Szpital

Moderator: Ayatsuri Joutei

Awatar użytkownika
Ayatsuri Joutei
Posty: 1345
Rejestracja: pn, 8 lis 2010, 20:49
Płeć: Mężczyzna
Wioska: Suna
Ranga: Jounin
Wiek Postaci: 19
Siła: Ni Kaishi
Wytrzymałość: San Kaishi
Szybkość: San Kaishi
Zręczność: San Kaishi +
Kontrola Chakry: Yon Kaishi
Zasoby Chakry: San Kaishi
Potencjał Genjutsu: San Kaishi
Kontrola KG: San Kaishi ++
Kontrola Fūton: Ni Kaishi
Kontrola Katon: San Kaishi
Kontrola Doton: San Kaishi
Walka Wręcz: San Kaishi
KP: viewtopic.php?f=36&t=865
Lokalizacja: Tczew

Re: Szpital

Post autor: Ayatsuri Joutei » wt, 7 lut 2017, 18:32

Marionetkarz zaraz po powrocie do wioski skierował się w kierunku szpitala, bo to tego miejsca w tej chwili najbardziej potrzebował. Pluł sobie w brodę, że pozwolił zaskoczyć się tak bardzo, że aż pozbawiono go ręki. Faktycznie, Izanagi uświadomił mu swoim małym trikiem, że ostatnio przestał być ostrożny, a to dla shinobiego mogło skończyć się znacznie gorzej niż tylko utratą ręki. Po wkroczeniu do szpitala, zgrabnie przedstawił swoją sprawę recepcjonistce, pokazując zabandażowany kikut z ranami zasklepionymi najzwyczajniejszym Chiyute, po czym, zachowując spokój, przekazał jej zwój ze swoją ręką, która powinna wciąż być na tyle sprawna, by ją przyczepić.

10h
Pokaż/Ukryj:
Po misje i wyprawy serdecznie zapraszam na gg.

Awatar użytkownika
Arui
Posty: 2449
Rejestracja: śr, 27 kwie 2016, 15:07
Płeć: Mężczyzna
Organizacja: Sekuto Chi
Wioska: Kiri
Ranga: Chuunin
Wiek Postaci: 18
Siła: Ni Kaishi
Wytrzymałość: San Kaishi
Szybkość: San Kaishi
Zręczność: San Kaishi
Kontrola Chakry: San Kaishi +
Zasoby Chakry: San Kaishi
Potencjał Genjutsu: Go Kaishi
Kontrola KG: Yon Kaishi
Kontrola Fūton: Ni Kaishi
Kontrola Katon: Ichi Kaishi
Walka Wręcz: Ni Kaishi
KP: viewtopic.php?f=36&t=10096

Re: Szpital

Post autor: Arui » pt, 10 lut 2017, 20:33

Droga z Getsu no kuni była dużo spokojniejsza niż podróż w drugą stronę. Ja też byłem bardziej zajęty jako, że opowiadałem anbu co dokładniej działo się w pałacu Daimyo. Kiedy tylko zawitałem już w Sunie ruszyłem od razu do szpitala.
-Mam problem z palcami.- powiedziałem pokazując w recepcji dłoń, a kiedy znalazłem się juz u doktora wspomniałem też o lekkim bólu w kroczu spowodowanym zabawą z martwą już nuukeninką.

//12h rehabilitacja i z.t po tym
Obrazek

Awatar użytkownika
Nakata
Posty: 3635
Rejestracja: ndz, 12 lip 2015, 20:00
Płeć: Mężczyzna
Wioska: Iwa
Ranga: Jounin
Wiek Postaci: 25
Siła: San Kaishi
Wytrzymałość: San Kaishi
Szybkość: San Kaishi
Zręczność: San Kaishi
Kontrola Chakry: San Kaishi
Zasoby Chakry: Yon Kaishi
Potencjał Genjutsu: San Kaishi
Kontrola KG: Yon Kaishi
Kontrola Fūton: Yon Kaishi
Kontrola Katon: San Kaishi +
Walka Wręcz: San Kaishi
KP: viewtopic.php?f=36&t=12813
Lokalizacja: Bydgoszcz

Re: Szpital

Post autor: Nakata » sob, 5 sie 2017, 13:11

Ostatnia wyprawa Nakaty i Nakadana okazała się ciężka, nawet mimo tego, że szli w trójke razem z Kazekage. W efekcie czego bracia zmęczyli się na tyle jej trudami, a ich rany były na tyle poważne, że nie byli w stanie wyleczyć się odpowiednio swoimi środkami, które przecież nie były, aż tak mierne. Gdy medyk lądował w szpitalu to zawsze było to dla niego dziwne doświadczenie. Coś jakby nauczyciel akademii miał ponownie usiąść w ławce szkolnej i się uczyć. Na wszystko spoglądało się z innej perspektywy, że tak powiem zupełnie odwrotnej. Na szczęście Ci zawsze regenerowali się szybciej, niż inni, więc ten pobyt w szpitalu powinien zakończyć się wcześniej, niż u przeciętnego chuunina. To było pocieszenie, szczególnie że wyprawa ta pokazała, iż sporo muszą się poprawić, by od byle siepacza nie dostawać tyle razy po ryju, bo to strasznie nieprzyjemne.
-------------------------------------------------------------
4h szpitala
od 14:11 do 18:11
Inne Umiejętności:
Pokaż/Ukryj:
Ocenione treningi 27/20

Awatar użytkownika
Mao Atatsuke
Posty: 4731
Rejestracja: pn, 3 wrz 2012, 22:02
Płeć: Mężczyzna
Wioska: Konohagakure
Ranga: S. Jounin
Wiek Postaci: 32
Siła: Yon Kaishi
Wytrzymałość: Yon Kaishi
Szybkość: Yon Kaishi ++
Zręczność: Go Kaishi
Kontrola Chakry: Yon Kaishi
Zasoby Chakry: Yon Kaishi
Potencjał Genjutsu: Yon Kaishi ++
Kontrola KG: Yon Kaishi
Kontrola Katon: San Kaishi
Kontrola Doton: San Kaishi
Walka Wręcz: Yon Kaishi
KP: viewtopic.php?f=36&t=11534&p=284866#p284866

Re: Szpital

Post autor: Mao Atatsuke » śr, 16 sie 2017, 12:19

Po powrocie do wioski, stwierdziłem, że zawitanie w szpitalu będzie najlepszym rozwiązaniem na moje problemy. Odpocznę sobie, poleżę w ciszy, popatrzę się na pielęgniarki, może skorzystam z pomocy psychologa... Wszystkiego tego potrzebowałem. Dlatego więc pierwsze co zrobiłem kiedy już dostałem się do stolicy, ruszyłem do przybytku zdrowia i tam już w recepcji powiedziałem po co przyszedłem i czego od nich oczekuję. Kobieta z recepcji od razu skierowała mnie do odpowiedniej sali i kazała leżeć i czekać.

1h szpitala
13:19 do 14:19

Awatar użytkownika
Moeru
Posty: 2661
Rejestracja: czw, 17 lut 2011, 10:32
Płeć: Mężczyzna
Organizacja: ANBU
Wioska: Kumo-Gakure
Ranga: T. Chūnin
Wiek Postaci: 20
Siła: Ni Kaishi +
Wytrzymałość: San Kaishi
Szybkość: Yon Kaishi ++
Zręczność: San Kaishi
Kontrola Chakry: Ichi Kaishi
Zasoby Chakry: San Kaishi
Potencjał Genjutsu: Ichi Kaishi
Kontrola KG: Ni Kaishi
Kontrola Raiton: Ni Kaishi
Walka Wręcz: Ni Kaishi
KP: viewtopic.php?p=291918#p291918

Re: Szpital

Post autor: Moeru » wt, 7 sie 2018, 19:29

Ranny Moeru po powrocie do wioski wolnym krokiem ruszył w stronę szpitala. Miał lekko opatrzoną ranę, ale ból cały czas mu doskweirał. Z resztą, krótki pobyt w szpitalu jeszcze nikou nie zaszkodził. Chłoapk pomyślał sobie, że przy okazji odpocznie sobie po misji i zregeneruje się przed kolejnym treningiem i misjami. Musiał się przecież dobrze przygotować przed egzaminiem na chunnina do którego planował podejść w niedalekiej przyszłości. Gdy dotarł na miejsce opisał recepcjonistce swój problem i udał się tam gdzie został skierowany. Teraz pozostało juz tylko pójść spać i dać lekarzom robić to co do nich należało.

8h szpitala
20:30 do 4:30
Mowa | Myśli | Narracja | MG | Admin
Pokaż/Ukryj:
Wyprawa? Misja? Trening? Jakieś ważniejsze sprawy? Zapraszam na GG bądź PW!

Awatar użytkownika
Nakata
Posty: 3635
Rejestracja: ndz, 12 lip 2015, 20:00
Płeć: Mężczyzna
Wioska: Iwa
Ranga: Jounin
Wiek Postaci: 25
Siła: San Kaishi
Wytrzymałość: San Kaishi
Szybkość: San Kaishi
Zręczność: San Kaishi
Kontrola Chakry: San Kaishi
Zasoby Chakry: Yon Kaishi
Potencjał Genjutsu: San Kaishi
Kontrola KG: Yon Kaishi
Kontrola Fūton: Yon Kaishi
Kontrola Katon: San Kaishi +
Walka Wręcz: San Kaishi
KP: viewtopic.php?f=36&t=12813
Lokalizacja: Bydgoszcz

Re: Szpital

Post autor: Nakata » czw, 4 paź 2018, 10:29

Nakata w końcu wylądował w szpitalu. Po wielu godzinach podróży znalazł się w miejscu, w którym powinien być już od jakiegoś czasu. Obolały, poobijany, z raną w brzuchu, którą trzeba było zaszyć, a przy tym tak bardzo potrzebujący odpoczynku. Swoją sową wylądował przed drzwiami przybytku, dezaktywował ją, by nie zawadzała pracownikom placówki medycznej.
- Witam, dopiero wróciłem z Tetsu no Kuni. Przydałaby się mi pomoc. - Powiedział podchodząc do recepcji, choć szczerze mówiąc nie musiał. Jego stan mówił o tym głośniej, niż słowa, zatem i szybko się nim zajęto. Umówiono operacje zszycia rany, ale nim to zrobiono skierowano go do pokoju, by mógł się położyć, a nie ślęczeć w recepcji. Prorok podziękował i czekał, aż poskładają go do kupy.

Szpital od 11:28 do 23:28
Inne Umiejętności:
Pokaż/Ukryj:
Ocenione treningi 27/20

Awatar użytkownika
Ayatsuri Joutei
Posty: 1345
Rejestracja: pn, 8 lis 2010, 20:49
Płeć: Mężczyzna
Wioska: Suna
Ranga: Jounin
Wiek Postaci: 19
Siła: Ni Kaishi
Wytrzymałość: San Kaishi
Szybkość: San Kaishi
Zręczność: San Kaishi +
Kontrola Chakry: Yon Kaishi
Zasoby Chakry: San Kaishi
Potencjał Genjutsu: San Kaishi
Kontrola KG: San Kaishi ++
Kontrola Fūton: Ni Kaishi
Kontrola Katon: San Kaishi
Kontrola Doton: San Kaishi
Walka Wręcz: San Kaishi
KP: viewtopic.php?f=36&t=865
Lokalizacja: Tczew

Re: Szpital

Post autor: Ayatsuri Joutei » czw, 6 gru 2018, 20:04

/Rzut kostką na pamięć po powrocie do życia – 23 (rzucał Kenji)
Marionetkarz pamiętał tylko powrót z Tetsu, dziwił się, że nie wracają do niego obrazy z powrotu do domu, w którym się obudził. Wiedział jednak, że chce podejść do egzaminu na jounina, a wpierw warto byłoby trochę potrenować. Chłopak udał się więc do sunijskiego szpitala z zamiarem rozwinięcia swoich talentów medycznych. Niestety od dawna nie zajmował się rozwojem umiejętności dostępnych iryoninom, a one mogły pomóc mu uratować czyjeś życie. Dlatego chciał najpierw zająć się ochroną przed truciznami. Zgłębiając ten temat odkrył, jak niebezpieczne mogą się one okazać i chciał w razie konieczności zapobiegać ich skutkom u swoich znajomków.
-Przepraszam, jestem iryoninem i chciałbym się nauczyć radzenia sobie z truciznami. Czy są tu może osoby, którym mógłbym pomóc z jakimiś mniej poważnymi przypadkami?
Zakładał, że recepcjonistka nawet jeśli nie zaprowadzi go od razu do ofiar pośledniejszych zatruć, chociaż wskaże mu drogę. Nie mógł jeszcze zajmować się tymi najgorszymi przypadkami, jako że obawiał się, że coś mu nie wyjdzie i może zabić pacjentów zamiast im pomóc. Wiedział jednak, że może wyciągnąć mniej poważne toksyny, wtedy nawet jeśli za pierwszym razem coś mu nie wyjdzie, będzie w stanie poprawić swój błąd. Udał się więc za wskazaniami recepcjonistki i odnalazł swojego pierwszego pacjenta. Mówiąc szczerze, nawet nie zwrócił uwagi na płeć czy wygląd zewnętrzny, w tym momencie był to dla niego jedynie przypadek medyczny.
-Proszę się położyć. – rzucił, starając się być w miarę delikatnym, po czym odsłonił klatkę piersiową ofiary zatrucia, w międzyczasie prosząc przechodzącą pielęgniarkę o wodę destylowaną i jakiś pusty pojemnik. Sam zaczął skupiać chakrę w dłoniach, nadając jej zielonkawy połysk charakterystyczny dla technik medycznych. Przymknął oczy, oczekując na płyn potrzebny mu do tego przedsięwzięcia. Potrzebował skupienia, by pozbawić organizm pacjenta wyłącznie elementów szkodliwych, w ostateczności zbędnych. Przecież w innym wypadku mógłby przy kilku powtórzeniach odessać znaczną część jego krwi, a tego by przecież nie chcieli. Chakra jednak musiała wpierw zassać pozbawiony zanieczyszczeń płyn. Kiedy tylko go dostanie, odetchnie głęboko, nim zabierze się za właściwe zadanie. Był już praktycznie gotowy do przeprowadzenia zabiegu. Umieści więc jedną z rąk w pojemniku z płynem, skłaniając chakrę do przejścia w tryb ssący. Wokół jego dłoni powinna powstać niewielka bańka wypełniona przygotowanym płynem. Zanim spróbuje zanurzyć go w pacjenta, wpierw przyłoży go do drugiej ręki. Chciał sprawdzić nadane mu właściwości ssące, a dobrym dowodem ich działania będzie uniesienie się włosków na jego przedramieniu, a także odczucia, jakie technika wywoła na jego skórze. Oczywiście wiedział z teorii, że technika wywołuje ogromny ból, dlatego strzegł się przed tym, by wprowadzić bańkę pod skórę. Tym zamierzał męczyć jedynie pacjenta, a nie siebie. Przedtem jeszcze jednak trochę poeksperymentuje z ilością chakry, szukając optymalnej wartości, która zarówno zminimalizuje upływ energii, jak i zmaksymalizuje siłę użytej techniki, a tym samym w późniejszym etapie prędkość pozbawiania pacjenta trucizny. Oczywiście potem zmniejszy moc, wiedząc że na tym etapie będzie zajmował się raczej zatruciami pokarmowymi i tymi mniej poważnymi truciznami. Jeszcze raz odetchnie, tym razem przygotowując się mentalnie do działania. W końcu przeszedł do akcji, błyskawicznie wsuwając bańkę we wnętrze ciała obiektu tego zabiegu. Mogło się to wydawać wręcz brutalne, ale jako że był zaznajomiony tak z medycyną jak i z bólem wiedział, że lepiej nawet wywołać go trochę więcej po to, by mógł on się szybciej skończyć. Wpierw umieści bańkę przy żołądku pacjenta. Jako że już zjawił się on już w szpitalu, mógł oczekiwać że przynajmniej część trucizny weszła do krwioobiegu, jednak z pewnością nie cała naraz, a reszta najprawdopodobniej będzie ukrywać się właśnie tam. Zasysając musiał uważać na kwas znajdujący się wewnątrz układu pokarmowego – nie był pewien, czy jego chakra zrozumie, że jest on tam konieczny czy uzna go za zagrożenie. Dlatego też wyciągał toksyny z krwi opuszczającej go. Kiedy już będzie wiedział, że to wystarczy, szybko umieści drugą rękę przy brzuchu pacjenta i zmieniając natężenie energii używanej przez obie dłonie spróbuje przenieść bańkę do drugiej z nich. Nie do końca rozumiał akurat tę część zabiegu, wydawało mu się, że wyciągnięcie toksyn tą samą ręką nijak by nie zaszkodziło, ale póki się uczył, starał się postępować zgodnie z opisanymi w zwojach zaleceniami. Kiedy już pierwsza bańka opuści ciało pacjenta, marionetkarz spokojnie odstawi ją do dostarczonego wcześniej pustego pojemnika i zwolni ssanie, by zanieczyszczony płyn tam opadł razem z toksynami. Następnie po ułamku sekundy odpoczynku spróbuje pobrać kolejną porcję czystego płynu, by zanurzyć go w okolicach wątroby. Nie miał wielkiego doświadczenia z wnętrzem ludzkiego ciała, do tej pory zajmował się raczej powierzchownymi ranami, więc chwilę może mu zająć trafienie w odpowiednie miejsce. Wątroba zazwyczaj zajmowała się zatruciami, podejrzewał więc że tam będzie znajdować się reszta toksyn. Nie zajmował się zbyt poważnym zatruciem, więc nawet jeśli co nieco będzie wciąż krążyć w krwiobiegu pacjenta, nie powinno praktycznie w żaden sposób na niego wpłynąć. Po odstawieniu kolejnej bańki do pojemnika na odpady odczeka kilka minut, by dać pacjentowi dojść do siebie po zabiegu i zapyta:
-I jak? Lepiej?

Pokaż/Ukryj:
Pokaż/Ukryj:
Po misje i wyprawy serdecznie zapraszam na gg.

Awatar użytkownika
Sora
Posty: 1454
Rejestracja: śr, 25 lip 2018, 11:37
Płeć: Mężczyzna
Organizacja: Brak
Wioska: Kirigakure
Ranga: Chuunin
Wiek Postaci: 17
Siła: Ni Kaishi
Wytrzymałość: Ni Kaishi
Szybkość: San Kaishi
Zręczność: Ni Kaishi
Kontrola Chakry: Ichi Kaishi
Zasoby Chakry: San Kaishi
Potencjał Genjutsu: Ni Kaishi
Kontrola KG: Ni Kaishi
Kontrola Fūton: Ni Kaishi
Walka Wręcz: Ichi Kaishi
KP: viewtopic.php?f=36&t=11855

Re: Szpital

Post autor: Sora » czw, 6 gru 2018, 21:30

Akceptuję
Pokaż/Ukryj:

Awatar użytkownika
Ayatsuri Joutei
Posty: 1345
Rejestracja: pn, 8 lis 2010, 20:49
Płeć: Mężczyzna
Wioska: Suna
Ranga: Jounin
Wiek Postaci: 19
Siła: Ni Kaishi
Wytrzymałość: San Kaishi
Szybkość: San Kaishi
Zręczność: San Kaishi +
Kontrola Chakry: Yon Kaishi
Zasoby Chakry: San Kaishi
Potencjał Genjutsu: San Kaishi
Kontrola KG: San Kaishi ++
Kontrola Fūton: Ni Kaishi
Kontrola Katon: San Kaishi
Kontrola Doton: San Kaishi
Walka Wręcz: San Kaishi
KP: viewtopic.php?f=36&t=865
Lokalizacja: Tczew

Re: Szpital

Post autor: Ayatsuri Joutei » czw, 6 gru 2018, 21:45

/Shosen no jutsu jako Shihai
Otarł czoło z potu, kiedy już udało mu się wykonać tę technikę. W zasadzie nie była ona jakoś specjalnie ciężka, ale zawsze opanowywanie nowych jutsu go męczyło, a zwłaszcza tych tak poważnych, które w przeciwieństwie do większości ratowały życie, a nie go pozbawiały. Skinął głową pacjentowi, któremu pomógł z zatruciem i opuścił to miejsce. Teraz planował udać się na blok, gdzie będzie mógł zmierzyć się z poważniejszymi ranami, takimi których nie opanowałoby nie tylko zwykłe Chiyute, ale nawet jego autorskie Chiryu no jutsu. Trochę znano go w wiosce, więc nie powinien mieć problemu z dostępem. Kiedy tam wejdzie, rozejrzy się, szukając odpowiedniego pacjenta. Chciał znaleźć kogoś zranionego dość poważnie, jednak szukał osoby, którą nikt do tej pory się nie zajął. Niezbyt uśmiechało mu się przejmowanie po kimś pacjenta, bo nie nauczy się tyle co przy opiece nad nim od samego początku. Jeśli taki się nie znajdzie, usiądzie spokojnie z boku, czekając aż zjawi się tu jakiś ninja zaraz po misji. Nie wątpił, że w którymś momencie przy wejściu zrobi się zamieszanie, a potem jakiś shinobi nawet niekoniecznie wkroczy, ale pewnie zostanie wniesiony. I w tym momencie sam musiał się znaleźć obok, by móc zająć się pacjentem. Wpierw fachowym okiem oczywiście oceni zadane rany, by jak najlepiej móc zająć się ofiarą. O ile niektórymi z obrażeń zawsze można zająć się później, tak inne rany muszą być opatrzone jak najszybciej. Wpierw w kolejności były obrażenia dotykające bezpośrednio najważniejszych organów – serca, mózgu, płuc i tym podobnych. Oczywiście kwestia wielkości rany mogła znacząco obniżyć priorytet zajęcia się nimi. Drugą istotną kwestią były krwotoki – nawet jeśli zdoła odratować ważne organy, bez wystarczającej ilości krwi organizm rannego nie będzie w stanie funkcjonować. Jako osoba odpowiedzialna przede wszystkim za życie będzie musiał podejmować decyzję, które niekoniecznie okażą się łatwe. W takim przypadku jednak postępowanie powinno okazać się w miarę proste i logiczne. Szybko będzie trzeba zatamować krwotok doraźnie, najlepiej dzięki opasce uciskowej, jeśli jest taka możliwość, w innym przypadku jakąś gazą czy innym sterylnym opatrunkiem, by pacjent nie wykrwawił się w trakcie uzdrawiania najbardziej poważnych ran. Wtedy Ayatsuri mógł zabrać się do rzeczy. Wysoka odporność psychiczna z pewnością nie pozwoli mu utracić zimnej krwi niezależnie od stanu, w jakim będzie znajdował się człowiek, na którym będzie rozwijał swoje zdolności ku chwale Suny. Do swoich rąk zaczął przelewać duże ilości energii, takie, których potrzebował tylko przy najpotężniejszych technikach, tych, które poznał mimo że jego bojowa ranga pozornie wydawała się zbyt niska. Wiedział, że techniki medyczne były jednymi z najbardziej skomplikowanych, z jakimi mógł mierzyć się shinobi każdej rangi, więc potrzebował czystego umysłu. Rozluźnił się, przypominając sobie trening słabszych umiejętności medycznych i sytuacje, w których ich używał. Teraz będzie musiał zrobić dokładnie to samo. Tylko bardziej. O wiele bardziej. Wpierw wtłoczy w swoją chakrę zamiar uzdrawiania i niesienia pomocy, co powinno zabarwić ją na jasnozielono. To jednak nie wystarczy, będzie nękał tę pozornie bezwolną energię, aż będzie miała tylko jeden cel – umożliwianie przeżycia. W tym samym czasie powinien obserwować, jak kolor stanie się intensywniejszy, bardziej stanowczy. Nawet jeśli jednak to nie powiedzie się do stopnia, jakiego by pragnął, umieści obie dłonie na najpoważniejszej z ran, jakich doświadczył jego wioskowy współbrat. Teraz całe jego jego jestestwo musiało skupić się na jednej rzeczy, wszystko o czym pragnął i czego pożądał, musiał przemienić w determinację, determinację uzdrawiania. I tą właśnie determinację będzie intensywnie i bez ustanku wtłaczał w uzdrawiającą energię, jaką się posługiwał. Tej pierwszym krokiem będzie zatamowanie wypływu krwi z tej rany. Tak naprawdę nie mógł tak po prostu go zablokować, wtedy narastające ciśnienie zbierających się płynów ustrojowych w końcu rozsadziłoby albo je albo, co gorsza, serce pacjenta. Dlatego w czasie, gdy będzie dokonywać się właściwa regeneracja komórek i tkanek, niewielka część chakry będzie skupiona na przenoszeniu czerwonej cieczy w odpowiednich kierunkach. I właśnie naczyniami, które będą ją przenosić, należało zająć się najpierw, reszta mogła poczekać. Wpierw utworzy proste kanaliki z czystej energii tylko dla utrzymania obrazu, jaki powinien powstać na końcu tego etapu zabiegu. Oczywiście istniejące naczynka będzie mógł odrobinę naciągnąć, jednak nie na tyle, aby ryzykować zerwanie i jeszcze więcej pracy, tym bardziej że byłaby ona w warunkach bardzo ograniczonej widoczności. W tym czasie pozostałe cząstki swojej mocy skierował w tętnice tuż przy miejscach, gdzie były one zniszczone. Tam będzie trzeba pobudzić ich rozmnażanie się, powodując rozrost elastycznych kanalików. To nie powinno jednak być takie trudne, gorsze będzie kontrolowanie ich, by rozrastały się w odpowiednich kierunkach. W ranach, które uzdrawiał do tej pory, nie miały one za bardzo wyjścia ze względu na ograniczoność manewrów. Tu zaś było z tym gorzej, a zadanie pilniejsze. Nie mógł jednak zajmować się wszystkimi naczyniami naraz, musiał prowadzić je z osobna, zaczynając od tętnic z większym ciśnieniem i kończąc na żylach. Miał nadzieję widzieć w ranie, którą się zajmował regenerującą się sieć będącą elementem całego krwiobiegu. Najważniejsze w niej było to, by krew nie uciekała z organizmu ani nie skapywała do jego wnętrza poza przeznaczone do tego naczynia. Kiedy już zdoła opanować ten problem, będzie mógł przejść do odbudowy serca. Zająć się tym wcześniej musiałby jedynie w sytuacji otwarcia którejś z komór czy przedsionków na resztę świata – przezeń krew przepływała najintensywniej i byłby to jeden z najgorszych przypadków. Tu jednak będzie musiał jedynie zająć się regenerację tkanek i odpowiednim łączeniu ich tak, aby mogły one spełniać swoje przeznaczenie, tym samym umożliwiając całemu ciału życie. O ile najgłębsza warstwa powinna być po tym gotowa, nie zajmie się teraz odbudową tych zewnętrznych, ale przejdzie do zatamowanego uprzednio krwotoku. Jeśli odetnie którąś z części ciała od odżywiającego ją tlenu na zbyt długi czasu, pojawiało się cały czas rosnące ryzyko martwicy tkanek, a do tego nie planował dopuścić, nie przy swoim pierwszym tak poważnym leczeniu. Podobnie jak wcześniej musiał odbudować skomplikowaną sieć krwiobiegu, na której poznawaniu musiał spędzić nie tylko godziny, ale całe dni, aby mógł wykonywać ten zabieg bez nieustannego spoglądania w podręcznik do anatomii, na co nie było czasu w trakcie leczenia bez zostawiania pacjenta martwego. Jeśli dostrzeże jeszcze jakieś problematyczne upływy krwi, zajmie się nimi dokładnie w ten sam sposób, a po tym będzie mógł przejść do rekonstrukcji kolejnych warstw organizmu. Wpierw upewni się, że w czasie, w którym zajmował się innymi ranami, żadna z zasklepionych do tej pory nie została zanieczyszczona. W takim wypadku musiałby wykorzystać część ze zgromadzonej chakry do usunięcia takich zanieczyszczeń – po zostawieniu ich w ciele, mogłoby wdać się zakażenie, a organizm z dużym prawdopodobieństwem wywołałby reakcję obronną wobec nieznanego ciała. Dopiero wtedy zajmie się regeneracją mięśni. Miał zasadę, że zaczyna się zawsze od tego, co nie zasłoniłoby innych potrzebujących pomocy elementów. Oczywiście naczynia krwionośne były tu wyjątkiem wyraźnym, lecz koniecznym, ale gdyby potem nie zachował tej zasady, ryzykowałby zapomnienie o którymś z elementów położonych głębiej, gdy nie będzie w stanie zobaczyć, co zrobił do tej pory. Oczywiście najpierw zacząłby od kości, gdyby takowe były uszkodzone, lecz w tej sytuacji mógł pominąć ten etap. Potem nadchodził czas na regenerację skóry, którą wystarczyło delikatnie pobudzać przez cały czas, by sama zajmowała się regeneracją. W końcu ona sama miała duże doświadczenie w tym. Potem te same etapy będzie w stanie powtórzyć przy kolejnych ranach, kiedy już pacjent był ustabilizowany. Gdy już zakończy wszystko, co uprzednio spokojnie zaplanował, zwolni oddech utrzymywany nieświadomie przez jakiś czas. Zewnętrznie z pewnością nie będzie widać po nim oznak zmęczenia, jednak wiedział doskonale, że zadanie wyczerpywało nie tylko jego chakrę, ale także psychikę. Ocalenie życia jednak z pewnością zrekompensuje ten trud. Spojrzał więc na swojego pacjenta, z nadzieją czujnie wyczekując czy nie pojawiają się żadne anomalie w jego funkcjach życiowych.
Edit:
Kiedy okazało się, że z pacjentem wszystko w porządku opuścił szpital, by udać się do siedziby Kage.
Pokaż/Ukryj:
Ostatnio zmieniony pt, 7 gru 2018, 15:33 przez Ayatsuri Joutei, łącznie zmieniany 1 raz.
Pokaż/Ukryj:
Po misje i wyprawy serdecznie zapraszam na gg.

Awatar użytkownika
Kenjimon
Posty: 6282
Rejestracja: wt, 14 kwie 2015, 22:34
Płeć: Mężczyzna
Organizacja: 7MM, Sekuto Chi
Wioska: Kirigakure no Sato
Ranga: Mizukage
Wiek Postaci: 25
Siła: Yon Kaishi
Wytrzymałość: Yon Kaishi
Szybkość: Roku Kaishi
Zręczność: Yon Kaishi ++
Kontrola Chakry: San Kaishi ++
Zasoby Chakry: Go Kaishi
Potencjał Genjutsu: San Kaishi
Kontrola KG: Go Kaishi
Kontrola Fūton: Roku Kaishi
Kontrola Raiton: Yon Kaishi
Kontrola Doton: Yon Kaishi
Walka Wręcz: Yon Kaishi
KP: viewtopic.php?p=206069#p206069
Lokalizacja: Kaer Morhen

Re: Szpital

Post autor: Kenjimon » pt, 7 gru 2018, 08:13

Ok
- Saru no Kaido -
Pokaż/Ukryj:
Mistrzostwo technik klonowania [1 lvl], Szybkie Wiązanie Pieczęci [2 lvl], Wytrzymałość Psychiczna [2 lvl], Fūinjutsu [2 lvl], Aktorstwo[1 lvl], Tropienie [1 lvl]

Kenji|Shiroyasha|Myśl

Obrazek

Awatar użytkownika
Moeru
Posty: 2661
Rejestracja: czw, 17 lut 2011, 10:32
Płeć: Mężczyzna
Organizacja: ANBU
Wioska: Kumo-Gakure
Ranga: T. Chūnin
Wiek Postaci: 20
Siła: Ni Kaishi +
Wytrzymałość: San Kaishi
Szybkość: Yon Kaishi ++
Zręczność: San Kaishi
Kontrola Chakry: Ichi Kaishi
Zasoby Chakry: San Kaishi
Potencjał Genjutsu: Ichi Kaishi
Kontrola KG: Ni Kaishi
Kontrola Raiton: Ni Kaishi
Walka Wręcz: Ni Kaishi
KP: viewtopic.php?p=291918#p291918

Re: Szpital

Post autor: Moeru » ndz, 23 gru 2018, 20:11

Ostatnia walka którą odbył Sabaku była krótka, ciężka i nie skończyła się zbyt dobrze dla chłopaka. Rany było poważne, nawet po doraźnej pomocy medyków. Teraz trzeba było wyleżeć swoje i pozwolić wykwalifikowanym lekarzom zająć się jego ciałem. Rudzielec nie lubił szpitali i starał się unikać ich jak ognia, lecz pech chciał, że tym razem los nie pozostawił mu wyboru. Moeru jakoś doczłapał sie do szpitala i od razu udał się do pierwszego lekarza.
-Rany od strzał, głębokie, na plechach. - Wyjaśnił co mu dolegało i liczył, że ten zajmie się nim i skieruje go do odpowiedniego pokoju, gdzie uzyska pomoc. Cały czas był ponury, próbował więc się czymś pocieszyć, lecz wszystko było przeciwniko niemu. Musiał to przezwyciężyć i po prostu wyleżeć swoje.

//24h leżakowania(do 20:12 24.12.2018)
Mowa | Myśli | Narracja | MG | Admin
Pokaż/Ukryj:
Wyprawa? Misja? Trening? Jakieś ważniejsze sprawy? Zapraszam na GG bądź PW!

Awatar użytkownika
Moeru
Posty: 2661
Rejestracja: czw, 17 lut 2011, 10:32
Płeć: Mężczyzna
Organizacja: ANBU
Wioska: Kumo-Gakure
Ranga: T. Chūnin
Wiek Postaci: 20
Siła: Ni Kaishi +
Wytrzymałość: San Kaishi
Szybkość: Yon Kaishi ++
Zręczność: San Kaishi
Kontrola Chakry: Ichi Kaishi
Zasoby Chakry: San Kaishi
Potencjał Genjutsu: Ichi Kaishi
Kontrola KG: Ni Kaishi
Kontrola Raiton: Ni Kaishi
Walka Wręcz: Ni Kaishi
KP: viewtopic.php?p=291918#p291918

Re: Szpital

Post autor: Moeru » pn, 11 lut 2019, 23:37

Co jest?! Gdzie.. Obudził się i zaczął nerwowo rozglądać się po pomieszczeniu w którym się znajdował. Nie pamiętał by opuszczał pustynie, ostatnie co to doskonalenie swoich umiejętności i ostatecznie odpoczynek. Odpoczynek! Na słońcu! Teraz wszystko stało się jasne. Kto by przypuszczał, że Moeru przegra ze swoim ukochanym słoneczkiem i te przygrzeje mu w głowę na tyle mocno, że chłopak straci przytomność, czy cokolwiek się z nim działo. Raz jeszcze rozejrzał się dookoła upewniając się, że na pewno to miejsce to szpital wioski Piasku. Uspokojony położył się z powrotem na łóżku dając sobie odpocząć. Należało mu się, w końcu trening przyniósł należyte efekty a o to w tym wszystkim chodziło. Dzięki temu będzie w stanie lepiej chronić wioskę. Oczywiście nie w takim stanie jak znajduje się obecnie. Zamknął oczy i postanowił, że pozwoli się zająć pielęgniarkom. Wypocznie ile trzeba będzie a co dalej, to się okaże.

//2h spania
Mowa | Myśli | Narracja | MG | Admin
Pokaż/Ukryj:
Wyprawa? Misja? Trening? Jakieś ważniejsze sprawy? Zapraszam na GG bądź PW!

Awatar użytkownika
Sanjuro Sadatake
Posty: 4331
Rejestracja: ndz, 19 cze 2011, 21:04
Płeć: Mężczyzna
Organizacja: ---
Wioska: Iwagakure no Sato
Ranga: T. Chunin
Wiek Postaci: 15
Siła: Ni Kaishi
Wytrzymałość: Ni Kaishi
Szybkość: Ni Kaishi
Zręczność: Ni Kaishi
Kontrola Chakry: San Kaishi +
Zasoby Chakry: San Kaishi
Potencjał Genjutsu: Ni Kaishi
Kontrola KG: San Kaishi
Kontrola Doton: Ichi Kaishi
kontrola_suiton: Ichi Kaishi
Walka Wręcz: Ni Kaishi
KP: viewtopic.php?f=36&p=265513#p265513

Re: Szpital

Post autor: Sanjuro Sadatake » wt, 12 lut 2019, 20:06

Pustynne słońce faktycznie trochę spiekło ci facjatę, ale po wstępnych oględzinach okazało się, że to nic groźnego. Ot – standardowe zalecenia. Więcej pić, przykryć się czymś w razie konieczności, no i nie trenować ponad własne możliwości w pełnym słońcu. Gdy stwierdziłeś, że to już czas na ciebie, a dłuższe leżenie w łóżku będzie zwyczajnym lenistwem, do twojego pokoju wpadło dwóch ninja z demonicznymi shurikenami wiatru na plecach. Mieli na sobie grube, ciężkie kamizelki. Jednemu z dłoni wystawały łańcuchy, a gdy przyjrzałeś się bliżej, dotarło do ciebie, że owa ręka ma cztery normalnie wyglądające palce oraz krótki szpikulec w miejscu, gdzie powinien być mały palec. Panowie nie wyglądali na przyjaźnie nastawionych. Chociaż mieli opaski Sunagakure i ktoś ich tutaj normalnie wpuścił, czułeś lęk. Przez chwilę pomyślałeś nawet, że może ktoś chce cię sprzątnąć.
- …Moeru Sabaku? – zapytał beznamiętnie jeden z nich. Ten drugi, który ręce to może miał i ludzkie, ale garb pod kapturem, który wyglądał jak przerośnięty arbuz nie wzbudzał twojego zaufania.
- …zostałeś oddelegowany do specjalnego zadania w Udon no Kuni – nie czekał, aż potwierdzisz swoje dane personalne. Cel wizyty wyłożył od razu. Nie czekał też, aż odpowiesz. Po prostu stwierdził fakt. Idziesz tam i koniec dyskusji. - …masz czas do popołudnia, aby zorganizować potrzebne ci rzeczy. Szczegóły zostaną ci przedstawione przy wyjściu z wioski – zirytował się, widząc, że twoja reakcja zajmuje dłużej niż przewidziany ułamek sekundy.
- No co ty tu jeszcze robisz? Zbieraj się! – warknął agresywnie gościu z łańcuchem. Po plecach przeszły cię ciary. Ich zabójcze intencje były tak silne, że dosłownie zmiękły ci nogi. Stan paraliżu trzymał cię jeszcze przez kilka minut po tym, jak panowie opuścili pokój.

//Jak się przygotujesz, to zakładasz temat w Udon no Kuni, tytuł Szmery w Udon no Kuni - cz. 1
Obrazek

Your competition isn't other people.
Your competition is your procrastrination, your ego.
The knowledge you neglect.
The negative behaviour you're nurturing & lack of creativity.
Compete against that.


W sprawach MG - prowadzenia misji/wypraw/ocen rzeczy - zapraszam na gg albo priv.

Awatar użytkownika
Himejima Reiji
Posty: 434
Rejestracja: sob, 17 gru 2016, 11:52
Płeć: Mężczyzna
Wioska: Kumo
Ranga: C
Wiek Postaci: 16
Siła: Ni Kaishi
Wytrzymałość: Ni Kaishi
Szybkość: San Kaishi
Zręczność: Ni Kaishi
Kontrola Chakry: Ni Kaishi
Zasoby Chakry: Ni Kaishi
Potencjał Genjutsu: Ni Kaishi
Kontrola KG: San Kaishi
Kontrola Raiton: Ichi Kaishi
kontrola_suiton: Ichi Kaishi
Walka Wręcz: Ni Kaishi
KP: viewtopic.php?f=329&t=10641&p=244231#p244231
Konto Główne: viewtopic.php?f=36&t=865 - Ayatsuri Joutei

Re: Szpital

Post autor: Himejima Reiji » śr, 5 lut 2020, 22:35

Słońce raziło ją po zamkniętych oczach. Nie wstając, spróbowała unieść rękę, by się przed nim zasłonić, co od razu poskutkowało przeszywającym bólem w ramieniu. Gdy trochę bardziej się rozbudziła, dołączył do tego ból głowy. Skrzywiła się mocno i zacisnąwszy zęby, szybko się podniosła i rozejrzała. Była na pustyni. Żadna niespodzianka. Tylko czemu leżała tu tak i wszystko ją bolało? To była zagadka na inny dzień, należało wrócić do Suny. Skorzystała do tego ze swojego summona, na którego grzbiecie mogła się położyć. Ledwie zarejestrowała zniszczenie muru. Na grzbiecie wilka zmierzała w kierunku szpitala. Przed nim szybko go odwołała, by podejść do recepcji i zapytać:
-Dacie radę zrobić coś z moją ręką i bólem głowy?
/szpital 24h
Pokaż/Ukryj:

ODPOWIEDZ

Wróć do „Targ Yasai”