Teren posiadłości

Majątek ziemski powierzony klanowi z Kraju Błyskawic, który niegdyś wsparł pobliską wioskę w pozbyciu się bandytów. Jest on równocześnie symbolem zgody między shinobi, a samurajami.
Awatar użytkownika
Vaynard
Posty: 1428
Rejestracja: pn, 25 wrz 2017, 22:18
Płeć: Mężczyzna
Organizacja: ANBU
Wioska: Kumo
Ranga: Tokubetsu Chuunin
Wiek Postaci: 17
Siła: Ni Kaishi
Wytrzymałość: Ni Kaishi
Szybkość: Ni Kaishi
Zręczność: San Kaishi
Kontrola Chakry: Ichi Kaishi
Zasoby Chakry: San Kaishi
Potencjał Genjutsu: Ichi Kaishi
Kontrola KG: San Kaishi
Kontrola Raiton: Ni Kaishi ++
Walka Wręcz: Ni Kaishi
KP: viewtopic.php?f=36&p=262597#p262597

Re: Teren posiadłości

Post autor: Vaynard » pt, 6 kwie 2018, 16:18

Samui wraz z Tazaru oddali się od dworku na względnie bezpieczną odległość. Póki co szli jeden za drugim, a mianowicie dryblas podążał za gospodarzem. W końcu zatrzymali się na paswisku, trawa sięgała powyżej kostek. Dworek pozostawili po swojej lewej stronie jakieś 100 metrów od nich. Po ich prawej stronie oddalony o jakieś 50 metrów malował się dość gęsty las rosnący u podnóża góry. Gdzie niegdzie znajdowała się kilka przewróconych kłod oraz kilka kałuż po ostatnich obfitych deszczach, których panujące w tej chwili słońce nie zdążyło wysuszyć. Było niemal, że bezwietrznie. Dwójka shinobi stanęła po środku polany na przeciw siebie. Obecnie oddaleni byli od siebie o dwadzieścia metrów.

// inicjatywa dowolna, zweryfikuje ją w kolejnym poście
// UR możecie dawać na GG
// Proszę o wyrozumiałość, mam nadzieję, że wiele nie wypaczę w tej walce :D
// No i miłej zabawy :P
"Stand and fight live by your heart
Always one more try I'm not afraid to die
Stand and fight say what you feel
Born with a heart of steel"


Umiejętności:

Perswazja lv 2, Czytanie śladów lv 1, Wytrzymałość psychiczna lv 2, Odbijanie pocisków lv 1,
Szybkie wiązanie pieczęci lv 1

Chcesz misję/wyprawę? Ocenić trening? Pisz na GG.

Awatar użytkownika
Ahiko Akimichi
Posty: 4720
Rejestracja: pn, 3 wrz 2012, 22:02
Płeć: Mężczyzna
Wioska: Konohagakure
Ranga: S. Jounin
Wiek Postaci: 32
Siła: Yon Kaishi
Wytrzymałość: Yon Kaishi
Szybkość: Yon Kaishi
Zręczność: Yon Kaishi
Kontrola Chakry: Go Kaishi
Zasoby Chakry: Go Kaishi
Potencjał Genjutsu: Ni Kaishi
Kontrola KG: Yon Kaishi
Kontrola Doton: San Kaishi
kontrola_suiton: San Kaishi
Walka Wręcz: Yon Kaishi
KP: viewtopic.php?f=36&t=11534&p=284866#p284866

Re: Teren posiadłości

Post autor: Ahiko Akimichi » pt, 6 kwie 2018, 16:44

-Mimo wszystko, wolałbym nie ryzykować, że zniszczę coś cennego. Byłoby to wielkim nietaktem z mojej strony - rzuciłem w odezwie do Tazaru. Ruszyliśmy obaj w stronę jego piwnicy, gdzie dobył jakieś dwa, prymitywne miecze. Nie były jakiejś wysokiej jakości lecz faktycznie, powinien dać nimi radę walczyć jeśli jest dobrym szermierzem. Po ustaleniu warunków nagrody, wyszliśmy na teren gdzie mieliśmy stoczyć bitwę. Dość pokaźny i oddalony od niehcianych gapiów. Stanęliśmy mniej więcej w odległości 20 metrów od siebie. Spojrzałem na Tazaru ze swoją pokerową miną i rzuciłem.
-Dobra, pora na pierwszą niespodziankę - po tych słowach złożyłem praktycznie w jednej chwili kilka pieczęci
-Kuchiyose no jutsu! - ryknąłem a po tych słowach, z chmury dymu wyszedł przeogromnym, dziewięcio metrowy twór
-KURWAAAA!!! JEBAĆ FRAJERÓW! W MORDĘ KURWA LAĆ!! - wydarła się wielka bestia. Uspokoiłem go, kopiąc w stopę
- Spokój Spejson. Nie ma tu dzisiaj frajerów. Sparing mamy, nie zabij tego naprzeciw nas - uspokoiłem bestię a następnie po założeniu okularów przeciwsłonecznych, powiedziałem do Tazaru
-To jest Spejson. Mój wierny towarzysz bitwy. Jak widzisz, jest narwany jak cholera więc trochę uważaj. Pozwól też, że będę miał założone okulary, to słońce odbijające się od śniegu mnie trochę boli. No więc, możemy zaczynać?
Pokaż/Ukryj:

Awatar użytkownika
Akarai Tazaru
Posty: 3892
Rejestracja: ndz, 22 lis 2015, 16:50
Płeć: Mężczyzna
Wioska: Kumogakure no Sato
Ranga: Jōnin, Raikage
Wiek Postaci: 28
Siła: Yon Kaishi
Wytrzymałość: San Kaishi
Szybkość: San Kaishi
Zręczność: San Kaishi
Kontrola Chakry: San Kaishi
Zasoby Chakry: San Kaishi
Potencjał Genjutsu: Ni Kaishi
Kontrola KG: San Kaishi
Kontrola Raiton: San Kaishi
kontrola_suiton: San Kaishi
Walka Wręcz: San Kaishi
KP: viewtopic.php?f=36&p=259381#p259381

Re: Teren posiadłości

Post autor: Akarai Tazaru » pt, 6 kwie 2018, 18:16

Chłopak szedł powoli swoim spokojnym krokiem zajmując w końcu wyznaczoną pozycję i stanął na przeciw swojego oponenta. Ten zaś postanowił go uraczyć niespodzianką, która faktycznie była niespodziewana...
— O kurwa. — chłopak przykrył swoje oczy robiąc daszek z ręki, usiłując zobaczyć jak wysoki jest stwór, którego przyzwał jego przeciwnik. — No, cóż w takim razie ja również przyzwę mojego przyjaciela. — powiedziawszy to przegryzł opuszkę swojego palca, po czym złożył wymagane pieczęci do techniki.
— Kuchiyose no Jutsu! — w tym momencie miała się pojawić jedna z czarnych panter, które walczyły pod okiem szkarłatnowłosego, a był nią Torai.
— Z kim mam dziś walczyć? I w ogóle, masz brudny płaszcz.... — powiedziała wezwana pantera.
— Cóż, walczymy z nimi. — wskazał ruchem głowy na przeciwników. — Jak widzisz, nie musisz się obawiać, możesz walczyć na swoje maksimum inaczej ten pojedynek może się dla ciebie źle skończyć... — uśmiechnął się sarkastycznie, a pantera spojrzała przed siebie. Kiedy zobaczyła gigantyczne monstrum, które stało przed nim i chłopakiem, lekko go zatkało po czym z głosem pełnym powagi odpowiedział:
— No... kurwa. Chyba wiem o czym mówisz... — odpowiedział. Fakt iż słońce dawało się we znaki trochę zadziałał na niekorzyść chłopaka, gdyż przeciwnik postanowił założyć okulary, a także w takim świetle techniki szkarłatnowłosego miały gorszy efekt. Musiał jednak spróbować zrobić, tyle ile było w jego mocy.
— No, powiem Ci, że nieźle mnie zaskoczyłeś... — odpowiedział swojemu przeciwnikowi. — Pozwól mi uczynić ten honor i rozpocząć naszą walkę. — powiedział, po czym zaczął biec po łuku nie zmieniając odległości między nim samym, a Kotei'em. W tym samym momencie pantera biegła z drugiej strony uważnie obserwując ogromniastą bestię, również utrzymując bezpieczny dystans. Mimo, iż monstrum było ogromne, starała się go nie lękać i w razie czego ostrzec swojego towarzysza przed atakiem. Chłopak natomiast biegnąc zamierzał złożyć pieczęć bunshina i sprawić, że poza nim pojawi się również klon. Potem zaś zacznie składać pieczęci do kolejnej techniki.

Technika i przywołaniec:
Pokaż/Ukryj:
▌Wytrzymałość Psychiczna - Poziom 2 ▌Szybkie Wiązanie Pieczęci - Poziom 2 ▌Czytanie Śladów - Poziom 1 ▌
▌Kowal - Poziom 1 ▌Perswazja - Poziom 1 ▌Sztuka Pieczętowania - Poziom 1 ▌Sztuka Kamuflarzu - Poziom 1 ▌


Obrazek

Awatar użytkownika
Ahiko Akimichi
Posty: 4720
Rejestracja: pn, 3 wrz 2012, 22:02
Płeć: Mężczyzna
Wioska: Konohagakure
Ranga: S. Jounin
Wiek Postaci: 32
Siła: Yon Kaishi
Wytrzymałość: Yon Kaishi
Szybkość: Yon Kaishi
Zręczność: Yon Kaishi
Kontrola Chakry: Go Kaishi
Zasoby Chakry: Go Kaishi
Potencjał Genjutsu: Ni Kaishi
Kontrola KG: Yon Kaishi
Kontrola Doton: San Kaishi
kontrola_suiton: San Kaishi
Walka Wręcz: Yon Kaishi
KP: viewtopic.php?f=36&t=11534&p=284866#p284866

Re: Teren posiadłości

Post autor: Ahiko Akimichi » pt, 6 kwie 2018, 21:42

Dobrze, tak jak sądziłem. Chłopak też jest w stanie przyzwać zwierze przy pomocy Kuchiyose no jutsu. Tylko, że nie są to tak wielkie cudaki jak moje. Daje mi to przewagę.
-Pozwól, że pokażę Ci jak to się robi w moich stronach - rzuciłem tylko tyle, kiedy to Tazaru powiedział o rozpoczęciu walki. Chciał zrobić dokładnie to samo co Vaynard ostatnim razem, tyle, że ten miał ze sobą swoje zwierze, które najwyraźniej dotrzymywało mu tempa, nie to co tamta dwójka.
-Spejs. Pozbądź się sierściucha - powiedziałem krótko
-CYK DWÓJECZKA I NIE MA FRAJERA! - odrzekł do mnie, rzucając się na panterę, próbując wykonać na niej technikę zwaną Oukashou. Natomiast ja musiałem się zająć chłopakiem, który to rzucił mi wyzwanie. Jego bunshina, nie będzie trudno się pozbyć. Wystarczy zwykłe Chidori Senbon, które to dzięki Stwórcy, można wykonać bez pieczęci. Z moim poziomem wyszkolenia, nie będzie problem trafić nawet obu, lecz wolałem skupić ogień tylko na kopii, dla Tazaru zostawiłem coś specjalnego. Tuż po wykonaniu Chidori Senbon, w Tazaru będzie miało polecieć Raiso Gekishin, oczywiście z maksymalnej możliwej ilości czyli czterech. Zobaczymy co na to powie.

Umiejętność dodatkowa - nadludzki refleks
Dwie pieczęci mniej do technik Raiton dzięki specjalizacji Kaminarishihai, zmniejszony koszt Raitonu
Szybkie pieczęci na poziomie 2++ dzięki temu oraz kolejne zmniejszenie kosztu chakry przy technikach Raiton
Pokaż/Ukryj:

Awatar użytkownika
Vaynard
Posty: 1428
Rejestracja: pn, 25 wrz 2017, 22:18
Płeć: Mężczyzna
Organizacja: ANBU
Wioska: Kumo
Ranga: Tokubetsu Chuunin
Wiek Postaci: 17
Siła: Ni Kaishi
Wytrzymałość: Ni Kaishi
Szybkość: Ni Kaishi
Zręczność: San Kaishi
Kontrola Chakry: Ichi Kaishi
Zasoby Chakry: San Kaishi
Potencjał Genjutsu: Ichi Kaishi
Kontrola KG: San Kaishi
Kontrola Raiton: Ni Kaishi ++
Walka Wręcz: Ni Kaishi
KP: viewtopic.php?f=36&p=262597#p262597

Re: Teren posiadłości

Post autor: Vaynard » pt, 6 kwie 2018, 22:42

Starcie rozpoczęło się dość dynamicznie. Samui przywołał wielką wydrę, która podsumowując była typowym karkiem o nieokrzesanym i ubogim słownictwie. Tazaru nie pozostał na to obojętnym i przywołał swojego towarzysza którym była czarna pantera, dość duża jak na ten gatunek jednak nijak się to miało do gabarytów pupila samozwańczego władcy piorunów.
Fechmistrz ruszył jako pierwszy, a w ślad z nim jego towarzysz. Następnie ten młodszy z walczących złożył pieczęci do bunshina. Obok niego pojawiła się jego wierna kopia. Ta biegła po prawej od Tazaru w niewiele za nim. Obłok dymu jednak był zbyt mały by mógł być dezorientujący dla oponenta, który dzięki swojemu refleksowi momentalnie odpowiedział techniką chidori senbon. Na tym jednak nie poprzestawał, bo przystąpił do składania pieczęci. W tym czasie potencjalny orginał zaczął składać pieczęcie do jakiejś techniki. Widząc zagrożenie ten bardziej z tyłu skrył się za oryginałem. Gdyby wykonał ten manewr ułamek sekundy później oberwali by obaj. Nie zmienia to faktu, że atak przyjął na siebie ten co składał pieczęci. Co więcej nie miał on na sobie żadnego pancerza więc przyjęcie frontalnie takiego ataku nie było najlepszym posunięciem. Igły wbiły się boleśnie spowalniając przeciwnika zarówno w biegu jak i w składaniu pieczęci co dało przewagę starszemu z dwójki walczących. Dokończył on momentalnie składanie pieczęci i wypuścił kolejną technikę, którą były cztery płaskie dyski, które zaczęły lecieć w stronę szkarłatnowłosego. W tej chwili dzieliło ich jakieś 14 metrów.
Co do dwójki przywołańców. Pantera biegła, nie miała żadnych konkretnych wytycznych, obserwowała uważnie olbrzymią wydrę oraz co jakiś czas starała się kontrolować poczynania swojego pana i jego oponenta. Co do wydry, ta nie przebierała w środkach. Ruszyła biegiem w stronę kota i po chwili jej masywne cielsko odbiło się od podłoża wybijając się dość wysoko nad przeciwka i wystawiła nogę ku niebu najpewniej z zamiarem trafienia z jej pomocą kotowatego. Trzeba było przyznać, że jak na takie gabaryty wydra była dość szybka i ruchliwa.

Kolejność
Akai > Tazaru.
"Stand and fight live by your heart
Always one more try I'm not afraid to die
Stand and fight say what you feel
Born with a heart of steel"


Umiejętności:

Perswazja lv 2, Czytanie śladów lv 1, Wytrzymałość psychiczna lv 2, Odbijanie pocisków lv 1,
Szybkie wiązanie pieczęci lv 1

Chcesz misję/wyprawę? Ocenić trening? Pisz na GG.

Awatar użytkownika
Ahiko Akimichi
Posty: 4720
Rejestracja: pn, 3 wrz 2012, 22:02
Płeć: Mężczyzna
Wioska: Konohagakure
Ranga: S. Jounin
Wiek Postaci: 32
Siła: Yon Kaishi
Wytrzymałość: Yon Kaishi
Szybkość: Yon Kaishi
Zręczność: Yon Kaishi
Kontrola Chakry: Go Kaishi
Zasoby Chakry: Go Kaishi
Potencjał Genjutsu: Ni Kaishi
Kontrola KG: Yon Kaishi
Kontrola Doton: San Kaishi
kontrola_suiton: San Kaishi
Walka Wręcz: Yon Kaishi
KP: viewtopic.php?f=36&t=11534&p=284866#p284866

Re: Teren posiadłości

Post autor: Ahiko Akimichi » pt, 6 kwie 2018, 23:41

-Nieźle chłopcze. Nie zostałeś jeszcze wyautowany. Pozwól więc, że powtórzę atak - widząc, że już trochę krzywdy mu zrobiłem, postanowiłem nie odpuszczać chłopakowi. Przerwałem jego natarcie a o to mi po części chodziło. Miałem też nadzieję, że zrobię mu trochę więcej niż marne wbicie się paru senbonów. Całe szczęście, wciąż w jego stronę leciały dyski z techniki. Kiedy tylko dotrą bądź ominą cel, ponownie wyrzucę w stronę Tazaru wielką salwę elektrycznych broni miotanych w postaci Chidori Senbon. To powinno mi dać czas na wykonanie ponownie techniki Kuchiyose no Jutsu aby przyzwać Gona. Kolejnego z mych wspaniałych kompanów. Czemu miałoby to służyć? To proste. Przecież nie będę stosował uników, prawda? Zadanie Gona było nastepujące, miał aktywować technikę Mizu Domu w przypadku kiedy nacierałyby na nas jakiekolwiek techniki dystansowe. Coś takiego winno nam dać osłonę przed owym atakiem i czas na kontrę. Jaką? Czas pokaże. Póki co musiałem dać chłopakowi szansę na wykazanie się, gdyż nie wypadał zbyt dobrze. Przyparłem go do muru lecz wierzyłem, że się podniesie z tego. Spytacie się co w kwestii Spejsona... No cóż, to duży chłopiec. Sam sobie poradzi z pokonaniem tej pantery. Niech się chłop bawi, to jego czas. Tak bardzo chciał sobie poszaleć, że nie mam serca mu przerywać.

Chidori Senbon ponownie
Kuchiyose już mogę odpalić, była tura przerwy między nimi
Pokaż/Ukryj:

Awatar użytkownika
Akarai Tazaru
Posty: 3892
Rejestracja: ndz, 22 lis 2015, 16:50
Płeć: Mężczyzna
Wioska: Kumogakure no Sato
Ranga: Jōnin, Raikage
Wiek Postaci: 28
Siła: Yon Kaishi
Wytrzymałość: San Kaishi
Szybkość: San Kaishi
Zręczność: San Kaishi
Kontrola Chakry: San Kaishi
Zasoby Chakry: San Kaishi
Potencjał Genjutsu: Ni Kaishi
Kontrola KG: San Kaishi
Kontrola Raiton: San Kaishi
kontrola_suiton: San Kaishi
Walka Wręcz: San Kaishi
KP: viewtopic.php?f=36&p=259381#p259381

Re: Teren posiadłości

Post autor: Akarai Tazaru » sob, 7 kwie 2018, 10:48

Chłopak spodziewał się takiego obrotu wydarzeń, jednak nie mógł pozwolić by jego klon ucierpiał. Wolał przyjąć atak na siebie, który z takiej odległości nie był z pewnością tak dotkliwy jak to mniemał przeciwnik, w innym wypadku wierna kopia szkarłatnowłosego padłaby na strzała. W momencie kiedy oryginał przyjął salwę raitonowych senbonów na siebie, klon nieco przyhamował w biegu, aby zmienić kierunek. Skręcając w stronę przeciwnika, wyjął jeden miecz oryginału z pochwy niemalże wyszarpując go, natomiast sam szkarłatnowłosy również lekko zwolnił by mu to umożliwić. Pociski które leciały w ich stronę wydawały się nie trudne do uniknięcia, gdyż leciały niemalże prosto i z daleka. Klon ruszył na przeciwnika starając się uniknąć zetknięcia z elektrycznymi dyskami, natomiast oryginał kończył składanie pieczęci, również gotowy do ewentualnego uniku. Starał się wytężyć z siebie wszystkie siły, by zignorować ból i wykonać właściwe uniki, gdyż dopuszczenie do trafienia się jednym z dysków mogło skończyć się klęską. Chłopak był jednak teraz w korzystnej pozycji, gdyż przeciwnik musiał wziąć poprawkę na przemieszczanie się zarówno jego jak i klona, dzięki czemu trajektoria niektórych pocisków mogła odstawać od właściwej i mniej było do uniknięcia. Dodatkowo Kotei musiał trzymać ręce przed sobą, aby pociski mogły się przemieszczać. W tym czasie pantera walczyła o życie, aby nie zostać zgniecioną przez wielką wydrę. Starała się grać na czas biegnąć ile sił w nogach w miejsce w którym wcześniej stała wydra. Wiedziała bowiem, iż po wybiciu się tak wielkiego cielska, ciężko mu będzie obrócić się z powrotem w to samo miejsce podczas lotu.
▌Wytrzymałość Psychiczna - Poziom 2 ▌Szybkie Wiązanie Pieczęci - Poziom 2 ▌Czytanie Śladów - Poziom 1 ▌
▌Kowal - Poziom 1 ▌Perswazja - Poziom 1 ▌Sztuka Pieczętowania - Poziom 1 ▌Sztuka Kamuflarzu - Poziom 1 ▌


Obrazek

Awatar użytkownika
Vaynard
Posty: 1428
Rejestracja: pn, 25 wrz 2017, 22:18
Płeć: Mężczyzna
Organizacja: ANBU
Wioska: Kumo
Ranga: Tokubetsu Chuunin
Wiek Postaci: 17
Siła: Ni Kaishi
Wytrzymałość: Ni Kaishi
Szybkość: Ni Kaishi
Zręczność: San Kaishi
Kontrola Chakry: Ichi Kaishi
Zasoby Chakry: San Kaishi
Potencjał Genjutsu: Ichi Kaishi
Kontrola KG: San Kaishi
Kontrola Raiton: Ni Kaishi ++
Walka Wręcz: Ni Kaishi
KP: viewtopic.php?f=36&p=262597#p262597

Re: Teren posiadłości

Post autor: Vaynard » sob, 7 kwie 2018, 22:06

Walka trwała w najlepsze. Póki co przewaga w pewnym stopniu była po stronie Samui jednak temu nie można było się dziwić. Przewyższał on oponenta doświadczeniem i umiejętnościami, jednak ten drugi w żadnym wypadku nie miał zamiaru dawać za wygraną. Po tym jak przyjął na siebie salwę senbonów co spowolniło go w działaniach pozwolił się wyprzedzić klonowi, który wyszarpnął miecz z pochwy swojego oryginału. Ten zaś ruszył kawałek za swoim tworem i składał pieczęci do swojej techniki. W tym czasie nieubłaganie zbliżały się w ich kierunku dyski. Gdy te docierały do swojego dzieliło Was jakieś 9 metrów odległości. W tym momencie klon nakierował się na technikę starszego z tej dwójki by przyjąć technikę na siebie. W tym momencie stało się coś czego 'władca błyskawic' nie był w stanie przewidzieć. Gdy pierwszy z dysków zetknął się z klonem rozległ się potężny błysk o bardzo dużym natężeniu, który biorąc pod uwagę odległość oraz fakt okularów przeciwsłonecznych i tak zmusił Koteia do przysłonięcia oczu co mu się udało dzięki jego nadludzkiemu refleksowi. Mimo wszystko błysk był na tyle silny, że ten na ułamki sekund stracił koncentrację i swój cel z oczu. Tazaru został też zmuszony do wykonania uniku przez co musiał nieco zwolnić, ale nadal był zdolny do wiązania pieczęci. W tym samym czasie gdy klon przyjmował cios na siebie Akari zdążył ukończyć swoję technikę i wypuścił pięć laserowych pocisków, dwa leciały z prawej, dwa z lewej i jeden na wprost. To jednak z pewnością nie umknęło czujnemu spojrzeniu doświadczonego jounina.
Po tym jak ten o wyższym potencjale stracił swój cel z oczu i na chwilę został zepchnięty do defensywy Tazaru zmniejszył odległość z pomocą sunshina i dobył miecza. Brunet widząc, że nie jest zbyt wesoło i nie było czasu na atak z powodu mknących laserów i skracjącego raptownie dystans przeciwnika postanowił przywołać kolejnego pupila, którym był Gon. Ta wydra była zdecydowanie mniejsza od poprzedniej. Ta aktywowała swoją technikę Mizu no dōmu. Jounina i pupila otoczyła wielka bańka, jednak nim ta się uformowała przez drobny błąd oceny sytuacji i minimalnie spóźnioną reakcję wynikającą z oślepienia i wykonywania techniki Akai Kotei został trafiony pociskiem lecącym z na przeciwka. Ten fakt faktem nie wyrządził mu wielkiej krzywdy i otarł się po prawym barku, które dosłownie na ułamki sekund spowodowało lekkie odrętwienie i nic poza tym co nie będzie mu utrudniało walki. Te co skręciły miały dopiero nadlecieć, jednak czy aby technika suitonu będzie dobrą obroną przed wyładowaniami?
Teraz Tazaru znajdował się jakieś 8 metrów od przeciwnika i zaczął zbierać chakrę w dobytym mieczu, a ten zaczynał świecić bladoniebieską poświatą.
Co do naszej pantery i Spejsona. Samui nie ingerował w jego czyny chcąc dać mu się wyszaleć. Pantera ruszyła z pełną prędkością w miejsce z której wyskoczyła wydra w celu uniknięcia ciosu. Owszem, Spejson chciał się obrócić, jednak zmiana toru lotu czy też nawet obrócenie się w trakcie jego trwania nie było proste przez co runęła w ziemię nie trafiając przeciwnika. Wstrząs jednak był dość imponujący i zatrząsł nieco terenem dookoła.

Kolejność: Akarai Tazaru > Samui Inazuma.
"Stand and fight live by your heart
Always one more try I'm not afraid to die
Stand and fight say what you feel
Born with a heart of steel"


Umiejętności:

Perswazja lv 2, Czytanie śladów lv 1, Wytrzymałość psychiczna lv 2, Odbijanie pocisków lv 1,
Szybkie wiązanie pieczęci lv 1

Chcesz misję/wyprawę? Ocenić trening? Pisz na GG.

Awatar użytkownika
Akarai Tazaru
Posty: 3892
Rejestracja: ndz, 22 lis 2015, 16:50
Płeć: Mężczyzna
Wioska: Kumogakure no Sato
Ranga: Jōnin, Raikage
Wiek Postaci: 28
Siła: Yon Kaishi
Wytrzymałość: San Kaishi
Szybkość: San Kaishi
Zręczność: San Kaishi
Kontrola Chakry: San Kaishi
Zasoby Chakry: San Kaishi
Potencjał Genjutsu: Ni Kaishi
Kontrola KG: San Kaishi
Kontrola Raiton: San Kaishi
kontrola_suiton: San Kaishi
Walka Wręcz: San Kaishi
KP: viewtopic.php?f=36&p=259381#p259381

Re: Teren posiadłości

Post autor: Akarai Tazaru » sob, 7 kwie 2018, 22:56

Widząc efekty swoich działań chłopak był z siebie bardzo zadowolony, a jednocześnie poczuł się słabym widząc, że kombinacja w ogóle nie zrobiła wrażenia na jego przeciwniku.
— Kurwa, to była jeden z moich atutowych ruchów, a on wyszedł z tego bez szwanku. W dodatku kolejna bestia... ile on ich ma? Torai chyba dobrze sobie radzi, skoro to wielkie coś jeszcze tu nie wpadło. — myślał skupiając chakrę w ostrzu. Przygotowując się do zamachu, starał się ustawić nogi w taki sposób, aby od razu po nim wykonać unik. Kotei z pewnością nie pozostanie obojętny faktowi, że szkarłatnowłosy tak bardzo się zbliżył. Widząc refleks swojego przeciwnika chłopak już wiedział, że wykorzystanie tej strategii na samym początku było słuszne. Gdyby od początku nie docenił swojego przeciwnika, nie udałoby mu się go nawet zarysować. Wszystko by poszło idealnie, gdyby nie fakt, że szkarłatnowłosy nie miał zbroi i na początku dał się porządnie zranić. Rany były małe, jednak sprawiały ból, a ponowne oberwanie czymś mocniejszym z pewnością wyłączy go z walki. Był ciekaw czy to jego ostatni ruch, czy jednak Kotei jest na tyle pewny siebie, że pozwoli mu na więcej. Z pewnością szykował już w zanadrzu coś potężnego, jednak na razie się wstrzymywał. Chłopak był pewien, że zanim walka się skończy, Kotei ukaże jeszcze swoją drugą „niespodziankę”. W tym samym czasie pantera nieco wstrząśnięta hukiem z jakim spadła wielka wydra, ruszyła biegiem w jej kierunku chcę wdrapać jej się na nogę, korzystając z pazurów. Chciała to zrobić w taki sposób by cały czas znajdować się za jej plecami, aby ta miała trudności ze strzepnięciem jej, a gdy już dobiegnie wystarczająco wysoko, zsunie się na pazurkach po całych pleckach. A przynajmniej taki miała plan.
▌Wytrzymałość Psychiczna - Poziom 2 ▌Szybkie Wiązanie Pieczęci - Poziom 2 ▌Czytanie Śladów - Poziom 1 ▌
▌Kowal - Poziom 1 ▌Perswazja - Poziom 1 ▌Sztuka Pieczętowania - Poziom 1 ▌Sztuka Kamuflarzu - Poziom 1 ▌


Obrazek

Awatar użytkownika
Ahiko Akimichi
Posty: 4720
Rejestracja: pn, 3 wrz 2012, 22:02
Płeć: Mężczyzna
Wioska: Konohagakure
Ranga: S. Jounin
Wiek Postaci: 32
Siła: Yon Kaishi
Wytrzymałość: Yon Kaishi
Szybkość: Yon Kaishi
Zręczność: Yon Kaishi
Kontrola Chakry: Go Kaishi
Zasoby Chakry: Go Kaishi
Potencjał Genjutsu: Ni Kaishi
Kontrola KG: Yon Kaishi
Kontrola Doton: San Kaishi
kontrola_suiton: San Kaishi
Walka Wręcz: Yon Kaishi
KP: viewtopic.php?f=36&t=11534&p=284866#p284866

Re: Teren posiadłości

Post autor: Ahiko Akimichi » sob, 7 kwie 2018, 23:33

No, no, no. Mimo, że zbytnio się nie wstrzymywałem, to udało się chłopakowi mnie zaskoczyć. Nie spodziewałem się tego rozbłysku, który to mi przeszkodził. Całe szczęście, miałem założone okulary przeciwsłoneczne. Jak ja Stwórcy dziękuję, że dał taką pogodę, która zmusiła mnie do założenia ich. Dodatkowo te dziwne promienie, które wystrzeliły w moją stronę. Kiedy to mnie otarł jeden z nich, dziękowałem sobie, że ćwiczyłem swe niezłomne ciało. Kogoś słabszego, na pewno mogłyby podziurawić takie cacka. Widząc tą dziką szarżę, którą to Tazaru postanowił na moją osobę zastosować, rzuciłem tylko do wydr
-Spejson, kończ tam! - oczywiście miał po prostu pozbyć się czarnego kotka, z którym to się bawił. Stawiałem, że przy jego gabarytach, wystarczyłoby, żeby po prostu ją pacnął z otwartej dłoni, co też powinien zrobić. Dzięki swojej szybkości i zręczności, to super maszyna do zabijania... Oczywiście nie miał zabić pantery, byłoby jej szkoda.
-A Ty Gon, lecisz na niego - ta wydra, miała stanąć w szranki z Tazaru, ukazując mu jeszcze chwilę tego, że ja sam składam pieczęci do wykonania swej techniki
-Opuść barierę przyjacielu i przywitaj chłopaka. Odsuń się kiedy Ci krzyknę - dodałem zanim zniknąłem z linii wzroku Kumoszanina. Zobaczmy jak bardzo bolą te piorunki.

Awatar użytkownika
Vaynard
Posty: 1428
Rejestracja: pn, 25 wrz 2017, 22:18
Płeć: Mężczyzna
Organizacja: ANBU
Wioska: Kumo
Ranga: Tokubetsu Chuunin
Wiek Postaci: 17
Siła: Ni Kaishi
Wytrzymałość: Ni Kaishi
Szybkość: Ni Kaishi
Zręczność: San Kaishi
Kontrola Chakry: Ichi Kaishi
Zasoby Chakry: San Kaishi
Potencjał Genjutsu: Ichi Kaishi
Kontrola KG: San Kaishi
Kontrola Raiton: Ni Kaishi ++
Walka Wręcz: Ni Kaishi
KP: viewtopic.php?f=36&p=262597#p262597

Re: Teren posiadłości

Post autor: Vaynard » ndz, 8 kwie 2018, 01:47

Wszystko działo się bardzo szybko i nikt nie chciał dawać za wygraną. Tazaru odniósł kilka pomniejszych sukcesów i czuł satysfakcję czego nie można było powiedzieć o Samui. Ten doszedł do wniosków, że pora nieco spoważnieć. Skierowałeś wymach po przekątnej w stronę wodnej kopuły, a Z Twojego ostrza poleciały trzy łukowate fale. W tym samym czasie wodna kopuła opadła, a dosłownie ułamek sekundy później cztery wypuszczone przez Ciebie lasery trafiły w przeciwnika. Dwa z nich przeszyły prawe ramię oponenta, a te które leciały z Twojej prawej, a lewej jounina trafiły w nogę oraz obojczyk, Jak odczuł to Samui? Uczucie nie było najprzyjemniejsze jakich dane było doświadczyć. Jego ciało nieco zesztywniało i dostarczyło to nie tak małą dawkę bólu, ale też nie była to granica jego wytrzymałości. Co więcej? Te dwa lasery które trafiły w prawe ramię przebiły je na wylot i z rany sączyła się krew. W tym samym momencie zostały wydane rozkay wydrom. Ta większa odpowiedziała przeciągłym, ale treściwym -Doooobra kuuuurwa, kończę tę impreżę!
Bez większego zastanowienia skierowała cios na panterę. Była już obrócona w jej kierunku. Co mogło być zaskakujące była bardzo szybka jak na takie gabaryty. Na ciało kotowatego spadła niczym grom z jasnego nieba pięść przerośniętego Spejsona i odesłała przywołanego towarzysza do krainy summonów. Jednak miała większy potencjał niż wskazywałyby na to gabaryty.
Zaraz po opuszczeniu
Ta druga wydra wyszła z kolei na przód osłaniając swojego mistrza. Zdążyłeś zauważyć, że ten zabrał się do jakiejś dłuższej sekwencji pieczęci.
Wypuszczone przez szermierza fale trafiły w Gona. Ten próbował wykonać unik, jednak nie zdążył w porę i tym samym fale z chakry przecięły jego ciało i odesłały go do jego krainy podobnie jak to miało miejsce w przypadku trafionego przez Spejsona Toraia.
W tym momencie Tazaru pomimo braku bariery szykował się do kolejnego posunięcia i zbierał chakrę w stopie, jednak w oka mgnieniu jego oponent znalazł się tuż przed nim kucając. Stało się to dzięki użyciu wzmacniającej jego mięśnie i szybkość oraz za pomocą wykonania tańca cienia, które było bardzo dynamiczną i użyteczną techniką. Tego młody chuunin nie spodziewał się po swoim przeciwniku. Lecz na tym nie koniec. Samui nie planował na tym poprzestać. Gdy tylko dystans został skrócony i ten znajdował w dogodnej pozycji wyprowadził bardzo mocne kopnięcie na klatkę piersiową Tazaru. Nawet gdyby ten chciał to uniknąć i miał ku temu predyspozycje fizyczne zwyczajnie nie był w stanie za tym nadążyć i znalazł się w powietrzu wyrzucony impetem uderzenia. Natychmiast po tym Samui wyskoczył i znalazł się pod swoim przeciwnikiem niczym jego cień. Przeciwnik będąc totalnie zdezorientowanym stał się bezradny. Po przeważającej wymianie ciosów na korzyść jounina ten znalazł się nad swoim celem. Nie zwlekając wyprowadził kopnięcie, które to spowodowało, że jego ofiara z dużą prędkością i impetem uderzyła o ziemię. Szczęściem ten nie trafił na żadną z kłód. Ostatnim posunięciem zwieńczającym technikę było lądowanie przy którym wielkolud uderzył nogą w klatkę piersiową swojego rywala. Ten momentalnie stracił przytomność, a sam wykonujący też odczuł swoją technikę, bo ta go wymęczyła i to wcale nie mało. Nie oszczędzał się, jednak zachował zdrowy rozsądek i nie miał w zamiarze trwale uszkodzić swojego rywala czy go zabić. Nie mniej zwycięsca tego pojedynku został wyłoniony. Co nastąpi dalej? Tazaru jest nieprzytomny, były rywal stoi dwa kroki od niego nad nim. Może zrobić teraz co tylko dusza zapragnie, wszak pozbawiony przytomności szkarłatnowłosy bronić się nie będzie.

// Tazaru, po odzyskaniu przytomności, masz połamane żebra, bez na prawdę specjalistycznej opieki te będą się leczyć przez 7 dni gry.
"Stand and fight live by your heart
Always one more try I'm not afraid to die
Stand and fight say what you feel
Born with a heart of steel"


Umiejętności:

Perswazja lv 2, Czytanie śladów lv 1, Wytrzymałość psychiczna lv 2, Odbijanie pocisków lv 1,
Szybkie wiązanie pieczęci lv 1

Chcesz misję/wyprawę? Ocenić trening? Pisz na GG.

Awatar użytkownika
Ahiko Akimichi
Posty: 4720
Rejestracja: pn, 3 wrz 2012, 22:02
Płeć: Mężczyzna
Wioska: Konohagakure
Ranga: S. Jounin
Wiek Postaci: 32
Siła: Yon Kaishi
Wytrzymałość: Yon Kaishi
Szybkość: Yon Kaishi
Zręczność: Yon Kaishi
Kontrola Chakry: Go Kaishi
Zasoby Chakry: Go Kaishi
Potencjał Genjutsu: Ni Kaishi
Kontrola KG: Yon Kaishi
Kontrola Doton: San Kaishi
kontrola_suiton: San Kaishi
Walka Wręcz: Yon Kaishi
KP: viewtopic.php?f=36&t=11534&p=284866#p284866

Re: Teren posiadłości

Post autor: Ahiko Akimichi » czw, 12 kwie 2018, 13:14

Dziwne. Nie wiem dlaczego teraz nagle te promyczki przebiły mi ramię, kiedy to wcześniej nawet nie mógł mnie jeden zranić tylko się odbił jak senbon o pancerz. Naprawdę dziwne rzeczy się tu działy. Nie mniej jednak, Tazaru został delikatnie mówiąc, rozgromiony przeze mnie. Zemdlał po mej kombinacji, to jednak żadne zaskoczenie. Spejson też sobie poradził. Odwołałem wielką wydrę do swego świata i sprawdziłem w jakim stanie był chłopak. Nie wyglądało to dobrze, najpewniej złamane żebra...
-No chłopie. Mam nadzieję, że nie będziesz miał mi za złe, że mogę Ci trochę zabrudzić stół w twym dworku - wziąłem nieprzytomnego chłopaka na ręce i szybkim krokiem ruszyłem do jego domu.

z/t za obu

Awatar użytkownika
Nakata
Posty: 3534
Rejestracja: ndz, 12 lip 2015, 20:00
Płeć: Mężczyzna
Wioska: Konoha
Ranga: Jounin
Wiek Postaci: 19
Siła: San Kaishi
Wytrzymałość: San Kaishi
Szybkość: Yon Kaishi ++
Zręczność: Yon Kaishi
Kontrola Chakry: San Kaishi
Zasoby Chakry: San Kaishi
Potencjał Genjutsu: San Kaishi
Kontrola Fūton: Ni Kaishi
Kontrola Doton: San Kaishi
Walka Wręcz: San Kaishi
KP: viewtopic.php?f=36&p=281501#p281501
Lokalizacja: Bydgoszcz

Re: Teren posiadłości

Post autor: Nakata » czw, 12 kwie 2018, 19:38

Mao - 61 pf
Tazaru - 52 pf
Inne Umiejętności:
Pokaż/Ukryj:
Ocenione treningi 26/20

Awatar użytkownika
Ahiko Akimichi
Posty: 4720
Rejestracja: pn, 3 wrz 2012, 22:02
Płeć: Mężczyzna
Wioska: Konohagakure
Ranga: S. Jounin
Wiek Postaci: 32
Siła: Yon Kaishi
Wytrzymałość: Yon Kaishi
Szybkość: Yon Kaishi
Zręczność: Yon Kaishi
Kontrola Chakry: Go Kaishi
Zasoby Chakry: Go Kaishi
Potencjał Genjutsu: Ni Kaishi
Kontrola KG: Yon Kaishi
Kontrola Doton: San Kaishi
kontrola_suiton: San Kaishi
Walka Wręcz: Yon Kaishi
KP: viewtopic.php?f=36&t=11534&p=284866#p284866

Re: Teren posiadłości

Post autor: Ahiko Akimichi » pt, 20 kwie 2018, 14:40

-Coś do teleportacji? Mam w asortymencie jutsu tego typu. Nie jest ono może najszybsze na świecie ale za to nadrabia zasięgiem. Zwie się Shoshitsu. Dzięki niemu możesz uciec od zagrożenia nawet na odległość stu kilometrów. Przydatne lecz i chakro chłonne. Wygląda na o tak, jakbyś się wypalał i kiedy skończysz, możesz się przenieść w wybrane przez Ciebie miejsce. Takie, ktoś re już odwiedziłeś. Wiesz, lepiej znać lokacje bo inaczej zginiesz pojawiając się w połowie w betonie. Dzięki niemu na dodatek możesz zabrać ze sobą nawet dwoje ludzi. Łączy się to oczywiście z ogromnymi kosztami chakry więc lepiej na to uważać, nawet mnie by to sporo kosztowało. Wystarczy, że zbierzesz energię i zmusisz ją do swoistego wypalenia Ciebie przeniesienia w miejsce, w które sobie życzysz - wytłumaczyłem, pokazując chłopakowi wmagaane pieczęci o wykonania techniki.

Awatar użytkownika
Akarai Tazaru
Posty: 3892
Rejestracja: ndz, 22 lis 2015, 16:50
Płeć: Mężczyzna
Wioska: Kumogakure no Sato
Ranga: Jōnin, Raikage
Wiek Postaci: 28
Siła: Yon Kaishi
Wytrzymałość: San Kaishi
Szybkość: San Kaishi
Zręczność: San Kaishi
Kontrola Chakry: San Kaishi
Zasoby Chakry: San Kaishi
Potencjał Genjutsu: Ni Kaishi
Kontrola KG: San Kaishi
Kontrola Raiton: San Kaishi
kontrola_suiton: San Kaishi
Walka Wręcz: San Kaishi
KP: viewtopic.php?f=36&p=259381#p259381

Re: Teren posiadłości

Post autor: Akarai Tazaru » sob, 21 kwie 2018, 15:29

Nauka z sensei'em - technika rangi wzwyż.
Pokaż/Ukryj:
Szkarłatnowłosy uważnie słuchał instrukcji swojego nauczyciela i starał się wszystko odpowiednio poukładać w swojej głowie. Gest sugerujący brak potrzebnych pieczęci do wykonania techniki dał chłopakowi do zrozumienia, że musi tutaj podziałać bardziej jego wyobraźnia. Jeśli chciał się w jakiś sposób nauczyć tej zdolności, musiał wybrać sobie jakieś pobliskie miejsce, do którego mógłby się teleportować. Pierwszym o czym pomyślał było główne pomieszczenie dworku, niedawno wykorzystywane jako sala zabiegowa przez Kotei'a. Nie było to daleko więc szkarłatnowłosy uważał, że technika nie pochłonie od razu całej jego bladoniebieskiej energii. Zaczął swój trening od przybrania dogodnej pozycji i rozpoczęcia gromadzenia sporych pokładów chakry w swoim organizmie. Energia przepływała przez każdą część jego ciała kumulując się w różnych miejscach. Chłopak wiedział jednak, że w ten sposób nie osiągnie swojego celu, więc starał się rozprowadzić ją równomiernie w całym organizmie. Nareszcie, kiedy zebrał jej wystarczającą ilość, spróbował uwolnić całą zgromadzoną moc, aby ta przeniosła go w jakieś miejsce. Jednak kiedy to zrobił, uświadomił sobie, że nie skoncentrował swoich myśli właśnie na tym miejscu do którego chciał trafić. Postanowił więc zacząć od początku i ponownie skoncentrować potrzebną energię. W międzyczasie zastanawiał się, czy samo uwolnienie energii wystarczy, albo czy też w ogóle jest to właściwe posunięcie. Tym razem nie chodziło o wytworzenie żadnej bariery, tylko o przeniesienie się z miejsca do miejsca. W grę wchodziła tutaj technika czasoprzestrzenna, która była na znacznie wyższym poziomie niż umiejętności chłopaka. Niemniej jednak ów fakt nie powstrzymywał go przed staraniami i wytrwale kumulował ukrytą w sobie moc. Kiedy ponownie udało mu się zebrać odpowiednią ilość energii, przywołał sobie do głowy obraz wnętrza dworku, do którego chciał się przemieścić. Starał się zlokalizować dokładne miejsce w którym chciał być, a była to przestrzeń za fotelem gospodarza. Było tam sporo miejsca, wręcz wystarczająco do jakiejś biesiady tanecznej. Gdy tylko wyobraził sobie dokładnie wszystko, ponownie spróbował uwolnić energię. Zrozumiał jednak wtedy, że zapomniał o ostatnim ważnym kroku, jakim było jednoczesne wyobrażenie sobie, że chłopak znika pod wpływem „spalania” niczym kartka papieru. Skoncentrował więc trzeci raz potrzebną ilość energii, a następnie starał się poszerzyć zakres swoich myśli o to, o czym wcześniej zapomniał. Ciężko było rozdzielić własną uwagę w taki sposób, więc pomocniczo zamknął oczy. Kiedy jego myślom ukazały się wymagane obrazy, czując w sobie potężne pokłady energii, uwolnił ją po chwili wierząc, że uda mu się. Szybko jednak okazało się, że szkarłatnowłosy nadal pomijał coś ważnego, gdyż uwolnienie energii nie przyniosło żadnego efektu.
— Cholera, to trudniejsze niż myślałem. — mruknął pod nosem. Spojrzał przez chwilę na swojego nauczyciela oczekując jakiejś wskazówki, jednak szybko stwierdził, że nie powinien tak szybko polegać na innych. Zimny wzrok Kotei'a wyraźnie dawał do zrozumienia, że nie potrzebuje ludzi, którzy łatwo dają za wygraną. Szkarłatnowłosy jeszcze raz przystąpił do gromadzenia sporej ilości energii i rozprowadzania jej po ciele. Tym razem jednak nie miał zamiaru tylko jej uwalniać na zewnątrz ale i również wewnątrz swojego ciała. Pomyślał, że jeśli chce się gdziekolwiek przenieść, będzie potrzebował do tego również wpływu na własny organizm. Nie trudno było się domyślić, że taka podzielność uwagi była dla niego strasznym wysiłkiem. Mimo umysłu stratega, zwracanie uwagi na tyle bodźców na raz mogło być bardzo uciążliwe. Tym razem chłopak zebrał naprawdę potężne pokłady chakry, aż jego ciało oblał pot. Wiedział, że jeśli nie uda się teraz, nie pozna sekretu tej techniki już dzisiaj. Skupiwszy ogromne pokłady mocy, wgłębił w swój umysł odpowiednie myśli i obrazy, które miały mu wskazać właściwą drogę. Gdy tylko zgromadził wszystkie potrzebne „narzędzia” zaczął uwalniać stopniowo połowę zgromadzonej energii na zewnątrz, a resztę wyzwalać w sobie. Czuł mrowienie przechodzącej przez jego ciało bladoniebieskiej energii. Nie otwierał nawet na chwilę swoich oczu, będąc już niemalże pewnym, że technika się powiedzie. Jednak czy rzeczywiście miało do tego dojść - to jeszcze się okaże.
▌Wytrzymałość Psychiczna - Poziom 2 ▌Szybkie Wiązanie Pieczęci - Poziom 2 ▌Czytanie Śladów - Poziom 1 ▌
▌Kowal - Poziom 1 ▌Perswazja - Poziom 1 ▌Sztuka Pieczętowania - Poziom 1 ▌Sztuka Kamuflarzu - Poziom 1 ▌


Obrazek

ODPOWIEDZ

Wróć do „Posiadłość Klanu Akarai”