Port Kraju Pióra

Wszyscy obcokrajowcy i statki przechodzą tutaj kontrolę ładunku i są odprowadzani do sali odpraw, która znajduje się przy wyjściu z dzielnicy portowej od strony lądu
Awatar użytkownika
Kenjimon
Posty: 6279
Rejestracja: wt, 14 kwie 2015, 22:34
Płeć: Mężczyzna
Organizacja: 7MM, Sekuto Chi
Wioska: Kirigakure no Sato
Ranga: Mizukage
Wiek Postaci: 25
Siła: Yon Kaishi
Wytrzymałość: Yon Kaishi
Szybkość: Roku Kaishi
Zręczność: Yon Kaishi ++
Kontrola Chakry: San Kaishi ++
Zasoby Chakry: Go Kaishi
Potencjał Genjutsu: San Kaishi
Kontrola KG: Go Kaishi
Kontrola Fūton: Roku Kaishi
Kontrola Raiton: Yon Kaishi
Kontrola Doton: Yon Kaishi
Walka Wręcz: Yon Kaishi
KP: viewtopic.php?p=206069#p206069
Lokalizacja: Kaer Morhen

Port Kraju Pióra

Post autor: Kenjimon » sob, 12 sie 2017, 08:31

Obrazek

Malowniczy port Kraju Pióra wyglądał na całkiem zwyczajny, kreował przepiękną przystań wraz ze stocznią, która na potęgę produkowała statki prywatne, a także wojskowe. Dzięki stoczni, kraj potrafił generować potężne zyski z eksportu ów produktów. Na dzień dzisiejszy, w porcie widać było potężny ruch, który generowany był niczym innym jak przyjazdem wszystkich, którzy dowiedzieli się o imprezie, która była na ustach wszystkich - Wielkie Igrzyska miały nadejść tuż tuż, stąd wszyscy chcieli zająć wygodne miejsca i móc zobaczyć jak najwięcej.
Docierając do portu, zauważyć można już po przycumowaniu jak czterech strażników w czarno-czerwonych zbrojach z pikami i przeróżną masą broni i czerwonymi kapeluszami podchodzi do dobijającego statku. Odprowadzają oni za każdym razem swoich gości do pokoju, w którym dokonuje się rewizji materiałów i rzeczy niebezpiecznych, a także prowadzi spis - w jakim celu, na jak długo i co pragnie się przenieść w ramach oclenia... Każdy bez wyjątku przejść musi tą rutynową kontrolę, by wejść w ogóle za bramy portu do Dzielnicy Portowej, gdzie zaczyna się dopiero zwiedzanie pięknej stolicy Kraju Pióra...
W ramach Eventu:
Pokaż/Ukryj:
- Saru no Kaido -
Pokaż/Ukryj:
Mistrzostwo technik klonowania [1 lvl], Szybkie Wiązanie Pieczęci [2 lvl], Wytrzymałość Psychiczna [2 lvl], Fūinjutsu [2 lvl], Aktorstwo[1 lvl], Tropienie [1 lvl]

Kenji|Shiroyasha|Myśl

Obrazek

Awatar użytkownika
Yamado Koori
Posty: 1263
Rejestracja: wt, 10 wrz 2013, 09:23
Płeć: Mężczyzna
Wioska: Kirigakure no Sato
Ranga: Jounin
Wiek Postaci: 16
Siła: San Kaishi
Wytrzymałość: Yon Kaishi
Szybkość: San Kaishi
Zręczność: Ni Kaishi
Kontrola Chakry: Yon Kaishi +
Zasoby Chakry: Ni Kaishi +
Potencjał Genjutsu: Ni Kaishi
Kontrola Doton: Ni Kaishi
kontrola_suiton: San Kaishi +
KP: http://ninjagaiden.xaa.pl/viewtopic.php ... 85#p158694

Re: Port Kraju Pióra

Post autor: Yamado Koori » sob, 12 sie 2017, 09:24

Podróż statkiem do kraju Pióra minęła mi dość szybko. Na moje szczęście, morze nie było wzburzone więc wszystko przeszło sprawnie. Sam nie wiem czy powinienem tutaj być, czy może jednak zrezygnować z tego wszystkiego. W tym kraju jeszcze nie byłem, wiec nie wiem co mnie tu czeka, tak samo jak rozwiną się tutejsze igrzyska. Po kilku minutach wpłynęliśmy do portu, a następnie muszę zejść na stały ląd. Port wygląda nawet dobrze, podoba mi się to miejsce. Zacząłem się rozglądać i nie zauważyłem kiedy podeszli do mnie strażnicy. Przywitałem się z nimi, a oni polecili mi pójście za nimi. Trochę mnie to przestraszyło, ale staram się ukrywać swoje emocje i bez większego wahania udałem się z nimi. Ciekawi mnie jedno dlaczego mnie gdzieś prowadzą? Czy coś zrobiłem? Pewnie na miejscu wszystkiego się dowiem, albo i nie. Po chwili dotarliśmy do pewnego budynku, bez zbędnego czekania wszedłem do środka.
Zostały mi tam zadane od razu trzy pytania, trochę dziwnie się poczułem jak na jakimś przesłuchaniu. Z jednej strony nie dziwie się skoro tylu ludzi już tu jest. Patrząc na mój wygląd raczej nie wyglądam jak przeciętne dziecko. Uśmiechnąłem się lekko i zacząłem mówić - Dzień dobry, jestem Yamado Koori z Kirigakure no Sato i przybyłem tu by wziąć udział w igrzyskach - nie chcę za bardzo dodawać nic od siebie, by przypadkiem ich nie urazić. Po czym odpowiedziałem na drugie pytanie - Chciałbym zostać do końca igrzysk, jeśli nie uda mi się wygrać, chciałbym zobaczyć kto temu dokona - uśmiechnąłem się szeroko mrużąc oko. Kolejne pytanie było dla mnie dość ciężkim - Jako że jestem medykiem, przewożę ze sobą kilka roślin. Mój kij Sakturu, kilka medykamentów, dziesięć kunai, dwadzieścia shurikenów, cztery małe zwoje, zeszyt i narzędzia chirurgiczne - powiedziałem to po czym po chwili dodałem - chciałbym wnieść wszystko do tego kraju, ponieważ może mi się to przydać podczas walki na igrzyskach.
Lvl 2 Wytrzymałości Psychicznej,
Lvl 3 Tworzenie Trucizn,
Lvl 1 Tworzenie Pigułek Wzmacniających,
Lvl 1 Sztuka Pieczętowania

Awatar użytkownika
Tetsuo Hoshigaki
Posty: 422
Rejestracja: czw, 3 lip 2014, 07:02
Płeć: Mężczyzna
Wioska: Kumogakure no Sato
Ranga: Genin
Wiek Postaci: 21
Siła: Ichi Kaishi
Wytrzymałość: Ichi Kaishi
Szybkość: Ichi Kaishi
Zręczność: Ichi Kaishi
Kontrola Chakry: Ichi Kaishi
Zasoby Chakry: Ni Kaishi +
Kontrola KG: Ichi Kaishi
kontrola_suiton: Ichi Kaishi ++
Walka Wręcz: Ichi Kaishi
KP: viewtopic.php?f=36&p=188178#p188178
Lokalizacja: Okolice Łodzi

Re: Port Kraju Pióra

Post autor: Tetsuo Hoshigaki » sob, 12 sie 2017, 16:44

Podróż z Kumogakure no Sato zajęła białowłosemu całkiem sporo czasu, ale w końcu przed jego oczami zaczął rozprzestrzeniać się zapierający dech w piersiach widok portu Kraju Pióra. Spowodowane było to olbrzymim ruchem, jaki ukazał się geninowi. Wydawał się być nieco nienaturalny jak na takie niewielkie, raczej nieznane szerzej światu miejsce. A jednak ludzi było co nie miara i nie trudno było zgadnąć, że jednym z powodów zapewne były zbliżające się Igrzyska, czyli zapewne coś w rodzaju prostej rozrywki dla ludu. Zresztą tego nie był w stanie odgadnąć Tetsuo, gdyż wszystkie dotychczasowe informacje, które zasłyszał, były całkowicie szczątkowe i niewystarczające, aby wiedzieć, czego można spodziewać się po takim wydarzeniu. Jedno było pewne - skoro Hoshigaki dotarł już do Kraju Pióra, nie pozostało mu nic innego jak brnąć w całe to przedstawienie dalej i pokazać się z jak najlepszej strony. W końcu była to idealna okazja do pokazania się szerszej publiczności, a także reprezentowania swojego kraju, co również było niezwykle ważne. Dlatego gdy tylko chłopak pojawił się w porcie, postanowił przeprowadzisz szybko parę treningów, aczkolwiek nie wszystko poszło tak, jak sobie zamierzał. Otóż został przechwycony przez strażników oraz zaprowadzony na coś w stylu kontroli i przepytywania. Jak się okazało, były to procedury, które należało przejść, żeby móc wejść do miasta i Tetsuo nie mógł mieć żadnego żalu do tych ludzi, iż dbają o bezpieczeństwo.
- Nazywam się Tetsuo Hoshigaki z Kaminari no Kuni, a dokładniej rzecz biorąc - przybyłem z wioski Kumogakure no Sato. Przybyłem tutaj, gdyż wyczytałem ogłoszenie, iż odbywać się tutaj mają pewne igrzyska i jako genin postanowiłem, że wezmę w nich udział. Z tego też powodu miałem w planach zostać tutaj aż do ich zakończenia, o ile mi na to pozwolicie. A skoro mówimy o igrzyskach, to sprowadziłem ze sobą także cały sprzęt, który może okazać się przydatny na tego typu zabawach... Kunaie, shurikeny, zwoje, notki, bomby dymne, świetlne, bandaże, różne pastylki wzmacniające oraz żywnościowe. Wszystko chciałbym zabrać ze sobą. Oczywiście wszystko jest również do waszego wglądu, jeśli tylko macie takie życzenie. - oznajmił Kumijczyk, wykonując wszystkie polecenia strażników. Natomiast gdy tylko Ci puścili go wolno, chłopak podziękował grzecznie i udał się w głąb miasta, aby się nieco rozejrzeć, a co najważniejsze - jeszcze potrenować...
Obrazek


Mizushihai

Szybkie Wiązanie Pieczęci lvl 1/ Odbijanie Pocisków lvl 1 / Sztuka Pieczętowania lvl 1 / Perswazja lvl 1 / Sztuka Kamuflażu lvl 1 / Wytrzymałość Psychiczna lvl 1

Awatar użytkownika
Gorö
Posty: 258
Rejestracja: sob, 8 kwie 2017, 21:54
Płeć: Mężczyzna
Wioska: Konoha
Ranga: Chunnin
Wiek Postaci: 14
Siła: Ni Kaishi
Wytrzymałość: Ni Kaishi
Szybkość: Ni Kaishi
Zręczność: Ni Kaishi
Kontrola Chakry: Ni Kaishi +
Zasoby Chakry: Ni Kaishi +
Potencjał Genjutsu: Ni Kaishi
Kontrola KG: Ni Kaishi
Kontrola Doton: Ni Kaishi
kontrola_suiton: Ni Kaishi ++
Walka Wręcz: Ni Kaishi
KP: viewtopic.php?f=36&p=253990#

Re: Port Kraju Pióra

Post autor: Gorö » sob, 12 sie 2017, 18:10

Wyprawa z Konohagakure no sato zajęła drewnianemu ninja o wiele więcej czasu niż się spodziewał. Prawdopodobnie przez to, iż Goro nigdy w życiu nie udał się sam w tak daleką podróż. Z drugiej jednak strony, wolał podziwiać piękno natury przemierzając całą drogę o własnych siłach. Przemierzając nieznane tereny chłopak czuł się trochę niepewnie, aczkolwiek wciąż był bardzo mocno podekscytowany zbliżającym się wydarzeniem. Po dotarciu na miejsce, oczom dwunastolatka ukazał się robiący ogromne wrażenie port Kraju Pióra. Uroku dodawała masa ludzi, która oczekiwała na swoje rejsy. Większość zapewne tak jak i młody Genin przybyła w jednym celu, na IGRZYSKA!
Nim zawitałem do portu, chwilę czasu spędziłem na podziwianiu tego pięknego i malowniczego miejsca. Rozglądałem się dosłownie wszędzie, tak wielkie wrażenie wywarł na mnie zwyczajny port. Najprawdopodobniej dlatego, iż byłem tutaj po raz pierwszy. W miejscu tym czekało na mnie wiele, ale to wiele atrakcji. Kiedy opadło pierwsze wrażenie i nie co zszedłem na ziemię, miałem zamiar udać się do jakiegoś lasku aby wzmocnić moje górne partie ciała. Niestety w drodze w poszukiwaniu miejsca na trening, przechwyciło mnie kilku strażników. Powiedzieli mi, abym poszedł z nimi i się uspokoił bowiem mają do mnie zaledwie kilka pytań. Gdy udzielę satysfakcjonujące odpowiedzi, puszczą mnie wolno. Nie mając zbytniego wyboru, poszedłem eskortowany niczym więzień przez kilku strażników. Po krótkiej przechadzce z moimi "nowymi znajomymi" znalazłem się w budynku, który najprawdopodobniej był biurem celnym. Odprowadzony przez strażników, zostałem umieszczony w ładnym pokoju i posadzony na krześle, gdzie z miejsca zostały mi zadane trzy pytania na które miałem odpowiedzieć.
Witam, em tono... nazywam się Goro Senju. Przybyłem z wioski Konohagakure no sato. Od wielu dni oczekiwałem na ten dzień, odkąd tylko dostałem informację że odbywają się w Kraju Pióra Igrzyska. Dokładnie w tym celu przybyłem do waszego kraju, aby wziąć udział w igrzyskach jako Genin i je wygrać! - powiedziałem przekonującym głosem i z blaskiem w oczach. Jako iż mam zamiar zwyciężyć w tych igrzyskach, najprawdopodobniej pozostanę w tym kraju aż do zakończenia igrzysk. Biorąc jeszcze kilka poprawek i nieprzewidywanych okoliczności, zapewne dzień/dwa po turnieju wyruszę z waszego kraju z powrotem do Konohy. W zasadzie nic ze sobą nie wnoszę do kraju po za kilkoma kunaiami oraz shurikenami. Jak będę czegoś potrzebował to z pewnością sobie to dokupię, ponieważ zabrałem ze sobą trochę drobnych z wykonanych misji. To by było na tyle. Czy jeszcze sobie panowie życzą odpowiedzi na jakieś pytania?
Po udzielaniu odpowiedzi na trzy zadane pytania przez strażników, dwunastolatek oczekiwał tylko aż Ci puszczą go wolno aby móc jeszcze nie co doszlifować swoje umiejętności...
Wygląd Postaci: KLIK
[spoiler]Pojemnik na broń: 8 kunai I typu, 3 shurikenów.
Umiejętność Dodatkowa:
Naradeha Hone – Człowiek guma
Inochi hou - Żywy kompas
Specjalizacja: Mizushihai Obrazek- "Dominacja Wody"

Inne Umiejętności:
Szybkie Składanie Pieczęci poz.1
Sztuka Pieczętowania poz.1
Sztuka Kamuflażu poz.1
Wytrzymałość Psychiczna poz.1
Odbijanie Pocisków poz.1
Czytanie Śladów poz.1
Tworzenie Notek poz.1
[/spoiler]


Obrazek

Awatar użytkownika
Saigo
Posty: 1149
Rejestracja: ndz, 22 lip 2012, 12:32
Płeć: Mężczyzna
Wioska: Iwagakure no Sato
Ranga: Chuunin
Wiek Postaci: 29
KP: viewtopic.php?f=36&t=5581

Re: Port Kraju Pióra

Post autor: Saigo » ndz, 13 sie 2017, 00:39

Yayyy! W końcu udało mu się dotrzeć do Kraju Pióra. Nie oczekiwał ciepłego powitania - nie przypominało mu się aby słyszał, że to państwo jest czyimkolwiek sojusznikiem. Niemniej jednak wizja igrzysk i chęć kibicowania zawodnikom, a dodatkowo zajadanie się stadionowymi przekąskami była na tyle silna, że Dziadek dał tutejszym szansę. Już od progu, to znaczy od portu został jednak wzięty na spytki przez tutejszych strażników. Kim jesteśmy? Dokąd zmierzamy? Hirako odkrył, że te pytania nigdy nie należały do jednego człowieka. Staruszek nie niestety przy sobie opaski shinobi, której musiał pozbyć się na jednej z misji dla ratowania swojego życia. Oprócz tego do Kraju Pióra szmuglował jedynie paczkę papierosów i zapalniczkę, jeśli nie liczymy oczywiście wiader entuzjazmu i chęci doświadczenia czystych, sportowych emocji. Podał wszystkie wymagane dane, a co mu tam. Miał tylko nadzieję, że skróci to czas kontroli do minimum, co pozwoli mu jak najszybciej dostać się na tutejszy stadion i zająć jakieś dobre miejsca.

Awatar użytkownika
Inabi Shirane
Posty: 549
Rejestracja: pn, 7 maja 2012, 14:49
Płeć: Mężczyzna
Organizacja: ADAM MAŁYSZ
Wioska: Kumogakure no Sato
Ranga: Chuunin
Wiek Postaci: 21
Siła: Ichi Kaishi
Wytrzymałość: Ni Kaishi
Szybkość: Ni Kaishi
Zręczność: Ni Kaishi
Kontrola Chakry: Ichi Kaishi
Zasoby Chakry: Ni Kaishi
Kontrola KG: Ichi Kaishi
kontrola_suiton: Ni Kaishi
Walka Wręcz: Ichi Kaishi
KP: viewtopic.php?t=4670

Re: Port Kraju Pióra

Post autor: Inabi Shirane » ndz, 13 sie 2017, 01:04

Podroż przebiegała dosyć spokojnie. I właściwie nudnie. Nie wydarzyło się w niej nic ciekawego ani zaskakującego. Chłopaka zastanawiała impreza w Kraju Pióra. Igrzyska, kojarzą się one z czymś elitarnym i dla najlepszych. Zaczął się nieco martwić, nie miał w sobie pewności siebie i mógłby szybko z nich odpaść. Zastanawiająca była kwestia czy to są zwyczajne igrzyska sportowe dla shinobi czy coś w stylu igrzysk śmierci, gdzie jesteś pozostawiony samemu sobie i musisz przetrwać, bo inaczej zdychasz. Bez wątpienia martwiło to czarnoskórego, jednak już nie było sensu uciekać. Co by nie było, on będzie walczył z czym musi. Gdy w końcu dotarł do portu zaczął się rozglądać. Nie widział żadnych znajomych twarzy, pewnie dlatego że właściwie nie miał przyjaciół. Impra jest tu, a ludzi w pizdu. Inabi nareszcie postawił stopę na lądzie i dostrzegł strażników, którzy strzegli terenu. W końcu padła kolej i na niego.
- Inabi Shirane, Wioska Ukryta w Chmurze. – powiedział wyjmując z kieszeni opaskę Kumo jako potwierdzenie swojego pochodzenia, a następnie ją schował z powrotem. – Ja na igrzyska, w sensie jako uczestnik. Tu mam dwa tanto, tu trochę kunai i shurikenów, bomby dymne, świetlne, no i parę notek wybuchowych. – dokończył po czym oczekiwał na polecenia straży i następnie je realizował. Wciąż nie wiedział czego ma się spodziewać w tym kraju. Oby przyjazd tutaj był rzeczywiście czegoś warty.
Wytrzymałość psychiczna, lvl 1
Odbijanie pocisków, lvl 1

Awatar użytkownika
Dabi
Posty: 158
Rejestracja: pn, 23 sty 2017, 01:25
Płeć: Mężczyzna
Organizacja: brak
Wioska: Konoha
Ranga: t chunnin
Wiek Postaci: 18
Siła: Ni Kaishi
Wytrzymałość: Ni Kaishi
Szybkość: Ni Kaishi
Zręczność: Ni Kaishi
Kontrola Chakry: Ni Kaishi +
Zasoby Chakry: Yon Kaishi +
Potencjał Genjutsu: Ichi Kaishi
Kontrola Fūton: Ichi Kaishi
Kontrola Katon: Yon Kaishi
Walka Wręcz: Ni Kaishi
KP: viewtopic.php?f=36&t=10757&p=246676#p246676

Re: Port Kraju Pióra

Post autor: Dabi » ndz, 13 sie 2017, 11:50

W porcie kraju pióra pojawił się jeden z wyższych kapłanów zakonu Jashina, nazywanie owej instytucji sektą było nad wyraz nie odpowiednie, no cóż jeszcze sporo lat minie nim ludzie przestaną postrzegać ową wiarę jako sektę. Chłopak miał na sobie poszarpany płaszcz, oraz gigantyczną trójzębną kose typową dla wysłannika jedynego boga, pomijając sporo szpetnych blizn i mocno poharatanej przez ognie piekielne skórze która była podczepiana metalowymi szwami do zdrowej tkanki, nasz kapłan wyglądał jak chodząca śmierć . Dabi bo tak nazywa się nasz bohater był lekko podirytowany kłębowiskiem ludzi w porcie, najwidoczniej nie tylko on wpadł na wspaniały pomysł wyruszenia na owe światowe wydarzenie, przypominało mu to jego egzamin na chunnina, tłumy ludzi dopingujących swoich chempionów podczas owych wzmagań, lekka nostalgia tamtych czasów objawiła się w umyśle chłopaka. Jashinista podszedł do strażników/celników w celu rozpoczęcia całej procedury
- Ohayo, nazywam się Dabi, chciałbym popłynąć tym statkiem...- Powiedział dość prosto, następnie został przetransportowany w nieznane mu miejsce, a mianowicie do innego kraju, następnie po wyjściu ze statku został zaprowadzony do pokoju celnego.
- Pochodzę z kraju Ognia, a dokładniej z Konoha- Gakure, jestem wyższym kapłanem w klasztorze ognia zakonu Jashina, moje przedmioty jak i broń są insygniami mojego Boga, pomagają mi w czczeniu go oraz zadawaniu sobie pokuty gdy zgrzeszę- Wyjaśnił Jashinista krótko kim jest i czemu posiada tyle mogących kogoś zranić przedmiotów.
- Moim celem podróży jest obserwacja organizowanego przez was wydarzenia, oczywiście jestem zainteresowany głownie walkami między młodymi genninami, wiedzą panowie.... nostalgia z dawanych czasów widowiskowych walkach podczas arenowego egzaminu na chunnina napawa mnie wspaniałymi wspomnieniami.- Dabi najwidoczniej ubierał dość dobrze słowa, mimo iż jego cel podróży był troszeczkę inny, ponieważ liczył że znajdzie ofiarę dla swego jedynego Boga, lecz czy mu się to uda? Ostatnio podczas wizyty w kraju traw, czy kraju żelaza nie brakowało ofiar do rytuału... czy może i tym razem sytuacja się powtórzy ? Miejmy taką nadzieje!
Ostatnio zmieniony ndz, 13 sie 2017, 17:41 przez Dabi, łącznie zmieniany 1 raz.
Obrazek
[spoiler]Wytrzymałość Psychiczna poziom 2
Sztuka Pieczętowania poziom 1
Szybkie Składanie Pieczęci poziom 1
Odbijanie Pocisków poziom 1
Czytanie Śladów poziom 1[/spoiler]

Awatar użytkownika
Michiyuuki
Posty: 1118
Rejestracja: śr, 15 mar 2017, 18:13
Płeć: Kobieta
Ranga: Chunin
Wiek Postaci: 17
Siła: Ni Kaishi
Wytrzymałość: Ni Kaishi
Szybkość: Ni Kaishi
Zręczność: Ni Kaishi
Kontrola Chakry: Ni Kaishi ++
Zasoby Chakry: Ni Kaishi +
Potencjał Genjutsu: Ni Kaishi
Kontrola KG: Ni Kaishi
Kontrola Doton: Ni Kaishi
kontrola_suiton: Ni Kaishi
Walka Wręcz: Ni Kaishi
KP: viewtopic.php?f=36&p=252514#p252514

Re: Port Kraju Pióra

Post autor: Michiyuuki » ndz, 13 sie 2017, 12:30

Podróż do portu nie trwała dosyć długo. Ot kilka godzin spaceru, podczas którego mogłam przemyśleć wiele czynników. Ujrzenie takiej okazji na słupie ogłoszeń było dla mnie jak grom z jasnego nieba. Wierzyłam, że to przeznaczenie i muszę się tam udać. Nie wiedziałam co mnie czeka oraz jak poradzę sobie z walkami, ale nie poddam się tak łatwo. Jeszcze niedawno skończyłam akademię, a teraz kroczyłam jako dumny genin swoimi drogami. Zdarzały się trudne chwile, ale na ogół moje umiejętności ciągle się rozwijały i pozwalały mknąć do przodu. Jedynym, co mnie nurtowało, to fakt, czy nie zbyt szybko porywam się na głęboką wodę. Zdołałam opanować prawie wszystkie jutsu, jakie miałam możliwość oraz wytrenowałam swoje umiejętności chyba do maksimum. Czułam, że lepsza już być nie mogę. na razie muszę skupić się na celach, jakie sobie obrałam.
Tak oto przemyślenia skróciły mi drogę kilkukrotnie. Rozejrzałam się za odpowiednim statkiem po czym na niego wsiadłam. Obawiałam się dryfowania, gdyż moje wyprawy morskie nie kończyły się zbyt dobrze. Posiadałam żywioł wody oraz wychowywałam się całe życie w deszczu, lecz bujanie na falach nie należało do moich ulubionych czynności. Czasem żołądek lubił płatać mi figle i zmusza mnie tym samym to wychylenia głowy za burtę, bym mogłam w spokoju pozbyć się ostatniego posiłku. Jakkolwiek ohydnie to nie brzmi, to szara rzeczywistość, którą miałam tym razem nadzieję ominąć.
Ku mojemu zdziwieniu podróż przetrwałam bez najmniejszych problemów. O własnych siłach wyszłam na ląd i rozejrzałam się po otaczającym mnie krajobrazie.
- A więc tak wygląda Twój kraj, młody podróżniku... - powiedziałam sama do siebie w głowie, przypominając sobie jak Ichiro opisywał mi piękne widoki Kaminari no Kuni. Miałam nadzieję poznać ich więcej, bo te tutaj już zdołały niesamowicie mnie urzec. Nie tracąc czasu przeszłam dalej, by odbyć tą całkiem dla mnie niepotrzebną kontrolę i następnie udałam się tam, gdzie miałam, czyli do centrum miasta.
° Wytrzymałość psychiczna poziom 2 ° Szybkie pieczęci poziom 1 ° Sztuka pieczętowania poziom 1 °
° Notki poziom 1 ° Tworzenie trucizn poziom 1 ° Czytanie śladów poziom 1 °
° Tworzenie pułapek poziom 1 ° Perswazja poziom 1 ° Odbijanie pocisków poziom 1 °


Obrazek

Awatar użytkownika
Arui
Posty: 2449
Rejestracja: śr, 27 kwie 2016, 15:07
Płeć: Mężczyzna
Organizacja: Sekuto Chi
Wioska: Kiri
Ranga: Chuunin
Wiek Postaci: 18
Siła: Ni Kaishi
Wytrzymałość: San Kaishi
Szybkość: San Kaishi
Zręczność: San Kaishi
Kontrola Chakry: San Kaishi +
Zasoby Chakry: San Kaishi
Potencjał Genjutsu: Go Kaishi
Kontrola KG: Yon Kaishi
Kontrola Fūton: Ni Kaishi
Kontrola Katon: Ichi Kaishi
Walka Wręcz: Ni Kaishi
KP: viewtopic.php?f=36&t=10096

Re: Port Kraju Pióra

Post autor: Arui » ndz, 13 sie 2017, 13:33

*Przez tych lamusów w maskach musiałam płynąć taki kawał drogi...*- myślałam wkurzona kiedy statek którym płynęłam właśnie wpływał do portu. Nie wiedziałam czemu kazali mi tutaj przybyć, ale nie przegapiłam informacji, że odbywać się tutaj będą igrzyska dla geninów. Czemu by więc tego nie wykorzystać? Przecież tak naprawdę nigdy nie zostałam oficjalnie chunninem. Miałam więc plan który teraz musiałam jakoś zrealizować. A jego początek rozpoczął się kiedy tylko dobiliśmy do portu i podeszli do nas strażnicy zalewając nas pytaniami. Ja nie chcąc załatwiać moich spraw przy wszystkich ruszyłam z nimi do ich strażnicy gdzie zaczął się dialog.
-Azami Oroshi z Kirigakure. Przybyłam tutaj by wziąć udział w igrzyskach do czego przywiozłam troszkę swojego sprzętu.- przedstawiłam się pokazując cały niesiony przeze mnie arsenał.
-Chyba na czas igrzysk nie będzie problemu z trzymaniem tego przy sobie prawda? Zwłaszcza kiedy moi przeciwnicy posiadać będą jakieś silne śmiercionośne techniki.- dodałam po chwili wiedząc o zasadach panujących w kraju. Liczyłam na to, że ze strażnikami da się dogadać i nie będę musiała rozstawać się ze swoimi metalowymi zabaweczkami.
Obrazek

Awatar użytkownika
Akarai Tazaru
Posty: 3953
Rejestracja: ndz, 22 lis 2015, 16:50
Płeć: Mężczyzna
Wioska: Kumogakure no Sato
Ranga: Jōnin, Raikage
Wiek Postaci: 28
Siła: Yon Kaishi
Wytrzymałość: San Kaishi
Szybkość: San Kaishi
Zręczność: San Kaishi
Kontrola Chakry: San Kaishi
Zasoby Chakry: San Kaishi
Potencjał Genjutsu: Ni Kaishi
Kontrola KG: San Kaishi
Kontrola Raiton: San Kaishi
kontrola_suiton: San Kaishi
Walka Wręcz: San Kaishi
KP: viewtopic.php?f=36&p=259381#p259381

Re: Port Kraju Pióra

Post autor: Akarai Tazaru » ndz, 13 sie 2017, 21:03

Podróż trwała dobre kilka dni, bowiem Kraj Stali był bardzo daleko i opłynięcie kontynentu statkiem zajmowało bardzo wiele czasu. Dziewczynie nie łatwo przyszło przekonać kapitana załogi, by podrzucił ją tam gdzie trzeba. Musiała się zdobyć na metody, których zazwyczaj nie praktykowała, gdyż były dla niej czymś co uchybiało jej dumie. Aczkolwiek po ostatnich wydarzeniach stała się znacznie odporniejsza na takie sytuacje i starała się to najlepiej jak to tylko możliwe wykorzystać. Gdy statek dobił do portu, kapitan uśmiechnął się do niej ukazując swój paskudny zgryz. Przyprawiło ją to o mdłości, jednak starała się tego nie pokazywać. Dzięki niemu w końcu dostała się tam, gdzie chciała. Gdy zeszła po mostku na przystań, przywitała się ze strażnikami i uśmiechnąwszy się do nich wyjęła z za swojego pasa pojemnik wypełniony opiłkami żelaza, gdy tylko zaczęli ją wypytywać o cele przybycia oraz o przenoszony towar.
— Mam przy sobie tylko niezbędne rzeczy potrzebne w podróży i do pierwszej pomocy. Kilka bandaży i innych klamotów. Ten pojemnik wypełniony jest wysokiej jakości żelazem o które zawalczyłby niejeden kowal. Przybyłam tutaj poszukać kupca, który zechciałby je kupić, a przy okazji obejrzeć igrzyska. Myślę, że po tym wydarzeniu opuszczę ten kraj, więc nie zabawię tutaj długo, jeśli tylko pozwolicie mi wejść. — powiedziała. Całą drogę myślała nad taką bajką, gdyby musiała przejść przez jakąś kontrolę. Jej przezorność opłaciła się, bowiem faktycznie byli tutaj celnicy. Domyślała się, że takie wydarzenie będzie miało bardzo dobrą ochronę, a z trybunów łatwiej jej będzie ogarnąć sytuację. Tymczasem jednak chciała zobaczyć jak dalej potoczy się sytuacja.
▌Wytrzymałość Psychiczna - Poziom 2 ▌Szybkie Wiązanie Pieczęci - Poziom 2 ▌Czytanie Śladów - Poziom 1 ▌
▌Kowal - Poziom 1 ▌Perswazja - Poziom 1 ▌Sztuka Pieczętowania - Poziom 1 ▌Sztuka Kamuflarzu - Poziom 1 ▌


Obrazek

Awatar użytkownika
Thaelin
Posty: 2986
Rejestracja: śr, 16 kwie 2014, 16:35
Płeć: Mężczyzna
Wioska: Kumogakure no Sato
Ranga: Chuunin
Wiek Postaci: 24
KP: viewtopic.php?f=36&t=8914
Konto Główne: Raven towarzysz - viewtopic.php?f=329&t=10433
Lokalizacja: Lublin

Re: Port Kraju Pióra

Post autor: Thaelin » ndz, 13 sie 2017, 23:01

Po długiej podróży drogą morską i wpatrywanie się w te fale wiedział jedno... miał ich dość!! Ile można było płynąć do jednego miejsca, to się zakrawa o pomstę. Gdyby tylko był silniejszy to zapewne spróbowałby swych sił przy użyciu dekaty mizu, niestety wariatem nie jest i takie próby były pewne niepowodzenia.
Widząc z daleka jakąś ziemię chłopak mógł normalnie skakać z radości niczym jakiś orangutan, lub więzień widzący kobietę po paru latach. Oczywiście trzeba było się powstrzymać, w końcu nie można zmarnować swego wizerunku od tak, nawet jeśli się go nie posiadało, a każda osoba miała go gdzieś, tak jak w sporej mierze Kamiru miał gdzieś ich.
Dobijając do brzegu Kamiru wyszedł z tego miejsca tak szybko jak to było tylko możliwe uiszczając opłatę za transport w kwocie 200Rou(jutro wyrównam z całym eq) nie mógł dłużej siedzieć, stać czy nawet spać na morzu. Było mu zwyczajnie niedobrze i wiedział, że bycie marynarzem czy piratem nie jest jego przeznaczeniem, a ziemia to jego miejsce.
Widząc strażników chłopak tylko lekko się uśmiechnął nadając bardziej przyjaznego akcentu ich pierwszego spotkania, w końcu nie ma sensu robić sobie wrogów. W między czasie obserwował wszystkich ludzi zbierających się tutaj, czyżby tak wielkim wydarzeniem to było? Słysząc pytania chwilę się zastanowił, lecz nie mógł tego robić za długo.
- Zasadniczo to nic co by mogło zaszkodzić, nie licząc tego nożyka - w tej chwili spokojnie i powoli wyjął swe ostrze z znakiem kluski - kilka medykamentów i ubrania - kończąc złapał się za swe obrania lekko je rozciągając.
- Moim celem jest obejrzenie igrzysk, a także o ile to tylko możliwe i opłacalne zostawić u Was nieco pieniędzy w zamian za jakieś dobra. Skoro już przy tym jesteśmy gdzie znajdę jakieś stragany, kram czy coś innego mogącego cieszyć me oko, lub też bycie przydatnym jak broń, zbroja? - uśmiechnął się niczym jakiś kupiec, którym zresztą w tej chwili był - Nie zabawię tutaj długo, chyba iż wolicie inaczej, lecz aktualnie parę interesów korzystnych dla obu stron jak i igrzyska to jedyne co mnie interesuje - poinformował i o ile to było wszystko ruszył dalej. Najlepsze kłamstwo to brak kłamstwa, a jeśli już trzeba kłamać to by było jak najmniej owego kłamstwa, pół prawdę i pół kłamstwo w końcu najgorzej jest rozpoznać, a jest najużyteczniejsza.
- Oby tylko dali mi jakieś dobre widowisko. - szedł przed siebie szukając jakiegoś ustronnego miejsca na chwilę treningu. W końcu nie można tracić zbyt dużo czasu, a tym bardziej skoro już go tyle stracił.

Sorki za małe opóźnienie, bbcode zajął mi więcej czasu niż myślałem.


Mam pewne obiekcje co do tego czy tak po tej kuli mogło się zakończyć szczególnie że byłeś ranny. Zapytaj proszę Tazara. Chodzi tutaj o brak ingerencji MG - Sagaś
Obrazek

|| Matematyk || Hultaj || Yōso no Tensai || Shin'ainaru buki(klik)
| Odbijanie pocisków II | Szybkie wiązanie pieczęci I | Kowal II | Kamuflaż I | Sztuka pieczętowania I | Wytrzymałość psychiczna I |

Myśli Wypowiedzi Wypowiedzi kota Demon

Awatar użytkownika
Kenjimon
Posty: 6279
Rejestracja: wt, 14 kwie 2015, 22:34
Płeć: Mężczyzna
Organizacja: 7MM, Sekuto Chi
Wioska: Kirigakure no Sato
Ranga: Mizukage
Wiek Postaci: 25
Siła: Yon Kaishi
Wytrzymałość: Yon Kaishi
Szybkość: Roku Kaishi
Zręczność: Yon Kaishi ++
Kontrola Chakry: San Kaishi ++
Zasoby Chakry: Go Kaishi
Potencjał Genjutsu: San Kaishi
Kontrola KG: Go Kaishi
Kontrola Fūton: Roku Kaishi
Kontrola Raiton: Yon Kaishi
Kontrola Doton: Yon Kaishi
Walka Wręcz: Yon Kaishi
KP: viewtopic.php?p=206069#p206069
Lokalizacja: Kaer Morhen

Re: Port Kraju Pióra

Post autor: Kenjimon » pn, 14 sie 2017, 17:06

"Wielkie Igrzyska"
Global Event
Wszystko zaczynało się od dotarcia do portu. Każdy z Was musiał wręcz trafić do tego samego miejsca, jednak odnalezienie jakiejkolwiek osoby wyróżniającej się w tłumie było dość problematyczne. Większość osób była dziwna. Tu ludzie z gurdami na plecach, mieczami, a także tacy, którzy przy sobie mieli pupili anormalnej wielkości. Nieopodal od miejsca, w którym każdy z was wysiadł – a był to murowany, kamienny port, którego podłoże zrobione było z pięknych, kamiennych płyt łączonych czarnym spoiwem. Wracając – niedaleko stąd widać było potężną, drewnianą bramę, którą otwierali strażnicy u góry za pomocą dźwigni, jednak w niej, były też mniejsze drzwi, przy których również stali strażnicy, odprawiając i sprawdzając gości, którzy zapragnęli dostać się do środka.
Każde z was wysiadając ze swojego środka transportu (lub nie) trafiało w bardzo zaludnione miejsce. Kręciło się wiele typków, również takich przypominających piratów czy też szlachtę w pięknych, aksamitnych szatach wraz z szablami i zdobionymi kapeluszami. Będąc już na lądzie i ścierając się z rzeczywistością z łatwością każdy z uczestników mógł zauważyć jak wielu strażników było w waszej okolicy. Gdy każdy z osobna postawił pierwszy krok, natychmiast znajdował się przy was strażnik, który wysłuchiwał odpowiedzi, wcześniej zadając pytania, które zawarłem w poprzednim poście.
Pierwszym, który pojawił się w porcie był niejaki Yamado Koori, Genin aktualnie jednej z wiodących wiosek, której potęgę znał każdy – Kirigakure no Sato. Został dokładnie zbadany wzrokiem, jednak mówiąc o wszystkich swoich broniach, strażnicy skinęli głową w jego stronę i puścili dalej. Nie sprawiali mu żadnych kłopotów, wskazując miejsce, do którego miał ruszyć. Była to wielka brama opisana wcześniej, zdobiona i majestatyczna z mniejszym wejściem dla ludzi. Miał jednak nie lada wyzwanie. Przed nim wielki tłum, który przysłaniał dokładny widok młodzieńcowi, a nikt z tu obecnych raczej nie miał zamiaru za bardzo dać komuś przejść dalej. Na pewno każdy z nich był wyższy od dzieciaka z Kiri. To mogła być jego przewaga. Jego oczom ukazała się też sylwetka całkiem ciekawej dziewczyny o bardzo długich, czarnych włosach. Była blada, a na jej twarzy od lewej strony widział jakiś tatuaż, a oczy... Jej ślepia były krwistoczerwone. Yamado wylądował w centralnej części portu, gdzie niestety było najtłoczniej. Jednocześnie najbliżej do bramy, było to bagatela dwieście metrów.
Drugim, który dotarł na miejsce był nie kto inny jak Tetsuo Hoshigaki. Dumny rekin z Kirigakure, który niestety był na co dzień Kumijczykiem, co przyprawiało niektórych o ciarki. Tetsu podróżował raczej z buta, więc wychodząc z nad wody, docierając na ląd i pokonując schodki, został przywitany zupełnie inaczej niż Yamado. Przy jego szyi od razu zagwizdały ostrza halabard strażników, którzy przyłożyli mu je, nim tylko wyszedł na górę portu. Nikt nie tolerował shinobich. Nikt ich tutaj nie lubił, stąd dość zimne przywitanie. Dzięki temu, Tetsuo już wiedział, że chodzenie po wodze to oznaka czegoś co nie jest również chwalone. Odpowiedziawszy na pytania nie został on potraktowany również tak pokojowo jak Yamado. Przeszedł on pełną inwigilację w jego ekwipunek, który został dopuszczony do wniesienia. Miał szczęście, bo to tylko początek. Aktualnie, będąc u góry widział przed sobą rozrzedzony tłum, jednak droga to prawie kilometr od wschodniej strony portu, z której przybył. Tetsuo spoglądając na różnych ludzi mógł spostrzec jedną, interesującą personę – opaska na czole przedstawiająca liść, rozczochrane blond włosy, a także szrama na twarzy. Był całkiem wysoki jak na dzieciaka, którym był, a do tego został potraktowany w bardzo podobny sposób jak sam Tetsuo, już na starcie poczuł co znaczy stal przy gardle…
Otóż to, dochodzimy do trzeciego – Goro Senju, który dotarł do portu od wschodniej stronie, miał podobne przeżycia do Tetsuo. Jego przywitanie było bardzo gorzkie i niezbyt przyjacielskie. Stal przy szyi to nic przyjemnego, nawet przełknięcie śliny mogło być dla niego niebezpieczne. Mając szczęście i odpowiadając na wszystkie pytania został puszczony, a po swojej prawej stronie widział jeszcze jedną osobę. Wysokiego, już dojrzałego mężczyznę czy też chłopaka, który nie wyglądał zbyt... Normalnie? Na czole wraz z rozbudowanym ochraniaczem z symbolem Wioski Ukrytej w Chmurach, widniał nietypowy widok. Te szare włosy były naprawdę dziwne, nietypowe co budziło zdziwienie innych ludzi, którzy mogli go oceniać. Nikt nie mógł nazwać go banalnym, nawet po tych tatuażach na twarzy, które kreowały jego intymne ‘ja’. Mimo to, obaj mieli przed sobą sporo drogi do bramy, jednak nie była ona tak trudna do pokonania, bo nie było tu zbyt dużo ludzi. No, może oprócz kogoś, kto siedział na dwumetrowym wielkim psie, czarnym jak smoła. Był dość… Dziwny. Zastawiał również sporo drogi, jednak spokojnie można go było obejść z obu stron.
Kolejnym, który dotarł do brzegu był staruszek Hirako, który postanowił odpowiadać na zadawane pytania jednak bardzo zdawkowo. To było spory błąd, przy okazji dostając się przez morze do portu. Halabardy przy jego szyi, aż prosiły się o pchnięcie i rozlew krwi. Podając swoje dane, postanowił przedstawić też paczkę papierosów i zapalniczkę. Chcąc dostać się jak najszybciej, miał niestety do pokonania podobny dystans jak chłopcy powyżej. Strażnicy po pewnym czasie odpuścili i go wypuścili. Zauważyli brak opaski i to, że jest podejrzany, stąd Hirako mógł czuć na sobie wzrok. Nie wiedział skąd, nie wiedział też czyj, ale czuł to. Był mocno obserwowany ze względu na brak przynależności do wioski, a tego nikt tu nie szanował. Nie szanowali shinobi, ale jeszcze bardziej nienawidzili nukeninów i zdrajców. Staruszek wylądował z zachodniej strony portu, był to najbardziej zabudowany teren. Stąd nie widział praktycznie w ogóle bramy i tłumów. Przed nim tylko sporo kamiennych budynków z bardzo stromymi i wysokimi dachami. Póki nie zorientuje się w terenie, nie wie, dokąd ma iść by trafić do bramy kraju. Była tam jednak też jeszcze jedna osoba, która wzbudziła jego zainteresowanie – jeżeli w ogóle na nią spojrzał. Był to czarnoskóry mężczyzna, który odpowiadał właśnie na pytania strażników, gdy Hirako mógł go zauważyć. Na jego plecach można było łatwo zauważyć dwa miecze, które były bardzo charakterystycznym elementem jego ubioru.
Mówiąc już o czarnoskórym docieramy do Inabiego, który wchodząc na brzeg musiał spotkać również te nieszczęsne halabardy, które przyprawiły go o pot na czole. Odpowiadając na pytania, mógł przestać martwić się o swoje życie, a jego oczom ukazały się budynki, wysokie i piękne, które przesłaniały widok bramy i murów kraju pióra. Strażnicy odpuścili i wskazali mu tylko drogę, którą miał się poruszać. Była bardzo kręta między uliczkami, jednak Inabi doskonale wiedział, jak dostać się do bramy w najszybszy możliwy sposób po gruncie – kamiennych płytach.
Następny, który dotarł do właściwego miejsca był Dabi. Dabi korzystając ze statu trafił do głównego portu, gdzie został przywitany ze spokojem, a strażnicy sprawiali wrażenie miłych i pomocnych. Odpowiedziawszy na pytania, został skierowany w tłum, który kreował jako taką ścieżkę w stronę bramy, gdzie powinien dostać się czym prędzej, ponieważ Igrzyska miały zacząć się już za chwilę, a przecież nie przyszedł tutaj sterczeć w porcie… Tłumy i tłumy, jednak jego oczom ukazał się dziwny jegomość, o zupełnie czarnej sylwetce i kolorze skóry, a jego oczy były totalnie białe. Nie było widać nawet obramówek tęczówki. Jakby był ślepy, jednocześnie w ogóle się nie ruszał – z założonymi rękami na krzyż obserwował tłum z dystansu.
Kolejna była Liliane, która wybrała się do portu o własnych siłach, a następnie skorzystała ze statku. Schodząc na ląd została przywitana przez strażników, którzy wysunęli wyżej wymienione pytania i wskazując drogę do bramy, do której miała się dostać w celu wzięcia udziału w imprezie. Nie odpowiadając za wiele, czuła na sobie wzrok, który mógł ją przyprawić o dreszcze. Mimo tak wielkiego tłumu, nadal mogła czuć się obserwowana. Przed jej oczyma widniała brama, mury i tłum, przez który musiała się przedostać. Nie było to łatwe zadanie, ponieważ nie widziała ani jednej ścieżki, która mogła być łatwa. Musiała się chyba zacząć rozpychać…
Chcąc nie chcąc docieramy do Azami, która była kolejną schodzącą z tego samego statku co Liliane, jednocześnie wchodząc do kolejki na lewo, a nie tak jak Lil na prawo. Stąd miała dobry widok, a także mogła zauważyć bardzo małego chłopaka, którego grzywa zupełnie przysłaniała jedną część twarzy, a jego jedyne widoczne oko wpadało w odcień fioletu. No i te włosy – śnieżnobiałe! Tłum przed Azami nie służył, jednak ze swojej wysokości widziała dwie drogi, na lewo i prosto, przez które w miarę płynnie mogła przejść by dostać się pod bramę.
Już prawie ostatnim z bohaterów była Yagyu, która schodząc ze swojej łajby napotkała opór w postaci strażników, którzy szybko dowiedzieli się co przewozi. Zezwolili na wniesienie, jednak jeden z nich chwycił ją mocarnie za bark i rzekł ostro:
- Nie tak szybko dziewczynko. Przedstaw się. – rzekłszy, puścił bark, a drugi skąd inąd nie wiedzieć czemu stał już za nią. Nie widziała za sobą, więc nie mogła określić co się dzieje, natomiast ten z przodu, posiadając jakieś stalowe rękawice, dziwnie się na nią patrzył, uderzając dłoń w otwartą dłoń. Prawdopodobnie był niebywale potężny. Za plecami dziewczyny była brama i tłum, a tam… Brak drogi przejścia. Przed nią statki i wiele, wiele przybyszów. Czy odpowie, czy zdecyduje się działać? Nigdy nie wiadomo. Brak opaski chyba też nie działał na jej korzyść. Czuła wzrok z oddali, mimo, że niebezpieczeństwo stało już przed nią.
Ostatnim był Thaelin, członek klanu Yami schodząc ze statku mógł od razu zauważyć jak strażnicy obok zaczepiają dziewczynę czarnych włosach, która tłumaczyła się chwilę wcześniej o jakimś wniesionym metalu ze sobą… Kamiru jednak popełnił ten sam błąd. Nie przedstawił się przez co został mocno popchnięty i upadł na ziemię, a nad nim stał już strażnik, który nie wahał się opuścić halabardy na jego szyję. Stal była niezwykle wyszlifowana i ostra jak szlag. Jeden zły ruch i straci głowę. Chcąc nie chcąc każdy ruch przybliżał go do śmierci. Strażnik nad nim rzekł jasno i wyraźnie:
- Imię. Pochodzenie. – był tak zimny jak lodowce w Kraju Mrozu. Jego stal jednak gorąca jak lawa. Thaelin czuł żar na ciele, jednocześnie nie widział zmian na ostrzu. To było dziwne, jednak nie miał za wiele możliwości. Reszta jak u Yagyu, bo przecież to obok niej teraz leży…
Na odpis czekam 36h, sam sobie daje dodatkowe 8h po czasie.
Nie ma zasad, więc decyzje mogą być nieoczekiwane i nielogiczne. Wszystko co dzieje się na tym evencie to wola Kaguyi i nie rozpatruje żadnych zażaleń. Wiedzieliście, że piszecie się na coś bez zasad, więc teraz zbieracie tego plony.

Powodzenia,
Czerwony Smok.
- Saru no Kaido -
Pokaż/Ukryj:
Mistrzostwo technik klonowania [1 lvl], Szybkie Wiązanie Pieczęci [2 lvl], Wytrzymałość Psychiczna [2 lvl], Fūinjutsu [2 lvl], Aktorstwo[1 lvl], Tropienie [1 lvl]

Kenji|Shiroyasha|Myśl

Obrazek

Awatar użytkownika
Yamado Koori
Posty: 1263
Rejestracja: wt, 10 wrz 2013, 09:23
Płeć: Mężczyzna
Wioska: Kirigakure no Sato
Ranga: Jounin
Wiek Postaci: 16
Siła: San Kaishi
Wytrzymałość: Yon Kaishi
Szybkość: San Kaishi
Zręczność: Ni Kaishi
Kontrola Chakry: Yon Kaishi +
Zasoby Chakry: Ni Kaishi +
Potencjał Genjutsu: Ni Kaishi
Kontrola Doton: Ni Kaishi
kontrola_suiton: San Kaishi +
KP: http://ninjagaiden.xaa.pl/viewtopic.php ... 85#p158694

Re: Port Kraju Pióra

Post autor: Yamado Koori » pn, 14 sie 2017, 18:19

Na moje szczęście pozwolili mi dalej przejść. Z jednej strony nie dziwi mnie to że tak sprawdzają wszystkie osoby które się tutaj pojawiły. Widać jaka jest ich różnorodność, niektórzy to zwykli mieszkańcy, którzy mogą być mniej lub bardziej bogaci. Przyozdobieni w różne kolorowe szaty jak i szarzy obywatele, którzy szukają tylko rozrywki. Pamiętam jak w kraju stali również była przeprowadzana kontrola, ale nie przypominam sobie żeby aż tak chcieli wszystkiego dopilnować. Teraz wiem że nic złego tutaj stać się nie może, skoro sprawdzają wszystkich po kolei. Zapewne miasto będzie wyglądać wspaniale, a ci ludzie którzy tutaj przybyli będą się tłoczyć uliczkami. Jedyne co na pewno będę musiał znaleźć to miejsce w jakim mogę się zapisać na igrzyska. Mimo że cały czas się waham czy do nich przystąpić, nie wiem kogo mogę spotkać podczas walki, a serce bije mi jak młot. Ludzi jest tu tak wiele, ze nie za bardzo widzę co się dzieje dookoła. Niestety jest też taki ścisk z przodu że raczej się nie przecisnę. Mógłbym użyć jakiegoś jutsu by przenieść się dalej, ale gdzie frajda ze stania w kolejce? Zawsze tak można zaostrzyć sobie apetyt. Uśmiechnąłem się lekko i zacząłem chichotać pod nosem. Zakrywając usta prawą ręką. Ten nadmorski klimat bardzo przypomina mi klimat w moim kochanym Kiri wiec nie męczę się tu jak inni.
Z pośród tłumu coś, a raczej ktoś przykuł moją uwagę. Dziewczyna o czarnych włosach, w jednej chwili pomyślałem że to Mashiru. Dawno jej nie widziałem wiec podszedłem bliżej do dziewczyny, lekko się przepychając przez tłum. Czy naprawdę tu przybyła? Może będzie chciała mi dopingować. Coraz szerzej zacząłem się uśmiechać, jednak gdy podszedłem bliżej ona spojrzała w swoją lewą stronę. W tym momencie uśmiech zniknął z mojej twarzy, to nie ona. Jednak jest coś w tej dziewczynie tajemniczego, jej blada cera plus tatuaż na tej części twarzy. Wygląda nieco strasznie i raczej nie przypomina osoby która by chciała się tu bawić. Jej czerwone oczy raczej zwiastują śmierć niż szczęście. Niestety nie raz myliłem się co do ludzi i ich wyglądu. Może i tym razem tak jest? Dobrze by było jakby wszystko potoczyło się dobrze. Poprzedni mój festyn zakończył się strasznie, krzyki ludzi, wszędzie ogień i krew. Widzę to wszystko przed oczami, śmierć goniąca śmierć. Spojrzałem w niebo myśląc o tym że dzisiaj dam z siebie wszystko i nie dam się tak łatwo pokonać. Minęło już trochę czasu a ja dalej staram się dopchać do bramy. Nawet na tak zatłoczonych uliczkach znajdzie się gdzieś luka żeby prześlizgnąć się dalej. Na początku pomyślałem ze jakbym był większy byłoby mi lepiej, ale jako osoba o niewielkim wzroście szybciej się prześlizgnę. Postanowiłem wiec że postaram się przejść pomiędzy ludzi by szybciej dotrzeć do brany i wejść przez nią do osady. Nie mogę zbytnio marnować czasu na stanie tutaj, muszę jak najszybciej zgłosić się gdzieś do zapisów. Za każdym razem gdzie próbowałem się przecisnąć mówiłem przepraszam, a tam gdzie ludzie mnie nie słyszeli omijałem ich z innej strony, starając się coraz bliżej podchodzić do bramy. W pewnym monecie zrobiło się nieco tłoczniej, chyba już jestem bardzo blisko, zaoszczędziłem chyba kilka minut. Poprawiłem swoje włosy i czekałem spokojnie aż ludzie ruszą dalej, a ja za nimi. Jednak cieszy mnie to ze tutaj przybyłem, jednak muszę na siebie bardzo uważać, nie chcę narobić kłopotów w tym kraju. Zaczynam lekko drżeć z podniecenia, jest tu naprawdę fajnie, tyle ludzi tyle twarzy będzie oglądało jak walczę z przeciwnikiem, nie mogę zawieść przybyłych gości. Dam z siebie wszystko.
Lvl 2 Wytrzymałości Psychicznej,
Lvl 3 Tworzenie Trucizn,
Lvl 1 Tworzenie Pigułek Wzmacniających,
Lvl 1 Sztuka Pieczętowania

Awatar użytkownika
Arui
Posty: 2449
Rejestracja: śr, 27 kwie 2016, 15:07
Płeć: Mężczyzna
Organizacja: Sekuto Chi
Wioska: Kiri
Ranga: Chuunin
Wiek Postaci: 18
Siła: Ni Kaishi
Wytrzymałość: San Kaishi
Szybkość: San Kaishi
Zręczność: San Kaishi
Kontrola Chakry: San Kaishi +
Zasoby Chakry: San Kaishi
Potencjał Genjutsu: Go Kaishi
Kontrola KG: Yon Kaishi
Kontrola Fūton: Ni Kaishi
Kontrola Katon: Ichi Kaishi
Walka Wręcz: Ni Kaishi
KP: viewtopic.php?f=36&t=10096

Re: Port Kraju Pióra

Post autor: Arui » pn, 14 sie 2017, 21:43

Ilość osób w tym miejscu była co najmniej przytłaczająca. Na szczęście ponad wszystkimi górowała dosyć sporej wielkości brama która to najpewniej prowadziła do samego miasta. Tam też postanowiłam się udać. Niestety tak samo jak ja myślało dziesiątki jak nie setki najróżniejszych osób. Było tutaj naprawdę pełno różnych osób z różnym uzbrojeniem co napełniało mnie adrenaliną i chęcią do walki. Mój wzrok przyciągnął jednak jeden mały chłopiec o wyjątkowym oku. Po chwili spostrzegłam, że ten też na mnie patrzył i nawet wyglądał jak by chciał coś powiedzieć, ale po spojrzeniu na mój polik zrezygnował. *Coś ci gówniarzu nie pasuje w moim wyglądzie?!*- rzuciłam w myślach sama do siebie spoglądając jak ten znika w tłumie. Nie chciałam przecież prowokować awantury, przynajmniej jeszcze nie teraz. Zapamiętałam sobie jednak jego twarz co by później sobie z nim porozmawiać, a następnie skoncentrowałam się na drodze. Miałam przed sobą niewielki wybór mogłam iść prosto lub w lewo. Szybka wyliczanka i decyzja podjęta. Postanowiłam ruszyć prosto. Całą drogę jednak trzymałam się za mieszek z pieniędzmi jako, że w takim miejscu kieszonkowców na pewno nie brakuje, a ja lubiłam swoje oszczędności. Jeśli tylko uda mi się dojść pod bramę odpowiadam strażnikom prawie samom prawdę. To znaczy co do broni jaką przy sobie posiadam, zatajam jednak rangę nadal podając się za genina z Kirigakure który przybywa tutaj z chęcią udziału w igrzyskach. Widziałam bowiem, że ich nastroje nie są kolorowe, a mi naprawdę zależało żeby dostać się do środka. Liczyłam na sporą dawkę rozrywki, a może nawet spotkam kogoś ciekawego? W takich miejscach i z takim towarzystwem można spodziewać się wszystkiego. No i oczywiście strasznie ciekawiło mnie kim jest owy Czerwony Smok organizujący to wszystko i jaki ma w tym cel skoro powszechnie wiadomo, że nie przepadają tutaj za shinobi.
Obrazek

Awatar użytkownika
Gorö
Posty: 258
Rejestracja: sob, 8 kwie 2017, 21:54
Płeć: Mężczyzna
Wioska: Konoha
Ranga: Chunnin
Wiek Postaci: 14
Siła: Ni Kaishi
Wytrzymałość: Ni Kaishi
Szybkość: Ni Kaishi
Zręczność: Ni Kaishi
Kontrola Chakry: Ni Kaishi +
Zasoby Chakry: Ni Kaishi +
Potencjał Genjutsu: Ni Kaishi
Kontrola KG: Ni Kaishi
Kontrola Doton: Ni Kaishi
kontrola_suiton: Ni Kaishi ++
Walka Wręcz: Ni Kaishi
KP: viewtopic.php?f=36&p=253990#

Re: Port Kraju Pióra

Post autor: Gorö » pn, 14 sie 2017, 22:49

Tak zimnego i chłodnego przywitania ze strony strażników, nie spodziewał się dwunastolatek. Szybko zdał sobie sprawę że wystarczy tylko jeden błąd, i może zostać usunięty. Krew mocno buzowała podczas kontroli, stal którą trzymał jeden strażników przy szyi młodego Senju, nie napawała optymizmem. Chłopak musiał jednak wytrzymać, jeśli miał mieć możliwość udziału w Igrzyskach. Mało brakowało do tego, aby chłopak odwinął osobie która trzymała halabardę przy jego szyi. Na szczęście chłopca jak i tego strażnika do tego nie doszło, i Goro bez żadnych zastrzeżeń przeszedł przez kontrolę. Po przepuszczeniu przez strażników, oczom Genina ukazał się tłum ludzi.
Jestem w tym kraju zupełnie sam, jak palec. Nie znam żadnego shinobi, oraz żadni ninja nie znają mnie. Może to i lepiej dla mnie? Aczkolwiek jedno jest pewne... Muszę sobie znaleźć osobę, a najlepiej kilka z którymi będę się trzymał pod czas tego wydarzenia. Z pewnością zwiększy to moje szanse na końcowy triumf a kto wie, może znajdę bratnią duszę? Ale najpierw trzeba minąć tych wszystkich upierdliwych ludzi a to nie będzie łatwe.
Rozmyślając nad kolejnym posunięciem, uwagę Goro zwrócił wyższy od niego szaro-włosy osobnik. Znajdował się on niemalże obok dwunastolatka. Zdecydowanie wyróżniał się z tłumu chociaż ludzi, nie było tak wiele jak na początku wydawało się chłopcu. Spokojnie można było przejść i udać się w kierunku bramy. Problemem był tylko czarny dwumetrowy pies.
Nie daje mi spokoju ten koleś. Bije od niego ciekawa aura, a w dodatku wygląda na silnego, silniejszego ode mnie. Z trudem szukałbym kogoś kto może być jego towarzyszem, no może po za tym typem co siedzi na psie. Zagadać do niego i się nim zbratać? Wygląda dziwnie, ale jest też w nim coś co mnie ciekawi. Blacha na jego czole mówi mi że pochodzi z Wioski Ukrytej w Chmurach a z tego co kojarzę jest to jeden z dwóch krajów z którymi Konoha ma sojusz. To z pewnością jest głupie posunięcie, ale co mi szkodzi?
Po kolejnym krótkim przemyśleniu, drewniany ninja odwrócił się w stronę nieznajomego i wyciągnął rękę w geście przywitania. Uśmiech który widniał na jego twarzy, miał na celu przekonać szaro-włosego ninja o braku jakichkolwiek złych zamiarów względem niego.
- Cześć! Nazywam się Goro Senju i pochodzę z Konohagakure no sato. <--Wskazuję wolną, lewą reką na emblemat.
- Jestem Geninem i przybyłem tutaj aby wygrać turniej. Wiem, wiem brzmi to głupio, ale lubię wyznaczać sobie niemożliwe do zrealizowania cele. <- głupi, ale szczery uśmiech
- Zaciekawił mnie twój wygląd, oraz twoja postura. Rzadko spotykam aż tak wysokich ludzi w mojej wiosce. Co powiesz na wspólną podróż i udział w turnieju?
Z promenującym i szczerym uśmiechem na twarzy, Goro zadał kilka pytań do nieznajomego. Czuł się trochę niepewnie bowiem nie wiedział co odpowie nieznajomy, aczkolwiek miał nadzieję że uda mu się za kumplować z wytatuowanym na twarzy shinobi.
Wygląd Postaci: KLIK
[spoiler]Pojemnik na broń: 8 kunai I typu, 3 shurikenów.
Umiejętność Dodatkowa:
Naradeha Hone – Człowiek guma
Inochi hou - Żywy kompas
Specjalizacja: Mizushihai Obrazek- "Dominacja Wody"

Inne Umiejętności:
Szybkie Składanie Pieczęci poz.1
Sztuka Pieczętowania poz.1
Sztuka Kamuflażu poz.1
Wytrzymałość Psychiczna poz.1
Odbijanie Pocisków poz.1
Czytanie Śladów poz.1
Tworzenie Notek poz.1
[/spoiler]


Obrazek

ODPOWIEDZ

Wróć do „Dzielnica Portowa”