[Globalne Wydarzenie] Szczyt Akt II - obrady w siedzibie

Awatar użytkownika
Vaynard
Posty: 1454
Rejestracja: pn, 25 wrz 2017, 22:18
Płeć: Mężczyzna
Organizacja: ANBU
Wioska: Kumo
Ranga: Tokubetsu Chuunin
Wiek Postaci: 17
Siła: Ni Kaishi
Wytrzymałość: Ni Kaishi
Szybkość: Ni Kaishi
Zręczność: San Kaishi
Kontrola Chakry: Ichi Kaishi
Zasoby Chakry: San Kaishi
Potencjał Genjutsu: Ichi Kaishi
Kontrola KG: San Kaishi
Kontrola Raiton: Ni Kaishi ++
Walka Wręcz: Ni Kaishi
KP: viewtopic.php?f=36&p=262597#p262597

Re: [Globalne Wydarzenie] Szczyt Akt II - obrady w siedzibie

Post autor: Vaynard » pn, 13 sty 2020, 18:05

Gdy Vaynard znalazł się w siedzibie starał się jak najszybciej dostać do miejsca obrad pytając po drodze gdzie ma się kierować. Informacja o chorobie Rudego i o tym, że ten nie uczestniczy dalej w obradach nie poprawiała mu humoru. Do tego kompletnie nie miał pojęcia co jego osoba miałaby zmienić w tych obradach. Na festynie miał możliwość się wyszaleć, a tu... tu będzie się musiał użerać z arystokracją. Prychnął do swoich myśli i gdy tylko znalazł się pod ciężkimi drzwiami wszedł do środka. Rozejrzał się najpierw po pomieszczeniu żeby zobaczyć kto znajduje się w środku. Część rozpoznał, a części w ogóle nie znał. Skłonił się każdemu nie przykładając się jakoś szczególnie do etyki przez co ukłon mógł troszkę niedbały. Choć na pewno dało się zauważyć fakt, że jego ukłon w kierunku Kenjiego i Yuriego okazywał więcej szacunku jak w kierunku pozostałych - był wykonany po prostu z przymusu. Co zrobić, Rakurai szanował silnych ludzi, a tę dwójkę akurat znał i pomimo, że szczerze gardził Kirigakure to Mizukage wzbudził w brązowowłosym szacunek do swojej osoby.
-Zostałem poproszony by zastąpić czcigodnego Raikage. - szybko wyjaśnił w jakim celu przybył i dlaczego zakłóca porządek obrad. W nerwach zapomniał zupełnie się przedstawić. A może zrobił to specjalnie uznając, że znajomość lub jej brak nie ma żadnego znaczenia? To wiedział tylko sam Kumijczyk.
Po tych słowach ruszył by zająć wolne miejsce przy stole. Dopiero teraz zauważył, że wolne są dwa miejsca. No tak, brakowało tego pajaca Hokage którego miał wątpliwą przyjemność poznać w Tetsu no Kuni. Tak czy inaczej wybrał miejsce, które wcześniej w jego wyobrażniu zajmował Tazaru. Po minie chłopaka dało się zauważyć, że nerwy zjadają go od środka. Póki co nie planował też zabierać głosu niepotrzebnie. Raz, że nie bardzo wiedział jaki dokładnie temat był omawiany, a dwa był tu tylko zastępstwem, więc z góry założył, że jego udział w tych obradach jest bardziej formalnością. Nie sprawował żadnej władzy w wiosce, ani też nie piastował żadnego istotnego stanowiska. Może i należał do jednostki ANBU, ale jego członkostwo też było zbyt krótkie by mógł to traktować jako coś istotnego. Dopiero gdy zasiadł na miejscu rozejrzał się wzrokiem po zebranych, nerwy z jego twarzy zniknęły, a pojawiła się powaga. Krążył wzrokiem po sali jakby chcąc wybadać nastawienie do pojawienia się jego osoby. Może i nie był na równi z tu siedzącymi, ale wiedział dość sporo o przeciwniku. Był świadkiem narodzin tej plagi z którą się zmagają, był także w Kraju Ognia, gdzie został przeprowadzony atak podczas egzaminu na chuunina. Do tego był tu obecny władca Shimo no Kuni którego Kumijczyk miał okazję poznać osobiście, a nawet sprowadzić go do wioski celem ochrony bardzo ważnego sojusznika. Obecny był też władca Taki no Kuni do którego z zaproszeniem na obrady został wydelegowany młody przedstawiciel klanu Rakurai. Niby były to argumenty przemawiające za tym dlaczego to właśnie on miał zastąpić Raikage. Z drugiej strony przerwano mu świetną zabawę na festynie.
"Stand and fight live by your heart
Always one more try I'm not afraid to die
Stand and fight say what you feel
Born with a heart of steel"


Umiejętności:

Perswazja lv 2, Czytanie śladów lv 1, Wytrzymałość psychiczna lv 2, Odbijanie pocisków lv 1,
Szybkie wiązanie pieczęci lv 1

Chcesz misję/wyprawę? Ocenić trening? Pisz na GG.

Awatar użytkownika
Nakata
Posty: 3635
Rejestracja: ndz, 12 lip 2015, 20:00
Płeć: Mężczyzna
Wioska: Iwa
Ranga: Jounin
Wiek Postaci: 25
Siła: San Kaishi
Wytrzymałość: San Kaishi
Szybkość: San Kaishi
Zręczność: San Kaishi
Kontrola Chakry: San Kaishi
Zasoby Chakry: Yon Kaishi
Potencjał Genjutsu: San Kaishi
Kontrola KG: Yon Kaishi
Kontrola Fūton: Yon Kaishi
Kontrola Katon: San Kaishi +
Walka Wręcz: San Kaishi
KP: viewtopic.php?f=36&t=12813
Lokalizacja: Bydgoszcz

Re: [Globalne Wydarzenie] Szczyt Akt II - obrady w siedzibie

Post autor: Nakata » wt, 14 sty 2020, 10:16

Jak widzicie wprowadziłem do eventu Vaynarda, żeby Kumo miało swój głos. Z Konoha nie ma niestety nikogo ponad rangą Genina, co by choć raz tłukł się z Nowym Ładem także tutaj obawiam się, że liść odpada
-----------------------------------------------------------------------------------------------------
Raikage i Hokage zaniemogli, ANBU zaprowadzili ich do szpitala oraz poprosili o kwadrans przerwy, by podjąć próbę postawienia przywódców wiosek na nogi co by mogli kontynuować obrady. Na tę prośbę Kage jak jeden mąż nalali ciepłym moczem. Dosłownie jakby skądś wiedzieli, że Kage Konohy i Kumo nie wrócą już na szczyt... Ciekawe skąd? W każdym razie zaskoczyło to chyba Yuri'ego, który zmarszczył brwi szczególnie gdy Tsuchikage perfidnie stwierdził, że "chyba nie wrócą i trzeba jechać dalej". W sumie ten, chociaż ich sytuacje zaszczycił jakąkolwiek uwagą co już było czymś ponad normę. Pytanie tylko czy w negatywnym czy pozytywnym sensie? Shibuki, również wydawał się być zdziwiony całą sytuacją. Takikaze, natomiast przy pierwszej lepszej okazji wypalił:
- Duma i honor nakazują przychylić się do prośby gospodarza, który nas ugościł. - Ci samurajowie, dosłownie w każdy temat potrafili wplątać te swoje rozbudowane pojęcie honoru czy dumy. Ciężki przez to nieraz byli z nich towarzysze rozmów, co właściwie Momochi od samego początku potwierdzał, jednak sojusznicy dość nieźli. Przy tym Niesamuraj był silnym wojownikiem, więc chyba można było mu to wybaczyć. Kage powiedzieli co chcieli, Joutei oddał zwój Mizukage, który nie chciał przyzywania tutaj trupa, bądź też nie oddał, na tym minęło dobre kilka minut, jak nie nawet dziesięć, a do tematu postanowił odnieść się, również Yuri.
- Ja także uważam, że to bardzo słabe nie dać Raikage-dono, czy Hokage-dono, choćby szansy powrotu na obrady. Rozumiem gdyby to tyczyło się pierdółki, widzimisia, ale to sprawa zdrowia, Kage nie mieli na to wpływu, ta prośba o przerwę została wymuszona. - Powiedział, a Daimyo z Taki mu przytakiwał, więc chyba podzielał pogląd swojego visa vie z Shimo. Nagle drzwi się otworzyły, a do sali wszedł nastolatek (Vaynard) i ANBU.
- Proszę o wybaczenie za przerwanie obrad. Lekarze twierdzą, że Hokage-dono i Raikage-dono nie będą w stanie kontynuować dziś rozmów. Ich stan jest niestabilny. Przyprowadziłem reprezentanta Kumo Gakure, jednak Hokage-dono niestety nikogo ze sobą nie zabrał, a na szybko nie udało mi się znaleźć na festynie nikogo z Konoha odpowiedniego stopniem. - Złożył raport po czym ukłonił się i wyszedł. Reprezentant Kumo okazał się niezbyt gadatliwym człowiekiem, który w sumie nawet się nie przedstawił, jednak chyba był znajomym Daimyo Shimo no Kuni, bo Yuri na jego widok delikatnie się uśmiechnął i ukłonił.
- No dobrze. W takim wypadku chyba możemy kontynuować obrady już od tej chwili. - Rzekł rosły mężczyzna panujący nad żywiołem lodu, by zaraz kontynuować - Nie byłem świadom, że są nieśmiertelni. To duże utrudnienie. Faktycznie w takim wypadku pieczęć może być kluczem do rozwiązania zagadki, bo w innym wypadku na walce z nimi tracimy wyłącznie my. Dlatego też Tsuchikage-dono nie uważam, by cokolwiek związanego z tym tajemniczym znakiem było "nieważne". Co do mojego kraju to z bólem i wstydem muszę stwierdzić, że nie wiem. Walczyliśmy z nimi, lecz przegrywaliśmy, porażka była nieuchronna. Kumo zaproponowało mi azyl i udział w obradach w związku z tym udałem się tu już jakiś czas temu. Co od tego czasu działo się z moją ojczyzną to nie mam informacji. Także nie będę w stanie odpowiedzieć na Twoje pytanie Kazekage-dono. Macie może Panowie jakiś pomysł w jaki sposób można wywabić przywódcę tej organizacji? - Zapytał na sam koniec. Jego wypowiedź była pełna emocji, szczególnie gdy mówił o Shimo to wyglądało jakby cień przeszedł przez jego postać. Na moment dumny wyprostowany mężczyzna zgarbił się, a jego twarz wydawała się momentalnie dziesięć lat starsza, niż w rzeczywistości. Musiało to być cierniem w jego stopie, ale w sumie trudno się było dziwić. Co może o sobie myśleć Daimyo, który straci swój kraj? Pewno nic przyjemnego. Odezwał się, również Takikaze.
- Nie zamierzam iść tam sam. Przydzielcie mi kilku elitarnych chłopa, a będę nękał te świnie od każdej ze stron, spadał na nich z zakamarków, o których Ci nawet nie słyszeli. Niewielu jest ludzi, którzy znają Tetsu no kuni lepiej, niż ja. Będziemy dla nich zmorą, która nie śpi, śmiercią bez wytchnienia zbierającą nieustanne żniwo. - Odpowiedział totalnie nie angażując się już w kwestie wyboru dowódcy czy coś takiego. On chciał tam iść i wyrżnąć sporą ilość przedstawicieli Nowego Ładu. W sumie było to w pewien sposób przydatne dla reszty. Jeżeli ktoś będzie odwracał uwagę organizacji to cała reszta będzie miała spokojniejszą głowę w działaniu czy to przy rozwiązywaniu zagadki pieczęci, poszukiwaniu artefaktów czy też próbach wywabienia mistrza organizacji.

----------------------------------------------------------------------------------
kolejka dowolna
Inne Umiejętności:
Pokaż/Ukryj:
Ocenione treningi 27/20

Awatar użytkownika
Douhito Izuro
Posty: 3798
Rejestracja: pn, 17 sty 2011, 16:04
Płeć: Mężczyzna
Wioska: IwaGakure no Sato
Ranga: S. Jounin
Wiek Postaci: 25
Siła: San Kaishi
Wytrzymałość: San Kaishi
Szybkość: Yon Kaishi
Zręczność: San Kaishi +
Kontrola Chakry: San Kaishi
Zasoby Chakry: San Kaishi
Potencjał Genjutsu: Ni Kaishi
Kontrola KG: Yon Kaishi
Kontrola Fūton: Ni Kaishi +
Kontrola Raiton: San Kaishi +
Kontrola Doton: Yon Kaishi +
Walka Wręcz: Ichi Kaishi
KP: viewtopic.php?f=36&t=1249&p=16313#p16313
Konto Główne: memberlist.php?mode=viewprofile&u=5481
Lokalizacja: Będzin

Re: [Globalne Wydarzenie] Szczyt Akt II - obrady w siedzibie

Post autor: Douhito Izuro » wt, 14 sty 2020, 15:11

Szczyt został na chwilę przerwany, oczywiście zostałem po cichu napomknięty, że nie wypada nie czekać na gospodarza. Spojrzałem na ów osoby. Wziąłem głęboki wdech.
- Wybaczcie, że tak to oceniam. Po prostu jak już napomknięto jestem Iryoninem, a więc na leczeniu się co nieco znam. Widziałem, że Czcigodny Raikage i Hokage raczej nie prędko wrócą na szczyt. Zastanawiam się czemu akurat obaj w tym czasie, trochę to dziwne się wydaje.... - poprzestałem wypowiedź spoglądając uważniej na resztę, czyżby zostali zatruci? Ktoś ich w jakiś sposób zaraził? Nie byłem już niczego pewien, ale kto by mógł to zrobić. Jednym z medyków był Kazekage, ale on raczej chciał pomóc. Może ktoś zrobił to nie będąc wyuczonym? Jaki miał w tym cel? Nowy Ład? Kłębiły we mnie się pytania na które zapewne łatwo nie otrzymam odpowiedzi. Wtem do sali ktoś przyszedł, spojrzałem uważniej i przez chwilę chciałem zareagować, ale oniemiałem kogo zauważyłem! Ten ktoś zaczął się kłaniać wszystkim w tym mnie, skądś znałem tą osobę! Wiedziałem, że jest to Kumijczyk, baczniej go obserwowałem, nie przedstawił się. No cóż widocznie miał w dupie maniery. ANBU opowiedział, że nikogo z Konohy nie uświadczył, a na to Czcigodni postanowili rozpocząć dalej szczyt. Trochę mnie to zirytowało, że wszczęto tylko gdy Kumijczyk wszedł, a Konohę mieli gdzieś. Chociaż spoglądając na Hokage to faktycznie dużo nie wniósł do rozmowy. Po chwili przypomniałem sobie, to był ten co w Tetsu no Kuni jako pierwszy podniósł miecz aby zabić Nowy Ład, zabić Kozoke! Miałem go osobiście za to zabić, teraz na to spoglądając miałem większy do tego dystans, ale jednak wciąż czułem do niego sporą urazę i najchętniej bym go uśmiercił, ale czy to było najważniejsze? Spojrzałem jeszcze raz na niego i będąc mniej miłym napomknąłem.
- Wybacz, że cię o to spytam nieznajomy, ale jak się zwiesz? Może nam się przedstawisz bo nie wszyscy cię znają, a wolałbym wiedzieć z kim podejmujemy tak ważne sprawy.... - chciałem by poczuł moją wrogość do niego, mogłem też poznać jego imię w końcu, co do samej akcji w Tetsu miał może i wtedy dobre intencje, ale jak dla mnie każdy Kumijczyk nie był zbyt mile widziany. Nie lubiłem ich po prostu i nie ufałem za wszystkie lata, nie znałem ani jednej dobrej osoby z tej wioski toteż śmiałem twierdzić, że ich kurewsko nienawidziłem. Po jego wypowiedzi, o ile do niej dojdzie postanowiłem nawiązać do wypowiedzi Yuriego który jak zwykle wyciągał każdy brud mojej wypowiedzi i postanowiłem to w końcu załagodzić? Odbić? Toteż gdy nikt w tej chwili nie rozmawiał postanowiłem ja się wypowiedzieć.
- Czcigodny Yuri, słowa nieważne nie dotyczyło, że pieczęć jest nieważna. W końcu to ja zabiegałem od zbadania na Kozoke działania tejże pieczęci. Bo co nam po martwym człowieku? Wiele się dowiemy, ale dużo więcej od żywej osoby. Co do słowa nieważne dotyczyło ono gdybania, musimy działać, a nie zastanawiać się dlatego też chciałem zamknąć tymi słowami poprzednią wypowiedź. Mam nieodparte wrażenie, że cały czas czujesz do mnie jakaś nienawiść, cały czas wbijasz szpilki w moją osobę. Nie zamierzam ich odbijać, a udowodnić swoją szczerość. Więc jeżeli pozwolisz kontynuujmy bez złośliwości. Może jestem przewrażliwiony...? - westchnąłem, byłem teraz skoncentrowany, nie wiedziałem na co wszystkich tutaj stać, nie chciałem zostać zabity od tak chociaż na to w takim miejscu się nie zanosiło. Nie chciałem go jeszcze bardziej dobijać, pewnie unosił się też z racji utracenia wioski toteż postanowiłem dalej kontynuować aby zjednać nasze krainy.
- Współczuję ci Yuri-dono utraty na rzecz Nowego Ładu wioski, nie wiem co ja bym począł gdyby Iwę zaatakowano dlatego tak bardzo chcę pomóc. Jeżeli mogę ci jakoś pomóc to chętnie nadrobię zaufanie, nie chcę mieć złych relacji, tak samo u Ciebie Takikaze, znałem bardzo dobrze Czcigodnego Mifune, był dla mnie wspaniałą osobą której zawsze byłem skory do pomocy. Nie zamierzam utracić przyjaźni pomiędzy Tetsu. Moich ludzi mogę wysłać do pomocy waszym wioską, a nawet sam chętnie wspomogę. - to mówiąc zakończyłem wypowiedź która specjalnie wiele nie wnosiła. Postanowiłem posłuchać pozostałych i uważać na to co mogą zrobić. Trzeba było jakoś zniszczyć Nowy Ład!
Obrazek



Chcesz misję, wyprawę, fabułę? Pisz na gg
Siedzę tylko na niewidocznym. Ewentualnie PW

  • Techniki Żywiołów zyskują nieco większą moc - Yōso no Tensai

    -Czytanie śladów lvl. 1
    -Szybkie składanie pieczęci lvl. 2
    -Wytrzymałość psychiczna lvl. 1
    - Mistrz Przywołań lvl. 1
    - Pirotechnik 1lvl
    - Pieczętowanie lvl. 1
    - Perswazja lvl. 2

Awatar użytkownika
Kenjimon
Posty: 6282
Rejestracja: wt, 14 kwie 2015, 22:34
Płeć: Mężczyzna
Organizacja: 7MM, Sekuto Chi
Wioska: Kirigakure no Sato
Ranga: Mizukage
Wiek Postaci: 25
Siła: Yon Kaishi
Wytrzymałość: Yon Kaishi
Szybkość: Roku Kaishi
Zręczność: Yon Kaishi ++
Kontrola Chakry: San Kaishi ++
Zasoby Chakry: Go Kaishi
Potencjał Genjutsu: San Kaishi
Kontrola KG: Go Kaishi
Kontrola Fūton: Roku Kaishi
Kontrola Raiton: Yon Kaishi
Kontrola Doton: Yon Kaishi
Walka Wręcz: Yon Kaishi
KP: viewtopic.php?p=206069#p206069
Lokalizacja: Kaer Morhen

Re: [Globalne Wydarzenie] Szczyt Akt II - obrady w siedzibie

Post autor: Kenjimon » śr, 15 sty 2020, 11:43

Białowłosy jedynie siedział, nie robiąc nic ponadto co już pokazał i powiedział. Dwójka Kage została wyprowadzona, z powodu choroby. Dość niespodziewane wydarzenie, co mocno ograniczało możliwości dogadania wszystkich wiosek. Wtem jego oczom pojawił się Vaynard, którego zdążył już poznać. Okazało się, że to on będzie teraz zastępował Akaruia. No i dobra, w końcu wiedział kim jest, a skoro Tazaru mu ufa to niech tak będzie. Informacja o stanie zdrowia obydwu Kage był niepokojący, ale nic nie mógł na to poradzić, trudno. W końcu można było kontynuować, mimo, że Białowłosy powoli miał dość. Udostępnił wszelkie informacje, które posiadał i jak na razie o dziwo tylko Kazekage się przydał, który posiadał zwłoki do badań nad pieczęcią. Reszta to pomysły, które nie zostały nawet klepnięte, a co dopiero do ich realizacji. Zaraza.
- Za pozwoleniem, o to się właśnie rozchodzi, że nikt nie wie gdzie i jak wywabić tego szefa Nowego Ładu. Gdyby były te informacje, dawno mielibyśmy to za sobą, bo zamierzam przerobić go osobiście na paszę dla świń. Stąd mój aktualny apel, jeżeli kiedykolwiek ktokolwiek czegoś się dowie, proszę o natychmiastowy kontakt co by się nie działo. To priorytet. Chciałbym skurwiela zaskoczyć i osobiście zrównać go z ziemią za to co robi światu. - zakończył, zaciskając pięść, którą wcześniej kładł na stole.
- Przerwę Ci Tsuchikage, ale badania nad martwym są łatwiejsze niż na żywym, jeżeli chodzi o pieczęci. To ciało mogę zabrać ze sobą by zgłębić ich tajemnice, a nikt żywy ze mną nie wróci... Żywy. Uwierz mi. - dopowiedział, spokojnie spoglądając na resztę spod sakkatu, który wciąż miał na głowie.
- Saru no Kaido -
Pokaż/Ukryj:
Mistrzostwo technik klonowania [1 lvl], Szybkie Wiązanie Pieczęci [2 lvl], Wytrzymałość Psychiczna [2 lvl], Fūinjutsu [2 lvl], Aktorstwo[1 lvl], Tropienie [1 lvl]

Kenji|Shiroyasha|Myśl

Obrazek

Awatar użytkownika
Vaynard
Posty: 1454
Rejestracja: pn, 25 wrz 2017, 22:18
Płeć: Mężczyzna
Organizacja: ANBU
Wioska: Kumo
Ranga: Tokubetsu Chuunin
Wiek Postaci: 17
Siła: Ni Kaishi
Wytrzymałość: Ni Kaishi
Szybkość: Ni Kaishi
Zręczność: San Kaishi
Kontrola Chakry: Ichi Kaishi
Zasoby Chakry: San Kaishi
Potencjał Genjutsu: Ichi Kaishi
Kontrola KG: San Kaishi
Kontrola Raiton: Ni Kaishi ++
Walka Wręcz: Ni Kaishi
KP: viewtopic.php?f=36&p=262597#p262597

Re: [Globalne Wydarzenie] Szczyt Akt II - obrady w siedzibie

Post autor: Vaynard » czw, 16 sty 2020, 03:19

Vaynard został przyjęty znacznie lepiej niż myślał. Z drugiej strony miał to w dupie. Nie chciał tu być, robił to z obowiązku jaki mu powierzono. Wciąż martwił go stan Tazaru. Rudy co raz bardziej prosił się o wpierdol. Teraz jednak Vaynard musiał skupić się na tym co jest tu i teraz, a były to rzeczy wagi światowej. Był świadom, że decyzje które tu zapadną mogą zmienić wygląd otaczającego ich świata.
Na sam początek lawiną wrogości ze strony Tsuchikage. Vaynard spostrzegł jak ten mu się wcześniej przyglądał. Rakurai odwzajemnił to i równocześnie przyglądał się osobnikowi. Wzrok zdradzał stanowczość i zdecydowanie. Nie mniej twarzy osobnika nie potrafił przypisać do kogokolwiek ze znanych mu osób. Wysłuchał uważnie słów do niego skierowanych.
-Panowie wybaczą brak manier. Zwą mnie Vaynard z klanu Rakurai. To zaszczyt tu przebywać. Panowie wybaczą, ale mi również nie dane było poznać części z Was. Czy mogę prosić o przedstawienie się. Z obecnych tu zaszczyt miałem poznać Yuriego-dono i Kenjiego-dono. - po tych słowach zaczepnym wzrokiem spojrzał na Iwijczyka.
Chłopak nie czuł lęku. Wiedział, że jedyną osobą której należy się obawiać był Kenji. Tego widział w akcji i wątpiłby ktokolwiek na tej sali był tak potężny choćby w połowie jak Mizukage. Szacunek z kolei czuł poza Kenjim do Yuriego. Ten facet miał w sobie to coś co wzbudzał taki respekt. Reszty nie znał i miał w dupie ich umiejętności i osiągnięcia. Nawet jeśli byli silniejsi od samego Rakuraia.
-Chciałbym też prosić szanowni, aby przybliżono mi to o czym do tej pory była mowa lub co zostało uzgodnione. - zaczął w wolnej chwili by nikomu nie wejść w słowo. Cały czas starał się brzmieć pewnie i dumnie. Fakt, że wysławianie się w taki sposób jak do tej pory było dla niego kłopotliwe i bardzo uciążliwe dało się wyczuć na odległość. Vaynard nie był typem który tak uważnie mierzy swoje słowa. Lubił język prosty, a zarazem treściwy i jednoznaczny. Może i znał się nie najgorzej na sztuce retoryki, a także pył dość charyzmatyczną osobą. Dzięki umiejętnością perswazji nie jednego potrafił przekonać do swoich racji. Ale zwyczajnie nie za bardzo z tych zdolności lubił korzystać.
Ostatecznie postanowił wysłuchać jednak tego co kto ma do powiedzenia i z dbałością zarejestrować wszystkie istotne fakty. Bez tych informacji ciężko mu było połapać się w bieżącym temacie. Niewiele też miał do przekazania ponadto co sam widział. Nie dysponował raportami i wiedzą którą dysponował Raikage. Jedyne co tak na prawdę mógł to uczestniczyć we wspólnym podejmowaniu pewnych decyzji.
Gdy zaś Tsuchikage nawiązał do sytuacji Shimo no Kuni i okazał współczucie Yuriemu Vaynard jedynie skinął głową okazując postawą i mową niewerbalną współczucie. Wiedział, że Yuri jest facetem konkretnym i nie lubił ckliwości. Wolał działać niż mówić. To ich też łączyło.
-Do Twojego pytania Yuri-dono. Jeśli chcemy w jakikolwiek sposób zwrócić uwagę Nowego Ładu trzeba by wystawić na pokusę coś na czym im zależy. Albo wystosować do nich chęć dołączenia. Z tego co widziałem w Tetsu jedynie wielki mistrz jest w stanie nakładać pieczęć. Szukanie go może być niezwykle trudne. - nakreślił nieco zalążek pomysłu który wpadł mu do głowy.'Do wypowiedzi nie-samuraja na ten moment nie chciał się odnosić nie wiedząc dokładnie o czym on mówi i do czego nawiązuje.
"Stand and fight live by your heart
Always one more try I'm not afraid to die
Stand and fight say what you feel
Born with a heart of steel"


Umiejętności:

Perswazja lv 2, Czytanie śladów lv 1, Wytrzymałość psychiczna lv 2, Odbijanie pocisków lv 1,
Szybkie wiązanie pieczęci lv 1

Chcesz misję/wyprawę? Ocenić trening? Pisz na GG.

Awatar użytkownika
Ayatsuri Joutei
Posty: 1345
Rejestracja: pn, 8 lis 2010, 20:49
Płeć: Mężczyzna
Wioska: Suna
Ranga: Jounin
Wiek Postaci: 19
Siła: Ni Kaishi
Wytrzymałość: San Kaishi
Szybkość: San Kaishi
Zręczność: San Kaishi +
Kontrola Chakry: Yon Kaishi
Zasoby Chakry: San Kaishi
Potencjał Genjutsu: San Kaishi
Kontrola KG: San Kaishi ++
Kontrola Fūton: Ni Kaishi
Kontrola Katon: San Kaishi
Kontrola Doton: San Kaishi
Walka Wręcz: San Kaishi
KP: viewtopic.php?f=36&t=865
Lokalizacja: Tczew

Re: [Globalne Wydarzenie] Szczyt Akt II - obrady w siedzibie

Post autor: Ayatsuri Joutei » czw, 16 sty 2020, 09:57

Marionetkarz słuchał zadowolony, wtrącając się często i gęsto, mówiąc co prawda dużo, ale ważne, że na temat. Podobało mu się, jak się rozwinęły w tym momencie obrady, wreszcie zaczęły coś wnosić, a nie były jedynie okazją do stroszenia piórek, kim to się nie jest, jak to trochę wyglądało na początku z różnych stron. Gdy Kenji stwierdził, że lepiej będzie, jeśli przekaże mu ciało, bo potrzebuje czasu, kuglarz bez chwili zawahania rzucił zwojem tak, by ten wylądował u Mizukage. Nie było szans, by ten ze swoim refleksem nie zdążył złapać czegoś takiego, więc nawet się nie wysilał. Nie chodziło dzisiaj o prężenie muskułów przed innymi. Pokazał zresztą na co go stać bez trudu odpierając atak Kirijskiego ochroniarza. No ale mimo to nawiązała się jakaś nić porozumienia między najbardziej niespodziewanymi sojusznikami - w końcu ręka rękę myje, Kenji wydawał się wdzięczny za okazję, którą mu zapewnił, a fakt faktem nie chciałby mu podpaść. Niestety Tsuchikage gadał trochę bez ładu i składu. Niestety jego propozycja by zakończyć obrady obeszła się bez echa, jedynie Izuro się sprzeciwił. Nie-shinobi zabrali jednak głos, chcąc wysłuchać prośby o przerwę. Irytująca sprawa, w końcu dopiero co taka była, po co mieli tu siedzieć bezczynnie?
Co ciekawe Tazaru szybko został zastąpiony. Nie mogło to być trudne, w końcu byli w Kumo, jednak musiało to znaczyć też, że tamten ma zaufanie Raikage. Jakby go kojarzył. Czy nie walczył też ostatnio w Kraju Ognia? Bardzo możliwe, musiałby się zastanowić. Nieistotne, w końcu mogli wznowić rozmowy.
-Yuri-dono, przepraszam jeśli zabrzmię teraz niedelikatnie... - przerwał na chwilę, by wybadać władcę Shimo. Ten nie wydawał się kimś, kto przejmował się takimi pierdołami jak urażenie kogoś, więc wątpił by zobaczył sprzeciw. Po chwili mówił dalej:
-Przed chwilą odmówiłeś dowodzenia organizacją, którą chcemy założyć, mówiąc o obowiązkach w swoim kraju. Teraz jednak słyszymy, że nie masz nawet kontaktu ze swoim państwem. Nie zrozum mnie źle, Yuri-dono, wiem jakim bólem jest pustoszenie własnej ojczyzny przez kogoś z kim samemu nie można sobie poradzić. Jednakże skuteczne wyłapywanie zdrajców w szeregach naszych ludzi, obrona nas od wewnątrz będzie nieunikniona, nim nie odbijemy Shimo no Kuni z rąk Nowego Ładu. Chciałbym uczynić to jak najszybciej, ale mrowie wojowników, którym nie straszna nawet śmierć to nie coś, z czym możemy w tym momencie walczyć, nie w perspektywie wyzwalania całego kraju. Dlatego też prosiłbym abyś ponownie przemyślał swoją decyzję. Nie od razu Sunę zbudowano i nie od razu uda się uwolnić Twój kraj, Yuri-dono. Czy nie będzie to dobry sposób na walkę z Nowym Ładem dzień za dniem? Ciężko mi wyobrazić sobie kogoś lepszego do zabezpieczania naszych "tyłów". Każdy z nas ma swoje zadania, ale nie będziemy mogli w pełni się w nie zaangażować, obawiając się zdrady. Potrzebujemy kogoś kto zdoła utrzymać ludzi z różnych państw w ryzach, nie wiem czy ktoś inny się do tego nada lepiej niż wieloletni władca dobrze prosperującego kraju.
-Joutei. - przedstawił się szybko. Nie wiedział, kto ma streszczać, ale jeśli nikt inny się do tego nie kwapił. Poczekał jeszcze chwilę, czy nie przerwie mu ktoś inny, ale rzucił skrótowo:
-Stworzymy organizację, która zajmie się monitorowaniem mieszkańców wiosek, którzy mogą mieć kontakt z Nowym Ładem. Do pokonania Nowego Ładu raz na zawsze potrzebujemy prawdopodobnie pięciu niezwykłych artefaktów, więc zajmę się ustalaniem tego, gdzie są dzisiaj. Wracając, chciałbym ponowić swoją propozycję - myślę, że czas zabrać się do działania, chyba nie mamy już ważnych tematów, które musimy omówić, więc możemy zabrać się za to, co ustaliliśmy.

/Piszę po całej nocy nieprzespanej, mam nadzieję, że ma ten post jakieś ręce i nogi
Pokaż/Ukryj:
Po misje i wyprawy serdecznie zapraszam na gg.

Awatar użytkownika
Nakata
Posty: 3635
Rejestracja: ndz, 12 lip 2015, 20:00
Płeć: Mężczyzna
Wioska: Iwa
Ranga: Jounin
Wiek Postaci: 25
Siła: San Kaishi
Wytrzymałość: San Kaishi
Szybkość: San Kaishi
Zręczność: San Kaishi
Kontrola Chakry: San Kaishi
Zasoby Chakry: Yon Kaishi
Potencjał Genjutsu: San Kaishi
Kontrola KG: Yon Kaishi
Kontrola Fūton: Yon Kaishi
Kontrola Katon: San Kaishi +
Walka Wręcz: San Kaishi
KP: viewtopic.php?f=36&t=12813
Lokalizacja: Bydgoszcz

Re: [Globalne Wydarzenie] Szczyt Akt II - obrady w siedzibie

Post autor: Nakata » pt, 17 sty 2020, 20:41

Obrady przebiegały zdecydowanie spokojniej, niż spokojnie i to pomimo pewnych incydentów, które akurat w tym momencie zdarzyły się w około postaci Tsuchikage. Już pierwsza wypowiedź wywołała uwagę i zaniepokojenie, które przełożył na konkretne słowa tym razem Shibuki.
- Coś sugerujesz Tsuchikage-dono? - Dopytał Daimyo Taki no Kuni, który najmniej obeznany w zdolnościach ninja mógł obawiać się czy Ci nie są w stanie jakoś ich tutaj wszystkich potruć albo zabić wpisując nazwiska do magicznego zeszyciku z czarną okładką. Z tego względu to właśnie jego taka wypowiedź jednego z Cienie zestresowała najbardziej. Pomimo tego, że Takikaze oraz Yuri bardziej na fachu znali i ogólnie więcej widzieli to również spojrzeli na Kage z Iwy z zaciekawieniem. Izuro ujął to bardzo ogólnie i mogło to nie być nic ciekawego jak i jakieś oskarżenie co już wydawało się bardziej interesujące. Trudno, również było nie zauważyć nienawistnych spojrzeń, które wymieniał Tsuchikage z zastępcą Raikage, jednak tego akurat nikt nie skomentował. Widać ich prywatne sprawy, mieli tu, pomimo opinii Kazkage, jeszcze ciekawsze rzeczy do omówienia, aniżeli osobiste kwestie. Takowych też kontynuować nie chciał Yuri, któremu to przywódca Iwy zarzucił "specjalne" traktowanie swojej osoby.
- Masz rację Tsuchikage-san. Sądzę, że jesteś przewrażliwiony. - Odciął się od tematu, by potem jednak dodać - Niemniej dziękuje za tę obietnicę. Myślę, że Takikaze-dono się zgodzi, że nasze kraje przyjmą każdą pomoc z wdzięcznością. Im dłużej ta zaraz trawi nasze ojczyzny tym gorzej. - Rzekł, a Niesamuraj tym razem tylko skinął głową jakby na potwierdzenie tego co powiedział Daimyo z Shimo. Do głosu doszedł, wówczas Mizukage, który przedstawił problem jaki przed nim stał oraz obrazowy pokaz tego co zrobi z przywódcą Nowego Ładu jak już go dopadnie. Tutaj też pojawił się wątek Tsuchikage, z którym to Kenji wszedł w polemikę. Ciekawym dopełnieniem tej sprawy była wypowiedź Vaynarda, który to dał swój pomysł jakby tu wyciągnąć z kryjówki przywódcę Nowego Ładu.
- W sumie... Może, by to się mogło udać. Jakby jedna z wiosek skontaktowała się z Nowym Ładem, a także zaproponowała spotkanie ich przywódcy z Kage w celu ustalenia zasad sojuszu. Reszta wtedy zastawiłaby pułapkę i bum. To ryzykowne, ale czy mamy inne opcje? No i która z naszych wiosek gotowa byłaby tak zaryzykować? - Pociągnął temat Takikaze, któremu aż oczy się zaświeciły na myśli złapania wroga w pułapkę i wyrżnięcia. Taki plan pewnie przyspieszyłby odbicie jego kraju... O ile by się udał oczywiście. Do głosu doszedł, również Kazekage, który uznał w takim momencie, że mają wszystko omówione i czas się rozejść. Najpierw, jednak wciąż naciskał na Yuri'ego, aby przepchnąć jego kandydaturę na przywódcę organizacji.
- Nie widzę sensu, by dowódcą naszej grupy został ktoś kto przy pierwszej okazji będzie chciał z niej odejść i wracać porządkować sprawy w swoim kraju, którego uwaga cały czas będzie zwrócona do własnych spraw narodowych, by kombinować ruch narodowowyzwoleńczy. To źle wróży integralności organizacji. - Odpowiedział stanowczo Yuri. Druga wypowiedź wywołała jeszcze mocniejszą wypowiedź, tym razem Niesamuraja.
- Właśnie omawiamy jak dopaść tego skurwysyna, a Ty Kazekage-san twierdzisz, że nie mamy ważnych spraw do omówienia? Przecież nawet poza tymi artefaktami nie mamy planu na działanie przeciw Nowemu Ładowi za Waszymi granicami, a o ile dobrze zrozumiałem te przedmioty to tylko przeciw działanie temu, żeby te gnojki nas wytłukły do nogi. Musimy, natomiast nie tylko ochraniać własne tyłki, ale też mieć plan jak zagrozić ich tyłkom. Póki tego nie będziemy wiedzieli to cały szczyt o kant dupy rozbić. - Powiedział sfrustrowany tą propozycją Takikaze. Nic dziwnego, to jemu najbardziej mogło zależeć na aktywnej polityce zagranicznej organizacji, oczywiście skierowanej przeciw Nowemu Ładowi. Do tego dodał kilka słów Yuri:
- Uważam też, że powinniśmy przeciwdziałać przejmowaniu kolejnych niewielkich krajów przez Nowy Ład, bo to tylko zwiększy bazę ludzi z pieczęcią, cokolwiek ona potrafi. Sądzę, że powinniśmy podzielić świat na strefy wpływów między wioski, aby te poprzez swoje wojska były odpowiedzialne nie tylko za obronę własnych granic, ale również wsparcie wyznaczonych krajów w ochronie przeciw tym psom. Im mocniej się rozrosną tym gorzej, a im mocniej zaczniemy ich izolować tym większa szansa w walce z nimi. Musimy odciąć im kierunki ekspansji. - Dodając kolejną ważną kwestię do omówienia, jakby tych które wymienił miecznik było Jouteiowi za mało.

------------------------------------------
Kolejka: dowolna
Inne Umiejętności:
Pokaż/Ukryj:
Ocenione treningi 27/20

Awatar użytkownika
Douhito Izuro
Posty: 3798
Rejestracja: pn, 17 sty 2011, 16:04
Płeć: Mężczyzna
Wioska: IwaGakure no Sato
Ranga: S. Jounin
Wiek Postaci: 25
Siła: San Kaishi
Wytrzymałość: San Kaishi
Szybkość: Yon Kaishi
Zręczność: San Kaishi +
Kontrola Chakry: San Kaishi
Zasoby Chakry: San Kaishi
Potencjał Genjutsu: Ni Kaishi
Kontrola KG: Yon Kaishi
Kontrola Fūton: Ni Kaishi +
Kontrola Raiton: San Kaishi +
Kontrola Doton: Yon Kaishi +
Walka Wręcz: Ichi Kaishi
KP: viewtopic.php?f=36&t=1249&p=16313#p16313
Konto Główne: memberlist.php?mode=viewprofile&u=5481
Lokalizacja: Będzin

Re: [Globalne Wydarzenie] Szczyt Akt II - obrady w siedzibie

Post autor: Douhito Izuro » ndz, 19 sty 2020, 10:01

Obrady wciąż trwały i z każdą chwilą robiły się dla mnie co raz bardziej przewidywalne. Musiałem jednak przyznać, że wejście Vaynarda z klanu Rakurai sprawiło jakąś odmianę. Może i go nie lubiłem, ale trzeba było przyznać, że sporo świeżości i prostoty wprowadził na szczyt co obecnie było tylko czymś dobrym. Wciąż wieczne kłótnie, sprzeczanie kto ma rację dawały mnie się we znaki. Kiedy to Kenji opowiedział, że nie mam racji aż się zagotowałem. Już miałem opowiedzieć o zdolnościach Kozoke, ale się powstrzymałem.
- Nie zamierzam się z Tobą sprzeczać Czcigodny Mizukage, uznajmy, że masz rację... - westchnąłem nie chcąc się już kłócić chociaż pewnie moja wypowiedź do najmilszych nie należała, ale cóż mogłem poradzić. Nie wszystko widocznie w swoim życiu widział Kenji, ja natomiast byłem pewny, że z Kozoke łatwiej jest wyciągnąć wiedzę niż z tego trupa, jeszcze jak ktoś jest Iryoninem jak w moim przypadku. Wziąłem głęboki wdech, napiłem się trochę wody i usłyszałem o prośbę przedstawienia się i opowiedzenia o tym co się działo. Z racji, że tym drugim zajął się Kazekage ja postanowiłem się tylko przedstawić.
- Izuro Douhito, Tsuchikage. Miło mi poznać. - czy faktycznie było to miłe spotkanie? Z kimś kto jest z Kumo? Raczej nie do końca, ale cóż mogłem poradzić, czasami musiałem grać w odpowiednie karty. Spojrzałem na wszystkich zgromadzonych. Yuri wypowiedział się na temat ataków w moją stronę. Stwierdził, że jestem widocznie przewrażliwiony, nie odebrałem to jakoś złośliwie. Spojrzałem mu w oczy aby wiedział, że nie chowam urazy po czym słuchałem dalej. W tym momencie Vaynard zarzucił tematem aby ich wywabić, to był naprawdę ciekawy pomysł. Było jedno ale, kto by chciał grać główną rolę. Ja i Iwa nie byliśmy raczej zainteresowani tą inicjatywą, nie mniej jednak miała szanse się powieść. Faktycznie, nie tylko ja o tym tak pomyślałem. Od razu szersza rozmowa na ten temat, byliśmy w pewnym sensie bliżej kroku naprzód za co temu chłopakowi należały się oklaski, ale ich aktualnie nie przewidywałem. Kolejnym pomysłem było tzw. odcięcie ekspansji, pomoc większych wiosek dla tych najmniejszych aby Nowy Ład się więcej nie panoszył. Moje szczere intencje do pomocy odbiły się pozytywnym wydźwiękiem. Małe wioski to coś co lubiłem odwiedzać, duże i ich władza nigdy nie dały sobie nic dopowiedzieć co dobrym przykładem jest na Szczycie, a słabsi Daimyo? Chcieli potęgi swych wiosek.
- Dobry pomysł z odcięciem ekspansji, to w pewnym sensie zmniejszy siły Nowego Ładu, ale to muszą być naprawdę dobrzy shinobi. W tej chwili widzę parę kierunków które musimy obrać. Wywabienie przywódcy co by sprawiło, że raz na zawsze pozbędziemy się tej organizacji, zatrzymanie w międzyczasie ekspansji no i oczywiście odkrycie właściwości tych pieczęci. Może ustalmy kto za co będzie odpowiadał, dowodził skoro nie mamy dowódcy to liderzy do akcji będą dobrym pomysłem. Ja bym się zabrał za powstrzymanie ekspansji Nowego Ładu. Chętnie wybiję w pień tych którzy będą chcieli poszerzać horyzont tej przeklętej grupy... - uśmiechnąłem się, zapewne na tej sali nie tylko ja o tym marzyłem. Wolałem przejść do walki, a niżeli dalsze gadanie.
Obrazek



Chcesz misję, wyprawę, fabułę? Pisz na gg
Siedzę tylko na niewidocznym. Ewentualnie PW

  • Techniki Żywiołów zyskują nieco większą moc - Yōso no Tensai

    -Czytanie śladów lvl. 1
    -Szybkie składanie pieczęci lvl. 2
    -Wytrzymałość psychiczna lvl. 1
    - Mistrz Przywołań lvl. 1
    - Pirotechnik 1lvl
    - Pieczętowanie lvl. 1
    - Perswazja lvl. 2

Awatar użytkownika
Kenjimon
Posty: 6282
Rejestracja: wt, 14 kwie 2015, 22:34
Płeć: Mężczyzna
Organizacja: 7MM, Sekuto Chi
Wioska: Kirigakure no Sato
Ranga: Mizukage
Wiek Postaci: 25
Siła: Yon Kaishi
Wytrzymałość: Yon Kaishi
Szybkość: Roku Kaishi
Zręczność: Yon Kaishi ++
Kontrola Chakry: San Kaishi ++
Zasoby Chakry: Go Kaishi
Potencjał Genjutsu: San Kaishi
Kontrola KG: Go Kaishi
Kontrola Fūton: Roku Kaishi
Kontrola Raiton: Yon Kaishi
Kontrola Doton: Yon Kaishi
Walka Wręcz: Yon Kaishi
KP: viewtopic.php?p=206069#p206069
Lokalizacja: Kaer Morhen

Re: [Globalne Wydarzenie] Szczyt Akt II - obrady w siedzibie

Post autor: Kenjimon » ndz, 19 sty 2020, 11:25

Czerwonooki słuchał dość biernie wypowiedzi pozostałych. Miał już wszystko co mogło mu w jakikolwiek sposób pomóc w dalszej infiltracji Nowego Ładu, co było dla niego teraz priorytetem. Na słowa Izuro nie bardzo mógł zareagować. Wcale go wcześniej nie prowokował. Nie znał umiejętności Kozoke, nie wiedział z czym to się je więc zanegował możliwość badania zdrowego osobnika. Jak widać Tsuchikage nie umiał zrozumieć pewnych rzeczy, reagując tak jak to zrobił, jednocześnie wycofując się bardzo szybko, mówiąc "uznajmy". Pfff... Nie odezwał się, bo szkoda było jego sił do takich komentarzy. Wrócił on jednak do tematu Takikaze, który poruszył o kontakcie wioski z Nowym Ładem.
- Kontakt jednej z dużych wiosek? To mogłoby się udać... Nie może to jednak być Kirigakure, raczej z wiadomych przyczyn. Jestem jedynym, który mierzył się z nimi bezpośrednio, zawsze wychodząc zwycięsko. Prawdopodobnie przewidzieliby, że coś kombinuję by wykorzystać tę sytuację. To musi być wioska, która nie ma najlepszego kontaktu z Kirigakure - więc albo Kumogakure albo Sunagakure. Wiem, że to śmiałe, ale co Iwagakure czy Konoszaninom po kontakcie z Nowym Ładem, gdy pozostają w sojuszu z Kiri, która jest pierwszym przeciwnikiem i jawnie próbuje pozbyć się całej tej śmiesznej organizacji? Pułapka byłaby równie prosta, jako, że korzystam z technik czasoprzestrzennych, dostałbym się w takie miejsce nim wszyscy mrugną okiem, i moglibyśmy zaprowadzić upragniony porządek. Gdyby szef Nowego Ładu się nie bał, dawno by się ujawnił, widać, że czuje respekt i nie ukrywa strachu przed siłą Wielkich Wiosek. Na pokusę może posłużyć właśnie artefakt Wiatru lub jakiś inny, który musimy zdobyć... - zakończył swój wywód, poruszając najważniejszą kwestię. Co do przejmowania kolejnych krajów i ekspansji nie wypowiadał się, nie było sensu. Kirigakure i tak pilnowało swoich sojuszników i paktów. Odniósł się jednak do słów Vaynarda:
- Vaynardzie, to już nieaktualne. Nie tylko wielki mistrz może nakładać te pieczęci. Nakładają je także wyznaczeni przez niego ludzie rozsiani po całym świecie. Jednego takiego spacyfikowałem podczas misji zdobycia tego artefaktu wiatru, którego szukają... - - dodał, kończąc swoją mowę.
- Saru no Kaido -
Pokaż/Ukryj:
Mistrzostwo technik klonowania [1 lvl], Szybkie Wiązanie Pieczęci [2 lvl], Wytrzymałość Psychiczna [2 lvl], Fūinjutsu [2 lvl], Aktorstwo[1 lvl], Tropienie [1 lvl]

Kenji|Shiroyasha|Myśl

Obrazek

Awatar użytkownika
Ayatsuri Joutei
Posty: 1345
Rejestracja: pn, 8 lis 2010, 20:49
Płeć: Mężczyzna
Wioska: Suna
Ranga: Jounin
Wiek Postaci: 19
Siła: Ni Kaishi
Wytrzymałość: San Kaishi
Szybkość: San Kaishi
Zręczność: San Kaishi +
Kontrola Chakry: Yon Kaishi
Zasoby Chakry: San Kaishi
Potencjał Genjutsu: San Kaishi
Kontrola KG: San Kaishi ++
Kontrola Fūton: Ni Kaishi
Kontrola Katon: San Kaishi
Kontrola Doton: San Kaishi
Walka Wręcz: San Kaishi
KP: viewtopic.php?f=36&t=865
Lokalizacja: Tczew

Re: [Globalne Wydarzenie] Szczyt Akt II - obrady w siedzibie

Post autor: Ayatsuri Joutei » ndz, 19 sty 2020, 20:34

Zmarszczył brwi. Czy to, o czym teraz mówili nie było całkowicie oczywiste, na tyle że nie trzeba było o tym nawet wspominać?
-Shibuki-dono, pozwól że cię uspokoję. O ile zasłabnięcie przez dwójkę Cieni w tak bliskim czasie jest dosyć mało prawdopodobne, to jednak możliwe. O wiele bardziej nierealna wydaje się myśl o jakiejś truciznie czy czymś podobnym, zwróciwszy uwagę na fakt, że symptomy, które prezentowali Hokage-dono i Raikage-dono, były całkowicie odmienne. Możnaby pomyśleć o dwóch różnych, ale założenia, jakie musianoby spełnić są o wiele mniej prawdopodobne niż zbiegnięcie się ataków choroby. Trucizny działają w bardzo rozbieżnych czasach, dostosowanie tego i czasu podania wymagałoby medyka lub truciciela na niezwykłym poziomie, jako że mamy do czynienia z ninja, ich odporność może się bardzo różnić. I to nie wszystko, potrzebna byłaby także wybitna logistyka do realizacji czegoś takiego. Jako doświadczony medyk mogę zapewnić, że praktycznie nie ma szans, byśmy mieli do czynienia z trucizną. Dla całkowitej pewności możnaby przebadać obu pod tym kątem, ale należałoby to zrobić szybko. Najbardziej zaawansowane trucizny szybko zamaskowałyby ślad po sobie tak, że odnalezienie go będzie niemal niemożliwe.
Szkoda, że ktoś wpadł na ten pomysł zasadzki. Na ten moment nie miał on żadnego sensu, tylko wystawiłby kogoś na niebezpieczeństwo i musiał to wygarnąć.
-Wydaje mi się, że zasadzka to nie jest w tym momencie tak świetny pomysł, jak uważa cała reszta. Nie wątpię w zdolności bojowe Mizukage-dono ani umiejętności, jakie prezentują nie tylko pozostali tu obecni, ale też najwybitniejsi z naszych ludzi. Wciąż jednak może to nie wystarczyć, gdy zetkniemy się z całą głową tej organizacji. Nie mam tu na myśli jedynie ich mistrza, ale także generałów, i prawdopodobnie ludzi zaraz pod nimi. Nie wiemy o nich prawie niczego. Mówisz, Mizukage-dono, że wielokrotnie walczyłeś z jednym z nich, warto byłoby więc byś przybliżył innym jego umiejętności. Niestety, o ile mi wiadomo, nie znamy ani hierarchii u szczytu Nowego Ładu, ani zdolności jakie posiadają pozostali z jego przywódców. Myślę, że bezpiecznym założeniem będzie, że mistrz włada technikami czasoprzestrzennymi, kto wie, może na poziomie przebijającym nawet Mizukage-dono - mam tu na myśli na przykład natychmiastową teleportację wszystkich shinobi z okolic obozu Noriakiego-dono ku jego ruinom, gdy pierwszy raz się pokazali, co zresztą, jak sądzę, pozostali przedstawiciele wielkich wiosek będą mogli potwierdzić. Oczywiście, będziemy musieli w pewnym momencie wywabić go z kryjówki, ale to jeszcze nie ten czas. Jeśli nie będziemy perfekcyjnie przygotowani, w najlepszym przypadku nam ucieknie i stracimy przewagę zaskoczenia, a kto wie, co się wydarzy w najgorszym. Do takiego przygotowania potrzebujemy po pierwsze wszystkich pięciu artefaktów - skoro razem mają moc zniszczyć wszystko, jak słyszeliśmy z ust Mizukage-dono, jako nasz as w rękawie będą mogły wyeliminować tę hydrę o wielu głowach. Po drugie, nawet zebrawszy artefakty, nie powinniśmy zaniedbać wywiadu. Myślę, że doskonałym kandydatem do przeniknięcia głębiej w ich szeregi mógłby być Kozoke-san. Może dla uwiarygodnienia przykrywki wszystko zaczęłoby się od publicznego jego starcia z Mizukage-dono? Każda informacja przybliży nas bardziej do zwycięstwa. Chciałbym też dodać, że Suna do tego planu nadawałaby się nie bardziej niż Kiri. Również wielokrotnie walczyłem z nimi, wychodząc z tych bitew zwycięsko, choć do tej pory nie zmierzyłem się z żadnym z generałów. Powstrzymałem jednak próby ich ekspansji do Hayashi no Kuni, wybijając obecnych tam członków Nowego Ładu. Do tego nastroje w mojej wiosce są całkowicie wrogie Nowemu Ładowi, wiele nad tym pracowałem. Próba skontaktowania się z nimi wydałaby się każdemu z kawałkiem mózgu niesamowicie podejrzana.
Po raz drugi odrzucono jego propozycję postawienia na czele organizacji osoby, która najbardziej się do tej roli nadawała. Przecież to właśnie przez dowodzenie nią Yuri miałby największą szansę na odzyskanie swojego kraju, bez niej jego zamiary narodowowyzwoleńcze nie miałyby szans na powodzenie. Nie będzie jednak zmuszał go do czegoś takiego.
-Skoro tak uważasz. - rzucił chłodno, by po chwili dodać:
-Z tego co mówił Mizukage-dono, to właśnie te artefakty, gdy uda nam się zebrać wszystkie, będą najbardziej skuteczną bronią przeciwko naszym przeciwnikom. Nie mówię, że powinniśmy zostawić sobie tylko jedną opcję, ale ta wydaje się dawać nam największe szanse powodzenia. O kant dupy ten szczyt będzie można rozbić, jeśli będziemy chcieli siedzieć tu i dyskutować o tym, co robić, skoro mamy już dobry plan. Nadszedł czas na działanie, nim oni nas wyprzedzą. - mieli już jasno postawiony plan, opracowany zresztą prawie wyłącznie przez Kazekage, kiedy tylko dostał od Kenjiego odpowiednie informacje na temat artefaktów.
-To, że będziemy bronić reszty świata przed ekspansją Nowego Ładu jest na tyle oczywiste, że nie widziałem sensu o tym dyskutować, ale skoro tak uważacie, wydaje mi się, że Konoha i Kumo to najlepsze decyzje do obrony granic krajów już opanowanych przez Nowy Ład - w końcu są jej najbliżej, zablokowanie drogi do krajów graniczących nie powinno być tak trudne dla dwóch wielkich nacji, a bliskość ułatwia manewrowanie armią. Kirigakure mogłaby do tego dołożyć swoją cegiełkę przez wykorzystanie floty do tej akcji. Jeśli odetniemy im drogi lądowe i wodne, może i w końcu znajdą inną drogę, ale na pewno znacznie ich opóźnimy.
Pokaż/Ukryj:
Po misje i wyprawy serdecznie zapraszam na gg.

Awatar użytkownika
Nakata
Posty: 3635
Rejestracja: ndz, 12 lip 2015, 20:00
Płeć: Mężczyzna
Wioska: Iwa
Ranga: Jounin
Wiek Postaci: 25
Siła: San Kaishi
Wytrzymałość: San Kaishi
Szybkość: San Kaishi
Zręczność: San Kaishi
Kontrola Chakry: San Kaishi
Zasoby Chakry: Yon Kaishi
Potencjał Genjutsu: San Kaishi
Kontrola KG: Yon Kaishi
Kontrola Fūton: Yon Kaishi
Kontrola Katon: San Kaishi +
Walka Wręcz: San Kaishi
KP: viewtopic.php?f=36&t=12813
Lokalizacja: Bydgoszcz

Re: [Globalne Wydarzenie] Szczyt Akt II - obrady w siedzibie

Post autor: Nakata » wt, 21 sty 2020, 20:57

Vaynard - żółta kartka
-----------------------------------------------------------------------
Sytuacja na szczycie, wciąż była napięta, choć z pewnością nie tak bardzo jak z początku obrad. Tutaj prym w podsyceniu ognia wiedli Tsuchikage wraz z Kazekage. Ten pierwszy zaniepokoił Shibuki'ego swoim stwierdzeniem na temat dziwności jednoczesnego zachorowania Tazaru i Taichi'ego, by po tym gdy Daimyo z Taki dopytał o co chodzi ten olał go ciepłym moczem totalnie ignorując jego wątpliwości. To wyraźnie speszyło młodego i niezbyt pewnego siebie mężczyzny, choć nastrój poprawiło mu to z pewnością, że Yuri wstawił się w jego obronie.
- Tsuchikage-san skoro wypowiadasz się w taki sposób to racz, potem odpowiedzieć na pytanie co miałeś na myśli. Szanujmy się podczas całych tych obrad, a nie tylko czasami. - Powiedział rosły przedstawiciel mroźnego kraju, któremu ewidentnie zachowanie przywódcy Iwy się nie spodobało. Tutaj na wysokości zadania stanął Kazekage, który starał się, bodaj nawet skutecznie, uspokoić Shibuki'ego. Mogli dalej kontynuować rozmowy, a pod warsztat wzięty został pomysł Vaynarda, aby zrobić, z którejś z wiosek przynętę. Apropo, jednak zastępcy Raikage to ten się chyba mocno zestresował rolą, którą otrzymał, bo dostał nagłego i mocnego ataku czkawki. Czknięcia nadchodziły z zaskoczenia, a głośne były niczym szczeknięcia co było strasznie frustrujące, a także przeszkadzało innym rozmówcom. Takikaze spojrzał na niego sfrustrowanym wzrokiem, w którym jednak było też ciut rozbawienia, jakby wyrażał zażenowane pytanie "co tym razem kurwa?". Temat, jednak kontynuowano. Znaczy się częściowo, bo Izuro również na ten temat uznał, że wypowiadać się nie warto. Uznał jedynie wywabienie przywódcy Nowego Ładu za jeden z celów, ale o samym pomyśle jak to zrobić nie wspomniał ani jednym słowem. Zrobił to natomiast Mizukage, który popierał pomysł, jednak nie zgłosił swej kandydatury do realizacji go. Wskazał, że powinni zrobić to ktoś z pary Suna-Kumo, jako najbardziej wrogie Kiri wioski.
- Jest w tym coś sensownego, jednak ja bym tak nie zawężał. Myślę, że zarówno Konoha jak i Iwa znalazłyby powody do chęci przerzucenia sojuszy, także jeśli któryś z ich Kage się takiego zadania podejmie to nie negowałbym bez przemyślenia jego kandydatury. - Stwierdził Yuri po pewnym przemyśleniu drapiąc się po brodzie. Dla Kenji'ego sojusz z Kiri mógł wydawać się interesem życia dla Konohy czy Iwy, jednak ktoś z zewnątrz mógł dostrzegać jego aspekty, które mogły tamte wioski frustrować, co można by wykorzystać, by zrobić w bambuko Nowy Ład. Szczególnie warto było się nad tym pochylić, że jedna z wskazanych przez Mizukage wiosek praktycznie od razu się sprzeciwiła. Kazekage uznał, bowiem że plan ten jest niedobry, bo nieprzygotowany, a nawet jeśli to on też walczył z tą organizacją, więc nie da rady.
- Kurna każdy z nas z nimi walczył, ale chyba z samej zasady pokój zawiera się z wrogiem, bo z przyjacielem już się taki ma. - Stwierdził Takikaze, któremu od paru chwil Joutei chyba grał na nerwach. Szczególnie to było widać po kolejnej wypowiedzi przywódcy Suny.
- Jaki mamy dobry plan Kazekage-san? Oświeć mnie. Póki co mamy Mizukage-dono, który uważa że wystarczy zdobyć dwa artefakty i polować na przywódcę, Ciebie który stwierdza, że w sumie wyjebane w przywódcę, grunt to zdobyć pięć artefaktów, organizacje sądowniczą bez przedstawicieli, brak pomysłu na odbijanie terytoriów, które Nowy Ład zajął, a nasza ochrona granic ogranicza się do "każdy chroni co tam se ma", co jak sądzę już Panowie robiliście, a jednak straciliśmy i Tetsu i Shimo. Krótko mówiąc moim skromnym zdaniem, jako doświadczonego wojaka prędzej mamy chuja w dłoni, niż ustalony plan w głowach. Skorzystajmy z Twojej rady Kazekage-san, a ekspansja Nowego Ładu będzie postępować, nie mam co do tego wątpliwości. - Momochi najpierw spojrzał na Joutei'a wyrażając samym wzrokiem pytaniem "jakim cudem on jest Kage?", a potem mówił tonem surowym i gniewnym podsumowując to co do tej pory ustalili.
- Zgadzam się z Takikaze-dono. Póki co zahaczyliśmy o kilka tematów istotnych, ale obrobiliśmy je po łebkach. Poza tym, również widzę brak konsensusu, w kilku bardzo ważnych kwestiach. Zakończenie rozmów będzie sprawiało, że cały szczyt nie będzie wart funta kłaków. - Dodał do tego w spokojniejszy i bardziej gładki sposób Daimyo Shimo no Kuni. W zasadzie, jednak ich stanowisko było jednakowe, czyli optowanie za kontynuowanie obrad, aby dokończyć omówione sprawy, a nie pozostawiać niedomówienia i wątpliwości wynikające z różnic w stanowiskach poszczególnych Kage.

----------------------------------------
Kolejka: dowolna
Inne Umiejętności:
Pokaż/Ukryj:
Ocenione treningi 27/20

Awatar użytkownika
Kenjimon
Posty: 6282
Rejestracja: wt, 14 kwie 2015, 22:34
Płeć: Mężczyzna
Organizacja: 7MM, Sekuto Chi
Wioska: Kirigakure no Sato
Ranga: Mizukage
Wiek Postaci: 25
Siła: Yon Kaishi
Wytrzymałość: Yon Kaishi
Szybkość: Roku Kaishi
Zręczność: Yon Kaishi ++
Kontrola Chakry: San Kaishi ++
Zasoby Chakry: Go Kaishi
Potencjał Genjutsu: San Kaishi
Kontrola KG: Go Kaishi
Kontrola Fūton: Roku Kaishi
Kontrola Raiton: Yon Kaishi
Kontrola Doton: Yon Kaishi
Walka Wręcz: Yon Kaishi
KP: viewtopic.php?p=206069#p206069
Lokalizacja: Kaer Morhen

Re: [Globalne Wydarzenie] Szczyt Akt II - obrady w siedzibie

Post autor: Kenjimon » śr, 22 sty 2020, 08:29

Białowłosy zaczął już się nudzić. Wszyscy mieli odmienne zdanie, nikt nie słuchał tego co było w owej chwili dla nich najlepsze. Każdy miał swoje pięć groszy i bronił wszystkim co się da, nie mając tak naprawdę poza nim niczego co mogłoby przechylić szalę na ich stronę.
- Wychodzi na to, że plan z pochwyceniem mistrza Nowego Ładu nie przejdzie, bo żadna wioska się na to nie zgodzi. Jednocześnie, ktoś może w przyszłości posłużyć za wabik, bo... No w takim razie nie widzę innego wyjścia jak zebranie tych pieprzonych artefaktów. Niestety, jak wspomniałem by pokazały pełną moc, potrzeba ludzi, którzy posiadają żywioły wrodzone dopasowane do artefaktów. Pozostały cztery i nie wiemy czy któryś już nie jest w posiadaniu mistrza. Jeśli tak to już mamy przesrane.W obliczu tego nie możemy już być pasywni i trzeba je zacząć szukać. Tylko kto jest na tyle silny by je zdobyć oprócz mnie? Błyskawica, Ogień, Woda oraz Ziemia. Kto? Macie jakichś kandydatów? Czy osobiście po nie ruszycie? - zapytał wprost - Kompletnie nie widzę sensu poświęcać Kozoke, który musiałby zginąć na rzecz pokazówki dla Nowego Ładu, którego może to nawet nie obejść. W końcu to tylko marionetka w ich rękach. Co do jednego generała to jest to członek klanu Rakurai lub posiada ich geny i operuje tylko jednym żywiołem - Raitonem walcząc jedynie w Taijutsu. Jest na poziomie najlepiej wyszkolonych jednostek, Seiei Jōnina ze względu na to, że potrafił nawet mnie zobaczyć, a to nie lada wyczyn. Jeżeli o tym mówisz Yuri -san to najprędzej Iwagakure, z której akurat jest Kozoke, który wpłynął także na Tsuchikage. Jeśli o tym wiedzą to Iwa mogłaby nawiązać jakiś kontakt, jeśli mamy wziąć ich w naszą konspirację. - zakończył, spokojnym tonem, zdając sobie sprawę, że to spore ryzyko ze strony Iwagakure, ale jeśli nie Suna to kto.
- Saru no Kaido -
Pokaż/Ukryj:
Mistrzostwo technik klonowania [1 lvl], Szybkie Wiązanie Pieczęci [2 lvl], Wytrzymałość Psychiczna [2 lvl], Fūinjutsu [2 lvl], Aktorstwo[1 lvl], Tropienie [1 lvl]

Kenji|Shiroyasha|Myśl

Obrazek

Awatar użytkownika
Douhito Izuro
Posty: 3798
Rejestracja: pn, 17 sty 2011, 16:04
Płeć: Mężczyzna
Wioska: IwaGakure no Sato
Ranga: S. Jounin
Wiek Postaci: 25
Siła: San Kaishi
Wytrzymałość: San Kaishi
Szybkość: Yon Kaishi
Zręczność: San Kaishi +
Kontrola Chakry: San Kaishi
Zasoby Chakry: San Kaishi
Potencjał Genjutsu: Ni Kaishi
Kontrola KG: Yon Kaishi
Kontrola Fūton: Ni Kaishi +
Kontrola Raiton: San Kaishi +
Kontrola Doton: Yon Kaishi +
Walka Wręcz: Ichi Kaishi
KP: viewtopic.php?f=36&t=1249&p=16313#p16313
Konto Główne: memberlist.php?mode=viewprofile&u=5481
Lokalizacja: Będzin

Re: [Globalne Wydarzenie] Szczyt Akt II - obrady w siedzibie

Post autor: Douhito Izuro » śr, 22 sty 2020, 11:12

Chwilami miałem myśli, a żeby wyjść z tego posiadówki. Wciąż tylko kłótnie, spory, obrażania. Zacząłem się naprawdę tym wszystkim irytować. Spojrzałem na wodę w mojej szklance która robiła się pusta. Toteż nalałem ją do pełna, napiłem się łyczka i nasłuchiwałem dalej. Z tego co informował Mizukage już nie tylko dowódca potrafił nakładać pieczęci. Wtem usłyszałem cierpkie słowa od Shibukiego który poprosił o dokończenie tego co zacząłem. Nie do końca rozumiałem o który wątek mu chodziło, najwyraźniej gdzieś mi wyleciały jego mniej ważne słowa. Po co on to ciągnął? Dobrze, że w tym czasie Kazekage odpowiedział za mnie toteż mogłem jaśniej się wypowiedzieć.
- Wybacz Czcigodny, ale gdzieś w tym całym zamieszaniu musiałem niedosłyszeć. To nie jest tak, że cię olałem. Jeżeli chodzi o ich zdrowie to po prostu wydało mnie się to podejrzane, ale w sumie symptomy nie wskazują na coś co mogłoby być wywołane przez truciznę. Jeszcze raz najmocniej przepraszam... - nie chciałem złych relacji wprowadzać toteż postanowiłem trochę się obniżyć poziomem do mówcy. No cóż, nie przejąłem się tym zbytnio, że stracę w oczach jegomościów. W końcu ich wioski upadły, zostały przejęte przez Nowy Ład. Temat zaczął się na nowo odnośnie wywabiania Nowego Ładu, a także posyłania ewentualnie Kozoke. Nie wszyscy wiedzieli co ten człowiek potrafi, że jest nieśmiertelny, ale w sumie po co było o tym wspominać? Przez chwilę poczułem się jak by ktoś zarzucał mojemu człowiekowi bycie na posyłki dla tej organizacji. Postanowiłem to znowu olać. Miałem to w głębokim poważaniu. Jednakże kandydatura Iwy jako zdrajcę sojuszu była w sumie chyba najbardziej wiarygodna, w końcu Kozoke...? Mimo, że ja otwarcie stawiałem się Nowemu Ładu? Podrapałem się po głowie i postanowiłem w końcu odpowiedzieć.
- Z mojej strony to wygląda tak, Iwa faktycznie ma jedne z największych szans na to by zaskoczyć Nowy Ład, nie mniej jednak głupotą by było z mojej strony gdybym zaufał wam tu siedzącym, obrażającym, że pomożecie w ewentualnie najeździe tej organizacji. Wiem, że na Tobie Czcigodny Mizukage można polegać, ale na reszcie? - to spojrzałem na pozostałych, nie zamierzałem im ufać, nawet ich nie lubiłem, a szczególnie Kumo.
- Fakt, faktem Iwa ma największe szanse na powodzenie, ale czy jesteśmy na to gotowi? Jaką mam pewność, że wielkie wioski pomogą w odparciu Nowego Ładu? Z całym szacunkiem, ale w ostateczności mogę się tego podjąć. Jeżeli nie znajdziemy innego rozwiązania. Co się tyczy wejścia Kozoke w szeregi, z jednej strony to dobry pomysł, ale czy znowu ktoś nie uzna, że nie można mu ufać? Więc po co ten temat? - wziąłem łyk zimnej wody, spojrzałem na pozostałych.
- Macie rację, nie możemy zwlekać i powinniśmy zacząć działać. Frontalnie nie możemy zaatakować bo jesteśmy za słabi, zdobywanie artefaktów? Ja mogę się podjąć zdobycia artefaktu ziemi o ile jest on jeszcze do zdobycia. Poziom przeciwnika o którym wspomina Mizukage jest dla mnie do pokonania. Więc mam szanse. Jednakże co z pozostałymi? - westchnąłem, ten temat również był słabym pomysłem, ale innych prócz zaskoczenia Nowego Ładu nie widziałem. Spojrzałem na Yuriego, może on miał jakiś pomysł? Faktycznie Iwa najlepiej wygląda jako ewentualny zdrajca w oczach Nowego Ładu, w końcu Kozoke wrócił. Jednakże nie chciałem dać od tak zniszczyć wioski. Jeżeli już to na jakimś neutralnym miejscu w Iwie! Raczej nikt ze zgromadzonych nie miał innego dobrego pomysłu. No cóż, chyba jednak przyjdzie porozmawiać z Nowym Ładem...
- Chciałbym wojować z Nowym Ładem, a nie udawać ich przyjaciela... No, ale nie zawsze jest chcieć... Czy dowódca będzie na tyle głupi by wyjść do mnie? Obstawiam, że wyśle któregoś ze swych ludzi, więc dalej nie uda nam się go zabić! Przydałby się nam ktoś kto ewentualnie wyciągnie z niego informacje... - trochę wybiegałem w przód, ale ktoś taki musiałby być w szeregach grupy, a w Iwie kogoś tak dobrego nie mieliśmy...
Obrazek



Chcesz misję, wyprawę, fabułę? Pisz na gg
Siedzę tylko na niewidocznym. Ewentualnie PW

  • Techniki Żywiołów zyskują nieco większą moc - Yōso no Tensai

    -Czytanie śladów lvl. 1
    -Szybkie składanie pieczęci lvl. 2
    -Wytrzymałość psychiczna lvl. 1
    - Mistrz Przywołań lvl. 1
    - Pirotechnik 1lvl
    - Pieczętowanie lvl. 1
    - Perswazja lvl. 2

Awatar użytkownika
Ayatsuri Joutei
Posty: 1345
Rejestracja: pn, 8 lis 2010, 20:49
Płeć: Mężczyzna
Wioska: Suna
Ranga: Jounin
Wiek Postaci: 19
Siła: Ni Kaishi
Wytrzymałość: San Kaishi
Szybkość: San Kaishi
Zręczność: San Kaishi +
Kontrola Chakry: Yon Kaishi
Zasoby Chakry: San Kaishi
Potencjał Genjutsu: San Kaishi
Kontrola KG: San Kaishi ++
Kontrola Fūton: Ni Kaishi
Kontrola Katon: San Kaishi
Kontrola Doton: San Kaishi
Walka Wręcz: San Kaishi
KP: viewtopic.php?f=36&t=865
Lokalizacja: Tczew

Re: [Globalne Wydarzenie] Szczyt Akt II - obrady w siedzibie

Post autor: Ayatsuri Joutei » czw, 23 sty 2020, 18:30

Toż można było szału dostać na tym szczycie! Nie chodziło mu nawet o Kumijczyka, który co chwila przerywał komuś czkawką. Bywa, każdemu mogło się coś takiego zdarzyć, choć na dłuższą metę dosyć irytujące, to z gorszymi rzeczami mieli tu do tej pory do czynienia. Tę czkawkę można było nawet uznać za miłą odmianę od mdlejących Kage czy ochroniarzy rzucających się bezmyślnie na kogo popadnie. Jednak zarówno sposób mówienia Takikaze, jak i treść jego wypowiedzi doprowadzała chłopaka do szewskiej furii. Jak on ma pracować z takimi ludźmi? Yuri nie był wiele lepszy, o tyle dobrze że przynajmniej mówił jak prawdziwy dyplomata, a nie niczym małpa wpuszczona na salony. Kenji też teraz niezbyt się wykazał, ale przynajmniej wcześniej co nieco wniósł do konwersacji. Tamci dwaj? Gdyby ich nie było, obrady wiele by nie straciły, kto wie, może nawet zdążyliby już je skończyć. Z Shibukim było zresztą podobnie, ale tamten przynajmniej wiedział, kiedy ma zamknąć jadaczkę – tamci dwaj niestety nie opanowali tej umiejętności i co chwila wprowadzali zamęt, wypowiadając się na tematy, na które nie mieli pojęcia. Może pójdzie to trochę sprawniej, jeśli zniży się do ich poziomu w dyskusji? Sama myśl o tym sprawiała mu ból, ale coś trzeba było zrobić zanim oszaleje. Zresztą nawet nie był pewien czy potrafi zejść intelektualnie tak nisko, jednak innego wyjścia niż próbowanie nie było.
-Nie mówię o pojedynczej walce, tylko o nieustannym wykorzystywaniu wszelkich sił, aby blokować ich plany. Od kiedy tylko się ujawnili, każdy mój krok jest nastawiony na utrudnienie im realizacji ich planów. Intensywnie walczyłem i w czasie ataku na Tetsu i Konohę, powstrzymałem próby przejęcia panowania nad Hayashi. I to nie dotyczy tylko mnie, bo politykę całej wioski prowadziłem w ten sposób. Bez wahania można mnie określić równie zaciekłym ich wrogiem jak Mizukage-dono, choć nie dysponuję technikami czasoprzestrzennymi, które z pewnością znacznie ułatwiają coś takiego. Do nawiązania kontaktu jako ewentualni zdrajcy więc nijak nie pasujemy, tak samo zresztą jak do tego, o czym wspominasz, Takikaze-dono. By dyskutować o zawarciu pokoju musielibyśmy najpierw ponieść poważne straty w konflikcie, a tych ze strony Suny nie ma. No i oczywiście dochodzi to, co już powiedziałem, a jednak obecni postanowili to zignorować. Wytłumaczcie mi, jaki jest sens zastawiania zasadzki, skoro nie mamy pewności, że będziemy mogli pokonać ich całkowicie, a szansę będziemy mieć prawdopodobnie tylko jedną? Całkowicie rozumiem zapędy narodowo-wyzwoleńcze, w podobnej sytuacji zrobiłbym wszystko by uratować suwerenność Suny. Musimy jednak być gotowi. Jeśli ktoś ma inny sposób na zwycięstwo z przywódcą czy to w zasadzce czy walnej bitwie poza użyciem tych artefaktów, niech teraz go przedstawi, zapraszam. Do tego zaproponowałem rozwiązanie każdego problemu, jaki przedstawiłeś, Takikaze-dono. Myślę, że gdybyśmy nie ignorowali ani nie spłycali tego co tu mówimy między sobą, na pewno szło by nam o wiele lepiej. – na całe szczęście mówiąc zdołał rozładować emocje choć trochę, na tyle by nie powiedzieć obecnym co o nich myśli. To był doświadczony wojak? Śmiech na sali. Do tej pory chyba miał do czynienia z maksymalnie jednym czy dwoma przeciwnikami w jednym momencie, a tu trzeba było myśleć perspektywicznie.
-Tazaru, czemu ty mi to zrobiłeś? – pomyślał – Na szczyt nie przyprowadza się wojowników, tylko osoby, które mogą coś wnieść do obrad. – ten krótki wyrzut w stronę Raikage poprzedził zawoalowane przechwałki Mizukage, które chyba były specjalnie powiedziane tak, by wywołać kłótnię. Nie dość że miał się za pępek świata i sugerował że żaden z wioskowych ludzi nie jest w stanie się z nim równać, to jeszcze nie wniósł nic do tematu.
-Przyporządkowanie artefaktów odpowiednim osobom odłożyłbym nawet na trochę później, póki co istotne jest odzyskanie ich, a z tego co mówiłeś, nie jest do tego konieczny żywioł, tylko do używania ich. Nie przejmuj się, znajdziemy ludzi o odpowiednich umiejętnościach. Sam prawdopodobnie udam się po jeden z nich. No i nie mówię o poświęceniu Kozoke, tylko o pokazówce, która zakończyłaby się jego ucieczką. Pamiętajmy, że wszelkie informacje są na wagę złota.
Tsuchikage z kolei to był chyba największy ewenement po Hokage. Od razu zwabiać wroga, a infiltracja to w sumie po co, a z drugiej strony jednak wydaje się, że trochę informacji się przyda? Niezbyt widział sens odpowiadania mu, więc rzucił do ogółu:
-Rozumiem, że zamiast mojej propozycji wolicie zasadzkę, choćby była ona tak oczywista, jak gdybym to ja ją organizował. Do tego ma w nią wpaść jeden z najpotężniejszych ludzi na ziemi, któremu prawdopodobnie nasze konwencjonalne ataki nie zaszkodzą i pewnie najlepiej żebyśmy zrobili to jeszcze dzisiaj, tak? Drugiej takiej szansy nie będzoemy mieli, musimy się do tego poważnie przygotować, więc wywiad jest nieodłączny. - zaczynał coraz bardziej tracić cierpliwość, miejmy nadzieję, że nie zostanie sprowokowany jeszcze bardziej.
Pokaż/Ukryj:
Po misje i wyprawy serdecznie zapraszam na gg.

Awatar użytkownika
Vaynard
Posty: 1454
Rejestracja: pn, 25 wrz 2017, 22:18
Płeć: Mężczyzna
Organizacja: ANBU
Wioska: Kumo
Ranga: Tokubetsu Chuunin
Wiek Postaci: 17
Siła: Ni Kaishi
Wytrzymałość: Ni Kaishi
Szybkość: Ni Kaishi
Zręczność: San Kaishi
Kontrola Chakry: Ichi Kaishi
Zasoby Chakry: San Kaishi
Potencjał Genjutsu: Ichi Kaishi
Kontrola KG: San Kaishi
Kontrola Raiton: Ni Kaishi ++
Walka Wręcz: Ni Kaishi
KP: viewtopic.php?f=36&p=262597#p262597

Re: [Globalne Wydarzenie] Szczyt Akt II - obrady w siedzibie

Post autor: Vaynard » pt, 24 sty 2020, 08:57

Vaynard długi czas przysłuchiwał się dyskusji która toczyła się na sali. Nadziwić się nie mógł jak wielce niezgodni są Ci co tutaj siedzą. Wzdychał jedynie w swoich myślach. Nie mógł tego zrobić głośno by nikogo nie urazić. Dziwiła go niezmiernie pozycja Kazekage na tych obradach. Ten był tutaj jakoby z przymusu do tego był bardziej popędliwy niż członek klanu Rakurai. A może po prostu się gdzieś spieszył? Nie miał pojęcia, ale na dobrą sprawę miał to w dupie. Do tego został szybko zrugany za taką postawę.
W swoim zamyślaniu Kumijczyk nawet nie spostrzegł początkowo swojego ataku czkawki dopiero, gdy wróciła mu świadomość zrobił się na twarzy czerwony z zażenowania.
Gdy tylko udało mu się choć trochę opanować zabrał głos
-Szanowni wybaczą ten napad czkawki. Nie kryję, że pierwszy raz zostałem postawiony w takiej sytuacji jak obecna i nie jestem tak dobry w polityce jak nam panujący Raikage-dono. Chciałbym jednak przejść do kwestii poruszonej przez Mizukage-dono. Nie widzę problemu by przy ewentualnej zasadzce na przywódcę tej organizacji jako wabik posłużyło Kumo. Na dobrą sprawę nie rozumiem w czym tkwi problem. Chodzi o wspólne dobro i ściągnięcie gościa na takie rozmowy, a nie o faktyczną zmianę stron więc na dobrą sprawę nie ma totalnego znaczenia kto się tego podejmie byle by zaproszenie do rozmów było wiarygodne. Jednak zgodzić się muszę też z faktem, że w tym momencie taka zasadzka nie ma większego sensu. Musimy być gotowi na taki ruch, bo to może być jedyna okazja. Może nie głupim jest by przed tym zebrać te pięć artefaktów. W nawiązaniu do tego co mówiłeś Kenji-dono ja sam potrafię posługiwać się Raitonem. Nie wiem czy jestem na tyle silny by władać czy też chociaż próbować zdobyć taki przedmiot, ale Kumogakure na pewno zaangażuje się w poszukiwania. - przedstawił swoje stanowisko w dwóch sprawach.
Potem poruszony został temat obrony przed szerzeniem wpływów. Tu Rakurai zastanowił się chwilę.
-Co do powstrzymywania Nowego Ładu przed szerzeniem wpływów po mniejszych krajach. Może to oczywiste, ale na ten moment nic nie zostało podjęte. Proponował bym na ten moment jasno określić i podjąć decyzję gdzie utworzyć posterunki i która z wielkich wiosek ma odpowiadać za który obszar. To mogłoby się z czasem zmieniać, ale od czegoś trzeba zacząć. Mam też przy okazji pytanie do Mizukage-dono. Nie znam się na tych technikach czasoprzestrzennych, ale czy jest możliwość byś na duże odległości podróżował z kimś? Bo jeśli to możliwe to moglibyśmy chociaż spróbować stworzyć mobilną jednostkę do na prawdę szybkiego reagowania. Do tego nie wiem czy któraś z wiosek ma możliwości szybszej komunikacji na dużą skalę? Wybaczcie te pytania, ale jak mówiłem, nie jestem tak dalece obeznany w świecie jak nasz Raikage-dono i trochę błądzę swoimi pomysłami, ale szybki przekaz informacji to w tej chwili podstawa.
W tym momencie usłyszał też, że został poruszany temat jego krewniaka, który walczył po stronie ładu. W ex-kiryjczyku aż się gotowało po tej wzmiance. Gość był wrzodem na tyłku klanu. Jak ktoś taki jak on śmiał się tytułować tym nazwiskiem? Westchnął cicho żeby rozładować powstałe w nim napięcie. To nie było miejsce ani czas by rozładowywać swoje emocje. Liczył na to, że obrady pójdą stopniowo do przodu i uda im się zamknąć temat po temacie dochodząc do jakiegoś porozumienia.
"Stand and fight live by your heart
Always one more try I'm not afraid to die
Stand and fight say what you feel
Born with a heart of steel"


Umiejętności:

Perswazja lv 2, Czytanie śladów lv 1, Wytrzymałość psychiczna lv 2, Odbijanie pocisków lv 1,
Szybkie wiązanie pieczęci lv 1

Chcesz misję/wyprawę? Ocenić trening? Pisz na GG.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Wydarzenia Fabularne”