[Fab. D] Taka misja w sam raz, akurat!

Wielkie morze rozgrzanego słońcem piasku pokrywającego niemalże cały Kraj Wiatru, jest jedną z naturalnych przeszkód, jakie trzeba przejść, aby dostać się do Sunagakure no Sato. Cechami charakterystycznymi klimatu tych okolic, są przede wszystkim niebezpieczne ruchome wydmy, które nieraz zaprowadziły podróżników pod powierzchnię ziemi, oraz liczne burze piaskowe, których gniew potrafią przetrwać jedynie prawdziwi nomadzi. Życie na pustyni może wydawać się dla wielu niewykonalne, lecz na rozległych piaskowych równinach możemy natrafić na miejsca, dzięki którym w tak surowych warunkach rozwija się cywilizacja. Mowa tutaj o oazach - jedynych pierwotnych źródłach wody pitnej na tych terenach. Większość z nich zamieszkują prości ludzie, a część opanowana jest przez pospolite ganki rzezimieszków, które tylko wyczekują okazji do napadnięcia na przemierzające pustynie karawany nomadzkie.
Awatar użytkownika
Kitsune Ayatsuri
Posty: 16
Rejestracja: sob, 9 lut 2019, 15:21
Płeć: Mężczyzna
Wioska: Sunagakure no Sato
Ranga: Genin
Wiek Postaci: 12
Zręczność: Ichi Kaishi
Zasoby Chakry: Ichi Kaishi
Kontrola KG: Ichi Kaishi
Kontrola Fūton: Ichi Kaishi ++
KP: viewtopic.php?f=329&t=12674
Konto Główne: viewtopic.php?f=36&p=265513#p265513

[Fab. D] Taka misja w sam raz, akurat!

Post autor: Kitsune Ayatsuri » czw, 12 wrz 2019, 14:54

Syf, kiła i mogiła… Jeszcze raz, co ja tutaj robiłem? Aha, no tak. Trzeba się przyzwyczaić do łażenia po pustyni, bo w końcu żyłem w wiosce piasku. Piach tu, piach tam. Wszędzie piach. A potem się dziwią, że starzy ludzie umierają na gruźlicę. Pieprzyć to gówno, jeszcze jedno większe koło i wracam do domu. Nie mogłem nie odczuć gorącego piachu, w który wtapiały się moje stopy. Noszenie sandałów na takim terenie było naprawdę beznadziejnym pomysłem. Nie dość, że drobinki chrzęściły mi pomiędzy palcami, to jeszcze parzyły. Po tej pustyni to chyba tylko latająco, kto normalny tutaj łazi. Niestety był to teren Sunagakure i niektórzy byli zesłani na misję patrolowania tego miejsca. Czy pustynię dało się kontrolować? Cóż, mieliśmy tych całych Sabaku, czy jak im tam. Oni lubili bawić się w piaskownicy. Tak jak i my – Ayatsuri – lubiliśmy się bawić lalkami. Ot, taka wioska dziwaków-wariatów.
- Jak słowo daję… – warknąłem pod nosem. Gdybym był trochę głupszy, to z tych nerwów zacząłbym walczyć z własnym cieniem. Przez chwilę miałem ochotę usiąść na dupsku, ale bałem się, że użry mnie jakiś skorpion, a ja nie miałem ze sobą żadnego preparatu, żeby chociaż złagodzić ugryzienie takiego sukinsyna. Dobra, nie ma to tamto. Czas wracać, swoje tutaj wysiedziałem. Nie żebym wiedział po doskonałym oznakowaniu, w którą stronę to akurat do wioski, ale na szczęście miałem bardzo dobrą pamięć do dróg, krajobrazów i ogólnie wszystkiego, co pozwalało mi z łatwością odnaleźć drogę powrotną nawet wtedy, kiedy wszystko dookoła mnie było jedną wielką kuwetą.

Awatar użytkownika
Moeru
Posty: 2661
Rejestracja: czw, 17 lut 2011, 10:32
Płeć: Mężczyzna
Organizacja: ANBU
Wioska: Kumo-Gakure
Ranga: T. Chūnin
Wiek Postaci: 20
Siła: Ni Kaishi +
Wytrzymałość: San Kaishi
Szybkość: Yon Kaishi ++
Zręczność: San Kaishi
Kontrola Chakry: Ichi Kaishi
Zasoby Chakry: San Kaishi
Potencjał Genjutsu: Ichi Kaishi
Kontrola KG: Ni Kaishi
Kontrola Raiton: Ni Kaishi
Walka Wręcz: Ni Kaishi
KP: viewtopic.php?p=291918#p291918

Re: [Fab. D] Taka misja w sam raz, akurat!

Post autor: Moeru » czw, 12 wrz 2019, 20:46

Pustynia potrafiła dać się we znaki i przebywanie na niej zbyt długo, zaczynało być cholernie męczące. Do tego stopnia, że nawet najwytrwalsi wojownicy, którzy spędzili całe życie na pustyni, później tutaj umierają. A to wszystko z własnej głupoty! Ty również nie miałeś lekko. Wciąż byłeś młody, a twoja wytrzymałość nie należała do wysokich. Słoneczko zaczęło dogrzewać na tyle mocno, że powoli zaczynałeś gubić kierunek. Szedłeś tak jeszcze przez przynajmniej kilkanaście minut, aż twoje oczy same zaczęły się zamykać. Zmęczenie i suchość oczu, sprawiały ci nie mały ból, ale trzeba było przeć dalej, aż do wioski, która wciąż była daleko.
-Witaj zagubiony podróżniku, co cię tu sprowadza. - Usłyszałeś za sobą głos, lecz gdy się odwróciłeś, nie ujrzałeś nikogo. Jednak zwróciłeś uwagę na jedną rzecz. Wiatr się zmienił, stał się silniejszy, lecz kręcił się w kółko, wokoło ciebie, podnosząc przy tym piasek, który dodatkowo ograniczył ci widoczność.
Mowa | Myśli | Narracja | MG | Admin
Pokaż/Ukryj:
Wyprawa? Misja? Trening? Jakieś ważniejsze sprawy? Zapraszam na GG bądź PW!

Awatar użytkownika
Kitsune Ayatsuri
Posty: 16
Rejestracja: sob, 9 lut 2019, 15:21
Płeć: Mężczyzna
Wioska: Sunagakure no Sato
Ranga: Genin
Wiek Postaci: 12
Zręczność: Ichi Kaishi
Zasoby Chakry: Ichi Kaishi
Kontrola KG: Ichi Kaishi
Kontrola Fūton: Ichi Kaishi ++
KP: viewtopic.php?f=329&t=12674
Konto Główne: viewtopic.php?f=36&p=265513#p265513

Re: [Fab. D] Taka misja w sam raz, akurat!

Post autor: Kitsune Ayatsuri » pt, 13 wrz 2019, 13:23

Z minuty na minutę piasek wydawał się coraz bardziej przyjazny. W końcu co mogłoby się stać, gdybym na chwilę uciął sobie drzemkę? Nic tak strasznego. Nie, dobra. Jeszcze trochę i dotrę, dotrę i będę mieć spokój. W tym momencie przeszedł mnie dreszcz. Moje ciało było nauczone, żeby odczuwać ból za każdym razem, kiedy tylko pomyślałem o odpuszczeniu sobie. Zupełnie tak, jakby stał za mną ojciec i właśnie pieprznął mnie kablem za lenistwo. Trochę się rozbudziłem, ale po kilkudziesięciu kolejnych metrach słońce ponownie wzięło górę. Coraz trudniej było mi się skupić i utrzymać otwarte powieki.
- Jak to co, nic isto--- – ugryzłem się w język i odskoczyłem, ostatkiem sił. Był to odskok bardzo lichy, żałosny wręcz. No świetnie, mam haluny. Schowałem na chwilę twarz w dłoniach. Nie mogłem przecież mieć zwidów.
Nad ewentualnymi konsekwencjami udaru słonecznego nie dane było mi się zbyt długo zastanawiać, gdyż w następnej chwili piździć zaczął zły wiatr. To znaczy – nie był zimny. Po prostu był zły. Zły jak diabli. Pustynne wietrzysko na spółę z gorącym piaskiem postanowiły uprzykrzyć mi życie.
- Co, do diabła! – wydałem z siebie zduszony okrzyk. W gardle paliło mnie od tej suchoty. Ktoś sobie chyba ze mnie robi jaja…
- Chronią mnie sarkazm ironia i cynizm, więc zastanów się, czy warto! – próbowałem w najbardziej naturalnym odruchu odgonić od siebie piach rękoma, chociaż tak naprawdę nie miałem żadnych szans się go pozbyć. I po co ja tutaj w ogóle przyszedłem, litości. Pomału docierało do mnie, że chyba naprawdę nie jestem w pozycji, by stawiać tutaj jakiekolwiek warunki. Tego jednak nie mogłem przyznać. Dobra, chyba nic gorszego niż wstyd później spotkać mnie nie może…
- Byłem na pustyni na rozeznaniu terenu, wracam do wioski! – wykrzyczałem w… piasek? Tak. W piasek. Rozglądałem się przy tym nerwowo dookoła siebie, chociaż po mojej twarzy nie było widać, żebym był szczególnie nerwowy. Z zewnątrz wyglądałem bardziej jak miotająca się we wszystkie strony laleczka bez wyrazu.

Awatar użytkownika
Moeru
Posty: 2661
Rejestracja: czw, 17 lut 2011, 10:32
Płeć: Mężczyzna
Organizacja: ANBU
Wioska: Kumo-Gakure
Ranga: T. Chūnin
Wiek Postaci: 20
Siła: Ni Kaishi +
Wytrzymałość: San Kaishi
Szybkość: Yon Kaishi ++
Zręczność: San Kaishi
Kontrola Chakry: Ichi Kaishi
Zasoby Chakry: San Kaishi
Potencjał Genjutsu: Ichi Kaishi
Kontrola KG: Ni Kaishi
Kontrola Raiton: Ni Kaishi
Walka Wręcz: Ni Kaishi
KP: viewtopic.php?p=291918#p291918

Re: [Fab. D] Taka misja w sam raz, akurat!

Post autor: Moeru » sob, 14 wrz 2019, 16:41

Miotałeś się we wszystkie strony, zastanawiając się, co się tu właściwie odwala. Problem był taki, że zacząłeś słyszeć głosy. Kto normalny słyszy głosy na środku pustyni?! Halucynacje to okropna sprawa, a ty chyba własnie takie zaczynałeś mieć. Słabo to wyglądało…
-Biedny, zagubiony wędrowiec. Tylu już takich było przed tobą. Zero szans na przeżycie, brak jakiejkolwiek orientacji, czy chęci przetrwania. - Usłyszałeś ponownie głos, tym razem słychać było w nim troskę, chęć zaopiekowania się zagubionym podróżnikiem.
-Mogę ci pomóc jeśli zechcesz. Dzięki mnie możesz wrócić do domu, do rodziny. A jak będziesz grzeczny, może dostaniesz ode mnie coś jeszcze. - Głos ponownie się odezwał, a przed tobą zawirował piasek, kształtując się w kulę, mniej więcej średnicy pół metra.
-Weź tą kulę, chwyć do rąk i zanieś ją tam. - Usłyszałeś, po czym przed tobą, okazała się sporej wielkości… fontanna! Na środku pustyni! I po kiego miałeś nieść tam tą kulę? W każdym razie, nie będzie to takie proste, gdyż ta kula, okazała się być diabelnie ciężka…
Mowa | Myśli | Narracja | MG | Admin
Pokaż/Ukryj:
Wyprawa? Misja? Trening? Jakieś ważniejsze sprawy? Zapraszam na GG bądź PW!

Awatar użytkownika
Kitsune Ayatsuri
Posty: 16
Rejestracja: sob, 9 lut 2019, 15:21
Płeć: Mężczyzna
Wioska: Sunagakure no Sato
Ranga: Genin
Wiek Postaci: 12
Zręczność: Ichi Kaishi
Zasoby Chakry: Ichi Kaishi
Kontrola KG: Ichi Kaishi
Kontrola Fūton: Ichi Kaishi ++
KP: viewtopic.php?f=329&t=12674
Konto Główne: viewtopic.php?f=36&p=265513#p265513

Re: [Fab. D] Taka misja w sam raz, akurat!

Post autor: Kitsune Ayatsuri » sob, 14 wrz 2019, 16:56

Nie byłem w stanie dojrzeć, kto do mnie mówi. Z samego początku nie pomyślałem nawet, że może mam do czynienia z jakimś idiotycznym genjutsu. A bo to często ktoś wygłupia się na pustyni, ćwicząc na przechodniach techniki?
- JAKI WĘDROWIEC! - krzyknąłem, a raczej pisnąłem zdenerwowany. Tym razem było po mnie to zdenerwowanie widać. Przecież mówiłem, że wracam do wioski.
- Świetnie szedł mi powrot, zanim mnie nie zaczepiłeś... łaś... KIM TY WŁAŚCIWIE JESTEŚ? - dziwnie się czułem. Serce było mi jak młotem, a nogi trochę odmawiały posłuszeństwa. Czułem wręcz, jak krew odpływa mi z twarzy.
Bałem się.
Nie, to jest jakieś gówno. Na szczęście kilka chwil później racjonalny umysł wziął górę, a moja pragmatyczna natura posunęła mnie do tego, by zrobić to, co podpowiada mi podrażniony słońcem mózg. Skoro miałem halucynacje, to już trudno. A może mi się to tylko śni? Nie zamierzałem już więcej odzywać się do tajemniczego głosu, który szumiał do mnie przez piach. Ciężkie to cholerstwo. Zacisnąłem zęby tak mocno, że aż poczułem, jak zabolały mnie dziąsła. Probowałem przenieść uformowaną kulę w fontannę, która wzięłą się tutaj zupełnie z dupy. Czyli fatamorgana, haluna, oby znalazł mnie w porę jakiś medyk... Miałem nauczkę na całe życie, aby nie zapuszczać się tak daleko na pustynię. Do jasnej anielki, ciężkie to gówno jak na fatamorganę. Co miałem zrobić? Centymetr po centymetrze, zapadajac się w piachu, dźwigałem kulę w miejsce, które wyznaczyła mi moja podświadomość. Tylko czekałem, aż odpadną mi ręce.

Awatar użytkownika
Moeru
Posty: 2661
Rejestracja: czw, 17 lut 2011, 10:32
Płeć: Mężczyzna
Organizacja: ANBU
Wioska: Kumo-Gakure
Ranga: T. Chūnin
Wiek Postaci: 20
Siła: Ni Kaishi +
Wytrzymałość: San Kaishi
Szybkość: Yon Kaishi ++
Zręczność: San Kaishi
Kontrola Chakry: Ichi Kaishi
Zasoby Chakry: San Kaishi
Potencjał Genjutsu: Ichi Kaishi
Kontrola KG: Ni Kaishi
Kontrola Raiton: Ni Kaishi
Walka Wręcz: Ni Kaishi
KP: viewtopic.php?p=291918#p291918

Re: [Fab. D] Taka misja w sam raz, akurat!

Post autor: Moeru » ndz, 15 wrz 2019, 10:09

-Jam jest twoim najskrytszym pragnieniem, spełnieniem twoich marzeń, uosobieniem twoich lęków. - Odpowiedział ci głos, raz brzmiący na męski, jak na żeński, że już całkowicie zgłupiałeś. Kula była diabelnie ciężka, jednak posuwałeś się z nią do przodu. Minęło dziesięć minut, dwadzieścia, już ponad pół godziny, a miałeś wrażenie, że nie zbliżyłeś się ani o centymetr. Ręce bolały cie niemiłosiernie, już byłeś na skraju wyczerpania.
-Użyj głowy. Wykorzystaj swoją wyobraźnię. Poczuj wszystko, co znajduje się dookoła ciebie. Powietrze, podmuchy, wietrzyk, wiatr. - Znów odezwał się głos, który zadzwonił ci w uszach.
Mowa | Myśli | Narracja | MG | Admin
Pokaż/Ukryj:
Wyprawa? Misja? Trening? Jakieś ważniejsze sprawy? Zapraszam na GG bądź PW!

Awatar użytkownika
Kitsune Ayatsuri
Posty: 16
Rejestracja: sob, 9 lut 2019, 15:21
Płeć: Mężczyzna
Wioska: Sunagakure no Sato
Ranga: Genin
Wiek Postaci: 12
Zręczność: Ichi Kaishi
Zasoby Chakry: Ichi Kaishi
Kontrola KG: Ichi Kaishi
Kontrola Fūton: Ichi Kaishi ++
KP: viewtopic.php?f=329&t=12674
Konto Główne: viewtopic.php?f=36&p=265513#p265513

Re: [Fab. D] Taka misja w sam raz, akurat!

Post autor: Kitsune Ayatsuri » ndz, 15 wrz 2019, 20:32

Moim pragnieniem? Też mi coś… Gdyby to coś albo ten ktoś, kto do mnie mówił, było moim pragnieniem, to doskonale by wiedziało, że to straszna głupota, co teraz palnął. Miałem jedno pragnienie, którego nie byłem w stanie spełnić i nie wiedziałem, czy kiedykolwiek będę w stanie.
- Uosobieniem lęków? Jesteś moimi rodzicami? – nie siliłem się na śmiech, ale to zabrzmiało bardzo gorzko. Prawda była taka, że niczego się tak w życiu nie bałem, jak niezadowolenia matki i ojca. Na samo ich wspomnienie odczuwałem fizyczny ból.
Przeniesienie tej piekielnej kuli piachu okazało się niemożliwe. Po prostu nie miałem siły. Gdyby nie to, że kiedyś sobie obiecałem, że więcej nie będę płakał, to teraz ryczałbym już w niebogłosy. To było naprawdę paskudne doświadczenie, a ja nie miałem żadnego pomysłu na to, jak wygrać w tę chorą grę.
Jaki wietrzyk, jaki wiaterek? Zmarszczyłem brwi. Nie znałem żadnej techniki futonu, ale być może ten tor nie był najgłupszym pomysłem. W końcu nikt nie kazał mi przenieść tej kuli jako takiej. Mogłem ją przewiać w drugą stronę, czy coś. No ale że co… Zupełnie nie wiedziałem, jak się za to zabrać, dlatego postanowiłem posłuchać tego dziwnego męsko-żeńskiego głosu w mojej głowie. Takie postępowanie naprawdę do mnie nie pasowało, bo nie należałem do osób skupiających się na jakichś cudach, ale…. Jakie miałem wyjście?
- Dobra, dobra… Zrobię to… – burknąłem bardziej do siebie niż do tego całego… czegoś. Odpuściłem sobie siłowe przeciąganie kuli. Zamiast tego zamknąłem oczy i faktycznie postanowiłem użyć swojej głowy. Podmuch to ja tutaj miałem cały czas, więc szczególnie nie musiałem się skupiać, żeby go odczuć, ale otaczając dłońmi kulę, próbowałem wsłuchać się w poszczególne, mniejsze szumy i ruszyć swoją chakrę na tyle, by w jakikolwiek sposób skierować podmuchy, wietrzyki i wiatry, aby pomogły mi rozprawić się z tą kulą. Pozwoliłem energii swobodnie przepływać przez moje ciało, skupiając się na własnym oddechu i tym, jak wiatr szumił mi w uszach. Musiałem przyznać, że takie odpuszczenie złości było swego rodzaju… wyzwoleniem. W pewnym momencie poczułem, jakbym mógł się swobodnie położyć na tym wietrze, a on miał mnie gdzieś ponieść. Po prostu pozwoliłem mu się przeniknąć, zachowując minimum uwagi na swoim głównym celu, którym była piaskowa kula. Skoro dookoła było tyle wiatru, to na pewno część z niego zdecydowałaby się na pomoc mi w zadaniu, na które już nie starczyło mi niestety mięśni. Poczuj wiatr Dziwny głos odbił się w mojej głowie jeszcze raz, a ja zanurzyłem się w poczuciu lekkości jeszcze bardziej. Dosłownie miałem wrażenie, że zaraz sam się uniosę i wiatr gdzieś mnie porwie. Może i tak byłoby lepiej? Nie, nie… przecież miałem tutaj jeszcze coś do roboty…

Awatar użytkownika
Moeru
Posty: 2661
Rejestracja: czw, 17 lut 2011, 10:32
Płeć: Mężczyzna
Organizacja: ANBU
Wioska: Kumo-Gakure
Ranga: T. Chūnin
Wiek Postaci: 20
Siła: Ni Kaishi +
Wytrzymałość: San Kaishi
Szybkość: Yon Kaishi ++
Zręczność: San Kaishi
Kontrola Chakry: Ichi Kaishi
Zasoby Chakry: San Kaishi
Potencjał Genjutsu: Ichi Kaishi
Kontrola KG: Ni Kaishi
Kontrola Raiton: Ni Kaishi
Walka Wręcz: Ni Kaishi
KP: viewtopic.php?p=291918#p291918

Re: [Fab. D] Taka misja w sam raz, akurat!

Post autor: Moeru » ndz, 15 wrz 2019, 21:36

Zdecydowanie nie podobało ci się słuchanie czegoś, czego nawet nie wiedziałeś jak wygląda, ani jaką ostatecznie ma płeć. Jednak wyjścia nie miałeś, bo przy obecnym stanie rzeczy, nie wiedziałeś w którą stronę do domu. Zgodziłeś się, by wypróbować drogę, którą polecił ci Głos. Zacząłeś skupiać się na przepływie chakry a dokładniej na wietrze, który cię otaczał. Z początku absolutnie nic się nie działo, jednak z czasem, miałeś wrażenie, że zaczynasz wytwarzać małe podmuchy! Dokładnie tak, małe strumienie wiatru zaczęły lecieć w stronę kuli, a gdy te stawały się mocniejsze, kula zaczęła się toczyć! Można było to uznać za spory sukces, gdyż w tak krótkim czasie, udało ci się przepchać kulę dalej, niż samą siłą mięśni, jednak wciąż pozostawał ci kawałek drogi, a jakimś dziwnym trafem… kula się zwiększyła…
Mowa | Myśli | Narracja | MG | Admin
Pokaż/Ukryj:
Wyprawa? Misja? Trening? Jakieś ważniejsze sprawy? Zapraszam na GG bądź PW!

Awatar użytkownika
Kitsune Ayatsuri
Posty: 16
Rejestracja: sob, 9 lut 2019, 15:21
Płeć: Mężczyzna
Wioska: Sunagakure no Sato
Ranga: Genin
Wiek Postaci: 12
Zręczność: Ichi Kaishi
Zasoby Chakry: Ichi Kaishi
Kontrola KG: Ichi Kaishi
Kontrola Fūton: Ichi Kaishi ++
KP: viewtopic.php?f=329&t=12674
Konto Główne: viewtopic.php?f=36&p=265513#p265513

Re: [Fab. D] Taka misja w sam raz, akurat!

Post autor: Kitsune Ayatsuri » ndz, 15 wrz 2019, 22:48

Po dłuższej chwili pomyślałem, że to klasyczna porażka. Niepotrzebnie dałem się prowadzić nielogicznym wyobrażeniom. Słuchałem wiatru, słuchałem szumu i robiłem te wszystkie dziwaczne rzeczy, które kazał mi robić głos, ale nic się nie działo. Już byłem gotowy przerwać to i spróbować jakiejś nowej metody (nie wiem co prawda jakiej, ale coś by się wymyśliło), ale nagle coś się stało. Z początku byłem pewny, że coś mi się wydawało albo po prostu wmówiłem sobie, że udało mi się posłać w piaskową kulę podmuch wiatru. Co to… To było bardzo dziwne uczucie, do którego mój organizm zupełnie nie był przyzwyczajony. Na ogół uczono mnie, że ninjutsu wymaga składania pieczęci, a tego przecież nie zrobiłem. Nie wierzyłem też w to, aby udało mi się siłą woli wywołać jakiś wiatr.
A jednak. Przecież to właśnie się działo. W skupieniu posyłałem kolejne podmuchy wiatru w kulę. Każdy kolejny coraz silniejszy, aż w końcu udało mi się ją przepchnąć. I to znacznie dalej, niż przy pomocy siły mięśni. O nie, nie, nie nie…. Trochę spanikowałem, gdy zobaczyłem, że kula zaczęła się powiększać. Czy to był jakiś test? Jeśli tak, to musiałem dać z siebie wszystko. Nie mogłem odpuścić sobie w momencie, w którym pojawiło się światełko nadziei na wydostanie się z tego bagna.
Puff, puff… Sam nie wiedziałem, co dokładnie robię. Pozwoliłem się wieść instynktowi. Instynktowi, którego tak bardzo przecież nie lubiłem, ale tym razem robił świetną robotę. Skoro wiedziałem, że to jakoś działa, to teraz tylko musiałem zagęścić podmuchy i nadać im większej siły. Na ile będę w stanie to zrobić? Cóż, biorąc pod uwagę, że kula zwiększała swoje rozmiary, to nie miałem tutaj za bardzo pola do dyskusji. Musiałem przejść barierę, która wydawała mi się nie do przejścia. Barierę, której przejście mgło być bolesne, ale to w sumie nic w porównaniu z tym, co fundowali mi w domu.
No dalej… Skupiałem podmuchy, tak by z całą siłą woli i chakry wepchnąć kulę w miejsce, w które wepchnąć ją kazał mi ten dziwny głos.

Awatar użytkownika
Moeru
Posty: 2661
Rejestracja: czw, 17 lut 2011, 10:32
Płeć: Mężczyzna
Organizacja: ANBU
Wioska: Kumo-Gakure
Ranga: T. Chūnin
Wiek Postaci: 20
Siła: Ni Kaishi +
Wytrzymałość: San Kaishi
Szybkość: Yon Kaishi ++
Zręczność: San Kaishi
Kontrola Chakry: Ichi Kaishi
Zasoby Chakry: San Kaishi
Potencjał Genjutsu: Ichi Kaishi
Kontrola KG: Ni Kaishi
Kontrola Raiton: Ni Kaishi
Walka Wręcz: Ni Kaishi
KP: viewtopic.php?p=291918#p291918

Re: [Fab. D] Taka misja w sam raz, akurat!

Post autor: Moeru » pn, 16 wrz 2019, 17:01

-Obudź swój potencjał! Otrząśnij się z tego snu, w którym się znajdujesz! - Wrzasnął nagle Głos i rozbrzmiał ci echem w głowie. O co mu, lub jej, chodziło? Co właściwie miałeś obudzić? Pchałeś kule siłą wiatru, najmocniej jak potrafiłeś, a ta... nieustannie się powiększała im bliżej źródła się znajdowała. No szlag by to! Ta syzyfowa praca nie była dla ludzi. Ale przecież nie byłeś zwykłym człowiekiem, prawda? Byłeś shinobi, umiałeś znacznie więcej niż przeciętny człowiek.
-Przekrocz swoje ograniczenia, wyzwól w sobie drzemiącą moc! - Ponownie Głos krzyknął, tym razem o wiele, wiele głośniej. Czułeś, że cię mobilizuje, że już jesteś blisko, a jednak wciąż tak daleko. Kula zbliżała się do oazy, jednak obecnie urosła już na tyle, że była większa od ciebie. Ale zostało ci już tak niewiele, ostatnie metry! A kula była niezwykle ciężka... Aż w końcu, poczułeś jak przez twoje ciało przepływa niesamowita energia, której jeszcze nigdy nie czułeś. Było to coś niesamowicie ekscytującego, ciekawego, fascynującego. Poczułeś, jak strumień wiatru wystrzelił w stronę ogromnej kuli, która... rozpadła się na małe kawałeczki!
-I O TO CHODZI! - Ponownie rozbrzmiał głos, a przed Tobą, z piasku i wiatru, zmaterializowała się postać drobnej dziewczynki, która uśmiechała się do ciebie szeroko. -Udało ci się! Gratuluje! - powiedziała i w tym czasie, wiatr ucichł, piasek opadł, a ty znalazłeś się przed wejściem do wioski.
-Fajnie było no nie?! - zawołała.
Mowa | Myśli | Narracja | MG | Admin
Pokaż/Ukryj:
Wyprawa? Misja? Trening? Jakieś ważniejsze sprawy? Zapraszam na GG bądź PW!

Awatar użytkownika
Kitsune Ayatsuri
Posty: 16
Rejestracja: sob, 9 lut 2019, 15:21
Płeć: Mężczyzna
Wioska: Sunagakure no Sato
Ranga: Genin
Wiek Postaci: 12
Zręczność: Ichi Kaishi
Zasoby Chakry: Ichi Kaishi
Kontrola KG: Ichi Kaishi
Kontrola Fūton: Ichi Kaishi ++
KP: viewtopic.php?f=329&t=12674
Konto Główne: viewtopic.php?f=36&p=265513#p265513

Re: [Fab. D] Taka misja w sam raz, akurat!

Post autor: Kitsune Ayatsuri » pn, 16 wrz 2019, 17:20

Trudno było opisać to, jak się czułem. Miałem wrażenie, że przekroczyłem barierę własnej wytrzymałości już dawno, aż w pewnym momencie po prostu wszystko odpuściło. Nie czułem już nic poza wiatrem, który przepływał przez moje ciało. Czy to było normalne? Nie, raczej nie. Czyżbym zrobił sobie jakąś krzywdę i wyzwolił tyle adrenaliny, że po prostu nie poczułem, jak pękła mi żyłka w głowie?
Nie, to też nie było to. O nie! Kiedy kula rozpadła się na kawałeczki, pomyślałem, że zawiodłem. W końcu moim zadaniem było przeniesienie jej, a nie rozwalenie. O dziwo, głos, który przez cały ten czas mnie prowadził (a przy okazji niemożliwie irytował), stwierdził zwycięstwo. O to chodziło? To od razu tak trzeba było…
- Co? Fajnie? Co to w ogóle było – o dziwo nie miałem ochoty rzucić się na dziwną dziewczynkę. Nawet nie chciałem rozszarpać jej na strzępy. Byłem po prostu zupełnie zdziwiony i właściwie chciałem już wrócić do domu.
- To jakieś genjutsu? O co w ogóle chodziło z tym wiatrem? I KIM TY JESTEŚ – nie krzyczałem, ale mówiłem tonem żądającym odpowiedzi pod groźbą śmierci. Mój głos był troszeczkę zaschły i zduszony przez maskę, ale wzrok i tak wyrażał lodowatą furię. Z nerwów aż powieka mi drgała.

Awatar użytkownika
Moeru
Posty: 2661
Rejestracja: czw, 17 lut 2011, 10:32
Płeć: Mężczyzna
Organizacja: ANBU
Wioska: Kumo-Gakure
Ranga: T. Chūnin
Wiek Postaci: 20
Siła: Ni Kaishi +
Wytrzymałość: San Kaishi
Szybkość: Yon Kaishi ++
Zręczność: San Kaishi
Kontrola Chakry: Ichi Kaishi
Zasoby Chakry: San Kaishi
Potencjał Genjutsu: Ichi Kaishi
Kontrola KG: Ni Kaishi
Kontrola Raiton: Ni Kaishi
Walka Wręcz: Ni Kaishi
KP: viewtopic.php?p=291918#p291918

Re: [Fab. D] Taka misja w sam raz, akurat!

Post autor: Moeru » pn, 16 wrz 2019, 20:04

Dziewczynka uśmiechnęła się na twoje słowa i przez chwilę w ogóle się nie odzywała. Zupełnie nie wiedziałeś co się dzieje, byłeś zbity z tropu, zdezorientowały i zmęczony.
-Kim jestem? Jestem częścią ciebie. - Odpowiedziała dziewczynka, co w ogóle zwaliło cię z nóg. Ona?! Częścią ciebie?! Po chwili ta poleciała do przodu, jak niesiona przez wiatr i wleciała prosto w twoją klatkę piersiową.
-Jesteśmy razem, jesteśmy nierozłączni. Już zawsze będziesz mój, a ja będę twoja. Razem, dokonamy niemożliwego, razem, będziemy rządzić wiatrem! - Usłyszałeś ponownie głos bez żadnej formy i był to ostatni raz, kiedy go usłyszałeś. Przynajmniej na razie. Wciąż nie wiedziałeś o co chodzi, jednak miałeś wrażenie, że nabyłeś nowej, bardzo ciekawej zdolności.

_________________
Finito
+ 1 D
+ 190 PF
+ Specjalizacja Kazeshihai
+ Czyny w świecie shinobi : Nie ma, bo siedziałeś na środku pustyni xd
Mowa | Myśli | Narracja | MG | Admin
Pokaż/Ukryj:
Wyprawa? Misja? Trening? Jakieś ważniejsze sprawy? Zapraszam na GG bądź PW!

ODPOWIEDZ

Wróć do „Pustynia Nara”