Ninja Gaiden
http://ninjagaiden.pl/

Kamiru
http://ninjagaiden.pl/viewtopic.php?f=36&t=8914
Strona 1 z 1

Autor:  Thaelin [ Pn, 5 sty 2015, 23:49 ]
Tytuł:  Kamiru

Obrazek
Metryka
Godność:
        Kamiru
        Yami ( Klan )
        Thaelin ; Strach z mieszkalnej wśród dzieci z Kumo ; Pasterz drzew
        23 lat ( 15.08 )
        Chuunin
Pochodzenie: Shimo no kuni(Wioska ukryta w mrozie)
Przynależność: Kumogakure no Sato(Wioska ukryta w chmurach)

Obrazek
Atrybuty
○ Fizyczne
Zręczność: Ni Kaishi(+ w walce ze stylem własnym-silnym; + w czasie używania Sountekyuu)
Szybkość: Ni Kaishi
Wytrzymałość: Ni Kaishi
Siła: Ni Kaishi
Walka Wręcz: Ichi Kaishi

○ Mentalne
Potencjał Genjutsu: Ni Kaishi
Pokłady Chakry: Dość wysokie
Kontrola Chakry: Ni Kaishi
Ograniczenie krwi:
              Mrok / Uwolnienie mroku - Kurayami / MeitonObrazek( czarno-fioletowa chakra )
Uwolnienie Mroku: Ni Kaishi ++
Natury Chakry:
            I. Ogień / Uwolnienie ognia - Hi / KatonObrazek
            II. Ziemia / Uwolnienie Gleby - Tsuchi / DotonObrazek
Uwolnienie Ognia: Ichi Kaishi+(Yōso no Tensai)
Uwolnienie Ziemi: Ni Kaishi+

○ Indywidualne
Styl Walki: Dokuji no Hayai- Własny Szybki
Talent Wrodzony: Nin: S ; Tai: C ; Gen: B
Specjalizacja: Yōso no Tensai | Shin'ainaru buki(PS)
Umiejętności(7/36): | Odbijanie pocisków poz.I | Szybkie wiązanie pieczęci poz.I | Kowai poz.II | Kamuflaż poz.I | Tworzenie pieczęci poz.I |
Cecha Dodatkowa: Suuri-jin => Matematyk
Cytuj:
Posiadasz wrodzoną umiejętność odczytywania długości.
Masz po prostu miarkę w oczach i nie ważne w jakich okolicznościach przyjdzie Ci celować w cel zawsze będziesz wiedział jak daleko jest od Ciebie.
(Odnosi się to też do kątów potwierdzone u Doshiza za czasów admina)


Obrazek
Aparycja i cechy charakteru
Wzrost: 173cm
Waga: 75kg
Wygląd:
Cytuj:
Zewnętrzny:
*Krótkie włosy delikatnie przysłaniające opaskę genina, które są koloru ciemnego blond wpadającego pod brąz
*Zamglone brązowe oczy
*Delikatnie bledsza skóra od innych
*Młody mężczyzna o średnim wzroście i proporcjonalną wagą
*Delikatna budowa ciała
*Znak charakterystyczny Yami na wewnętrznej stronie - jeden prawdziwy, drugi tatuaż; 2tatuaże w kształcie ukrzyżowanych węży na zewnętrznej stronie dłoni.
*Widać kawałek bluzy, szerokie spodnie, płaszcz z kapturem i sandały
Wewnętrzny:
*Połączenie dziecka i starca
*Starzec jest dominującą "połową"

Wygląd zewnętrzny:
Zaczynając od góry... włosy Kamiru są krótkie zasłaniające delikatnie opaskę genina, włosy są barwy ciemnego blond'u, wpadającym pod brąz.
Tęczówki mają zamglony, starczy brązowy kolor. Istnieje jedno powiedzenie..."Oczy są zwierciadłem duszy" cóż... z tego wynika, że wewnątrz mieszka starzec(^.^).
Jest człowiekiem o delikatnie bledszej skórze od innych, zaś patrząc na jego miejsce osiedlenia się jest to raczej niezwykle niecodzienny odcień skóry.
Chłopak jest młodym mężczyzną(21lat),o raczej średnim wzroście(173cm) i proporcjonalniej masie(75kg -> grube kości).
Kamiru jest delikatnej budowy ciała, z wewnętrznych stron jego dłoni możemy zobaczyć dwa czarne romby lekko nachodzące na siebie, zaś z zewnętrznych stron ukrzyżowane węże( góra krzyża jest przy kostkach )zwrócone w swą stronę.
Ubiera się w luźne ubrania, z których możemy dostrzec przód zapinanej na zamek czarnej bluzy posiadającej trzy białe kreski na kołnierzu, również czarne szerokie spodnie z delikatnie postrzępionymi końcówkami.
Na to nałożony do kompletu czarny płaszcz z kapturem sięgający do połowy łydek, na plecach płaszcza widnieje 5 białych okręgów oznajmujące pochodzenie.
Do osobistego wyglądu ma dodatkowo czarne sandały( skarpetki gratis ), które są tak bardzo popularne( w świecie Naruto ).
Kaburę ma zamieszczoną z tyłu na biodrach.
Wygląd wewnętrzny:
Wygląd wewnętrzny chłopaka jest zaprawdę ciekawy...
Kamiru jest połączeniem dziecka i starca...
Dominujący w tym połączeniu jest starzec, odzwierciedla się to częstym zrzędzeniem, niechęcią, niesłuchaniem ludzi i byciem poowoollnyyym człowiekiem, który nigdzie się nie śpieszy.
Mniej dominujące jest dziecko przejawia się wielką ekscytacją na nowe, wyzwania i "podniesieniem poprzeczki". Nie lubi się "ślimaczyć", kiedy musi iść wolniej niż jego zwyczajne tępo często się tym denerwuje


Cechy Charakteru:
Cytuj:
*Kamiru jest osobą flegmatyczną
*Jest oazą spokoju ^.^
*Ceni kulturę osobistą i język jakim się komunikuje z innymi
*Jest typem słuchacza, choć czasem "odpływa" gdzieś daleko
*Nie lubi głupich/ośmieszających żartów
*Jest mało uczuciowy, najczęściej zaobserwujemy u niego pusty uśmiech

Kamiru jest niezwykle spokojną osobą, wręcz flegmatyczną, nigdy nie denerwującą się( a jeśli coś jednak go zdenerwuje zazwyczaj przemilcza to tak długo, aż nie straci panowania ).
Jest dość kulturalny, choć czasem nie okazuje jej wcale.
Mężczyzna nienawidzi przeklinać i jest czuły na tym punkcie, kiedy nawiąże jakiś lepszy kontakt może niezwykle długo rozmawiać z tą osobą.
Zwykle woli się jednak przysłuchiwać, a od siebie dodać coś raz na jakiś czas.
Czasem… nie oszukujmy się, dość często odpływa i przestaje słuchać ludzi dookoła.
Jest osobą nie lubiącą tłocznych miejsc, lubi żarty, o ile nie są one głupie, ani nie są one robione czyimś kosztem, tego najbardziej nienawidzi.
Okazuje sporą cierpliwość, lecz rozmawiając z nim można wywnioskować, iż jest człowiekiem wypranym prawie całkowicie z uczuć, poza uśmiechem, który narzuca na swą twarz, można zaobserwować całkowitą obojętność.
Nawet w najgorszym momencie na jego twarzy najczęściej widnieje wypracowany uśmiech, chociaż czasem wolałby przestać, lecz lata udawania grzecznego, niewinnego i uśmiechniętego odcisnęło na nim piętno.

Sądzę, iż tyle informacji wystarczy, a jeśli chcesz lepiej poznać Kamiru to przełam pierwsze lody i pogadaj, a może się uda czegoś dowiedzieć, lub nawet zaprzyjaźnić.


Obrazek
Ekwipunek
Na sobie:
Opaska na głowę-zmienia kształt uszu(aktualnie elfie)
Ciepłe ubranie
4 Bandaże(Po jednym na rękach i dwa luźno obwinięte na szyi opadające na barki)
Ochraniacz na nogi
Ochraniacz na łokcie
Przy sobie:
Sountekyuu - forma łuku
3 kołczany strzał(26zwykłych-3(aktualny Event) i 10 z zawiniętą notką wybuchową)
Ubranie
W kaburze na broń:
20 Kunai ze zdobieniami
W kaburze na udo:
2x mały zwój
2x średni zwój
2x pusta notka
5x raca
teleskop
kompas
10x pigułka ze skrzepniętą krwią
maść na rany[25/25]
pigułka wzmacniająca [25/25]
pastylki żywnościowe [25/25]
13x bandaż
W sakiewce:
136 Rou
Pokaż/Ukryj:


Obrazek
Asortyment technik
• Ninjutsu:
Pokaż/Ukryj:

• Taijutsu:
Pokaż/Ukryj:

• Genjutsu:
Pokaż/Ukryj:


Obrazek
Rozwój postaci
Droga Shinobi / Motto/ Nindo: "Nigdy się nie zatrzymuj, nawet jeśli upadniesz wstań i idź przed siebie"
Fobie / Urazy: Monofobia( strach przed samotnością ) / Atazagorafobia( strach przed zapomnieniem )
Specjalne Wydarzenia + Osiągnięcia:
Pokaż/Ukryj:


Punkty:
Rozwój:248
Pokaż/Ukryj:

Fabuła:326
Pokaż/Ukryj:

Sława:44
Pokaż/Ukryj:

PMG:32
Pokaż/Ukryj:



Misje
ŁĄCZNIE:34/0/0

Wykonane Misje
Misje Kategorii D:20 + 7 Fab.
Misje Kategorii C:1 + 5 Fab.
Misje Kategorii B:1 + 0 Fab.
Misje Kategorii A:0 + 0 Fab.
Misje Kategorii S:0 + 0 Fab.

Obrazek
Biografia
Historia:
Kamiru narodził się w wiosce Shimo no kuni, jego ojcem jest shinobi medyk z wioski Konoha-Gakure.
W wieku ośmiu lat miał wyruszyć do Konohy aby stać się medykiem, ale niestety sytuacja się skomplikowała i musiał czekać kolejne trzy lata.
Jadąc do sąsiedniej osady zostali napadnięci przez grupkę ludzi w czarnych płaszczach. Ojciec został zabity, a chłopiec zabrany.
Przez kolejne lata chłopca poddawano różnym torturom i rytuałom, aż ukończył je wszystkie.
W ostatnim zadaniu mieli wybić ludzi z pewnej wioski, okazuje się, że mieszkał w niej Kamiru.
Chłopak popada w mrok i się zatraca, a po dziewięciu latach chłopak ocknął się w szałasie i poznaje pewnego starca.
Dostaje parę informacji i wyrusza w podróż do wioski Kumogakura no Sato zapisać się do akademii ninja, aby spełnić swe marzenie i zapanować nad meitonem.

Cytuj:
Każda historia ma swój początek...
Mój zaczął się w Shimo no kuni - wiosce wiecznego mrozu.
Jak sama nazwa mówi miejsce, w którym dorastałem było wiecznie pokryte śniegiem, była to niewielka osada, a mieszkańcy byli bardzo mili i zbliżeni do siebie.
Moim ojcem był Shinobi z Konohagakure no Sato, po zakończeniu trzeciej wielkiej wojny przyszedł wraz z mą matką i założył lecznice, a po jakimś czasie narodziłem się ja.
Lata mijały spokojnie i pewnego razu poprosiłem tatę, aby nauczył mnie wszystkiego co wie, ponieważ też chciałem, co zresztą się nie zmieniło zostać medykiem.
Niestety papa odpowiedział, że pomimo wielkiej wiedzy nie umie jej przekazać, lecz obiecał mi, że kiedy skończę osiem lat wyruszę do Konohy i tam nauczę się wszystkiego.
Tego dnia, kiedy miałem już wyruszać w podróż dowiedziałem się, że muszę jeszcze pomóc w pracy i tak zawiedziony poszedłem pomagać, a dni i miesiące leciały tak samo jak do tego czasu.
Po kolejnych trzech latach miałem wyruszyć z tatą w ostatnią podróż jako pomocnik, a następnie pójść do akademii.
Byłem wtedy niezwykle uradowany i jak najszybciej wyruszyliśmy do sąsiedniej osady, lecz na drodze napotkaliśmy grupkę ludzi ubranych w jakieś czarne szaty - pojawił się delikatny uśmiech na twarzy rozmówcy.
Taa... właśnie tego dnia ujrzałem śmierć swego ojca na własne oczy... widok ten tak mnie sparaliżował, że nie mogłem się nawet ruszyć a następnie nastała ciemność.
Kiedy się przebudziłem byłem niesiony przed jakiegoś faceta i weszliśmy do jakiegoś budynku, natychmiast dopadł mnie zapach pleśni i rozkładających się ciał.
- Kamiru zatrzymał opowieść na jakieś pięć minut na złapanie oddechu.
Teraz opowieść może być trochę bez ładu i składu, ponieważ nie chcę pamiętać tego, co się działo później i niektóre momenty mogą dziwnie się składać...
Tak więc wrzucili mnie i inne osoby które spotkałem do klatek dla zwierzyny i zaczęli nas torturować.
Nie dam rady i nawet nie chcę Ci opisywać ich, mogę tylko powiedzieć tyle, że były potworne i każdego dnia czekałem na swą śmierć.
Lecz ona nie nadeszła...- pokręcił głową na znak niemocy.
Tortury się skończyły, a nas została garstka.
Myślałem, że po tym co się stało nie ma niczego gorszego... ale się myliłem.
Tortury były potworne, ale to był ból fizyczny, to co nastąpiło po tym było dużo gorsze... każdego z nas przywiązano, a następnie do każdego podeszło po trzy osoby i dookoła pojawiła się fioletowo-czarna poświata.
Nie brzmi to zbyt strasznie, wiem... ale ból jaki to powodowało był okropny... coś jakby Twoje własne ciało chciało Cie rozsadzić od środka, a umysł zmiażdżono i przywrócono do pierwotnego stanu.
Wtedy została nas piątka... marne pięć osób z dwudziestu!!
Ludzie byli niezwykle uradowani z wyników, u każdego z nas pojawił się ten wzór na dłoni - ukazał swą wewnętrzną stronę dłoni, na której był znak połączonych rombów.
Zabrali nas do jakiegoś pokoju i zamknęli drzwi, z nikąd szybko zaczynał przybywać czarny dym, myślałem, że się wtedy uduszę, nie miałem jak złapać powietrza i zemdlałem.
Leżąc tak nieprzytomnym wydawało mi się, że usłyszałem wtedy jakiś dziwny głos w mojej głowie, lecz jak się pojawiło, tak i znikło, nawet nie pamiętam co te słowa znaczyły, ale pamiętam, że potwornie się bałem.
Wzorek się pogłębił i jakiś staruch powiedział do naszej trójki, że przed nami ostatnie zadanie i będziemy mieli spokój, zbytnio jego słowa nawet do nas nie docierały, jakby mówić do ścian.
Zostaliśmy wywiezieni do jakiejś wioski i powiedzieli nam, że nikt nie może z niej ujść żywy... ruszyliśmy przed siebie i uderzyło to we mnie... to była ta sama wioska, w której się wychowywałem.
Pozostała dwójka bez najmniejszych skrupułów mordowała jej mieszkańców... wtedy znów usłyszałem ten głos tym razem głośniej i wyraźniej.
Przestałem widzieć i słyszeć... co jakiś czas widziałem przebłyski jakichś obrazów i dźwięków... NIC NIE MOGŁĘM ZROBIĆ! nie kontrolowałem swego ciała.
Tak właśnie trwało to przez jakieś dziewięć lat, aż któregoś razu obudziłem się w szałasie i przywitał mnie starzec.
Dowiedziałem się, że Kuro jak nazwałem tą osobę, istotę, demona czy czymkolwiek to jest został zapieczętowany, ale nie będzie trwać to w nieskończoność.
Starzec opowiedział mi o klanie Yami, który może mi pomóc zapanować nad tym czymś, dlatego wyruszyłem do wioski Kumogakure no Sato - wioski ukrytej w chmurach, aby wstąpić do akademii ninja co miałem już kiedyś zrobić i opanować meitona.
Skupił wzrok na słuchaczu - Dziękuję za wysłuchanie mej historii, a teraz będę już leciał.

Akademia ninja:
To właśnie tutaj Kamiru zaczął się uczyć o byciu shinobim, wiele zawdzięczając swojemu nauczycielowi, który był dla niego w tamtym momencie wspaniałym przykładem.
Czas upływał, a mężczyzna uczył się nowych i kolejnych technik ninja, które miały służyć późniejszym celom, a głównym celem był na ten czas zdanie egzaminu na genina.
W końcu udało mu się ukończyć egzamin, który sprawił mu wiele problemów.
Całe szczęście pieczęć trzymała się i zło Yami nie wypływało z niego.

Wciąż nic nie dowiedział się nic o Yamich, ale może jako genin coś się zmieni.

Genin:
Życie jako genin nie było takie kolorowe jak mu się wydawało, musiał cały czas chodzić na różne misje pomagając mieszkańcom.
Długi czas był osamotniony... albo nie, był po prostu sam, samotności nie czuł, ale w pewnym momencie zaprzyjaźnił się z pewnym chłopakiem o imieniu Kenji, co lepsze również posiadał owe Kekkei Genkai, chociaż w różnych okolicznościach zdobyli je.
Wymienili różne informacje na temat owych rombów, pogadali i w pewnym momencie się zaprzyjaźnili.
Młody genin powoli się rozwijał, aż razem wyruszyli na wyprawę, gdzie zdarzyło się wiele złego, ale udało im się wyjść z tego cało.
Wtedy też spotkali silnego shinobiego z wioski Konoha, który bardzo dobrze posługiwał się Katonem.
Wracając do wioski za "osiągnięcia" poinformowali go, że może już wstąpić do grona Chuuninów, lecz wolał jeszcze się rozwinąć.
Po tym incydencie chłopak się rozleniwił, zdobył zwierzaka o imieniu Kuroi, ale poszukując Kenjiego nie mógł go odnaleźć, podobno zbiegł z wioski, ale sam nic o tym nie wie.
Po osiągnięciu jego zdaniem wystarczających umiejętności poszedł, aby przyznano mu wyższą rangę, dzięki czemu po osiągnięciu nieco większych umiejętności niż teraz postanowił postarać się odnaleźć swego przyjaciela.
Od czasu rozmowy z Kenjim nic nie dowiedział się o Kekkei Genkai, ani o owym klanie, na szczęście pieczęć wciąż wytrzymywała, ale kiedyś będzie musiał ją przełamać, aby móc opanować tą moc.


Poznane osoby[gracze]:
Pokaż/Ukryj:

Poznane osoby[NPC]; Poznane klany:
Pokaż/Ukryj:


(Zaginiony na misji)
Pokaż/Ukryj:

Imię: Kuroi
Wiek: 3 lata(jest już "dorosły")
Rasa: Syberyjczyk
Płeć: Samiec
Aparycja:
Kuroi jest dużym, potężnym długowłosym kocurem o szerokiej klatce piersiowej i mocnym karku, co dość mocno charakteryzuje koty jego gatunku.
Łapki są średniej długości, gdzie przednie są ciut krótsze od tylnich.
Ogon jest długi i gruby na końcu zaokrąglony.
Głowa proporcjonalna, nieco wydłużona.
Czoło wypukłe, a policzki wydatne.
Oczy duże, lekko owalne osadzone szeroko i ukośnie o złotawej barwie.
Uszy dość duże wysoko osadzone, lekko pochylone ku przodowi, które wewnątrz mają charakterystyczne długie pędzelki włosów.
Nos długi i lekko wypukły.

Jak wcześniej wspomniane Kuroi ma długie, gęste, a także puchate i miękkie owłosienie, które na szyi tworzy kołnierz jak u jakiegoś lwa.
Patrząc na całe ciało od razu widać, że ogon jest z niego najbardziej owłosiony.
Barwa tego kotka jest na pewno widowiskowa, przez co patrzy się godzinami i wciąż nie ma się dość.
Będąc dokładnym jest cały czarny z złotymi końcówkami włosów które najbardziej rzucają się przy kołnierzu

Charakter:
Kuroi jest bardzo żywym zwierzakiem o dużym temperamencie lubującym się w wspinaniu i skakaniu.
Jest dość wesoły i uczuciowy, tak jak inne koty tego gatunku jest przyjacielski, nie przejawia skłonności do agresji i nie ma zapędów do niszczenia mebli ani firanek ^.^
Oczywistym jest, że kicia woli przebywać w towarzystwie innych kotów, lecz przebywanie w towarzystwie psów nie przeszkadza mu, chociaż uważa te zwierzęta za podrzędny gatunek.
Słyszy się często o psach stróżach, które bezpiecznie strzeżą posiadłości... to jest ich kocia wersja, ponieważ potrafi reagować mruczeniem na widok zbliżającego się obcego.

Technika:
Jishin no Furue

Strona 1 z 1 Strefa czasowa: UTC + 1
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/