Na obrzeżach lasu...

W tym rozległym i strasznym miejscu żyją potwory, których wiedza ninja jeszcze nie zgłębiła. Swą nazwę zawdzięcza temu, że wiele osób które odważyło się wkroczyć w granice jego mroku, nie powróciła już do domu. Tutaj także bardzo często odbywa się pierwsza część egzaminu na Chuunina. Jednakże w obliczu ostatnich wydarzeń, ogromne połacie lasu są wypalone, a zasięg tego nieznanego miejsca zdecydowanie uległ zmniejszeniu.
Awatar użytkownika
Shiroi Senshu
Posty: 1893
Rejestracja: ndz, 20 lut 2011, 18:06
Płeć: Mężczyzna
Organizacja: -brak-
Wioska: Kumo
Ranga: Student
Wiek Postaci: 13
KP: viewtopic.php?f=36&t=1470
Lokalizacja: Łódź

Na obrzeżach lasu...

Post autor: Shiroi Senshu » pn, 9 maja 2011, 21:14

Kolejność pisanie niech będzie taka. Akasemis - Heiki - Fayte - Ja. Sorki że tak rozkazuję, ale ja mam pracę codziennie od 15 do 19 - 20:30 więc ciężko mi potem po was ogarnąć. Zaczynamy.
Kto pierwszy napisze to obojętne, ale potem proszę o przestrzeganie powyższej kolejności.
Akrobata

Heiki Hyuuga
Posty: 90
Rejestracja: ndz, 5 wrz 2010, 19:17
Kontakt:

Post autor: Heiki Hyuuga » pn, 9 maja 2011, 21:32

- Hej czekaj.... gdzie ty... gdzie- Próbowałem coś powiedzieć biegnąc za nim, ale dopiero gdy zapuściliśmy się trochę w las i przystanęliśmy, nawrzucałem mu. - Co ty kurwa robisz, czy to nie Las śmierci ? Myślisz, że dla czego się tak zwie, ostatnio słyszałem o tym, że po okolicy szlajają się mendy, które opuściły wioskę, ci ludzie są zdolni zabić. - Po chwili chwyciłem go za łapę i zacząłem wlec z powrotem ku wiosce. - No debil, nie myślisz, w każdej chwili może nas zaskoczyć zły człowiek, dzikie zwierzę, bądź Pedobear. - powiedziałem mu, ciągnąc go do wioski.
Obrazek

Awatar użytkownika
Akasemis Knetsu
Posty: 2485
Rejestracja: sob, 23 kwie 2011, 18:15
Płeć: Mężczyzna
Ranga: Jounin
Wiek Postaci: 20
Siła: San Kaishi
Wytrzymałość: San Kaishi
Szybkość: San Kaishi
Zręczność: San Kaishi ++
Kontrola Chakry: San Kaishi +
Zasoby Chakry: Yon Kaishi
Potencjał Genjutsu: Yon Kaishi +
Kontrola KG: San Kaishi
Kontrola Katon: Yon Kaishi
Kontrola Raiton: Ni Kaishi
Walka Wręcz: Ni Kaishi
KP: viewtopic.php?f=36&t=2054

Post autor: Akasemis Knetsu » wt, 10 maja 2011, 07:35

Akasemis szedł za dwoma nowymi towarzyszamy wolniej niżeli ci oboje. Nie spieszyło mu się, choć nie ukrywał że jest ciekawy co też wymyśli jego kolega.
Chyba nie najebał się aż tak że chce zrobić libację w lesie i spalić całą tą budę? Chyba nie jest takim idiotą! A może jest? A cholera go wie!
- Dokąd nas prowadzisz? - spytał Akasemis Susumu idącego kilka kroków przed nim. - Troszkę to dziwne, w końcu to Las Śmierci. Różne "dziwne" pogłoski chodzą po tym miejscu, pełno tu zabójców, wariatów, pedofilów. Chyba nie jesteś jednym z nich? - zaśmiał się pod nosem, ale wciąż czekał na każde słowo informacji.
[list][*]Wytrzymałość psychiczna - poziom 2[/list][list][*]Odbijanie pocisków - poziom 2[/list][/size][/color][/b]

Awatar użytkownika
Shiroi Senshu
Posty: 1893
Rejestracja: ndz, 20 lut 2011, 18:06
Płeć: Mężczyzna
Organizacja: -brak-
Wioska: Kumo
Ranga: Student
Wiek Postaci: 13
KP: viewtopic.php?f=36&t=1470
Lokalizacja: Łódź

Post autor: Shiroi Senshu » wt, 10 maja 2011, 19:08

:O to się nie martw. Nikt nas nie zaskoczy, ponieważ nie będziemy do niego wchodzić.: Powiedziałem. Wszedłem do lasu i przysiadłem na kamieniu zaczynając spotkanie. :Witam na pierwszym oficjalnym spotkaniu organizacji Tori. Niestety aktualnie nie jesteśmy w pełnym squadzie, ponieważ brakuję naszego kolegi imieniem Fayte. Podczas naszej rozmowy udał się do Iwy w celu zwerbowania nowych członków. W trakcie wspomnianej wcześniej rozmowy Akasemisie powiedziałeś że za mało nas znasz. W takim razie proponuję się przedstawić. Dać swój życiorys. Oczywiście w ramach rozsądku. Nie musicie mówić o sobie wszystkiego. Heiki zaczniesz?:
Akrobata

Fayte Shintsui
Posty: 93
Rejestracja: sob, 19 mar 2011, 17:52
Lokalizacja: wiesz?
Kontakt:

Post autor: Fayte Shintsui » wt, 10 maja 2011, 19:38

//sorki że nie w kolejności ale dopiero wróciłem po ciężkiej podróży XD///

Po przybyciu z Iwy skierowałem się od razu do baru by dowiedzieć się od barmana czegoś na temat spotkania moich przyjaciół. Niestety za informację musiałem zapłacić za 5 rou...5 ROU!! Zdzierstwo, chamstwo i drobnomieszczaństwo. Za jedno zdanie o tym że moi koledzy udali się do lasu śmierci zapłaciłem aż tyle kasy! Naburmuszony z miną wkurzonego, małego dziecka wyszedłem z baru. Szedłem drogą polną w kierunku lasu śmierci. Podobno to nie zbyt ciekawe miejsce ale no cóż Ja poradzę? Co prawda nie znałem zbyt dobrze tego terenu, wiec kilka razy mijałem to samo miejsce, ale w końcu doszedłem do miejsca spotkania. -Sieeeeeema!- krzyknąłem do moich kolegów znienacka. Szkoda że nie widzieli swych przerażonych min. To był dopiero ubaw. Ze śmiechu leciały mi łzy, a uśmiech nie schodził mi z twarzy. W końcu się uspokoiłem. -Nie będę wam przerywał...zdam raport później....- powiedziałem siadając na pieńku. "Spore zbiorowisko..." - myślałem.
Obrazek

Koji Hyuuga pisze:los nie istnieje, sami go tworzymy...

Heiki Hyuuga
Posty: 90
Rejestracja: ndz, 5 wrz 2010, 19:17
Kontakt:

Post autor: Heiki Hyuuga » wt, 10 maja 2011, 19:45

- Jezusiu. - Powiedziałem zaskoczony. - Przecież nie ma Fayta, po drugie tak szybko ? Po trzecie nie wolno zakładać nam organizacji ( chodzi o Genina ), a po trzecie skoro mamy nie wchodzić do lasu, to czemu tu wszedłeś ( cytat: Wszedłem do lasu) ? - Zacząłem mówić. - Dla mnie to zbyt szybko, to nie zebranie, to spotkanie, mieliśmy powiedzieć trochę więcej o sobie, organizację stworzymy wtedy, kiedy będziemy dość silni ( chunnin), a chwilowo możemy omówić nasze plany i lepiej się poznać co wy na to ? - Zapytałem się ich zachęcając ich uśmiechem do wspólnego lepszego poznania się. - Może rzeczywiście zacznę. - Stwierdziłem, po czym zacząłem o sobie opowiadać. - Moim marzeniem jest posiadanie... niekoniecznie siły, aczkolwiek wiedzy i umiejętności, dzięki którym mógłbym poprawić życie ludziom i mógłbym bronić to, co dla mnie cenne, niestety wiąże się to z poświęceniem, trudem i ciężką pracą, aczkolwiek dla dobra ogółu będę starał się pomóc innym i zmienić co nieco na lepsze. - Zacząłem opowiadać o sobie i wyjaśniać moje cele. - Mam też nadzieję, że znajdę wielu przyjaciół i razem będziemy mogli pomagać innym, a także przeżywać wiele miłych chwil. Do niedawna głowiłem się nad pewną rzeczą... mianowicie straciłem pamięć, nie pamiętałem, co stało się około tydzień temu. - Powiedziałem im, po czym widząc zainteresowanie na ich twarzach postanowiłem opowiedzieć im trochę, a następnie poczekać na ich opinię. - Otóż, zaczęło się to około tygodnia temu, w moim domu na podłodze leżał list, była w nim spinka, dzięki której miałem rozpoznać inną osobę, która także została poprzez list zaproszona przez niejakiego ,, Pana Mroku '', który postanowił się z nami spotkać. Z braku ciekawszych rzeczy postanowiłem spotkać się z kimś, wydawało mi się to dziwne, aczkolwiek ...postanowiłem pójść. Nie będę opowiadał wszystkiego, ale opowiem wam co się potem zdarzyło. Najpierw razem z Haru musieliśmy biec przez gąszcz za kościanymi tablicami, które znikały a miały nam wskazać drogę, a następnie musieliśmy pokonać rzeczkę, która prowadziła do wielkiego krateru. W nim zaś siedział człowiek. Bałem się i poczekałem na Haru, gdy ten przyszedł, nawiązaliśmy rozmowę z nieznajomym, który nazywał się... czekajcie zaraz wam powiem... Kadar...Katarr... Kasar !? Tak Kasar ! - Krzyknąłem pewny jego nazwy. - Był to człowiek tajemniczy, siedział po środku na kamieniu, zaprosił nas na pogawędkę, zrobił kanapę z kości i zaczął rozmowę, dla prywatności uśpił najpierw Haru, wtedy z nim rozmawiałem, a potem mnie, niestety nie wiem co stało się później, wiem tylko, że był to człowiek zły, mógłbym go rozpoznać na kilometr, musimy na niego uważać, nosił skreślony znak wioski, a więc musiał z niej uciec, tacy ludzie są niebezpieczni, gdyż po tej rozmowie trafiłem do szpitala... ahh... głupi ja...po co tam szedłem. - Zakończyłem, po czym czekałem na odpowiedź innych.
Obrazek

Awatar użytkownika
Akasemis Knetsu
Posty: 2485
Rejestracja: sob, 23 kwie 2011, 18:15
Płeć: Mężczyzna
Ranga: Jounin
Wiek Postaci: 20
Siła: San Kaishi
Wytrzymałość: San Kaishi
Szybkość: San Kaishi
Zręczność: San Kaishi ++
Kontrola Chakry: San Kaishi +
Zasoby Chakry: Yon Kaishi
Potencjał Genjutsu: Yon Kaishi +
Kontrola KG: San Kaishi
Kontrola Katon: Yon Kaishi
Kontrola Raiton: Ni Kaishi
Walka Wręcz: Ni Kaishi
KP: viewtopic.php?f=36&t=2054

Post autor: Akasemis Knetsu » wt, 10 maja 2011, 19:55

Zachowuje się jakby był liderem tej całej „organizacji”. Ale to chyba dobrze… ktoś taki musi być, prawda? Chyba tak, chyba musi. Ktoś musi czuć się w obowiązku zacząć taką rozmowę. Chyba.
Akasemis spojrzał na Susumu dziwnym wzrokiem. Jakgdyby skanując go, czy wie co robi i czy na pewno to nie jest tylko złudzenie. Ale to się działo naprawdę. I odbywało to się za szybko. Zebranie? Cóż za oficjalność, cóż za poważność i pewność siebie. Organizacja? Jesteśmy tylko drużyną, nic nie znaczącą grupką Geninów nie mających nawet żadnego celu i jakiejkolwiek struktury fundamentalnej dla tego typu rzeczy. Nie mamy nic do powiedzenia, jesteśmy za słabi, ale… coś trzeba robić w życiu, iść przed siebie, brnąć, nie patrzeć za siebie i być gotowym na wszystko.
Chłopak usiadł na ziemi, a wręcz na nią upadł. Zaśmiał się lekko, sam nie wiedział dlaczego. Coś go po prostu śmieszyło, mimo że nie było w tym miejscu nic zabawnego, nic szczególnego, nic…
- Jaaaa… - powiedział jakgdyby zamyślając się, szukając dawnych wspomnień z przeszłości, próbując wyłapać coś interesującego, coś ważnego, coś co może się przydać w bliższym poznaniu nowych towarzyszy. - Nie mam ciekawej historii. – rzekł wzruszając ramionami. – Miałem szczęśliwe dzieciństwo, rodzice mnie kochali, nikt mi nie umarł, nikogo nie zabili żadni bandyci napadający na wioskę i mordujący wszystko co się rusza, nie schowałem się w szafie i nie przeżyłem czegoś takiego, bo mnie to po prostu nie spotkało, co jakże ciekawe, spotkało to bardzo wiele innych młodych ludzi. Co mnie nie dziwi, pełno na tym świecie jest okrucieństwa. Teraz moi stworzyciele zapewne nie żyją zakopani gdzieś na cmentarzu, albo wiodą szczęśliwe życie gdzieś zdala odemnie. Jakoś się tym nie przejmuję, uważam że nie warto wracać do przeszłości, nie można nią tylko i wyłącznie żyć, trzeba patrzeć na teraźniejszość, i przyszłość, ale… nie wolno o niej zapominać. Niedawno zdałem Akademię, zostałem Geninem. No i to w sumie tyle. Mówiłem, że nic ciekawego mi się nie przydarzyło. A trochę szkoda, lubię adrenalinę. – rzekł z obojętnością w tonie głosu. – Marzenia… Nie mam jakichś szczególnych marzeń. Tak jak każdy z was, zapewne, chce być po prostu szczęśliwy. I tutaj dochodzimy co to jest „szczęście”… - dał do zrozumienia że zaraz zacznie swój długi, i jakże interesujący monolog. Zerwał z ziemi źdźbło trawy i wsadził do ust, zaczął przeżuwać. To było dziwne, ale jakoś lubiał… smak trawy. To wydawało się totalnie niedorzeczne, ale tak, trawa mu smakowała. Jak jakiemuś cholernemu królikowi. – Uważam że każdy z nas ma prawo do własnego rozumowania szczęścia. Każdy chce przecież mieć coś co jest warte dla niego poświęcenia. Sądzę jednak że jeżeli nie ma się żadnego celu, to życie nie ma sensu. Trzeba sobie znaleźć w życiu coś do roboty, nawet jeżeli to jest niedorzeczne, i bezsensowne. Nie mam jednoznacznego zdania co do zasady „Po trupach do celu”. Każdy przypadek powinien być rozpatrzony indywidualnie. Zakładając że aby uratować dziesięć tysięcy ludzi, muszę zabić jedno niewinne dziecko, to zrobię to. Nienawidzę hipokryzji i ludzi którzy hamują ludzkie odruchy i uczucia. Uważam że to zabijanie samego siebie, i to gorsze zabijanie niżeli przebicie sobie serca, bo wtedy… No po prostu! Wtedy traci się wszystko co się ma, traci się… - wziął głęboki oddech. - Mam nadzieje że mnie rozumiecie. Cóż, chciałbym zmienić świat, ale zdaje sobie że to jest niemożliwe bez posiadania ogromnej siły, a posiadanie ogromnej siły to zazwyczaj przystanie na pakty z diabłem. Takiego poświecenia nie mam zamiaru dokonywać… przynajmniej na razie. – rzekł spoglądając na niebieskie niebo. - O... Fayte wrócił... Cześć. - powiedział tak zimnym, tak wypranym z emocji tonem, że aż było to niepodobne do tego co przed chwilą wygadywał, był jakby... nie sobą. - A może WY... - pokazał nieładnie palcem na Susumu i nowo przybyłego kolegę z drużyny - ...Opowiecie coś o sobie? Bo jeżeli zaczyna się jakiś temat, to warto wyrazić też swoją opinię...
[list][*]Wytrzymałość psychiczna - poziom 2[/list][list][*]Odbijanie pocisków - poziom 2[/list][/size][/color][/b]

Awatar użytkownika
Inu
Posty: 3022
Rejestracja: pt, 3 wrz 2010, 13:01
Wioska: Konoha
Ranga: Jounin
Wiek Postaci: 18
KP: viewtopic.php?f=36&t=337&p=362#p362
Lokalizacja: S-n

Post autor: Inu » wt, 10 maja 2011, 20:35

Nagle każdy z was usłyszał trzepot skrzydeł. Tuż nad wami z szybkim impetem przeleciał czarny ptak. Nie wyglądał na kruka, bardziej na jakąś mieszankę z wroną. Siadł on na jednej z pobliskich gałęzi i złożył majestatycznie skrzydła. Spojrzał na was bystrymi i czarnymi oczkami niczym małe koraliki. Otworzył dziób i poruszył dziarsko ogonem
- Kra! Durna opinia! Debile, debile! - Zaskrzeczał głośno
Obrazek
Obrazek

Cechy charakterystyczne: Blizny po poparzeniach na lewej części twarzy i dekolcie

Awatar użytkownika
Akasemis Knetsu
Posty: 2485
Rejestracja: sob, 23 kwie 2011, 18:15
Płeć: Mężczyzna
Ranga: Jounin
Wiek Postaci: 20
Siła: San Kaishi
Wytrzymałość: San Kaishi
Szybkość: San Kaishi
Zręczność: San Kaishi ++
Kontrola Chakry: San Kaishi +
Zasoby Chakry: Yon Kaishi
Potencjał Genjutsu: Yon Kaishi +
Kontrola KG: San Kaishi
Kontrola Katon: Yon Kaishi
Kontrola Raiton: Ni Kaishi
Walka Wręcz: Ni Kaishi
KP: viewtopic.php?f=36&t=2054

Post autor: Akasemis Knetsu » wt, 10 maja 2011, 20:51

//Pomijam kolejność bo...to jest dziwne ;o

Co do chuja pana? Gadający ptak? Znowu?! Przecież nic nie ćpałem!
Chłopak wyciągnął z pokrowca Kunai, sam nie wiedział dlaczego, ale gadający ptak, w środku ich "tajnego" spotkania na obrzeżach lasu nie był raczej sprzyjającą wróżbą. Coś tutaj było conajmniej dziwnego. Chłopak wstał z ziemi i z poważną miną przyjrzał się ptakowi jakgdyby nie wierzył. Mocniej zacisnął dłoń na swojej broni.
- Co do diabła? Ja ci dam debila! Zamknij mordę glonojadzie! Ty pierdolony gnoju! - rzucił wyzwiskami w stronę ptaka z taką agresją że najchętniej wydłubałby mu te jego oczka - Nie ogarniam ni w cholerą waćpany, co tu się dzieje?!
[list][*]Wytrzymałość psychiczna - poziom 2[/list][list][*]Odbijanie pocisków - poziom 2[/list][/size][/color][/b]

Heiki Hyuuga
Posty: 90
Rejestracja: ndz, 5 wrz 2010, 19:17
Kontakt:

Post autor: Heiki Hyuuga » wt, 10 maja 2011, 20:56

Widząc ptaszka byłem nim bardzo zafascynowany, lubię przyrodę, zwierzęta, a szczególnie jaskółki, ale ptak ogólnie mógł być, akurat tu prawdopodobnie kruk. Widząc jednak reakcję nerwowego kolegi wstałem i za pomocą techniki sunshin w chwilę znalazłem się przy ptaku i stojąc w rozkroku broniłem do niego dostępu. - Przestań, zawsze istnieje pokojowe rozwiązanie, może ten kruk nie ma wrogich zamiarów, może się z nami chce bawić, w każdym razie zostaw go, pogadam z nim. - Powiedziałem, po czym odwróciłem się do kruka i powiedziałem do niego. - Hej kruku, co cię tu sprowadza, czyżby ktoś chciał przekazać nam jakąś wiadomość, a może chcesz się z nami pobawić, lub pogadać ? - Zapytałem się, po czym czekałem na odpowiedź.
Obrazek

Awatar użytkownika
Inu
Posty: 3022
Rejestracja: pt, 3 wrz 2010, 13:01
Wioska: Konoha
Ranga: Jounin
Wiek Postaci: 18
KP: viewtopic.php?f=36&t=337&p=362#p362
Lokalizacja: S-n

Post autor: Inu » wt, 10 maja 2011, 21:03

//xD //

Ptak tylko przechylił łeb i zamrugał dziwnie ślepiami. Zatrzepotał błyskawicznie skrzydłami i przeskoczył na gałęzi w bok dziwnym trafem kryjąc się za kupą liści.
- Kraaaaaa! Głupi debil i glonojad! Wiadomość, chyba dla idiotów! Kraaa - Wyraźnie się z was nabijał swoim skrzeczącym głosem. Ponownie zatrzepotał skrzydłami zrzucając przypadkowo jedno połyskujące czarne pióro.
Obrazek
Obrazek

Cechy charakterystyczne: Blizny po poparzeniach na lewej części twarzy i dekolcie

Awatar użytkownika
Akasemis Knetsu
Posty: 2485
Rejestracja: sob, 23 kwie 2011, 18:15
Płeć: Mężczyzna
Ranga: Jounin
Wiek Postaci: 20
Siła: San Kaishi
Wytrzymałość: San Kaishi
Szybkość: San Kaishi
Zręczność: San Kaishi ++
Kontrola Chakry: San Kaishi +
Zasoby Chakry: Yon Kaishi
Potencjał Genjutsu: Yon Kaishi +
Kontrola KG: San Kaishi
Kontrola Katon: Yon Kaishi
Kontrola Raiton: Ni Kaishi
Walka Wręcz: Ni Kaishi
KP: viewtopic.php?f=36&t=2054

Post autor: Akasemis Knetsu » wt, 10 maja 2011, 21:12

To przypadek że to "Tori"? Taki "Ptak"? Jasna cholera no, i co my mamy mieć takiego... nie to nie los, los nie istnieje, sami go tworzymy...W ogóle to... Nie no skąd! nie...
Chłopak spojrzał na Heikiego z politowaniem w oczach. Żal mu się zrobiło, sam nie wiedział czego, naiwności czy jego głupoty.
- Tak, tak.. gadaj zdrów - burknął pod nosem Akasemis i powolnym krokiem ruszył w kierunku drzewa na którym siedział nabijający się z nich kruk. Podszedł pod drzewo i zabrał czarne, połyskujące piórko, a następnie schował je do kieszeni spodni. Ot tak, spodobało mu się one, fajnie wyglądało. Będzie miał pamiątkę po pierwszym spotkaniu. Cofnął się kilka kroków w tył i patrzał na ptaka srogim spojrzeniem. Patrzał się tak, i patrzał, i patrzał... I tak przez cały czas. Obserwował go, szukał w nim czegokolwiek co byłoby ciekawe, czegoś niezwykłego, może... ekscytującego? Był gotowy niemal na wszystko co mogłoby się w tym momencie stać, nawet na atak tsunami lub zamienienie się w mechaniczną maszynę do krojenia masła łokciem.
[list][*]Wytrzymałość psychiczna - poziom 2[/list][list][*]Odbijanie pocisków - poziom 2[/list][/size][/color][/b]

Heiki Hyuuga
Posty: 90
Rejestracja: ndz, 5 wrz 2010, 19:17
Kontakt:

Post autor: Heiki Hyuuga » wt, 10 maja 2011, 21:17

- Hmmm.... jednak nie umie mówić. - Powiedziałem zwiedzionym głosem. - Nie to nie, łaski bez. - Powiedziałem pod nosem, po czym wykonałem ,, foch face '', następnie zaś podszedłem do drzewa i włączyłem technikę Dekata Ki, a następnie wbiegłem na drzewo i starałem się przepędzić tego glonojadowego głuptaka, lub obrócić jego słowa na nasze dobro. - Lubię placki, daj kamienia, jesteście wy Genini super. - Następnie zaś zbiegłem z drzewa.
Obrazek

Awatar użytkownika
Inu
Posty: 3022
Rejestracja: pt, 3 wrz 2010, 13:01
Wioska: Konoha
Ranga: Jounin
Wiek Postaci: 18
KP: viewtopic.php?f=36&t=337&p=362#p362
Lokalizacja: S-n

Post autor: Inu » wt, 10 maja 2011, 21:29

No i kiedy tylko Akasemis schylił się by zabrać w łapki dość ładne pióro ptak zrzucił na jego głowę...jakąś wijącą się dżdżownicę. Najwyraźniej ptak stwierdził, że lubisz prezenty i zechciał podarować ci kolejny. Słysząc kolejne dziwne słowa przechylił łepek w drugą stronę jakby się dziwiąc
-Lubię super genina w plackach z kamieniami kraaa! - Wymyślił swój ciąg zdania. Widocznie pamięć miał średniawą. Przeskoczył kolejne kilka centymetrów w bok i zaczął dłubać coś w korze.
Obrazek
Obrazek

Cechy charakterystyczne: Blizny po poparzeniach na lewej części twarzy i dekolcie

Awatar użytkownika
Akasemis Knetsu
Posty: 2485
Rejestracja: sob, 23 kwie 2011, 18:15
Płeć: Mężczyzna
Ranga: Jounin
Wiek Postaci: 20
Siła: San Kaishi
Wytrzymałość: San Kaishi
Szybkość: San Kaishi
Zręczność: San Kaishi ++
Kontrola Chakry: San Kaishi +
Zasoby Chakry: Yon Kaishi
Potencjał Genjutsu: Yon Kaishi +
Kontrola KG: San Kaishi
Kontrola Katon: Yon Kaishi
Kontrola Raiton: Ni Kaishi
Walka Wręcz: Ni Kaishi
KP: viewtopic.php?f=36&t=2054

Post autor: Akasemis Knetsu » wt, 10 maja 2011, 21:35

- Ja pieprze! Dziękuję, ugotuję sobie z tego zupę! - powiedział z taką ekscytacją że aż sam nie wierzył w to co rzekł przed sekundą! Wyrzucił robaka gdzieś daleko za siebie, jednak nie celując w żadnego z towarzyszy aby przypadkiem nie zrzucić tego ochycdwa na kogoś ze znajomych
- Kim ty jesteś kruku czarny? Jesteś człowiekiem który robi sobie z nas jaja czy może kolejne "mistyczne" stworzenie lubiące placki i kamienie, powtarzające w kółko te same teksty, szczerzące mordę i napierzające bezsensowne komentarze? - rzekłszy to wziął z ziemi kamień i obserwował co się dalej dziać będzie.
[list][*]Wytrzymałość psychiczna - poziom 2[/list][list][*]Odbijanie pocisków - poziom 2[/list][/size][/color][/b]

ODPOWIEDZ

Wróć do „Las śmierci”