Siedziba Mizukage

Moderator: Kenjimon

Awatar użytkownika
Michiyuuki
Posty: 1118
Rejestracja: śr, 15 mar 2017, 18:13
Płeć: Kobieta
Ranga: Chunin
Wiek Postaci: 17
Siła: Ni Kaishi
Wytrzymałość: Ni Kaishi
Szybkość: Ni Kaishi
Zręczność: Ni Kaishi
Kontrola Chakry: Ni Kaishi ++
Zasoby Chakry: Ni Kaishi +
Potencjał Genjutsu: Ni Kaishi
Kontrola KG: Ni Kaishi
Kontrola Doton: Ni Kaishi
kontrola_suiton: Ni Kaishi
Walka Wręcz: Ni Kaishi
KP: viewtopic.php?f=36&p=252514#p252514

Re: Siedziba Mizukage

Post autor: Michiyuuki » pn, 10 wrz 2018, 20:01

Chłopak zastanawiał się, czy uda mu się znaleźć drogę do szybszego rozwijania się. do tej pory robił na prawdę ogromne efekty w swoich treningach, ale nie tylko. W ostatnim czasie stał się bardzo aktywny w sprawach związanych z służbą wiosce. Wszystko wskazywało na to, że być może niedługo, jego cyny zostaną docenione, a on sam ruszy na egzamin.
Takuya nie czekając dłużej, ruszył do gabinet, gdzie też zastał go starszy mężczyzna. Tym razem ninja przybył po misję rangi C i taka misja też została mu powierzona.
- Witaj Takuya, mam coś odłożone dla Ciebie, czułem, że dzisiaj też się zjawisz - po tych słowach mężczyzna objaśnił, że wszystko znajduje się w zwoju. Prosił, aby mu również już nie przeszkadzać, bo musi coś pilnego załatwić.

// temat o nazwie jaki chcesz, gdzieś w Kirigakure

_____________________________________

Wiele czasu minęło od mojej wizyty w tym miejscu. Ostatnim razem zdarzyło się to po moim egzaminie. Chciałam zgłosić awans, ale i wylać frustrację na Mizukage. Taka nagła decyzja o moim losie, w moim mniemaniu nie należała do niego, a do mnie samej. Gdyby była to zwykła potyczka, rozumiem. Ten, zaś kazał zamknąć mnie w potężnym genjutsu, a potem poddał sprawdzianom moje wszystkie umiejętności. Do tego wszystkiego całkiem przypadkiem okazało się, stał za tym mój sensei, a zarazem przyjaciel. Nie rozumiałam za bardzo, dlaczego tak nagle wydał na mnie takie polecenie. Słusznie, jednak utarł mi mocno nos oraz nauczył pokory. Taki zabieg, mimo wszystko nie ugasił okropnej złości, jaka drzemała w moich odmętach. Przez długi czas dusiłam w sobie tak wiele negatywnych uczuć, ale teraz byłam w stanie sobie z tym jakoś poradzić. Bardzo podnosiły mnie na duchu słowa, które wypowiedział zaraz przed moim wyjściem - był ze mnie dumny. Wzięłam głęboki wdech, a następnie przemierzyłam próg budynku. Kiwnęłam głową do recepcjonistki, która zawsze okazywała się pierwszym obiektem mych obserwacji. Po tym rozglądałam się na boki i szłam od razu na górę. Droga od wejścia do drzwi gabinetu wolnym tempem zajmowała zawsze jakieś trzy minuty, dzisiaj nie było inaczej. W pomieszczenie rozległo się pukanie, zaś kiedy zostałam zaproszona do środka, nie omieszkałam z tego skorzystać. Stanęłam dwa metry od biurka i ukłoniłam się.
- Witaj Kenji-sama. Przyszłam prosić Cię o misję na rzecz wioski. Trudną misję. Wróciłam z wyprawy, która poprowadziła mnie w rodzinne rejony Śniegowego Lądu. Teraz, jednak jestem z powrotem na rozkazy wioski - po tych słowach ukłoniłam się. Zapewne pytałby, gdzie mnie na taki długi okres wywiało, dlatego pewne pytania postanowiłam wyprzedzić.
° Wytrzymałość psychiczna poziom 2 ° Szybkie pieczęci poziom 1 ° Sztuka pieczętowania poziom 1 °
° Notki poziom 1 ° Tworzenie trucizn poziom 1 ° Czytanie śladów poziom 1 °
° Tworzenie pułapek poziom 1 ° Perswazja poziom 1 ° Odbijanie pocisków poziom 1 °


Obrazek

Awatar użytkownika
Kenjimon
Posty: 6279
Rejestracja: wt, 14 kwie 2015, 22:34
Płeć: Mężczyzna
Organizacja: 7MM, Sekuto Chi
Wioska: Kirigakure no Sato
Ranga: Mizukage
Wiek Postaci: 25
Siła: Yon Kaishi
Wytrzymałość: Yon Kaishi
Szybkość: Roku Kaishi
Zręczność: Yon Kaishi ++
Kontrola Chakry: San Kaishi ++
Zasoby Chakry: Go Kaishi
Potencjał Genjutsu: San Kaishi
Kontrola KG: Go Kaishi
Kontrola Fūton: Roku Kaishi
Kontrola Raiton: Yon Kaishi
Kontrola Doton: Yon Kaishi
Walka Wręcz: Yon Kaishi
KP: viewtopic.php?p=206069#p206069
Lokalizacja: Kaer Morhen

Re: Siedziba Mizukage

Post autor: Kenjimon » śr, 12 wrz 2018, 10:28

Białowłosy po wydarzeniach na dachu z dziwnym chłopakiem o co najmniej rozdwojeniu jak nie roztrojeniu jaźni - machnął ręką i zeskoczył na parapet swojego gabinetu, w tym samym momencie usłyszał pukanie do drzwi.
-Wejść! - gdy tylko dziewczyna weszła do gabinetu, mogła zauważyć, że jej Mizukage wchodzi przez wielkie okno. Pakując się do wewnątrz, otrzepując, a następnie spoglądając na dziewczynę. - Lil, miło Cię widzieć. - rzucił z uśmiechem i spokojem na twarzy, następnie wysłuchując co ma do powiedzenia na temat tego co robiła.
- Trudną misję? Nie ma problemu, mamy ich w bród, tylko powiedz mi czego oczekujesz? W końcu dopiero wróciłaś i znów chcesz ruszać? Mam coś na oku, jak zdobycie sojuszu dla nas, jednak czy chcesz się tego podjąć? To misja rangi co najmniej B+. - powiedziawszy, usiadł na swoim miejscu, spoglądając na dziewczynę.
- Saru no Kaido -
Pokaż/Ukryj:
Mistrzostwo technik klonowania [1 lvl], Szybkie Wiązanie Pieczęci [2 lvl], Wytrzymałość Psychiczna [2 lvl], Fūinjutsu [2 lvl], Aktorstwo[1 lvl], Tropienie [1 lvl]

Kenji|Shiroyasha|Myśl

Obrazek

Awatar użytkownika
Michiyuuki
Posty: 1118
Rejestracja: śr, 15 mar 2017, 18:13
Płeć: Kobieta
Ranga: Chunin
Wiek Postaci: 17
Siła: Ni Kaishi
Wytrzymałość: Ni Kaishi
Szybkość: Ni Kaishi
Zręczność: Ni Kaishi
Kontrola Chakry: Ni Kaishi ++
Zasoby Chakry: Ni Kaishi +
Potencjał Genjutsu: Ni Kaishi
Kontrola KG: Ni Kaishi
Kontrola Doton: Ni Kaishi
kontrola_suiton: Ni Kaishi
Walka Wręcz: Ni Kaishi
KP: viewtopic.php?f=36&p=252514#p252514

Re: Siedziba Mizukage

Post autor: Michiyuuki » śr, 12 wrz 2018, 10:55

Pukając do gabinetu, zastanawiałam się nad tym, co może tym razem czekać mnie w środku. Zwykle dochodziło między mną, a białowłosym do kłótni. Nasza relacja to chodzący paradoks - niby się przyjaźnimy oraz mamy te same wartości, ale jak mamy się dogadać to słabo nam to idzie. Udowodniła to ostatnia sprawa egzaminu. To właśnie przez ten wgląd wyruszyłam w wyprawę, aż tak daleko.
Mimo wszystko, odważyłam się i zapukałam. Stuk, stuk, stuk - rozbrzmiało w gabinecie. Po tym usłyszałam rozkaz wejścia i tak też zrobiłam. Białowłosy jak zawsze z uśmiechem robił coś dziwnego. Tym razem wskakiwał zza okna, co oznaczało świetne wyczucie czasu z mojej, albo i jego strony. Dosyć szybko wydusiłam z siebie powód, dla którego tu przyszłam. Oczywiście po tym wyprostowałam się i usiadłam sobie na biurku, stwierdzając, że i tak nikogo dookoła nie ma. Poza tym, nałaziłam się trochę, a będąc w pojedynkę z moim sensei'em mogłam wyluzować. Miałam nadzieję, że ten pijak nie będzie się znowu czepiał. Propozycja, którą dostałam dosyć mocno nie zadziwiła. Sam sojusz wydawał się bardzo atrakcyjny. Na pierwszą część pytań, przytaknęłam bez zastanowienia głową.
- Znasz mnie, wiesz, że nie lubię siedzieć w miejscu. Chciałabym znaleźć ucznia i przydać się jakoś wiosce, ale to nie dla mnie. Chyba wole załatwiać sprawy w terenie - założyłam nogę na nogę, a dłońmi wsparłam się pod kolanem z wierzchu, aby utrzymać jakoś pozycję w ryzach. Słysząc zaś rangę zlecanej mi misji, nieco się zdziwiłam. Zaokrąglonymi oczami spojrzałam na mężczyznę.
- B+? To ranga dla jouninów, ja jestem przeciętnym chuninem z dziwnymi, nic nie dającymi oczami oraz kilkoma technikami - skłamałam, bowiem zdążyłam zauważyć, że moje oczy coś umieją, ale jeszcze do końca nie wiedziałam co. Czułam, że widzenie uwolnionej chakry było jedynie w tym przypadku górą lodową
- Co miałabym zrobić i gdzie miałabym się udać? - zmieniłam skrzyżowanie nóg na bardziej wygodne dla mnie. Tym razem nie musiałam ich podtrzymywać, dlatego zdecydowałam się na luźny siad i skupienie uwagi całkowicie na sensei'u i rozmowie z nim.
° Wytrzymałość psychiczna poziom 2 ° Szybkie pieczęci poziom 1 ° Sztuka pieczętowania poziom 1 °
° Notki poziom 1 ° Tworzenie trucizn poziom 1 ° Czytanie śladów poziom 1 °
° Tworzenie pułapek poziom 1 ° Perswazja poziom 1 ° Odbijanie pocisków poziom 1 °


Obrazek

Awatar użytkownika
Kenjimon
Posty: 6279
Rejestracja: wt, 14 kwie 2015, 22:34
Płeć: Mężczyzna
Organizacja: 7MM, Sekuto Chi
Wioska: Kirigakure no Sato
Ranga: Mizukage
Wiek Postaci: 25
Siła: Yon Kaishi
Wytrzymałość: Yon Kaishi
Szybkość: Roku Kaishi
Zręczność: Yon Kaishi ++
Kontrola Chakry: San Kaishi ++
Zasoby Chakry: Go Kaishi
Potencjał Genjutsu: San Kaishi
Kontrola KG: Go Kaishi
Kontrola Fūton: Roku Kaishi
Kontrola Raiton: Yon Kaishi
Kontrola Doton: Yon Kaishi
Walka Wręcz: Yon Kaishi
KP: viewtopic.php?p=206069#p206069
Lokalizacja: Kaer Morhen

Re: Siedziba Mizukage

Post autor: Kenjimon » śr, 12 wrz 2018, 11:46

Wiedział, że jak zwykle sytuacja z jego wejście czy też wyjściem musi być komiczna. W końcu chłopak nigdy nie wyrósł ze swojego prawdziwego ja. Często zapominalskiego, a w dodatku dość leniwego kolesia, którym był. Tylko w czasie walki stawał się prawdziwym liderem, który doprowadzał swój mózg do wrzenia, by nigdy nie zawieść siebie i innych. Teraz jako głowa wioski, pracował non stop w czasie wojny, więc potrzebował... Tej swojej głupoty. Alkoholu już dawno nie dotykał, bo palił mu styki za wcześnie. Sam to wiedział i aktualnie go nie potrzebował. Widząc Lil, przypominał sobie czasy jak była jeszcze Geninem, a on członkiem ANBU, jej mistrzem, a teraz? Teraz to ona mogłaby mieć uczniów, a nawet całą drużynę.
- Oczywiście... Gdy byłem Chuuninem również o wiele więcej podróżowałem niż teraz. Ale kto inny mógłby się zaopiekować wioską w tym trudnym okresie. - rzuciwszy, złapał się za czoło i przemyślał co mógłby zrobić lepiej. W końcu nie wszystko szło po jego myśli, niektórzy nie wracali z misji, na które wysyłał, nie widział wciąż sojuszy, które pragnął osiągnąć, a także dążenie do zniewolenia Kraju Wody nie przebiegało nazbyt pomyślnie. Będzie musiał wziąć sprawy w swoje ręce. Spojrzawszy jej głęboko w oczy po jej słowach, jego mina z zadowolonej stała się dość surowa i poważna.
- Więc dowiedz się o sobie więcej. Zdobądź większą siłę, poznaj więcej technik. Ich znikoma ilość nie oznacza tego, że jesteś przeciętna. Ja też nie znam wielu technik, ale specjalizuje się w paru, dzięki czemu opanowałem je do perfekcji. Kto będzie silniejszy, ten, który zna tysiąc ciosów, czy ten, który trenował jeden cios tysiąc razy? - po tym pytaniu, jak zupełnie do niego nie przystało, zmienił swój wyraz twarzy z poważnego na bardziej naturalny, z uśmiechem na ustach. Poprawiając fryzurę jednym, dokładnym przeciągnięciem w tył wymyślił coś nowego. - Oczekiwałem zdobycia Sojuszu w Kraju Wody. Ale wspomniałaś coś o Yuki no Kuni. Może tam byśmy zdobyli nieco większe wpływy? W końcu znasz ten kraj nieco lepiej, prawda? Co o tym myślisz? Mi to również na rękę... - rzuciwszy, odsunął się od biurka i siedzącym nań dziewczyny, wstając na własne nogi.
- Saru no Kaido -
Pokaż/Ukryj:
Mistrzostwo technik klonowania [1 lvl], Szybkie Wiązanie Pieczęci [2 lvl], Wytrzymałość Psychiczna [2 lvl], Fūinjutsu [2 lvl], Aktorstwo[1 lvl], Tropienie [1 lvl]

Kenji|Shiroyasha|Myśl

Obrazek

Awatar użytkownika
Michiyuuki
Posty: 1118
Rejestracja: śr, 15 mar 2017, 18:13
Płeć: Kobieta
Ranga: Chunin
Wiek Postaci: 17
Siła: Ni Kaishi
Wytrzymałość: Ni Kaishi
Szybkość: Ni Kaishi
Zręczność: Ni Kaishi
Kontrola Chakry: Ni Kaishi ++
Zasoby Chakry: Ni Kaishi +
Potencjał Genjutsu: Ni Kaishi
Kontrola KG: Ni Kaishi
Kontrola Doton: Ni Kaishi
kontrola_suiton: Ni Kaishi
Walka Wręcz: Ni Kaishi
KP: viewtopic.php?f=36&p=252514#p252514

Re: Siedziba Mizukage

Post autor: Michiyuuki » śr, 12 wrz 2018, 12:03

Zlustrowałam mężczyznę wzrokiem od głowy, aż do pasa, bowiem więcej dostrzec jego sylwetki nie mogłam. Zwróciłam uwagę na takie szczegóły jak długość białych włosów, albo zmarszczki, które powoli tworzyły się na twarzy każdego z nas. Ten fakt uświadomił mi, ile tak na prawdę się znamy. Pamiętam jak wczoraj, kiedy to siedziałam w parku, czytając książkę, a ten głupek tak, o po prostu mnie zaczepił. Tak zaczęła się długa oraz owocna współpraca.
Wysłuchałam tego, jak Kenji opowiadał o swoich czasach, kiedy to posiadał moją rangę. Jasnym dla mnie było, że on również musiał jakoś do wszystkiego dojść. Nigdy właściwie nie zapytałam jak mu było. Z drugiej strony, wiedziałam, jednak, że zawsze cechował się ciężką pracą, zupełnie jak teraz. W sumie na dobrą sprawę, gdyby nie albinos, nie byłoby mnie w wiosce już dawno. Spotkanie z Taizo - to co mówił oraz robił, całkowicie zmieniło moje światopoglądy. Na szczęście w porę zjawił się na horyzoncie przyjaciel, który wszystko przywrócił do normy.
- Śmierć nie jest mi obca. Nie czekam na nią, ale nie boje się jej. Będę dumna, mogąc stracić życie za Mgłę. Głównie dlatego, że to Ty jesteś jest Królem - odrzekłam z pokorą i delikatnym uśmiechem, jakiego już dawno nie okazywałam światu. Samo towarzystwo członka klanu Yami tak zwykle na mnie wpływało, ale przez ostatnie konflikty nie potrafiłam się całkowicie wyluzować. Teraz na szczęście mi się udało.
Kolejna uwaga w moją stronę sprawiła, że zrobiło mi się trochę głupio. Białowłosy zawsze we mnie wierzył, był dumny oraz nigdy nie wątpił. Ja za to robiłam to na każdym kroku, co zabijało moją całą pewność siebie. Spuściłam nieco głowę, biorąc opierdziel na klatę, tak jak mnie uczono.
- Ten drugi - uniosłam mimowolnie wzrok. Dostrzegłam uśmiech na twarzy nauczyciela i poczułam, że nie potrafię go nie odwzajemnić. Co ten człowiek w sobie takiego miał? Cholera go wie. Ma za to bardzo duży wpływ na moje całe życie.
Nagle jak gdyby nic, Kenji zmienił temat. Wspomniał o sojuszu, ale nie z krajem, o którym myślałam. On wspomniał o Kraju Śniegu, z którego dopiero co wróciłam. Przybrałam zdziwioną mimikę, zastanawiając się nad odpowiedzią.
- Brzmi mądrze, tym bardziej, że pomoc działałaby w dwie strony. Kiedy byłam tam teraz, w poszukiwaniu rodzinnej posiadłości, odnalazłam jedynie gruzy. Wszystko było opuszczone i zaniedbane. Zaczepiła mnie kobieta, potrzebowali pomocy. Bardzo chciałabym wyzwolić tę krainę. Powoli staje się taka jak Wioska Deszczu - biedna oraz bez perspektyw na przyszłość - oparłam ręce z tyłu, rozsiadając się bardzie na biurku. Jeżeli stary kobieciarz mi tego nie zabrania to przecież skorzystam, póki ktoś nie przyjdzie i nie będzie trzeba udawać oficjalnego spotkania. W sumie wcześniej też tak było, tyle, że on był liderem ANBU, a ja zwykłym geninem. Teraz on jest Królem wszystkich wysp, a ja jego poddaną. Ale ten czas leci... i do tego tyle wokół zmienia.
° Wytrzymałość psychiczna poziom 2 ° Szybkie pieczęci poziom 1 ° Sztuka pieczętowania poziom 1 °
° Notki poziom 1 ° Tworzenie trucizn poziom 1 ° Czytanie śladów poziom 1 °
° Tworzenie pułapek poziom 1 ° Perswazja poziom 1 ° Odbijanie pocisków poziom 1 °


Obrazek

Awatar użytkownika
Kenjimon
Posty: 6279
Rejestracja: wt, 14 kwie 2015, 22:34
Płeć: Mężczyzna
Organizacja: 7MM, Sekuto Chi
Wioska: Kirigakure no Sato
Ranga: Mizukage
Wiek Postaci: 25
Siła: Yon Kaishi
Wytrzymałość: Yon Kaishi
Szybkość: Roku Kaishi
Zręczność: Yon Kaishi ++
Kontrola Chakry: San Kaishi ++
Zasoby Chakry: Go Kaishi
Potencjał Genjutsu: San Kaishi
Kontrola KG: Go Kaishi
Kontrola Fūton: Roku Kaishi
Kontrola Raiton: Yon Kaishi
Kontrola Doton: Yon Kaishi
Walka Wręcz: Yon Kaishi
KP: viewtopic.php?p=206069#p206069
Lokalizacja: Kaer Morhen

Re: Siedziba Mizukage

Post autor: Kenjimon » śr, 12 wrz 2018, 12:23

Wiele zagadek rozwiązał już w swoim życiu. Poznał tyle miejsc i przeżył tyle co wielu ninja na raz. Trafił do krainy na rok czy też dwa, gdzie czas po prostu nie płynął, by zdobyć Moc Mędrca, która jest ostateczną bronią młodego Mizukage. Nie rozmyślał o tym jednak zbyt długo. Musiał dostrzec jak bardzo zmieniła się mała Lil, którą poznał. Stała się bardziej kobietą, już nie taką słabą jak kiedyś. W końcu nabrała również większej pewności siebie, ale wciąż tkwił w niej niepokój i strach. To czuł jak nikt inny. W końcu energia wokół niej zmieniała się wraz z jej humorem i nastawieniem. A może to kwestia jej niezwykłych oczu? Gdyby wtedy, z Doshizo posiadał Moc Mędrca, o wiele łatwiej byłoby mu to stwierdzić, jednak wtedy był słaby, niewart niczego więcej jak śmierć, której chciał Seiso. Której chciało Kumo, na którą odpowiedział jednak jego pierwszy bohater – Koji.
- Ale go nie stracisz, zrozumiałaś? Nie pozwolę by moja przyjaciółka i uczennica miała oddać życie za mnie. Wiem jaki jest los shinobi i za co walczą, jestem jednym z nich, ale pracuję nad tym, by obronić każdego z tej wioski. Przez to stałem się jeszcze silniejszy i na tym nie poprzestaje. Muszę opracować metodę komunikacji, dzięki której mógłbym zjawić się wszędzie, gdzie miałabyś potrzebować mojej pomocy, ponieważ kwestię zaginania przestrzeni… Już pojąłem. – powiedziawszy, obrócił swój wzrok, wpatrując się w zachodzące słońce za mgłą, tworząc niezwykłą aurę w biurze, w którym aktualnie przesiadywali. Usłyszawszy po chwili odpowiedź na pytanie, uśmiechnął się jeszcze bardziej, bo mógł się domyślać, że inteligentna dziewczyna pojmie o co mu chodziło z tym pytaniem. Dzięki temu powinna uwierzyć bardziej w swoje umiejętności i nie negować ich ot tak.
- Rodzinnej posiadłości? Abstrahując posiadam jeszcze pamiątkę po wiosce deszczu... Następnym razem zmiotę ją z powierzchni ziemi. Póki co jednak trzyma mnie praca przy biurku. Wiesz, dlaczego taka jest Wioska Deszczu? Wszystko przez pewną organizację, o której niczego więcej nie wiem jak to, że pragnęli dawać tylko ból i strach. – zakończył wątek, wracając do Yuki – Czyli mogłabyś zająć się sprawą Yuki? – zapytał by potwierdzić to w raportach na przyszłość.
- Saru no Kaido -
Pokaż/Ukryj:
Mistrzostwo technik klonowania [1 lvl], Szybkie Wiązanie Pieczęci [2 lvl], Wytrzymałość Psychiczna [2 lvl], Fūinjutsu [2 lvl], Aktorstwo[1 lvl], Tropienie [1 lvl]

Kenji|Shiroyasha|Myśl

Obrazek

Awatar użytkownika
Michiyuuki
Posty: 1118
Rejestracja: śr, 15 mar 2017, 18:13
Płeć: Kobieta
Ranga: Chunin
Wiek Postaci: 17
Siła: Ni Kaishi
Wytrzymałość: Ni Kaishi
Szybkość: Ni Kaishi
Zręczność: Ni Kaishi
Kontrola Chakry: Ni Kaishi ++
Zasoby Chakry: Ni Kaishi +
Potencjał Genjutsu: Ni Kaishi
Kontrola KG: Ni Kaishi
Kontrola Doton: Ni Kaishi
kontrola_suiton: Ni Kaishi
Walka Wręcz: Ni Kaishi
KP: viewtopic.php?f=36&p=252514#p252514

Re: Siedziba Mizukage

Post autor: Michiyuuki » śr, 12 wrz 2018, 13:01

Słowa Kenji'ego zadziwiały mnie coraz bardziej. W sumie chyba pierwszy raz, odkąd się znamy, nazwał mnie swoim przyjacielem. Wszelkie pozostałości złości, jakie drzemały gdzieś w odmętach mojej głowy automatycznie zniknęły. Serce mi zmiękło, a ja zrozumiałam więcej, niż bym mogła przypuszczać. W Kirigakure nigdy nie groziło mi nic złego. On również zdawał sobie z tego sprawę i wiedział, że sobie poradzę. To dlatego wysłał mnie na taki, a nie inny egzamin. Skoro te wyglądały, mimo wszystko kiedyś gorzej, to i tak miałam szczęście. Z drugiej strony nigdy nie chciałam, aby ktokolwiek mi pobłażał, albo dawał szanse. Nie cierpiałam forów i chciałam zawsze dawać z siebie wszystko. Nawet, gdybym miała podnosić się dwadzieścia razy.
Słysząc dalsze słowa sensei'a, wstałam, obeszłam biurko i spojrzałam mu prosto w oczy. Teraz stałam przed nim, nieco wyższa z racji tego, że białowłosy olbrzym spoczywał na fotelu. Niepewnie uniosłam dłoń, a drżącymi opuszkami sięgnęłam do jego policzka. Dopiero, kiedy zobaczyłam, że ten się nie sprzeciwia temu czynowi, ułożyłam palce po całej długości na jego obliczu, aby je pogłaskać po boku delikatnym ruchem.
- Robisz na prawdę wiele. Los każdego jest przesądzony z góry, a Ty nie uratujesz wszystkich. W tym co robisz, spełniasz się świetnie. Kochasz swój lud i jesteś w stanie za niego oddać życie. Nie traktuj czyjejś śmierci jak kary dla samego siebie, a jako poświęcenie osoby, która jest gotowa oddać życie dla dobra sprawy. Niech śmierć naszych braci nie idzie na marne - z utrzymaną powagą na twarzy ciągle nie spuszczałam wzroku ze swojego rozmówcy. Właściwie nie sądziłam, że to ja kiedyś będę prawić takie mądrości. To chyba powinno być na odwrót. Z drugiej strony, on również jest człowiekiem i czasem potrzebuje otuchy. W sumie cieszyłam się, że mogę być kimś ważnym dla takiego kogoś jak on. Postanowiłam dodać nieco uśmiechu na twarz.
- Śmierć, śmierć, śmierć... nie gadajmy o tym. Pomysł na Twoją technikę mi się podoba. Sama kiedyś rozmyślałam o czymś podobnym. Jak sygnał, spotkanie w innym wymiarze - a prawdę sporo pomysłów przewijało mi się przez głowę. I działałoby to w dwie strony. Może coś z FuinJutsu? - dodałam po chwili i usytuowałam się tym razem na biurku po stronie Mizukage. Wspierając nogi na ziemi, oparłam się po prostu o blat tyłkiem. Chciałam wysłuchać, co mężczyzna ma do powiedzenia dalej. Zmienił temat na Wioskę Deszczu, do której porównałam drogę, którą zmierzało Yukigakure. Stwierdził, że zniszczyła się tak przez jakąś organizację. Do tego chciał zrównać ją z ziemią. Zmarszczyłam nieco brwi na ten pomysł.
- W swoim życiu mieszkałam w Yukigakure, potem w Wiosce Deszczu, Chmur i teraz Mgła. Mam długi straż z przeprowadzkami i życiem w ciągłym strachu. Najbardziej w kość dało mi się właśnie znienawidzone przez Ciebie Ame. To wylęgarnia kryminalistów i innych zbirów, na przykład takich jak Hiei Uchiha, który zapłaci życiem za to, co mi kiedyś zrobił. Co do organizacji... mogę zdobyć jakieś informacje, popytać. Wystarczy tylko słowo, a stanę się Twoim szpiegiem. Nabyłam umiejętności sensoryczne i staram się właśnie w tym aspekcie rozwijać póki co najmocniej - uśmiechnęłam się delikatnie na znak współpracy i odchyliłam grzywkę z prawego oka. Wtem ujawniła się nowo nabyta blizna, idąca przez pół oblicza. Zaczynała się zaraz nad brwią i kończyła się w połowie policzka, przechodząc samym środkiem oka. Na szczęście powieka była cała, lecz całość tworzyła ciekawy efekt.
- mam taplać się znowu w śniegu? Pewnie, mogę tam wrócić - dodałam na koniec, zachowując na chwilę obecną dalej ciszę. Potrzebowałam chwili, aby porozmyślać o pewnych faktach. Wiedziałam, że miała spotkać się z Kenji'm po coś jeszcze, aniżeli ta misja.
- Chciałabym, jednak najpierw z Tobą zawalczyć. Pora byś, staruszku, nauczył mnie czegoś nowego oraz dał kilka cennych rad - postanowiłam przedłużyć nieco czas naszej rozmowy, dając od siebie niemałą propozycję. Musiałam tylko wiedzieć, czy Mizukage będzie miał czas udać się w jakiekolwiek miejsce, w którym moglibyśmy zawalczyć.
° Wytrzymałość psychiczna poziom 2 ° Szybkie pieczęci poziom 1 ° Sztuka pieczętowania poziom 1 °
° Notki poziom 1 ° Tworzenie trucizn poziom 1 ° Czytanie śladów poziom 1 °
° Tworzenie pułapek poziom 1 ° Perswazja poziom 1 ° Odbijanie pocisków poziom 1 °


Obrazek

Awatar użytkownika
Kenjimon
Posty: 6279
Rejestracja: wt, 14 kwie 2015, 22:34
Płeć: Mężczyzna
Organizacja: 7MM, Sekuto Chi
Wioska: Kirigakure no Sato
Ranga: Mizukage
Wiek Postaci: 25
Siła: Yon Kaishi
Wytrzymałość: Yon Kaishi
Szybkość: Roku Kaishi
Zręczność: Yon Kaishi ++
Kontrola Chakry: San Kaishi ++
Zasoby Chakry: Go Kaishi
Potencjał Genjutsu: San Kaishi
Kontrola KG: Go Kaishi
Kontrola Fūton: Roku Kaishi
Kontrola Raiton: Yon Kaishi
Kontrola Doton: Yon Kaishi
Walka Wręcz: Yon Kaishi
KP: viewtopic.php?p=206069#p206069
Lokalizacja: Kaer Morhen

Re: Siedziba Mizukage

Post autor: Kenjimon » śr, 12 wrz 2018, 13:30

Rozmowa szła w bardzo dziwnym kierunku, jednak od dawna nie rozmawiał z kobietą, która znaczyła dla niego tak wiele i nie była jego rodziną. W końcu Rin nie zaliczała się dla niego do kobiet. Była bardziej jak brat w skórze kobiety, która potrzebowała więcej opieki niż myślała, jednak jako Shodai nie miał już tyle mocy i czasu by jej doglądać. Musiała rosnąć samodzielnie w siłe by móc się bronić. Dobrze, że trafiła pod ręce Tazaru, obecny Raikage mimo, że nie jest zbyt silny samym w sobie, na pewno ma ludzi, którzy się nią zaopiekują. W to wierzył bez opamiętania. Tu miał jednak innych do obrony, bez wyjątku. Dziewczyna postanowiła wstać i obejść biurko, spojrzeć mężczyźnie prosto w oczy, stanąć naprawdę blisko. Następnie uniosła dłoń i jakby się zawahała, nie wiedząc, czy może. Kenji, będąc z nią sam na sam pozwalał na wszystko – nawet jakby ktoś wszedł, to już było prywatne spotkanie. Zupełnie inne niż to ostatnio, w którym brały udział osoby trzecie, które odnosiły się do spraw wioski, które teraz zeszły na drugi plan. Gdy ta, położyła dłoń na jego policzku poczuł się mniej pewny siebie niż przed samą Bestią swego czasu w Konohagakure. Żaden z Avatarów nie wywołał w nim takiej niepewności jak dłoń młodej dziewczyny na policzku. Jednak się z tym powoli oswajał.
- Nadal za mało. Dlatego muszę stać się jeszcze silniejszy, dlatego podpisuje pakty z diabłem, by Kirigakure było ostoją bezpieczeństwa i dobrobytu w tym świecie. – wtem chwycił delikatnie dziewczynę za nadgarstek dłoni, która spoczywa, bądź spoczywała na jego twarzy i kontynuował – Jeśli nie uratuję wszystkich to nie jestem godzien by być Mizukage… – jego oczy były pełne żalu i tego jak prawdziwie o tym mówił. Pomoc nadeszła znikąd, ponieważ dawno nie mógł się tak szczerze wygadać jak teraz. Puścił ją, a ona mogła oprzeć się o stolik naprzeciw niego.
- Fuuinjutsu to jedyne rozwiązanie. Jednak jeszcze nie przełożyłem tego na technikę, która mogłaby mnie poinformować o czyimś zagrożeniu. Aktualnie nie posiadam takich pokładów chakry by wesprzeć każdego, jednak dążę do tego by ominąć tę wadę. – powiedział ze spokojnym i łagodnym wyrazem twarzy, patrząc na opartą sylwetkę swojej uczennicy. Zmiana tematu dała również wiele, chociaż sam nie chciał ujawniać zbyt dużo. Przeszłość białowłosego miała pozostać owiana tajemnicą.
- Strach to coś co pcha nas do rozwoju, ale w nadmiarze może wszystko popsuć. Ame powinno zniknąć dawno temu, ale dopiero teraz posiadam siłę by w pojedynkę ją zniszczyć. Hieh Uchiha? Kiedyś mi o kimś wspominałaś. Ale… Wiedząc z akt Kirigakure to poprzedni Mizukage dokonał jego żywota.. Ehh.. – westchnął wspominając o słowach Mizuno, który wspominał o tej anomalii. – Nie Lil, nie pchaj się tam. Masz ważniejsze zadania. Kirigakure nie walczy teraz z Ame, tylko z Nowym Ładem, którym muszę się zająć osobiście. – wysłuchał dalej o umiejętnościach sensorycznych, po czym uniósł brwi ze zdumieniem – Więc odkryłaś nowy talent? To coś co może Ci pomóc w każdej sytuacji. – uśmiechnął się i przyjął do świadomości zgodę na misję bezpośrednio od Kage z wyruszeniem do Yuki.
- Uwielbiam wasz zapał. Walki nigdy nie odmówię, a i mam coś do powiedzenia dotyczącego Twoich oczu. Już je kiedyś widziałem u pewnej kobiety… - powiedziawszy wstał z miejsca i dotknął jej ramienia z dziwnym uśmiechem na twarzy, a następnie co się wydarzyło to…. Pojawienie się na dachu budynku, gdzie wcześniej pozostawił znak Hiraishin no Jutsu. – Tu będzie idealnie. – powiedziawszy, zdjął dłoń i spojrzał na nią ze spokojem, czekając na to co ma do pokazania. Był tu bez swojego miecza, który pozostawił na dole…
- Saru no Kaido -
Pokaż/Ukryj:
Mistrzostwo technik klonowania [1 lvl], Szybkie Wiązanie Pieczęci [2 lvl], Wytrzymałość Psychiczna [2 lvl], Fūinjutsu [2 lvl], Aktorstwo[1 lvl], Tropienie [1 lvl]

Kenji|Shiroyasha|Myśl

Obrazek

Awatar użytkownika
Michiyuuki
Posty: 1118
Rejestracja: śr, 15 mar 2017, 18:13
Płeć: Kobieta
Ranga: Chunin
Wiek Postaci: 17
Siła: Ni Kaishi
Wytrzymałość: Ni Kaishi
Szybkość: Ni Kaishi
Zręczność: Ni Kaishi
Kontrola Chakry: Ni Kaishi ++
Zasoby Chakry: Ni Kaishi +
Potencjał Genjutsu: Ni Kaishi
Kontrola KG: Ni Kaishi
Kontrola Doton: Ni Kaishi
kontrola_suiton: Ni Kaishi
Walka Wręcz: Ni Kaishi
KP: viewtopic.php?f=36&p=252514#p252514

Re: Siedziba Mizukage

Post autor: Michiyuuki » śr, 12 wrz 2018, 13:56

Postanowiłam od razu wejść mężczyźnie w słowo, jako, że zbyt bardzo był dla siebie surowy. Chciałam mu to jakoś pokazać.
- Oceniasz siebie zbyt surowo. Jesteś człowiekiem, jak ja... - przerwałam, czując jego dłoń na swojej. Moje policzki momentalnie zalały się delikatnym, brzoskwiniowym rumieńcem. Chwila była, jednak zbyt bardzo wyjątkowa, aby wstyd mógł wziąć nade mną górę. Zamiast tego, postanowiłam być ostoją dla swojego przyjaciela. Wyraz smutku, jaki widziałam w jego oczach, był dla mnie swojego rodzaju porażką. Kiedyś obiecałam służbę swojemu nauczycielowi i chciałam zrobić wszystko, aby dać mu szczęście. Wierzył w ideały, które i jak popierałam, dlatego wiedziałam, iż działam w dobrej sprawie.
- W pojedynkę trudno działać. Właśnie po to masz mnie - dodałam otuchy uśmiechem i usadowiłam się wygodnie na biurku, by wysłuchać tym razem wszystkiego na temat techniki. Miałaby ona teoretycznie sprawiać, że kontaktujemy się jakoś, a najlepiej przenosimy do siebie nawzajem.
- Pokładów chaky, hmm... A gdyby zrobić swojego rodzaju komorę, gdzie gromadziłbyś chakrę na odpowiednią okoliczność? W razie zagrożenia mógłbyś się do niej podłączyć i dysponować niezliczoną jej ilością - napomknęłam o tym, co własnie przyszło mi do głowy. W obecnej chwili wydawało się być to całkiem mądre, ale czy wykonalne? Zapewne też, ale wymagać będzie od nas wszystkich trochę pracy.
- To również może znaleźć swoje miejsce... w późniejszym czasie - w sumie nie wiedzieć czemu, poczułam, że to stało się moim zakazanym owocem. Po części pragnęłam zdemaskować organizację odpowiedzialną za śmierć tylu niewinnych ludzi. Z drugiej strony, w głowie miałam ciągle uwagę, że są teraz ważniejsze sprawy. Nie omieszkam w wolnym czasie, jednak zająć się również i tym wątkiem. Słysząc, jednak o jakimś nowym przeciwniku, nieco zamarłam. Było zagrożenie, o którym do tej pory nikt mi nic nie wspomniał. Nawet na drodze nikt nie sprzedał mi o tym żadnych wieści. Podróże mają to do siebie, że w samotności nic się nie dowie.
- Czy... Co o nich wiesz? - zapytałam prosto z mostu, aby zdobyć jak najszybciej interesujące mnie informację. Po tym, jednak Kenji bardzo szybko zmienił temat, będąc zdziwionym, iż odkryłam w sobie możliwości sensoryczne. Zaśmiałam sie na jego minę.
- Wiem, dlatego ciesze się, że udało mi się to rozwinąć - po tych słowach wstałam, bowiem poprosiłam o walkę i nie zamierzałam przyjąć odmowy. Zostałam dosyć szybko zaskoczona wątkiem o swoich oczach. Po tym poczułam jedynie dotyk na ramieniu, a potem pojawiło się mnóstwo dymu. rozejrzawszy się, dostrzegłam, że przenieśliśmy się na dach budynku. Widok stąd, mimo mgły na prawdę zapierał dech w piersiach. Nie było, jednak czasu na podziwianie widoków.
- Mów - wręcz rozkazałam, a potem w niewidoczny sposób, pod płaszczem dobyłam swojego tanto. Wyciągając je zamaszystym ruchem, wykonując od razu cięcie na wysokości żeber mojego nowego przeciwnika.
° Wytrzymałość psychiczna poziom 2 ° Szybkie pieczęci poziom 1 ° Sztuka pieczętowania poziom 1 °
° Notki poziom 1 ° Tworzenie trucizn poziom 1 ° Czytanie śladów poziom 1 °
° Tworzenie pułapek poziom 1 ° Perswazja poziom 1 ° Odbijanie pocisków poziom 1 °


Obrazek

Awatar użytkownika
Kenjimon
Posty: 6279
Rejestracja: wt, 14 kwie 2015, 22:34
Płeć: Mężczyzna
Organizacja: 7MM, Sekuto Chi
Wioska: Kirigakure no Sato
Ranga: Mizukage
Wiek Postaci: 25
Siła: Yon Kaishi
Wytrzymałość: Yon Kaishi
Szybkość: Roku Kaishi
Zręczność: Yon Kaishi ++
Kontrola Chakry: San Kaishi ++
Zasoby Chakry: Go Kaishi
Potencjał Genjutsu: San Kaishi
Kontrola KG: Go Kaishi
Kontrola Fūton: Roku Kaishi
Kontrola Raiton: Yon Kaishi
Kontrola Doton: Yon Kaishi
Walka Wręcz: Yon Kaishi
KP: viewtopic.php?p=206069#p206069
Lokalizacja: Kaer Morhen

Re: Siedziba Mizukage

Post autor: Kenjimon » śr, 12 wrz 2018, 14:37

- Już od dawna przestałem być człowiekiem… Z moim przekleństwem nie wiem czy kiedykolwiek nim byłem – to była ta mroczna tajemnica, której nie krył, nie krył też tego, że chce się jak najszybciej pozbyć. To na pewno były ostatnie lata, które trawiły jego duszę i tłumiło emocje. Meiton musiał zniknąć, a ten plan rodził się w nim od kiedy stał się silniejszy. Naturalna Energia była jego sprzymierzeńcem i to ona wypierała to przekleństwo, które na nim ciążyło. Widząc w pełnej krasie twarz Lil, musiał do tego nawiązać. – Co wiążę się z tą blizną na Twojej buźce? – zapytał, tak znikąd, bo pierw tego nie dostrzegł, a teraz widział wszystko dokładnie.
- Nie działam w pojedynkę, potrafię się klonować, jeśli jeszcze o tym nie wiesz – zażartował spokojnie, wiedząc, że dziewczyna na pewno się postawi przy nim, gdy tylko będzie trzeba. Stąd ochota jej trenowania, musiała stać się mocniejsza niż dotychczas. To też wiedział, bo liczył na nią jak nigdy wcześniej. Wysłuchawszy co ma do powiedzenia, trochę musiał ją wyprowadzić z błędu.
- Raczej dążę do tego by zmniejszyć pobór chakry technik, które biorą jej najwięcej. Znam pewne sztuczki, dzięki którym osiągam nieograniczone pokłady chakry, ale to nie trwa w nieskończoność. Dlatego o to się nie martwię, a raczej o to by wielokrotnie wykonywać najtrudniejsze techniki, a przy tym nie czuć się osłabionym… - rozwiązał swój język już całkowicie, nie przebierał w słowach. Jeżeli chodziło o Ame, nie powstrzymywał jej. Jeśli miała taki kaprys to zrobi coś z tym, on nie przywiązywał do tego teraz wagi, jednak zależało mu na tym by dziewczyna była odpowiednio wyszkolona nim ruszy do walki. Nie mógł jej stracić pod żadnym pozorem.
- Pytasz o Nowy Ład? Tak. Spotkałem ich osobiście, lider posiada oczy jak Ty, jednak nieco odmienne, jakby siedział w nich również Sharingan. 4 liderów, jednego zmiotłem z powierzchni ziemi, drugi był na widelcu, ale teleportował się z miejsca walki tchórz… Następnym razem nie dam im uciec, a zacznę od świra o fioletowych oczach… - powiedziawszy to, przemyślał te słowa, zważywszy na to, że sam posiada takie oczy, co tworzyło śmieszny paradoks. A co, jeżeli to on jest świrem i powinien zostać zlikwidowany? Heh.
- Uwierz, że ja tym bardziej. Szczególnie, że sam posiadam takie umiejętności, więc wiem, ile znaczą. – kończąc stał na tyle blisko by zobaczyć co się dzieje. Dziewczyna wypowiedziała słowa, a później niemal natychmiast zaatakowała białowłosego tanto, które ukrywała pod płaszczem. Byłoby to zaskakujące dla kogoś na jej poziomie, a nawet i Jounina. Unik nie był niczym szczególnym. Ot wykorzystując swój potencjał zręcznościowy i szybkościowy, ruchem tanecznym wręcz, wykonując obrót, wyszedł na bok dziewczyny, odsuwając się na dwa metry od niej by zdobyć pewien dystans.
- Dziewczyna nazywała się Doshizo, byłą Daimyo Tsume no Kuni. Posiadała te oczy i władała niezwykłą umiejętnością, którą pamiętam do teraz. Potrafiła wręcz odrzucać od siebie wszystko wokół. Władała też w pewnym sensie nad grawitacją, którą zwielokrotniała. To pierwsze jutsu to Shinra Tensei, tylko tyle wiem, ale wiem, że to było Kekkei Genkai.. – powiedziawszy, czekał na kolejny krok dziewczyny. W końcu taki atak nie mógł zaskoczyć kogoś takiego jak on. Niech pokaże więcej, chociaż na pierwszy rzut oka było widać, że jest zręczniejsza i szybsza niż niegdyś. W tym czasie, sam zwiesił dłonie, jakby miał w planie również ją zaatakować, jednak jeszcze tego nie zrobił.
- Saru no Kaido -
Pokaż/Ukryj:
Mistrzostwo technik klonowania [1 lvl], Szybkie Wiązanie Pieczęci [2 lvl], Wytrzymałość Psychiczna [2 lvl], Fūinjutsu [2 lvl], Aktorstwo[1 lvl], Tropienie [1 lvl]

Kenji|Shiroyasha|Myśl

Obrazek

Awatar użytkownika
Michiyuuki
Posty: 1118
Rejestracja: śr, 15 mar 2017, 18:13
Płeć: Kobieta
Ranga: Chunin
Wiek Postaci: 17
Siła: Ni Kaishi
Wytrzymałość: Ni Kaishi
Szybkość: Ni Kaishi
Zręczność: Ni Kaishi
Kontrola Chakry: Ni Kaishi ++
Zasoby Chakry: Ni Kaishi +
Potencjał Genjutsu: Ni Kaishi
Kontrola KG: Ni Kaishi
Kontrola Doton: Ni Kaishi
kontrola_suiton: Ni Kaishi
Walka Wręcz: Ni Kaishi
KP: viewtopic.php?f=36&p=252514#p252514

Re: Siedziba Mizukage

Post autor: Michiyuuki » śr, 12 wrz 2018, 15:20

Dopiero teraz dotarło do mnie, jak mało wiem o białowłosym.
- Jakim przekleństwem? - dopytałam, spoglądając w jego fioletowe oczy. Ciekawa bardzo byłam tego, czy i co mi powie. Na dobrą sprawę, zdałam sobie sprawę, że znałam go, ale nie jego przeszłość. w wielu sytuacjach mogłabym odgadnąć jak się zachowa, a nawet przewidzieć jego, niektóre zachowania. To samo niestety nie tyczyło się okresu, nim się poznaliśmy. Wiem, że kiedyś był inny oraz ma siostrę Rin. Opowiadał mi również kilka historii, ale to było wielkie nic do reszty jego życia. Tak zwana kropla w morzu, albo i jeszcze gorzej. Przekrzywiłam głowę z zaciekawieniem.
Wtem padł temat mojej blizny, z której nie byłam dumna. Zapomniałam do tej pory, że ją mam. Był to nowy nabytek, do którego nie byłam przyzwyczajona. Uniosłam dłoń, aby przejechać po wgłębieniu opuszkiem palców. Wtedy też lekko zadrżałam, ale obiecałam sobie, że nigdy więcej nie dam zapanować komuś nad swoimi emocjami. Z tego względu nacisnęłam zęby, a znamie przykryłam włosami.
- Nic takiego - urwałam szybko temat, ciesząc się, że przeszliśmy do tematu klonów. Kenji opowiadał mi nieco o swoim stylu walki, stąd wiedziałam, że często korzystał z replik. Gdyby to wszyskto było jeszcze takie łatwe dla mnie, jak i dla niego. Westchnęłam cicho.
- Myślałam o tym, ale dla mnie pochłaniają na razie zbyt dużo chakry. Musiałabym uważać, aż za bardzo. Stwórzę klona i koniec? Bez sensu, z drugiej strony chętnie nauczę się jej na przyszłość - tutaj zachęciłam swojego sensei'a, dając mu wskazówkę, czego to chciałabym w następnej kolejności się nauczyć. W sumie cieszyłam się, że mogę się z nim w takim sposób dogadać.
- Masz na myśli ten cały Tryb Mędrca? - dopytałam, przypomninając sobie jak owy wyglądał w użytku. Cechy charakterystyczne Mizukage za wiele się nie zmieniały, a mimo to potrafiłam dostrzec, że taka opcja dostarcza mu duże ilości chakry, a do tego podkręca jego wszelkie artybuty typu szybkość, czy siła.
- Naucz mnie, pomogę Ci - odpowiedziałam jak zawsze. Chciałam go ze wszystkiego odciążyć - tak bardzo w niego wierzyłam. Wiedziałam, że nie da mi tego zrobić w całości, ale brałam na siebie tyle, ile mogłam. Jeżeli on zaniemoże, padnie wielu ludzi, nie wspominając już o moralach. Kenji Yami był potrzebny światu cholernie mocno. Mojemu światu.
Wtem udało mi się usłyszeć o tym całym Ładzie. Byłam nieco w szoku, że lider miał oczy takie same jak ja. Nigdy u nikogo takich nie widziano, miałam przypuszczenia, że do czegoś służą, ale sama po omacku odgadywałam ich moc. Być może w końcu dowiem się więcej. Zamieniłam się właśnie dlatego w słuch. Przypomniało mi sie, że ten cały Akai Kotei zwrócił na nie mocno uwagę, zupełnie jakby już je kiedyś widział
- Czy te oczy mają na mnie wpływ...? Dlaczego ja...? - dalej nie docierało do mnie, że jestem taka wyjątkowa, dlatego co rusz zadawałam sobie te pytania. Przyjdzie czas, kiedy przestanę to robić, ale póki mogę i nikt mi nie zabroni, będę korzystać. Wzięłam wdech, wsłuchując się również w informacje o kobiecie. To, że potrafiła odrzucać od siebie ludzi oraz władała grawitacją brzmiało jak jakaś bajka. Z drugiej strony, jeżeli była to prawda, chyba rzeczywiście mam coś ważnego do zrobienia na tym świecie.
- No tak, ale dlaczego je dostałam? - dopytałam się w momencie, kiedy Kenji robił unik. Byłam na to przygotowana, bowiem dostrzeżenie czegoś takiego nie było, aż takie trudne. To nie był, jednak koniec mojego planu, bowiem w momencie ataku, koncentrowałam chakrę w swoich kończynach, by w odpowiednim momencie przyśpieszyć ruchy i doskoczyć do przeciwnika. Tak też zrobiłam, starając się ominąć wszystkie potencjalne ataki, albo odpowiadając na nie ostrzem. Moim zamysłem, zaś było trafienie białowłosego rękojeścią w splot słoneczny, bo by chwile miał kłopotów z oddychaniem.
° Wytrzymałość psychiczna poziom 2 ° Szybkie pieczęci poziom 1 ° Sztuka pieczętowania poziom 1 °
° Notki poziom 1 ° Tworzenie trucizn poziom 1 ° Czytanie śladów poziom 1 °
° Tworzenie pułapek poziom 1 ° Perswazja poziom 1 ° Odbijanie pocisków poziom 1 °


Obrazek

Awatar użytkownika
Kenjimon
Posty: 6279
Rejestracja: wt, 14 kwie 2015, 22:34
Płeć: Mężczyzna
Organizacja: 7MM, Sekuto Chi
Wioska: Kirigakure no Sato
Ranga: Mizukage
Wiek Postaci: 25
Siła: Yon Kaishi
Wytrzymałość: Yon Kaishi
Szybkość: Roku Kaishi
Zręczność: Yon Kaishi ++
Kontrola Chakry: San Kaishi ++
Zasoby Chakry: Go Kaishi
Potencjał Genjutsu: San Kaishi
Kontrola KG: Go Kaishi
Kontrola Fūton: Roku Kaishi
Kontrola Raiton: Yon Kaishi
Kontrola Doton: Yon Kaishi
Walka Wręcz: Yon Kaishi
KP: viewtopic.php?p=206069#p206069
Lokalizacja: Kaer Morhen

Re: Siedziba Mizukage

Post autor: Kenjimon » śr, 12 wrz 2018, 15:55

- Moim Kekkei Genkai, o którym wie niewielu i niewielu potrafi je opisać. Spycha mnie w przepaść przy każdym użyciu, dlatego planuje się go pozbyć. Czekam jedynie na odpowiedni moment. – opowiedział swoją przypadłość bardzo skrótowo, jednak wszystko dzięki tym słowom powinno się rozwiać. W końcu nie było co więcej opisywać tematu, gdyż nie było tak naprawdę o czym. Meiton był bezużyteczny, powodował tylko narastanie zła i prowadzenie Kenjiego na złą ścieżkę, zupełnie tak jak wtedy w Kumogakure, gdy podstępem przeszył na wylot Jounina, będąc Kumijczykiem. To jest skaza na jego honorze, jednocześnie wtedy nie uważał czegoś takiego jak honor za użyteczny i potrzebny. Stając się Pierwszym Nowej Ery jego nastawienie się zmieniło. Bardzo.
Widząc, jak dziewczyna przesuwa opuszkiem palców po bliźnie, białowłosy zarzucił lekko grzywą, znów chwytając za nadgarstek dziewczyny i odwiódł jej dłoń od blizny. Sprawiało jej to ból, więc wolał odpuścić temat i nie każąc jej dalej myśleć. Sam lekko się tylko uśmiechnął i wrócił do klonów.
- Gdy staniesz się silniejsza, pokażę Ci rozwinięcie techniki Kage Bunshin no Jutsu. Jestem w stanie stworzyć dowolną ilość klonów, ale to wyższa szkoła, jeszcze wiele przed Tobą. Natomiast, jeśli mówimy o Kage Bunshin to nie widzę problemu by Cię tego nauczyć… - powiedziawszy, kontynuował mowę o Sennin Modo. – Tak, wspominałem Ci o tym kiedyś. Dzięki niemu jestem poziom wyżej niż aktualnie, jednak jest on dość ograniczony nad czym wciąż pracuję. – zakończył uśmiechając się do niej bardzo przyjacielsko. Dziewczyna wyglądał na zdziwioną, gdy poszło o nowy ład, jednak to nic nowego. Nie było to zaskoczenie, że po Avatarach nadejdą jacyś popaprańcy, którzy zechcą powtórzyć te wyczyny.
- Widocznie jesteś wybrańcem. Musisz się o nich więcej dowiedzieć, zdobyć siłę, a wtedy będziemy mogli rozmawiać. – wtedy już mogli przejść do walki dalszej. Białowłosy czekając na atak Lil, dokładnie widział, że ta wykonuje Shunshin no Jutsu. Znał tę technikę od podszewki, a jej przyspieszenie nie robiło na jego refleksie najmniejszego wrażenia, więc doskonale mógł odczytać ten ruch i atak. Był całkiem ciekawy, jednak nie na ten poziom. Widząc co się święci, sam uruchomił nieco potężniejszą technikę teleportacyjną – Hayaku no Jutsu, którym jednym prostym ruchem, pojawił się tuż za Lil i otwartą dłonią pchnął ją całkiem mocno w plecy, nie powinna się wywrócić, ale parę kroków w przód na pewno wykona, łapiąc równowagę. Tuż po tym wykonuje znak do Kage Bunshin i tworzy dwa klony.
- Oto Kage Bunshin. Prosty znak, kumulacja chakry i uwolnienie, proszę bardzo – uśmiechnął się szyderczo zakładając dłonie na klatce piersiowej. Klony powtarzały każdy ruch białowłosego.
- Saru no Kaido -
Pokaż/Ukryj:
Mistrzostwo technik klonowania [1 lvl], Szybkie Wiązanie Pieczęci [2 lvl], Wytrzymałość Psychiczna [2 lvl], Fūinjutsu [2 lvl], Aktorstwo[1 lvl], Tropienie [1 lvl]

Kenji|Shiroyasha|Myśl

Obrazek

Awatar użytkownika
Michiyuuki
Posty: 1118
Rejestracja: śr, 15 mar 2017, 18:13
Płeć: Kobieta
Ranga: Chunin
Wiek Postaci: 17
Siła: Ni Kaishi
Wytrzymałość: Ni Kaishi
Szybkość: Ni Kaishi
Zręczność: Ni Kaishi
Kontrola Chakry: Ni Kaishi ++
Zasoby Chakry: Ni Kaishi +
Potencjał Genjutsu: Ni Kaishi
Kontrola KG: Ni Kaishi
Kontrola Doton: Ni Kaishi
kontrola_suiton: Ni Kaishi
Walka Wręcz: Ni Kaishi
KP: viewtopic.php?f=36&p=252514#p252514

Re: Siedziba Mizukage

Post autor: Michiyuuki » śr, 12 wrz 2018, 18:18

// nauka Kage bunshin no Jutsu (Nin, C) - 9PR


Kenji opowiadał o swoim limicie krwi, ale nie podał jego nazwy. Był to raczej zabieg celowy, bowiem wiedział, że nie wiem dokładnie o jakim z nich teraz mi opowiada. Postanowiłam mimo wszystko spróbować sił i dopytać go o nie. Taka wiedza zawsze może się przydać, niezależnie od sytuacji. Szczególności, jeżeli ta będzie ode mnie tego wymagała
- Czyli o jakim? Jak chcesz się go pozbyć? - po tych słowach zostałam złapana za nadgarstek. Tym razem z nieco większym impetem, ale dalej był to bardzo bliski kontakt z białowłosym, który mnie onieśmielał. W naszej długiej znajomości, bardzo rzadko dochodziło do takich sytuacji, choć ostatnio coraz częściej. Ten wyraźnie chciał odciągnąć moją uwagę od blizny oraz wspomnieniami z nią związanych. To nie tak, że mi przeszkadzała. Oko i tak było zawsze zasłonięte, a na wyglądzie zewnętrznym mi nie zależało. Jedyna frustracja jaka we mnie siedziała to to, że dałam się zranić wtedy tak łatwo. Wybudzona, zmuszona do walki w letargu, ale jednak. Przeciwników było dwóch, ja sama.
- Ehhh... - westchnęłam w głowie, odrzucając irytujące wątki tego zdarzenia w niepamięć. Wolałam skupić się na swoim sensei'u i tym, co teraz dzieje się dookoła. Jakby nie patrzeć, byliśmy w trakcie walki. Jednocześnie, chcąc walczyć ze swoimi demonami, odkryłam ledwo co zakryte przez kosmyk włosów oko i odwzajemniłam w tym samym czasie uśmiech. Postanowiłam nie przejmować się nową blizną.
Mężczyzna zaczął mówić o technice klonowania, które tak mnie interesowała. Wysłuchałam go z zaciekawieniem, przechylając głowę delikatnie w bok, w stronę ramienia. To, co mówił było na prawdę ciekawe. Wytworzenie jednej repliki dla mnie byłoby dosyć kosztowne, podczas, kiedy on może ich tworzyć niezliczoną ilość. Świadczyło to o wcześniej wspomnianym treningu, albo o dużych pokładach chakry. Postanowiłam połączyć dwie teorie w jedną, wierząc tym samym w jej słuszność. Zastanawiałam się jedynie jak dużo czasu mi to zajmie oraz jak jakie ilości cierpliwości będzie to ode mnie wymagało. Przygryzłam w rozmyśleniu dolną wargę, lustrują swojego rozmówcę od głowy do stóp.
- Myślałam nad rozwinięciu tego daru u siebie, ale nie widzę siebie jak na razie w takim aspekcie. Chyba wolę działanie w pojedynkę, z ukrycia. Walka w zwarciu stawia mnie pod ścianą i każe podejmować szybkie decyzję, a tego nie lubię. Chociaż z drugiej strony każdy szanujący się ninja powinien posiadać taką umiejętność - wytłumaczyłam apropo Trybu Mędrca. Mężczyzna, jednak zmienił temat ponownie na moje oczy. Nie lubiłam o nich zbytnio rozprawiać, mimo, iż to właśnie Kenji podsunął mi największą ilość informacji, jakie do tej pory udało mi się zdobyć. Wtedy też przypomniało mi się, jak Vaynard wraz z Akai'm rozprawiali coś o bitwie. Łącząc wątki w całość, udało mi się wydedukować, że oni również musieli mówić o Nowym Ładzie.
- Nie jestem żadnym wybrańcem. Dostałam te oczy przypadkiem i mam nadzieję, że były warte tego wszystkiego, co musiałam przejść - wspomniałam tu o moim wątku z przeszłości. Pod śmierci starego sensei'a, obudziłam się w szpitalu skazana tylko na siebie. Wszyscy ludzie traktowali mnie jak mordercę, odmieńca, albo jakbym miała jakąś zarazę. Zrozumiałam dlaczego, dopiero, kiedy spojrzałam po kilku dniach w lustro. Od tamtego momentu się zastanawiałam nad tym, czemu właśnie ja dostałam to błogosławieństwo, albo i przekleństwo. Przez lata nie potrafiłam wykorzystać, ani zdobyć informacji na temat tych tęczówek. Teraz coraz więcej układało się w spójną całość.
Wykonawszy atak, spodziewałam się, że ktoś na poziomie białowłosego zdoła mnie przechytrzyć i tak też się stało. Nie musiałam długo czekać, aż ten zjawi się za mną i mocno pchnie przed siebie.
- Nienawidzę, kiedy tak robisz - odparłam ze śmiechem, łapiąc równowagę. Od razu się obróciłam i wtedy też rzuciłam w jego stronę kunai. Oczywiście nie wiedziałam, który z trzech Kenji'ch jest oryginalny. Zgadywałam, że ten po środku, ale pewności nigdy nie mogę mieć.
- Teraz mam się uczyć? No dobrze, miejmy nadzieję, że to takie proste, jak się wydaje - odrzekłam niepewnie, przyglądając się to jednej replice, to drugiej. Były identyczne jak ich stwórca, na co zwróciłam szczególną uwagę.
Wzięłam wdech, nie wiedząc na czym tak na prawdę się skupić. Spojrzałam się to w piękny widok, to znowu na nauczyciela. Trochę zwlekałam z pierwszą próbą, ale to chyba dlatego, że się jej bałam. Nie chciałam strzelić żadnej gafy, tym bardziej, że byłam obserwowana. W końcu wzięłam się w garść i poczęłam sobie przypominać wszystkie, najważniejsze wątki. Kiedyś czytałam o technice klonowania. Rzeczywiście samo wytworzenie klona nie jest sztuką, bowiem jutsu samo w sobie zabiera dosyć sporo chakry. Oprócz samego stworzenia repliki, trzeba jej jeszcze przekazać na tyle bladoniebieskiej energii, by była w stanie wykonywać podstawowe techniki. Można by ją w naciągany sposób nazwać bardziej doświadczoną siostrą Bunshin no Jutsu, którego uczą się studenci akademii.
- Znak, kumulacja chakry i uwolnienie - powtórzyłam w głowie instrukcję białowłosego, by przejść następnie do konkretów. W pierwszej kolejności skupiłam się na źródle swojego chakry. Jako, iż w swoim asortymencie posiadałam już nie jedną technikę rangi C, wiedziałam ile powinnam jej sobie zorganizować. Musiałam oczywiście doliczyć również ilość, jaką chciałam oddać swojemu klonowi. Na koniec zostało wykonanie mi znaku i wyobrażenie sobie tego, jak stwarzam pożądany twór. Wszystko wydawało się bardzo długim procesem, lecz w rezultacie trwało dwie, może trzy sekundy. Czując, że może mi się to udać, skrzyżowałam ze sobą palce w odpowiedni znak.
- Kage bunshin no Jutsu - wypowiedziałam, a obok mnie usłyszałam coś w rodzaju charakterystycznego wybuchu. Spojrzałam się na kłąb dymu, mając nadzieję, że znajdę w niej swojego klona. Bardzo chciałam, aby Kenji w dalszym ciągu był ze mnie dumny, dlatego chciałam nauczyć się jutsu za pierwszym razem.
Pokaż/Ukryj:
° Wytrzymałość psychiczna poziom 2 ° Szybkie pieczęci poziom 1 ° Sztuka pieczętowania poziom 1 °
° Notki poziom 1 ° Tworzenie trucizn poziom 1 ° Czytanie śladów poziom 1 °
° Tworzenie pułapek poziom 1 ° Perswazja poziom 1 ° Odbijanie pocisków poziom 1 °


Obrazek

Awatar użytkownika
Vaynard
Posty: 1452
Rejestracja: pn, 25 wrz 2017, 22:18
Płeć: Mężczyzna
Organizacja: ANBU
Wioska: Kumo
Ranga: Tokubetsu Chuunin
Wiek Postaci: 17
Siła: Ni Kaishi
Wytrzymałość: Ni Kaishi
Szybkość: Ni Kaishi
Zręczność: San Kaishi
Kontrola Chakry: Ichi Kaishi
Zasoby Chakry: San Kaishi
Potencjał Genjutsu: Ichi Kaishi
Kontrola KG: San Kaishi
Kontrola Raiton: Ni Kaishi ++
Walka Wręcz: Ni Kaishi
KP: viewtopic.php?f=36&p=262597#p262597

Re: Siedziba Mizukage

Post autor: Vaynard » śr, 12 wrz 2018, 18:20

Niech Ci będzie.
"Stand and fight live by your heart
Always one more try I'm not afraid to die
Stand and fight say what you feel
Born with a heart of steel"


Umiejętności:

Perswazja lv 2, Czytanie śladów lv 1, Wytrzymałość psychiczna lv 2, Odbijanie pocisków lv 1,
Szybkie wiązanie pieczęci lv 1

Chcesz misję/wyprawę? Ocenić trening? Pisz na GG.

Awatar użytkownika
Kenjimon
Posty: 6279
Rejestracja: wt, 14 kwie 2015, 22:34
Płeć: Mężczyzna
Organizacja: 7MM, Sekuto Chi
Wioska: Kirigakure no Sato
Ranga: Mizukage
Wiek Postaci: 25
Siła: Yon Kaishi
Wytrzymałość: Yon Kaishi
Szybkość: Roku Kaishi
Zręczność: Yon Kaishi ++
Kontrola Chakry: San Kaishi ++
Zasoby Chakry: Go Kaishi
Potencjał Genjutsu: San Kaishi
Kontrola KG: Go Kaishi
Kontrola Fūton: Roku Kaishi
Kontrola Raiton: Yon Kaishi
Kontrola Doton: Yon Kaishi
Walka Wręcz: Yon Kaishi
KP: viewtopic.php?p=206069#p206069
Lokalizacja: Kaer Morhen

Re: Siedziba Mizukage

Post autor: Kenjimon » czw, 13 wrz 2018, 09:05

Rozmowa zeszła na chwilę na temat jego limitu krwi, który przez tyle lat ukrywał, nie wykazując żadnych oznak jego posiadania. Zabandażowane ręce skrzętnie ukrywały znak, który miał na wewnętrznej stronie dłoni.
- Wścibska jesteś Lil. Meiton, element mroku. Banalnie, z tego co wiem, muszę pozbyć się aktywatora swojego limitu krwi. Twoim są oczy, moim dłoń… - powiedziawszy, uniósł lewą dłoń w bandażach, czarnych jak kruk. To pod nimi ukryty był znak, którego nikt nigdy wcześniej nie widział, nawet ten, który postanowił trenować z Kenjim – sam Mizuno Uchiha. Niestety, białowłosy już postanowił zmienić swoje życie i pozbyć się swojego limitowanego Kekkei Genkai. Nienawidził go jak niczego innego, dlatego musiał wykorzystać to, że jest silny i zdecydowany, jednak nie teraz. Ta ręka miała przysłużyć się innemu członkowi jego wioski.
- Chciałabyś opanować w przyszłości Tryb Mędrca? Podczas tego treningu prawie zginąłem… Dwukrotnie. Tyle tylko, że ja walczę w zwarciu od zawsze, opierając się na Bukijutsu. Nie odradzam Ci tego treningu, ale to przyjdzie samo, gdy będziesz w miarę gotowa… - powiedziawszy wiedział jak to było z nim, gdy odwiedzał swoje Małpy i okazało się, że chłopak doskonale współpracuje z naturalną energią, dzięki czemu mógł się z nią zespolić. Wypowiedź o oczach zignorował, wiedział, że ona i tak jest wyjątkowa, a posiadanie tych tęczówek może pozwolić jej osiągnąć jego poziom albo i dojść wyżej. W końcu panowanie nad grawitacją to coś czego nie da się nie zauważyć. Coś czego sam by się obawiał, a nie ma wielu takich rzeczy.
- Powstrzymaj mnie w takim razie – powiedział, odpowiadając na słowa o nienawiści. Dziewczyna łapiąc równowagę rzuciła w środkowego z Kenjich, który okazał się oryginałem. Powinna dostrzec go swoimi oczami. Białowłosy Mizukage nawet się nie usunął na lot kunai, który zbił przedramieniem. Jego mundur doskonale chronił przed bronią białą, a ruch zbijający w tym pomógł. Spoglądając na dziewczynę przy okazji jak tworzyła swojego pierwszego klona był pod wrażeniem. Bardzo szybko przyswoiła tę technikę – była wypisz wymaluj jak jej mistrz. Będąc dość blisko, jednak białowłosy z piekielnym uśmieszkiem złożył ręce do techniki Reppūshō, skierowanej w Lil i jej klona. On i repliki, zdecydowali się zaatakować techniką Fuutonu by nieco jej przeszkodzić i utrudnić zadanie trafienia białowłosego. Z siłą jaką młodzieniec kontroluje Fuuton nie powinno to być najprostsze zadanie, jednak może coś wymyśli. Już wie, że rzucanie kunai czy shurikenów to strata czasu. - No, dalej. Pokaż mi więcej. - rzekłszy, spoglądał na jej umiejętności planowania. W końcu Mizukage nie pozostawał bierny.
- Saru no Kaido -
Pokaż/Ukryj:
Mistrzostwo technik klonowania [1 lvl], Szybkie Wiązanie Pieczęci [2 lvl], Wytrzymałość Psychiczna [2 lvl], Fūinjutsu [2 lvl], Aktorstwo[1 lvl], Tropienie [1 lvl]

Kenji|Shiroyasha|Myśl

Obrazek

ODPOWIEDZ

Wróć do „Siedziba Mizukage”