Niewielki park

Moderator: Kenjimon

Awatar użytkownika
Tensa
Posty: 34
Rejestracja: ndz, 19 sie 2018, 15:57
Płeć: Mężczyzna
Wioska: Kirigakure no Sato
Ranga: Genin
Wiek Postaci: 14
Siła: Ichi Kaishi
Wytrzymałość: Ichi Kaishi
Szybkość: Ichi Kaishi
Zręczność: Ichi Kaishi
Kontrola Chakry: Ichi Kaishi
Zasoby Chakry: Ichi Kaishi
Kontrola KG: Ichi Kaishi
kontrola_suiton: Ichi Kaishi ++
Walka Wręcz: Ichi Kaishi
KP: viewtopic.php?f=36&t=11816

Re: Niewielki park

Post autor: Tensa » ndz, 26 sie 2018, 21:32

Mężczyzna rozjaśnił niepewności związane z nowo poznaną przez dziewczynę umiejętnością, życzył chyba szczęścia i odszedł w swoją stronę. Tensa była pozostawiona samej sobie i chociaż spodziewała się czegoś innego czuła zmęczenie i była nieco wybita z rytmu. Co prawda mogłaby tak siedzieć na tej ławce i rozmyślać, ale postanowiła wrócić do domu, w końcu jeden dzień nie zrobi ogromnej różnicy prawda?

[z/t]
||Mizushihai||
||Perswazja [1]||Wytrzymałość Psychiczna [1]||Ukrywanie Emocji [1]||
||Odbijanie pocisków[1]||Szybkie składanie pieczęci [1]||Wytwarzanie Trucizn [1]||

||Shuyo Hayai - Uczeń||

Awatar użytkownika
Shūko
Posty: 453
Rejestracja: pn, 24 wrz 2018, 16:51
Płeć: Kobieta
Wioska: Kirigakure
Ranga: Genin
Wiek Postaci: 17
Siła: Ichi Kaishi
Wytrzymałość: Ichi Kaishi
Szybkość: Ichi Kaishi
Zręczność: Ichi Kaishi
Kontrola Chakry: Ichi Kaishi
Zasoby Chakry: Ni Kaishi +
Kontrola KG: Ichi Kaishi
kontrola_suiton: Ni Kaishi ++
Walka Wręcz: Ichi Kaishi
KP: viewtopic.php?f=36&t=11910

Re: Niewielki park

Post autor: Shūko » śr, 3 paź 2018, 11:20

To był naprawdę piękny dzień, szczególnie na spacer w niewielkim parku. Biała pierzynka, która przykrywała ziemię, zachęcała tutejszą młodzież do zabaw. Kinuye siedziała na ławce ze szkicownikiem i patrzyła przed siebie, obserwując bałwana z dużą miotłą, którego zbudowała pokaźna banda dzieci biegająca teraz gdzieś nieopodal i wymieniająca różne nazwy technik ninja.
- To naprawdę urocze, w ich wieku byłam taka sama. W ten fakt, że teraz sama stałam się geninem. Odpoczynek po wczorajszym stresującym dniu na pewno mi się przyda, a rysowanie zawsze mnie odpręża — pomyślała i okryła się szczelniej futrem, po czym zaczęła akcentować nos bałwana, rysując detale starej marchewki.
Obrazek

Zapraszam na misję,
kontakt PW lub GG: 66484843[/center][/size]

Narrator / Shūko / Manabu

Obrazek

Obrazek

Awatar użytkownika
Sora
Posty: 1454
Rejestracja: śr, 25 lip 2018, 11:37
Płeć: Mężczyzna
Organizacja: Brak
Wioska: Kirigakure
Ranga: Chuunin
Wiek Postaci: 17
Siła: Ni Kaishi
Wytrzymałość: Ni Kaishi
Szybkość: San Kaishi
Zręczność: Ni Kaishi
Kontrola Chakry: Ichi Kaishi
Zasoby Chakry: San Kaishi
Potencjał Genjutsu: Ni Kaishi
Kontrola KG: Ni Kaishi
Kontrola Fūton: Ni Kaishi
Walka Wręcz: Ichi Kaishi
KP: viewtopic.php?f=36&t=11855

Re: Niewielki park

Post autor: Sora » śr, 3 paź 2018, 11:30

Postanowiłaś wybrać się w te chłodne południe do parku, gdzie znalazłaś wolną ławkę, na której też spoczęłaś. Wyciągnąłeś swój szkicownik oraz ołówek, po czym zaczęłaś rysować, po prostu. Cóż takiego? To wiedziałaś tylko Ty, aczkolwiek w pewnym momencie obok Ciebie przeszedł pewien starszy mężczyzna, który wydawał się być bardzo pogodnym człowiekiem, o czym świadczyć mogła przyjazna aura otaczająca go. Zatrzymał się on kilka metrów od Ciebie, zainteresowany zajęciem, którego się podjęłaś.
Lubisz rysować, drogie dziecko? - zapytał niby do Ciebie, niby nikogo, w końcu widział co robić i mógł domyślić się, że sprawia Ci to przyjemność, acz widocznie dążył do czegoś - Jeżeli masz ochotę, mogę nauczyć Cie bardzo ciekawej umiejętności związanej z tym zajęciem. Jesteś ciekawa? W momencie, kiedy wypowiadał słowa ciekawej umiejętności, wskazał na swoje czoło, chociaż chciał pewnie zwrócić uwagę na przedmiot, który znajdował się w tym miejscu u Ciebie. Zainteresowana?


______


Załóż w tym dziale temat o nazwie [fab., D] Mistrz Rysunku
Pokaż/Ukryj:

Awatar użytkownika
Ahiko Akimichi
Posty: 4720
Rejestracja: pn, 3 wrz 2012, 22:02
Płeć: Mężczyzna
Wioska: Konohagakure
Ranga: S. Jounin
Wiek Postaci: 32
Siła: Yon Kaishi
Wytrzymałość: Yon Kaishi
Szybkość: Yon Kaishi
Zręczność: Yon Kaishi
Kontrola Chakry: Go Kaishi
Zasoby Chakry: Go Kaishi
Potencjał Genjutsu: Ni Kaishi
Kontrola KG: Yon Kaishi
Kontrola Doton: San Kaishi
kontrola_suiton: San Kaishi
Walka Wręcz: Yon Kaishi
KP: viewtopic.php?f=36&t=11534&p=284866#p284866

Re: Niewielki park

Post autor: Ahiko Akimichi » wt, 19 lut 2019, 13:13

-Jaki piękny dzień na zabawę - rzuciłem do siebie, wchodząc na teren parku. Jak zwykle ucieszona i uśmiechnięta, kroczyłam przed siebie, wesoło się uśmiechając i wymachując rękoma. Zastanawiałam się, w co powinnam się tego dnia bawić.
-Może w chowanego? Nie, do tego potrzebuję jeszcze jednej osoby... To może w berka? Ale do tego też potrzebuję kogoś. Z wydrami nie mogę się bawić ani w chowanego ani w berka... Są za duże i za szybkie. Kurcze. Dlaczego żadne z moich przyjaciół, nie mogło teraz wyjść się pobawić... Będę smutna! - nadęłam poliki i przybrałam minę złej dziewczynki. Zacisnęłam dłonie w pięści i ruszyłam przed siebie. Po paru minutach dotarłam do strumyka. Moją uwagę zwróciła żaba, która siedziała na kamieniu w wodzie. Podeszłam bliżej i przykucnęłam
-Dzień dobry Pani żabo. Jak się Pani dzisiaj ma? - zaczęłam swój monolog z płazem.

Awatar użytkownika
Murasaki
Posty: 1661
Rejestracja: śr, 28 gru 2016, 16:19
Płeć: Mężczyzna
Organizacja: Raimei
Wioska: KiriGakure
Ranga: T. Chunin [Jonin]
Wiek Postaci: 19
Siła: San Kaishi
Wytrzymałość: San Kaishi
Szybkość: San Kaishi
Zręczność: Yon Kaishi +
Kontrola Chakry: San Kaishi
Zasoby Chakry: Yon Kaishi
Potencjał Genjutsu: San Kaishi
Kontrola KG: San Kaishi
Kontrola Fūton: San Kaishi
Kontrola Raiton: San Kaishi
Kontrola Doton: San Kaishi
Walka Wręcz: San Kaishi
KP: viewtopic.php?f=36&t=11052
Lokalizacja: Szczecin/ Tomaszowo

Re: Niewielki park

Post autor: Murasaki » wt, 19 lut 2019, 13:48

Spotkawszy się z matką i pokazując młodej co ciekawsze miejsca w Kiri w końcu udało nam się dotrzeć do parku w którym to dawno temu odbyłem swój pierwszy trening z Kenjim. Dobrze znałem to miejsce i znałem tutaj każdy kamień. Prócz treningów z panem obecnym Mizukage bawiłem się tutaj też za dzieciaka w różne zabawy z moimi rówieśnikami. No, a potem chodziłem tutaj na imprezy, które ni do końca były miłe i kulturalne. W sumie przypominałem sobie że to właśnie tutaj pierwszy raz zapaliłem papierosa, a owy nałóg towarzyszył mi do teraz kojąc nerwy w każdej możliwej chwili. Wiedząc że mama została w domu, a Shararu z oczami jak monety Ryo oglądała każde miejsce mogłem się wyluzować i w końcu zdjąć ten swój ciężki okrywający cale ciało płaszcz. żeby było śmieszniej założyłem nawet na tę okazję starą kurtkę chuunia. Szkoda tylko że w samej wiosce nie padało. Park i deszcz to idealna kompozycja o każdej porze.
- Tak więc jak mówiłem gówniarzu to jest Park w którym w sumie dorastałem. Bawiłem się tutaj z kolegami, ale i robiłem mało legalne rzeczy. Do tego odbywałem tutaj treningi z dobrze Ci znanym Mizukage. mam nadzieje że ci się podoba. Przy odrobinie szczęścia powinniśmy znaleźć kogoś w twoim... wieku? To będziesz mogła się pobawić, albo chociaż pogadać o tym jak dzieci postrzegają świat. - Park jest piękny, ale wydaje mi się że że nie ma tutaj żadnych dzieci. - powiedział to ze smutną miną i widziałem zrezygnowanie malujące się w jej oczach. Opuszczając głowę dodała. - Gdyby były tutaj jakieś dzieci to już dawno byśmy je usłyszeli. Nawet kopiliśmy trochę słodyczy żeby się podzielić, a teraz wszystko się zmarnuje. - dodała, a ja już działałem. Mimo panującej tutaj lekkiej mgły wytężyłem swoje źrenice i wypatrywałem jakiegoś punktu zaczepienia i w końcu mi się udało. Z początku myślałem że to jakiś dziwny kolorowy kamień, ale okazało się że nie. Kamienie nie ruszają się same z siebie!
- Spójrz tam! - powiedziałem pokazując oczywiście niedbale łapa w kierunku strumienia i dziewczynki która tam kucała. Ciekawe co ciekawego tam wypatrzyła. Serio, zacząłem to rozkminiać i poczułem się jak małe dziecko. Nie jak dwudziestolatek, a trzynasto chcący się pobawić w berka, albo chowanego. - Chodźmy do tej dziewczynki i przywitajmy się, co ty na to? - AYE! - rzuciła już rozchmurzona dziewczynka. Podeszliśmy powoli robiąc trochę więcej hałasu żeby nie nastraszyć małej koleżanki. Stojąc już nieopodal niej zabrałem głos pierwszy z racji iż Shararu to raczej mało śmiała osoba jeśli chodzi o poznawanie nowych ludzi i to takich w swoim 'wieku'. - Witaj Mała. Jestem Murasaki, a to jest Shararu. Nie chciała byś może pobawić się z nią, albo z nami. Wróciliśmy z daleka i kompletnie tutaj nikogo nie znamy. Chętnie pogadamy i pobawimy się, a za poświęcony czas płacimy w żelkach i lizakach. Co ty na to Panienko? - zapytałem z uśmiechem, a po chwili młoda czując się nieco pewniej wyszła zza moich pleców i dodała. - Tak własnie. Chcemy się pobawić i zjeść słodycze. Proszę powiedz że masz dla nas czas. - po czym wyciągnęła w kierunku dziewczynki swoja rękę na znak przyjaźni.
Nazwa techniki: Shararu Henge no Jutsu Aktywna
Pokaż/Ukryj:
Pieczętowania(2) | Wytrzymałość Psychiczna(1) | Szybkie Składanie Pieczęci(1) | Perswazja(1)
Iryōnin(Kabuto) | Ogrom Chakry

Obrazek

Murasaki/Sharuru

Awatar użytkownika
Ahiko Akimichi
Posty: 4720
Rejestracja: pn, 3 wrz 2012, 22:02
Płeć: Mężczyzna
Wioska: Konohagakure
Ranga: S. Jounin
Wiek Postaci: 32
Siła: Yon Kaishi
Wytrzymałość: Yon Kaishi
Szybkość: Yon Kaishi
Zręczność: Yon Kaishi
Kontrola Chakry: Go Kaishi
Zasoby Chakry: Go Kaishi
Potencjał Genjutsu: Ni Kaishi
Kontrola KG: Yon Kaishi
Kontrola Doton: San Kaishi
kontrola_suiton: San Kaishi
Walka Wręcz: Yon Kaishi
KP: viewtopic.php?f=36&t=11534&p=284866#p284866

Re: Niewielki park

Post autor: Ahiko Akimichi » wt, 19 lut 2019, 14:24

Rozmawiałam sobie z Panią żabą, kiedy to usłyszałam za sobą jakiś rumor. Nie przejęłam się tym zbytnio. Nawet się nie odwróciłam.
-Pogoda dzisiaj nie jest najlepsza, prawda proszę Pani? Wiedziałam, że się Pani ze mną zgodzi. Powinnyśmy częściej się spotykać. Może nawet wyskoczymy na herbatkę? - powiedziałam, głaszcząc Panią żabę po łebku. Uśmiechnęłam się szeroko, kiedy to po chwili z jakiegoś powodu Pani żaba uciekła. Wskoczyła do wody a ja z tego powodu posmutniałam. Okazało się, że to z powodu iż ktoś do mnie podszedł i zrobił zbyt duży rumor
-O nie! Pani żabo! - no i plum, już jej nie było. Westchnęłam głęboko. No i kto się teraz będzie ze mną bawił. Wstałam i odwróciłam się do źródła hałasu okazało się iż jest to jakiś nieznajomy pan
-Hmmm.... Mama mi zawsze mówiła żebym uważała na obcych aaaaale. Ale nigdy się tym nie przejmowałam - tuż po chwili okazało się, że to nie jest sam pan ale jeszcze jakaś dziewczynka. Od razu mi się buzia rozpogodziła i uśmiech pojawił na twarzy. Chcieli się bawić! Na dodatek mieli słodycze! Ledwo się opanowałam. Dziewczyna wyciągnęła do mnie rękę. Ja chwilę na nią popatrzyłam i złapałam za nią
-No pewnie, że chcę! - nie trzymałam dziewczynki za długo, ponieważ niektórym się nie podoba, że moje ciało jest zdecydowanie zimniejsze od innych i nie lubią jak za dług mają ze mną kontakt.
-Jestem Susu Shiro. Od czego zaczniemy zabawę? - zapytałam zdecydowanie podekscytowana.

Awatar użytkownika
Murasaki
Posty: 1661
Rejestracja: śr, 28 gru 2016, 16:19
Płeć: Mężczyzna
Organizacja: Raimei
Wioska: KiriGakure
Ranga: T. Chunin [Jonin]
Wiek Postaci: 19
Siła: San Kaishi
Wytrzymałość: San Kaishi
Szybkość: San Kaishi
Zręczność: Yon Kaishi +
Kontrola Chakry: San Kaishi
Zasoby Chakry: Yon Kaishi
Potencjał Genjutsu: San Kaishi
Kontrola KG: San Kaishi
Kontrola Fūton: San Kaishi
Kontrola Raiton: San Kaishi
Kontrola Doton: San Kaishi
Walka Wręcz: San Kaishi
KP: viewtopic.php?f=36&t=11052
Lokalizacja: Szczecin/ Tomaszowo

Re: Niewielki park

Post autor: Murasaki » wt, 19 lut 2019, 14:44

Dziewczynka okazała się miła i bardzo towarzyska. W sumie to była nie odpowiedzialna nie stosując się do rad matki, ale nie zamierzałem z tego powodu na nią krzyczeć czy upominać. Gdyby nie fakt że tutaj była, Shararu została by sama i chodziła by naburmuszona przez resztę dnia że jej obiecałem, a ostatecznie wyszło jak zwykle. Uśmiechnąłem się, podzielając entuzjazm dziewczynek i poczułem się jak sam bym był w ich wieku. Mogłem się bawić czy łapać żaby ze strumyka jak dawniej i wcale nie uważałbym że to dziwne i nie adekwatne dla kogoś wyglądającego jak ja. Nawet mi się palić nie chciało ,a to było akurat dziwne i nowe doświadczenie dla kogoś takiego jak ja. Nie mniej musiałem skupić się na tym co się dzieje i przejść do konkretów, a raczej oglądać to co się dzieje.
Dziewczynka podała rękę mojej siostrze przedstawiając się, jednak dość szybko ją zabrała. Nie wiedziałem czym jest to spowodowane jednak nie przeszkadzało mi to. Shararu raczej też nie - Milo nam Cię poznać Suso. - powiedzieliśmy niemal jednocześnie co mogło wyglądać i brzmieć dość zabawnie dla niektórych osób. Ukłoniliśmy się kulturalnie i uśmiechnęliśmy. Po chwili dotarło jednak do mnie jak dziewczynka ma na nazwisko i złączyłem wątki. w jednej chwili uderzyła mi do głowy jedna myśl MAO. Zastanawiałem się czy to prawdopodobne żeby ta mała słodka dziewczynka znała ową kobietę, ale skoro były z jednego klanu mogło to być możliwe. Nie zamierzałem pytać jednak bezpośrednio o ten fakt i zapytać o coś innego. Po woli, nie od razu trzeba się rzucać na głęboką wodę. - Shiro mówisz? - zapytałem z uśmiechem, a siostra na mnie spojrzała pytająco. - A potrafisz może już zamrozić wodę, czy jeszcze się tego nie nauczyłaś? - zapytałem szczerze zainteresowany. Nie wiedziałem jak dokładnie i w jakim wieku uruchamiają się geny u ludzi. Sam dostałem je nagle nie wiedząc po co i jak, może ta mała osóbka uchyli mi rąbka tajemnicy. - Lód? Są shinboi którzy potrafią zamieniać wodę w lód? - zapytała zdumiona Shararu wlepiając oczy w nową koleżankę. - Umiała byś zrobić lody miętowe. Uwielbiam je! - zakrzyknęła radośnie w oczekiwaniu na odpowiedź Panienki Shiro.
/Technika dalej aktywna
Pieczętowania(2) | Wytrzymałość Psychiczna(1) | Szybkie Składanie Pieczęci(1) | Perswazja(1)
Iryōnin(Kabuto) | Ogrom Chakry

Obrazek

Murasaki/Sharuru

Awatar użytkownika
Ahiko Akimichi
Posty: 4720
Rejestracja: pn, 3 wrz 2012, 22:02
Płeć: Mężczyzna
Wioska: Konohagakure
Ranga: S. Jounin
Wiek Postaci: 32
Siła: Yon Kaishi
Wytrzymałość: Yon Kaishi
Szybkość: Yon Kaishi
Zręczność: Yon Kaishi
Kontrola Chakry: Go Kaishi
Zasoby Chakry: Go Kaishi
Potencjał Genjutsu: Ni Kaishi
Kontrola KG: Yon Kaishi
Kontrola Doton: San Kaishi
kontrola_suiton: San Kaishi
Walka Wręcz: Yon Kaishi
KP: viewtopic.php?f=36&t=11534&p=284866#p284866

Re: Niewielki park

Post autor: Ahiko Akimichi » wt, 19 lut 2019, 15:12

-Mi też jest miło poznać. Zawsze fajnie spotkać nowe osoby do zabawy - odpowiedziałam z wielkim uśmiechem. Wyglądało na to, że ten dzień mógł należeć jednak do dobrych. Znalazłam dwie osoby, które chciały się ze mną bawić a na dodatek posiadały słodycze, którymi chcieli się dzielić. Ten śmieszny Pan spytał się mnie czy umiem zamieniać wodę w lód. Zrobiłam zdziwioną minkę i zastanowiłam się chwilę.
-Aleee.... To chyba każdy z mojej rodziny umie zrobić. Czy to coś dziwnego? Mnie nauczyła tego moja mama. Mówiła, że to najlepsze zdolności świata, a ona jest mądra, więc jej wierzę - odparłam z dumą. Musiałam jednak odpowiedzieć na pytanie koleżanki
-Lodów jeszcze robić nie umiem. Jestem pewna, że to jakaś zaawansowana technika mojego klanu. Może kiedyś to opanuję... Póki co nikt nie chce mnie niczego uczyć. Potrafię tylko same podstawy. Mama mówi, że nie wolno mi prosić innych o nauki. Nie wiem dlaczego. Ale mogę pokazać zmianę wody w lód - po tych słowach odwróciłam się do strumyka i przy pomocy Hyouton no Jutsu, zamroziłam go w mgnieniu oka na całej, widocznej dla siebie długości
-Tak to wygląda. Czasami się przydaje, można się dzięki temu fajnie bawić. Na przykład ślizgać jak na ślizgawce. Robiłaś to już Sharuru? Tam skąd pochodzę mamy ich bardzo dużo. Tutaj trzeba je samemu robić.

Awatar użytkownika
Murasaki
Posty: 1661
Rejestracja: śr, 28 gru 2016, 16:19
Płeć: Mężczyzna
Organizacja: Raimei
Wioska: KiriGakure
Ranga: T. Chunin [Jonin]
Wiek Postaci: 19
Siła: San Kaishi
Wytrzymałość: San Kaishi
Szybkość: San Kaishi
Zręczność: Yon Kaishi +
Kontrola Chakry: San Kaishi
Zasoby Chakry: Yon Kaishi
Potencjał Genjutsu: San Kaishi
Kontrola KG: San Kaishi
Kontrola Fūton: San Kaishi
Kontrola Raiton: San Kaishi
Kontrola Doton: San Kaishi
Walka Wręcz: San Kaishi
KP: viewtopic.php?f=36&t=11052
Lokalizacja: Szczecin/ Tomaszowo

Re: Niewielki park

Post autor: Murasaki » wt, 19 lut 2019, 16:32

- Wiesz, nie każdy dziedziczy zdolności klanowe. Są przypadki gdzie jedna osoba z rodzeństwa ma specjalne zdolności, a druga nie. To skomplikowane i sam tego nie ogarniam. - wytłumaczyłem dziewczynce i zaśmiałem się na koniec wypowiedzi sam nie wiedziałem po co. Coraz bardziej popadałem w stwierdzenie że jestem w ich wieku i mogę robić co mi się podoba i nikt nie powinien się dziwić że się tak zachowuje. Mimo iż to stwierdzenie było nad wyraz mylne, nie przeszkadzało mi to w dalszej rozmowie i przyszłej zabawie z dziewczynkami. - Twoja mama na pewno jest bardzo mądra. Tak samo jak nasza i każda inna która się opiekuje swoim dzieckiem i uczy go nowych rzeczy. Co do stwierdzenia czy najlepsza czy nie to kwestia sporna. Jeden lubi lód, a inny wytwarzanie mgły. Jeszcze inny będzie mówił że najlepsze są błyskawice. Normalna reakcja ludzi. - skwitowałem po czym przeszliśmy do części rozmowy zakładającej temat lodów.
Gdy tylko do uszu mojej siostry dotarły słowa że Suso nie potrafi robić lodów zrzedła jednak z każdym kolejnym wyrazem interesowała się coraz bardziej. - Ślizgawki? Nigdy się tak nie bawiłam. Pochodzę z w miarę ciepłego regionu, a nie doświadczyłam stania na mrozie czy zabawy tym całym śniegiem. Bardzo chętnie się z tobą poślizgam, albo ulepię bałwana, o ile śnieg to też lud? Mura czy śnieg to lód? - zapytała mnie, a ja stanąłem jak wryty. Nie spodziewałem się tego, a z drugiej strony nie miałem pojęcia. - Yyyy, noo w sumie to nie wiem. - zająknąłem się o przeszedłem wzrokiem na nasza rozmówczynię. - Suso czy śnieg to też lód i potrafisz go zrobić? Ulepimy bałwana jeśli tak. - Taaaak! Bałwan! Jestem za. - wykrzyczała dziewczyna słysząc słowo klucz. Po chwili jednak jak by się wybiła z transu i odwróciła do mnie. Bez słowa podeszła i wyjęła z torby papierowy woreczek pełny łakoci które kopiliśmy niedawno. W woreczku było wszystko od cukierków, przez lizaki, a na żelkach kończąc. Gdy byliśmy w sklepie dziewczynka wpadła w istny szał i wrzucała wszystko na co miała ochotę i czego nie jadła dotychczas w innych krajach. - Proszę moja koleżanko. Poczęstuj się. Chcę się bawić z Tobą cały dzień! - wykrzyknęła radośnie czekając aż dziewczynka podejmie działanie, a ja patrzyłem z góry nie mogąc nacieszyć się szczęściem mojej siostry.


/technika dalej aktywna
Pieczętowania(2) | Wytrzymałość Psychiczna(1) | Szybkie Składanie Pieczęci(1) | Perswazja(1)
Iryōnin(Kabuto) | Ogrom Chakry

Obrazek

Murasaki/Sharuru

Awatar użytkownika
Ahiko Akimichi
Posty: 4720
Rejestracja: pn, 3 wrz 2012, 22:02
Płeć: Mężczyzna
Wioska: Konohagakure
Ranga: S. Jounin
Wiek Postaci: 32
Siła: Yon Kaishi
Wytrzymałość: Yon Kaishi
Szybkość: Yon Kaishi
Zręczność: Yon Kaishi
Kontrola Chakry: Go Kaishi
Zasoby Chakry: Go Kaishi
Potencjał Genjutsu: Ni Kaishi
Kontrola KG: Yon Kaishi
Kontrola Doton: San Kaishi
kontrola_suiton: San Kaishi
Walka Wręcz: Yon Kaishi
KP: viewtopic.php?f=36&t=11534&p=284866#p284866

Re: Niewielki park

Post autor: Ahiko Akimichi » czw, 21 lut 2019, 11:51

-To mogą być ludzie, którzy nie potrafią używać lodu? To czy oni na pewno są Shiro? - spytałam przechylając głowę lekko na prawo. Zaskoczyło mnie to co powiedział mój nowy znajomy. Nie mogłam tego jakoś przyjąć do wiadomości, tym bardziej, że myślałam, iż każdy potrafi używać chakry.
-Hmmm... Moja mama już się mną nie opiekuje. Właściwie od kiedy miałam dwunaste urodziny, wtedy przestała się mną zajmować... Jak każdy z klanu. Nie mam pojęcia dlaczego. Mama kazała mi się uczyć i kiedy w końcu postanowiłam wziąć to na poważnie, nikt nie chciał się za mną więcej bawić - poskarżyłam się nowemu koledze. Nie wyglądał na złego Pana. Tak samo jak jego siostra. Bawienie się z nimi na pewno było bezpieczne. Szczególnie jak wyciągnęli słodycze... Aż mi się oczka zaświeciły. Złapałam szybko jednego, dużego lizaka w dłoń i wsadziłam go sobie do ust.
-Mmmm! Niebo w gębie! - wykrzyczałam. Aż mnie ciarki przeszły. Za słodycze mogłabym zrobić wszystko. Nawet bym na misję poszła. Póki co musiałam się tylko bawić, co przecież i tak robię najlepiej na świecie.
-No dobrze, niech będzie więc bałwan - skupiłam trochę chakry i sprawiłam, że przede mną pojawił się bałwan przypominający Sharuru
-Chyba wygląda okej. Podobny nawet do Ciebie. Ty też chcesz swoją podobiznę przyjacielu? Mogę ich tworzyć bardzo dużo. Często takie robię jak nie mam się z kim bawić a nie chcę swoich wydr przyzywać. Mogę tez zrobić tak - puściłam z dłoni lizak zostawiając go w buzi i ruchem dłoni aktywowałam Hyouton no Jutsu, żeby stworzyć wysoką na cztery metry ślizgawkę spiralną, do której prowadzą schody z poręczą
-Jest bardzo stabilna. Możecie spróbować.

Awatar użytkownika
Murasaki
Posty: 1661
Rejestracja: śr, 28 gru 2016, 16:19
Płeć: Mężczyzna
Organizacja: Raimei
Wioska: KiriGakure
Ranga: T. Chunin [Jonin]
Wiek Postaci: 19
Siła: San Kaishi
Wytrzymałość: San Kaishi
Szybkość: San Kaishi
Zręczność: Yon Kaishi +
Kontrola Chakry: San Kaishi
Zasoby Chakry: Yon Kaishi
Potencjał Genjutsu: San Kaishi
Kontrola KG: San Kaishi
Kontrola Fūton: San Kaishi
Kontrola Raiton: San Kaishi
Kontrola Doton: San Kaishi
Walka Wręcz: San Kaishi
KP: viewtopic.php?f=36&t=11052
Lokalizacja: Szczecin/ Tomaszowo

Re: Niewielki park

Post autor: Murasaki » pt, 22 lut 2019, 15:26

Nie wiedziałem że w tym lodowym klanie panują takie zasady. Kto by pomyślał żeby w wieku dwunastu lat zostać samemu i rozwijać się dalej bez jakichkolwiek porad czy wytycznych. Dziwny sposób rozwijania przyszłych shinobi, albo co ja się tam znam. Wszak sam jestem gówniarzem nie mającym pojęcia o wychowaniu dzieci, zajmuje się tylko moją siostrą i tyle. Dodatkowo sam jakoś w tym samym wieku co dziewczyna trafieniem do tego dziwnego miejsca zwanego obozem niewolników w Kraju Bagien. Brrrr, aż mnie przetrzepało na samą myśl. Odepchnąłem od siebie dalsze myśli w tym kierunku i skupiłem się na dziewczynie. - Czyli jesteś tutaj w wiosce kompletnie sama i nie masz się z kim bawić? - zapytałem niepewnie nie chcąc jej zasmucić albo zdenerwować. Spojrzałam na towarzyszącą mi gówniarę i już wszystko było wiadome. Chyba zyskaliśmy nowego członka drużyny, jednak na razie trzeba było sprawić jej więcej radości. Co jednak potoczyło się trochę inaczej, bo dziewczynka skupiając chakrę utworzyła śnieżnego bałwana który wyglądał niemal identycznie jak Shararu. Ta widząc to aż podskoczyła z radości. - Jaaaki, śliczny!! - po czym rzuciła się na niego, a ja się uśmiechnąłem. Jakie te dzieci są śmieszne, po czym sam zachowałem się podobnie do mojej małej siostry. Wszystko zostało wywołane zbudowaniem ogromnej lodowej zjeżdżalni tuż obok nas. W pierwszej myśli przeszło mi przez głowę że ta dziewczyna musi być zajebiście potężna. Chyba nawet bardziej niż pamiętana przeze mnie Mao. Jednak po raz kolejny nie miałem w planach bombardować dziewczyny pytaniami o przeszłość i zdolności. Na to przyjdzie jeszcze czas. Tym razem nie dałem rady. Położyłem torbę ze słodyczami na ziemi obok zwykłej torby i ruszyłem czym prędzej na szczyt zjeżdżalni.
Okazała się tak wysoka i stabilna że mogłem na niej spokojnie stać i podziwiać całe Kiri. Ba, nawet mgła mi nie przeszkadzała, a z tego miejsca było widać spokojnie siedzibę Kage. Ta dziewczyna musiała być jakaś nadzwyczajna mimo swojego niewskazującego na pierwszy rzut oka wyglądu. Jednak decyzja zapadła i stwierdzone było że dowiem się o niej więcej o ile nie wszystko jeśli tylko ta zechce ruszyć z nami w dalszą wędrówkę. Po kilku zjazdach ze zjeżdżalni i walkach z atakiem klonbałwanów udało nam się zjeść cała torbę słodyczy i zmęczyć się jak nigdy wcześniej. Kto by pomyślał że beztroska zabawa może zmęczyć bardziej niż misja rangi B. Padłem z uśmiechem na trawę i przetrzebiłem worek w którym znajdowały się słodycze. Był pusty na pewno. - Mam złą wiadomość. Nie mamy słodyczy. Jednak mam też dobrą. Co ty na to Suso, abyś ruszyła z nami poza granice wioski. Podszkolisz swoje zdolności i wykonamy jakąś misję, a przy okazji zjemy tonę słodyczy! - zapytałem wyciągając papierosa bez którego już nie mogłem wytrzymać i odpaliłem go. Po takiej ilości słodyczy był dziwnie gorzki.
Pieczętowania(2) | Wytrzymałość Psychiczna(1) | Szybkie Składanie Pieczęci(1) | Perswazja(1)
Iryōnin(Kabuto) | Ogrom Chakry

Obrazek

Murasaki/Sharuru

Awatar użytkownika
Ahiko Akimichi
Posty: 4720
Rejestracja: pn, 3 wrz 2012, 22:02
Płeć: Mężczyzna
Wioska: Konohagakure
Ranga: S. Jounin
Wiek Postaci: 32
Siła: Yon Kaishi
Wytrzymałość: Yon Kaishi
Szybkość: Yon Kaishi
Zręczność: Yon Kaishi
Kontrola Chakry: Go Kaishi
Zasoby Chakry: Go Kaishi
Potencjał Genjutsu: Ni Kaishi
Kontrola KG: Yon Kaishi
Kontrola Doton: San Kaishi
kontrola_suiton: San Kaishi
Walka Wręcz: Yon Kaishi
KP: viewtopic.php?f=36&t=11534&p=284866#p284866

Re: Niewielki park

Post autor: Ahiko Akimichi » sob, 23 lut 2019, 14:46

-W wiosce? Nieee. Powiedziano mi, że mam się w wiosce nie pokazywać. Nawet dali mi taką dziwną opaskę z przekreślonym znakiem Kirigakure - rzekłam pokazując Murasakiemu opaskę, którą to wyciągnęłam ze swojego rękawa.
-Szkoda tylko, że nie wytłumaczyli o co z tym chodzi. Powiedzieli tylko, żebym uważała i za często nie pokazywała się na terenach Kirigakure. Ale fakt, nie mam tutaj zbyt wielu przyjaciół. Więcej ich mam poza granicami stolicy.
Cieszyło mnie to, że dziewczynce podobały się bałwany jak i zjeżdżalnia chłopakowi. Spędziliśmy sporo czasu na beztroskiej zabawie i śmianiu się. Najwidoczniej moim nowym znajomym podobały się moje zdolności, nie to co mojej rodzinie. To bardzo miłe. Po długim okresie zabaw, chłopak padł na trawę, zmęczony. Troskę mnie to zdziwiło, że już się zmęczył, najpewniej nie był przyzwyczajony do takich zabaw, bądź co bądź, harcowanie z lodem to męczące zadanie. Jednakże po chwili, dowiedziałam się dlaczego taką kondycję miał. Przybrałam zdenerwowaną minę i zamroziłam mu tego śmierdziucha
-O nie, żadnego śmierdziuchowania w moim towarzystwie. Nie znoszę tego śmierdziucha. Nie będzie przy mnie żadnego dymienia. Poza tym, psuje się przez to smak i słodycze już nie smakują tak dobrze. To żadna wymówka, że się skończyły - nadęłam policzki i skrzyżowałam ręce na piersiach.
-Albo koniec z tym nałogiem przy mnie albo nie będziemy się kolegować i nie pójdę z wami na misję - tupnęłam nogą żeby pokazać jak bardzo jestem zła. Owszem, bardzo kusiła mnie propozycja ze słodyczami ale nie chciałam żeby ktoś przy mnie palił.

Awatar użytkownika
Murasaki
Posty: 1661
Rejestracja: śr, 28 gru 2016, 16:19
Płeć: Mężczyzna
Organizacja: Raimei
Wioska: KiriGakure
Ranga: T. Chunin [Jonin]
Wiek Postaci: 19
Siła: San Kaishi
Wytrzymałość: San Kaishi
Szybkość: San Kaishi
Zręczność: Yon Kaishi +
Kontrola Chakry: San Kaishi
Zasoby Chakry: Yon Kaishi
Potencjał Genjutsu: San Kaishi
Kontrola KG: San Kaishi
Kontrola Fūton: San Kaishi
Kontrola Raiton: San Kaishi
Kontrola Doton: San Kaishi
Walka Wręcz: San Kaishi
KP: viewtopic.php?f=36&t=11052
Lokalizacja: Szczecin/ Tomaszowo

Re: Niewielki park

Post autor: Murasaki » wt, 26 lut 2019, 19:55

Dziewczyna mówiła mi kolejne rzeczy, a ja nie mogłem się nadziwić. Nie miała żadnej wiedzy, ani nawet chęci jej pozyskania, a jedyne co się dal niej liczyło to zabawa i słodycze. Polubiłem ją bardzo, jednak widząc opaskę jasno mogłem stwierdzić że jej miejsce w wiosce to bardzo zły pomysł. Powinna zostać stąd wygnana, a ja jako dopiero co wracający shinobi powinienem tego dopilnować. Jednak nie zamierzałem tego robić od razu. O ile w ogóle miałem w planach to zrobić. Była taka beztroska i potulna że nie mogłem. Serce mnie bolało na samą myśl. Nawet w momencie gdy nakazała mi zgasić papierosa nie zirytowałem się, ani nic. Po prostu grzecznie zaciągnąłem się ostatni raz i wyrzuciłem z pół papierosa. Musiałem przejść do dalszej rozmowy i tłumaczeń mimo tego iż zrobiona przez nią zjeżdżalnia kusiła mnie niebywale. Nie można powiedzieć jednak że sama zjeżdżalnia została zrobiona na marne. Sama Shararu już zjeżdżała z niej z trzeci raz, a jej śnieżny klon bałwan potulnie trzymał ostatniego lizaka czekając, aż ta zakończy akrobacje i wygibasy. To był dobry moment żeby przejść do dalszych dyskusji na temat tego co czeka dziewczynę dalej i czy nie powinna zmienić swojego otoczenia. - Wiesz, ta opaska formalnie oznacza że jesteś zwolniona z funkcji Shinobi tej wioski i musisz odejść z terytoriów należących do owego państwa. Wydaje mi się że nie jesteś jakoś specjalnie ścigana ze względu na swoje pochodzenie i bycie miłą. Jesteś bardzo, jak by to powiedzieć kochana i przyjazna. To pewnie dlatego nikt nie egzekwuje wobec Ciebie tego dziwnego prawa. - odpowiedziałem uśmiechając się do niej i biorąc cukierka do buzi. Był przyjemnie miętowy i odświeżający, znacznie bardziej niż papierosy mentolowe. - Co zaś się tyczy reszty spraw. Może chcesz mi opowiedzieć więcej na temat nabytych przez Ciebie zdolności i talentów. Skąd wiesz o wydrach i możliwości ich przyzwania? - zapytałem grzecznie chcąc odwieść jej myśli od tego że paliłem. - Wiesz, ja kiedyś znałem pewnego jegomościa który także posiłkował się pomocą tych zwierząt i powiem Ci że wcale nie jesteś do niego podobna. On był wielki, mroczny i miewał swoje humorki, a dodatkowo nie cierpiał sprzeciwu i nie lubił słodyczy. Całkiem jak nie ty. - mówiąc to zrobiłem udawaną przerażona minę chcąc dodać dramaturgi temu że ktoś nie mógł lubić cukru tak ja ta mała kobitka.
Po tym wątku postanowiłem zająć się kolejnym aspektem jej życia. - Wiesz może kim dokładnie była Twoja mama? Znałem kiedyś kobietę o zdolnościach podobnych jak twoje, ale było to bardzo dano temu. Była to niejaka Mao Shiro która była Zastępczynią ówczesnego Kage, Hao. Może ją kojarzysz. Wszak na przestrzeni klanu znacznie łatwiej na takie relacje. W sumie nie wiem co się z ową kobietą teraz dzieje, ale zrobiła dla mnie bardzo wiele podczas jednej z moich pierwszych misji. - chcąc jednak być fer wobec tej małej słodkiej istoty postanowiłem powiedzieć też coś o sobie. Nie jakoś wiele i dokładnie, ale jednak podstawowe informacje. - Wiesz ja wychowałem się głównie tutaj i w Kraju Bagna, a ze względu na liczne perturbacje ostatnie kilka lat spędziłem na terenie Kraju Błyskawic. Teraz wróciłem do ojczyzny i sam nie wiem czego szukam. Jednak wydaje mi się że razem z Tobą i Shararu możemy stworzyć ciekawą drużynę i wyruszyć razem w celu dalszego szkolenia Ciebie i odszukania samego siebie w tym wielkim świecie. - uśmiechnąłem się do niej i usiałem na trawie. Czułem się jakiś dziwnie zmęczony tymi kilkoma minutami zabawy. Chociaż to możliwe że czułem się tak ze względu na mała ilość nikotyny w organizmie.
Pieczętowania(2) | Wytrzymałość Psychiczna(1) | Szybkie Składanie Pieczęci(1) | Perswazja(1)
Iryōnin(Kabuto) | Ogrom Chakry

Obrazek

Murasaki/Sharuru

Awatar użytkownika
Ahiko Akimichi
Posty: 4720
Rejestracja: pn, 3 wrz 2012, 22:02
Płeć: Mężczyzna
Wioska: Konohagakure
Ranga: S. Jounin
Wiek Postaci: 32
Siła: Yon Kaishi
Wytrzymałość: Yon Kaishi
Szybkość: Yon Kaishi
Zręczność: Yon Kaishi
Kontrola Chakry: Go Kaishi
Zasoby Chakry: Go Kaishi
Potencjał Genjutsu: Ni Kaishi
Kontrola KG: Yon Kaishi
Kontrola Doton: San Kaishi
kontrola_suiton: San Kaishi
Walka Wręcz: Yon Kaishi
KP: viewtopic.php?f=36&t=11534&p=284866#p284866

Re: Niewielki park

Post autor: Ahiko Akimichi » czw, 28 lut 2019, 16:29

-Oooo, to by miało sens. Mama wysłała mnie do wujka do Śnieżnej Wioski po nałożeniu pieczęci. Przez jakiś czas tam byłam ale wujek stwierdził, że już mogę podejmować własne decyzje i samej decydować o tym co robię. On jest bardzo miły. Zawsze dawał mi dużo słodyczy a ciocia się ze mną bawiła. Oni się mnie nie bali jak mój klan w Kirigakure. Zresztą, to nie ważne. Nikt mnie nigdy nie ścigał ale jeśli zechce to chętnie się pobawię z taką osobą - później padło pytanie o moich kochanych wydrach. Musiałam się mocno zastanowić. Nie mogłam sobie przypomnieć kiedy i od kogo je dostałam...
-W zasadzie toooo... Nie bardzo pamiętam. Jedyne co sobie przypominam, że to byłam w Umi i taki śmieszny Pan z Panią mi przekazali zwój. Powiedzieli, że może mi się przydać a dla niego już zbędny jest. Ale tak, to na sto procent było w Umi, w porcie. Nie wiedziałam po co mi to ale nauczyli mnie Kuchiyose i teraz umiem przyzywać wydry! - powiedziałam z dumą w głosie, zadzierając brodę do góry. To przecież nie lada wyczyn dla dziewczynki mojego wieku
-Ale ten Pan, który mi je dał, też chyba nie lubił słodyczy. A ja mu chciałam nawet dać mojego najsmaczniejszego lizaka, którego ciężko zdobyć. Całe kieszonkowe na niego wydałam! To chyba dobra nagroda dla niego była ale nie skorzystał. To właśnie mama nauczyła mnie, że ten lizak jest najsmaczniejszy. Ona byłą mądra i ładna. No i zawsze dobra i wyrozumiała. Ale wydaje mi się, że właśnie taka powinna być zastępczyni Kage. Bo to właśnie moja mama, Mao Shiro. Nie wiem gdzie się teraz podziewa. Wybyła podobno na bardzo ważną i długą misję i do dziś jej nie spotkałam. Po to też ja ruszyłam na wyprawę, żeby ją odnaleźć. Nauczyła mnie korzystać z naszych zdolności, muszę jej pokazać jak bardzo wyrosłam - mówiłam mając na twarzy wielki uśmiech. Wiedziałam, że mama ruszyła na bardzo ważną misję więc nie martwiłam się ani nie smuciłam, że nie widziałam jej tak długo. Prędzej czy później do siebie wrócimy i znowu będziemy żyły w Kirigakure.
-A, mama mówiła, że ja już nie muszę się więcej szkolić. Trenowanie dla mnie to zbędne marnowanie czasu. Nie wiem o co jej chodziło ale skoro tak powiedziała to ja jej wierzę. Aaaale... Wydaje mi się, że mogę z wami ruszyć skoro chcecie mnie ze sobą i macie słodycze. Ludzie, którzy lubią słodycze są zawsze dobrzy. Tylko nie wiem o co Ci chodzi z tymi pertrututu. To za mądre dla mnie słowa - po tych słowach spojrzałam na ślizgawkę, którą zrobiłam. Zmarszczyłam brwi i na mojej twarzy pojawiła się mina mówiąca o moim głębokim myśleniu. Po chwili przekrzywiłam główkę i rzuciłam
-Ale jak to coś o moich zdolnościach. Przecież to są właśnie one. Robię lód. Mogę Ci ewentualnie pokazać coś więcej jeśli chcesz.

Awatar użytkownika
Murasaki
Posty: 1661
Rejestracja: śr, 28 gru 2016, 16:19
Płeć: Mężczyzna
Organizacja: Raimei
Wioska: KiriGakure
Ranga: T. Chunin [Jonin]
Wiek Postaci: 19
Siła: San Kaishi
Wytrzymałość: San Kaishi
Szybkość: San Kaishi
Zręczność: Yon Kaishi +
Kontrola Chakry: San Kaishi
Zasoby Chakry: Yon Kaishi
Potencjał Genjutsu: San Kaishi
Kontrola KG: San Kaishi
Kontrola Fūton: San Kaishi
Kontrola Raiton: San Kaishi
Kontrola Doton: San Kaishi
Walka Wręcz: San Kaishi
KP: viewtopic.php?f=36&t=11052
Lokalizacja: Szczecin/ Tomaszowo

Re: Niewielki park

Post autor: Murasaki » pt, 1 mar 2019, 18:13

Wysłuchiwałem dziewczyny bardzo uważnie i mimo spadku koncentracji wywołanej zakazem palenia bardzo dokładnie zapisywałem każdą informację. Wioska śniegu, wujek, pieczęć życie poza wioską no i oczywiście słodycze. W każdym zdaniu wzmianka o cukrze. Zaczynałem się zastanawiać czy ja jestem bardziej uzależniony od od tytoniu czy ona od tej białej substancji która jest w składzie prawie każdego tworu. Ciekawe co by się stało gdybym dał jej pomysł do robienia słodkiego lodu który mogla by jeść. To by mogło ją zabić na miejscu przez przejedzenie. Jednak powoli i skutecznie szedłem dalej w informacje. Ludzie się jej bali, ale nie wiedziałem dlaczego. W sumie to dziwne i zamierzałem roztrząsnąć ten temat. Może rozchodziło się o tę całą pieczęć. Słyszałem, no i w sumie widziałem ludzi którzy coś takiego posiadali, a nie zawsze nad tym panowali może to przez to. - O jakiej pieczęci mówisz? Czy to taki tatuaż jak jeden z moich który zwiększa twoją moc? Czy może rozchodzi się o coś innego? Wiesz to bardzo interesujące ze względu na fakt że szukam powiększenia swojej siły bojowej, w każdy możliwy sposób. Mogła byś rozszerzyć to pojęcie? W tym czasie Shararu skoczy po więcej słodyczy i wymyślimy co dalej. - Po czym wysłałem siostrę do sklepu. -AYE! Już idę. Wezmę lizaki i żelki, jakieś konkretne wymagania Suso-sama!? - zakrzyknęła wesoło młoda biegnąc w stronę głównej ulicy gdzie byliśmy w sklepie ze słodyczami. Zanim ruszyła tylko klepnąłem ją by zwiększyć chakrę. Przecież to oczywiste że jak ten mały głupek zamieni się w kota nikt nie sprzeda jej słodkości tylko pogoni miotła. Nie mniej skupiłem się na swojej małej słodkiej rozmówczyni chcąc poszerzyć swoja wiedze i zakolegować się z nią bliżej i lepiej. Coś w niej było co zmieniało mnie znacznie. Kto wie może razem wyruszymy na misję, albo jakaś wyprawę w poszukiwaniu nie możliwości siły bojowej, a nowych egzotycznych słodkości o których nie marzyło się ani mi, ani siostrze, ani tej małej uzależnionej od cukru dziewczynie.
Dziewczyna poruszyła temat skąd pozyskała zdolności przywoływania wydr. Wszystko składało się w spójna całość, a ja wiedziałem co to wszystko oznacza. No może nie do końca, ale jednak wiedziałem jakie to ma konsekwencji. Skoro Samui oddał jej zwój i zapadł się pod ziemię to nie mam go co szukać. Chyba to oznacza koniec Raimei, a my naznaczeni jego znakiem pozostaliśmy sami sobie. Chyba byłem jedyną osobą aktualnie która wiedziała że Samui ruszył na przedwczesną emeryturę. Możliwe że jestem jedynym spadkobiercą jego woli, ale to temat do rozkminy kiedy indziej. Olałem temat przywołańców kwitując go tylko uśmiechem i pojedynczym zdaniem. - Cieszę się że masz nieodłącznych futrzanych kolegów do zabawy. To za prawdę wielka i potężna moc. - Kolejne słowa które dotarły moich uszu wywołały błysk w moich oczach. MAO SHIRO! Moja słodka jutrzenka która po części uratowała mi życie, a ja marzyłem o kolejnych spotkaniach z nią po nocach. Niestety nie było mi dane jej odnaleźć, a teraz natrafiłem na jej małą córkę. No w sumie nie taką małą, ale młodsza. Nawet nie wiedziałem że ma dzieci.
W chwili gdy połączyłem "kropki" spadła na mnie dziwna aura, jakby poczucie odpowiedzialności i przejęcie woli kolejnej osoby. Skoro Mao nie było w wiosce, jej córka została odtrącona przez wioskę i własny klan, to ja poczułem się odpowiedzialny za tą mała istotę. Przysiągłem sobie że wezmę ją ze sobą i sprawdzę co potrafi. Skoro mówi że jest taka potężna to możliwe że nie potrzebuje mojego protektoratu i będą mógł ja zostawić. Jednak na razie trzeba wszystko zweryfikować. - Mao Shiro to Twoja mama?! - wywaliłem oczy i rozdziawiłem mordę. - Wiesz to by wiele znaczyło, ona byłą potężna więc i ty zapewne jesteś. Skoro jednak nikogo nie masz to chyba stworzymy drużynę w trójkę. Zaopiekuje się Tobą do momentu spotkania twoich rodziców, albo gdy stwierdzimy że nie potrzebujesz więcej mojej pomocy, a odczuwam wrażenie że nastąpi to szybciej niż mi się wydaje. - posumowałem wywód i sięgnąłem mimowolnie po papierosa którego wsadziłem do ust. Nie odpaliłem go, ale kusiło mnie niezmiernie. Pokonałem sam siebie i schowałem go do kieszeni kurtki oznaczającej mój status Chuunina. - Wiesz co, mam pomysł. Pokaż mi swoja moc w pełnej okazałości. Zróbmy sobie pokaz magii i tworzenia. Ty mi pokażesz swoje lodowe figury, a potem ja Ci pokażę swoje mało okazałe pręty. Co ty na to? - rzuciłem i mając nadzieję że się zgodzi i oddali kawałek odpalę sobie papierosa którego postaram się spalić jak najszybciej.
Pieczętowania(2) | Wytrzymałość Psychiczna(1) | Szybkie Składanie Pieczęci(1) | Perswazja(1)
Iryōnin(Kabuto) | Ogrom Chakry

Obrazek

Murasaki/Sharuru

ODPOWIEDZ

Wróć do „Główna Ulica”