Polana tęczy....

Tysiące drzew, zagajniki, ślepe zaułki drzewne, a to wszystko to przecudna niesamowita wiśnia. W górze unosi się zapach jej kwiatów, a płatki swobodnie kołysają się na płachtach watru, który szamocze nimi raz do razu. Wygląda jakby raj, bądź jak niektórzy zwą "Kraina Marzeń", bo rzeczywiście jest to przepiękne miejce. Gdzieniegdzie można spotkać króliki w większości białe. Ptaki dokazują każdego dnia, od rana do nocy, śpiewając, figlując i troszcząc się jeden o drugiego. Niech jednak nikogo nie zwiedzie ta przyjemność i letnie słoneczko, bo w nocy można się tu za gubić. Nocą jednak miejsce to też jest swego rodzaju pięknością, lecz może powiać grozą.
Awatar użytkownika
Sanjuro Sadatake
Posty: 4310
Rejestracja: ndz, 19 cze 2011, 21:04
Płeć: Mężczyzna
Organizacja: ---
Wioska: Iwagakure no Sato
Ranga: T. Chunin
Wiek Postaci: 15
Siła: Ni Kaishi
Wytrzymałość: Ni Kaishi
Szybkość: Ni Kaishi
Zręczność: Ni Kaishi
Kontrola Chakry: San Kaishi +
Zasoby Chakry: San Kaishi
Potencjał Genjutsu: Ni Kaishi
Kontrola KG: San Kaishi
Kontrola Doton: Ichi Kaishi
kontrola_suiton: Ichi Kaishi
Walka Wręcz: Ni Kaishi
KP: viewtopic.php?f=36&p=265513#p265513

Re: Polana tęczy....

Post autor: Sanjuro Sadatake » pn, 2 wrz 2019, 23:20

Uśmiechnąłem się szeroko i pokręciłem głową z błyszczącymi od pocieszności grubaska oczami. Dobrze wiedziałem, że ludzie, którzy na pierwszy rzut oka wydają się beztroscy i naiwni często okazują się śmiertelnie groźnymi przeciwnikami. Czy i tak było w tym wypadku? Na ogół nie byłem zwolennikiem nadmiernego analizowania wszystkiego wokół mnie, ale jakoś nie mogłem przestać się zastanawiać nad tym, jaki potencjał drzemie w tym wiecznie głodnym olbrzymie.
- No to widzimy się tu z jedzeniem – potwierdziłem jeszcze tylko to, co już wszyscy ustaliliśmy i przeniosłem wzrok na Karetsu.
- Jasne, nie dam ci umrzeć z głodu – obiecałem z nadzwyczajną wręcz usłużnością w głosie, wykonując delikatny (ale mimo wszystko wyraźny) ukłon. Pomoc innym płynęła mi w żyłach i nie mogłem poradzić nic na to, że najlepiej czułem się pracując dla kogoś lub robiąc coś w czynie społecznym. Nawet jeśli robiłem to dla kogoś, kto świetnie poradziłby sobie beze mnie. Zwyczajnie dawało mi to poczucie zrobienia czegoś dobrego, a to zdecydowanie nadawało sensu życiu.
Ruszyłem zatem w swoją stronę, stąpając ostrożnie ale płynnie krok po kroku. Znałem te tereny dość dobrze i poza zwierzakami można tu było dorwać także całkiem niezłe jagody. Ten, kto lubił słodkie rzeczy, mógł opychać się do woli.
- Wybacz, kochana… – mruknąłem cicho, zanim do moich uszu doszedł charakterystyczny dźwięk trzaskających kości. Sprawnie pozbawiłem pierwszą napotkaną wiewiórkę życia, skręcając jej kark. Patrzyłem jednak przed siebie, a nie na nią. Hmm… Przez kilkanaście następnych minut nie miałem zbyt dużego szczęścia. Zupełnie jakby morderstwo na orzeszkowym futrzaczku ostrzegło faunę tego miejsca, że nadchodzi zagrożenie.
Odgarnąłem włosy z czoła, rozglądając się dookoła. Przez chwilę zwątpiłem w swoje zdolności i już godziłem się z porażką i głodem, bo przecież oddałbym tę wiewiórkę Karetsu, ale szczęście postanowiło uśmiechnąć się do mnie, zanim na dobre zrezygnowałem.
Wróciłem do nich po około trzydziestu minutach z wiewiórką i trzeba królikami. Wszystkimi przygotowanymi do wrzucenia na rożen. Niewątpliwym plusem władania kryształem było to, że zrobienie sobie poręcznego przyrządu o dowolnym stopniu ostrości było kwestią kilku sekund. Przydawało się to, kiedy człowiek nie miał pod ręką skalpela albo noża do obróbki zwierzyny.
- Proszę, mam nadzieję, że tyle wystarczy. I przepraszam, że musieliście tyle czekać. Po drodze zerwałem też trochę jeżyn, jeśli macie ochotę – postawiłem przed nimi niewielki kryształowy półmisek z owocami leśnymi, a samemu Karetsu podałem mięsko.
Obrazek

Your competition isn't other people.
Your competition is your procrastrination, your ego.
The knowledge you neglect.
The negative behaviour you're nurturing & lack of creativity.
Compete against that.


W sprawach MG - prowadzenia misji/wypraw/ocen rzeczy - zapraszam na gg albo priv.

Awatar użytkownika
Ahiko Akimichi
Posty: 4720
Rejestracja: pn, 3 wrz 2012, 22:02
Płeć: Mężczyzna
Wioska: Konohagakure
Ranga: S. Jounin
Wiek Postaci: 32
Siła: Yon Kaishi
Wytrzymałość: Yon Kaishi
Szybkość: Yon Kaishi
Zręczność: Yon Kaishi
Kontrola Chakry: Go Kaishi
Zasoby Chakry: Go Kaishi
Potencjał Genjutsu: Ni Kaishi
Kontrola KG: Yon Kaishi
Kontrola Doton: San Kaishi
kontrola_suiton: San Kaishi
Walka Wręcz: Yon Kaishi
KP: viewtopic.php?f=36&t=11534&p=284866#p284866

Re: Polana tęczy....

Post autor: Ahiko Akimichi » wt, 3 wrz 2019, 17:36

Trochę musiałem poczekać zanim się zjawi jakaś zwierzyna, lecz opłacało się i to bardzo. Miałem nadzieję na jakiegoś rogacza czy większe ptaszysko, a tu zaskoczyło mnie coś dużo bardziej. Napotkałem najprawdziwszego, dzikiego świniaka. Był tak bardzo nieświadomy tego co go czeka. Miałem przygotowane te swoje shurikeny już, to jak tylko podszedł na tyle, że mogłem wykonać rzut, zabiłem go trafiając go w głowę, kark oraz podbrzusze. Umarł na miejscu. Ucieszyło mnie to bardzo. Podbiegłem do niego, skręciłem na wszelki wypadek jeszcze kark.
-No, to powinno dla nas wystarczyć - złapałem świniaka za nogi i wróciłem czym prędzej do moich nowych znajomych. Ciągnąc za sobą truchło zwierzaka, uśmiechałem się i cieszyłem, że będzie jedzonko dobre. Rzuciłem zwierzaka obok ogniska
-Ktoś ma ochotę to przygotować? Chętnie spróbuję jedzenia przygotowanego przez kogoś innego niż mnie.

Awatar użytkownika
Kozoke Shinja
Posty: 3874
Rejestracja: ndz, 25 sie 2013, 13:58
Płeć: Mężczyzna
Ranga: S.Jounin
Wiek Postaci: 20
Siła: Go Kaishi
Wytrzymałość: Yon Kaishi +
Szybkość: Yon Kaishi
Zręczność: Yon Kaishi
Kontrola Chakry: Yon Kaishi
Zasoby Chakry: Yon Kaishi
Potencjał Genjutsu: San Kaishi
Kontrola KG: Yon Kaishi
Kontrola Fūton: San Kaishi
Kontrola Doton: San Kaishi
Walka Wręcz: Yon Kaishi
KP: viewtopic.php?f=36&t=7398&p=156639#p156639

Re: Polana tęczy....

Post autor: Kozoke Shinja » czw, 5 wrz 2019, 10:24

Po pewnym czasie zarówno Sanjuro jak i grubasek przyszli z jedzeniem. Dla mnie była to dość dobra wiadomość. Przyjąłem jednego zająca od chłopaka i powiedziałem.
-Dziękuję.- Po czym wykorzystując jeden z patyków nadziałem królika i pozostawiłem nad ogniem by sobie spokojnie dojrzał. Zwróciłem uwagę na miskę wykonaną z kryształu. Uśmiechnąłem się na ten widok. W przeszłości miałem bardzo dużo do czynienia z klanem kouseki. Zwróciłem się teraz do grubaska.
-Hmm... wątpię, że mógłbym przygotować jedzenie lepiej od ciebie. Nigdy niczego nie przyprawiałem, jeśli chodzi o mnie to mógłbyś dostać jedynie przypieczone mięsko. Może Sanjuro zna się bardziej na przyrządzaniu jedzenia.- Spojrzałem teraz na chłopaka. Czekając na jedzenie zacząłem mówić.
-Żebyśmy nie siedzieli to opowiedzcie coś o sobie. Ja jestem podróżnikiem, podróżuje po świecie i odkrywam nowe rzeczy, które zazwyczaj są niebezpieczne. A wy, zajmujecie się czymś oprócz wykonywania misji w waszych wioskach?- Czekałem na odpowiedź.
.


Obrazek

♦ Mistrz walki mieczem ♦ Geniusz Ciężkiej Pracy ♦ Zabójcy we mgle ♦
♦ Kowal (3) ♦ Perswazja (1) ♦ Wytrzymałość psychiczna (3) ♦ Sztuka Pieczętowania (2) ♦ Sztuka kamuflażu (1) ♦ Czytanie śladów (1) ♦


.

Awatar użytkownika
Sanjuro Sadatake
Posty: 4310
Rejestracja: ndz, 19 cze 2011, 21:04
Płeć: Mężczyzna
Organizacja: ---
Wioska: Iwagakure no Sato
Ranga: T. Chunin
Wiek Postaci: 15
Siła: Ni Kaishi
Wytrzymałość: Ni Kaishi
Szybkość: Ni Kaishi
Zręczność: Ni Kaishi
Kontrola Chakry: San Kaishi +
Zasoby Chakry: San Kaishi
Potencjał Genjutsu: Ni Kaishi
Kontrola KG: San Kaishi
Kontrola Doton: Ichi Kaishi
kontrola_suiton: Ichi Kaishi
Walka Wręcz: Ni Kaishi
KP: viewtopic.php?f=36&p=265513#p265513

Re: Polana tęczy....

Post autor: Sanjuro Sadatake » czw, 5 wrz 2019, 11:09

Kiedy zobaczyłem Akimickiego z jego zdobyczą, uniosłem brwi w geście zdziwienia i uznania. No tak, przecież takie króliki, to on pewnie zjada dziurką od nosa i nawet nie zauważa, że coś było…. Była to cenna lekcja na przyszłość – jak już chcesz pomagać, to pomagaj tak, żeby to była pomoc, a nie płonny wysiłek. Ale to chyba bym musiał słonia upolować…
Mówiąc szczerze, nie miałem za bardzo ochoty bawić się w przygotowywanie jedzenia. Zarówno Karetsu jak i Ahiko dali mi jednak do zrozumienia, że chyba nie mam w tej kwestii za dużo do gadania.
- Jasne, mogę to zrobić – oznajmiłem, zanim zdążyłem cokolwiek pomyśleć. Mistrzem kuchni nie byłem, ale babcia nieraz przymuszała mnie do wspólnego gotowania, bo – jak mówiła – facet nie może polegać na tym, żeby kobieta wszystko za niego robiła.
Nie miałem przy sobie gotowych zestawów przypraw ani nic takiego. Zabrałem się jednak do dzielenia świniaka na części, co zajęło mi tak naprawdę niewiele ponad kilkanaście sekund. Po pierwsze wiedziałem, gdzie ciąć. Po drugie – miałem w zasięgu ręki dostatecznie ostre modyfikacje kryształu.
- …wiecie co… nie ma chyba za bardzo sensu liczyć na znalezienie czegoś, co poprawiłoby smak w lesie, ale zaraz coś pomyślę – normalny człowiek powiedziałby pewnie „jest do żarcia to, co jest, a jak nie chcesz, to nie jedz”. Ja miałem jednak inny plan. Plan, który wydawał mi się w tym momencie przebłyskiem geniuszu.
- Zaraz wrócę! – zniknąłem w lesie, chociaż mój ninja skok wyglądał dla nich pewnie jak miotająca się w smole mucha. Za pomocą techniki teleportacji przeniosłem się… do domu. Stamtąd wziąłem mieszankę ziół do woreczka, a następnie przy pomocy tej samej techniki wróciłem na skraj lasu, z którego wyszedłem do moich towarzyszy. W serduchu trochę mnie zakuło, bo użycie tak dużych ilości chakry w tak krótkim czasie nie mogło się dobrze skończyć.
- …uff. No, coś tam się znalazło – rzuciłem dziarsko. Doprawienie tą mieszanką mięsa to już była kwestia kilku chwil. Nabiłem sobie królika na przygotowany przez Karetsu patyk i zacząłem go starannie opiekać.
Obrazek

Your competition isn't other people.
Your competition is your procrastrination, your ego.
The knowledge you neglect.
The negative behaviour you're nurturing & lack of creativity.
Compete against that.


W sprawach MG - prowadzenia misji/wypraw/ocen rzeczy - zapraszam na gg albo priv.

Awatar użytkownika
Ahiko Akimichi
Posty: 4720
Rejestracja: pn, 3 wrz 2012, 22:02
Płeć: Mężczyzna
Wioska: Konohagakure
Ranga: S. Jounin
Wiek Postaci: 32
Siła: Yon Kaishi
Wytrzymałość: Yon Kaishi
Szybkość: Yon Kaishi
Zręczność: Yon Kaishi
Kontrola Chakry: Go Kaishi
Zasoby Chakry: Go Kaishi
Potencjał Genjutsu: Ni Kaishi
Kontrola KG: Yon Kaishi
Kontrola Doton: San Kaishi
kontrola_suiton: San Kaishi
Walka Wręcz: Yon Kaishi
KP: viewtopic.php?f=36&t=11534&p=284866#p284866

Re: Polana tęczy....

Post autor: Ahiko Akimichi » pn, 9 wrz 2019, 21:08

-W zasadzie, to zapomniałem, że powinienem być w szpitalu... - powiedziałem nagle. Trochę mi się o tym zapomniało, musiałem lecieć ale co poradzić.
-Przepraszam was najmocniej. Kompletnie wyleciało mi to z głowy, miałem być od wczoraj w pracy, wziąłem zmiany za kolegę, który wyjechał na urlop. Muszę się niestety z wami pożegnać, ale mięsko co wam przyniosłem, możecie sobie zjeść. Bywajcie, może się jeszcze spotkamy - po tych słowach, czym prędzej ruszyłem w drogę.

z/t

Awatar użytkownika
Sanjuro Sadatake
Posty: 4310
Rejestracja: ndz, 19 cze 2011, 21:04
Płeć: Mężczyzna
Organizacja: ---
Wioska: Iwagakure no Sato
Ranga: T. Chunin
Wiek Postaci: 15
Siła: Ni Kaishi
Wytrzymałość: Ni Kaishi
Szybkość: Ni Kaishi
Zręczność: Ni Kaishi
Kontrola Chakry: San Kaishi +
Zasoby Chakry: San Kaishi
Potencjał Genjutsu: Ni Kaishi
Kontrola KG: San Kaishi
Kontrola Doton: Ichi Kaishi
kontrola_suiton: Ichi Kaishi
Walka Wręcz: Ni Kaishi
KP: viewtopic.php?f=36&p=265513#p265513

Re: Polana tęczy....

Post autor: Sanjuro Sadatake » pt, 13 wrz 2019, 23:13

Jadłem spokojnie mięso, które jako-tako udało mi się opiec. W niektórych fragmentach było przyjarane, w innych jakby trochę surowe. Cóż - kucharza to ze mnie nie będzie. A przynajmniej nie takiego, jak to sobie wyobrażała moja babcia. Cóż, nie nauczysz się gotować, to będziesz żarł niedobre. Ot co. To znowu ten dziwny głos w mojej głowie się odezwał. Trochę jakby ja, ale dziwnie starszy, zmęczony, butny, złośliwy.
Ciary przeszły mnie po plecach. Miałem nadzieję, że po moich oczach nie było widać, że czasami rozmawiałem ze sobą w myślach tak, jakbym miał tam przynajmniej dwie osoby. Obłąkany medyk. Tego by brakowało.
- Eeem... jasne - szybkie zniknięcie Ahiko trochę zbiło mnie z tropu. Nie miałem jednak powodu, by go zatrzymywać, więc pomachałem mu z serdecznym uśmiechem i wróciłem do jedzenia mięsa. Rozmowa z Karetsu nie tylko się nie kleiła, ale tak naprawdę żadnej nie było. Na ogół nie miałbym żadnego problemu do niego zagadać i o coś podpytać, ale on mnie zwyczajnie przerażał. Bałem się, że palnę coś głupiego i facet utnie mi łeb.
- Khm... wiesz co, ja też będę już wracał do swoich obowiązków. Dziękuję za towarzystwo, było mi bardzo potrzebne - oznajmiłem uprzejmie, po czym skinąłem lekko na znak szacunku i czmychnąłem w sobie tylko wiadomym kierunku.

[z/t]
Obrazek

Your competition isn't other people.
Your competition is your procrastrination, your ego.
The knowledge you neglect.
The negative behaviour you're nurturing & lack of creativity.
Compete against that.


W sprawach MG - prowadzenia misji/wypraw/ocen rzeczy - zapraszam na gg albo priv.

Awatar użytkownika
Moeru
Posty: 2562
Rejestracja: czw, 17 lut 2011, 10:32
Płeć: Mężczyzna
Organizacja: ANBU
Wioska: Kumo-Gakure
Ranga: T. Chūnin
Wiek Postaci: 20
Siła: Ni Kaishi +
Wytrzymałość: Ni Kaishi
Szybkość: San Kaishi ++
Zręczność: San Kaishi +
Kontrola Chakry: Ichi Kaishi
Zasoby Chakry: San Kaishi
Potencjał Genjutsu: Ichi Kaishi
Kontrola KG: Ni Kaishi
Kontrola Raiton: Ni Kaishi
Walka Wręcz: Ni Kaishi
KP: viewtopic.php?p=291918#p291918

Re: Polana tęczy....

Post autor: Moeru » sob, 14 wrz 2019, 14:17

Ahiko: 245 PF
Sanjuro: 270 PF
Kozoke: 135 PF (i ile też już wychodzisz)
Mowa | Myśli | Narracja | MG | Support
Pokaż/Ukryj:
Wyprawa? Misja? Trening? Jakieś ważniejsze sprawy? Zapraszam na GG bądź PW!

ODPOWIEDZ

Wróć do „Las Kwitnącej Wiśni”