Gdzieś na pustyni...

Wielkie morze rozgrzanego słońcem piasku pokrywającego niemalże cały Kraj Wiatru, jest jedną z naturalnych przeszkód, jakie trzeba przejść, aby dostać się do Sunagakure no Sato. Cechami charakterystycznymi klimatu tych okolic, są przede wszystkim niebezpieczne ruchome wydmy, które nieraz zaprowadziły podróżników pod powierzchnię ziemi, oraz liczne burze piaskowe, których gniew potrafią przetrwać jedynie prawdziwi nomadzi. Życie na pustyni może wydawać się dla wielu niewykonalne, lecz na rozległych piaskowych równinach możemy natrafić na miejsca, dzięki którym w tak surowych warunkach rozwija się cywilizacja. Mowa tutaj o oazach - jedynych pierwotnych źródłach wody pitnej na tych terenach. Większość z nich zamieszkują prości ludzie, a część opanowana jest przez pospolite ganki rzezimieszków, które tylko wyczekują okazji do napadnięcia na przemierzające pustynie karawany nomadzkie.
Awatar użytkownika
Ayatsuri Joutei
Posty: 1345
Rejestracja: pn, 8 lis 2010, 20:49
Płeć: Mężczyzna
Wioska: Suna
Ranga: Jounin
Wiek Postaci: 19
Siła: Ni Kaishi
Wytrzymałość: San Kaishi
Szybkość: San Kaishi
Zręczność: San Kaishi +
Kontrola Chakry: Yon Kaishi
Zasoby Chakry: San Kaishi
Potencjał Genjutsu: San Kaishi
Kontrola KG: San Kaishi ++
Kontrola Fūton: Ni Kaishi
Kontrola Katon: San Kaishi
Kontrola Doton: San Kaishi
Walka Wręcz: San Kaishi
KP: viewtopic.php?f=36&t=865
Lokalizacja: Tczew

Re: Gdzieś na pustyni...

Post autor: Ayatsuri Joutei » ndz, 1 gru 2019, 14:06

/Souen: Hitomi Kokuu 5/5
To już będzie chyba ostatnia technika na dziś, jednak jedna z najważniejszych, jakich mógł się nauczyć. Nie mógł się doczekać, aż będzie w stanie kontrolować za pomocą swoich palców nie lalki, ale istoty żywe. Oczywiście takie coś wymagało sporo treningu, ale będzie nieocenioną pomocą nawet wtedy gdy jego przeciwnik okaże się zbyt silny by go kontrolować samymi linkami chakry, a może nawet nie uda się go unieruchomić. Najpierw jednak potrzebować będzie jakiegoś celu, a akurat w tym jednym przypadku trenowanie poza wioską było bardziej uciążliwe. No, było jeszcze genjutsu, ale to był sposób walki jedynie jakichś śmieci bojących się stanąć do prawdziwego starcia. Wyjściem będzie musiało być wykorzystanie zwierząt, których przecież na pustyni było całe mnóstwo, jeśli tylko ktoś wiedział, gdzie je znaleźć. Usiadł w ciszy, by za pomocą swojego słuchu poczekać na jakiegoś przebiegającego oposa czy odnaleźć skorpiona ukrywającego się pod jednym z kamieni. Kiedy tylko znajdzie coś, na czym będzie mógł wykorzystać technikę, której dopiero się uczył, zrobi wpierw to, do czego był przyzwyczajony tak samo jak do oddychania, coś czego uczył się praktycznie od dzieciństwa – wytworzy linki chakry. Mógłby się nimi bawić i bawić bez większych problemów, na poziomie, który już osiągnął bardzo niewiele rzeczy było poza jego zasięgiem, zarówno dosłownie jak i w przenośni. Szybko przyłączy linki do tego zwierzęcia, które akurat znalazł, by następnie skupić się na problemie, który teraz przed sobą napotkał, a mianowicie w jaki dokładnie sposób ma przejąć kontrolę nad tym malcem. Zacznie od spróbowania metody czysto siłowej, jeśli tak można było to określić. Szybko przesunie miejsca przyczepu linek do kończyn zwierzaka, oczywiście robiąc to pojedynczo, tak by zawsze mieć na nim jakiś chwyt i po prostu go nie zgubić. W końcu każde zwierzę przy takiej nagłej akcji by się zdenerwowało. Prawdopodobnie więc jego cel będzie spróbował uciec od trzymających go linek i na samym początku marionetkarz skupi się po prostu na tym, by mu na to nie pozwolić. Pominie w ogóle próbę utrudnienia poruszania się, nie miał do czynienia z człowiekiem, więc nie miał wątpliwości że na tym poziomie poszłoby mu to jak z płatka, a poza tym opierało się to dokładnie na tym samym – próbie utrzymania linek dokładnie w tym samym miejscu, w którym się znajdowały. Jego ofiara z pewnością będzie próbowała się wiercić, jednak nieszczególnie zwracał na to uwagę, po prostu skupił się na napięciu linek tak, by się nie poruszały ani trochę. Ta metoda była zwyczajnie najprostsza, pewnie mógłby zrobić to w jakiś bardziej wyrafinowany sposób i oszczędzić trochę energii, ale na to nadejdzie czas później, kiedy już będzie w stanie zrobić to w zwyczajny sposób. W razie gdyby jego cel okazał się zaskakująco silny i wystąpiłaby taka konieczność, Kazekage po prostu przeleje więcej energii w linki chakry. Dopiero kiedy uda mu się osiągnąć bezruch swojej ofiary przejdzie do czegoś trudniejszego – próby kontrolowania. Po prostu zacznie ciągnąć tak, jak zrobiłby to przy normalnych marionetkach, tak, by noga za nogą zwierzę przyszło tuż przed niego, po czym zaczęło najprzeróżniejsze akrobacje. Był ciekaw, do czego może je zmusić. W zasadzie takie coś nie odbiegało zbytnio od tego, co robił normalnie przy używaniu lalek, ale tutaj dochodziła do głosu kwestia tego, że cel będzie się zazwyczaj sprzeciwiał takiej manipulacji swoim ciałem i to chyba była główna trudność w używaniu tej techniki.
Pokaż/Ukryj:
Pokaż/Ukryj:
Po misje i wyprawy serdecznie zapraszam na gg.

Awatar użytkownika
Kozoke Shinja
Posty: 3882
Rejestracja: ndz, 25 sie 2013, 13:58
Płeć: Mężczyzna
Ranga: S.Jounin
Wiek Postaci: 20
Siła: Go Kaishi
Wytrzymałość: Yon Kaishi +
Szybkość: Yon Kaishi
Zręczność: Yon Kaishi
Kontrola Chakry: Yon Kaishi
Zasoby Chakry: Yon Kaishi
Potencjał Genjutsu: San Kaishi
Kontrola KG: Yon Kaishi
Kontrola Fūton: San Kaishi
Kontrola Doton: San Kaishi
Walka Wręcz: Yon Kaishi
KP: viewtopic.php?f=36&t=7398&p=156639#p156639

Re: Gdzieś na pustyni...

Post autor: Kozoke Shinja » ndz, 1 gru 2019, 14:09

akcept
.


Obrazek

♦ Mistrz walki mieczem ♦ Geniusz Ciężkiej Pracy ♦ Zabójcy we mgle ♦
♦ Kowal (3) ♦ Perswazja (1) ♦ Wytrzymałość psychiczna (3) ♦ Sztuka Pieczętowania (2) ♦ Sztuka kamuflażu (1) ♦ Czytanie śladów (1) ♦


.

Awatar użytkownika
Ayatsuri Joutei
Posty: 1345
Rejestracja: pn, 8 lis 2010, 20:49
Płeć: Mężczyzna
Wioska: Suna
Ranga: Jounin
Wiek Postaci: 19
Siła: Ni Kaishi
Wytrzymałość: San Kaishi
Szybkość: San Kaishi
Zręczność: San Kaishi +
Kontrola Chakry: Yon Kaishi
Zasoby Chakry: San Kaishi
Potencjał Genjutsu: San Kaishi
Kontrola KG: San Kaishi ++
Kontrola Fūton: Ni Kaishi
Kontrola Katon: San Kaishi
Kontrola Doton: San Kaishi
Walka Wręcz: San Kaishi
KP: viewtopic.php?f=36&t=865
Lokalizacja: Tczew

Re: Gdzieś na pustyni...

Post autor: Ayatsuri Joutei » pn, 2 gru 2019, 19:21

Chłopak wyczerpany po praktycznie całodziennym treningu, jaki sobie zafundował, a na domiar złego po stresującym przemówieniu, jakie był zmuszony wygłosić, postanowił udać się na spoczynek. Nie zawracał sobie głowy tym, by wracać pieszo do swojej wioski, w końcu dysponował już zaawansowaną techniką czasoprzestrzenną, dzięki której mógł pojawić się bezpośrednio w swoim mieszkaniu. Zakończył dzień szybką, acz obfitą kolacją, by zaraz po niej położyć się spać.
z/t
Pokaż/Ukryj:
Po misje i wyprawy serdecznie zapraszam na gg.

Awatar użytkownika
Baku
Posty: 309
Rejestracja: wt, 23 sty 2018, 05:46
Płeć: Mężczyzna
Ranga: Genin
Wiek Postaci: 25
Siła: Ichi Kaishi
Wytrzymałość: Ichi Kaishi
Szybkość: Ichi Kaishi
Zręczność: Ichi Kaishi
Kontrola Chakry: Ichi Kaishi
Zasoby Chakry: Ichi Kaishi
Potencjał Genjutsu: Ichi Kaishi
Kontrola KG: Ichi Kaishi
Kontrola Raiton: Ichi Kaishi
Walka Wręcz: Ichi Kaishi
KP: viewtopic.php?p=267427
Lokalizacja: Dziki Wschód

Re: Gdzieś na pustyni...

Post autor: Baku » wt, 24 gru 2019, 12:48

Minęło kilka długich miesięcy od czasu, gdy postanowiłem opuścić wioskę ukrytą we mgle. Nie miałem wyboru. Podejrzewałem, że moje odkrycia mogłyby mnie ukazać w krytycznie niekorzystnym świetle. W obawie o swoje życie z pomocą przewoźnika, wróciłem przez morze do miejsca, w którym się narodziłem, gdzie też spotkałem się z dziadkiem i wyjaśniłem mu całą sytuację. Oczywiście, jak to on, wpierw się uniósł, ale później zrozumiał, dlaczego postąpiłem tak, a nie inaczej. Przez następne miesiące pobierałem od niego nauki, przy zachowaniu wojskowej dyscypliny. Uczyłem się od podstaw sposobu działania mojego kekkei genkai oraz umiejętności, które w przyszłości mogłyby mi się przydać. Po zakończeniu szkolenia dziadek ponownie skontaktował się ze swoim dawnym przyjacielem, przewoźnikiem, w celu przetransportowania mnie z powrotem do tutejszych rejonów. Tym razem starając się uniknąć ukrytej mgły, poprosiłem go, by wysłał mnie gdzieś daleko. Cóż .. nie spodziewałem się, że takowym miejscem będzie pustynia. Jak jechać, to po całości. Z opowieści dziadka wynikało, że gdzieś tutaj musiała się znajdować wioska ukrytego piasku, która niegdyś była potęgą. Zastanawia mnie tylko, czy w dalszym ciągu owa potęga nie została przypadkiem zachwiana .. no i czy byłoby to odpowiednie miejsce dla uciekinierów z mgły. Nie pozostawało mi nic innego, jak sprawdzić to. Nie chcąc wyróżniać się z tłumu, zakupiłem odpowiednie ubrania, umożliwiające mi swobodne poruszanie się, bez konieczności rzucania się w oczy, zakupiłem mapę, kompas, po czym wyruszyłem w poszukiwania Suny.
Słowa / Myśli i działania / Autor i czwarta ściana

Awatar użytkownika
Thaelin
Posty: 2986
Rejestracja: śr, 16 kwie 2014, 16:35
Płeć: Mężczyzna
Wioska: Kumogakure no Sato
Ranga: Chuunin
Wiek Postaci: 24
KP: viewtopic.php?f=36&t=8914
Konto Główne: Raven towarzysz - viewtopic.php?f=329&t=10433
Lokalizacja: Lublin

Re: Gdzieś na pustyni...

Post autor: Thaelin » ndz, 29 gru 2019, 17:20

Po przygotowaniach się do odwiedzin pustyni i zbliżaniu się do samego kraju mogłeś wyczuć różnicę temperatur panujących tutaj, a w swoim kraju pochodzenia, czy też nawet i samej Kiri. Mimo posiadania znacznie wyższej temperatury bryza morska niesamowicie poprawiała odczucie i nie było czuć tego palącego żaru.
Dobijając do portu, dostrzegłeś trochę ludzi. Było to stosunkowo niewielkie miasteczko prawdopodobnie dość dobrze prosperujące z powodu swego położenia. Czas wyruszyć w podróż lub też może nieco lepiej się przygotować na nią w postaci prowiantu i wody. Szczególnie wody. Mogłeś również szybko wyruszyć przed siebie, będąc pewien swych przygotowań.

//Stwórz temat tutaj: o nazwie [X] Podróż do Suny.
Obrazek

|| Matematyk || Hultaj || Yōso no Tensai || Shin'ainaru buki(klik)
| Odbijanie pocisków II | Szybkie wiązanie pieczęci I | Kowal II | Kamuflaż I | Sztuka pieczętowania I | Wytrzymałość psychiczna I |

Myśli Wypowiedzi Wypowiedzi kota Demon

Awatar użytkownika
Baku
Posty: 309
Rejestracja: wt, 23 sty 2018, 05:46
Płeć: Mężczyzna
Ranga: Genin
Wiek Postaci: 25
Siła: Ichi Kaishi
Wytrzymałość: Ichi Kaishi
Szybkość: Ichi Kaishi
Zręczność: Ichi Kaishi
Kontrola Chakry: Ichi Kaishi
Zasoby Chakry: Ichi Kaishi
Potencjał Genjutsu: Ichi Kaishi
Kontrola KG: Ichi Kaishi
Kontrola Raiton: Ichi Kaishi
Walka Wręcz: Ichi Kaishi
KP: viewtopic.php?p=267427
Lokalizacja: Dziki Wschód

Re: Gdzieś na pustyni...

Post autor: Baku » ndz, 19 sty 2020, 16:24

Widząc zaistniałą sytuację i stan drzwi, ruszyłeś starając się chociaż trochę wspomóc je i ochronić innych ludzi. Iście heroiczny pomysł nie myśląc nawet, czy reszta w jakikolwiek sposób Ci się odwdzięczy, czy też chociażby nie zaatakuje po tym wszystkim, skoro będziesz pewnie w jakikolwiek sposób bardziej zmęczony od nich.
Po końcu chciałeś się dowiedzieć, czy nic im się nie stało i czy byli cali, na co usłyszałeś proste „wszystko w porządku”, jednak większą rozmową nie uraczyli.
Czas dalej ruszać w drogę, której to miałeś jeszcze niezwykle dużo i raczej zbyt szybkie dotarcie do celu nie wchodziło w grę. Nikt nie wie, co się stanie później!
Szczerze powiedziawszy nawet przez myśl mi nie przeszło, że ci ludzie mogli mi coś zrobić. W końcu .. chciałem im tylko pomóc. Na szczęście wszystko skończyło się dobrze, a po uważnej obserwacji, przeprowadzonej tuż po uzyskaniu odpowiedzi stwierdziłem, że rzeczywiście nic im nie dolegało. Dobrze. Uśmiechnąłem się pod nosem i kiwnąłem głową, w geście zrozumienia. Jeszcze chwilę zostałem, poświęcając czas na uzupełnienie płynów i jedzenie, by następnie miło się pożegnać i ruszyć w dalszą drogę. Musiałem znaleźć jakąś wioskę, w której uzupełnię zapasy. Najbliższa była dobre kilometry stąd, ale czułem się na siłach, by tego dokonać. Pustynia mnie nie pokona.
Słowa / Myśli i działania / Autor i czwarta ściana

Awatar użytkownika
Thaelin
Posty: 2986
Rejestracja: śr, 16 kwie 2014, 16:35
Płeć: Mężczyzna
Wioska: Kumogakure no Sato
Ranga: Chuunin
Wiek Postaci: 24
KP: viewtopic.php?f=36&t=8914
Konto Główne: Raven towarzysz - viewtopic.php?f=329&t=10433
Lokalizacja: Lublin

Re: Gdzieś na pustyni...

Post autor: Thaelin » śr, 22 sty 2020, 19:48

Przed wyruszeniem w dalszą drogę postanowiłeś się jeszcze posilić i napić wody robiąc jednocześnie gulę reszcie... byłeś tak bardzo złym człowiekiem. Nie mniej nie zawracałeś sobie tym głowy i dalej zajmowałeś się tym, co robiłeś do tej pory.
Po skończeniu wyruszyłeś w dalszą drogę chcąc czym lepiej zbliżyć się do kolejnej osady i tym samym dotrzeć do Suny będącej jednocześnie Twym celem ostatecznym w tym porzuconym przez boga miejscu.
Okolica nie mniej nie różniła się niczym niż poprzednio przed dotarciem do opuszczonej oazy, wszędzie tylko piasek i wydmy, a jednak tym razem coś było!!
W drodze spotkałeś kaktus-sama, mogłeś go zignorować, a mogłeś zwrócić na niego większą uwagę, tylko po co skupiać się na jakiejś roślinie??

temat zrób tutaj
Obrazek

|| Matematyk || Hultaj || Yōso no Tensai || Shin'ainaru buki(klik)
| Odbijanie pocisków II | Szybkie wiązanie pieczęci I | Kowal II | Kamuflaż I | Sztuka pieczętowania I | Wytrzymałość psychiczna I |

Myśli Wypowiedzi Wypowiedzi kota Demon

ODPOWIEDZ

Wróć do „Pustynia Nara”