[JE] Na Fioletowo

Podziemia pod Siedzibą Mizukage - tajne miejsce, nieznane przez mieszkańców, jedynie członkowie 7 Mistrzów Miecza oraz ANBU mają o niej wiedzę. Znajdują się tu przeróżne pomieszczenia, a także specjalistyczne laboratoria oraz cele dla najgorszych zbirów. Stworzone na zlecenie Pierwszego Mizukage Nowej Ery.

Moderator: Kenjimon

Awatar użytkownika
Murasaki
Posty: 1741
Rejestracja: śr, 28 gru 2016, 16:19
Płeć: Mężczyzna
Organizacja: Raimei
Wioska: KiriGakure
Ranga: T. Chunin [Jonin]
Wiek Postaci: 19
Siła: San Kaishi
Wytrzymałość: San Kaishi
Szybkość: San Kaishi
Zręczność: Yon Kaishi +
Kontrola Chakry: San Kaishi
Zasoby Chakry: Yon Kaishi
Potencjał Genjutsu: San Kaishi
Kontrola KG: San Kaishi
Kontrola Fūton: San Kaishi
Kontrola Raiton: San Kaishi
Kontrola Doton: San Kaishi
Walka Wręcz: San Kaishi
KP: viewtopic.php?f=36&t=11052
Lokalizacja: Szczecin/ Tomaszowo

Re: [JE] Na Fioletowo

Post autor: Murasaki » śr, 6 lis 2019, 00:25

Przyjąłem kolejne informacje od chłopaka do głowy i aż chciałem się zaśmiać gdy usłyszałem o tym że jest dobry w skradaniu się, a wpadł przy pierwszej lepszej okazji w kanałach które znał od tak dawna. Trochę mnie z zastanowiło, ale poziom rozbawienia był na tyle mocny że puściłem to mimo uszu i przemilczałem. Nie mogłem się teraz rozkojarzyć musiałem działać i to na pełnych obrotach. Moje wcześniejsze poczynania w tym syfie potraktowałem jak trening, taki który to jednak kosztował mnie dość sporo ze względu na wcześniejsze żebra. Jednak nie doskwierało mi to aż tak znacznie, a fakt palenia i w miarę efektu rozluźnienia mięśni pomagał mi w znaczny sposób zredukować ewentualny ból torsu jak i zastanie się pozostałych mięśni. Ruszyliśmy przed siebie w głąb korytarza i jak myślałem na początku wszystko przebiegało sprawnie i w miarę bezpiecznie, a i moja chwilowa paranoja na temat ludzi dookoła i tego iż mogli działać na zlecenie nam nie przychylnych stron szybko minęło. Miałem po prostu głęboko w dupie kolejne płotki nie przydające się do niczego więcej jak wykrwawienia. Jak by to psychicznie nie zabrzmiało, byłem głodny walki i jakiegoś wyzwania, ale nie jakiegoś wyzwania w postaci zaszlachtowania kolejnej służby jednego z liderów tylko walki z naprawdę kimś znającym się na rzeczy. Może nie zamierzałem się porywać od razu z motyką na słońce, ale stwierdziłem że ludzie tutaj widząc prawdziwą walkę, oniemieję z zachwytu. Ile wszak można patrzeć na brutalne gwałty, zwykłe morderstwa z ukrycia czy po prostu bicie się po mordach pianych czy naćpanych degeneratów. Sam fakt nastawienia się na jatkę, nie zmieniał kompletnie nic w tym co tak na prawdę się wydarzy. Tak na prawdę na mojej drodze może stanąć tak samo ciapowata dywizja jak wcześniej na którą nawet nie było co wyciągać kunai.
Moje przemyślenia przerwało mi dojście do wcześniej wspomnianego miejsca, jakiegoś centralnego budynku w tym padole łez i syfu. Nie powiem różnił się nieco, a to mogło wskazać na to iż moje życzenie zostanie spełnione, albo przynajmniej jakaś jego drobna część. Pozwoliłem sobie zdjąć torbę oraz płaszcz i schować je w jednej z wnęk przykrytymi jakimiś rzeczami. Teraz trzeba było się poważnie przygotować, nie mogłem paradować z torbą z przedmiotami codziennego użytku i atlasem świata. Wziąłem tylko najpotrzebniejsze rzeczy (w tym apteczkę) i zająłem bezpieczną pozycję. - Schowaj się przy którymś z wejść, oknie, drzwiach czy czym tam dasz radę wejść. Ja rozejrzę się i zrobię chwilowy rekonesans, a gdy oszacuję siły wroga będziesz wiedział że zacząłem swoją część planu. Nie znam Cię zbyt długo, ale mam nadzieję że odzyskasz siostrę, a i mi pomożesz gdy uznasz że jest bezpieczna. W razie gdybyś wrócił, a ja bym nie żył, albo spotkasz na powierzchni ANBU daj im to. Powinni wiedzieć o co chodzi. - w tej chwili wyjąłem z pojemnika swój ochraniacz, który od wewnętrznej strony miał wyszyte moje dawne dane 'Kippito Sabataya' i podałem go chłopakowi. - To moja opaska, są tam moje dane które co prawda są trochę nie aktualne, ale przyjdą zabrać chociaż moje zwłoki. - powiedziałem z kwaśnym uśmiechem nie patrząc na mojego towarzysza. Zająłem się lustrowaniem otoczenia. Musiałem dowiedzieć się jak najwięcej i zastanowić się czemu tak dziwnie się poruszają. - Powodzenia, no i mam nadzieję do zobaczenia. - powiedziałem, a gdy chłopak odszedł realizować swoją część planu pozwoliłem sobie na obserwację czerwonym okiem. Już nie pamiętam kiedy ostatni raz potraktowałem coś na tyle poważenie by walczyć bez torby i płaszcza na plecach. Wręcz się we mnie gotowało z podniecenia, a może po prostu to stres?
Pasywnie: Rinnengan; Pręt; Efekt Kita no Kita
Pomocnicze: Sharingan Nii Tomoe ( na czas obserwacji)
Murasaki/Sharuru

Pieczętowania(2) | Wytrzymałość Psychiczna(1) | Szybkie Składanie Pieczęci(1) | Perswazja(1)
Iryōnin(Kabuto) | Ogrom Chakry

Obrazek

Awatar użytkownika
Thaelin
Posty: 2986
Rejestracja: śr, 16 kwie 2014, 16:35
Płeć: Mężczyzna
Wioska: Kumogakure no Sato
Ranga: Chuunin
Wiek Postaci: 24
KP: viewtopic.php?f=36&t=8914
Konto Główne: Raven towarzysz - viewtopic.php?f=329&t=10433
Lokalizacja: Lublin

Re: [JE] Na Fioletowo

Post autor: Thaelin » śr, 6 lis 2019, 00:59

Nie mogłeś się doczekać prawdziwej jatki, którą tym razem miałeś szansę uzyskać. Zleciłeś chłopakowi dostanie się do środka w momencie posiadania jakichkolwiek możliwości. Kiedy tylko przekazałeś mu opaskę i spuściłeś na chwilę go z oka, a po ponownym spojrzeniu już go nie było nigdzie. Trzeba było przyznać, że umiejętności miał wystarczająco dobre i z całą pewnością nie korzystał z jakichś technik polegających na chakrze.
Czekałeś tak chwilę, jednak nic się nie działo. Widownia cały czas się zmieniała, zwracając przez jakiś czas na Ciebie uwagę, a następnie szli w swoje strony. Nikogo z tej grupy, o której wspominał chłopak nie dostrzegłeś, zapewne znajdowali się tylko wewnątrz budynku, albo może i w podziemiach, tak jak to było w przypadku budynku Hagiego, że miał piętro i jakąś piwnicę.
Równie dobrze mogłeś tutaj coś narozrabiać, licząc na przybycie ich, albo wejść do środka i tam rozpocząć całą imprezę. To wszystko zależało od Ciebie i reakcji na Twoje akcje, z całą pewnością nie było potrzeby stać przed czekając na coś ciekawego.
Obrazek

|| Matematyk || Hultaj || Yōso no Tensai || Shin'ainaru buki(klik)
| Odbijanie pocisków II | Szybkie wiązanie pieczęci I | Kowal II | Kamuflaż I | Sztuka pieczętowania I | Wytrzymałość psychiczna I |

Myśli Wypowiedzi Wypowiedzi kota Demon

Awatar użytkownika
Murasaki
Posty: 1741
Rejestracja: śr, 28 gru 2016, 16:19
Płeć: Mężczyzna
Organizacja: Raimei
Wioska: KiriGakure
Ranga: T. Chunin [Jonin]
Wiek Postaci: 19
Siła: San Kaishi
Wytrzymałość: San Kaishi
Szybkość: San Kaishi
Zręczność: Yon Kaishi +
Kontrola Chakry: San Kaishi
Zasoby Chakry: Yon Kaishi
Potencjał Genjutsu: San Kaishi
Kontrola KG: San Kaishi
Kontrola Fūton: San Kaishi
Kontrola Raiton: San Kaishi
Kontrola Doton: San Kaishi
Walka Wręcz: San Kaishi
KP: viewtopic.php?f=36&t=11052
Lokalizacja: Szczecin/ Tomaszowo

Re: [JE] Na Fioletowo

Post autor: Murasaki » śr, 6 lis 2019, 01:22

Kompletnie nic się nie działo, a moje obserwacje spełzły na niczym. Dobiło mnie to kompletnie, bo liczyłem na jakiś punkt zaczepienia w którym mogłem się załapać, a tak to nic. Musiałem sam przedsięwziąć kroki w celu rozpoczęcia rozpierduchy. Musiałem oczyścić umysł i wyluzować się. Jak mogłem wykurzyć ich stamtąd, no i czy w ogóle oni będą chcieli opuścić swoją bazę w celu zajęcia się ewentualnym plebsem zakłócającym ich spokój. Rozglądałem się i rozglądałem, myślałem i myślałem, ale kompletnie nic się nie działo. No i wtedy postanowiłem że pierdolę. Nie chciała przyjść siostra, do Murasakiego, przyjdzie Murasaki do siostry. Tak powiedziałem i postawiłem sobie za punkt honoru wejść tam bez większego przypału i zidentyfikowania. Strzeliłem palcami przed sobą i zabrałem się za robotę.
Podniosłem z ziemi dwa większe kamienie przytwierdziłem do nich notki. Nie było to bardzo wyrafinowane zagranie, ale trzeba było się opierać na tym co mam, a że nie mam czym szastać to gram i blefuję. Tak przygotowane kamienie schowałem na sekundę do kieszeni i wyjąłem z torby jedna z flar które zakupiłem dawno temu w zamierzchłych czasach. W końcu przyszła ta pamiętna chwila by użyć pieniędzy zamrożonych na pseudo lokacie lata temu. Obwiązałem flarę trzema notkami wykorzystując mój zapas do zera i pozbawiając się dalszej możliwości użycia ich. Nie licząc tych na kunaiach. Flarę schowałem również w kieszeń i zająłem w miarę bezpieczną pozycję, tak by nie rzucać się w oczy. Teraz trzeba było zacząć imprezę. Rzuciłem kamieniami w drzwi, nim doleciały i uderzając w drzwi upadły na ziemię odpaliłem flarę bez notek i wrzuciłem ją w jakiś stragan/ zabudowania/ śmieci które się zapalą, a widząc poruszenie detonuję od razu notki przy drzwiach chcąc je zniszczyć i wywabić kogokolwiek z środka. W tej chwili mam nadzieję na jakikolwiek ruch czy to pospólstwa czy ludzi z budynku, a nawet jeśli nie to działem wedle planu twardo brnąć w to bagno jakim są kanały kiri. Wyciągam dwie bomby dymne i rzucam je po obu stronach drzwi. W taki sposób powinienem załatwić sobie w miarę zdatne wejście nie będąc wykrytym. Prześlizgam się wzdłuż ściany i wchodzę do środka. Tutaj z kolei zostaje użyta druga z flar, tym razem byłą to ta imprezowa, z notkami rzucam ja na ziemię nieopodal ramy drzwi. Uszkadzając jedną z ważniejszych część i wejścia powinienem je zawalić, a używając flary powinienem stworzyć coś na zasadzie bomby z opóźnionym zapalnikiem.
Wychodziłem z założenia że skoro Naoki potrafił tam wejść bez użycia tych drzwi, to i wyjść będzie potrafił, a mi to nie robiło różnicy czy wpadnę w konfrontację prędzej czy później, z jednym przeciwnikiem czy z wieloma. Nie mniej przedzierając się przez kłęby dymu i wchodząc ukradkiem do budynku staram się nie zostać wykrytym. Wszak lepiej zweryfikować wnętrze, przeciwników i uzbrojenie jeszcze przed walką. Powinno mi to dać względną przewagę.
Pasywne: Rinnengan; Pręt
Pomocnicze: Detonacja notki
Przedmioty: Raca aka Flara(2); Notki (5); Bomby dymne(2)
Murasaki/Sharuru

Pieczętowania(2) | Wytrzymałość Psychiczna(1) | Szybkie Składanie Pieczęci(1) | Perswazja(1)
Iryōnin(Kabuto) | Ogrom Chakry

Obrazek

Awatar użytkownika
Thaelin
Posty: 2986
Rejestracja: śr, 16 kwie 2014, 16:35
Płeć: Mężczyzna
Wioska: Kumogakure no Sato
Ranga: Chuunin
Wiek Postaci: 24
KP: viewtopic.php?f=36&t=8914
Konto Główne: Raven towarzysz - viewtopic.php?f=329&t=10433
Lokalizacja: Lublin

Re: [JE] Na Fioletowo

Post autor: Thaelin » śr, 6 lis 2019, 14:49

Nie mogąc się doczekać przeciwników, postanowiłeś wyruszyć samemu w ich stronę, ignorując fakt braku informacji i przechodni. Szybko zabrałeś się za przygotowania do stworzenia sporego rabanu w okolicy i wtedy zacząłeś wykonywać swój plan. Flara spowodowała dość spore zamieszanie po narobieniu dymu w jednym z budynków. W tej chwili wdrążyłeś plan, jakim było wysadzenie drzwi i wrzucenie bomb dymnych dla niedostrzeżenia Ciebie, gdyż okoliczni ludzie skupili się na tamtym budynku, spora też część zwyczajnie dała nogę, zaś ludzie z wybranego budynku się nie wychylali.
Udało Ci się wejść do środka bez żadnych problemów i dostrzegłeś stosunkowo otwartą przestrzeń z paroma pokojami i jakieś schody(drabinka) na dół. Nie było tutaj żadnej żywej duszy, więc zapewne wszyscy byli schowani piętro niżej. Z wyglądu budynku mogłeś być pewien, że nie było tutaj żadnego piętra w górę. Przygotowałeś sobie swoją bombę z opóźnionym zapłonem i ruszyłeś dalej.
- Jest problem - usłyszałeś niedaleko głos Naokiego i równie szybko go dostrzegłeś.
- Schodząc na dół są cztery korytarze, a we wszystkich jest dwójka ludzi czekających w pogotowiu na wyprowadzenie ataku - poinformował Cię towarzysz, który to zapewne już próbował dostać się do środka i zmienił zdanie widząc sytuację.
Obrazek

|| Matematyk || Hultaj || Yōso no Tensai || Shin'ainaru buki(klik)
| Odbijanie pocisków II | Szybkie wiązanie pieczęci I | Kowal II | Kamuflaż I | Sztuka pieczętowania I | Wytrzymałość psychiczna I |

Myśli Wypowiedzi Wypowiedzi kota Demon

Awatar użytkownika
Murasaki
Posty: 1741
Rejestracja: śr, 28 gru 2016, 16:19
Płeć: Mężczyzna
Organizacja: Raimei
Wioska: KiriGakure
Ranga: T. Chunin [Jonin]
Wiek Postaci: 19
Siła: San Kaishi
Wytrzymałość: San Kaishi
Szybkość: San Kaishi
Zręczność: Yon Kaishi +
Kontrola Chakry: San Kaishi
Zasoby Chakry: Yon Kaishi
Potencjał Genjutsu: San Kaishi
Kontrola KG: San Kaishi
Kontrola Fūton: San Kaishi
Kontrola Raiton: San Kaishi
Kontrola Doton: San Kaishi
Walka Wręcz: San Kaishi
KP: viewtopic.php?f=36&t=11052
Lokalizacja: Szczecin/ Tomaszowo

Re: [JE] Na Fioletowo

Post autor: Murasaki » śr, 6 lis 2019, 15:56

Moje działania przynosiły efekty, a przynajmniej tak mi się wydawało dopóki nie wysadziłem drzwi i nic się kompletnie nie stało. Zużywałem masę sprzętu, starałem się zrobić wszystko jak najlepiej, a moi przeciwnicy ewidentnie mieli w dupie to co się odbywa dookoła ich bazy jak i co się dzieje wewnątrz ich budynku. Drugą stroną medalu mogło być z kolei to że wiedząc iż tutaj nadciągam zabarykadowali się i czekali na mój ruch. Wszak lepiej bronić się w na okopanych pozycjach w miejscu które zna się jak własną kieszeń, a nie wychodzić na otwartą wymianę i walkę w nie sprzyjających warunkach. Punkt dla nich, ale zobaczymy czy ostatecznie sama ta przewaga da im tle by odnieść zwycięstwo nade mną.
Wchodząc przez drzwi wpadłem do środka, gdzie nikogo nie zastałem, przynajmniej nikogo od razu, przez wszechobecny dym miałem kilka sekund na reakcję i rozeznanie się w planie pomieszczenia. Nie było piętra górnego, na parterze pojedyncze pokoje które też wydawały się puste, a jedyna droga prowadziła w dół gdzie jak zaraz miałem się dowiedzieć , oczekują ufortyfikowani przeciwnicy. Zaraz po ogarnięciu co jak wygląda usłyszałem znajomy głos. To był Naoki który przez fakt zabudowania się przez wrogów tym razem nie dał rady przedrzeć się do laboratorium. Kurwa, wszystko się spierdoliło i byłem zmuszony na otwartą walkę na terenie wroga tak czy inaczej. - Kurwa, musieli nas przejrzeć! Chuj, skoro wiedzą że tu idziemy to nie pozostaje nam nic innego jak walka z ufortyfikowanym wrogiem. Mam nadzieję że byłeś na to przygotowany. Powiedz wszystko o co udało Ci dowiedzieć i bierzemy się do roboty. - powiedziałem idąc w kierunku schodów w dół. Zajebiście nie spodobał mi się taki rozwój wydarzeń, ale nie miałem jak tego zmienić. Postanowiłem zabawić się z wrogami i użyć do tego pomocy mojego towarzysza. - Mam pomysł, zróbmy to tak. Odcinamy dwa tunele za pomocą tego. - powiedziałem pokazując mu bomby świetlne. - Wrzucam je do dwóch tuneli, wybuch wyłącza z walki ludzi, a my skupiamy się na dwóch ostatnich. Ty czyścisz jeden, ja drugi. Powinno się udać, nim tamci ogarną się po wybuchu będziemy gotowi stawić im czoła. - miałem nadzieję że zrozumie i ruszymy przed siebie jak przecinak.
Ja swój tunel miałem w zamiarach oczyścić w mało złożony sposób, jak wszystko w sumie co robiłem w tych kanałach. Rzucić dwa kunaie z notką z pojemnika na broń, a w trakcie ich lotu złożyć wzmagane pieczęci i utworzyć moje małe latające cudeńka, za ich pomocą zamierzałem dobić przeciwników, o ile przeżyją, a jak nie to zostawić je na kolejnych oponentów. Ruszamy po twoją siostrę, teraz albo nigdy! - W razie nadlatującej broni używam techniki z dziedziny futonu.
Pasywnie: Rinnengan; Pręt
Przedmioty: Bomby świetlne (2); Kunai z notką (2)
Ofensywnie: Kūchū ransu
Defensywnie: Enshō no Kaze
Pokaż/Ukryj:
Murasaki/Sharuru

Pieczętowania(2) | Wytrzymałość Psychiczna(1) | Szybkie Składanie Pieczęci(1) | Perswazja(1)
Iryōnin(Kabuto) | Ogrom Chakry

Obrazek

Awatar użytkownika
Thaelin
Posty: 2986
Rejestracja: śr, 16 kwie 2014, 16:35
Płeć: Mężczyzna
Wioska: Kumogakure no Sato
Ranga: Chuunin
Wiek Postaci: 24
KP: viewtopic.php?f=36&t=8914
Konto Główne: Raven towarzysz - viewtopic.php?f=329&t=10433
Lokalizacja: Lublin

Re: [JE] Na Fioletowo

Post autor: Thaelin » śr, 6 lis 2019, 23:00

Poznając sytuację zdenerwowałeś się, jednak szybko zaadaptowałeś się do niej i wytworzyłeś nowy plan działania. Szybko zdradziłeś plan Naokiemu i ruszyłeś na wojaczkę. Wrzuciłeś bomby świetlne na dół, starając się powrzucać je do różnych korytarzy, by następnie zeskoczyć szybko zajmując się swoją częścią roboty. Posłałeś szybko kunaie w przeciwników, jednak te delikatnie się odbiły od ich torsów. Samo zdetonowanie jednak załatwiło całą sprawę z przeciwnikami i odkryłeś coś ważnego... przeciwnicy tym razem posiadali jakieś zbroje pod ubraniami. Szybko posłałeś swe powietrzne twory na kolejną grupkę wymieniając się prezentami.
Całe szczęście byłeś przyszykowany do takiego obrotu spraw i bez problemowo wykorzystałeś technikę odrzucając lecące w Twoją stronę shurikeny. Ostatni pocisk posłałeś w kolejnego przeciwnika.
- Tędy - zawołał Naoki, biegnąc już przez jeden z korytarzy.
Biegnąc za nim mijałeś różne pokoje, które w każdych z drzwi były malutkie szyby, umożliwiające przyjrzeć się co się dzieje w środku. Szybko dostrzegłeś, że miejsce te było niezwykle rozległe i usłyszałeś sporej ilości kroki, jednak były one niezwykle rzadko stawiane. Dochodziło to gdzieś z przodu albo z lewej, albo z prawej strony korytarza, gdyż widać było koniec drogi i rozdzielenie.
- Teraz w lewo i zaraz powinniśmy być przy tym pokoju!

@Edit: Tak dla pewności to szerokość takich korytarzy to 1,5m, zaś wysokość o jakieś 2,5m
Obrazek

|| Matematyk || Hultaj || Yōso no Tensai || Shin'ainaru buki(klik)
| Odbijanie pocisków II | Szybkie wiązanie pieczęci I | Kowal II | Kamuflaż I | Sztuka pieczętowania I | Wytrzymałość psychiczna I |

Myśli Wypowiedzi Wypowiedzi kota Demon

Awatar użytkownika
Murasaki
Posty: 1741
Rejestracja: śr, 28 gru 2016, 16:19
Płeć: Mężczyzna
Organizacja: Raimei
Wioska: KiriGakure
Ranga: T. Chunin [Jonin]
Wiek Postaci: 19
Siła: San Kaishi
Wytrzymałość: San Kaishi
Szybkość: San Kaishi
Zręczność: Yon Kaishi +
Kontrola Chakry: San Kaishi
Zasoby Chakry: Yon Kaishi
Potencjał Genjutsu: San Kaishi
Kontrola KG: San Kaishi
Kontrola Fūton: San Kaishi
Kontrola Raiton: San Kaishi
Kontrola Doton: San Kaishi
Walka Wręcz: San Kaishi
KP: viewtopic.php?f=36&t=11052
Lokalizacja: Szczecin/ Tomaszowo

Re: [JE] Na Fioletowo

Post autor: Murasaki » czw, 7 lis 2019, 00:03

Wszystko szło w miarę gładko, a moje przedsięwzięcia w końcu spotkały się z jakimś odzewem z drugiej strony konfliktu. Nawet nie wyobrażałem sobie jak bardzo miałem ochotę kogoś uszkodzić i sprawić mu krzywdę, niestety nie było mi to dane zbyt szybko, bo po pozbyciu się przeciwników z jednej, alejki mój kompan zakrzyknął rozkaz do którego mimowolnie się przyłączyłem. Zamiast masakrować pozostałych przeciwników oślepionych ówcześnie bombami ruszyłem w głąb tunelu trafiając do jeszcze większego rozwidlenie długiego korytarza. W samym korytarzu było pełno drzwi z dziwnymi okienkami co od razu rozwiało moje wątpliwości. Byliśmy w jakimś dziwnym laboratorium, a owe cele służyły do przetrzymywania obiektów badań. Nie widziałem co i na kim dokładnie jest testowane, jednak domyślałem się że chodzi o ludzi. Próbowałem nawet spojrzeć przez okienka, ale nie do końca byłem pewny tego co udało mi się zwęszyć. Po kilkunastu krokach, minęliśmy multum takich drzwi, a mój towarzysz oznajmił mi iż znajdujemy się już niedaleko sali z jego siostrą. Dobra nasza, tylko co my do chuja zrobimy potem, gdy już ją znajdziemy, a strażnicy znajdą nas? Musieliśmy się ogarnąć co robimy potem. Jednak zamierzałem się tym zając dopiero przy odzyskaniu siostry. Po co zaprzątać sobie głowę czymś co aktualnie nas nie dotyczyło. - Ruszajmy, im szybciej tym lepiej. Miej się na baczności! - powiedziałem podnosząc go na duchu i ostrzegając zarazem. Nie wiedziałem co nas dokładnie spotka u celu jednak zacząłem się martwić przeciwnikami. Mieli na sobie jakieś zbroje, a to znacznie utrudniało moje zadanie jako wojownika. Nie byłem aż tak biegły w walce z kimś tak przygotowanym, w głowie starałem się przypomnieć całą konstrukcje pancerze wroga, chcąc znaleźć jakiś słaby punkt który to w przyszłości pozwoli mi zwiększyć swoje szanse w starciu z przeciwnikami.
Cały czas byłem gotowy, i biegłem za chłopakiem lustrowałem wszystkie możliwe zagrożenia i drzwi, przysłuchiwałem się krokom i cały czas miałem w zanadrzu pręt oraz nagromadzoną chakrę. Mogło mi się to wszystko przydać, ale i mogłem zostać przytłoczony zbyt wielką grupą wrogów. Zamierzałem wszystko postawić na jedną kartę i pozwoliłem sobie nawet 'odbezpieczyć' oko z pod bandaża. Wiedziałem że będzie mnie bardziej męczyło, jednak uważałem że mogę sobie na to pozwolić. Przez cały czas przebywania w podziemiach regenerowałem swoją chakrę na bieżąco, a sam z siebie wiedziałem że posiadam jej znacznie więcej niż inni. Nie miałem już prawie broni, tak więc moim jedynym orężem były techniki i mięśnie. Czarny scenariusz, ale brniemy w ten syf dalej.
Pasywnie: Rinnengan; Pręt
Pomocnicze: Sharingan Ni Tomoe
Murasaki/Sharuru

Pieczętowania(2) | Wytrzymałość Psychiczna(1) | Szybkie Składanie Pieczęci(1) | Perswazja(1)
Iryōnin(Kabuto) | Ogrom Chakry

Obrazek

Awatar użytkownika
Thaelin
Posty: 2986
Rejestracja: śr, 16 kwie 2014, 16:35
Płeć: Mężczyzna
Wioska: Kumogakure no Sato
Ranga: Chuunin
Wiek Postaci: 24
KP: viewtopic.php?f=36&t=8914
Konto Główne: Raven towarzysz - viewtopic.php?f=329&t=10433
Lokalizacja: Lublin

Re: [JE] Na Fioletowo

Post autor: Thaelin » czw, 7 lis 2019, 15:01

//Shar to chyba pasywny jest ;p
Biegnąc starałeś się spoglądać w okienka dla uzyskania jakichś informacji, niestety było to niezwykle ciężkie do wykonania wyłapać coś sensownego i zrozumiałego. W przyszłości z całą pewnością będziesz miał chwilę czasu na sprawdzenie dokładnie, co się działo w tych pokojach.
Nie mając innej opcji, postanowiłeś pomyśleć nad uzbrojeniem przeciwników, starając się przypomnieć sobie co takiego mieli na sobie. Niestety nieważne jak długo starałeś sobie przypomnieć, nie byłeś w stanie tego dokonać zważając na skrytą zbroję pod ich ubraniem. Z całą pewnością tors był chroniony, a głowa nie, więcej informacji musiałeś uzyskać z przyszłych walk.
W momencie wejścia w rozwidlenie dostrzegłeś swym czerwonym okiem nadlatujące w Naokiego pociski. Na tyle szybko to spostrzegłeś, że udało Ci się uratować chłopaka przed staniem się cóż... martwym. Mimo wszystko nie udało się wyciągnąć go całkowicie w jednym kawałku, gdyż jedna z gwiazdek zraniła go w ramię. Było tam trzech(3) przeciwników, którzy raczej nie pozwolą Wam przejść dalej.
- W lewo i drugie drzwi po prawej - powiedział, jednak i tak dotarcie chwilę zajmie, na tyle dużo, aby poleciało kilka śmiercionośnych broni.
- Uważaj! - wyrzucił kilka gwiazdek do tyłu(Twojego) i usłyszałeś szczęk uderzenia metalu o metal. Najwidoczniej zbierali się i po Waszych śladach, więc długo nie mogliście tutaj zostać.
Obrazek

|| Matematyk || Hultaj || Yōso no Tensai || Shin'ainaru buki(klik)
| Odbijanie pocisków II | Szybkie wiązanie pieczęci I | Kowal II | Kamuflaż I | Sztuka pieczętowania I | Wytrzymałość psychiczna I |

Myśli Wypowiedzi Wypowiedzi kota Demon

Awatar użytkownika
Murasaki
Posty: 1741
Rejestracja: śr, 28 gru 2016, 16:19
Płeć: Mężczyzna
Organizacja: Raimei
Wioska: KiriGakure
Ranga: T. Chunin [Jonin]
Wiek Postaci: 19
Siła: San Kaishi
Wytrzymałość: San Kaishi
Szybkość: San Kaishi
Zręczność: Yon Kaishi +
Kontrola Chakry: San Kaishi
Zasoby Chakry: Yon Kaishi
Potencjał Genjutsu: San Kaishi
Kontrola KG: San Kaishi
Kontrola Fūton: San Kaishi
Kontrola Raiton: San Kaishi
Kontrola Doton: San Kaishi
Walka Wręcz: San Kaishi
KP: viewtopic.php?f=36&t=11052
Lokalizacja: Szczecin/ Tomaszowo

Re: [JE] Na Fioletowo

Post autor: Murasaki » czw, 7 lis 2019, 19:17

Biegliśmy na złamanie karku, aż dobiegliśmy do skrzyżowania które rozpoznawał mój towarzysz. W sumie ucieszyłem się na tę informację, bo to oznaczało w końcu jakieś działanie inne niż bieg, a dodatkowo mogłem się skupić na czymś innym niż pokoje w piwnicy i uzbrojenie moich przeciwników. Niestety, na samym skrzyżowaniu jak i na plecach pojawiły się pewne problemy i nasz cel był zagrożony. W lewo była nasza zguba, na prawo kilku przeciwników, a za nami wyrósł jak znikąd przynajmniej jeden przeciwnik. Nie podobało mi się to, ale postanowiłem podjąć poważne kroki w kierunku spacyfikowaniu wrogów przed nami. Biorąc pod uwagę to że mają zbroję postanowiłem podejść do tego troszkę inaczej. Spojrzałem na Naokiego z lekko szalonym uśmieszkiem i wydałem mu polecenie. Spowolnij tych za nami, a ja zablokuję tych z prawej. Od razu po wykonaniu swojej części biegnij do siostry, a ja będę zaraz za tobą. - mówiąc to już składałem pieczęci wymagane do użycia prostej techniki z dziedziny ninjutsu. * Zamierzałem odgrodzić się od przeciwników za pomocą jednego z chowańców dostępnych w moim repertuarze. Postępując kilka kroków na przód wjechałem w rozwidlenie na kolanach** zwiększając swoja szybkość znacznie i zaskakując przeciwników. Kto, by pomyślał że wjadę na kolanach znacznie zmniejszając obszar pozwalając mnie trafić. Wjeżdżając na rozwidlenie przywołuję Pandę która miała za zadanie zablokować cały prawy tunel.
Od razu po jej przywołaniu wstaję i patrzę na mojego towarzysza, miałem nadzieję że i on coś wymyślił i jest już nieopodal mnie, a do tego zmierza w kierunku więzienia swojej siostry. Wówczas biegnę razem z nim do wyznaczonych drzwi. Jeśli jednak on ma jakieś problemy staram się mu pomóc za pomocą prostego ninjutsu***.
Po tym wszystkim wbiegamy w lewy korytarz, a Panda cofa się tyłem do nas mając za zadanie zablokować wejście do nas. Może i nie zabije to przeciwników, ale da nam niezbędne sekundy no i odpowiedź czy dziewczyna jest tam gdzie wskazywał to Naoki.
Pasywne: Rinnengan; Sharingan; Pręt
Pomocnicza: Kuchiyose no Jutsu*;
Ofensywna: Takkuru **; Hari Senbon***
Pokaż/Ukryj:
Murasaki/Sharuru

Pieczętowania(2) | Wytrzymałość Psychiczna(1) | Szybkie Składanie Pieczęci(1) | Perswazja(1)
Iryōnin(Kabuto) | Ogrom Chakry

Obrazek

Awatar użytkownika
Thaelin
Posty: 2986
Rejestracja: śr, 16 kwie 2014, 16:35
Płeć: Mężczyzna
Wioska: Kumogakure no Sato
Ranga: Chuunin
Wiek Postaci: 24
KP: viewtopic.php?f=36&t=8914
Konto Główne: Raven towarzysz - viewtopic.php?f=329&t=10433
Lokalizacja: Lublin

Re: [JE] Na Fioletowo

Post autor: Thaelin » czw, 7 lis 2019, 20:00

Najlepszą obroną jest atak... Ty jednak postanowiłeś sprzeciwić się temu starożytnemu stwierdzeniu i po wykonaniu wślizgu przywołać pandę, która to nie miała raczej szans na pokonanie przeciwników w takim miejscu, jednak idealnie sprawdzała się w roli żywej ściany.
Plan przebiegł idealnie z Twojej strony, zaś Naoki dał radę pokonać przeciwnika i już biegł. Wpatrując się tam, dostrzegłeś nadciągających kolejnych wrogów i chwilę po przejściu na lewy korytarz za Wami powbijały się shurikeny w ścianę. Panda „szybko” zablokowała całkowicie przejście i do czasu jej istnienia nie musieliście się martwić o nadciągających przeciwników z tej strony.
Naoki spojrzał przez okienko i szybko otworzył drzwi. Najwidoczniej była tam jego siostra lub też chciał wypytać znajdujących się w środku ludzi, gdzie została przeniesiona. Ty podążyłeś za nim.
- Nie ruszać się, bo zabiję! - krzyknął chłopak, mierząc do naukowców z shurikenów. Dość sprawnie dostrzegłeś dziewczynę, którą rozpoznałeś. Tak udało się odnaleźć siostrę!
- Jesteśmy tylko naukowcami, nie będziemy Wam wchodzić w drogę! - krzyknął jeden z mózgowców i cała grupka szybko uniosła ręce do góry. Widać było brak jakichkolwiek bojowych zdolności.
Dziewczyna leżała na łóżku szpitalnym z przywiązanymi rękami i nogami, a także była niezwykle zmarnowana i wymęczona. Teraz tylko zabrać ją i być może zająć się resztą szefów i samym tajemniczym przywódcą. W końcu dość szybko znajdą dla nich miejsce i będzie trzeba wszystko zaczynać od początku.
Obrazek

|| Matematyk || Hultaj || Yōso no Tensai || Shin'ainaru buki(klik)
| Odbijanie pocisków II | Szybkie wiązanie pieczęci I | Kowal II | Kamuflaż I | Sztuka pieczętowania I | Wytrzymałość psychiczna I |

Myśli Wypowiedzi Wypowiedzi kota Demon

Awatar użytkownika
Murasaki
Posty: 1741
Rejestracja: śr, 28 gru 2016, 16:19
Płeć: Mężczyzna
Organizacja: Raimei
Wioska: KiriGakure
Ranga: T. Chunin [Jonin]
Wiek Postaci: 19
Siła: San Kaishi
Wytrzymałość: San Kaishi
Szybkość: San Kaishi
Zręczność: Yon Kaishi +
Kontrola Chakry: San Kaishi
Zasoby Chakry: Yon Kaishi
Potencjał Genjutsu: San Kaishi
Kontrola KG: San Kaishi
Kontrola Fūton: San Kaishi
Kontrola Raiton: San Kaishi
Kontrola Doton: San Kaishi
Walka Wręcz: San Kaishi
KP: viewtopic.php?f=36&t=11052
Lokalizacja: Szczecin/ Tomaszowo

Re: [JE] Na Fioletowo

Post autor: Murasaki » czw, 7 lis 2019, 21:42

Moje działania przynosiły upragnione skutki i po pierwsze nic nam się nie stało, a po drugie przeciwnika stało się więcej. Dodatkowo nasz główny cel czyli dotarcie do pomieszczenia udało się bardzo gładko. Problemem było to jak stąd wyjdziemy, jednak to problem na przyszłość, nie tak daleką, ale jednak przyszłość. Aktualnie udało nam się w miarę zachować bezpieczeństwo i zabarykadować w pomieszczeniu. Drzwi zostały zamknięte, a mój przywołaniec powinien powstrzymać jeszcze przez chwilę trzech przeciwników z zewnątrz i ich ewentualne wsparcie. Tak też uznałem że możemy zająć się tym co w środku. No, a tutaj prócz celu naszej karkołomnej wyprawy, trzech naukowców i nic więcej. Mogliśmy się czegoś dowiedzieć, może w końcu ktoś mi coś do kurwy nędzy powie i rozwikła się zagadka działania podziemia wioski mgły.
Jednak po kolei i we w miarę zaplanowany sposób trzeba było to wszystko ogarnąć. - Naoki postaw ich między drzwiami, a nami i przy okazji weryfikuj czy moja panda dalej stoi. Ja w tym czasie uwolnię twoją siostrę i sprawdzę co jej jest. - od razu po wydaniu rozkazu doskoczyłem do dziewczyny, która nie prezentowała się tak zjawiskowo jak na zdjęciu, ale dalej miała w sobie coś co budziło ciekawość. Możliwe że chodziło o jej błękitne oczy, jednak nie zamierzałem się teraz skupiać na tym. Za pomocą kunaia rozciąłem krępujące ją więzy i sprawiłem że była wolna. Podczas tego procederu nie omieszkałem dowiedzieć się czegoś więcej na temat tych całych badań. - Gadajcie co tu się wyprawia. Nad czym pracujecie i co testujecie na tych biednych ludziach!? - wydarłem ryja co nie było dla mnie codziennością i skupiłem się dalej na dziewczynie i tym co jej doskwiera. Postanowiłem użyć do weryfikacji jej stanu prostą technikę którą ukradłem z repertuaru Nobukazu. Powinno mi to mniej więcej wskazać stronę w którą powinienem się udać by chociaż trochę odzyskać dziewczynę. - Spokojnie przybywam tu z twoim bratem, by cię stąd wyciągnąć, wszystko w porządku? Dasz radę iść? - zadałem głupie pytanie w amoku chcąc zrobić jak najwięcej w jak najkrótszym czasie. Musieliśmy się streszczać, bo nie wiedziałem czy dotrą tutaj posiłki, albo nie wydarzy się coś innego niespodziewanego.

Pasywnie: Pręt; Rinnengan; Sharingan
Pokaż/Ukryj:
Murasaki/Sharuru

Pieczętowania(2) | Wytrzymałość Psychiczna(1) | Szybkie Składanie Pieczęci(1) | Perswazja(1)
Iryōnin(Kabuto) | Ogrom Chakry

Obrazek

Awatar użytkownika
Thaelin
Posty: 2986
Rejestracja: śr, 16 kwie 2014, 16:35
Płeć: Mężczyzna
Wioska: Kumogakure no Sato
Ranga: Chuunin
Wiek Postaci: 24
KP: viewtopic.php?f=36&t=8914
Konto Główne: Raven towarzysz - viewtopic.php?f=329&t=10433
Lokalizacja: Lublin

Re: [JE] Na Fioletowo

Post autor: Thaelin » czw, 7 lis 2019, 22:30

Naoki chwilę wahał się co takiego zrobić, pobiec do siostry, czy może jednak posłuchać Cię. Szybko jednak doszedł do wniosku, że będzie lepiej się posłuchać i jest jakaś szansa na pomoc jej, a z całą pewnością większa niż z jego strony.
- Tak chwilowo nic jej nie jest, a przynajmniej tak to wygląda - poinformował Naoki, pilnując naukowców i sprawdzając pandę wraz z drugą stroną korytarza.
Postanowiłeś wypytać naukowców co się tutaj wyprawiało.
- To wszystko zależy od tego, jak zinterpretować Twoje pytanie i co rozumiesz przez tutaj. Jak wiesz, jesteśmy w jednym z pokoi, ale również i w całym tym ośrodku dlatego też nie jesteśmy w stanie dać Ci poprawnej odpowiedzi. Poprawnie, jeśli nie jest się w stanie na coś wypowiedzieć, to nie powinno się wypowiadać niż kłamać, czy też co gorsze opowiadać jakieś bzdury - mówił jeden, ten sam co wcześniej mówił. Wyglądało na to, że był on kimś ważniejszym, może jakimś kierownikiem grupy, albo coś takiego?
W czasie sprawdzania stanu postanowiłeś spytać się o najgłupszą rzecz, jaką mogłeś w zaistniałej sytuacji... czy wszystko w porządku... dziewczyna pokręciła głową, nie mając siły się odzywać, jednak oznaczało to również, że jednak kontaktowała. To również znaczyło, że nie nadawała się do chodzenia, ani niczego takiego.
Sama technika zaś na niewiele się zdała, ponieważ nie było ran ani wewnętrznych, ani też zewnętrznych.
Obrazek

|| Matematyk || Hultaj || Yōso no Tensai || Shin'ainaru buki(klik)
| Odbijanie pocisków II | Szybkie wiązanie pieczęci I | Kowal II | Kamuflaż I | Sztuka pieczętowania I | Wytrzymałość psychiczna I |

Myśli Wypowiedzi Wypowiedzi kota Demon

Awatar użytkownika
Murasaki
Posty: 1741
Rejestracja: śr, 28 gru 2016, 16:19
Płeć: Mężczyzna
Organizacja: Raimei
Wioska: KiriGakure
Ranga: T. Chunin [Jonin]
Wiek Postaci: 19
Siła: San Kaishi
Wytrzymałość: San Kaishi
Szybkość: San Kaishi
Zręczność: Yon Kaishi +
Kontrola Chakry: San Kaishi
Zasoby Chakry: Yon Kaishi
Potencjał Genjutsu: San Kaishi
Kontrola KG: San Kaishi
Kontrola Fūton: San Kaishi
Kontrola Raiton: San Kaishi
Kontrola Doton: San Kaishi
Walka Wręcz: San Kaishi
KP: viewtopic.php?f=36&t=11052
Lokalizacja: Szczecin/ Tomaszowo

Re: [JE] Na Fioletowo

Post autor: Murasaki » pt, 8 lis 2019, 00:10

Wszystko leciało jakoś nie tak jak chciałem, ale nie mogłem na to wszystko wpływać od razu tak jak bym chciał. Naoki się dostosował, a naukowcy tak jak by nie. Jeden z nich, ten który wyglądał na najmądrzejszego i najważniejszego udawał głupio mądrego co zirytowało mnie w tej chwili niesłychanie. Wystawiłem w jego stronę rękę z prętem i wystrzeliłem* mu prosto w głowę. - Ponawiam pytanie. Co tu się odkurwia, niesatysfakcjonująca mnie odpowiedź wywoła drugi raz to samo i zostanie tylko jeden z was żeby powiedzieć potomnym do czego tu doszło. No słucham, tylko powoli i spokojnie, bo nie mam ochoty ulegnąć pod natłokiem informacji. - powiedziałem pomagając usiąść dziewczynie na stole. - Naoki, zamiana. Nic jej nie jest, ale jest jakaś otumaniona. Musisz ją nieść, aż na powierzchnię, ale czekaj. Przygotujemy się lepiej! - powiedziałem przeciągając się i zajmując pozycję przy drzwiach. Przymknąłem oczy w teatralnym ruchu, który nawet nie był mi potrzebny i spojrzałem na korytarz OCZAMI PANDY. Dzięki temu mogłem ogarnąć się w sytuacji bez musu narażanai się samemu. Musiałem się obejrzeć w sytuacji żeby nie wyszło coś głupiego. - Jest stąd inne wyjście prócz głównego? - to pytanie zdałem już do naukowców odpalając papierosa.
Pasywnie: Rinnengan; Sharingan; Pręt; Panda z Rinnengana
Ofensywnie: Hari okazu shotto (chyba już znasz xD)
Murasaki/Sharuru

Pieczętowania(2) | Wytrzymałość Psychiczna(1) | Szybkie Składanie Pieczęci(1) | Perswazja(1)
Iryōnin(Kabuto) | Ogrom Chakry

Obrazek

Awatar użytkownika
Thaelin
Posty: 2986
Rejestracja: śr, 16 kwie 2014, 16:35
Płeć: Mężczyzna
Wioska: Kumogakure no Sato
Ranga: Chuunin
Wiek Postaci: 24
KP: viewtopic.php?f=36&t=8914
Konto Główne: Raven towarzysz - viewtopic.php?f=329&t=10433
Lokalizacja: Lublin

Re: [JE] Na Fioletowo

Post autor: Thaelin » pt, 8 lis 2019, 15:21

//No to będzie zabawnie ^.^
Słysząc odpowiedź, która była szczera i poprawna postanowiłeś się wyżyć i korzystając ze swego pręcika zabić naukowca, to stało się w niezwykle łatwy sposób. Było to równie łatwe, jak chyba nie łatwiejsze niż zabranie dziecku lizaka. Pozostała dwójka widząc, co się stało zaczęła się trząść.
- Nnie mamy pojęcia... tylko szef wiedział co się tutaj dokładnie dzieje i znał dokładnie każde miejsce. My mieliśmy sprawdzić, czemu narkotyk nie działał i co się stanie dając większe dawki, oraz wzmocnienie go.
Poinformowali Cię naukowcy, co więcej straciłeś wiele możliwych korzyści z tego mężczyzny i to był chyba właśnie przywódca tego sektora. Peszek.
Sprawdzając pandę, dostrzegłeś przez jej oczka zebraną grupę sześciu strażników, którzy to zasypywali zwierzaka masą pocisków. Nie wyglądało to tragicznie, ale jednak pośpiech był całkiem na miejscu.
Obrazek

|| Matematyk || Hultaj || Yōso no Tensai || Shin'ainaru buki(klik)
| Odbijanie pocisków II | Szybkie wiązanie pieczęci I | Kowal II | Kamuflaż I | Sztuka pieczętowania I | Wytrzymałość psychiczna I |

Myśli Wypowiedzi Wypowiedzi kota Demon

Awatar użytkownika
Murasaki
Posty: 1741
Rejestracja: śr, 28 gru 2016, 16:19
Płeć: Mężczyzna
Organizacja: Raimei
Wioska: KiriGakure
Ranga: T. Chunin [Jonin]
Wiek Postaci: 19
Siła: San Kaishi
Wytrzymałość: San Kaishi
Szybkość: San Kaishi
Zręczność: Yon Kaishi +
Kontrola Chakry: San Kaishi
Zasoby Chakry: Yon Kaishi
Potencjał Genjutsu: San Kaishi
Kontrola KG: San Kaishi
Kontrola Fūton: San Kaishi
Kontrola Raiton: San Kaishi
Kontrola Doton: San Kaishi
Walka Wręcz: San Kaishi
KP: viewtopic.php?f=36&t=11052
Lokalizacja: Szczecin/ Tomaszowo

Re: [JE] Na Fioletowo

Post autor: Murasaki » pt, 8 lis 2019, 19:02

Zabicie naukowca było banalne, a jak się miało okazać nie była to najbardziej trafna akcja jaką mogłem podjąć. Nie mniej nie zamierzałem się nad tym rozwodzić, musiałem działać bo czas spierdalał mi, ba nie mi tylko nam przez palce. Musieliśmy podejmować kolejne kroki na bieżąco i nie było innego wyjścia. Spojrzałem na Naokiego i byłem święcie przekonany że wie o co mi chodzi. - Weź ją na ręce i spróbujemy uciec. Tą samą drogą którą przybyliśmy. - mówiłem to kompletnie olewając naukowców. Byli płotkami i może i coś tam wiedzieli, ale nie miałem teraz czasu wyciągać choćby najmniejszej ważnej informacji z nich. To nie był ani czas, ani miejsce. Może uda mi się tutaj wrócić i znaleźć innego ważnego chłopa w fartuchu. - Wy do ściany i się nie ruszać. Zaraz stąd znikniemy i będziecie mogli dalej żyć swoim nędznym życiem, aż do momentu gdy tutaj nie wrócę. - mówiłem to otwierając już po woli drzwi. Dalej widziałem jak sobie radzi Panda, no i stwierdziłem że moi przeciwnicy z zewnątrz wcale nie są jakimiś wybitnymi jednostkami. Byli tak samo bezużyteczni jak Ci od taczek, z taką różnicą że ich narzędzie do transportu zamieniło się w zbroję. Mała różnica, ale jednak jakaś. - Ruszamy, biegnij tak szybko jak dasz radę, a ja się dostosuje. Jak coś krzycz! - poinstruowałem mojego towarzysza otwierając drzwi. Wiedząc że panda blokowała cały korytarz z lewej strony i zebranych tam strażników musiałem wyrotować sobie drogę. Doznałem olśnienia i podchodząc za jej plecami przyłożyłem jej rękę do pleców. - Leć! - krzyknąłem i w tej samej chwili wykonałem kinetyczne pchnięcie* mające na calu wrzucenie Pandy w grupę przeciwników i rozbicie ich jak kręgle. Od razu po tym lustruję co się dzieje, dobijam przeciwników których dam radę i zamierzam ruszać w ślad za Naokim który miał biec tym samym korytarzem którym tutaj weszliśmy.

Pasywnie: Rinnengan; Sharingan; Pręt
Ofensywnie: Shinra Tensei*
Pokaż/Ukryj:
Murasaki/Sharuru

Pieczętowania(2) | Wytrzymałość Psychiczna(1) | Szybkie Składanie Pieczęci(1) | Perswazja(1)
Iryōnin(Kabuto) | Ogrom Chakry

Obrazek

ODPOWIEDZ

Wróć do „Katakumby”