia Kuredaru nie mieli, co prawda tyle szczęścia, co on, lecz cieszyli się z udanego życia brata i w dalszym ciągu go wspierali. Wreszcie nastał ten dzień, w którym narodził się Tazaru. W tym czasie ojczulek był już dość dobrze ustatkowany, prowadził własną kuźnie i był całkiem niezłym kowalem. Jego dzieła miały dobrą opinie wśród miejscowych, co przyczyniło się do uzyskania pozytywnej reputacji wśród mieszkańców tamtejszej małej wioski. Życie nie było już tak ciężkie jak jeszcze wtedy, gdy mieszkał w Kumogakure, więc mógł spokojnie wychowywać syna. Tazaru od samych swoich narodzin sprawiał nie małe kłopoty jak by wstąpił w niego jakiś diabeł. Co więcej wyglądał dość piekielnie gdyż odziedziczył po matce szkarłatne niczym krew włosy. Pierwsze trzy lata minęły mu dość szybko, gdyż właściwie, co mógł robić, jako niemowlę prócz zabawy, jedzenia i srania pod siebie. Dwie następne wiosny był już odrobinę mniej pobłażliwie traktowany. Kuredaru był wymagającym ojcem i już zaledwie trzyletniemu synowi starał się wpajać podstawowe rzeczy, które każdy powinien umieć. Wiele go nie nauczył, ale przynajmniej umiał już załatwiać swoje potrzeby w wyznaczonym do tego miejscu.

DZIECIŃSTWO

Od piątego roku życia Tazaru był poddawany różnym treningom mającym na celu wzmocnienie jego wytrzymałości do przyszłej pracy. Ojciec zmuszał go do kąpania się w lodowatej rzece, przenoszenia dość sporych kamieni na dalekie odległości czy nawet prób ścięcia drzewa siekierą. Akame nie była zadowolona z tego, iż jej mąż tak ostro katuje ich syna i często przerywała te ciężkie treningi a leniwy Tazaru oczywiście zawsze z tego korzystał. Kuredaru musiał pójść na pewien kompromis i rozluźnił nieco ćwiczenia ograniczając je do noszenia owoców czy podawania średnio ciężkich narzędzi kowalskich. Matka rozpieszczała syna słodyczami, co z kolei nie podobało się mężowi. Twierdził, iż ich pierworodny powinien stać się prawdziwym mężczyzną a nie jakimś lalusiem o przerośniętym ego. Jednakże kowal nie miał żadnego wpływu na swoją ukochaną i Tazaru pławił się w jej dobroci, powoli kształtując owo „ego”, którego obawiał się Kuredaru. Młodemu chłopcowi nie zależało na jakiejkolwiek pracy. Myślał tylko o słodyczach i zabawie, lecz istniała jedna rzecz, która bardzo go zainteresowała z nauk ojca. Pewnego dnia staruszek chciał mu pokazać sztukę walki mieczem. Były to zaledwie podstawowe ciosy powszechnie nauczane na całym świecie, lecz Kuredaru uważał owy styl walki również za dziedzictwo rodziny Akarai. Młody Tazaru z zapałem powtarzał ruchy ojca a przynajmniej próbował wymachując małym kijem jak packą na muchy. Kolejne dni ojciec i syn spędzali długi czas razem trenując w kółko te same ciosy. Nie było może to zbyt sensowne, lecz miało dla nich ogromną wartość sentymentalną. Z czasem jednak i te ćwiczenia stały się nużące dla chłopca gdyż oczywiście pragnął spróbować czegoś nowego. Kuredaru zmartwił się, iż syn znowu będzie się obijał, więc zdecydował pokazać mu coś, co przekazał mu jego ojciec a dziadek Tazaru. Któregoś słonecznego poranka, gdy mieli przygotowywać się do kolejnych bezsensownych treningów, staruszek zamiast przynieść drewniane kije przyniósł pewien zwój. Otworzył go po chwili i zaczął studiować jego zawartość, co mocno zaciekawiło chłopca. Kiedy Kuredaru zrozumiał coś z owego zwoju odłożył go na chwilę, po czym wypiął ręce przed siebie zrobił jakieś dziwne ruchy rękami i krzyknął: „RAITON! FURU KAMINARI NO JUTSU!” Wtedy oczom małego chłopca ukazał się świetlisty sznurek wychodzący wprost z ręki ojca. Gdy podszedł bliżej przekonał się, iż nie jest to sznurek, lecz kilka bardzo malutkich ogniw krótkiego łańcucha. Oczy Tazaru świeciły pod wpływem bijącego światła od tego fantastycznego wytworu i prawdopodobnie również z podekscytowania. Ojciec z dumą patrzył się na swoją technikę…, która właściwie nie miała żadnego zastosowania. Nadawała się jedynie jako jaskrawa oślepiająca pochodnia która w dodatku wygasała po krótkim czasie przy małych zasobach chakry. Nigdy więcej nie pokazał tego synowi z niewiadomego powodu. Być może wiedział, iż tak naprawdę nie opanował tej techniki a owy „łańcuszek” był tylko efektem ubocznym nieudolnego jej wykonania. Jednakże Tazaru nie wiedząc wcześniej, iż takie cuda istnieją często wypytywał go czy pokaże to jeszcze raz i co więcej, czy nauczy go tego. Kilka tygodni później zniecierpliwiony ciągłym narzekaniem syna Kuredaru dał mu owy zwój z techniką, kazał się go nauczyć na pamięć i spalić nie tłumacząc dlaczego. Tazaru posłusznie spełnił rozkaz ojca lecz mimo, iż nauczył się zwoju na pamięć w ogóle go nie rozumiał. Staruszek powiedział mu tylko tyle, że może kiedyś stworzy na podstawie tej wiedzy jakąś potężną technikę. Od owego momentu chłopiec zyskał wielki szacunek do ojca i spełniał każde jego polecenie.
Czas szybko poszedł naprzód, ku zdziwieniu staruszka, Tazaru miał już dziesięć lat. Młodzieniec przykładał się niesamowicie do wszystkiego, co robił, choć oznaki lenistwa cały czas można było u niego dostrzec. W owym czasie matka Tazaru mocno zachorowała i bardzo się nią opiekował. Niestety jak się później okazało, jej choroba była nieuleczalna. Gdy Akame dowiedziała się, że niedługo umrze, przekazała synowi pewną tajemnicę. Była ona czymś naprawdę niezwykłym, bowiem okazało się, że matka Tazaru należała do klanu Sosei posiadającego charakterystyczne Kekkei Genkai – Element Sztormu [Ranton]. Jej pokolenie ominęła owa cecha klanowa, lecz miała nadzieję, iż ujawni się ona u Tazaru. Zastrzegła syna by nie mówił ojcu o tym fakcie oczywiście nie wyjaśniając dlaczego. Młodzieniec doskonale znał to uczucie niewiedzy. Nikt nie chciał mu nigdy podawać przyczyn, dla których ma się zachować tak a nie inaczej. Mimo wszystko zawsze dotrzymywał słowa. Kilka dni po owej rozmowie Akame umarła i rodzina Akarai popadła w żałobę. Wszyscy przyjaciele i pozostali członkowie rodziny zjawili się na pogrzebie żony Kuredaru. Przez kilka lat opłakiwali zmarłą.

„POWOLNE” WKRACZANIE W DOROSŁOŚĆ

Kiedy upłynął okres smutku po utracie matki dla Tazaru, miał szesnaście lat. Wtedy już był niemalże dorosły i zaczynały się jego ciągoty. W Kraju Stali miał kilku przyjaciół, z którymi spędzał czas. Włóczył się po knajpach, wyrywał panny i rozmawiał o wszystkim, czego dusza zapragnęła. Rzecz jasna nie poświęcał się tylko zabawie. Ciężko pracował pomagając już starszemu ojcu podczas pracy w kuźni. Nie nauczył się wykuwać żadnej broni, lecz wykonywał proste czynności zlecone przez staruszka. Przestrzegał on syna przed zbytnim popędem wobec kobiet i zabraniał korzystania z usług kurtyzan. „Jeszcze złapiesz jakąś chorobę i nici z przyszłości dla naszego rodu” mawiał. Przywiązywał wielką uwagę dziedzictwu klanu. Nie wiedział, iż jego syn mógł odziedziczyć również coś, czego nie miał jeszcze nikt z rodziny Akarai. Chodziło oczywiście o geny klanu Sosei, jednak w jego krwi zostało zawarte coś jeszcze. Młodzieniec po pewnym czasie, zwyczajnie nie mógł się powstrzymać, przed spoglądaniem na piękną płeć. Często wybywał z wujem Hisagim, do różnych podejrzanych przybytków, gdzie za jego i własne pieniądze korzystał z towarzystwa najprzeróżniejszych dam. Większość z nich nawet nie była ładna, co po pewnym czasie zaczynało się przykrzyć szkarłatnowłosemu. Wujek był mniej wybredny od niego i brudne burdele w zupełności mu wystarczały. Pewnego dnia, gdy Tazaru miał dość sporo pracy, zdarzyło się coś, czego nigdy by się nie spodziewał. Pewna dama z jakiegoś wysokiego rodu z dalekich krajów była w trakcie podróży i jej powóz połamał koła na wyboistej drodze w pobliżu wioski. W owej wsi nie przepadano zbytnio za wielkimi osobistościami, więc nikt nie chciał udzielić owej kobiecie pomocy. Kuredaru słysząc o owym zdarzeniu postanowił zaoferować swoje usługi i naprawić koła powozu, oraz zaprosił na ten czas damę do siebie. W tym momencie w domu był tylko szkarłatnowłosy, bowiem wujowie wyszli gdzieś, załatwiać swoje sprawy. Kiedy ojciec przyprowadził nieznajomą, młodzieniec nie mógł oderwać oczu od jej ciała, gdyż owa wysoka dama okazała się zaledwie dziewiętnasto-letnią dziewczyną o nieprzeciętnej urodzie i szkarłatnych włosach podobnych odcieniem do tych Tazaru. Z początku wyglądała na bardzo grzeczną, jednak, gdy ojciec zostawił ją sam na sam z młodzieńcem, rozbestwiła się niczym potwór. Od razu zaczęła się przystawiać do szarookiego, a on nie mógł się przed nią bronić. Zanim staruszek poszedł zajmować się naprawami, powiedział, że prace trochę potrwają, więc mogą się wybrać gdzieś do wioski, żeby spożytkować dobrze czas. Szkarłatnowłosy wykorzystał to i aby uniknąć późniejszych kłopotów, przekonał dziewczynę do wyjścia w pewne zaciszne miejsce. Nie była to byle jaka miejscówka, bowiem znana była tylko młodzieńcowi i jego wujom. Ponieważ obaj byli gdzieś daleko, postanowił wykorzystać to i wybrać się tam z ową napaloną damą. Nie sądził, że szlachetnie urodzona kobieta, może się tak zachowywać, lecz nie przeszkadzało mu to. Kiedy dotarli do celu, okazało się, że tajemnym miejscem są ukryte między górami i za kawałkiem lasu gorące źródła. Był to drugi taki punkt, gdzie się one znajdowały, z tym, że pierwszy był w środku wioski i kobiety nie mogły kąpać się z mężczyznami. Tutaj nikt ich nie mógł nakryć, było wręcz idealnie. Wysoka dama przedstawiła się jako Eleonora, a drobniej Elen. Szkarłatnowłosy podał jej tylko swoją ksywkę „Zaru”, gdyż zachowywała się naprawdę podejrzanie i on to wyczuwał. Mimo wszystko jego popęd seksualny był już na takim poziomie, że nie mógł się oprzeć tak atrakcyjnej kobiecie, musiał ją mieć, szczególnie, że sama mu się podała na talerzu. Kiedy oboje rozebrali się do naga i weszli do ciepłej wody, kobieta przysunęła się do młodzieńca i objęła go nogami od przodu jednocześnie wsuwając już gotowego wojownika szkarłatnowłosego do swojego wnętrza. Krzyknęła wtedy namiętnie, była wręcz upojona tą sytuacją, a Tazaru został całkowicie oszołomiony. Jej skóra była tak gładka i cudowna w dotyku, że miał ochotę pozostać w takiej pozycji na wieczność. Jego plany pokrzyżowało jednak to co zdarzyło się potem. Kiedy Elen poczuła, że coś strzeliło do jej wnętrza z członka młodzieńca, krzyknęła i odsunęła się od niego. Młodzieniec nie rozumiał za bardzo, o co jej chodzi a ta zaczęła go okładać jakby wyrządził jej największą krzywdę. Kiedy zaczynało to zachodzić za daleko, bowiem o mało co nie udusiła szarookiego, ten złapał ją za rękę i dokończył swego dzieła. Wtedy to instynkty całkowicie przejęły nad nim kontrolę i zaczął ją molestować, wbrew jej woli. Był zły, że najpierw miała na niego smaka, a później zrobiła coś takiego i chciał ją w ten sposób ukarać. Gdy owa rzekomo wielka dama się uspokoiła zostawił ją w spokoju i pozwolił jej wyjść z gorących źródeł i się ubrać. Następnie sam opuścił je i przywdział swój strój, potem odprowadzając dziewczynę do jego domu. Prawie całą drogę szli w milczeniu, lecz później Elen wytłumaczyła chłopakowi powód jej zdenerwowania. Nie chciała bowiem zajść w ciąże i myślała, że Tazaru się zabezpieczył, a gdy poczuła ów niespodziewany strzał, zlękła się, że teraz będzie miała dziecko. Szkarłatnowłosy przyznał, że przeoczył sprawę antykoncepcji, jednak wytknął jej, że skoro boi się takich rzeczy, sama powinna mu przypomnieć, albo w ogóle nie puszczać się z kim popadnie. Mimo wszystko nie był na nią zły i powiedział, że spróbuje jej jakoś pomóc. Gdy dotarł wraz z nią do domu, zastał wujka Itotsu, który ślęczał nad jakimiś papierami. Opowiedział mu całą sytuacje, bowiem ufał mu ponad wszystko i wiedział, że nic nie powie ojcu, po czym zapytał jak można zaradzić problemowi dziewczyny. Wuj przybliżył się do niej i wykonał dziwaczną technikę, przykładając do jej brzucha dłoń. Tazaru wiedział, że jest on medykiem, lecz nie miał pojęcia, że umie usuwać zapłodnienie. Kiedy było już po wszystkim, kobieta podziękowała Itotsu z całego serca i przeprosiła szkarłatnowłosego za swoje zachowanie. Ten ją również przeprosił za gwałt jakiego na niej dokonał i wtedy pojawił się ojciec z wieścią, że koła zostały naprawione. Elen łypnęła groźnie na młodzieńca, najwyraźniej nie wybaczając mu jego postępowania i udała się wraz z Kuredaru w stronę powozu. Gdy Tazaru wraz z wujem czekali na ojca, młodzieniec wypytał go o tajemniczą technikę jakiej użył. Ten stwierdził, że to był zwykły blef, aby nie robiła tutaj problemów. Szarooki nie mógł powstrzymać się od śmiechu i pochwalił wuja za spryt. Itotsu wytłumaczył mu, że nawet jeśli owa dama będzie miała dziecko, to nikt nie będzie wstanie powiedzieć, że należy ono do młodzieńca, bowiem ta kobieta miała takie same włosy jak on i ogólnie podobnie wyglądała. Kiedy Kuredaru wrócił i poinformował wszystkich, że „wysoka dama” pojechała, wszyscy odetchnęli i wystawili na stół trunki, aby wypić sobie po ciężkim pełnym wrażeń dniu. Była to najpamiętliwsza przygoda Tazaru z jego okresu wkraczania w dorosłość.

W DRODZE KU WIELKIEMU ŚWIATU

Dwa lata później Tazaru zdecydował się opuścić wioskę i udać się do Kumogakure no Sato aby zamieszkać na rodowitej ziemi. Długa droga była przed nim, lecz treningi ojca wystarczająco go do niej przygotowały. Ostatniego dnia, gdy widział się ze staruszkiem ten jeszcze wpajał mu ostatki nauk o dziedzictwie i przestrzegał go przed zapomnieniem, kim jest. Młodzieniec wziął tą sprawę bardzo poważnie i przysiągł, iż nigdy nie zapomni, że jest Akarai. Droga do wioski chmury nie była czymś nadzwyczajnym. Przechodząc przez Kraj Mrozu wyglądał zamrożonych ciał swoich pobratymców, lecz bezcelowo. „Cóż, to było trzydzieści lat temu, czego ja się tutaj spodziewałem…” - pomyślał. Wszystko było zasypane śniegiem. Kiedy dotarł do granicy Kraju Błyskawic napadła go szajka bandytów uzbrojonych po zęby w wszelkiego rodzaju broń i zbroje. Fortunnym trafem udało mu się im uciec, lecz nie obyło się bez dwóch głębokich ran na twarzy, po których zostały blizny. Następnego dnia był już w Kumogakure i szukał zajęcia dla siebie. Wędrując bez celu po ulicach wioski natrafił na budynek akademii, w którym miała się zacząć jego przygoda.

AKADEMIA I OKRES NA RANDZE GENINA

Czas, jaki spędził w akademii upłynął dość szybko. Jego młody mistrz Raito nauczył Tazaru kilku technik w dość interesujący sposób. Młodzieniec był zadowolony ze stanu rzeczy, gdyż stawał się coraz silniejszy. Udało mu się ustalić cele, jakie powinien obrać w życiu poza ochroną kobiecych serc i postanowił spełnić kilka marzeń. Jednym z nich było otrzymanie tytułu "Krwawego Gromu Kumogakure", kolejnym znalezienie sobie stałej partnerki i ogólnie jakichś towarzyszy podróży. Mimo, iż nie przepadał za ludźmi, czuł się nieco samotny i potrzebował kogoś, z kim mógłby zamienić słowo. Kiedy ukończył akademie, mistrz pozwolił mu podejść do egzaminu na genina, który zdał z pozytywnym wynikiem. Poznał wiele ciekawych informacji na temat broni i zafascynował się kusarijutsu - techniką walki łańcuchem i kosą. Od tamtej pory był poddawany wielu próbom, które miały... rozwinąć jego umiejętności w sprawach... rodzicielskich? Był wysyłany na misje rangi "D" zazwyczaj związane z opieką nad dziećmi, których szczerze nie cierpiał. Cwaniakiem, który wsadzał młodzieńca w owe bagno był nijaki "Urzędnik do spraw misji rangi "D" w Kumogakure". Tazaru pałał do niego wielką nienawiścią i poprzysiągł zabić go gdy tylko nadarzy się jakaś okazja. Po wielu treningach i przeżytych przygodach stwierdził, iż nie ma wystarczająco pieniędzy, żeby się rozwijać. Udał się więc do raikage prosić o dofinansowanie i natrafił tam przypadkiem na dwójkę geninów. Jego prośba została wysłuchana i otrzymał fundusze na swoje badania nad łańcuchami, ponadto nawiązał kontakt z obecnymi w gabinecie nieznajomymi, białowłosą kobietą i zakapturzonym skrzatem. Podczas gdy rozmawiali z przywódcą wioski, dowiedział się, że jedno z nich pochodzi z Suny, natomiast dziewczyna była geninką z tej samej wioski, co szkarłatnowłosy. Wychodząc mrugnął do białowłosej kobiety, z którą chciał porozmawiać, inicjując późniejsze spotkanie przed siedzibą raikage owocne w obustronną wymianę ognia za pomocą mocnych słów. Całą zabawę przerwało pojawienie się trzeciego shinobi a zarazem drugiego sunijczyka który oświadczył, iż jest nowym sensei'em pozostałych zebranych. Owa informacja bardzo zaskoczyła Tazaru, lecz nie miał za bardzo nic do powiedzenia. Otrzymali natychmiast zadanie stawienia się w Sunie. Nowy mistrz udał się do gabinetu raikage i tyle go widzieli. Młody sunijczyk, który przedstawił się, jako Joutei musiał coś załatwić przed wyruszeniem, więc Tazaru i białowłosa poznana przez młodzieńca jako Rin, musieli ruszyć sami przodem. Dziewczyna była bardzo w gorącej wodzie kąpana i pobiegła tak szybko, że szkarłatnowłosy za nią nie nadążał.
W pogoni za poruszającą się z ogromną prędkością Rin, młodzieniec postanowił zatrzymać się na chwilę w swoim rodzinnym Kraju Stali. Chciał odwiedzić grób matki i zobaczyć, co tam słychać u wujków oraz ojca. Jednak, gdy dotarł do domu, w którym kiedyś mieszkał… a raczej do miejsca, w którym powinien on stać, zorientował się, że budynek zniknął w niewyjaśnionych okolicznościach wraz z jego domownikami. Pytał w wiosce o swojego staruszka, lecz wszyscy odpowiadali tak samo. „Nie słyszałem o kimś takim”, „Nigdy nie stał tam żaden dom”, „Zostawcie go, pewnie jakiś upośledzony”. Tazaru nie mógł uwierzyć w dziwny obrót spraw. Nikt nie pamiętał o jego ojcu ani o nim, a wszyscy członkowie jego rodziny zniknęli. Nie wiedział za bardzo, co w tej sytuacji ma zrobić, więc skierował się ku grobowi matki. Doskonale znał miejsce jej pochówku to też szybko tam dotarł. Odetchnął z ulgą, gdy wszystko było na swoim miejscu a nagrobek wciąż stał gdzie miał stać. Przyjrzał mu się bliżej i pomyślał o swojej mamie. Mimo, iż minęło sporo czasu od jej śmierci, dalej czuł w sobie nieco żalu. Akame była jego największym autorytetem, większym niż ojciec. Zapewne gdyby nie wykończyła ją choroba, młodzieniec nie stałby się takim zepsutym rządnym krwi człowiekiem. Przybliżył się bardziej do płyty nagrobka i wtedy zdarzyło się coś, czego zupełnie się nie spodziewał. Nadepnął, bowiem na jakiś kamienny spory przycisk, który otworzył wejście do podziemnej krypty. Nie miał bladego pojęcia, iż coś takiego znajduje się pod grobem matki. Bez namysłu udał się drogą w głąb ziemi po bardzo starannie wyżłobionych kamiennych schodach. Schodząc na dół czuł lekkie zdenerwowanie tym, co może ujrzeć u końca doskonałej równi pochyłej. Minęło zaledwie kilka minut, kiedy dotarł do obszernego podziemnego pomieszczenia, pełnego nagrobków i tablic. U końca ciągu kamiennych sarkofagów stał potężny terminal z wielką kamienną płytą pełną napisów. Zbliżał się ku niej z wolna przyglądając się po drodze miejscom pochówku najprawdopodobniej jego przodków. Zastanawiało go, iż na sarkofagach widniały tabliczki z imionami członków rodu Akarai a nie Sosei, z którego pochodziła jego matka. Podchodząc już prawie do terminalu ujrzał coś, co bardzo go zszokowało. Na trzech tablicach widniejących u boku kamieni nagrobnych były napisane znane mu bardzo dobrze imiona: „Hisagi” na pierwszym, „Itotsu” na drugim i najbardziej wstrząsające „Kuredaru” na ostatnim. Mimo, iż to wszystko wewnętrznie budziło w nim grozę nie okazywał tego. Jego umysł był już zbyt zepsuty, by mógł okazywać takie emocje. Nie zależało mu już zbytnio na rodzinie, jednak teraz przynajmniej wiedział, co się z nią stało. W tym momencie zaczął sobie przypominać zaginionych członków klanu Akarai w Kraju Mrozu. Widniały tutaj gdzieniegdzie również ich imiona. Pomyślał, iż ojciec musiał ich odnaleźć i sprowadzić tutaj. Wyrywając się długim przemyśleniom spojrzał na terminal i zaczął czytać, co na nim napisano. Wyglądało to na jakąś informacje, co dziwne najprawdopodobniej skierowaną właśnie do młodzieńca. Pierwsze zdanie głosiło:, „Jeśli dotarłeś do tego miejsca musisz być moim synem i nie trafiłeś tu przez przypadek. Przeznaczenie pokierowało tobą abyś znalazł ów grobowiec. Jeśli jednak nie jesteś mym dziedzicem, znalazłeś się tu przypadkiem i proszę abyś odszedł” Tazaru spojrzał na tablice z niedowierzaniem czytając owy wstęp jeszcze raz. Kiedy upewnił się, że dobrze przeczytał wszystko, podjął się analizowania reszty. „Cóż synu pewnie teraz zastanawiasz się, czemu nic ci nie powiedziałem i co się w ogóle stało. Mogę rzec tylko tyle, że sprawy nie potoczyły się po mojej myśli i musiałem umrzeć, aby dać tobie szanse na lepsze życie. Naszą rodzinę nawiedziła choroba, która tylko w tobie się w żaden sposób nie objawiła. Dlatego wierzyłem, iż jesteś ostatnią nadzieją naszego rodu. Dowiedziałem się, że matka miała w sobie krew Sosei. Pewnie ci to powiedziała, lecz zapewne kazała ukryć. Nie dziwię się, gdyż to właśnie przez nich nasz klan musiał opuścić Kumo. Cieszę się, iż powróciłeś do wioski, której służył niegdyś nasz ród i że pomagasz jej ludowi. Nie musisz się obawiać już niczego tak jak my niegdyś, bowiem to ojciec Akame chciał nas zniszczyć, a właściwie to chciał zabić tylko mnie. Pozostali członkowie rodziny mieli zostać wymordowani za karę, iż nie dałem wymierzyć na sobie sprawiedliwości. Nie powiem ci, o co chodziło, bo będziesz miał z tego zbyt wielki ubaw. Chcę tylko abyś nie zapominał, z jakich rodów pochodzisz i komu zawdzięczasz poczęcie. Ale przejdę lepiej do rzeczy." – Tazaru zaczynał się niecierpliwić czytając dłużący się monolog ojca. - "Matka zostawiła przed śmiercią z dala od mojej uwagi pewien zwój z ważną techniką. Musiałem go spalić, aby nie wpadł w niepowołane ręce, lecz uprzednio wyryłem to, co było na nim napisane na tablicy na przeciwko terminalu, który właśnie czytasz." - Młodzieniec zaciekawił się owym zdaniem. Sekretna technika klanu Sosei? Na pewno przyda mu się taka wiedza. Doczytał jeszcze ostatnie słowa ojca, które wyjaśniały, dlaczego nikt o nich nie pamięta. Staruszek rzucił na wioskę pewną technikę, która wymazała pamięć o nich. Jednak umiał, co nieco, lecz się do tego nie przyznawał. Dziwił go fakt, iż nie odziedziczył dziwnej choroby, która dotknęła jego klan. Najprawdopodobniej to krew Sosei wpłynęła na ów gen w jego organizmie. Można by rzec, że matka go uratowała. Ojciec pisał ostatnie słowa, będąc już prawie na łożu śmierci, co dla młodzieńca było dość niesamowitym wyczynem. Z zainteresowaniem spojrzał na tablicę z zawartą potężną techniką. - „Reiza Sakasu” taki widniał tytuł na kamiennej płycie. Przestudiował bardzo dokładnie, co było tam napisane, lecz nie za bardzo wiedział jak to wykonać. Przypatrywał się tekstowi przez dłuższy czas, aby dokładnie zapamiętać, co tam napisano. Liczył, że w jakiś sposób uda mu się opanować ową technikę w przyszłości. Zmęczony grobową atmosferą, czym prędzej opuścił ów grobowiec. Przed wyruszeniem w dalszą drogę do Suny ponownie nacisnął kamienny przełącznik, i wejście zasunęła wielka kamienna płyta pokryta trawą. Nie miał raczej zamiaru kiedykolwiek tutaj wracać i oglądać groby swoich przodków.

CZAS OKRUTNEJ NIEWOLI

Dotarłszy na miejsce szkarłatnowłosy natychmiast zaczął poszukiwania Rin. Miał w tym dużo szczęścia, bowiem natrafił na nią przypadkiem, kiedy trenowała na zacienionej piaskowej łące. Oboje oddali się swoim własnym treningom do momentu, gdy nawiedził ich nieznajomy osobnik. Polecił im iść za sobą, co z początku wydawało się na zwykłą próbę wylegitymowania. Jak się później okazało, ów mężczyzna okazał się porywaczem, który bez najmniejszego problemu schwytał młodzieńca i jego towarzyszkę zabierając ich w długą drogę do Kraju Bagien. Tam szarooki został rozdzielony z Rin, bowiem oboje trafili do wielkiego obozu łowców niewolników. Ponieważ Tazaru nie należał wtedy do najspokojniejszych osób, nagrabił sobie nieco u owych bandziorów, przez co trafił do najgorszej części obozu. Został tam skazany na ciężką pracę w kopalni, w której praca przerastała możliwości każdego człowieka. Był zmuszany walczyć o jedzenie i wodę, za niewyrobienie normy były surowe kary. Udało mu się jednak zdobyć dwóch sojuszników, którzy wspierali go do pewnego czasu. Podczas pobytu w obozie, młodzieniec nauczył się wielu rzeczy, zwłaszcza, jeśli chodziło o jego arsenał technik. Nie mógł jednak tego wykorzystać, gdyż nałożono na niego pieczęć, dzięki której stary nadzorca mógł porazić go prądem w razie niesubordynacji i nie były to byle iskierki. Przyszedł czas, gdy dwójka sojuszników szkarłatnowłosego zniknęła w niewyjaśnionych okolicznościach. Ten sam dzień znowu przyszło mu spędzić w kopalni, jednak został przeniesiony do nowego niezbadanego szybu. Wtedy już tracił orientacje w czasie, bowiem przestał liczyć, ile już tam siedział. Tym razem jednak praca w kopalni okazała się zarówno przekleństwem jak i błogosławieństwem, bowiem strop zawalił się szarookiemu na łeb. Wtedy to ukazała się szkarłatnowłosemu we śnie pewna kocia dama, która wskazała mu drogę do życia. Była to jego senna kochanka, którą kochał, która była spełnieniem jego marzeń. Jakimś cudem dzięki niej udało mu się przeżyć i znalazł się po drugiej stronie gruzu, tym samym oddzielając się od kamienną barierą od reszty obozu. Był to czas, gdy mógł nacieszyć się wolnością, lecz jego zniszczone ubranie i duma zszargana licznymi próbami gwałtów ze strony innych niewolników bardzo mu przeszkadzały. Postanowił zbadać jaskinię, która jak się okazało była dość długa i uciec na dobre z tego miejsca. Na jego drodze jednak stanął olbrzymi pająk, z którym miał tymczasowo beznadziejne szanse. Uratowało go przed nim niewielkie podziemne jeziorko, które odnalazł przed spotkaniem bestii i miał okazję się w nim wcześniej dokładnie obmyć oraz napić. Los mu wtedy sprzyjał, gdyż pod owym oczkiem wodnym znajdowało się przejście do innej części jaskini, w której spędził trochę czasu odpoczywając i przygotowując się do starcia z pająkiem. Musiał niestety zostawić swoje ubrania, więc trenował całkiem nago, lecz po niedługim czasie opanował sporo przydatnych technik. Kiedy był już wystarczająco pewny siebie, wrócił do pierwszej części jaskini, odnalazł część ubrań i stoczył heroiczne starcie z wielgachnym pajęczakiem. Walka z początku przebiegała pomyślnie, jednak później stwór zdobywał przewagę, aż w końcu zapędził młodzieńca z powrotem do jeziorka. Wtedy to szkarłatnowłosy przypomniał sobie o technice z kamiennej tablicy mieszczącej się w grobowcu rodu Akarai, którą zostawił ojciec przepisując ją ze zwoju matki. Była ona jego ostatnią nadzieją. Ku jego zdziwieniu w ułamku sekund przeszły przez jego głowę przeróżne warianty panowania nad mocą, które mógł wykorzystać, aby aktywować siłę, która miała go uratować. W końcu z jego rąk po złożeniu odpowiednich pieczęci wydobył się laser, który zmasakrował pajęczaka tym samym powodując omdlenie użytkownika, któremu prawie skończyła się chakra. Po raz kolejny ukazała mu się senna kochanka, która ponownie chciała pomóc młodzieńcowi odnaleźć drogę do świata żywych. W końcu kolejny raz otarł się o śmierć, więc to, że nadal żył było tylko kwestią szczęścia. Dzięki kociej damie Tazaru mógł się znowu obudzić i dalej kroczyć swoimi ścieżkami. Udało mu się zbadać całą jaskinię i odnaleźć wyjście. Czuł się nieco skrępowanym, gdyż podczas walki jego ubranie zostało zniszczone przez pająka i chodził całkiem nago nie mając już, czym zasłonić swoich wstydliwych miejsc. Otuchy dodawała mu jedynie rodzinna pamiątka, którą niegdyś dostał od jednego z wujków. Była to całkiem przyzwoicie wyglądająca menzurka, której właściwości wtedy jeszcze były młodzieńcowi nieznane. Jej moc była uśpiona i używał jej tylko do napełniania wodą. Nosił ją zawsze na srebrnym łańcuszku zwisającym luźno na jego szyi. Nastał jednak moment, gdy i menzurki musiał się pozbyć, bowiem przy wyjściu z jaskini stała strażnica, która blokowała mu jakiekolwiek działania. Na całe szczęście wpadł na dość absurdalny, jednak genialny pomysł schowania buteleczki nie gdzie indziej jak w swoim własnym odbycie. Tak, było to dla niego dość bolesne, jednak dzięki temu szalonemu wyczynowi udało mu się bezpiecznie schować pamiątkę rodzinną. Kolejne jego wyczyny były niemniej ciekawe, bowiem odbył szybki i prosty zjazd na klatce piersiowej ze stromego zbocza. Blizny po owej przygodzie zostały mu już na wieki, jednak istotnym jest, co się stało potem. Młodzieńcowi udało się przekraść do obozu i wkraść w łaski strażników, którzy wzięli go za swojego, przez zmiany w wyglądzie szkarłatnowłosego, który spędził mnóstwo czasu w pajęczej jaskini. Minęło kilka dni, a Tazaru mógł się w miarę swobodnie poruszać po obozie uważając jednak na swoich znajomych ciemiężycieli, którzy mogliby go rozpoznać. Podczas jednej z wart, szkarłatnowłosy miał przyjemność, a może i nieprzyjemność zostać zaproszonym na ostrą popijawę. którą organizował wielki i tłusty przełożony. Jak się potem okazało, była to tylko zabawa z podwładnym, która skończyła się dla młodzieńca ogoleniem wszystkich włosów na ciele. Następnego dnia spotkał Rin, która ledwo go rozpoznała po okrutnym dowcipie jakiego padł ofiarą. Nie minęło wiele czasu, gdy nastał dzień ucieczki. Tutaj również szarookiemu nie dopisało szczęście, bowiem został otoczony przez strażników i o mało co nie zginął. Wtedy stracił oko, oraz na krótki czas rękę, którą potem przyszył mu nieznajomy medyk z Wioski Skały. Kiedy młody członek rodu Akarai wybudził się ze stanu oszołomienia, dowiedział się o wszystkich szczegółach wydarzeń, jakie miały miejsce po tym jak stracił przytomność.

POWRÓT DO ZDROWIA I EGZAMIN NA CHUUNINA

Czas szedł naprzód, a Tazaru wracał do zdrowia. Nie miał zbyt wiele czasu na odpoczynek, gdyż został natychmiast zabrany do Suny, przez swojego mistrza Raito, który przybył mu na ratunek. W Wiosce Piasku szkarłatnowłosy odpoczął nieco, odzyskał zdrowie i siły, oraz nabył tajemniczą miksturę, dzięki której odzyskał swoje włosy. Siedząc i rozmawiając ze swoim mistrzem, dowiedział się od niego o egzaminie na chuunina, na który niebawem zaczął się przygotowywać. W międzyczasie poznał dość interesującą kobietę imieniem Lilith, która stała się jego kochanką. Spędził z nią trochę czasu, jednak później musiał wyruszyć na wyznaczone przez wioski miejsce, gdzie miał się odbyć egzamin. Był nim Kraj Księżyca, który obfitował w dobrobyt i dostatek dzięki rozwiniętej turystyce. Pierwszym wyzwaniem jakiego mieli się podjąć przyszli chuunini był test pisemny, który praktycznie każdy... napisał źle, lecz potem nastąpiła symulacja ataku terrorystycznego członków Wioski Trawy, w której niektórzy się nieco zrehabilitowali. Kolejnym etapem były walki jeden na jeden, jednak szkarłatnowłosego to ominęło, bowiem nieparzysta liczba zawodników pozwoliła mu przejść dalej. A raczej byłoby tak, gdyby kolejna część doszła do skutku. Większość geninów nie zdążyła skończyć swoich walk, a na wyspie zaczęło się dziać coś niedobrego. Nagle, wręcz znikąd pojawiały się tajemnicze postacie, które niosły ze sobą grozę i zniszczenie. Młodzieniec nawet przez chwilę nie zastanawiał się nad walką, wraz z Joutei'em ukryli się w jednym z budynków. Potem szkarłatnowłosy ruszył na zwiad, aby sprawdzić jak wygląda sytuacja, lecz od tego co ujrzał, jego ciało przeszły ciarki. Po terenach Kraju Księżyca panoszyły się wielkie dziesięcioogoniaste bestie, ponadto na niebie tworzyła się gigantyczna kryształowa kopuła, odcinająca od świata tych, którzy znajdowali się wewnątrz niej. Nie tracąc czasu, szarooki postanowił ratować tylu ludzi ile się da, bowiem nie mógł znieść myśli, że jakieś niewiasty tam zginą, bądź owdowieją i zaleją się łzami smutku. Pierwszymi których udało się uratować szkarlatnowłosemu, była dziewczynka i jej ojciec zasypany gruzami. Potem młodzieniec natrafił na większe skupisko ludzi pilnowane przez jedną z bestii. Udało mu się odciągnąć jej uwagę i wyprowadzić ludzi z pułapki, jednak jego metody przeciw niesubordynacji były zbyt surowe i wystraszony tłum zwrócił się przeciw niemu. Ostatecznie większość się rozbiegła i nie dało się nad tym już zapanować, w dodatku zapanował straszny harmider, przez który bestia zorientowała się, że ktoś jej uciekł. Młodzieniec chciał na własną rękę ją odciągnąć, jednak pewien człowiek go przed tym powstrzymał i razem ruszyli do schronu. Docierając do owego miejsca, szkarłatnowłosy zastał tam prawie wszystkich uczestników egzaminu i kilku innych shinobi. Otworzenie budynku schronu trochę trwało, gdyż chroniły go potężne stalowe drzwi. Kiedy owe wrota zostały otwarte, pojawił się kolejny problem, bowiem tłumy ludzi zgromadzone przed nimi, wlewały się tabunami do wnętrza konstrukcji, blokując tym samym drogę. Wtedy właśnie kryształowa kopuła zaczęła się rozpadać i każdy usiłował obronić się przed drobnymi i ostrymi odłamkami na własną rękę. Szkarłatnowłosy, stojąc u boku Rin nie miał z tym żadnych problemów, bowiem oboje przyłożyli się, aby zapewnić bezpieczeństwo sobie i innym. W końcu, gdy nadeszła taka możliwość, wszyscy weszli do środka schronu i zamknęli wrota, wyczekując najgorszego. Pewna dziewczynka, która była odpowiedzialna za ów schron pociągnęła za sobą kilku geninów do tworzenia bariery, która miała powstrzymać nadchodzące zagrożenie. Ostatecznie wszystko dobrze się skończyło, przynajmniej dla tych, którzy zdążyli schować się w owym schronie. Kopuła się całkowicie zawaliła, prawie niszcząc schron, który ledwo co oparł się destrukcyjnej mocy spadających odłamków. Po tejże chwili wszystko nagle ucichło, potwory zniknęły i kataklizm dobiegł końca zabierając za sobą setki ofiar. Młodzieniec, nie miał zamiaru tego dłużej oglądać, gdy tylko nadarzyła się okazja czmychnął na pierwszy lepszy statek i odpłynął do rodowitego Kraju Błyskawic.

ŚWIAT W GRUZACH

Powróciwszy do wioski, młodzieniec zastał dokładnie to samo, co widział w Kraju Księżyca - śmierć i zgliszcza. Nie wiedział, kiedy to się stało, lecz domyślał się, kto za tym stoi. Niebawem potem spotkał się z Rin i wymienili się wrażeniami z ostatnich wydarzeń. Tazaru postanowił pracować nad odbudową wioski, w której niegdyś żyli jego przodkowie i od razu wziął się do roboty. W tym czasie, dosłownie znikąd, pojawiła się jego ukochana, która mocno zrugała go, za zostawienie jej samej w Wiosce Piasku. Młodzieniec przeprosił ją i jakoś udobruchał, dzięki czemu obyło się bez większych konfliktów. Niebawem, gdy minęło kilka dni, szkarłatnowłosy wziął się za ostry trening na Burzowych Mieliznach wykonując w przerwach różnorakie misje na rzecz wioski. W tym czasie Lilith, jego ukochana się mocno rozchorowała i musiał zabrać ją czym prędzej do szpitala. Niestety, owa instytucja znajdowała się teraz tylko i wyłącznie w Sunie, jeśli chodziło o miejsca znajome Tazaru. Nie zwlekając, udał się tam i zastał kolejny smutny widok. Siedziba była uszkodzona, ludzie posępni i młodzieniec nie wiedział na początku, z jakiego powodu. Dopiero, po odstawieniu ukochanej do szpitala i spotkaniu z Joutei'em dowiedział się, że Suna została zaatakowana i czcigodna Kazekage zginęła broniąc wioski. Natłok coraz to smutniejszych wieści zaczynał wzbudzać w szkarłatnowłosym nienawiść do wojny. Mimo, iż od stosunkowo nie dawna był shinobim, to przeżył już naprawdę wiele tragicznych sytuacji, do których nie chciał wracać wspomnieniami. Po krótki pobycie w Sunie, wrócił do Kumogakure, aby dokończyć swój trening. Nie trwał on jednak bardzo długo, gdyż młodzieniec postanowił trochę odpocząć od tego mrocznego i pełnego smutku świata. Poprosił strażników ruin bramy, o jakąś mapę i wybrał pierwszy lepszy kraj, na miejsce samotnej wyprawy. Padło na Kraj Wodospadu, dziewiczą krainę pełną drzew i pięknych potoków. Droga była długa, lecz pełna uroków. Przechadzając się po lesie, młodzieniec spotkał sarnę uciekającą przed jakimś drapieżnikiem. Jak się potem okazało, była to pantera, która szybkimi ruchami pochwyciła zdobycz. Szkarłatnowłosy przyczynił się w pewnym sensie do jej sukcesu odwracając uwagę sarny, przez co drapieżnik chciał się z nim podzielić swoim łupem. Najbardziej zaskakujące dla szarookiego było to, że pantera mówiła ludzkim głosem i przedstawiła mu się jako Lai. Przez jakiś czas rozmawiał z nią i wymieniał się informacjami o zwyczajach panter i ludzi. Po pewnym czasie udał się z wdzięcznym drapieżcą nad piękne jezioro, w pobliżu którego znajdowała się ... (tutaj opowieść się urywa)

(kilka kartek dalej historia jest kontynuowana) ... nie udało mu się uciec. Młodzieniec był o krok od znalezienia prawdy o swoim demonie, jednak czarna moc na pewien czas go pochłonęła. Przez kilka godzin szalał nie będąc za bardzo świadomym, co się z nim dzieje. Udało mu się jednak jeszcze opamiętać lecz wiedział, że to tylko kwestia czasu, kiedy demon przejmie nad nim kontrolę. Z trudem wrócił do swojego domu i odpoczął przez kilka dni. Szkarłatnowłosy bał się przez ten czas pokazywać ludziom lecz kiedy w końcu się na to zdobył, napotkał kogoś niezwykłego. Tą osobą była jego kuzynka, której imię brzmiało Mashiru. Na początku rzecz jasna nie był świadom, kim ona była, jednak ona sama w jakiś dziwny sposób go rozpoznała. Rozmowa była ciężka, gdyż dziewczyna nie przepadała zbytnio za mężczyznami, jednak młodzieniec dowiedział się czegoś ważnego. Niebieskowłosa wtedy dziewczyna była córką jego wuja Itotsu, który żył podobno na granicy Kraju Wiatru. To uzmysłowiło chłopakowi, że list ojca nie mówił całej prawdy szkarłatnowłosemu i pewnie wiele rzeczy jeszcze zostało ukrytych przed Tazaru. Podczas owego spotkania, młodzieniec przegrał wszystkie swoje rzeczy, grając kilka gier w kości, z lubującą się w pieniądzach kuzynkom. Do czasu zanim odeszła, udało się uzyskać całkiem pozytywny kontakt z nią lecz chłopak nie mógł się długo tym nacieszyć. Kilka dni później pewna grupa bandytów zdecydowała się zdewastować siedzibę pozostawioną Tazaru przez ojca. Jeden z rzezimieszków sprofanował grób siostry ojca, który był posadowiony za dworkiem. Młodzieniec wpadł w szał i demon ostatecznie przejął nad nim kontrolę siejąc zamęt i spustoszenie. Żeby było tego mało, w pobliżu pojawił się jeden z avatarów, bowiem to wydarzenie miało miejsce podczas ich ataku. Ów twór w jakiś sposób wchłonął moc czarnej bestii i pozbawił młodzieńca wszystkich nabytych umiejętności oraz dużej części wspomnień. Tazaru legł pod gruzami własnego domu i spędził tam kilka dni. Kiedy był niemalże na łożu śmierci, zjawił się tajemniczy człowiek, który odgarnął głazy i wyleczył chłopaka. Szkarłatnowłosy widział tylko zielonkawe światło, które dało mu ukojenie oraz dostrzegł, że osobą która go uleczyła była znajoma mu kobieta. Nie pamiętał jej imienia, jednak czarne włosy i wystające z nich uszy dały mu do zrozumienia, że był to ktoś kogo kiedyś kochał. Nie odezwała się do niego ani słowem i zniknęła, kiedy tylko zobaczyła, że chłopak się ocknął. Widząc jak odchodzi, próbował się podnieść i ją zawołać, jednak jego umysł znowu ogarnął mrok. Obudził się kilka godzin później, a w pobliżu nie było nikogo. Był tylko on i gruzy pozostałe po siedzibie klanu Akarai.

W DRODZE DO ODRODZENIA KLANU

Szkarłatnowłosy nie zamierzał się poddawać i brnął ku temu by jak najszybciej doprowadzić do porządku spadek pozostawiony mu przez ojca. Ostatnie wydarzenia które doprowadziły do chaosu w Kraju Stali przyczyniły się do tego, że ciężko było mu współpracować z ludźmi. Większość z nich była niechętna do shinobi jeszcze bardziej niż wcześniej, a on sam przez długi czas nie był w stanie używać swoich mocy. Minęło około dwa miesiące, zanim większa część wspomnień wróciła do jego głowy, a moce powróciły. Przez ten czas bardzo się rozwinął, jednak wiedział, że utrata tego, co było w jego środku była mocnym uszczerbkiem na jego mocy. Zaletą tej sytuacji był jednak fakt, że nie musiał już z niczym walczyć we własnym ciele i łatwiej było mu się skoncentrować na wszystkim. Odbudowa majątku klanu na tą chwilę nie była możliwa do zrealizowania z powodu braku wystarczających środków. Szkarłatnowłosy czuł już, że przestał być nastolatkiem i wiedział, że nie może czekać, aż wszystko zrobi się za niego. Starał się pomagać ludziom na tyle ile mógł, zwłaszcza od momentu gdy pewnego razu nie potrafił uratować małego dziecka z płonącego budynku. Ta sytuacja odcisnęła na nim piętno, które sprawiło, iż czuł się zobowiązany do pomagania innym. Nie zamierzał kolejny raz dopuścić do czegoś takiego, ani pozwolić sobie na takie chwile słabości. W międzyczasie udało mu się zdobyć trochę wiedzy i nabyć kilka niezwykłych przedmiotów.

________________________________________________________________________________________

Strona 1 z 1 Strefa czasowa: UTC + 1
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/