Polana nieopodal źródeł

Owa wioska zapewniała stały przypływ gotówki za sprawą wielu gorących źródeł. Niegdyś była miejscem wytchnienia strapionych dusz i zmęczonych shinobi. Dziś pozostaje jedynie ogromną ilością rozrzuconych kamieni i zdeformowane kamiennych bruków. Wolno stojące drewniane elementy mogą jedynie wskazywać, że stały tu niedawno budynki. Ogrom zniszczeń spowodował, że nic się tutaj nie ostało w pierwotnej formie. Wiele źródeł zostało zasypanych, niektóre pozostały odsłonięte, jednak niedługo po katastrofie stały się wylęgarnią chorób. Wioska Gorących Źródeł już nigdy nie będzie przypominała tej z przed wielu lat..
Awatar użytkownika
Yuichiro
Posty: 147
Rejestracja: pt, 12 lip 2019, 20:50
Płeć: Mężczyzna
Wioska: Konoha
Ranga: Genin
Wiek Postaci: 16
Siła: Ichi Kaishi
Wytrzymałość: Ichi Kaishi
Szybkość: Ichi Kaishi
Zręczność: Ichi Kaishi
Kontrola Chakry: Ichi Kaishi
Zasoby Chakry: Ichi Kaishi +
Potencjał Genjutsu: Ichi Kaishi
Kontrola Katon: Ichi Kaishi +
Walka Wręcz: Ichi Kaishi
KP: viewtopic.php?f=36&t=12591
Kontakt:

Re: Polana nieopodal źródeł

Post autor: Yuichiro » śr, 4 wrz 2019, 19:53

-Arat-kun więc idziesz na pierwszy ogień. Podczas naszej akademii widziałem, jak ćwiczyłeś walkę wręcz. Pewnie tanio skóry nie sprzedasz. Jednak nie gniewaj się, kiedy lekko mnie poniesie.- Uśmiechnął się serdecznie z zamkniętymi oczami.
Odsunął się na pięć większy kroków od Araty i stanął. Ukłonił mu się i stanął wygodnie w lekkim rozkroku, uginając delikatnie kolana. Przyjmuje gardę, lewe ramie wysuwa przed się z otwartą dłonią, a prawe trzymam zgięte w łokciu blisko boku. Blondyn widział, że jego koleżanka nie jest za bardzo chętna. ale był podziwu, że jednak zamierzał to zrobić.
-Dobrze, zobaczmy, do czego zdolny jest nasz kolega. Nie możemy go nie docenić, Ci niepozorni potrafią nieźle zaskoczyć. Nie bój się, Arata pewnie czułbym się źle, jeżeli byśmy dawali mu fory. W końcu musimy ćwiczyć na poważnie. Bo na polu bitwy nikt nam nie daruje.- Kiedy usłyszał słowo start, od razu zmniejsza dystans. Nie zamierza korzystać z żadnych technik w końcu, po prostu będzie próbował go trafić dłońmi i obalić. Wymierza proste uderzenia na korpus rywala, uważając przy tym na kontratak. Kiedy robaczki na chwilę zbiją z tropu przeciwnika Yuichiro szybko podcina rywala kopnięciem w kostkę i prostym pchnięciem w bark. W końcu na jednej nodze nie będzie w stanie złapać równowagi.
Odbijanie pocisków (1lvl) | Wytrzymałość psychiczna (1lvl) | Sztuka pieczętowania (1lvl) | Szybkie składanie pieczęci (1lvl) | Tworzenie Notek (1Lvl) | Douka(Naśladowca)

Awatar użytkownika
Arata
Posty: 23
Rejestracja: ndz, 4 sie 2019, 15:40
Płeć: Mężczyzna
Wioska: Konohagakure
Ranga: Student Akademii
Wiek Postaci: 17
Kontrola Chakry: Zero Kaishi +
Zasoby Chakry: Ichi Kaishi
Potencjał Genjutsu: Zero Kaishi +
Walka Wręcz: Ichi Kaishi
KP: viewtopic.php?f=36&t=12590

Re: Polana nieopodal źródeł

Post autor: Arata » czw, 5 wrz 2019, 18:25

Dwoje na jednego. Jak sam sensei powiedział mają przewagę liczebną... A to nie byle co. Szczególnie gdyby ich umiejętności uzupełniały się. Yūichirō jest dobry w NinJutsu, lecz Arata nie dosłyszał co potrafiła Sutāretto albo w tej chwili mu to wyleciało z głowy.
"Nie licz na fory." - rzucił do kolegi, uśmiechając się. "Ale dajmy z siebie wszystko." - dodał, ewentualnie podnosząc głos, żeby koleżanka również go usłyszała. Gdy tylko byli oddaleni na odpowiedni dystans, przyjął pozę bojową, imitując sposób Nakaty-sensei'a - lewa ręka blisko policzka, a prawa w kącie prostym, pół metra od szczęki. Jounin walczył kastetami, które były niewielkim przedłużeniem pięści, więc mogło wyjść. Wziął głęboki oddech, bowiem mierzył się z dwoma innymi Geninami, będąc samemu. Jednakże nie zamierzał przegrać.
Arata szczerze liczył, że Yūichirō będzie szarżował. Zamierzał wykorzystać jego pęd i obrócić go przeciwko niemu. Gdy chłopak miał zbliżyć się na bardzo krótki dystans (jakoś metra) Saito postanowił wykonać zwód - najpierw ugiąć prawą nogę, po czym momentalnie wykonać daleki krok w lewo. Podczas tego ruchu planował również skulić się jak najmocniej i zablokować ewentualny cios lewą ręką, podczas gdy sam będzie wykonywał cios prawą ręką w mostek kolegi. Zamierzał wykorzystać 100% swojej siły, by momentalnie obalić przeciwnika. Miał również baczenie na Sutāretto, której zdolności nie znał kompletnie. Jeśli udało mu się wyautować Yūichirō z gry, to unikając ewentualnych ataków NinJutsu dziewczyny zamierzał do niej dobiec. Nie zamierzał jej jednak uderzyć, lecz wyhamować atak tuż przed nią, by zmusić ją w ten sposób do paniki i ewentualnej kapitulacji. To był póki co jego jedyny plan.
Tworzenie Trucizn [1] || Sztuka Kamuflażu [1] || Pirotechnik [1] || Czytanie Śladów [1] || Odbijanie Pocisków [1] || Szybkie Składanie Pieczęci [1]

Awatar użytkownika
Nakata
Posty: 3549
Rejestracja: ndz, 12 lip 2015, 20:00
Płeć: Mężczyzna
Wioska: Konoha
Ranga: Jounin
Wiek Postaci: 19
Siła: San Kaishi
Wytrzymałość: San Kaishi
Szybkość: Yon Kaishi ++
Zręczność: Yon Kaishi
Kontrola Chakry: San Kaishi
Zasoby Chakry: San Kaishi
Potencjał Genjutsu: San Kaishi
Kontrola Fūton: Ni Kaishi
Kontrola Doton: San Kaishi
Walka Wręcz: San Kaishi
KP: viewtopic.php?f=36&p=281501#p281501
Lokalizacja: Bydgoszcz

Re: Polana nieopodal źródeł

Post autor: Nakata » pt, 6 wrz 2019, 10:39

Jako, że Moeru wyjeżdża na weekend i się zgodził, żeby go pominąć, co by nas nie blokował to lekka zmiana organizacyjna oraz moje ingerowanie w jego postać. Do poniedziałku piszemy pomijając jego turkę
--------------------------------------------------------------------------------------------------
Genini zaczęli szykować się do bitki, a na ich twarzy widać było różne poziomy zadowolenia. Co prawda żaden nie radował się w choćby porównywalnym stopniu z Nakatą gdy ten stawał do boju. To było troszkę przykre dla Jounina, że żaden z uczniów nie podzielał jego pasji, ale nie najważniejsze. Grunt, że uczniowie mieli jak jeden mąż wypisane na twarzy skupienie. Koncentracja i podchodzenie do sprawy z zaangażowaniem, mimo że to tylko sparing było sprawą usytuowaną bardzo wysoko w hierarchii myśli szkoleniowej rosłego bruneta. Sutaretto wypuszczała robaczki, Yuichiro szykował się do szarży, a Arata kopiował ustawienie bojowe sprzed chwili, które wykonał Sarutobi. To był dla niego plus, nauka poprzez obserwacje była istotną zdolnością, pozwalała zaoszczędzić sobie pracy i przyspieszyć efekty treningu. Nagle, jednak Jounina oświeciło:
- STOP! - Zawołał nim Ci na dobre zaczęli. - Wpadłem na świetny pomysł ulepszenia tego ćwiczenia. Udajcie się do lasu i pozbierajcie po kilka szyszek. One będą dla Was ekwiwalentem broni miotanej. Tylko proszę podejdźcie do niej na poważnie, bo tutaj co prawda oberwanie szyszką Was nie zaboli za bardzo, ale ma Was przyzwyczaić do radzenia sobie z shurikenami czy kunaiami, którymi jak dostaniecie to już nie będzie tak miło. - Przestrzegł uznając, że jest po prostu genialny. Dzięki wykorzystaniu szyszek ten sparing będzie bardziej realnie oddawał realia walki shinobi, a także da Geninom więcej możliwości wykazania się, a przy tym poćwiczą celność i nie będą za bardzo ryzykowali swoim zdrowiem. Okazywało się powoli, że Nakata był nie tylko uzdolnionym wojownikiem, ale również świetnym oraz nowatorskim nauczycielem. Także wypiął pierś z dumą i czekał, aż uczniowie wrócą z nową amunicją. Po ich powrocie, jednak uzyskał informacje, która krzyżowała jego plany. Mianowicie Sutaretto musiała do toalety. U faceta byłby to żaden problem, poszedłby za drzewo się odpryskać albo postawić papierzaka i byłoby po kłopocie, natomiast w przypadku dziewczyn to się komplikowało. Jounin z lekkim zażenowaniem podrapał się po głowie i wskazał kierunek marszu dla młodej Aburame:
- W tamtą stronę kawałeczek jest wioska Gorących Źródeł. Załatw tam swoje potrzeby i wracaj szybko, wtedy kontynuujemy ćwiczenie. - Poradził, a gdy zostali w męskim gronie to dodał - No dobra, zaczniemy trochę inaczej oczekując na Sutaretto-chan. W tym czasie sparing przeprowadzimy, ale najpierw będzie to pojedynek jeden na jednego. Na mój znak zaczynacie, zasady takie jak wspominałem wcześniej. - Powiedział wygodnie się ustawiając z boku pod drzewem czekając, aż chłopaki oddalą się od siebie na jakieś pięć metrów i na pewno będą gotowi do działania. Wtedy kiwnął ręką i zawołał:
- Start! - Przy tym oczy miał wbite to w jednego to w drugiego z walczących, aby móc uważnie obserwować ich działania, a potem ocenić oraz doradzić co poprawić albo co zmienić.
Inne Umiejętności:
Pokaż/Ukryj:
Ocenione treningi 26/20

Awatar użytkownika
Yuichiro
Posty: 147
Rejestracja: pt, 12 lip 2019, 20:50
Płeć: Mężczyzna
Wioska: Konoha
Ranga: Genin
Wiek Postaci: 16
Siła: Ichi Kaishi
Wytrzymałość: Ichi Kaishi
Szybkość: Ichi Kaishi
Zręczność: Ichi Kaishi
Kontrola Chakry: Ichi Kaishi
Zasoby Chakry: Ichi Kaishi +
Potencjał Genjutsu: Ichi Kaishi
Kontrola Katon: Ichi Kaishi +
Walka Wręcz: Ichi Kaishi
KP: viewtopic.php?f=36&t=12591
Kontakt:

Re: Polana nieopodal źródeł

Post autor: Yuichiro » sob, 7 wrz 2019, 09:00

Młodzieniec wyhamował i spojrzał na nauczyciela. Zrobił bardzo zdziwioną minę i w lekkiej konsternacji poszedł do lasu zbierać szyszki. Nie spodziewał się, że o to może mu chodzić, bardziej obstawiał, że zaraz wytknie im błędy albo nieprzestrzeganie zasad. Staranie szukał odpowiednich szyszek, nie powinny zbyt długo leżeć na ziemi ani też być za stare. W końcu taka nadgniłą i dojrzała szyszka jest bardzo lekka. Ciężko byłoby nią trafić z racji tego, że wiatr mógłbym ją ściągać. Dlatego decyduje się na ten młodsze, które wiatr stracił z drzewa. One są trochę zielone oraz na pewno wyrazie cięższe i twardsze. „Takie szyszki nadają się na amunicje”. Dla testu wziął i rzucił jedną w drzewo. Chciał sprawdzić, czy miał racje, a może tylko mu się zdawało. Jak już będzie miał ich już tuzin, wraca na polane i wygodnie siada. Oczekiwał na powrót swoich znajomych. Ma nadzieje, że długo im się nie zejdzie, chciałbym jak najszybciej przejść do ćwiczeń ciekawszych rzeczy.
-Sensei czy faktycznie Suta-chan może sama iść do wioski. Sam mówiłeś, że niedawno okolica roiła się od bandytów i innych takich. Jeszcze może coś się jej stać.- Powiedział wyraźnie zmartwiony i lekko podenerwowany. Nie wiadomo czy czasem wróg nie ukrywa się w okolicy. Gdy Nakata powiedział, że będą walczyć jeden na jednego lekko odetchnął z ulgą. Przynajmniej nie będzie musiał mierzyć się z koleżanką, która wydaje się pacyfistką.

Trening walki wręcz na Ichi kaishi. 1/5
Postanowił nieco zmienić podejście, w końcu tym razem można używać broni miotanej. Próbuje naśladować formę nauczyciela, w końcu ciężko byłoby mu odbijać broń miotaną w jego poprzedniej pozycji. Lewą pieść blisko policzka, a drugą w kącie prostym, pół metra od żuchwy. Lekko ugina kolana i obniża środek ciężkości. Stara się powoli zmniejszać dystans, krok za krokiem. Uważnie obserwuje swojego przeciwnika. Jeżeli ten zamierza, posłać w niego kilka szyszek to blondyn będzie próbował to odbić. Kiedy znajdzie się już z zasięgu, próbuje wykonać proste uderzenie w gardę rywala. Domyślał się, że prawdopodobnie pierwszy atak zatrzyma się na bloku, dlatego od razu wyczekiwał na kontratak Araty. Wykonuje unik w bok i naśladuje cios przeciwnika. Po kilku wymianach uderzeń jak już przywyknie do tempa i nauczy się wzorca walki jego kolegi. Będzie próbował zwiększyć tempo walki i wykonać trudniejsze manewry. Próbuje wykonać prostą potrójną serię ciosów prawa, lewa, prawa. Którą próbuje zrobić, znaleźć lukę w gardzie rywala. Gdy za pierwszym razem, się nie powiedzieć to powtarza te kombinacje kilkukrotnie. Po każdym wyprowadzonym ataku stara się brać głębokie oddechy. W końcu, jeżeli nie będzie regularnie dostarczał tlenu do mięśni, to zaraz zacznie brakować mu sił. Tym razem stara się za markować cios lewą rekom w głowę. A kiedy Saito podnieś gardę szybko wykonać proste uderzenie w korpus. Jeżeli cios dojdzie celu i na chwilę wybije z rytmu jego przyjaciela. Yuichiro nie traci czasu i próbuje go podciąć, aby ten upadł na ziemie.
Odbijanie pocisków (1lvl) | Wytrzymałość psychiczna (1lvl) | Sztuka pieczętowania (1lvl) | Szybkie składanie pieczęci (1lvl) | Tworzenie Notek (1Lvl) | Douka(Naśladowca)

Awatar użytkownika
Thaelin
Posty: 2889
Rejestracja: śr, 16 kwie 2014, 16:35
Płeć: Mężczyzna
Wioska: Kumogakure no Sato
Ranga: Chuunin
Wiek Postaci: 24
KP: viewtopic.php?f=36&t=8914
Konto Główne: Raven towarzysz - viewtopic.php?f=329&t=10433
Lokalizacja: Lublin

Re: Polana nieopodal źródeł

Post autor: Thaelin » ndz, 8 wrz 2019, 13:45

// Jesteś leworęczny ?? Tak pytam, bo zazwyczaj rękę silniejszą trzyma się z tyłu i pierwszy atak jest słabszą z racji na bliższy dystans :D W walce wręcz leworęczni mają łatwiej, ale tak dziwnie bez przyzwyczajenia.

Jako kolejny uczeń mistrza Makuty Nakaty postanowiłeś skopiować jego postawę walki ćwicząc na... szyszkach w chwili treningu broni miotanej, a zapewne i obrony przed nią. W przypadku samych szyszek może i się to sprawdzało, jednak mając prawdziwą broń miotaną typu shurikenów "odbicie" ich ręką byłoby bardzo bolesne. ~~ Akcept.

PS: To, czy reszta Ci się uda, w sensie zbliżenie się do Araty i walka na pięści już zależy od samego Nakaty.
Obrazek

|| Matematyk || Hultaj || Yōso no Tensai || Shin'ainaru buki(klik)
| Odbijanie pocisków II | Szybkie wiązanie pieczęci I | Kowal II | Kamuflaż I | Sztuka pieczętowania I | Wytrzymałość psychiczna I |

Myśli Wypowiedzi Wypowiedzi kota Demon

Awatar użytkownika
Nakata
Posty: 3549
Rejestracja: ndz, 12 lip 2015, 20:00
Płeć: Mężczyzna
Wioska: Konoha
Ranga: Jounin
Wiek Postaci: 19
Siła: San Kaishi
Wytrzymałość: San Kaishi
Szybkość: Yon Kaishi ++
Zręczność: Yon Kaishi
Kontrola Chakry: San Kaishi
Zasoby Chakry: San Kaishi
Potencjał Genjutsu: San Kaishi
Kontrola Fūton: Ni Kaishi
Kontrola Doton: San Kaishi
Walka Wręcz: San Kaishi
KP: viewtopic.php?f=36&p=281501#p281501
Lokalizacja: Bydgoszcz

Re: Polana nieopodal źródeł

Post autor: Nakata » ndz, 8 wrz 2019, 14:43

Rosły Jounin usiadł się wygodnie opierając się plecami o drzewo tak, aby to nie podrażniało go żadnymi gałązkami czy innymi takimi. Stąd musiał wybrać odpowiednie ułożenie ciała, na szczęście jego uczniowie nie brali się do roboty zbyt gorliwie, czym nota bene sprawiali mu spory zawód, więc miał czas na takie manewry mające na celu zadbanie o swoją wygodę. Co do uczniów to Yuichiro przyjmował pozycje wpatrując się w swego visa vie, a Sarutobi zdążył jeszcze odpowiedzieć na jego pytanie.
- Spokojnie, jakieś parę dni temu dzieciaki biegały po tych lasach szukając zwierząt, które im uciekły podczas bitwy i z tego co wiem wszystkie wróciły do domu... Także Sutaretto-chan też myślę, że da rade. - Odpowiedział uspokajającym tonem i oczekiwał na akcje. W końcu gadatliwy Genin ruszył, na tego małomównego, który sprawiał wrażenie zupełnie zamyślonego. Taka postawa, w której podczas treningu myśli się o niebieskich migdałach była szalenie niepokojąca. Nakata mógł im wiele wybaczyć, ale braku zaangażowania w pracę czy też doskonalenie się nie zamierzał. To był brak szacunku dla jego czasu, dla wioski, która zainwestowała w rozwój takiego petenta i w ogóle zachowanie gorsze, niż słabe. Jounin postanowił, jednak dać szanse Aracie, może ten tylko udawał zamyślonego, by zaskoczyć swego przeciwnika niecodzienną strategią. Niestety to się nie stało. Yuichiro zamierzał uderzyć w gardę oponenta, by ją rozbić, jednak ta nawet nie została postawiona przez drugiego z świeżo upieczonych ninja. W efekcie czego cios poszedł w szczękę, na szczęście dla Genina, który właśnie oberwał, w ostatniej chwili otrzeźwiał i wykonał wręcz instynktowny ruch głową dzięki czemu nie oberwał centralnie, ale i tak zabolało go w szczękę.
- ARATA OGARNIJ SIĘ! - Ryknął Nakata surowo i ze złością zaburzając spokój bogu ducha winnych ptaszków, które siedziały na drzewie przy którym siedział. Tak go to zdenerwowało, że aż zapomniał o przyrostkach grzecznościowych co poza walką bardzo rzadko mu się zdarzało. Mieli okazje powalczyć, bawić się i cieszyć, a do tego rozwijać, a ten myślał o nie wiadomo czym! Jak tak mógł!? Dla bruneta było to tak niezrozumiałe, że aż go to irytowało. On nawet jak miał wolne to myślał o walkach, które mógłby stoczyć, a gdy szedł na misje rozważał rozmarzony z kim to przyjdzie mu się podczas niej zetrzeć. Tymczasem ten tutaj finalnie stawał do boju, a się na nim nawet nie skupiał! Z taką postawą to on długo w tej pracy nie pożyje.
Inne Umiejętności:
Pokaż/Ukryj:
Ocenione treningi 26/20

Awatar użytkownika
Yuichiro
Posty: 147
Rejestracja: pt, 12 lip 2019, 20:50
Płeć: Mężczyzna
Wioska: Konoha
Ranga: Genin
Wiek Postaci: 16
Siła: Ichi Kaishi
Wytrzymałość: Ichi Kaishi
Szybkość: Ichi Kaishi
Zręczność: Ichi Kaishi
Kontrola Chakry: Ichi Kaishi
Zasoby Chakry: Ichi Kaishi +
Potencjał Genjutsu: Ichi Kaishi
Kontrola Katon: Ichi Kaishi +
Walka Wręcz: Ichi Kaishi
KP: viewtopic.php?f=36&t=12591
Kontakt:

Re: Polana nieopodal źródeł

Post autor: Yuichiro » ndz, 8 wrz 2019, 21:01

Blondyn powoli przestawał rozumieć co się właściwie dzieje. Sam czasami też popadał w głębokie zadumy i refleksje. Więc nie to go dziwło, a bardziej miejsce i momenty, w których robił to jego znajomy. Był przecież bardzo zmotywowany podczas akademii, a teraz kompletnie inna osoba zamyślona, rozkojarzona. "Może wracają do niego jakieś złe wspomnienia, na początku mówił, że nie ma już żadnej rodziny. Czyżby zostali zamordowani przez bandytów?"
-Sensei. Może on jest chory. Nie było w jego dokumentacji, niczego co mogłoby wytłumaczyć jego stan i co go powoduje? Nie chciałbym zrobić mu krzywdy albo przyczynić się do pogorszenia jego stanu. Może ugryzł go jakiś wąż albo pająk?- Z jego twarzy można było wczytać lekkie zmartwienie i niezadowolenie. W końcu byli przyjaciółmi, więc się martwił. Ale z drugiej strony czuł się, jakby Saito patrzył na niego z góry i miał się za lepszego. W końcu pozwalał sobie na takie zachowanie podczas walki. Blondy bardzo nie lubił arogantów, więc troszeczkę się z irytował i zamierzał podrażnić kolegę. Znowu odszedł na cztery metry, od oponenta. Zmrużył oczy i wzruszył ramionami.
-Arata-san więc odmawiasz mi walki na całego, bo jestem dla Ciebie za słaby? Uważasz, że moje ataki i tak nic Ci nie zrobią. Więc myślami udajesz się w inne miejsce ciekawe, o czym myślisz? Zaraz tylko mi nie mów, że zabujałeś się w Sutāretto-chan. Jak tylko wróci, to jej powiem, chyba że wygrasz ze mną.- Uśmiechnął się diabolicznie i spojrzał na znajomego. Liczył, że trochę go tym rozdrażnił i rozpali to w nim wole walki na nowo. Gdyby jasnowłosy miał faktycznie racje to czeka go ciężka przeprawa.
Ponownie stanął w małym rozkroku z lekko ugiętymi kolanami i podniesionymi rękami. Bierze głęboki oddech i w pełni się skupia. Tym razem blondyn tym razem nie wykonuje żadnego kroku i czeka na reakcje Araty. W końcu ciągłe wykonywanie tych samych czynności może go zgubić. W razie ataku z dystansu chłopak jest gotowy do odbicia. Jeżeli Arata postanowi zmniejszyć dystans i nawiązać walkę. Na początku stara się unikać i blokować jego cios, w końcu jeszcze nie widział ataku w jego wykonaniu. Dlatego woli na początku skupić się na defensywie. Stara się znaleźć otwarcie, które pozwoli mu zadać czysty cios od dołu w podbródek rywala. Gdyby ten cios nie zakończył walki, młodzieniec wykorzystuje moment zamroczenia i podcina go kopnięciem.
Odbijanie pocisków (1lvl) | Wytrzymałość psychiczna (1lvl) | Sztuka pieczętowania (1lvl) | Szybkie składanie pieczęci (1lvl) | Tworzenie Notek (1Lvl) | Douka(Naśladowca)

Awatar użytkownika
Arata
Posty: 23
Rejestracja: ndz, 4 sie 2019, 15:40
Płeć: Mężczyzna
Wioska: Konohagakure
Ranga: Student Akademii
Wiek Postaci: 17
Kontrola Chakry: Zero Kaishi +
Zasoby Chakry: Ichi Kaishi
Potencjał Genjutsu: Zero Kaishi +
Walka Wręcz: Ichi Kaishi
KP: viewtopic.php?f=36&t=12590

Re: Polana nieopodal źródeł

Post autor: Arata » pn, 9 wrz 2019, 18:43

Arata przez chwilę nie wiedział co się stało. Na chwilkę zamyślił się do tego stopnia, że doznał chwilowej amnezji, zatem musiał to sobie w prędkość światła wszystko przypomnieć. Pierwsze co przyszło mu do głowy to zbieranie szyszek w lesie. Zebrał głównie te młodsze, które były cięższe i leciały znacznie dalej, ale pozbierał też nieco tych lżejszych, żeby miał parę mając wywołać odruchowe uniki i wyprowadzić przeciwnika w nieco bardziej dogodną dla Araty pozycję. Potem pamiętał jak Sutāretto została odesłana do wioski i... o właśnie! Tu się zaczęły najróżniejsze rozmyślenia. Pierwszą myślą było bezpieczeństwo koleżanki, jeszcze zanim Yūichirō zdążył o tym wspomnieć. Miał wiele nieprzyjemnych wspomnień, związanych z bandytami i poważnie martwił się tym czy z dziewczyną wszystko będzie w porządku.
Potem wróciły wszystkie inne wspomnienia. Wszystkie wydarzenia sprzed dwóch lat wróciły, jakby wydarzyły się ledwie wczoraj. Obrazy płonącej wioski, która utrzymywała się tylko i wyłącznie rolnictwa, a także krzyki zarzynanych na miejscu, bez jakiejkolwiek litości. Wróciła też na moment twarz dziadka, który zbierając innych ludzi poświęcili się, umożliwiając ucieczkę innym. Później sytuacja z rzeką, w której to stracił kolejną bliską osobą, aż wreszcie przeprawa przez las, w którym stracił już ostatniego członka rodziny. Wszystkie te wspomnienia sprawiły, że zatracił kontakt z rzeczywistością, stojąc dosłownie sparaliżowany własnymi myślami.
Dopóki nie dostał przez łeb od Yūichirō. Mimo, że tak naprawdę nieświadomie próbował wykonać unik i tak oberwał, choć maska w pewnym stopniu zrekompensowała cios. Wypuścił natomiast wszystkie szyszki jakie zebrał wcześniej, a chłopak momentalnie wrócił do zmysłów. Możliwe też, że wybudził go krzyk sensei'a... sam nie był pewien co dokładnie go obudziło. Ale wrócił do zmysłów, co było najważniejsze.
"Przepraszam, sensei! Już wszystko w porządku!" - rzucił szybko. Zdjął na moment maskę, żeby nieco rozmasować policzek i ponownie ją założył. "Gdyby to była prawda, powiedziałbym jej to niezależnie od wyniku." - dodał, uśmiechając się. "Chociaż nie... Chyba oboje wiemy, że bym tego nie zrobił..." - dodał, po czym przygotował się do walki, ponownie kopiując gardę nauczyciela. Ponownie, tak jak wcześnie postanowił czekać na ruch Yūichirō. Stwierdził, że skoro ten zaatakował go pierwszy teraz, pewnie spróbuje zrobić to ponownie. Wtedy wróci do taktyki sprzed zbierania szyszek i poczeka na kolegę, tylko po to by wykonać zwód w prawo, zejść do maksymalnie niskiej pozycji, żeby uniknąć ataku i ewentualnie zablokować cios z lewej strony, lewą ręką po czym wyprowadzić cios w tors za pomocą prawej. Oby tylko Yūichirō nie wpadł na pomysł użycia NinJutsu.
Tworzenie Trucizn [1] || Sztuka Kamuflażu [1] || Pirotechnik [1] || Czytanie Śladów [1] || Odbijanie Pocisków [1] || Szybkie Składanie Pieczęci [1]

Awatar użytkownika
Nakata
Posty: 3549
Rejestracja: ndz, 12 lip 2015, 20:00
Płeć: Mężczyzna
Wioska: Konoha
Ranga: Jounin
Wiek Postaci: 19
Siła: San Kaishi
Wytrzymałość: San Kaishi
Szybkość: Yon Kaishi ++
Zręczność: Yon Kaishi
Kontrola Chakry: San Kaishi
Zasoby Chakry: San Kaishi
Potencjał Genjutsu: San Kaishi
Kontrola Fūton: Ni Kaishi
Kontrola Doton: San Kaishi
Walka Wręcz: San Kaishi
KP: viewtopic.php?f=36&p=281501#p281501
Lokalizacja: Bydgoszcz

Re: Polana nieopodal źródeł

Post autor: Nakata » wt, 10 wrz 2019, 18:32

Nakata nie należał do ludzi, których cierpliwość wchodziłaby w legendę. Generalnie starał się nad sobą panować zgodnie z swoim założeniem maski dobrych poglądów. Gdy miał te na sobie nie mógł być zbyt ekspresyjny, trzymać swoje rozbujane uczucia na wodzy. Problem był wtedy kiedy ktoś już naruszył te ochronną warstwę, która miała chronić świat przed jego ciut dziecinnym charakterem, wtedy każda kolejna frustracja tworzyła efekt piętrzącej się fali. Nawet, więc gdy ktoś powiedział coś nie bardzo irytującego, co normalnie, by go nie zezłościło, ale że już został wybity z stanu zamaskowania prawdziwego siebie to już w takiej sytuacji trafiłby go szlag. Tak było w tej sytuacji. Gdy, więc usłyszał Yuichiro bawiącego się w prowokowanie i naigrywanie się z kolegi to, aż wstał.
- Nie, nie, nie! - Po czym ruszył dziarskim krokiem do uczniów - Nie akceptuje takiego podejścia do treningu! Podczas ćwiczeń ze mną macie być zaangażowani i skupieni TYLKO na ćwiczeniach. Nie na właściwie chuj wie czym. - Tu zgromił spojrzeniem Arate. - Ani nie na nabijaniu się z kolegów czy koleżanek. - Tu spojrzał na Yuichiro, po czym na nowo zwracał się do obu:
- Przemyślcie to sobie robiąc coś pożytecznego. Udajcie się do Gorących Źródeł, tam zgłoście się do starszej wioski - Noriko i poproście o zadanie. Jeśli dowiem się, że tego nie zrobiliście tylko wykorzystaliście dzień, żeby się lenić to nie chce być w skórze tego z Was, który to zrobi. Jak skończycie to zgłoście się do mnie i pogadamy, może wrócimy do treningu w zależności od wniosków. Sio. - Powiedział wskazując gestem ręki, żeby wymiatali. Potem sobie o czymś, a właściwie o kimś przypomniał. - A i zgarnijcie Sutaretto ze sobą! - Był tak sfrustrowany, że aż i w jej wypadku zapomniał o przyrostku grzecznościowym nawet mimo tego, ze nic nie zawiniła. Szybko przyszło mu się dowiedzieć, że uczniowie nie tylko przynoszą radość, ale również sprawić zawód, bo takie podejście do ćwiczeń to dla niego katastrofa. Nawet nie tylko do treningu, lecz do walki sparingowej, która byla nie tylko doskonałym sposobem doskonalenia swych zdolności, lecz również pozwalały zaciśnić relacje między ścierającymi się ze sobą wojownikami. Był to ogromny ukłon z obu stron, bo obie strony kładły na szali swoje zdrowie, by wzajemnie pomagać sobie w szlifowaniu własnych umiejętności.
Inne Umiejętności:
Pokaż/Ukryj:
Ocenione treningi 26/20

Awatar użytkownika
Yuichiro
Posty: 147
Rejestracja: pt, 12 lip 2019, 20:50
Płeć: Mężczyzna
Wioska: Konoha
Ranga: Genin
Wiek Postaci: 16
Siła: Ichi Kaishi
Wytrzymałość: Ichi Kaishi
Szybkość: Ichi Kaishi
Zręczność: Ichi Kaishi
Kontrola Chakry: Ichi Kaishi
Zasoby Chakry: Ichi Kaishi +
Potencjał Genjutsu: Ichi Kaishi
Kontrola Katon: Ichi Kaishi +
Walka Wręcz: Ichi Kaishi
KP: viewtopic.php?f=36&t=12591
Kontakt:

Re: Polana nieopodal źródeł

Post autor: Yuichiro » śr, 11 wrz 2019, 18:26

Kiedy już mieli zaczynać po raz kolejny nauczyciel, zainterweniował. Przez chwilę myślał, że może Arata zasnął na stojąco czy coś podobnego. Jak bardzo był zdziwiony, kiedy dostał reprymendę za przekomarzanie. Zwłaszcza że on chciał tylko zmotywować kolegę do sparringu. Gdyby nie fakt, że miał stalowe nerwy i był dobrze wychowany. Mogłaby się wywiązać niemała awantura, która najprawdopodobniej skutkowałaby rozbicie drużyny szóstej. Uśmiechnął się, pokiwał głową i zmrużył oczy. Wiedział, że jak wetknie kij w mrowisku to skończy się to bardzo źle.
-Dobrze, zapamiętam na przyszłość i nie będę więcej się prowadził niepotrzebnych pogaduszek podczas treningów. W która stronę mamy iść? Nie chciałbym się zgubić, pierwszy raz jestem tak daleko. Ta wioska nie jest chyba dużo, więc pewnie szybko ją spotkamy. Przekaże jej pańskie polecenie i pewnie do wieczora wrócimy tu wszyscy. A teraz za pozwoleniem się oddeleguje.- Młodzieniec specjalnie mówił bardziej formalnie niż zwykle, Arata go lekko zirytowała, a nauczyciel dobił swoim zachowaniem. W końcu podczas egzaminu na genina sam naśmiewał się z niego, prowokując go do dalszej walki. Najwidoczniej co wolno wojewodzie to nie tobie smrodzie. Poszedł do drzewa, przy którym leżał jego plecak. Podniósł go i jednym płynny ruchem założył go na plecy. Zanim ruszył w podróży do wioski, sięgnął do kieszeni i wyrzucił wszystkie szyszki z nich. Wrócił też kieszenie na lewą stronę, aby pozbyć się ich resztek. Pomachał swojej nauczycielowi i powiedział głośnie do kolegi, któremu najwidoczniej ciężko było się zebrać do wymarszu.
-Do zobaczenia wieczorem, nabierz do tego czasu choć trochę motywacji.- Włoży ręce do kieszeni i poszedł przed siebie w stronę wskazaną przez nauczyciela. Po drodze rozładowywał lekkie napięcie, które w nim wezbrało. Chciał wyrzucić z siebie negatywne emocje, dlatego mówił sam do siebie i co rusz podnosił kamyki i rzucał w drzewa.
-Co tego Nakate dzisiaj ugryzło, powinie być wściekły na tego dziwaka. To on miał go dupie, nie ja. Mówił tylko tak, żeby go jakoś zmotywować. Bądź człowieku uczynny to zawsze ktoś sypnie Ci piachem w oczy. Arata będzie musiał mnie srogo za to przepraszać.- Kiedy wyzbył się już tych nieprzyjemnych emocji, potrząsnął głową i dziarski krokiem ruszył pewnie przed siebie. Miał nadzieje, że spotka Sutaretto-chan, która poprawi mu humor. W końcu ona jak jedyna z całej drużyny odwzajemniła jego chęć do rozmów.

Z/T
Odbijanie pocisków (1lvl) | Wytrzymałość psychiczna (1lvl) | Sztuka pieczętowania (1lvl) | Szybkie składanie pieczęci (1lvl) | Tworzenie Notek (1Lvl) | Douka(Naśladowca)

Awatar użytkownika
Sutāretto
Posty: 14
Rejestracja: wt, 6 sie 2019, 12:07
Płeć: Kobieta
Kontrola Chakry: Ichi Kaishi +
Zasoby Chakry: Ichi Kaishi
Kontrola KG: Ichi Kaishi
KP: viewtopic.php?p=290050#p290050
Konto Główne: Moeru

Re: Polana nieopodal źródeł

Post autor: Sutāretto » sob, 14 wrz 2019, 09:36

Dziewczyna udała się za niezwykle silną potrzebą do wioski, lecz ta wizyta miała też głębsze dno. Mieszkała tam bowiem jej rodzina, która z pewnością się ucieszy, gdy tylko ją zobaczy, ale… wciąż pozostawała kwestia tego, że gdy ją zobaczą, będzie musiała spędzić z nimi mnóstwo czasu, jako, że się stęsknili. I jeszcze dochodziła do tego kwestia śmierci jej brata, którą należało odpowiednio uhonorować. Powinna to wszystko zrobić, ale trening z Nakata-sensei, był niezwykle istotny i jakoś czuła, że potrzebuje tego. Gdy załatwiła wszystkie potrzeby w publicznej łaźni, by nie musieć wchodzić do domu, szybko czmychnęła z powrotem, w stronę lasu. Miała nadzieję, że uda jej się przedostać niezauważonej, więc gdy tylko minęła mury wioski, ruszyła biegiem w stronę miejsca, gdzie trenowała z resztą. Po dotarciu na miejsce, zauważyła, że grupa się zmniejszyła, więc podeszła bezpośrednio do Nakaty.
-Sensei, chyba minęłam się z resztą? Udali się na jakiś specjalny trening, czy gdzieś ich wysłałeś? Ja też mam się czymś zająć, Nakata-sensei? - Zapytała cichym, niewinnym tonem. Dodatkowy trening by jej nie zaszkodził, ale domyślała się, że jest jeszcze sporo rzeczy do zrobienia, które należało wykonać bezzwłocznie. Gdy jej sensei dał jej jakieś zadania, ta podziękowała, skłoniła się delikatnie i od razu ruszyła je wykonać. No nic, może w końcu trafi na swoją rodzinę przypadkiem.

Jak mnie wyślesz na misję to z/t

Awatar użytkownika
Nakata
Posty: 3549
Rejestracja: ndz, 12 lip 2015, 20:00
Płeć: Mężczyzna
Wioska: Konoha
Ranga: Jounin
Wiek Postaci: 19
Siła: San Kaishi
Wytrzymałość: San Kaishi
Szybkość: Yon Kaishi ++
Zręczność: Yon Kaishi
Kontrola Chakry: San Kaishi
Zasoby Chakry: San Kaishi
Potencjał Genjutsu: San Kaishi
Kontrola Fūton: Ni Kaishi
Kontrola Doton: San Kaishi
Walka Wręcz: San Kaishi
KP: viewtopic.php?f=36&p=281501#p281501
Lokalizacja: Bydgoszcz

Re: Polana nieopodal źródeł

Post autor: Nakata » sob, 14 wrz 2019, 23:01

Sensei powtórzył ten sam gest, który zrobił przy okazji Sutaretto. Mianowicie wskazał Yuichiro palcem, w którą stronę ma iść, by dostać się do wioski. Za nim odszedł Arata, a on juz uznał, że ma spokój. Westchnął ciężko, uporządkował sprzęt w swoim schowku na broń, bo po małym pokazie, który zrobił uczniów wrzucił to troszkę na odlew, więc panował w jego rzeczach spory harmider, którego podczas realizacji zadań dla wioski nie akceptował, bo zmniejszał on zdolności bruneta, a dla Konohy zawsze musiał być w swej najlepszej wersji, bez ograniczeń. Tymczasem na polanie pojawiła się trzecia członkini drużyny szóstej. *Czyli Ci dwaj nie dali rady jej poinformować. Rety.* Pomyślał lekko zażenowany Sarutobi po czym powiedział:
- Poszli do wioski zrobić coś pożytecznego dla Gorących Źródeł. Tak, też się tam udaj, konkretniej do Noriko-sama, ona Ci coś znajdzie. Jak skończysz pracować to mnie znajdź, wtedy potrenujemy. - Odpowiedział na pytania dziewczyny, starając się być spokojnym mimo irytacji, która niedawno na niego spadła, wszak ta niczemu sobie nie zawiniła, że chłopacy mieli niewłaściwe podejście.

Trening Rariatto 2/5

Po tym jak młoda przedstawicielka klanu Aburame zniknęła w zaroślach Nakata wreszcie został sam na polanie i mógł po godzinach skupiania się na edukacji uczniów przejść do nieco bardziej egoistycznych działań, czyli treningu siebie samego. Jako, że zamierzał zająć się najbardziej wymagającą techniką taijutsu jaką przyszło mu poznać, która na pewno wystawi jego ciało na ciężką próbę to rozpoczął od rozgrzewki. Rozpoczął ją od truchtu w okół polanki trwającego dobre piętnaście minut, podczas którego wykonywał różne ćwiczenia dodatkowe: przeplatanki, kroki odstawno-dostawne, pochylenia do ziemi, przykucnięcia i wyskoki, nagłe zrywy, skoki na jednej nodze i tym podobne. Po tym wykonał kilka ćwiczeń siłowych: pompek, podciągnięć, brzuszków i przysiadów, nie w dużej ilości powtórzeń, jego celem było rozgrzanie organizmu, a nie zmęczenie go. Zakończył rozciąganiem, które lubił najmniej. Skłonami, wyciągnięciami rąk oraz nóg, chwytaniem się za plecami, takie tam nudne rzeczy. Po tym przyszedł czas do treningu, który Sarutobi postanowił podzielić na trzy etapy. W pierwszym skupił się na skupianiu Chakry w odpowiednim miejscu, musiało być jej naprawdę dużo do czego ten nie był przyzwyczajony, więc wymagało to przećwiczenia na sucho, bez biegania, machania rękami, szczególnie że Rariatto związane było z dość oryginalnym użyciem własnej energii. Rosły ninja stanął, więc w pozycji do ataku z ugiętymi nogami, wyciągniętymi rękoma lekko zgiętymi w łokciach. Następnie skoncentrował w centrum swego ciała ogromne jak na swoje możliwości ilości Chakry, a następnie zaczął nimi dysponować. Mniejszą część skierował do nóg, która miała sprawić, by jego szarża była bardziej dynamiczna. Po tym pozostałą moc rozdysponował na ręce, ale nie w równych proporcjach. Znaczna jej większość została skierowana do ręki prawej, którą podejrzewał, że w większości będzie dokonywał ataku, a do lewej mniejszość. Chakra ta musiała być mocno skoncentrowana, aż gęsta tak, by tworzyła kształt rogów, które drastycznie zwiększą siłę jego ciosu. Tak kombinował, aż efekt będzie taki jak wyczytał, po to uczy się asa w rękawie, żeby ten był doskonały, a nie ot jako taki. Gdy zaczęło mu wychodzić perfekcyjnie przeszedł do drugiego etapu, którym było wykonywanie ataku na sucho. Znalazł jakieś ładne drzewo, wystarczająco grube, żeby stanowić wyzwanie oraz w tak swobodnym miejscu, by mógł wykonywać szarżę, a potem bez koncentracji Chakry przechodził do ciosu. Starał się sam zwracać uwagę na detale w swoim ruchu. Na ułożenie nóg, rąk, tempo wykonania ruch przy ataku, tak aby korygować wszelkie niedoskonałości, które przy nauce wykonywania tak zaawansowanego jutsu było normalką. Sprawę trochę ułatwił fakt, że Rariatto było techniką prostą w działaniu, bez grama finezji, ale i tak Jounin podszedł do tematu bardzo drobiazgowo. Starał się wykonywać cios za ciosem, aż uzna, że wykonuje je technicznie doskonale. Wówczas przeszedł do etapu trzeciego, w którym zamierzał połączyć dwa pierwsze, a co za tym idzie wykonać na drzewie Rariatto. Ładował w siebie Chakrę tak jak było trzeba, część do nóg, część do ręki, która nie atakuje i bardzo dużo do tej, która uderza, dwa ostatnie na kształt rogów. Następnie szarża ile sił w nogach, ręce w górę, zgięte delikatnie w łokciach i cios, potem zatrzymanie zwieńczone zamachem prawicą. Tak raz za razem, aż uzna że wyszło mu nie nieźle, nie dobrze, lecz doskonale... A przy tym pewnie zmasakruje sporo z tutejszej flory.
Inne Umiejętności:
Pokaż/Ukryj:
Ocenione treningi 26/20

Awatar użytkownika
Moeru
Posty: 2577
Rejestracja: czw, 17 lut 2011, 10:32
Płeć: Mężczyzna
Organizacja: ANBU
Wioska: Kumo-Gakure
Ranga: T. Chūnin
Wiek Postaci: 20
Siła: Ni Kaishi +
Wytrzymałość: Ni Kaishi +
Szybkość: San Kaishi ++
Zręczność: San Kaishi
Kontrola Chakry: Ichi Kaishi
Zasoby Chakry: San Kaishi
Potencjał Genjutsu: Ichi Kaishi
Kontrola KG: Ni Kaishi
Kontrola Raiton: Ni Kaishi
Walka Wręcz: Ni Kaishi
KP: viewtopic.php?p=291918#p291918

Re: Polana nieopodal źródeł

Post autor: Moeru » sob, 14 wrz 2019, 23:07

Raz za razem pakowałeś w drzewa ile miałeś sił. Z początku, te większe opierały się twoim atakom, które nie były doskonałe, jednak z czasem, wykonywana technika zaczynała nabierać destrukcyjnej precyzji i siły, przez co nie jedno drzewko zostało ścięte w pół. Naprawdę biedy ten lasek, może trzeba pomyśleć nad zasadzeniem nowych drzew, gdyż tych zostało już niewiele, a przy twoim tempie, szybko się skończą… ~Akcept
Mowa | Myśli | Narracja | MG | Support
Pokaż/Ukryj:
Wyprawa? Misja? Trening? Jakieś ważniejsze sprawy? Zapraszam na GG bądź PW!

Awatar użytkownika
Nakata
Posty: 3549
Rejestracja: ndz, 12 lip 2015, 20:00
Płeć: Mężczyzna
Wioska: Konoha
Ranga: Jounin
Wiek Postaci: 19
Siła: San Kaishi
Wytrzymałość: San Kaishi
Szybkość: Yon Kaishi ++
Zręczność: Yon Kaishi
Kontrola Chakry: San Kaishi
Zasoby Chakry: San Kaishi
Potencjał Genjutsu: San Kaishi
Kontrola Fūton: Ni Kaishi
Kontrola Doton: San Kaishi
Walka Wręcz: San Kaishi
KP: viewtopic.php?f=36&p=281501#p281501
Lokalizacja: Bydgoszcz

Re: Polana nieopodal źródeł

Post autor: Nakata » ndz, 15 wrz 2019, 10:19

Nauka Sen'ei Tajashu* 3/5

Nauka Rariatto się powiodła, choć była wielkim wyzwaniem, które mocno zmęczyło świeżo upieczonego Jounina. Mimo tego, że solidnie się zasapał to odczuwał radość płynącą z satysfakcji. Patrzył na poprzecinane ciosami taijutsu drzewa, które dosłownie zmasakrował. Zyskał potężną broń i aż nie mógł się doczekać, aż wykorzysta ją w walce. Dosłownie zmiażdży tym nieszczęśnika, który będzie miał pecha na niego trafić, przejedzie się po nim jak walec! No, ale na tym jednym treningu nie zamierzał poprzestać, im więcej miał asów w rękawie tym lepiej, zatem musiał pracować dalej, by zdobywać kolejne zdolności. Na tę chwilę postanowił, jednak odpuścić sobie pracę nad taijutsu, aby nie przeciążyć organizmu. Zamiast tego zamierzał zająć się technikami bardziej opartymi na Chakrze, ale również związanymi z czymś czym się specjalizował, a mianowicie paktem z wężami. Techniki powiązane z gadami dobrze mu służyły od lat i chciał się w nich rozwijać, aby te dalej mogły go wspierać swą niebywałą mocą. Tym razem skupił się na technice ofensywnej o nazwie Sen'ei Tajashu, która była dla niego o tyle łatwiejsza, że znał Sen'ei Jashu, czyli jej młodszą, słabszą siostrzyczkę, zatem sam zamysł jutsu był mu doskonale znany i obity przez regularne używanie tego pierwowzoru. Teraz musiał jedynie go dopieścić tak, aby być w stanie skorzystać z jutsu rangi A, co już dawało do myślenia samo w sobie. Dla rozgrzewki młodzieniec postanowił wykonać kilka razy doskonale sobie znaną Sen'ei Jashu wysyłając po cztery węże na pobliskie drzewa tak, aby przypominać sobie nie tylko samo wykonanie, lecz również celowanie wystrzeliwanymi gadami. Następnie przeszedł do wykonywania techniki, nad którą zamierzał się w tej chwili pochylić. Postanowił, że w ramach treningu nie będzie używać jej pełnego potencjału, lecz wezwie co najwyżej dziesięć węży, a to dlatego by nie marnować swej energii, a także ułatwić sobie sprawę. Technika ta raziła na znacznie większy zasięg, niż poprzedniczka, zatem stanął na drugim końcu polany, aby móc nauczyć się wykorzystywania go w pełni. Następnie stanął w stabilnej pozycji, tak aby dynamicznie wystrzeliwane z rękawa węże nie wybiły go z równowagi sprawiając, że się wywróci, to byłoby niefortunne. Następnie skupił w przedramieniu prawej ręki duże ilości Chakry jak na swoje możliwości, wystawił ją przed siebie, a na koniec aktywował starając się wytworzyć węże, które lecą do przooooooodu starając się sięgnąć jak najdalej paszczami, nawet aż do czterdziestu metrów. Póki co w ogóle nie skupiał się na precyzji. Celem było wytworzyć odpowiedni gatunek węży, sprawić, by ten leciał z odpowiednią dynamiką, na odpowiedni dystans, to było najważniejsze w tym ćwiczeniu. Tak Konoszanin wykonywał Sen'ei Tajashu raz za razem starając się, by wężowy atak był coraz szybszy, coraz silniejszy i sięgając coraz dalej. Tak, aż doszedł do momentu, w którym doszedł do wniosku, iż dotarł do oczekiwanego efektu. Teraz przyszedł czas na etap drugi, w którym planował skupić się bardziej na detalach, czyli precyzji. Celowanie takim jutsu na czterdzieści metrów nie było proste, szczególnie gdy poprzedniczką atakowało się zaledwie na metrów dziesięć. Tutaj też starał się, być wobec siebie coraz bardziej krytyczny. Najpierw wystarczyło, że trafił w drzewo, które sobie wyznaczył, ale potem oczekiwał że konkretne z gadów obwiążą poszczególne gałęzie, jakie sobie wybrał. Tak z każdym sukcesem podnosił sobie poprzeczkę, aby każda kolejna próba była wyzwaniem, do którego musiał starać się i skupiać, co by nie było za łatwo. Jak już udawało mu się trafiać w najdrobniejsze drzewa na czterdziestym metrze, a także chwytać za kilka małych gałązek naraz to przyszedł czas na etap trzeci. Nim było nauczenie się panowania nad pełnym potencjałem tego jutsu. Zatem, zamiast dziesięciu węży wystrzelił ich czterdzieści zalewając drzewa falą gadów, które miały chwytać, gryźć, zaciskać się na tym co młody ninja im wskazał. Tutaj też chciał, aby to nie było, ot jak popadnie, lecz wszystko było kontrolowane, by miał kontrolę nad każdym z węży co, by te robiły dokładnie to czego oczekuje. Jeśli to mu wyszło to mógł z dumą zakończyć ćwiczenia nad tym jutsu.
----------------------------------------------------------------------------------------
*
Pokaż/Ukryj:
Inne Umiejętności:
Pokaż/Ukryj:
Ocenione treningi 26/20

Awatar użytkownika
Moeru
Posty: 2577
Rejestracja: czw, 17 lut 2011, 10:32
Płeć: Mężczyzna
Organizacja: ANBU
Wioska: Kumo-Gakure
Ranga: T. Chūnin
Wiek Postaci: 20
Siła: Ni Kaishi +
Wytrzymałość: Ni Kaishi +
Szybkość: San Kaishi ++
Zręczność: San Kaishi
Kontrola Chakry: Ichi Kaishi
Zasoby Chakry: San Kaishi
Potencjał Genjutsu: Ichi Kaishi
Kontrola KG: Ni Kaishi
Kontrola Raiton: Ni Kaishi
Walka Wręcz: Ni Kaishi
KP: viewtopic.php?p=291918#p291918

Re: Polana nieopodal źródeł

Post autor: Moeru » ndz, 15 wrz 2019, 10:26

Kolejna potężna technika przed tobą, tym razem opierająca się na obślizgłych gadach. Co tu dużo mówić. Po dość wymagającym treningu, który nieźle cię zmęczył, węże wystrzeliły z rękawa w naprawdę dużej liczbie i z naprawdę niezłą prędkością. O ich truciźnie, będziesz musiał się przekonać na własne oczy, gdy dopadniesz jakiegoś swojego oponenta. ~ Akcept
Mowa | Myśli | Narracja | MG | Support
Pokaż/Ukryj:
Wyprawa? Misja? Trening? Jakieś ważniejsze sprawy? Zapraszam na GG bądź PW!

ODPOWIEDZ

Wróć do „Wioska Gorących Źródeł”