Ninja Gaiden
http://ninjagaiden.pl/

Knajpa
http://ninjagaiden.pl/viewtopic.php?f=71&t=7114
Strona 3 z 3

Autor:  Shin'tao Muramasa [ Pn, 10 sie 2015, 19:20 ]
Tytuł:  Re: Knajpa

Obydwaj 40 PF

Autor:  Degan [ Pn, 4 lip 2016, 17:58 ]
Tytuł:  Re: Knajpa

Do knajpy wszedł zakapturzony mężczyzna w czarnym płaszczu.
Uhuh, ale pada... - rzekł sam do siebie tak po cichu nucąc swoją ulubioną piosenkę... Wokół było pełno ludzi. Jedni pili, inni rozmawiali przy radosnym akompaniamencie zespołu. Degan zauważył także wiele osób, które nie wyglądały na chętne do rozmowy. Zapewne jakieś szumowiny, których lepiej było nie zaczepiać. Chyba...
"Mówił, że tutaj będzie..." - pomyślał, rozglądając się.
Kelner! Jedno sake poproszę! - wykrzyknął. Wszak nic nie wskazywało, aby jego zleceniodawca pojawił się tu szybciej niż za paręnaście minut, a bycie nagrzmoconym nigdy w niczym mu nie przeszkadzało. Albo tak mu się wydawało.
"Jebany zgiełk. Głowa mi zaraz pęknie..." - myślał, leniwie skubiąc drewno ze stolika. Na stoliku z kolei zauważył całkiem sporo inicjałów, czy L+D=<3... Kelner w końcu przyniósł jego utęsknioną butelkę. Degan nie wiedział za bardzo szczerze mówiąc, czy chce mu się tu siedzieć. Nie miał teraz ochoty na nic. Jego koczowniczy tryb życia był dość męczący, ale z drugiej jednak strony lubił pozostawać nieuchwytnym.
Rozpoczął proces picia, uważnie przyglądając się jegomościom przy stołach. "Co jeden to głośniejszy... Ależ to upierdliwe... Gdzie ten koleś, do chuja!?" - pomyślał powoli łykając trunek.

Ludzie śmiali się, bo pogoda była piękna. Ludzie bawili się, bo tylko tutaj mogli zapomnieć o szarej codzienności. Tutaj mężczyźni byli bogaci, a kobiety piękne i łatwe. Dzieci tu nie było, bo na co komu więcej hałasu? Degan podsłuchiwał ludzi dookoła...
-Ty, słyszałeś, że Kirigakure ograbiło Sunę?
-Tak, to straszne. Łajdaki z Mgły wykorzystali okazję!
-Myślisz, że to w porządku, że tak sobie tutaj siedzimy jak gdyby nigdy nic, kiedy tam trwa w najlepsze wojna, a po świecie grasują avatary? Czy jest ktoś kto je powstrzyma?

"Avatary... Co to takiego? Pierwsze słyszę... Widocznie kiedy mnie nie było to stało się więcej, niż przypuszczałem... Konflikty między wioskami mnie kompletnie nie interesują, ale te avatary... Ciekawe, czy da się tego użyć do czegoś? Ciekawe, czy można ukraść ich moc? Ciekawe, czy można nimi zawładnąć? Tak wiele pytań, tak mało odpowiedzi. Czy avatary są silniejsze, niż bijuu? Ech, chciałbym znać odpowiedź..." - pomyślał, wciąż skubiąc stolik. Oczekiwał na klienta, który przecież miał się tu zjawić... "Jak nie przyjdzie to go kurwa zabiję... Co za wstyd..."

Autor:  Sanjuro Sadatake [ Pn, 4 lip 2016, 18:42 ]
Tytuł:  Re: Knajpa

Do skromnej, trochę zrujnowanej knajpki wpadł tajemniczy ktoś. Dosłownie - ktoś. Ów osobnik był tak obrzydliwie nijaki, ryło miał tak pospolite, wzrok zblazowany, a krok ślamazarny, że patrzenie na ścianę można by było uznać za bardziej ekscytujące zajęcie. W ogóle nie zwróciłbyś na niego uwagi, gdyby nie fakt, że usiadł przy twoim stoliku, a nawet na nim, strącając półdupkiem twoje sake. Zarzucił nogę na nogę, smukłymi rączkami poprawił czarną pelerynkę i kapelusik z piórkiem, a następnie zaczął w dość zniewieściały sposób mówić:
- Hmm... My chyba jesteśmy umówieni... - twoja alergia na tak zwane pierdolenie dała o sobie znać. Od razu. Gościu był tak ohydnie irytujący, że nie sieknąłeś go chyba tylko dlatego, że jest klientem, który ma zapłacić. W sumie - nic dziwnego - takie chuchro nie mogło samo załatwić swoich spraw, to oczywiste.
- Czy tak? - ponaglił cię.

Strona 3 z 3 Strefa czasowa: UTC + 1
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/