Kumo - obrzeża dzielnicy mieszkalnej

Na tym obszarze znajdują się budynki mieszkalne, które są domem większości mieszkańców wioski. Dzielnicę tą zamieszkują zarówno shinobi i ich rodziny, jak i również zwykli ludzie zajmujący się swoim codziennym życiem. W centrum tej dzielnicy znajduje się park, obok którego ulokowana jest siedziba służb porządkowych wioski.

Moderator: Akarai Tazaru

Awatar użytkownika
Moeru
Posty: 2661
Rejestracja: czw, 17 lut 2011, 10:32
Płeć: Mężczyzna
Organizacja: ANBU
Wioska: Kumo-Gakure
Ranga: T. Chūnin
Wiek Postaci: 20
Siła: Ni Kaishi +
Wytrzymałość: San Kaishi
Szybkość: Yon Kaishi ++
Zręczność: San Kaishi
Kontrola Chakry: Ichi Kaishi
Zasoby Chakry: San Kaishi
Potencjał Genjutsu: Ichi Kaishi
Kontrola KG: Ni Kaishi
Kontrola Raiton: Ni Kaishi
Walka Wręcz: Ni Kaishi
KP: viewtopic.php?p=291918#p291918

Re: Kumo - obrzeża dzielnicy mieszkalnej

Post autor: Moeru » czw, 31 paź 2019, 22:23

Moeru był naprawdę zadowolony z rezultatów swoich ostatnich treningów, oraz tego, że udało mu się zawrzeć znaczne bliższą relację ze swoim kuzynem, którego poznał po latach. Tak wiele lat minęło, odkąd opuścił swój rodzinny dom. W sumie to nawet nie wiedział dokładnie, co się tam działo, jego pamięć nie sięgała tak daleko w przeszłość. Białowłosego jednak, coraz mniej zaczynało to wszystko obchodzić. Widział tylko to, co działo się teraz, w tym konkretnie momencie, w tej wiosce, która była obecnie jego domek, a w nim, znajdowała się rodzina. Prawdziwa, żywa, rodzina. Do takich rozmyślań doszedł, gdy padały ostatnie słowa w rozmowie z Tazaru.
-Jeszcze cię zamęczę tymi treningami, nie bój nic! - zawołał do swojego kuzyna, wyszczerzając w jego stronę swoje białe kły. Gdy ten wspomniał o pracowni, jaką to Moeru zamierza sobie wybudować, roześmiał się tylko.
-No coś ty! Znam wartość pieniądza, ale także wiem, że akurat na takie coś, musi być mnie stać samego. Jakby mi coś kiedyś przyszło do głowy, z czego wioska mogłoby mieć większe korzyści, podsunę ci to, jako pomysł na przyszłą inwestycję. Może jakieś baseny termalne? Nigdy w takich nie byłem, a spotkałem wielu, którzy mówili o tym niesamowite rzeczy. No, to jakbyś trochę już zarobił, znaczy no, wioska, to możesz pomyśleć nad postawieniem takich. Może nawet tutaj, niedaleko mnie? - Rzucił Białowłosy żartując sobie, choć akurat kwestia inwestycji była poważna, ale może nie koniecznie takiej. Albo może?
-Oo, pewnie że przyjdę! Nigdy bym nie przegapił okazji, by móc się potem trochę z ciebie ponabijać! - Zawołał narwaniec, a wizja Tazaru, który nieźle się zbłaźnił, strasznie go rozbawiła. Tak, musiał tam pójść i to zobaczyć, by potem nie obwiniać samego siebie, że tego nie zrobił, gdyby wydarzyło się tam coś wartego jego uwagi. Ale to dopiero jutro, dziś dzień był jeszcze młody, a więc trzeba było wykonać parę czynności.
-W takim razie, widzimy się jutro! Przygotuj się dobrze, bo jak coś spaprasz… możesz być pewien, że nie dam ci tego zapomnieć! - Zawołał, gdy ten już odchodził w swoją stronę. To samo zrobił i on sam, gdyż skierował się w stronę swojego nowego lokum, by dokończyć jego urządzenie, a następnie, znów odbyć krótki trening, a następnie wyspać się i pójść pośmiać się z Tazaru. A następnie szczyt. Duże wydarzenie, które niezwykle ciekawiło Moeru. Co się tam będzie działo? Kto przyjdzie? Cóż, zobaczy się…

z/t
Mowa | Myśli | Narracja | MG | Admin
Pokaż/Ukryj:
Wyprawa? Misja? Trening? Jakieś ważniejsze sprawy? Zapraszam na GG bądź PW!

Awatar użytkownika
Kenjimon
Posty: 6282
Rejestracja: wt, 14 kwie 2015, 22:34
Płeć: Mężczyzna
Organizacja: 7MM, Sekuto Chi
Wioska: Kirigakure no Sato
Ranga: Mizukage
Wiek Postaci: 25
Siła: Yon Kaishi
Wytrzymałość: Yon Kaishi
Szybkość: Roku Kaishi
Zręczność: Yon Kaishi ++
Kontrola Chakry: San Kaishi ++
Zasoby Chakry: Go Kaishi
Potencjał Genjutsu: San Kaishi
Kontrola KG: Go Kaishi
Kontrola Fūton: Roku Kaishi
Kontrola Raiton: Yon Kaishi
Kontrola Doton: Yon Kaishi
Walka Wręcz: Yon Kaishi
KP: viewtopic.php?p=206069#p206069
Lokalizacja: Kaer Morhen

Re: Kumo - obrzeża dzielnicy mieszkalnej

Post autor: Kenjimon » pt, 1 lis 2019, 16:21

Moeru 240 Tazaru 190 PF
- Saru no Kaido -
Pokaż/Ukryj:
Mistrzostwo technik klonowania [1 lvl], Szybkie Wiązanie Pieczęci [2 lvl], Wytrzymałość Psychiczna [2 lvl], Fūinjutsu [2 lvl], Aktorstwo[1 lvl], Tropienie [1 lvl]

Kenji|Shiroyasha|Myśl

Obrazek

Awatar użytkownika
Moeru
Posty: 2661
Rejestracja: czw, 17 lut 2011, 10:32
Płeć: Mężczyzna
Organizacja: ANBU
Wioska: Kumo-Gakure
Ranga: T. Chūnin
Wiek Postaci: 20
Siła: Ni Kaishi +
Wytrzymałość: San Kaishi
Szybkość: Yon Kaishi ++
Zręczność: San Kaishi
Kontrola Chakry: Ichi Kaishi
Zasoby Chakry: San Kaishi
Potencjał Genjutsu: Ichi Kaishi
Kontrola KG: Ni Kaishi
Kontrola Raiton: Ni Kaishi
Walka Wręcz: Ni Kaishi
KP: viewtopic.php?p=291918#p291918

Re: Kumo - obrzeża dzielnicy mieszkalnej

Post autor: Moeru » pt, 7 lut 2020, 20:57

Festyn w Kumo się kończył, więc i całe to zbiegowisko ludzi niedługo zniknie. Pijana zgraja stoczy się gdzieś do rowu, lub zalegnie w knajpach pod stołami, a ci, którzy zachowali trzeźwość umysłu załatwią sobie jakiś transport i wrócą bezpiecznie do domu. Co prawda, dla wioski takie tłumy zwiastować mogą wielkie zarobki, ale też kłopoty, jak z resztą Białowłosy sam się przekonał. Kto by pomyślał, że akurat trafią na coś takiego? W każdym razie teraz należało odpocząć, gdyż ostatnie wydarzenia były dość męczące. Walka z tym dziwnym typem, który nie dość, że oszukiwał w samej walce, to ewidentnie było coś z nim nie tak. Jego chakra była mroczka, czuć było od niego nienawiść i śmierć. Nigdy wcześniej Białowłosy nie czuł czegoś podobnego, dlatego za wszelką cenę starał się wyprzeć tu z głowy. Niosąc na ramieniu Kemiru skierował się w stronę swojego mieszkania, znajdującego się na obrzeżach dzielnicy mieszkalnej, a dokładniej w jej opuszczonej części. Po przybyciu do wioski wybrał sobie to miejsce specjalnie, z daleka od tłumów. Przynajmniej dzięki temu nie będzie musiał płacić jakichś wygórowanych kwot, o ile w ogóle, oraz nie będzie problemu, jak coś przypadkiem rozwali. A nie dało się ukryć, że ostatnio dość często mu się to zdarzało. Jeszcze gdyby z odwiedzinami wpadł Vaynard, albo Tazaru, albo w ogóle obaj. Wtedy to już by musiał szukać nowego lokum, bo z tego nic by nie zostało, nawet jedna deska.
-Jesteśmy na miejscu Kumiru. - Rzucił Błękitnooki, kładąc chłopaka na ziemi. Oparł mu plecy o ścianę, by było mu wygodniej, a samemu rozprostował kości, wywołując przy tym charakterystyczny dźwięk strzykania. Rozejrzał się po stercie gruzu, oraz kilku ścian z prowizorycznym dachem, który stał kilka metrów dalej. Od razu poczuł się jakby wrócił na swoje stare kości. Mimo, że nie były to luksusy, czuł się tu naprawdę swobodnie i dobrze, dzięki czemu mógł się odciąć od świata zewnętrznego.
-Nie ma to jak w domu. - Powiedział bardziej do siebie. Wiedział, że większość osób będzie się dziwić, jak można mieszkać w takiej ruinie, jednak on miał swoje powody i nie zamierzał z nikim na ten tematy dyskutować. Co jak co, ale było to jego, własne, prywatne mieszkanko, gdzie czuł się naprawdę dobrze, jak w prawdziwym domu. Choć w zasadzie ot był prawdziwy dom. Następnie spojrzał w stronę poobijanego chłopaka i podszedł do niego, biorąc sobie stołek, by dać coś Emiko do siedzenia. Kto jak kto, ale mała dziewczynka nie powinna siedzieć na zimnej podłodze.
-No, wstawaj leniu, ile można odpoczywać! Nie rąbnął cię znowu tak mocno! - Zawołał Moeru do lisołaka. -Jesteś gościem teraz. Przyniosłeś jakieś prezenty na parapetówę?
Mowa | Myśli | Narracja | MG | Admin
Pokaż/Ukryj:
Wyprawa? Misja? Trening? Jakieś ważniejsze sprawy? Zapraszam na GG bądź PW!

Awatar użytkownika
Thaelin
Posty: 2986
Rejestracja: śr, 16 kwie 2014, 16:35
Płeć: Mężczyzna
Wioska: Kumogakure no Sato
Ranga: Chuunin
Wiek Postaci: 24
KP: viewtopic.php?f=36&t=8914
Konto Główne: Raven towarzysz - viewtopic.php?f=329&t=10433
Lokalizacja: Lublin

Re: Kumo - obrzeża dzielnicy mieszkalnej

Post autor: Thaelin » sob, 8 lut 2020, 02:34

No i festyn się skończył, zapewne wszyscy mieli lepszy koniec od samego Kamiru będącego niesionym przez Moeru. Zasadniczo mógł przemienić się w małego liska, którego nawet i Emiko byłaby w stanie transportować przez długi, długi czas bez zmęczenia, ale szczerze nie chciało mu się tego. Był zmęczony i obolały, a sam towarzysz też do słabych siłowo nie wyglądał. Został przytargany niczym worek kartofli, jednak całe szczęście przynajmniej odstawił go w delikatny sposób.
Znajdowali się w totalnej ruderze, która to została zniszczona dawno temu, albo też ktoś zamieszkujący ją uwielbiał tak bardzo demolkę, że nawet niszczenie własnego mienia nie odpychało od swego powołania. Kitsune dał wymowne spojrzenie towarzyszowi, gdyż mógłby nawet uwierzyć w taki obrót spraw, aby to właśnie sam Moeru zniszczył to miejsce.
Emiko w porównaniu do Kamiru była znacznie bardziej zdziwiona miejscem nie mogąc zrozumieć, czemu znajduje się w takim miejscu. Kto mógłby chcieć mieszkać w czymś takim, o ile posiada jakiś wybór?
- Ciekawe jak mój wygląda po takim czasie... o ile będzie w takim stanie jak Twój, to będzie to wielki wyczyn - zaśmiał się, jednocześnie pocieszając chłopaka, że stan, jaki posiadał, może nie należał do najlepszych, czy chociażby tych dobrych, ale do najgorszych też nie można było sklasyfikować i można było to znieść. Przynajmniej ściany tamowały wiatry, a to było najważniejsze. Z samym ciepłem zapewne korzystając z jakiegoś koca również dawał radę.
- Tak mocno może i nie, jednak zbyt lekko to też nie było! - uśmiechnął się kręcąc lekko głową, nie mogąc pojąć swego towarzysza.
- Trzeba było wcześniej wspomnieć, to byśmy wstąpili do jakiegoś sklepu - ponarzekał Kamiru i zabrał się za sprawdzanie kabury - masz szczęście w nieszczęściu. Alkoholu brak, jednak mam ciastka i herbatę - wyciągnął to co miał i jedyne co mógł zaoferować kompanowi. Dziewczynka szybko zabrała się za herbatniki, które mimo bycia kiepskimi łakociaki, wciąż nimi jednak były i smacznie się je jadło.
- Powiedz mi... czemu tak bardzo lubujesz się w bitkach? Co w nich takiego ciekawego? - spytał narzucając jakiś temat rozmowy, aby przynajmniej nie było zbyt cicho, tworząc niezręczną sytuację i jednocześnie dowiadując się czegoś o nim.
Obrazek

|| Matematyk || Hultaj || Yōso no Tensai || Shin'ainaru buki(klik)
| Odbijanie pocisków II | Szybkie wiązanie pieczęci I | Kowal II | Kamuflaż I | Sztuka pieczętowania I | Wytrzymałość psychiczna I |

Myśli Wypowiedzi Wypowiedzi kota Demon

Awatar użytkownika
Moeru
Posty: 2661
Rejestracja: czw, 17 lut 2011, 10:32
Płeć: Mężczyzna
Organizacja: ANBU
Wioska: Kumo-Gakure
Ranga: T. Chūnin
Wiek Postaci: 20
Siła: Ni Kaishi +
Wytrzymałość: San Kaishi
Szybkość: Yon Kaishi ++
Zręczność: San Kaishi
Kontrola Chakry: Ichi Kaishi
Zasoby Chakry: San Kaishi
Potencjał Genjutsu: Ichi Kaishi
Kontrola KG: Ni Kaishi
Kontrola Raiton: Ni Kaishi
Walka Wręcz: Ni Kaishi
KP: viewtopic.php?p=291918#p291918

Re: Kumo - obrzeża dzielnicy mieszkalnej

Post autor: Moeru » pn, 10 lut 2020, 20:48

-A kto wie ile ten stoi już. Był pusty, spodobał mi się, więc sobie go zająłem. Jeszcze trochę mebli brakuje, ale chociaż mam biurko z dziurą, którą wywalił w nim sam Raikage! - Pochwalił się Białowłosy, jakby fakt, że posiada zniszczony mebel przez Tazaru było czymś niesamowitym. Ale w zasadzie to niezbyt dużo osób posiadało coś, co kiedyś należało do Kage, a tym bardziej, gdy wiązała się z tym jakaś historia. Moeru miał to szczęście nawet, że sam uczestniczył w tejże historii!
-Nerwowy z niego gość, nie ma co. - Dokończył, szczerząc swoje białe ząbki. Raikage faktycznie należał do osób raczej nerwowych, impulsywnych i wybuchowych, a mimo niezbyt długiej znajomości, Białowłósy już pokochał denerwowanie swojego kuzyna, jako ten młodszy. Następnie przeszli do rozważań nad mocą kopniaka, jakim oberwał lisołak. Trzeba było przyznać, że było na tyle mocne, że nawet Moeru mógłby być w ciężkim stanie. Może jakimś cudem udałoby mu się uniknąć ataku, ale… to też mogłoby być nie takie lekkie. Zarządca wydawał się być piekielnie silny.
-Mnie się zarąbiście podobało! Zrobił to jak prawdziwy mężczyzna! Może być herbatka, trochę mi zaschło w gardle. - Moeru dostał słowotoku, więc to normalne, że zaschło mu w gardle po niedługim czasie mówienia. Następnie wziął łyk napoju, chwilę przytrzymał go w buzi, nawadniając ją i wrócił do odpowiadania na zadane mu pytanie.
-Czemu? Ha! Odpowiedź jest bardzo prosta mój drogi poobijańcu! W walce poznajesz prawdziwą naturę człowieka, dowiadujesz się, jaki jest naprawdę. Często nawet możesz odnaleźć swoje ukryte pragnienia, znaleźć powołanie, albo jak ja, szczęście i spokój. Walka jest cudem natury, miłością ponad wszystko, czymś, co daje ci prawdziwą wolność bez żadnych ograniczeń. Co w nich ciekawego? Zadał bym pytanie inaczej! Co może być w nich nieciekawego? Co może w nich nudzić, co może być w nich odpychającego?! Nigdy tego nie zrozumiem... - Dał się ponieść emocjom i podczas swojego monologu energicznie gestykulował. Jednak, gdy mówił o walce, czuł się jak ryba w wodzie. Uwielbiał to, wręcz kochał i mógłby całe dnie siedzieć i rozprawiać nad tym, w przerwach na walkę, oczywiście. Czuł się przy tym sobą i to było cholernie ważne. Czerpał z tego całe multum radości.
-A ty czemu ich nie lubisz? Nie wiem, ale zgaduje, że tak jest. Wyglądasz mi na takiego. - Zapytał na koniec Białowłosy, zakładając sobie ręce na klatce i siadając na ziemi, jakieś dwa metry od swojego rozmówcy.
Mowa | Myśli | Narracja | MG | Admin
Pokaż/Ukryj:
Wyprawa? Misja? Trening? Jakieś ważniejsze sprawy? Zapraszam na GG bądź PW!

Awatar użytkownika
Vaynard
Posty: 1454
Rejestracja: pn, 25 wrz 2017, 22:18
Płeć: Mężczyzna
Organizacja: ANBU
Wioska: Kumo
Ranga: Tokubetsu Chuunin
Wiek Postaci: 17
Siła: Ni Kaishi
Wytrzymałość: Ni Kaishi
Szybkość: Ni Kaishi
Zręczność: San Kaishi
Kontrola Chakry: Ichi Kaishi
Zasoby Chakry: San Kaishi
Potencjał Genjutsu: Ichi Kaishi
Kontrola KG: San Kaishi
Kontrola Raiton: Ni Kaishi ++
Walka Wręcz: Ni Kaishi
KP: viewtopic.php?f=36&p=262597#p262597

Re: Kumo - obrzeża dzielnicy mieszkalnej

Post autor: Vaynard » wt, 11 lut 2020, 18:57

Młody przedstawiciel klanu Rakurai ze szpitala udał się w kierunku obrzeży dzielnicy mieszkalnej. Miał zamiar rozmówić się ze swoim kuzynem odnośnie tego co powinni dalej robić. Pokierował się w ten sam sposób co ostatnio, gdy obaj nieśli biurko z gabinetu Raikage. Zatrzymał się pod drzwiami. W pierwszej chwili miał ochotę zrobić coś spektakularnego i chakrochłonnego. Ostatecznie jednak powstrzymał się od tak daleko idącej głupoty i postawił na swoją markową wizytówkę, czyli wyjebanie drzwi z buta. Gdy te tylko ustąpiły pod wpływem kopnięcia któremu brązowowłosy nie szczędził sił wparował do środka i rozejrzał się po pomieszczeniu. Gdy zobaczył białowłosego wyszczerzył się. Po chwili jednak uśmiech mu nieco zrzedł
-Mamy nieco do pogadania, źle to wszystko wygląda. - zaczął powoli. Dopiero teraz dostrzegł Kamiru, któremu machnął ręką na przywitanie. Uciekł wzrokiem na bok jakby chwilę nad czymś się zastanawiał.
-Kemamiru zostawiłbyś nas na moment? Mam pilną sprawę do Moeru i niestety jest to rozmowa, która musi się odbyć między naszą dwójką. - powiedział wprost nie siląc się na uprzejmości.
"Stand and fight live by your heart
Always one more try I'm not afraid to die
Stand and fight say what you feel
Born with a heart of steel"


Umiejętności:

Perswazja lv 2, Czytanie śladów lv 1, Wytrzymałość psychiczna lv 2, Odbijanie pocisków lv 1,
Szybkie wiązanie pieczęci lv 1

Chcesz misję/wyprawę? Ocenić trening? Pisz na GG.

Awatar użytkownika
Moeru
Posty: 2661
Rejestracja: czw, 17 lut 2011, 10:32
Płeć: Mężczyzna
Organizacja: ANBU
Wioska: Kumo-Gakure
Ranga: T. Chūnin
Wiek Postaci: 20
Siła: Ni Kaishi +
Wytrzymałość: San Kaishi
Szybkość: Yon Kaishi ++
Zręczność: San Kaishi
Kontrola Chakry: Ichi Kaishi
Zasoby Chakry: San Kaishi
Potencjał Genjutsu: Ichi Kaishi
Kontrola KG: Ni Kaishi
Kontrola Raiton: Ni Kaishi
Walka Wręcz: Ni Kaishi
KP: viewtopic.php?p=291918#p291918

Re: Kumo - obrzeża dzielnicy mieszkalnej

Post autor: Moeru » wt, 11 lut 2020, 19:10

A zapowiadało się, że będzie tak miło i spokojnie, że będzie mógł chociaż przez chwilę odsapnąć sobie, zrelaksować się po pojedynku, mimo, że robił to niezwykle rzadko. Ale każdy lubił mieć chwilę dla siebie, prawda? Odrobina luksusu nikomu nie zaszkodziła, a wręcz przeciwnie, jedynie mogła podnieść zdolności organizmu, gdy ten będzie wypoczęty. Nie, nie tym razem. Nim Kamiru zdążył odpowiedzieć, prowizoryczne drzwi, które i tak średnio trzymały się zawiasów, wyleciały z głośnym hukiem, rozbijając się po drodze o inne, stojące meble. Co za marnotrastwo drewna…
-Co jest kurwa?! - Krzyknął Białowłosy, momentalnie odwracając się w ich stronę wejścia i odpalając swoją Zbroję błyskawic. Pioruny otoczyły jego ciało, wraz z błękitną powłoką, a włosy stanęły mu dęba. Od razu poczuł znajome uczucie, którego brakowało mu od długiego czasu. Fakt, że nie mógł używać chakry, a w tym swojego Raiton no Yoroi, naprawdę za tym zatęsknił. Teraz, gdy stał przed nim jakiś intruz, nie musiał się powstrzymywać, ani też ograniczać używanie chakry. Nim jeszcze zobaczył kto przyszedł, wystrzelił jak strzała w jego stronę z zamiarem wywalenia nieproszonego gościa ze swojego przybytku. Nikt nie będzie mu się tutaj rządził! To jego mieszkanie i tylko on ma prawo je rozwalać w drobny mak! Dopiero w ostatniej chwili zdążył wyhamować swój rozpęd, wyłączyć zbroję i wpadł w Vaynarda ze znacznie mniejszą siłą, uderzając tak, by ten odleciał zaledwie dwa metry.
-Mózg ci wyprało jak zniknąłeś?! Kto normalny wpieprza się do czyjegoś mieszkania z buta?! Życie ci niemiłe?! - Wrzasnął Moeru, w którym na moment zawrzało. -A tak swoją drogą, dobrze cię widzieć. - Dodał po chwili już spokojnie, jakby momentalnie zeszło z niego całe ciśnienie w zaledwie ułamku sekundy. Gdy chłopak oznajmił cel swojej wizyty, Błękitnooki jedynie skinął głową i wyprowadził krewniaka na zewnątrz, delikatnie ciągnąc go za ramię. O ile można było mówić o delikatności w jego rękach.
-Co jest? - Zadał krótkie pytanie, założył ręce na klatce piersiowej i zamienił się w słuch, czekając co ten nieokrzesany kuzyn miał do powiedzenia. Nie dało się jednak nie zauważyć ciekawości, jaka biła od Białowłosego. Przecież Vaynard zniknął, zabrany gdzieś przez ANBU, chuj wie po co. A teraz przyszedł z poważnymi tematami. No, ciekawość rosła z każdą chwilą. Moeru nie należał do ludzi cierpliwych, wręcz przeciwnie. Bardziej wolał szybkie podjęcie decyzji, czy też rozwiązanie dynamiczne, jak to lubił określać.
Mowa | Myśli | Narracja | MG | Admin
Pokaż/Ukryj:
Wyprawa? Misja? Trening? Jakieś ważniejsze sprawy? Zapraszam na GG bądź PW!

Awatar użytkownika
Vaynard
Posty: 1454
Rejestracja: pn, 25 wrz 2017, 22:18
Płeć: Mężczyzna
Organizacja: ANBU
Wioska: Kumo
Ranga: Tokubetsu Chuunin
Wiek Postaci: 17
Siła: Ni Kaishi
Wytrzymałość: Ni Kaishi
Szybkość: Ni Kaishi
Zręczność: San Kaishi
Kontrola Chakry: Ichi Kaishi
Zasoby Chakry: San Kaishi
Potencjał Genjutsu: Ichi Kaishi
Kontrola KG: San Kaishi
Kontrola Raiton: Ni Kaishi ++
Walka Wręcz: Ni Kaishi
KP: viewtopic.php?f=36&p=262597#p262597

Re: Kumo - obrzeża dzielnicy mieszkalnej

Post autor: Vaynard » wt, 11 lut 2020, 19:28

Vaynard widząc, że w jego kierunku niemal dosłownie leci sam gospodarz przez zamyślenie nie zdążył nawet zareagować. Mogło to dodatkowo dać do zrozumienia, że ewidentnie coś go trapi. Kumijczyk pod wpływem wyhamowanego impetu cofnął się dwa kroki i wraz z kuzynem wyszli na zewnątrz. Odpowiadając na sam zarzut uśmiechnął się ponuro i rzucił na rozładowanie
-A czy ja kiedykolwiek mówiłem, że jestem normalny? - zaśmiał się przy tym, nie mniej nie brzmiało to szczere rozbawienie całą sytuacją.
Gdy znaleźli się na zewnątrz chłopak odszedł kawałek od mieszkania i oparł się o ścianę innego z budynków. Skrzyżował ręce na klatce piersiowej, a noga ugięła się w kolanie tylko po to, by stopa podobnie do pleców oparła się o budynek.
-Rudy zachorował. - zaczął powoli tłumaczyć. Mówił cicho, miało to trafić do uszu rozmówcy i nikogo poza nim.
-Poproszono mnie bym stawił się na tych całych obradach w miejsce Tazaru, jak się okazało zupełnie niepotrzebnie, bo chwilę później każdemu zaczęły puszczać nerwy, użyto chakry, a obrady przerwano. Niewiele ustalono. Większość kage gorsza od dzieci. - splunął na bok z pogardą ex-kiryjczyk.
-Ale z Tazaru nie jest najlepiej. Teraz zajmują się nim lekarze. Nie dopuszczono mnie i nie mogłem zobaczyć co z nim się dzieje. Jednak są możliwości by działać nawet podczas jego problemów zdrowotnych. Sądzę, że powinniśmy wziąć na siebie nieco ciężaru. Są pewne artefakty, które mogą zostać użyte, gdy zbierze się wszystkie. Wielkie wioski chcą zebrać komplet i użyć ich przeciw Nowemu Ładowi. Myślę, że we dwójkę powinniśmy ruszyć na poszukiwanie jednego z nich. Muszę jeszcze złożyć raport radzie. Mogę trochę naciągnąć pewne fakty i przedstawić to jako wynik obrad. Dodatkowo myślę, że obaj możemy na tym nieco ugrać. Mam na myśli awans w przypadku udanych poszukiwań. - wyrzucił z siebie brązowowłosy bez większych emocji, choć mowa ciała zdradzała podenerwowanie.
-Co myślisz? - dopytał po krótkiej pauzie.
"Stand and fight live by your heart
Always one more try I'm not afraid to die
Stand and fight say what you feel
Born with a heart of steel"


Umiejętności:

Perswazja lv 2, Czytanie śladów lv 1, Wytrzymałość psychiczna lv 2, Odbijanie pocisków lv 1,
Szybkie wiązanie pieczęci lv 1

Chcesz misję/wyprawę? Ocenić trening? Pisz na GG.

Awatar użytkownika
Thaelin
Posty: 2986
Rejestracja: śr, 16 kwie 2014, 16:35
Płeć: Mężczyzna
Wioska: Kumogakure no Sato
Ranga: Chuunin
Wiek Postaci: 24
KP: viewtopic.php?f=36&t=8914
Konto Główne: Raven towarzysz - viewtopic.php?f=329&t=10433
Lokalizacja: Lublin

Re: Kumo - obrzeża dzielnicy mieszkalnej

Post autor: Thaelin » wt, 11 lut 2020, 23:02

Kamiru słuchał towarzysza o miejscu, w jakim się znajdowali i tym całym biurku zniszczonym przez Tazara w chwili pobytu w tamtym miejscu. Moeru był naprawdę wielkim miłośnikiem walki, co można było dostrzec nawet będąc ślepcem. Jak zaproponował, tak też uczynił, wręczając chłopakowi termos z herbatką do napicia się i ciasteczka dla wszystkich.
Białowłosy słysząc pytanie chłopaka zaczął tak szybko mówić, wyjaśniając swoje powody zamiłowania do walk, że kitsune w znacznej mierze nie był w stanie rozumieć tego... to tak, jakby był na jakimś znacznie większym wtajemniczeniu i chciał przedstawić swój punkt widzenia dla kogoś dopiero przybyłego w to miejsce. Noo... może nie tak do końca, gdyż mimo wszystko długouchemu udawało się rozumieć niektóre powody zamiłowania, jednak i tak było to czymś ciężkim do zrozumienia.
- Niby jak możesz poznać prawdziwą naturę człowieka poprzez walkę? W niej każdy chce wygrać, a wtedy każdy ruch jest dozwolony... w końcu to zwycięzcy piszą historię. Słyszałeś kiedyś jakieś słowa przegranych? Raczej nie, skoro zapewne każdy z nich był trupem. Spokój znajdujesz bez walki, jednak mogę przyznać, że Ty uzyskujesz to w inny sposób. Co może być w nich nieciekawego? Pomyślmy hmm... - zaczął udawać chwilę myślenia mimo znania odpowiedzi od samego początku.
- Być może taki ból? Jest fajnie, o ile to ktoś oberwie, ale jak samemu się obrywa, to raczej nie uznasz tego za przyjemność prawda? Gdyby tak było, to ludzie dawaliby się obijać innym, aby czerpać z tego radość, a takich jeszcze nie widziałem! - podniósł lekko głos, jednocześnie uśmiechając się szerzej, wierząc że tym argumentem raczej zgasi kompana.
- Masz rację, a jednocześnie się mylisz... Nie można mnie nazwać pacyfistą, jednak jestem osobą lubującą zająć się sprawą szybko i najlepiej po cichu. Im mniej wdaję się w walkę, tym lepiej. Możliwe, że jest to spowodowane moją słabością w taijutsu, jednak wydaje mi się, że jestem dość dobry w używaniu ninjutsu, a także dobrym strzelcem - dodał do chłopaka. Rodzaj walki przy użyciu tych dróg ninja był całkowicie inny, przez co raczej w tym aspekcie nie mogli się dogadać.
- Zawsze wydawało mi się, że byłbym idealnym ANBU, jednak sam wygląd może mi nieco w tym przeszkadzać - zaśmiał się gromko.
Drzwi przybytku poleciały dość burzliwie, co przypominało to jeszcze nie tak dawny pobyt u kage. Co już mniej zaskakujące, to zobaczył nikogo innego w progu, jak samego Vaynarda. Tego też się spodziewał po czymś takim.
Większym jednak zaskoczeniem było to, co takiego zrobił Moeru. Nie znał takiej techniki, co było dość zaskakujące. Nie mniej jednak nie miał zamiaru im przeszkadzać i po skończeniu szybciej niż zapewne każdy z nich przypuszczał rozmowy wyszedł dodając tylko.
- To do następnego! - unosząc rękę do góry i machając ogonem to na lewo, to na prawo.
- Do następnego - dodała Emiko, by następnie szybko wyrównać kroku z Kamiru.

Będąc nieco dalej, zmienił się w małego liska, aby móc po wylegiwać się na ramieniu dziewczynki jednocześnie kierując ją po wiosce.

z/t
Obrazek

|| Matematyk || Hultaj || Yōso no Tensai || Shin'ainaru buki(klik)
| Odbijanie pocisków II | Szybkie wiązanie pieczęci I | Kowal II | Kamuflaż I | Sztuka pieczętowania I | Wytrzymałość psychiczna I |

Myśli Wypowiedzi Wypowiedzi kota Demon

Awatar użytkownika
Moeru
Posty: 2661
Rejestracja: czw, 17 lut 2011, 10:32
Płeć: Mężczyzna
Organizacja: ANBU
Wioska: Kumo-Gakure
Ranga: T. Chūnin
Wiek Postaci: 20
Siła: Ni Kaishi +
Wytrzymałość: San Kaishi
Szybkość: Yon Kaishi ++
Zręczność: San Kaishi
Kontrola Chakry: Ichi Kaishi
Zasoby Chakry: San Kaishi
Potencjał Genjutsu: Ichi Kaishi
Kontrola KG: Ni Kaishi
Kontrola Raiton: Ni Kaishi
Walka Wręcz: Ni Kaishi
KP: viewtopic.php?p=291918#p291918

Re: Kumo - obrzeża dzielnicy mieszkalnej

Post autor: Moeru » śr, 12 lut 2020, 18:43

-ANBU? Ciekawe, zaprawdę. Kto wie, może i byłbyś niezły, jednak musiałbyś popracować nad swoimi uszami …i ogonem. - Odpowiedział Moeru na słowotok lisołaka, który dość dużo o sobie opowiedział. Zaciekawiła go sprawa anbu, gdyż on oficjalnie nie należał jeszcze do jednostki, to miał odpowiednie wyszkolenie, jak i nieoficjalną rangę nadaną przez Kage. A czy ten siedzący przed nim chłopak się nadawał? To się jeszcze okaże. Niestety nic więcej nie zdążył powiedzieć, gdy wparował Vaynard i zrobiło się małe zamieszanie. Moeru wziął kilka głębszych oddechów, wysłuchał chłopaka i zaczął odpowiadać. Zdecydowanie nie należał chłop do normalnych, skoro wpadał bez opamiętania do domu kogoś, kto również był wybuchowym potworem i nie dało się przewidzieć, co też zrobi, gdy mu się coś nie spodoba. Taka była jego natura i niestety nie dało się z tym nic więcej zrobić.
-Normalny, nienormalny, jeden pies, ważne żeś mój krewniak. Ale następnym razem nie będę się powstrzymywał! - Odpowiedział Moeru z uśmiechem na twarzy. Niestety dalsze słowa nie brzmiały zbyt przyjemnie. -Co? - W głowie Białowłosego pojawiło się wiele scenariuszy, co też mogło się stać ich Kage. Wiedział jednak, że Tazaru nie jest mięczakiem i na bank się z tego wyliże, a do tego czasu…
-Na obradach? Tych dla nudziarzy w sakkatach? I co, nie usnąłeś? - Zapytał, ponownie wyszczerzając ząbki do swojego kuzyna. Gdy Vaynard mówił o tych artefaktach, Błekitnooki zmarszczył brwi. Niezbyt podobała mu się wizja udawania się gdzieś, nie mając pojęcia gdzie, ani też czego tak naprawdę szukać. Bez Tazaru posiadali za mało informacji i Vaynard wydawał się wcale nie posiadać ich znacznie więcej, niż do tej pory powiedział.
-Obawiam się, że wiemy za mało. Szukanie igły w stogu siana to nie robota dla nas. My musimy wiedzieć gdzie to jest, a następnie wpadamy robić rozpierduchę i zgarniamy artefakt. Ale do tego, potrzebujemy Rudzielca. Sądzę, że powinniśmy poczekać, aż nie wyjaśni się sprawa jego zdrowia, kto wie czy nie będzie nas potrzebował? Awans nie zając, nie ucieknie. Oczywiście brzmi kusząco, ale ja zostaje, muszę się upewnić, że nic temu kalece nie będzie. - Powiedział Moeru również cicho. Nie mógł go zostawić, nie był w stanie opuścić wioski, gdy jego kuzyn walczył o życie. Dopiero co go poznał, dopiero co odzyskał swoją rodzinę, a teraz miałby znów ją utracić? Nie, to nie może się dziać naprawdę… Tyle emocji buzowało w jego głowie, że nawet nie zauważył kiedy Kamiru się ulotnił, choć jego podświadomość jakoś zarejestrowała ten fakt.
-Wybacz mi, ale muszę coś zrobić. Spotkajmy się jutro rano w szpitalu. Będą musieli nas do niego w końcu dopuścić! - Rzucił zdenerwowały Rakurai i korzystając z podstawowej techniki ninja chodzenia po drzewach wskoczył na dach pobliskiego budynku i ruszył przed siebie w kierunku burzowych szczytów. Musiał sobie trochę wszystko poukładać w głowie, a może i poćwiczyć?

z/t
Mowa | Myśli | Narracja | MG | Admin
Pokaż/Ukryj:
Wyprawa? Misja? Trening? Jakieś ważniejsze sprawy? Zapraszam na GG bądź PW!

Awatar użytkownika
Vaynard
Posty: 1454
Rejestracja: pn, 25 wrz 2017, 22:18
Płeć: Mężczyzna
Organizacja: ANBU
Wioska: Kumo
Ranga: Tokubetsu Chuunin
Wiek Postaci: 17
Siła: Ni Kaishi
Wytrzymałość: Ni Kaishi
Szybkość: Ni Kaishi
Zręczność: San Kaishi
Kontrola Chakry: Ichi Kaishi
Zasoby Chakry: San Kaishi
Potencjał Genjutsu: Ichi Kaishi
Kontrola KG: San Kaishi
Kontrola Raiton: Ni Kaishi ++
Walka Wręcz: Ni Kaishi
KP: viewtopic.php?f=36&p=262597#p262597

Re: Kumo - obrzeża dzielnicy mieszkalnej

Post autor: Vaynard » czw, 13 lut 2020, 02:01

Vaynard wysłuchał uważnie słów kuzyna. Z uśmiechem na ustach przyjął uwagę, że następnym razem nie będzie się powstrzymywał, a wzrok chłopaka mówił więcej niż 1000 słów w takiej sytuacji. A mówił jedno 'przyjmuje wyzwanie'. Wiedział jednak, że nie jest to czas ani miejsce i pomimo szczerej chęci pojedynkowania się o każdej porze dnia i nocy teraz zwyczajnie nie mógł pozwolić sobie na tego typu rozrywkę.
-Sztywno było jak w kostnicy jakiejś. I ani w tym sensu większego nie było, ani profitów czy to dla nas jako wioski czy to dla wszystkich w sensie jakichkolwiek ustaleń jak działać przeciw globalnemu zagrożeniu. Mówię Ci, gorsi są niż dzieci.
Następnie Moeru wspomniał co sądzi na temat poszukiwań.
-Fakt, że mamy za mało danych. Nie mniej nie możemy zupełnie nic nie robić, przekażę sprawę wyżej. Inaczej by się sprawa miała, gdyby Tazaru nie zachorował. Ale nie możemy tylko czekać, na pewno rozumiesz.
Na sam koniec Moeru zaproponował spotkanie na kolejny dzień. Na tę propozycję Vaynard tylko skinął głową samemu obracając się na pięcie i machając dłonią na pożegnanie. Wszystko wskazywało na to, że zmierza z powrotem do centrum wioski.

z/t
"Stand and fight live by your heart
Always one more try I'm not afraid to die
Stand and fight say what you feel
Born with a heart of steel"


Umiejętności:

Perswazja lv 2, Czytanie śladów lv 1, Wytrzymałość psychiczna lv 2, Odbijanie pocisków lv 1,
Szybkie wiązanie pieczęci lv 1

Chcesz misję/wyprawę? Ocenić trening? Pisz na GG.

Awatar użytkownika
Akarai Tazaru
Posty: 3953
Rejestracja: ndz, 22 lis 2015, 16:50
Płeć: Mężczyzna
Wioska: Kumogakure no Sato
Ranga: Jōnin, Raikage
Wiek Postaci: 28
Siła: Yon Kaishi
Wytrzymałość: San Kaishi
Szybkość: San Kaishi
Zręczność: San Kaishi
Kontrola Chakry: San Kaishi
Zasoby Chakry: San Kaishi
Potencjał Genjutsu: Ni Kaishi
Kontrola KG: San Kaishi
Kontrola Raiton: San Kaishi
kontrola_suiton: San Kaishi
Walka Wręcz: San Kaishi
KP: viewtopic.php?f=36&p=259381#p259381

Re: Kumo - obrzeża dzielnicy mieszkalnej

Post autor: Akarai Tazaru » sob, 15 lut 2020, 01:20

Moeru ~ 120 Punktów Fabuły
Vaynard ~ 45 Punktów Fabuły
Thaelin ~ 60 Punktów Fabuły
▌Wytrzymałość Psychiczna - Poziom 2 ▌Szybkie Wiązanie Pieczęci - Poziom 2 ▌Czytanie Śladów - Poziom 1 ▌
▌Kowal - Poziom 1 ▌Perswazja - Poziom 1 ▌Sztuka Pieczętowania - Poziom 1 ▌Sztuka Kamuflarzu - Poziom 1 ▌


Obrazek

ODPOWIEDZ

Wróć do „Dzielnica mieszkalna”