Niewielki park

Moderator: Kenjimon

Awatar użytkownika
Kenjimon
Administrator
Posty: 6264
Rejestracja: wt, 14 kwie 2015, 22:34
Płeć: Mężczyzna
Organizacja: 7MM, Sekuto Chi
Wioska: Kirigakure no Sato
Ranga: Mizukage
Wiek Postaci: 25
Siła: Yon Kaishi
Wytrzymałość: Yon Kaishi
Szybkość: Roku Kaishi
Zręczność: Yon Kaishi ++
Kontrola Chakry: San Kaishi ++
Zasoby Chakry: Go Kaishi
Potencjał Genjutsu: San Kaishi
Kontrola KG: Go Kaishi
Kontrola Fūton: Roku Kaishi
Kontrola Raiton: Yon Kaishi
Kontrola Doton: Yon Kaishi
Walka Wręcz: Yon Kaishi
KP: viewtopic.php?p=206069#p206069
Lokalizacja: Kaer Morhen

Re: Niewielki park

Post autor: Kenjimon » ndz, 11 cze 2017, 17:45

Zaliczone.

Białowłosy tuż po wycieńczającym pojedynku na rękę ze swoim siedmiometrowym przyjacielem w końcu zdecydował się przemyć spoconą twarz w jeziorku, do którego wcześniej wpadł goryl. Przyglądając się sobie w tafli wody, chlusnął nią w twarz i odetchnął z ulgą.
- Piękny dzień żeby umrzeć.. - rzekł po cichu sam do siebie spoglądając po chwili na swoją nogę, która już nigdy nie będzie taka sama. W protezie jednak było coś ciekawego. Niby nie jego, jednak przyzwyczajał się do niej z każdym dniem co raz bardziej. Odchodząc od jeziorka, przywdział swój czarny mundur, który do tej pory wisiał na gałęzi tuż obok. Po nałożeniu, dołożył do tego swój biały płaszcz, który idealnie kontrastował do czarnego ubioru. Idealnie było widać napis na płaszczu, nawet, gdy ten zakładał oplecioną w bandaże Samehade. Zbierając wszystkie swoje graty, wraz z maską kapitana ANBU, którą tradycyjnie nosił z tyłu głowy, dostrzegł jakąś dziewczynę, która trenowała nieopodal. Jak widział, jutsu to przypominało Kawara Shuriken, jednak polegało na ciśnięcie kwiatami. Interesujące. Kiryjka? Zaciekawiony, spoglądał w jej stronę przyglądając się, jak dobrze radzi sobie z prostą, aczkolwiek wymagającą techniką. Zainteresowany rzekł do swojego towarzysza - goryla:
- Widzisz ją? Shinobi? - spojrzał na niego z niedowierzaniem, a Dankou tylko wzruszył ramionami, wyrażając swoją niewiedzę. - A chuj, zagaję. Od czasów Kori i mojej siostry, nie spotkałem tutaj Shinobi Kiryjki. - mówiąc to, uśmiechał się szyderczo, zdając sobie sprawę, że ma okazję w końcu z kimś porozmawiać. Po ciężkich dniach z Mizuno Uchiha i Haokage, nadchodzi dzień, gdzie może ktoś milszy da się we znaki. Teleportując się nieopodal, pojawił się niejako w okolicy ławki, na której siedziała, a dokładnie tuż za nią. Zza jej pleców, pojawiła się jego twarz, w znacznej odległości, na około dwa metry, na tyle by nie wejść w strefę prywatną. Z głupkowatym uśmiechem rzekł:
- Dawno nie widziałem takiego zaangażowania w treningu u kunoichi! A to to co, książka kucharska? - zapytał wciąż głupio się uśmiechając. Jego głupkowate żarty jednak mocno rozśmieszyły goryla, który siedział z tyłu i piał ze śmiechu. Słychać go było dość wyraźnie, a co dopiero widać, gdy ten siedział na ziemi. Białowłosy mimo swojego doświadczenia, pozycji i wieku, nadal był tym samym głąbem z Kumogakure. Spoglądając na dziewczynę, czekał na reakcję, nie wiedząc co może się wydarzyć.
- Saru no Kaido -
Pokaż/Ukryj:
Mistrzostwo technik klonowania [1 lvl], Szybkie Wiązanie Pieczęci [2 lvl], Wytrzymałość Psychiczna [2 lvl], Fūinjutsu [2 lvl], Aktorstwo[1 lvl], Tropienie [1 lvl]

Kenji|Shiroyasha|Myśl

Obrazek

Awatar użytkownika
Michiyuuki
Posty: 1118
Rejestracja: śr, 15 mar 2017, 18:13
Płeć: Kobieta
Ranga: Chunin
Wiek Postaci: 17
Siła: Ni Kaishi
Wytrzymałość: Ni Kaishi
Szybkość: Ni Kaishi
Zręczność: Ni Kaishi
Kontrola Chakry: Ni Kaishi ++
Zasoby Chakry: Ni Kaishi +
Potencjał Genjutsu: Ni Kaishi
Kontrola KG: Ni Kaishi
Kontrola Doton: Ni Kaishi
kontrola_suiton: Ni Kaishi
Walka Wręcz: Ni Kaishi
KP: viewtopic.php?f=36&p=252514#p252514

Re: Niewielki park

Post autor: Michiyuuki » ndz, 11 cze 2017, 18:06

Kiedy otworzyłam książkę, zdałam sobie sprawę, że zapomniałam z domu mojej przekładki. Kompletnie nie wiedziałam, gdzie skończyłam czytać, dlatego zdecydowałam się na przejrzenie książki od początku. Pierwsze rozdziały opisywały podstawy medycyny, które miałam opanowane już do perfekcji. Dopiero dalej rozpisane były trudniejsze zabiegi, w których nie wystarczyła tylko wiedza teoretyczna. Westchnęłam cicho, nie mogąc połapać się w lekturze. Skończyłam w połowie jakiegoś zabiegu i nie mogłam sobie kompletnie przypomnieć jaki to był. Odłożyłam lekturę na bok i złapałam się za głowę. Nogi podkuliłam pod klatkę piersiową, otaczając je następnie rękoma. Twarz schowałam w kolanach, by odgonić ciągle dręczące się myśli. Nie mogłam skupić się na niczym konkretnym, w głowie ciągle pojawiały mi się nowe teorie i pomysły, które trudno stłumić. Na szczęście po kilku wdechach postanowiłam wrócić do czytania. Jak znalazł na pierwszej stronie, którą otworzyłam znalazłam swój wcześniejszy cel. Przystąpiłam do czytania opisu.
Jak na złość, zawsze ktoś się musiał doczepić. Kiedy już udało mi się skupić, czyjś głos wybić mnie z rytmu. Nieco zdziwiona spojrzałam odruchowo za siebie. Musiałam spuścić z ławki nogi, by móc wykonać, aż taki daleki skręt tułowiem.
- Huh? - zapytałam nie do końca wiedząc co mogę na to wszystko odpowiedzieć. Moim oczom ukazał się chłopak o nienaturalnie białych włosach oraz tego samego koloru płaszczu. Wszystko kontrastowało z jego czarnym ubiorem, tworząc go materiałem na ciekawego człowieka w moich oczach. Przekręciłam łepek lekko w bok, w stronę ramienia, postanawiając dać szansę jego osobie.
- A co, chcesz się czegoś nauczyć? - odpowiedziałam, a na mojej twarzy pojawił się delikatny uśmiech. Uwadze mi nie umknęło nietypowe zwierze, które należało do mojego rozmówcy. Obecnie goryl leżał w najlepsze na ziemi i chichrał się, jakby usłyszał najlepszy żart tego roku. No nic, może po prostu taki był. Swoje spojrzenie postanowiłam znowu skupić na mężczyźnie. Miał na plecach coś dużego zwiniętego w bandaże. Obróciłam wzrok, by aktywować swoje więzy krwi. Miałam nadzieję, że kiryjczyk nie zauważy nagłej zmiany koloru oczy z błękitu na czerwony. Po tym mogłam spokojnie dostrzec co chowa się zamaskowane na plecach białowłosego.
° Wytrzymałość psychiczna poziom 2 ° Szybkie pieczęci poziom 1 ° Sztuka pieczętowania poziom 1 °
° Notki poziom 1 ° Tworzenie trucizn poziom 1 ° Czytanie śladów poziom 1 °
° Tworzenie pułapek poziom 1 ° Perswazja poziom 1 ° Odbijanie pocisków poziom 1 °


Obrazek

Awatar użytkownika
Kenjimon
Administrator
Posty: 6264
Rejestracja: wt, 14 kwie 2015, 22:34
Płeć: Mężczyzna
Organizacja: 7MM, Sekuto Chi
Wioska: Kirigakure no Sato
Ranga: Mizukage
Wiek Postaci: 25
Siła: Yon Kaishi
Wytrzymałość: Yon Kaishi
Szybkość: Roku Kaishi
Zręczność: Yon Kaishi ++
Kontrola Chakry: San Kaishi ++
Zasoby Chakry: Go Kaishi
Potencjał Genjutsu: San Kaishi
Kontrola KG: Go Kaishi
Kontrola Fūton: Roku Kaishi
Kontrola Raiton: Yon Kaishi
Kontrola Doton: Yon Kaishi
Walka Wręcz: Yon Kaishi
KP: viewtopic.php?p=206069#p206069
Lokalizacja: Kaer Morhen

Re: Niewielki park

Post autor: Kenjimon » ndz, 11 cze 2017, 18:33

Fioletowooki spoglądając na dziewczynę, nie spodziewał się nawet takie reakcji. Była nader spokojna - prawdopodobnie pewna siebie i.. Bezpieczna. Tak! W końcu Kirigakure to najbezpieczniejsze miejsce pod słońcem, więc nie ma się co dziwić. Sam utrzymywał tu porządek, więc był tego niemal pewien. Jego szyderczy uśmiech przeszedł w bardziej delikatny i ujmujący. Goryl nadal zachowywał się jak ostatni głąb, już prawie turlając się ze śmiechu. Kobieta i książka kucharska, to dobre. Wracając, szybki ogląd sytuacji i ubiór dziewczyny świadczył o tym, że dba o swoją prywatność i na pewno zna się na walce. Nie dostrzegał opaski, jednak domyślał się, że nikt z poza wioski nie miałby nawet możliwości wślizgnąć się do Kirigakure.
- Jeśli jest to coś interesującego, to czemu nie! Pokaż no co to.. - zrzucił wzrok z niebieskich oczu dziewczyny na podręcznik, który nie wyglądał jednak na kucharską. - Medyczka? No, no. Kto by pomyślał. Zaimponowałaś mi, jestem.. - wtem, po mrugnięciu zauważył nagłą zmianę koloru tęczówek dziewczyny, które zaczęły jarzyć się wyraźną czerwienią. Sabataya... Niezwykła. Pomyślał i znów otworzył swój niewydarzony ryjek:
- Tsuujitengan? Dankou, chyba mam zawał. - odniósł się do swojego goryla, który leniwie drapał się stopą po głowie. Widać było, że również się zainteresował możliwościami kobiety.
- Nie mam złych zamiarów, chciałem tylko się przedstawić. Dawno nie rozmawiałem z kobietą, a w dodatku z kunoichi. Stąd moja ciekawość. A tak. Mówią na mnie Kenji. - rzekłszy, schylił głowę i przeszedł nieco bardziej przed dziewczynę, by nie stać tak z tyłu. Poprawił maskę z tyłu głowy, tuż po lekkim schyleniu się w celu okazania szacunku kobiecie podczas przedstawiania się. Nie chciał zrobić złego wrażenia, w końcu reprezentował wioskę, a swoich trzeba szanować najlepiej!
-Aaa więc, co z tą nauką? Czego może mnie nauczyć członkini klanu Sabataya? - z uśmiechem gadał dalej, wkładając jedną rękę do kieszeni spodni, drugą na głowie, delikatnie poruszając i mierzwiąc swoje śnieżnobiałe włosy.
- Saru no Kaido -
Pokaż/Ukryj:
Mistrzostwo technik klonowania [1 lvl], Szybkie Wiązanie Pieczęci [2 lvl], Wytrzymałość Psychiczna [2 lvl], Fūinjutsu [2 lvl], Aktorstwo[1 lvl], Tropienie [1 lvl]

Kenji|Shiroyasha|Myśl

Obrazek

Awatar użytkownika
Michiyuuki
Posty: 1118
Rejestracja: śr, 15 mar 2017, 18:13
Płeć: Kobieta
Ranga: Chunin
Wiek Postaci: 17
Siła: Ni Kaishi
Wytrzymałość: Ni Kaishi
Szybkość: Ni Kaishi
Zręczność: Ni Kaishi
Kontrola Chakry: Ni Kaishi ++
Zasoby Chakry: Ni Kaishi +
Potencjał Genjutsu: Ni Kaishi
Kontrola KG: Ni Kaishi
Kontrola Doton: Ni Kaishi
kontrola_suiton: Ni Kaishi
Walka Wręcz: Ni Kaishi
KP: viewtopic.php?f=36&p=252514#p252514

Re: Niewielki park

Post autor: Michiyuuki » ndz, 11 cze 2017, 19:01

Ludzi, których spotykałam cały czas mnie czymś zdumiewali. Mięli zwykle w sobie coś dziwnego, co sprawiało, że ich zachowania były nie na miejscu, albo po prostu zbyt otwarte jak na nową znajomość z takim introwertykiem, jak ja. Postanowiłam jednak na to nie zwracać uwagi i zaakceptować to jako coś normalnego. Skoro tak jest za każdym razem, nie będę przejmować się rzeczami, na które nie mam wpływu. Będę po prostu samej trzymać się swoich zasad i nie pozwalać rozmówcą na zbyt wiele. Mężczyzna chętny był do przeczytania książki, choć po usłyszeniu mojej odpowiedzi jego uśmiech zmienił się z szyderczego na bardziej przyjazny. Chyba nie spodziewał się takich słów z mojej strony. Czy w takim razie powinnam odpowiedzieć coś innego? Wiele pytań przychodziło mi do głowy, ale chyba niepotrzebnie.
- T-tak, medyczka... - stwierdziłam z lekkim speszeniem. Mężczyzna oznajmił, że mu zaimponowałam, co wywoływało u mnie jeszcze większą dozę niepewności, a do tego zawstydzenia. Nie byłam przyzwyczajona do słyszenia komplementów, na pewno nie od chłopaka spotkanego dopiero co na ulicy. Do tego wszystkiego zauważył zmianę koloru moich tęczówek, zgadując od razu nazwę kekkei genkai, jakie posiadam.
- A więc znasz moje umiejętności? - zdziwiłam się trochę na tę myśl. Pierwszy raz spotkałam kogoś, kto wiedziałby cokolwiek na temat umiejętności jakie posiadam. Sama do końca nie znałam ich właściwości, czasem wręcz zaskakiwały mnie swoimi zdolnościami. Mimo tego ciągle starałam się instynktownie podchodzić do sprawy i jeżeli pojawiało się coś nowego, powoli to badałam.
- Kenji... miło mi - powtórzyłam, ogarniając emocje na twarzy. Pozbyłam się wypieków, a zamiast tego uśmiechnęłam się delikatniej, pozostawiając jednak sporo dystansu między moją osobą, a białowłosy. Nie znałam go, a do tego wydawał gadać się jak najęty. Czy to jednak nie pułapka? Nie wiedziałam tego, a ostrożności nigdy za wiele, jak to mawiają w końcu.
W końcu chłopak przeszedł przede mnie, pozostawiając samotnie rozśmieszonego goryla. Mogłam teraz lepiej przyjrzeć się takim szczegółom jak kolor oczu, zmarszczki na twarzy, mimika podczas mówienia, no i oczywiście to co miał pod ubraniami, czyli ekwipunek (Ty zboczeńcu!). Na pytanie o to, czego mogłabym go nauczyć roześmiałam się.
- Właściwie to chyba niczego... prędzej to chyba Ty nauczysz czegoś mnie członku klanu... - i tu przerwałam, patrząc pytająco na mojego rozmówcę. Skoro wie z jakiego ja jestem klanu, również mógłby się pochwalić. W sumie dopiero teraz dotarło do mnie, że zapomniałam się z tego wszystkiego przedstawić. Rozmowa była zbyt chaotyczna i prowadzona od zupełnie innej strony, aniżeli początek.
- Na mnie wołają Lilaine - dodałam na koniec i odsunęłam się trochę, aby mężczyzna mógł usiąść. Samej podwinęłam nogi pod szyję, a rękoma przytuliłam je do klatki piersiowej. Dolne kończyny skrzyżowałam ze sobą na wysokości kostek, zaś brodę oparłam wygodnie na jednym z kolan.
° Wytrzymałość psychiczna poziom 2 ° Szybkie pieczęci poziom 1 ° Sztuka pieczętowania poziom 1 °
° Notki poziom 1 ° Tworzenie trucizn poziom 1 ° Czytanie śladów poziom 1 °
° Tworzenie pułapek poziom 1 ° Perswazja poziom 1 ° Odbijanie pocisków poziom 1 °


Obrazek

Awatar użytkownika
Kenjimon
Administrator
Posty: 6264
Rejestracja: wt, 14 kwie 2015, 22:34
Płeć: Mężczyzna
Organizacja: 7MM, Sekuto Chi
Wioska: Kirigakure no Sato
Ranga: Mizukage
Wiek Postaci: 25
Siła: Yon Kaishi
Wytrzymałość: Yon Kaishi
Szybkość: Roku Kaishi
Zręczność: Yon Kaishi ++
Kontrola Chakry: San Kaishi ++
Zasoby Chakry: Go Kaishi
Potencjał Genjutsu: San Kaishi
Kontrola KG: Go Kaishi
Kontrola Fūton: Roku Kaishi
Kontrola Raiton: Yon Kaishi
Kontrola Doton: Yon Kaishi
Walka Wręcz: Yon Kaishi
KP: viewtopic.php?p=206069#p206069
Lokalizacja: Kaer Morhen

Re: Niewielki park

Post autor: Kenjimon » ndz, 11 cze 2017, 19:19

Hah, widoczne było aż nadto jaką przyjemność z prowadzenia konwersacji ma szermierz, którego potężny miecz wystawał zza karku. Dobrze, że Kubikiribocho zapieczętowane miał na swoim ciele, dzięki czemu nie wychodził na ultra dziwaka, hehe. Dziewczyna nieco się gubiła, wyglądała na taką, która nie była przyzwyczajona do rozmowy z randomowymi kolesiami. Humor fioletowookiego członka klanu Yami popychał go, by nakręcać to jeszcze bardziej. Odkrywać karty, które miał ze sobą. Rzadko otwierał się na ludzi, chyba, że po alkoholu, który oczywiście miał przy sobie. Skupił się jednak na dziewczynie.
- Iryonin.. Poznałem zaledwie jednego o niezwykłych umiejętnościach medycznych, ah ten Raikage. - uśmiechnięty, nadal masował swoje włosy, mrużąc oczy i uśmiechając się od ucha do ucha, wspominając dobre czasy, gdy walczyli ramię w ramię z tymi skurwielami, Avatarami. Na pytanie dotyczące klanu Sabataya białowłosy z pełną powagą odpowiedział.
- Oczywiście. To niezwykle cenne Kekkei Genkai jak już zdążyłaś zauważyć.
Widzicie wszystko, walczycie w najtrudniejszych warunkach wykorzystując mgłę. Mój oddział składa się z dwóch Twoich kuzynów, stąd muszę znać was od podszewki.
- był w pełni poważny, co nieco ukazując ząbki podczas delikatnego uśmiechu. Dziewczyna pewnie nie czuła się teraz nazbyt pewnie, to normalne, gdy ktoś wyciąga jej asa z rękawa - umiejętności klanowe. Jednak nie chciał jej peszyć dalej, swobodnie manewrował między tematami w dalszym ciągu.
- Również mi bardzo miło Lila! Każdy potrafi czegoś nauczyć. W końcu wszyscy jesteśmy wyjątkowi. No może oprócz tej wrednej małpy - po tych słowach, skinął głową w stronę goryla, który wyglądał na oburzonego. Nie było mu do śmiechu, jednak znał młodzieńca i wiedział, że żartuje. Mimo to, Dankou postanowił odejść. Zrobił puff i przykryła jego wielkie cielsko chmurka.
- No i się zmył.. Co ja to miałem.. A.. Pytasz o mój klan? Yami. Ja nauczyć Ciebie? Ciężko powiedzieć, ponieważ nie operuję elementem wody, jak Ty. Jestem raczej słabym nauczycielem.. - wtem posmutniał, przypominając sobie jak skończył jego ulubieniec. Przysiadł się obok dziewczyny, która wpuściła go na ławkę. Spoglądał tym razem w niebo, z przygnębioną miną. Kippito był bardzo bliski jego sercu, młody Sabataya miał potężny potencjał by być silny przynajmniej tak jak Kenji..
- Saru no Kaido -
Pokaż/Ukryj:
Mistrzostwo technik klonowania [1 lvl], Szybkie Wiązanie Pieczęci [2 lvl], Wytrzymałość Psychiczna [2 lvl], Fūinjutsu [2 lvl], Aktorstwo[1 lvl], Tropienie [1 lvl]

Kenji|Shiroyasha|Myśl

Obrazek

Awatar użytkownika
Michiyuuki
Posty: 1118
Rejestracja: śr, 15 mar 2017, 18:13
Płeć: Kobieta
Ranga: Chunin
Wiek Postaci: 17
Siła: Ni Kaishi
Wytrzymałość: Ni Kaishi
Szybkość: Ni Kaishi
Zręczność: Ni Kaishi
Kontrola Chakry: Ni Kaishi ++
Zasoby Chakry: Ni Kaishi +
Potencjał Genjutsu: Ni Kaishi
Kontrola KG: Ni Kaishi
Kontrola Doton: Ni Kaishi
kontrola_suiton: Ni Kaishi
Walka Wręcz: Ni Kaishi
KP: viewtopic.php?f=36&p=252514#p252514

Re: Niewielki park

Post autor: Michiyuuki » ndz, 11 cze 2017, 19:33

Postać chłopaka była dla mnie chodzącą zagadką. Nie wiedziałam co ma w głowie oraz co zaraz zrobi. Bardzo trudno było go rozczytać, ponieważ działo się ciągle coś nowego. Widać, że był zupełnie inny, niż ja. Sama wolałam posiedzieć w ciszy, spokoju oraz samotności. Od mojego rozmówcy za to tryskało energią oraz motywacją do działania. Czułam, że byłby z niego dobry towarzyszy właśnie ze względu na te dwie cechy. Być może nawet zaczęłabym się częściej uśmiechać i otwierać? Kto wie, nigdy nie poznałam nikogo takiego na swojej drodze.
- W zasadzie nie znam nikogo o umiejętnościach takich jak ta... ani o zdolnościach - stwierdziłam, wspominając wpierw o medycynie, a potem o klanie. W samej wiosce znałam mało kogo, bo raczej byłam samoukiem. Nie rozmawiałam z ludźmi, ani nie chodziłam na spacery po mieście. Między murami trzymała mnie jedynie powinność oraz praca. Gdybym mogła wybrać, wolałabym życie pośród dziczy oraz drzew. Tam czułam się znacznie lepiej.
- Twój oddział? Co masz na myśli? - zapytałam nieco zdziwiona. Nie wywołało to u mnie lęku, ale właściwie tymi słowami białowłosy mógł mi wiele przekazać. Co tak na prawdę miał na myśli? Nie do końca wiedziałam. Do tego wzmianka o moich kuzynach świadczyła, że muszą być doświadczonymi ninja, co też tłumaczyło faktu dlaczego nigdy ich nie poznałam.
- No tak... inni Sabataya - dodałam po chwili, a swoje kolana opuściłam na boki, by przybrać do siadu pozycję lotosu. Najwygodniejsza oraz najlepsza poza, w której mogłam spędzić całe godziny. W końcu mężczyzna usiadł obok mnie i mogłam złapać z nim kontakt wzrokowy. W tym czasie jego goryl zniknął gdzieś zapewne do swojego świata, pozostawiając naszą samotną dwójkę niczym na randce w parku. Rozpięłam płaszcz, który przeszkadzał mi na wysokości kolan. Zupełnie zapomniałam, że mój strój pozostawia wiele do życzenia, zaś nieznajomych może nieco zadziwić. Kolczuga chroniąca klatkę piersiową posiadała zakrycie jedynie na linii piersi, ujawniając całą resztę ciała. Dolna część zakryta była przez krótkie spodenki i wysokiego stanu buty wojskowe. Choć całość nie była aż tak dobrze widzialna, z pewnością czarny, skąpy strój również nie umknie uwadze, jak sam Tsuujitengan.
- Nie możesz być złym nauczycielem. Oddział zobowiązuje do posiadania pewnych umiejętności - stwierdziłam, zaprzeczając słowom, jakie wypowiedział do mnie Kenji. Moim zdaniem zbytnio przesadzał, bo w końcu według jego teorii każdy jest w stanie czegoś nauczyć drugiego człowiek.a
° Wytrzymałość psychiczna poziom 2 ° Szybkie pieczęci poziom 1 ° Sztuka pieczętowania poziom 1 °
° Notki poziom 1 ° Tworzenie trucizn poziom 1 ° Czytanie śladów poziom 1 °
° Tworzenie pułapek poziom 1 ° Perswazja poziom 1 ° Odbijanie pocisków poziom 1 °


Obrazek

Awatar użytkownika
Kenjimon
Administrator
Posty: 6264
Rejestracja: wt, 14 kwie 2015, 22:34
Płeć: Mężczyzna
Organizacja: 7MM, Sekuto Chi
Wioska: Kirigakure no Sato
Ranga: Mizukage
Wiek Postaci: 25
Siła: Yon Kaishi
Wytrzymałość: Yon Kaishi
Szybkość: Roku Kaishi
Zręczność: Yon Kaishi ++
Kontrola Chakry: San Kaishi ++
Zasoby Chakry: Go Kaishi
Potencjał Genjutsu: San Kaishi
Kontrola KG: Go Kaishi
Kontrola Fūton: Roku Kaishi
Kontrola Raiton: Yon Kaishi
Kontrola Doton: Yon Kaishi
Walka Wręcz: Yon Kaishi
KP: viewtopic.php?p=206069#p206069
Lokalizacja: Kaer Morhen

Re: Niewielki park

Post autor: Kenjimon » ndz, 11 cze 2017, 19:56

Dziewczyna nie była tak rozgadana jak młodzieniec, który odchodził od zmysłów podczas ostatniej walki, w której stracił nogę. Ta rozmowa to dla niego jak terapia, która koiła i leczyła umysł, który ucierpiał jak nigdy wcześniej. Noga, śmierć ucznia i zagubienie własnej siostry. Okazało się, że jest słaby. Nadal jest słaby i niegodny. Po walce z Avatarami starał się to zmienić, ale tym razem nie było inaczej. Musi rosnąć w siłę i.. Odnaleźć Rin. Ale teraz wolał wrócić do swojej przyjemnej rozmówczyni, która zamieniła się raczej w słuchaczkę, aniżeli wiodącą mówczynię.
- Więc nie zdradzę Ci niczego więcej. Sama do tego dotrzesz, dzięki czemu będziesz silniejsza. - rzekł, mówiąc o umiejętnościach klanowych kobiety, która była rzeczywiście pod tym względem wyjątkowa. - Jestem kapitanem ANBU Kirigakure no Sato i członkiem Siedmiu Mistrzów Miecza. A Twoi kuzyni to najbardziej zaufani mi ludzie w ANBU, z którymi już swoje przeżyłem - rozmarzył się bardzo widocznie, wspominając czasy, gdy wraz z nimi dokonał rzezi w Sunagakure, pozbawiając ówczesnej Kazekage głowy. Ahh, cudowne wspomnienia. Na wzmiankę na temat nauczyciela, trochę się rozweselił, by jego złe samopoczucie nie przeszło na nowo poznaną koleżankę, która i tak nie była tak rozmowna jak on sam.
- Powiedzmy.. Jednak nie wiem czy chciałbym kolejny raz kogoś wziąć pod swoje skrzydła. Oddział to nie uczniowie. Oni są gotowi na wszystko, a uczeń.. Cóż, to jakby mieć własne dziecko, dbać o nie i pomagać, a ja.. A ja straciłem swoje dziecko. Nie mogłem nic zrobić,
dlatego się obwiniam za jego śmierć. Również był z Twojego klanu, a jego imię to Kippito.
Jedyne co mnie uspokaja to, że dokonałem zemsty.. Wybacz, że Ci to mówię. Nie mogę się z tym pogodzić, a nie miałem komu się wygadać..
- zamilkł, obracając się na dziewczynę, która chwilę wcześniej rozpięła płaszcz i.. No chyba mu krew pójdzie z nosa. Dawno nie widział kobiecych wdzięków i to w takim wydaniu. Wyglądała kusząco, szczególnie z tą kolczugą, która podkreślała w tym momencie wszystko co najcenniejsze. Naprawdę to wprawiło młodzieńca w delikatne zakłopotanie i mieszanie oczami na różne strony, a może i nawet lekki rumieniec na jego bladej buźce. No cóż, w końcu nadal jest tylko człowiekiem. Chyba.
- Saru no Kaido -
Pokaż/Ukryj:
Mistrzostwo technik klonowania [1 lvl], Szybkie Wiązanie Pieczęci [2 lvl], Wytrzymałość Psychiczna [2 lvl], Fūinjutsu [2 lvl], Aktorstwo[1 lvl], Tropienie [1 lvl]

Kenji|Shiroyasha|Myśl

Obrazek

Awatar użytkownika
Michiyuuki
Posty: 1118
Rejestracja: śr, 15 mar 2017, 18:13
Płeć: Kobieta
Ranga: Chunin
Wiek Postaci: 17
Siła: Ni Kaishi
Wytrzymałość: Ni Kaishi
Szybkość: Ni Kaishi
Zręczność: Ni Kaishi
Kontrola Chakry: Ni Kaishi ++
Zasoby Chakry: Ni Kaishi +
Potencjał Genjutsu: Ni Kaishi
Kontrola KG: Ni Kaishi
Kontrola Doton: Ni Kaishi
kontrola_suiton: Ni Kaishi
Walka Wręcz: Ni Kaishi
KP: viewtopic.php?f=36&p=252514#p252514

Re: Niewielki park

Post autor: Michiyuuki » ndz, 11 cze 2017, 20:18

Kenji wydawał się bardzo miłym chłopakiem, który ma bogate wnętrze. Kiedy się z nim rozmawiało, wyczuwało się szczerą dobroć, jakiej nie da się wyczuć od każdego. Większość postaci jakie spotkałam na swojej drodze, były raczej obojętne, albo wręcz złe. Białowłosy miał w sobie coś, co sprawiało, że chciałam z nim rozmawiać, a co więcej lubiłam go słuchać. Właśnie dlatego postanowiłam dać mu szansę, by móc poznać go bliżej.
Na moje stwierdzenie o umiejętnościach, podpowiedziałam raczej mojemu rozmówcy, że mój poziom nie jest za duży. Mimo tego jakoś nie zniechęcił się, a jedynie odpowiedział, że doświadczenie zdobędę w swoim czasie. Miał rację, ale gdybym wiedziała więcej, mogłabym uniknąć wielu sytuacją w przyszłości.
- Kapitan ANBU... - powtórzyłam cicho po białowłosym, kiedy zmienił temat i odpowiedział zaś na moje pytanie. Dziwnym było to, że taki człowiek jak on mówi o tym otwarcie i jest taki... zwyczajny. W większości przypadków bywało tak, że Ci doświadczeni ninja zostali już tak zjedzeni przez życie oraz jego okropności byli bardziej oddaleni oraz ludzi, albo byli źli. Członek klanu Yami nie należał do takich, co wywoływało u mnie swojego rodzaju podziw, połączony z zaciekawieniem.
- Moi kuzyni... - powtórzyłam raz jeszcze i opuściłam głowę. Właściwie miałam tylko tą rodzinę, a nawet jej nie znałam. Byłam zbyt samolubna oraz skupiłam się na swoich celach życiowych, zapominając zupełnie o istnieniu innych. Z drugiej strony tamci zapewne nie wiedzą, że wróciłam do wioski. W końcu zmieniłam imię oraz nazwisko, więc niema powodu dlaczego mieliby posiadać takie informacje.
Niedługo potem przyszła chwila, by posłuchać o dawnym uczniu Kenji'ego. Twierdził, że nie wie, czy jest do tego gotowy. Zapewne bardzo przywiązał się do poprzedniego dzieciaka, jakiego szkolił. Jak łatwo można było się domyślić, ten zginął w boju. Dopiero, kiedy usłyszałam kim był jegomość, zatkało mnie.
- Kippito... nie żyje? - zapytałam będąc w całkowitymi szoku. Przypomniałam sobie nasze ostatnie spotkanie. Byliśmy na misji, a ja nie byłam dla niego za miła. Między nami doszło do mocnej sprzeczki, choć on sam nie chciał dla mnie źle.
- On był moim nauczycielem w akademii... - dodałam po chwili i złapałam kontakt wzrokowy z moim rozmówcą. Wydawał się być delikatnie zaczerwieniony na twarzy, ale zupełnie nie kojarzyłam powodu dlaczego właściwie mogłoby się tak stać. Postanowiłam to zignorować i kontynuować dalej.
- Zemsta nie jest niczym dobrym - powtórzyłam na koniec, choć obiecałam sobie, że więcej nie będę wchodzić nikomu z buciorami w życie. Sama na własnej skórze wiedziałam co szukanie rewanżu może zrobić z drugiego człowieka. Białowłosy może był doświadczonym ninja, który dużo przeżył, ale to z niego nie robiło zdrowo emocjonalnego człowieka, który mógłby zdawać sobie sprawę ze swoich złych postępków.
° Wytrzymałość psychiczna poziom 2 ° Szybkie pieczęci poziom 1 ° Sztuka pieczętowania poziom 1 °
° Notki poziom 1 ° Tworzenie trucizn poziom 1 ° Czytanie śladów poziom 1 °
° Tworzenie pułapek poziom 1 ° Perswazja poziom 1 ° Odbijanie pocisków poziom 1 °


Obrazek

Awatar użytkownika
Kenjimon
Administrator
Posty: 6264
Rejestracja: wt, 14 kwie 2015, 22:34
Płeć: Mężczyzna
Organizacja: 7MM, Sekuto Chi
Wioska: Kirigakure no Sato
Ranga: Mizukage
Wiek Postaci: 25
Siła: Yon Kaishi
Wytrzymałość: Yon Kaishi
Szybkość: Roku Kaishi
Zręczność: Yon Kaishi ++
Kontrola Chakry: San Kaishi ++
Zasoby Chakry: Go Kaishi
Potencjał Genjutsu: San Kaishi
Kontrola KG: Go Kaishi
Kontrola Fūton: Roku Kaishi
Kontrola Raiton: Yon Kaishi
Kontrola Doton: Yon Kaishi
Walka Wręcz: Yon Kaishi
KP: viewtopic.php?p=206069#p206069
Lokalizacja: Kaer Morhen

Re: Niewielki park

Post autor: Kenjimon » ndz, 11 cze 2017, 20:52

Odchodzenie od normalności i chowanie swojej ciemnej strony wychodziło na dobre. Dzięki Konohagakure, Kojiemu, Hao i Kirigakure stawał się znacznie weselszy i lepszy. W Kumo było tylko zło, ciemność i agresja. Tu, może realizować siebie i stawiać zawsze na najwyższe cele. Dzięki temu, stał się lepszym człowiekiem. Jego serce nie było przepełnione już tak doszczętnie ciemnością, a Meiton został poskromiony. To zasługa białowłosego, który nie da się już wodzić za nos, teraz sam jest panem swego losu. Dzieląc się swoją wiedzą i doświadczeniem, mówił też o tym czym się zajmuje. Idealna terapeutka na jego zranioną duszę. Czuł się świetnie i jeszcze widoki. Matko bosko Kaguyo kochana. Czy to raj dla małp? Słysząc jak dziewczyna coś mamrocze pod nosem, tylko pochylił głowę w jej stronę, sprawdzając gdzie patrzy. Chyba, chyba. Chyba znała młodego Sabataye, mówiąc o nim i wspominając o tym, że uczył ją w Akademii.
- Twój sensei.. Przepraszam, nie zdołałem go uchronić. - powiedział ze skruchą, a jego twarz za smętniała jeszcze bardziej niż dotychczas. Zawiesił wzrok, a grzywka przysłaniała jego oczy, które się wręcz szkliły. Nie płakał. Jeszcze.
- Zemsta.. Nie urodziłem się z wiedzą jak odróżniać zło od dobra. Zemsta mnie uwolniła od bólu, tak jak teraz ta rozmowa. Czuję się lepiej mówiąc o tym otwarcie. - powiedział, a twarz przybrała kolorów. Na pewno czuł się lepiej, było to widać. Może nie przekazywał tego delikatny uśmiech, ale aura wokół niego. Zło odeszło w niepamięć.
- To był wyjątek, inaczej bym całkowicie zwariował. - tym razem mocno się uśmiechał, mrużąc oczy i twarzą w twarz do dziewczyny. Chyba szybko zmieniał swój nastrój, bo wrócił do tego pierwotnego - zadowolenia.
- Ale to chyba tyle o mnie, może jednak porozmawiamy o Tobie? Wiem już skąd jesteś i kim jesteś, ale ukrywasz na pewno jakąś ciekawą historię, czyż nie? Nie muszę chyba stosować sztuczek, by coś z Ciebie wyciągnąć Lil, prawda? - zaśmiał się, mówiąc o tym ze swobodą. Widoczną swobodą, opierając się o ławkę i rozkładając na niej ręce. Uśmiech nie schodził mu z ryjka, a zainteresowanie rosło z każdą chwilą.
- Saru no Kaido -
Pokaż/Ukryj:
Mistrzostwo technik klonowania [1 lvl], Szybkie Wiązanie Pieczęci [2 lvl], Wytrzymałość Psychiczna [2 lvl], Fūinjutsu [2 lvl], Aktorstwo[1 lvl], Tropienie [1 lvl]

Kenji|Shiroyasha|Myśl

Obrazek

Awatar użytkownika
Michiyuuki
Posty: 1118
Rejestracja: śr, 15 mar 2017, 18:13
Płeć: Kobieta
Ranga: Chunin
Wiek Postaci: 17
Siła: Ni Kaishi
Wytrzymałość: Ni Kaishi
Szybkość: Ni Kaishi
Zręczność: Ni Kaishi
Kontrola Chakry: Ni Kaishi ++
Zasoby Chakry: Ni Kaishi +
Potencjał Genjutsu: Ni Kaishi
Kontrola KG: Ni Kaishi
Kontrola Doton: Ni Kaishi
kontrola_suiton: Ni Kaishi
Walka Wręcz: Ni Kaishi
KP: viewtopic.php?f=36&p=252514#p252514

Re: Niewielki park

Post autor: Michiyuuki » ndz, 11 cze 2017, 21:25

Ciemność. Z każdym dniem i każdym kolejnym spotkaniem o ojcu pochłaniała mnie coraz bardziej. Wtedy jeszcze nie zdawałam sobie z tego faktu sprawy. Gdybym cofnęła się w czasie i wiedziała wtedy, to co wiem teraz, wszystko wyglądałoby zupełnie inaczej. Nie miałam w sobie żadnej ogłady, ani empatii w stosunku do innych. Kierowałam się swoimi zasadami oraz przekonaniami tego co słuszne, twierdząc, że świat kręci się wokół mnie, a otoczenie powinno się do mnie dostosować. Nie chciałam światu dawać nic od siebie. Chciałam się przed nim zamknąć w swoim małym azylu, by nigdy więcej nie być skrzywdzoną. Przeszłość sprawiła, że całkowicie odcięłam się od gatunku ludzkiego. Nie odczuwałam uczuć wobec innych. Mogłam ich lubić, szanować, a nawet kochać, ale nie nigdy nie poczułabym przywiązania. Z dnia na dzień coraz bardziej byłam przekonana, że w jednej chwili może zostać mi wszystko odebrane, zupełnie jak stało się to z moją rodziną. Ten świat był pełny niesprawiedliwości, ale ja nie chciałam go z tego leczyć, chciałam stać się kolejną osobą, która się po prostu poddała. Wsłuchując się w historię o Kippito zdałam sobie z wielu rzeczy sprawię, ale nie chciałam ich do siebie dopuścić. Były to fakty oczerniające mnie i mówiące o tym, że będąc samolubną nie czynię dobrze. Nie chciałam dopuścić do siebie takiej racji.
- Nie to nic takiego - napomknęłam od razu, widząc narastający smutek o mojego rozmówcy. Wyglądało na to, że przez przypadek powiedziałam coś nieodpowiedniego, co mogło wywołać u Kenji'ego poczucie winy.
- Po prostu rozstałam się z nim bez żadnego słowa. Byliśmy na misji, w której miałam kogoś ścigać. On wtedy zniknął. Mimo, że przeciwników było wielu i musiałam robić wszystko, aby ich pokonać... on nie przyszedł mi z pomocą. Potem przybył jakiś oddział ANBU, właściwie nawet nie zainteresowałam się faktem jego zaginięcia - opowiedziałam krótką historię, wiążącą mnie ze zmarłym kuzynem. Było mi żal talentu, jaki odszedł wraz z nim. Pamiętałam Sabatayę jako osobę pomocą i pełną radości. Widać było, że kocha to, co robi.
Moje przemyślenia zostały przerwane mi kwestią o zemście. Mężczyzna twierdził, że w innym wypadku odpłacenie na śmierć ucznia mogłaby go zniszcz, lecz słuszność oraz otoczenie sprawiły, że sprawa wyglądała nieco inaczej. Jeżeli tego nie żałował i uważał, że postąpił słusznie, jak najbardziej może tak twierdzić. Miało to nawet swojego rodzaju sens. Za to przy zmianie tematu Kenji wydawał się być coraz bardziej uśmiechnięty. Zaproponował nawet, abym opowiedziała coś o sobie więcej.
- Teraz nie na to czas... - stwierdziłam po czym wstałam i spojrzałam się z góry na białowłosego. Moje długie włosy zawiały na wietrze przypominając o swojej obecności. Płaszcz powiewał razem z nimi odsłaniając wysportowaną, nago ubraną sylwetkę. Przeniosłam wzrok na szare obłoki, a moje oczy poczęły zmieniać swoją barwę na niebieskość konoszańskiego nieba.
- Teraz jest czas by udać się do baru - dodałam po chwili, obróciłam się na pięcie i zaczęłam odchodzić, jakbym zupełnie chciała się pożegnać. Następnie ruszyłam, ale już po kilku krokach się zatrzymałam.
- Mam nadzieję, że uraczysz mnie swoim towarzystwem? - obróciłam głowę, pytając i uśmiechnęłam się z lekkim zadziorem do kapitana kiryjskiego ANBU. Czułam, że robię się głodna, zaś podczas rozmów lubiłam posiedzieć w ciepłym miejscu i coś wypić. Niezależnie od odpowiedzi mojego towarzysza, ruszam dalej, oczekując, że usłyszę stukanie o kamienną ziemię jego sandałów.
° Wytrzymałość psychiczna poziom 2 ° Szybkie pieczęci poziom 1 ° Sztuka pieczętowania poziom 1 °
° Notki poziom 1 ° Tworzenie trucizn poziom 1 ° Czytanie śladów poziom 1 °
° Tworzenie pułapek poziom 1 ° Perswazja poziom 1 ° Odbijanie pocisków poziom 1 °


Obrazek

Awatar użytkownika
Kenjimon
Administrator
Posty: 6264
Rejestracja: wt, 14 kwie 2015, 22:34
Płeć: Mężczyzna
Organizacja: 7MM, Sekuto Chi
Wioska: Kirigakure no Sato
Ranga: Mizukage
Wiek Postaci: 25
Siła: Yon Kaishi
Wytrzymałość: Yon Kaishi
Szybkość: Roku Kaishi
Zręczność: Yon Kaishi ++
Kontrola Chakry: San Kaishi ++
Zasoby Chakry: Go Kaishi
Potencjał Genjutsu: San Kaishi
Kontrola KG: Go Kaishi
Kontrola Fūton: Roku Kaishi
Kontrola Raiton: Yon Kaishi
Kontrola Doton: Yon Kaishi
Walka Wręcz: Yon Kaishi
KP: viewtopic.php?p=206069#p206069
Lokalizacja: Kaer Morhen

Re: Niewielki park

Post autor: Kenjimon » ndz, 11 cze 2017, 21:50

Rozmowa kwalifikowała się do tych wyjątkowych. Swoista spowiedź fioletowookiego shinobi poszła w swoją stronę, a słuchaczka jeszcze nie wyglądała na mocno zmęczoną, więc to był jakiś sukces. Wydarzenia, które miały kiedyś miejsce w obecnym czasie w ogóle nie miały znaczenia. Było tylko tu i teraz, przez co białowłosy mógł się rozluźnić jeszcze bardziej. Słysząc komentarz dotyczący Kippito poczuł, że zrozumiała sytuację Kenjiego, który nie czuł się z utratą ucznia najlepiej. Obwiniał siebie, jednocześnie nie chcąc się zatracić i doszczętnie zwariować. Słuchał uważnie co miała do powiedzenia, a na koniec powiedział niezbyt wiele, ale rzeczowo:
- Cały Kippito.. Chciałbym za niego przeprosić. Nie miałem czasu nauczyć go jak traktować kobiety.. - tym razem się nie przejął, już nawet nie myślał o tym w ten sam sposób. Uśmiech zawitał na jego twarzy i nie zamierzał zejść. Czuł się lepiej, ta spowiedź dała niezwykłe efekty, które docenia już teraz. Dziewczyna nagle wstała i rzuciła czymś w rodzaju "Nara, spadam". Białowłosy zrobił spore oczy, słysząc, że to 'nie na to czas', nie mogąc niczego wtrącić i dowiedzieć się czegoś o dziewczynie. Była tajemnicza i to intrygowało kapitana. Odeszła parę kroków i zaproponowała dołączenie do niej, gdzie chwilę wcześniej shinobi z Wioski Ukrytej we Mgle po prostu pomyślał, że zostaje delikatnie mówiąc spławiony. Bar.. O japierdole. Kiedy ja ostatnio piłem?! Pomyślał, przypominając sobie o imprezce w pokoju Mizukage i tym nonszalanckim zachowaniu.
- Proponujesz picie? Damie się nie odmawia! Gdybym wiedział gdzie Mizukage to wziąłbym swój alkohol z Siedziby, ale cholera wie gdzie ten cwaniaczek się szlaja.. - rozmyślając i uśmiechając się do dziewczyny, wstał czym prędzej i w mgnieniu oka, używając swojego potencjału szybkościowego - pojawił się tuż obok niej.
- Dokąd zmierzamy? Masz jakąś ulubioną knajpę? - rzucił będąc tuż obok. Chyba nawet nie doczekała się stukotania sandałów. Ale czy to ważne? Najważniejsze jest biesiadowanie i radowanie swojej duszy przy miłym towarzystwie!

z/t razem
- Saru no Kaido -
Pokaż/Ukryj:
Mistrzostwo technik klonowania [1 lvl], Szybkie Wiązanie Pieczęci [2 lvl], Wytrzymałość Psychiczna [2 lvl], Fūinjutsu [2 lvl], Aktorstwo[1 lvl], Tropienie [1 lvl]

Kenji|Shiroyasha|Myśl

Obrazek

Awatar użytkownika
Akarai Tazaru
Posty: 3892
Rejestracja: ndz, 22 lis 2015, 16:50
Płeć: Mężczyzna
Wioska: Kumogakure no Sato
Ranga: Jōnin, Raikage
Wiek Postaci: 28
Siła: Yon Kaishi
Wytrzymałość: San Kaishi
Szybkość: San Kaishi
Zręczność: San Kaishi
Kontrola Chakry: San Kaishi
Zasoby Chakry: San Kaishi
Potencjał Genjutsu: Ni Kaishi
Kontrola KG: San Kaishi
Kontrola Raiton: San Kaishi
kontrola_suiton: San Kaishi
Walka Wręcz: San Kaishi
KP: viewtopic.php?f=36&p=259381#p259381

Re: Niewielki park

Post autor: Akarai Tazaru » wt, 13 cze 2017, 16:29

Kenji Yami ~ 36 PF
Lilaine ~ 30 PF
▌Wytrzymałość Psychiczna - Poziom 2 ▌Szybkie Wiązanie Pieczęci - Poziom 2 ▌Czytanie Śladów - Poziom 1 ▌
▌Kowal - Poziom 1 ▌Perswazja - Poziom 1 ▌Sztuka Pieczętowania - Poziom 1 ▌Sztuka Kamuflarzu - Poziom 1 ▌


Obrazek

Awatar użytkownika
Michiyuuki
Posty: 1118
Rejestracja: śr, 15 mar 2017, 18:13
Płeć: Kobieta
Ranga: Chunin
Wiek Postaci: 17
Siła: Ni Kaishi
Wytrzymałość: Ni Kaishi
Szybkość: Ni Kaishi
Zręczność: Ni Kaishi
Kontrola Chakry: Ni Kaishi ++
Zasoby Chakry: Ni Kaishi +
Potencjał Genjutsu: Ni Kaishi
Kontrola KG: Ni Kaishi
Kontrola Doton: Ni Kaishi
kontrola_suiton: Ni Kaishi
Walka Wręcz: Ni Kaishi
KP: viewtopic.php?f=36&p=252514#p252514

Re: Niewielki park

Post autor: Michiyuuki » ndz, 30 lip 2017, 20:19

// nauka techniki Moku no jutsu (Nin, D) - 13PR

Miejsce spotkania mojego i Haze. "Magiczne miejsce", jak miał w zwyczaju je nazywać. To tu chłopak przyprowadził mnie po swoim wyznaniu zauroczenia. Odbyło się to wszystko po misji, na której walczyliśmy o życie. Pierwsze, poważne zadanie, które polegało na rozbiciu szajki rabusiów. Osiedlili się w jakiejś małej osadzie, której uprzykrzali życie. My mięliśmy ich po prostu się pozbyć. Tamtego wieczoru doszło do wielkiego rozlewu krwi. Potem wraz z brunetem wspominaliśmy różne sceny, rozmawiając o naszych taktykach bojowych. Reszta poszła szybciej, niż ktokolwiek mógłby się spodziewać i nim się obróciliśmy, łączyła nas przyjaźń oraz wspólne cele. Niestety towarzystwo ludzi na dłuższą metę jest dla mnie męczące. Jestem zbyt samolubna i introwertyczna. Bywa czasem nawet tak, że nieświadomie od siebie kogoś odpycham. Właśnie tak było i tym razem. Usiadłam na naszej wspólnej ławce. Swoje dłonie umiejscowiłam po bokach, by móc wygodnie się oprzeć. Wzięłam głęboki wdech, orzeźwiając swoje płuca rześkim powietrzem. Moje spojrzenie zamarło na pięknym krajobrazu kiryjskiej wioski. Teraz, kiedy miałam chwilę wolnego, chciałam odpocząć i nacieszyć się ładnym widokiem. Ostatnie wydarzenia sprawiły, że nie mogłam na niczym się skupić. Najpierw spotkanie z Taizo, a potem wielka dziura w pamięci. Obudziłam się dopiero w szpitalu, lecz do tej pory nie umiałam sobie nic przywrócić. Zupełnie jakby ktoś ukradł kawałek mojego wspomnienia i chciał je przede mną zataić. Skąd wziął się tanto oraz dziwna zapłata? Pamiętam, że chciałam zgłosić się do Mizukage po misje, lecz teraz nie miałam nawet na to siły. Samotność była odpowiednią chwilą do doszlifowania swojej wiedzy. Przecież musiałam trenować, aby rozwijać swoje zdolności. Kenji nie chciałby, bym stała w miejscu i obijała się. Potrzebował mojej pomocy do pewnych celów i żeby to było możliwe, musiałam stać się silniejsza. Właśnie dlatego z biblioteki rodzinnej wykradłam jeden ze zwojów. Właściwie to go tylko pożyczyłam i zamierzałam potem zwrócić na miejsce. Dokument zawierał opis jednej z klanowych technik rodu Sabataya. Po ostatnich zdarzeniach była pewna, że nie byłam wystarczająco silna, by stawić czoła światu. Musiałam w końcu to zmienić. Wydobyłam zwój z głębi plecaka, a następnie odblokowałam zawleczkę, która pilnowała, by ten się sam nie rozwinął. Rulon został przeze mnie otworzony i następnie zaczęłam go czytać. Jutsu, które chciałam opanować, było swojego rodzaju genjutsu. Polegało na stworzeniu we mgle swojego rodzaju iluzji. Dzięki tej umiejętności miałam opanować umiejętność poruszania się na tyle cicho, by przeciwnik nie mógł mnie usłyszeć. Patrząc na okoliczność, iż mgłą posługiwałam się praktycznie cały czas oraz miałam problem z przemieszczaniem się w niej, teraz moje problemy powinny się skończyć. Dzięki takiej możliwości zakradanie się do wrogów stanie się mniej problemowe i będę mogła w końcu sobie pozwolić na bliższy kontakt w czasie walki.
Kiedy zajęłam się już częścią teoretyczną, przyszła pora, bym i w praktyce opanowana tą sztukę. Wstałam więc i rozpoczęłam wszystko od stworzenia mgły. Był to mój podkład pod to, czego miałam się uczyć. Miałam do wyboru jak na razie dwie opcje, albo skorzystać z wodnej techniki, albo z tej, której nauczył mnie Kenji. Postanowiłam wybrać tą drugą opcję i cały teren w przeciągu sekundy został zalany biało-przeźroczystą poświatą. Starałam się, aby mgła nie była za bardzo widoczna i nie zajmowała też zbyt dużo terenu. Podczas treningów nie lubiłam robić sobie niezaplanowanych przerw, ani kiedy ktoś mi przeszkadzał. Oddalenie od ludzi powinno mi właśnie to zapewnić. Kiedy wszystko już było gotowe, mogłam przejść do konkretów. Złożyłam cztery wymagane do tego pieczęci, koncentrując tym samym chakrę w swoich stopach. Wydawane przeze mnie dźwięki powinny nie być słyszalne nawet dla mnie samej. Jak łatwo było się domyślić – pierwsza próba zakończyła się fiaskiem. Przez kilka kroków udało mi się zachować koncentrację i ciszę, lecz potem zbyt bardzo się rozproszyłam. Nie umiałam opanować techniki jeszcze na tyle dobrze, by móc poświęcić jej tak mało uwagi, jak chciałam. Zacisnęłam zęby i przeszłam do kolejnej próby. Tym razem poszło mi nieco lepiej. Wykonałam krok, potem następny. Starałam stąpać się po powierzchni, po której domyślnie powinnam bardzo nahałasować. Na początku było pięknie i kolorowo, lecz z każdym kolejnym posunięciem było coraz gorzej. Postanowiłam nie robić sobie przerwy i spróbować kolejny raz. Baran, wół, baran tygrys, a moje kroki ponownie stały się ciche. Starałam skupić się na każdym ruchu, jaki wykonuję. Najwięcej uwagi zabierało mi chyba skoncentrowanie chakry w całym ciele równomiernie. Ta sztuka była naprawdę trudna, lecz jako medyczny ninja musiałam ją opanować. Sprawę utrudniał również fakt, iż na początku treningu nie medytowałam, jak to zwykle miałam w zwyczaju robić. Wszystko szło świetnie, aż do momentu, w którym nie wystraszyła mnie jakaś wiewiórka. Zeskoczyła z drzewa i przeleciała tuż przed moimi oczami. Odruchowo odskoczyłam w tył i westchnęłam ciężko. W życiu chyba zawsze będę miała pod górkę.
Po raz kolejny złożyłam pieczęci, wymagane do klanowej techniki. Tym razem zagęściłam również mgłę, by opanować utrzymywanie dwóch technik naraz. Wykonałam krok w przód, a potem w bok. Temu wszystkiemu towarzyszyła gracja oraz odpowiednie ruchy. To jednak był dopiero początek, gdyż moim celem było bezszelestne bieganie we mgle. To niestety wymagać będzie ode mnie nieco więcej wysiłku. Nie rezygnując z kolejnej próby, poczęłam biegać. Trochę w tą, trochę w tamtą stronę. Z zasadzie nogi niosły mnie same. Starałam się również koncentrować chakrę w stopach oraz skakać, odbijając się podeszwami butów od gałęzi drzew. Nigdy nie wiadomo w końcu, co może przydać mi się na polu walki. Próby trwały naprawdę długo, ale w końcu mi się udało. Po skoncentrowaniu odpowiedniej ilości niebieskiej energii moje kroki przestały być słyszalne. Nie byłam sama w stanie ich wykryć. Gdybym to nie ja kierowała swoimi kończynami, zapewne mogłabym samą siebie zaskoczyć.
Pokaż/Ukryj:
Ostatnio zmieniony ndz, 30 lip 2017, 20:36 przez Michiyuuki, łącznie zmieniany 1 raz.
° Wytrzymałość psychiczna poziom 2 ° Szybkie pieczęci poziom 1 ° Sztuka pieczętowania poziom 1 °
° Notki poziom 1 ° Tworzenie trucizn poziom 1 ° Czytanie śladów poziom 1 °
° Tworzenie pułapek poziom 1 ° Perswazja poziom 1 ° Odbijanie pocisków poziom 1 °


Obrazek

Awatar użytkownika
Nakata
Posty: 3537
Rejestracja: ndz, 12 lip 2015, 20:00
Płeć: Mężczyzna
Wioska: Konoha
Ranga: Jounin
Wiek Postaci: 19
Siła: San Kaishi
Wytrzymałość: San Kaishi
Szybkość: Yon Kaishi ++
Zręczność: Yon Kaishi
Kontrola Chakry: San Kaishi
Zasoby Chakry: San Kaishi
Potencjał Genjutsu: San Kaishi
Kontrola Fūton: Ni Kaishi
Kontrola Doton: San Kaishi
Walka Wręcz: San Kaishi
KP: viewtopic.php?f=36&p=281501#p281501
Lokalizacja: Bydgoszcz

Re: Niewielki park

Post autor: Nakata » ndz, 30 lip 2017, 20:23

100%
Inne Umiejętności:
Pokaż/Ukryj:
Ocenione treningi 26/20

Awatar użytkownika
Michiyuuki
Posty: 1118
Rejestracja: śr, 15 mar 2017, 18:13
Płeć: Kobieta
Ranga: Chunin
Wiek Postaci: 17
Siła: Ni Kaishi
Wytrzymałość: Ni Kaishi
Szybkość: Ni Kaishi
Zręczność: Ni Kaishi
Kontrola Chakry: Ni Kaishi ++
Zasoby Chakry: Ni Kaishi +
Potencjał Genjutsu: Ni Kaishi
Kontrola KG: Ni Kaishi
Kontrola Doton: Ni Kaishi
kontrola_suiton: Ni Kaishi
Walka Wręcz: Ni Kaishi
KP: viewtopic.php?f=36&p=252514#p252514

Re: Niewielki park

Post autor: Michiyuuki » ndz, 30 lip 2017, 21:16

// nauka techniki Seiki Kirigakure no jutsu (Nin, D) - 10 PR

Po ciężkich kilku godzinach udało mi się w końcu opanować jedna z klanowych technik. To była chyba moja pierwsza taka w arsenale, jaki posiadałam. Mimo to byłam z siebie dumna i nie zamierzałam na tym poprzestać. Trening czyni mistrza, a im więcej umiem, tym więcej wyjść z opresji posiadam. Ostatnio dużo mi się takich zdarzyło, dlatego ku przestrodze postanowiłam wziąć się trochę za swoje umiejętności.
Na drugi strzał wybrałam kolejny sposób wytwarzania mgły. Była to technika, dzięki której mogłam zalać otoczenie mleczną poświatą i sprawić, że będzie ono widoczne tylko dla posiadaczy czerwonych oczu. Tym razem wykonać to miałam przy pomocy pieczęci barana. Nie był to sposób tak szybki, jak ten, którego nauczył mnie Kenji, ale w przyszłości również może mi się przydać. Co więcej, wytwarzanie samej mgły trwało, aż kilka sekund. W świecie ninja to bardzo długi czas, ale musiałam opanować podstawy, by móc skryć więcej tajników klanu Sabataya. Oczywiście technika nie ma w sobie samych minusów, ponieważ potrafi utrzymać się znacznie dłużej, aniżeli zwykła poświata, stworzona z techniki żywiołu wody. Ta opcja podobała mi się z racji niskiego poziomu umiejętności, jaki jeszcze reprezentowałam. Wiem też z własnego doświadczenia, że walka czasem trwa dłużej, aniżeli sama sobie to zaplanuję. Własnie na takie okazje to jutsu będzie wyśmienite.
Tym razem postanowiłam usiąść w pozycji lotosu i skupić się na swoim źródle chakry. Dawno nie miałam okazji do medytacji, a bardzo tą czynność lubiłam. Poprawiało to moją kontrolę chakry, ale również wpływało lepiej na koncentrację podczas nauki technik. Nie czekając dłużej, odpędziłam od siebie wszystkie negatywne myśli. W mojej głowie została na pozór tylko pustka. Cała przeszłość oraz otaczające mnie problemy zniknęły. Rozpoczęłam wewnętrzną podróż po swoich linkach niebieskiej energii. Wszystko zaczęło się od stóp oraz dłoni. Przez nie przewijało się takich żył na prawdę sporo. Wszystkie prowadziły do jednego miejsca, czyli źródła energii. Własnie tam chciałam dotrzeć. Co sekundę oddychałam miarowo, ale i głęboko. Starałam się, aby powietrze było wpuszczane oraz wypuszczane równomiernie. Dzięki temu miałam pewność, iż zachować koncentrację i spokój. Totalnie zapomniałam o świecie i zajęłam się tym, czym miałam. W końcu po długich próbach odnalazłam źródło chakry. Mieściło się jak zawsze przy klatce piersiowej. Właśnie stamtąd wysłałam do swoich rąk sporą jej ilość.
Uchyliłam oczy i powoli wstałam. Zachowując koncentrację, rozpoczęłam składanie wymaganych przez technikę pieczęci. Przytrzymałam przez kilka następnych sekund pieczęć barana, jednak nie dało mi to żadnych efektów. Westchnęłam ciężko i przeszłam do kolejnej próby. Obszar wokół mnie nie był wielki, ale bardzo dobrze widoczny. Dzięki temu mogłam oceniać na bieżąco powodzenie mojego treningu. To nie mogło być takie trudne, w końcu znam już dwa inne sposoby na wytwarzanie mgły. teoretycznie kolejny nie był mi wcale potrzeby, ale dobrze go znać, gdyż trwa dłużej, jak już wspomniałam wcześniej. na szczęście druga próba była już nieco lepsza. Otoczenie zalało się białą poświatą, ale o bardzo przeźroczystym nasyceniu. To właśnie na nim zależało mi najbardziej, dlatego na tym mój trening się nie zakończy. Zniwelowałam technikę, by móc wykonać ją po raz kolejny. Następna i następna próba dawały podobny efekt, choć z każdym kolejnym było już tylko lepiej. W końcu przyszedł czas na ostateczny werdykt. Moje dłonie złożyły się w wymaganą pieczęć, którą przytrzymywałam przez kilka dobrych sekund. Starałam przesłać się odpowiednia ilość chakry do rąk, tak, aby otoczenie zalało się gęstą mgłą.
Pokaż/Ukryj:
° Wytrzymałość psychiczna poziom 2 ° Szybkie pieczęci poziom 1 ° Sztuka pieczętowania poziom 1 °
° Notki poziom 1 ° Tworzenie trucizn poziom 1 ° Czytanie śladów poziom 1 °
° Tworzenie pułapek poziom 1 ° Perswazja poziom 1 ° Odbijanie pocisków poziom 1 °


Obrazek

ODPOWIEDZ

Wróć do „Główna Ulica”