[JE] W drodze do domu.

W tej części terytorium Wioski Skał księżyc jarzy się najjaśniej niż gdziekolwiek na świecie. Daje to efekt jakby być w tym miejscu na wpół dzień, z racji, że jest tak oświetlone. Szczególnie trzeba uważać na północne wiatry, które dochodzą tutaj i rozciągają się na całą długość równiny. W Księżycowej Równinie oczywiście mają miejsce niewysokie skały, które są nie tylko strome, ale także zawodne. Z pozoru niektóre wyglądają na solidne, lecz po chwili mogą się zapaść. Od czasu do czasu słychać przez wiatry jakby śmiechy, bądź gwizdy, które odbijają się echem od skał.
Awatar użytkownika
Asakura Zaji
Posty: 2735
Rejestracja: śr, 30 sty 2013, 11:41
Płeć: Kobieta
Wioska: Iwagakure no Sato
Ranga: Chuunin
Wiek Postaci: 22
Siła: Ni Kaishi
Wytrzymałość: Ni Kaishi
Szybkość: Ni Kaishi
Zręczność: Ni Kaishi ++
Kontrola Chakry: Ni Kaishi
Zasoby Chakry: San Kaishi
Potencjał Genjutsu: Ni Kaishi
Kontrola KG: Ni Kaishi ++
Kontrola Katon: Ichi Kaishi +
Kontrola Doton: Ichi Kaishi +
Walka Wręcz: Ichi Kaishi
KP: viewtopic.php?f=36&t=6456&p=132945#p132945
Lokalizacja: Puru?

Re: [JE] W drodze do domu.

Post autor: Asakura Zaji » sob, 12 paź 2019, 21:25

Cholercia, było blisko... Za blisko! Dziewczynie przemknęła część życia przed oczami, ale jako doskonały lotnik umknęła przed zagrożeniem i później znacznie bardziej uważała, by nie stanąć jedną nogą w grobie. Choć z drugiej strony... Będąc w miejscu, gdzie roiło się wręcz od wrogów, można powiedzieć, że jednak już od jakiegoś czasu tak sobie stoi nad tym nagrobkiem... Niemniej jednak, Zaji po drodze mijała coraz więcej ludzi; zarówno robotników, jak i strażników, aczkolwiek nie napotkała tym samym żadnych interesujących ją słów. Przez całą tę drogę nie dowiedziała się niczego o tym miejscu, a także nie była w stanie samej zorientować się z jakiego powodu trwały pod kopalnią wykopaliska. Wtem jednak rudowłosa natrafiła na drewnianą ściankę, za którą trwała dość głośna konwersacja. Warta uwagi swoją drogą. Dotyczyła ona między innymi martwego robotnika, przy którym dziewczyna rozdzieliła się z Jun'em. Więc jednak to wszystko się łączy... Ale wciąż nie rozumiem czemu akurat tutaj trwają prace. Co takiego się tutaj znajduje, że pofatygowali się aż z Kraju Żelaza i to z niewolnikami? Tak naprawdę im dalej Iwijka się zapuszczała, tym w jej głowie pojawiało się więcej pytań. Wciąż też zastanawiała się, czy nie byłoby dobrym pomysłem poinformowanie Jun'a o tym, co się wyprawiało głębiej pod ziemią, jednak - jako dość nadgorliwa osoba - stwierdziła ostatecznie, że potrzebuje znacznie większej ilości informacji. Powoli jednak kończył jej się czas transformacji, a w pobliżu brakowało miejsc na skrycie się. A oczywiście nie mogło zabraknąć straż... Wtem Zaji zauważyła przy oddalonej straży szczelinę w skale. Rozmiarowo wydawała się idealna dla takiego mikrusa jak ona, aczkolwiek miejsce to znajdowało się tuż przy rozglądających się na wszystkie strony żołnierzy w Iwijskich uniformach. Myśląc rozsądnie, raczej mało prawdopodobne było to, że nietoperze stworzonko podleciałoby tak blisko ludzi. Dziewczyna musiała jakoś odwrócić ich uwagę i w zasadzie... Miała pewien pomysł, choć - będąc szczerym - nie wiedziała jak sprawdzi się w praktyce. Mam tylko nadzieję, że nie posypie się tak totalnie wszystko... Skomentowała w duchu i nie ruszając się jeszcze z wyżłobienia, skupiła nieco bladoniebieskiej energii, którą następnie zaczęła posyłać na podłoże. Zwiększenie masy skał powinno sprawić nieduże osunięcie się ich - według praw fizyki - w dół. Rozwiązanie to powinno być wystarczające, by odwrócić uwagę strażników i to bez wzbudzania podejrzeń. W końcu - jakby nie patrzeć - na tego typu terenach takie zjawisko są dość... Naturalne. A gdy wszystko pójdzie zgodnie z planem, dziewczyna podleci z góry do szczeliny i... I tam też zobaczymy co dalej!
Pokaż/Ukryj:
Obrazek

Awatar użytkownika
Akarai Tazaru
Posty: 3928
Rejestracja: ndz, 22 lis 2015, 16:50
Płeć: Mężczyzna
Wioska: Kumogakure no Sato
Ranga: Jōnin, Raikage
Wiek Postaci: 28
Siła: Yon Kaishi
Wytrzymałość: San Kaishi
Szybkość: San Kaishi
Zręczność: San Kaishi
Kontrola Chakry: San Kaishi
Zasoby Chakry: San Kaishi
Potencjał Genjutsu: Ni Kaishi
Kontrola KG: San Kaishi
Kontrola Raiton: San Kaishi
kontrola_suiton: San Kaishi
Walka Wręcz: San Kaishi
KP: viewtopic.php?f=36&p=259381#p259381

Re: [JE] W drodze do domu.

Post autor: Akarai Tazaru » sob, 19 paź 2019, 20:29

Sytuacja w jakiej się znalazłaś zmuszała cię do podjęcia środków, które miały tobie pomóc w ukryciu się. Postanowiłaś zbliżyć się chociaż trochę do szczeliny i popękanych skał, aby potem zwiększyć nieco ich wagę, pozostając jeszcze w formie nietoperza. Dotknięcie stropu rzeczywiście sprawiło, że skały zaczęły pękać, a strażnicy słysząc i widząc kruszące się kamienie od razu zareagowali.
— Kurwa, strop się wali! Uważajcie! — krzyknął jeden z nich. W tym samym czasie ty próbowałaś dostać się do szczeliny bardzo przy tym ryzykując. (szansa 40% - rzut: 65 - pozytywny) Nie wiedziałaś jak bardzo twój wyczyn wpłynął na strukturę skał, jednak widząc co się dzieje byłaś niemalże pewna, że przynajmniej część się zawali. Mimo to ruszyłaś do szczeliny i pomyślnie wleciałaś do środka, w tym samym czasie również widząc, że sporo skał kieruje się na dół. Omijając je jakoś udało ci się wlecieć do kolejnej ciemnej jaskini, w której kompletnie nic nie było widać. Lądując od razu zmieniłaś się do pierwotnej postaci, dekoncentrując się nieco przez wysiłek i trzęsienia terenu jakie nagle ogarnęły całą jaskinie. Na dole słyszałaś tylko niepewne pomrukiwania, z których momentami można było rozpoznać jakieś zdania.
— Co się stało?
— Kolejne trzęsienie. Wydają się być coraz częstsze.
— Kurwa, może to przez te pot... w. ś...... — w tej chwili rozmowy przerwał poprzedni głos, zza drewnianej ścianki i wszyscy się uciszyli. Miejsce w którym się znajdujesz jest wyjątkowo ciepłe i masz wrażenie, jakby w powietrzu unosił się jakiś siarkowy zapach, który na dłuższy czas może być szkodliwy. Ciężko było rozeznać gdzie dalej możesz iść, gdyż przed tobą była ta dziura na dół z powrotem do strażników, a za tobą znajdowała się bezdenna jaskinia spowita ciemnością. Jedyną interesującą rzeczą jaką mogłaś dostrzec w delikatnym świetle emitowanym z dołu były tajemnicze symbole na ścianach i jakiś kamień ze znakiem również wyglądającym na to dziwne pismo. Czułaś od niego jakieś dziwne uczucie, które przyprawiało cię o dreszcze.
▌Wytrzymałość Psychiczna - Poziom 2 ▌Szybkie Wiązanie Pieczęci - Poziom 2 ▌Czytanie Śladów - Poziom 1 ▌
▌Kowal - Poziom 1 ▌Perswazja - Poziom 1 ▌Sztuka Pieczętowania - Poziom 1 ▌Sztuka Kamuflarzu - Poziom 1 ▌


Obrazek

Awatar użytkownika
Asakura Zaji
Posty: 2735
Rejestracja: śr, 30 sty 2013, 11:41
Płeć: Kobieta
Wioska: Iwagakure no Sato
Ranga: Chuunin
Wiek Postaci: 22
Siła: Ni Kaishi
Wytrzymałość: Ni Kaishi
Szybkość: Ni Kaishi
Zręczność: Ni Kaishi ++
Kontrola Chakry: Ni Kaishi
Zasoby Chakry: San Kaishi
Potencjał Genjutsu: Ni Kaishi
Kontrola KG: Ni Kaishi ++
Kontrola Katon: Ichi Kaishi +
Kontrola Doton: Ichi Kaishi +
Walka Wręcz: Ichi Kaishi
KP: viewtopic.php?f=36&t=6456&p=132945#p132945
Lokalizacja: Puru?

Re: [JE] W drodze do domu.

Post autor: Asakura Zaji » czw, 14 lis 2019, 21:23

Kilka spadających kamieni, chwila strachu, ale po wszystkim Zaji bezpiecznie ulokowała się w szczelinie, gdzie powróciła do swojej postaci. Życie nietoperza nie należało do łatwych, ale za to dziewczyna miała czas, by się nieco zregenerować. Choć i z tym nie mogło być oczywiście zbyt kolorowo; szczelina bowiem, w której znalazła się przedstawicielka klanu Ryotenbin wypełniona była siarkowym odorem. Wdychanie dłużej niż kilka godzin gazu może prowadzić do uszkodzenia dróg oddechowych, ale... O tej konkretnej ciekawostce Zaji akurat nie wiedziała, toteż niemal od razu zaczęła działać. W pierwszej chwili, sięgnęła do kabury po pigułki wzmacniające i żywnościowe. Nieco regeneracji i oszukanie żołądka było sprawą kluczową. Burczący brzuch nie zwiastuje nic dobrego w zwiadach, tak samo zresztą opadnięcie z sił. Co zaś tyczyło się następnego kroku... Dziewczyna wyciągnęła kunai, by następnie rozerwać część bluzki. Odcięty kawałek materiału miał służyć jako prowizoryczna maska, która powinna nieco opóźnić niepożądane efekty gazu. I dopiero gdy te czynności zostały zrobione, użytkowniczka Kekkei Touta powróciła myślami do tego, co zdążyła w międzyczasie zauważyć; między innymi przedziwne symbole na ścianach, bezdenna jaskinia i... Kamyk. Nie taki zwykły jednak, bowiem ten miał w sobie coś takiego, że wzbudzało niepokój. Jak się okazało, również i na tym minerale widniało nieznane dziewczynie pismo, co tylko dawało więcej niewiadomych i jeszcze więcej pytań. Przez chwilę Zaji ignorując dreszcze chciała dotknąć kamienia. Już nawet sięgała palcem, acz w ostatnim momencie wycofała dłoń, potrząsając kilka razy głową. W tym momencie ważniejsze było skupienie się na tym, co działo się na dole. Niedługo po trzęsieniu padło kilka słów komentujących sytuację, aczkolwiek informacje były zbyt zdawkowe. Przedstawicielka klanu Ryotenbin liczyła jednak, że zasłyszy nieco więcej, a tym samym dowie się czegoś bardziej istotniejszego. W końcu plotki ploteczki...
Obrazek

Awatar użytkownika
Akarai Tazaru
Posty: 3928
Rejestracja: ndz, 22 lis 2015, 16:50
Płeć: Mężczyzna
Wioska: Kumogakure no Sato
Ranga: Jōnin, Raikage
Wiek Postaci: 28
Siła: Yon Kaishi
Wytrzymałość: San Kaishi
Szybkość: San Kaishi
Zręczność: San Kaishi
Kontrola Chakry: San Kaishi
Zasoby Chakry: San Kaishi
Potencjał Genjutsu: Ni Kaishi
Kontrola KG: San Kaishi
Kontrola Raiton: San Kaishi
kontrola_suiton: San Kaishi
Walka Wręcz: San Kaishi
KP: viewtopic.php?f=36&p=259381#p259381

Re: [JE] W drodze do domu.

Post autor: Akarai Tazaru » wt, 26 lis 2019, 17:12

Będąc w dość bezpiecznym miejscu postanowiłaś zadbać o wszelkie środki, które pomogą ci dłużej przetrwać swoją przygodę w jaskiniach. Myślenie o odżywianiu się, a także zadbanie o jakikolwiek filtr dla twoich płuc było w takiej chwili wyjątkowo dobrym posunięciem, gdyż nie wiedziałaś jak długo jeszcze będziesz musiała spędzać tutaj swój czas. Dodatkowo gaz z czasem może wywołać kaszel, przed którym do pewnego stopnia chroni cię teraz maska. Na dole tymczasem, od momentu gdy mężczyzna zza drewnianej ściany wyszedł i uciszył wszystkich, nadal panował spokój. Słyszałaś jedynie kroki przemieszczających się ludzi, jednak wystarczyła chwila cierpliwości, aby dowiedzieć się czegoś jeszcze.
— Tumany zapamiętajcie sobie. Te wykopaliska są kluczowe dla zwycięstwa naszego mistrza w wojnie przeciw wielkim wioskom. Jeśli nie uda nam się odnaleźć świątyni i dostać do środka, będziemy narażeni na jego gniew. Więc pilnujcie do cholery te ścierwa jak trzeba i nie przejmujcie się pierdołami. Jedno, czy dwa trzęsienia jeszcze nikogo nie uśmierciły. — mówił, kończąc dość w głupi sposób, najwyraźniej nie mając pojęcia o prawdziwych trzęsieniach ziemi. Sytuacja na dole się w miarę uspokoiła i wszyscy wrócili do swoich zajęć. Kamień, wobec którego byłaś bardzo ostrożna nadal żarzył się dziwnym światłem ukazującym pewien symbol. Mogłaś mieć racje, że stanowi dla ciebie niebezpieczeństwo, jednak ciężko było powiedzieć, czym on tak właściwie jest. Patrząc w obszar wokoło widziałaś ciemność, a dalej w drodze rozbłyskały blado różne niezrozumiałe napisy. Droga przez jaskinie z pewnością dokądś prowadziła, jednak dokąd?
▌Wytrzymałość Psychiczna - Poziom 2 ▌Szybkie Wiązanie Pieczęci - Poziom 2 ▌Czytanie Śladów - Poziom 1 ▌
▌Kowal - Poziom 1 ▌Perswazja - Poziom 1 ▌Sztuka Pieczętowania - Poziom 1 ▌Sztuka Kamuflarzu - Poziom 1 ▌


Obrazek

Awatar użytkownika
Asakura Zaji
Posty: 2735
Rejestracja: śr, 30 sty 2013, 11:41
Płeć: Kobieta
Wioska: Iwagakure no Sato
Ranga: Chuunin
Wiek Postaci: 22
Siła: Ni Kaishi
Wytrzymałość: Ni Kaishi
Szybkość: Ni Kaishi
Zręczność: Ni Kaishi ++
Kontrola Chakry: Ni Kaishi
Zasoby Chakry: San Kaishi
Potencjał Genjutsu: Ni Kaishi
Kontrola KG: Ni Kaishi ++
Kontrola Katon: Ichi Kaishi +
Kontrola Doton: Ichi Kaishi +
Walka Wręcz: Ichi Kaishi
KP: viewtopic.php?f=36&t=6456&p=132945#p132945
Lokalizacja: Puru?

Re: [JE] W drodze do domu.

Post autor: Asakura Zaji » sob, 7 gru 2019, 11:44

Jak się okazało, działania Zaji były warte wysiłku. Nawet pomimo tego, że prawie oberwała nożem, a później spadającymi kamieniami i zatruciem... Choć z tym ostatnim wciąż ryzykowała, aczkolwiek w głowie zanotowała ważną informację na temat prowadzonych w jaskini wykopalisk. Jak się okazało, Tsuchi no Kuni skrywało pewną tajemnicę, jaką jest tajemnicza świątynia. To co znajduje się w środku obiektu zaś ma podobno zapewnić zwycięstwo - prawdopodobnie - mężczyzny o fioletowych oczach, o którym słyszała po wydarzeniu w Kraju Ognia. Dziewczyna niechętnie spojrzała na kuszący, ale też wzbudzający niepokój kamień, a także na bardziej lub mniej wyraźne napisy na nim oraz na ścianach. Nieznane jej pismo nabierało powoli sensu, a w tym również wiekowość z jaką teraz istnieją. Czy jednak zwykły zbieg okoliczności mógłby ją naprowadzić na właściwy trop? Rudowłosa zmrużyła oczy, jak gdyby chciała wypatrzeć coś więcej w prowadzącej drodze. Miała wątpliwości, gdyż mogła tak naprawdę wrócić już do Jun'a i zaraportować mu czego się dowiedziała. Informacji miała dość, by móc ustalić ze starszym rangą kolegą następne kroki. Z drugiej strony... W tym czasie znajdujący się tutaj wrogowie mogliby poczynić inne działania, tym samym utrudniając, bądź nawet uniemożliwiając zbadanie sprawy dalej. Dziewczyna zagryzła dolną wargę, zastanawiając się nad lepszym rozwiązaniem sporu, który pojawił jej się w głowie. Musiała mieć też na uwadze dobro porwanych robotników i naprawdę ciężko było określić, która droga była właściwa. Cholera, jak ja tego nie cierpię... Po chwili jednak chłodny osąd nawiedził rudowłosą czuprynę. Na razie nawet nie podejrzewają mojej obecności tutaj, więc wyłapię ile się tylko da. Być może na końcu tej jaskini będzie jakieś wyjście, a to będzie trzeba i tak koniecznie zbadać, chcąc uratować później uprowadzonych. Stwierdziła, po czym upewniła się, że ma dobrze założone rękawiczki i chwyciła tajemniczy kamień. Następnie, ruszyła wgłąb jaskini w poszukiwaniu... Heh, czegoś.
Obrazek

Awatar użytkownika
Akarai Tazaru
Posty: 3928
Rejestracja: ndz, 22 lis 2015, 16:50
Płeć: Mężczyzna
Wioska: Kumogakure no Sato
Ranga: Jōnin, Raikage
Wiek Postaci: 28
Siła: Yon Kaishi
Wytrzymałość: San Kaishi
Szybkość: San Kaishi
Zręczność: San Kaishi
Kontrola Chakry: San Kaishi
Zasoby Chakry: San Kaishi
Potencjał Genjutsu: Ni Kaishi
Kontrola KG: San Kaishi
Kontrola Raiton: San Kaishi
kontrola_suiton: San Kaishi
Walka Wręcz: San Kaishi
KP: viewtopic.php?f=36&p=259381#p259381

Re: [JE] W drodze do domu.

Post autor: Akarai Tazaru » ndz, 8 gru 2019, 20:35

W chwili gdy Zaji chwyciła tajemniczy kamień, poczuła jak jej rękawiczki zaczynają robić się twarde, a gdy spojrzała na swoje dłonie oświetlone delikatnym światłem skały, zobaczyła że rękawice zaczynają zamieniać się w kamień. Odruchowo wypuściła skałę z rąk chroniąc je przed spetryfikowaniem, jednak kamień nieszczęśliwie upadł niedaleko dziury, przez którą wcześniej się dostała, a następnie poturlał się na dół. Dźwięki wywołane przez kamyczek zaalarmowały strażników, którzy już wcześniej mając zwiększoną czujność, mogli dociec, skąd ów kamień spadł.
— Hej! Ten kamień spadł stamtąd! Może ktoś tam jest! — rozległ się głos na dole.
— Eee nie pierdol, to pewnie jakiś nietoperz. Ale zaraz... spójrz na ten kamień! To się świeci... — powiedział jeden ze strażników, a po chwili dało się słyszeć głośny wrzask.
— Ej co jest? Co ci się stało? PUŚĆ TO! — na dole zapanował chaos, strażnicy nie wiedzieli co się stało, a nieszczęśnika zapewne spotkało to, co twoją rękawiczkę, która obecnie była już cała z kamienia i jej zdjęcie mogło być dość trudne. Hałasy na dole zaczynały się zlewać ze sobą, przez co nic się nie dało zrozumieć, jednak mogłaś być pewna, że tym razem zaczną szukać winowajcy. Nadal miałaś otwartą drogę do tunelu, więc pobiegłaś tam tak jak wcześniej planowałaś. Im głębiej się zapuszczałaś w jaskinie, tym więcej było tajemniczych napisów, a gazy wydawały się być intensywniejsze i bardziej szkodliwe. Mimo maski powoli zaczynało ci się kręcić w głowie, jednak w końcu natrafiłaś na miejsce, gdzie znajdowały się kamienne drzwi ozdobione tajemniczymi symbolami i obrazkami, które były najbardziej czytelna z tego wszystkiego. Dwa z nich przedstawiały kamienie podobne do tamtego, który spadł na dół, jednak różniły się nieco inskrypcjami. Niżej nich został przedstawiony klucz. Mimo iż widzisz mniej więcej granice pomieszczenia dzięki świecącym symbolom, to nie masz pojęcia co masz pod sobą, jednak wydawało się, że kopnęłaś wcześniej jakiś mały kamyczek. Coś dziwnie chrupało pod twoimi nogami, a unoszące się gazy powodowały lekkie duszności. Póki co nie czułaś się jeszcze najgorzej, jednak zostanie tutaj dłużej może być ryzykowne.
▌Wytrzymałość Psychiczna - Poziom 2 ▌Szybkie Wiązanie Pieczęci - Poziom 2 ▌Czytanie Śladów - Poziom 1 ▌
▌Kowal - Poziom 1 ▌Perswazja - Poziom 1 ▌Sztuka Pieczętowania - Poziom 1 ▌Sztuka Kamuflarzu - Poziom 1 ▌


Obrazek

Awatar użytkownika
Asakura Zaji
Posty: 2735
Rejestracja: śr, 30 sty 2013, 11:41
Płeć: Kobieta
Wioska: Iwagakure no Sato
Ranga: Chuunin
Wiek Postaci: 22
Siła: Ni Kaishi
Wytrzymałość: Ni Kaishi
Szybkość: Ni Kaishi
Zręczność: Ni Kaishi ++
Kontrola Chakry: Ni Kaishi
Zasoby Chakry: San Kaishi
Potencjał Genjutsu: Ni Kaishi
Kontrola KG: Ni Kaishi ++
Kontrola Katon: Ichi Kaishi +
Kontrola Doton: Ichi Kaishi +
Walka Wręcz: Ichi Kaishi
KP: viewtopic.php?f=36&t=6456&p=132945#p132945
Lokalizacja: Puru?

Re: [JE] W drodze do domu.

Post autor: Asakura Zaji » ndz, 8 gru 2019, 23:07

- Co do... - zaskoczona rudowłosa, czując nagły ciężar na dłoni spojrzała w dół, po czym odruchowo odrzuciła kamień, a ten zaś niefortunnie poturlał się na dół. Dziewczyna próbowała go złapać, aczkolwiek przez uwięzioną w skamieniałej rękawiczce dłoń nie była w stanie. Szlag by to! Strażnicy byli znacznie czujniejsi od trzęsienia ziemi i od razu zorientowali się skąd spadł kawałek skały, po czym sami też wpadli w tę samą pułapkę. Sądząc po krzyku, jeden z mężczyzn został spetryfikowany, tym samym pozwalając reszcie pomyśleć o nieproszonym gościu, jakim była Zaji. Cholera, wiedziałam żeby tego nie tykać! Ale nie, kto wie, może się przyda... Jasne! Intuicja nie zawiodła dziewczyny, a jednak ta zbagatelizowała sprawę, sądząc, że tajemnicza skała może być później użyteczna. Niemniej, przeklinając siebie wciąż w duchu, rudowłosa pognała wgłąb jaskini, aczkolwiek tam wydawało się coraz gorzej. Gaz był znacznie intensywniejszy, co równało się z tym, że mógł być również bardziej szkodliwy. Teraz może być trochę trudno z odwrotem, a tamci w każdej chwili mogą przedostać się do jaskini... Czyli w skrócie robiło się źle. Gdy zaś członkini klanu Ryotenbin dotarła do miejsca, gdzie znajdowały się kamienne drzwi, poczuła lekkie duszności oraz zwróciła uwagę na zawroty głowy. Skąd w ogóle ten gaz ulatuje? Oświetlenie było zbyt małe, by móc porządnie się rozejrzeć, dziewczyna nie wiedziała nawet na czym dokładnie stoi, a użycie technik katonu mogło być bardzo ryzykowne. No i pozostawał również problem z uwięzioną dłonią w rękawiczce... Przede wszystkim jednak, dziewczyna wzbiła się w górę, by nie uruchomić innym kamyczkiem kolejnej pułapki, po czym podleciała do drzwi, na których wyryte były rysunki. Kolejne skały... Te jednak przedstawiają inne symbole i... klucz? Czyli tak mogę otworzyć wrota? W grę oczywiście wchodziły też i inne opcje, jak na przykład... Hm... Katon odpada przez gaz. Doton jest zbyt ryzykowany, przez możliwość pojawienia się iskier... W pomieszczeniu pełnym gazu. Reszta to nic specjalnego mogłabym co najwyżej spróbować zmniejszyć wagę drzwi, aczkolwiek... to równało się z tym, że trzeba by było dotknąć wrót pełnych tajemniczych symboli. Prawdopodobnie - zależnie od znaczenia - każdy różnił się ewentualnymi efektami, ale były to tylko domysły, więc... Mhm, niech to będzie ostateczna opcja. Stwierdziła, po czym wzbiła się wyżej, chcąc nieco rozejrzeć się po pomieszczeniu. Wypatrywała czy gdzieś jeszcze nie znajdują się dokładnie takie same symbole jak na narysowanym kamieniu, ale również rozglądała się za jakimś wyjściem oraz źródłem, z którego mógł wydobywać się gaz. Nie było to proste przez zbyt małą ilość światła, aczkolwiek na ten moment nic innego nie przychodziło dziewczynie na myśl. Tym bardziej, że prawdopodobnie miała ogon... No i wciąż pozostawał problem z rękawiczką. Ehhh. Może jak podziałam chakrą coś wskóram? Ciężko było stwierdzić, ale możliwym było, iż jej dłoń ocalała przez fakt, że rękawiczka nie była ze zwykłego materiału. Spróbujmy więc, co w końcu może się stać? Stracę rękę? Sprawię, że kamień zacznie się rozrastać dalej?
...
...
...
I w tym momencie, rudowłosą jednak naszły wątpliwości.
Pokaż/Ukryj:
Obrazek

Awatar użytkownika
Akarai Tazaru
Posty: 3928
Rejestracja: ndz, 22 lis 2015, 16:50
Płeć: Mężczyzna
Wioska: Kumogakure no Sato
Ranga: Jōnin, Raikage
Wiek Postaci: 28
Siła: Yon Kaishi
Wytrzymałość: San Kaishi
Szybkość: San Kaishi
Zręczność: San Kaishi
Kontrola Chakry: San Kaishi
Zasoby Chakry: San Kaishi
Potencjał Genjutsu: Ni Kaishi
Kontrola KG: San Kaishi
Kontrola Raiton: San Kaishi
kontrola_suiton: San Kaishi
Walka Wręcz: San Kaishi
KP: viewtopic.php?f=36&p=259381#p259381

Re: [JE] W drodze do domu.

Post autor: Akarai Tazaru » śr, 11 gru 2019, 19:07

Twoja intuicja w tej chwili stawała na równi z jasnowidzeniem, gdyż każdy ruch przemyślałaś bezbłędnie. Gaz wydawał się być ciężki więc więcej unosiło się go bliżej ziemi, dzięki czemu dużo lepiej ci się oddychało. Z tej wysokości udało ci się dostrzec drugi taki kamień, z nieco innymi napisami, jednak to co się stało potem przerosło twoje najśmielsze oczekiwania i nadzieje. Gdy przelałaś chakrę do spetryfikowanej rękawicy pojawił się na niej symbol, który wcześniej widniał na kamieniu. Mimo iż miałaś skamieniałą rękę, nagle możesz nią spokojnie poruszać, a skała zdawała się stać póki co twoją drugą skórą. Nijak nie dało się jej zdjąć, choćbyś nie wiem jak się starała. W oddali tunelu słychać było głośne kaszlenie kilku osób i przekleństwa, co tylko mogło oznaczać, że pościg się zbliża. Masz teraz mało czasu by wymyślić jak otworzyć wielkie wrota przed tobą.

/// Twoja dłoń ma teraz Wytrzymałość rangę wzwyż.
▌Wytrzymałość Psychiczna - Poziom 2 ▌Szybkie Wiązanie Pieczęci - Poziom 2 ▌Czytanie Śladów - Poziom 1 ▌
▌Kowal - Poziom 1 ▌Perswazja - Poziom 1 ▌Sztuka Pieczętowania - Poziom 1 ▌Sztuka Kamuflarzu - Poziom 1 ▌


Obrazek

Awatar użytkownika
Asakura Zaji
Posty: 2735
Rejestracja: śr, 30 sty 2013, 11:41
Płeć: Kobieta
Wioska: Iwagakure no Sato
Ranga: Chuunin
Wiek Postaci: 22
Siła: Ni Kaishi
Wytrzymałość: Ni Kaishi
Szybkość: Ni Kaishi
Zręczność: Ni Kaishi ++
Kontrola Chakry: Ni Kaishi
Zasoby Chakry: San Kaishi
Potencjał Genjutsu: Ni Kaishi
Kontrola KG: Ni Kaishi ++
Kontrola Katon: Ichi Kaishi +
Kontrola Doton: Ichi Kaishi +
Walka Wręcz: Ichi Kaishi
KP: viewtopic.php?f=36&t=6456&p=132945#p132945
Lokalizacja: Puru?

Re: [JE] W drodze do domu.

Post autor: Asakura Zaji » śr, 25 gru 2019, 19:24

Wątpliwości, tudzież obawy dziewczyny były usprawiedliwione; miała ona w końcu do czynienia z nieznanym jej materiałem, obcymi inskrypcjami i niespotykanej do tej pory reakcji, aczkolwiek - ku jej szczęściu - nie skończyła z utraconą kończyną. A przynajmniej na razie... Zaji mogła swobodnie poruszać dłonią, aczkolwiek nie było nawet najmniejszej możliwości zdjęcia rękawiczki. Na ten czas jednak ten problem mógł zostać odłożony na dalszy plan i tak samo miała się sytuacja z brakiem powietrza. Na odpowiedniej wysokości bowiem stężenie gazu okazało się mniejsze i oddychanie było znacznie ułatwione. W oddali jednak usłyszeć można było nadchodzące kłopoty. Mam mało czasu, ale gdyby udało mi się spowolnić nieco pościg, to ulatniający się gaz mógłby zrobić swoje... Wstrzymując więc oddech, rudowłosa na początek obniżyła lot i zbierając nieco bladoniebieskiej energii, tupnęła trzy razy w ziemię. Tym sposobem Zaji użyła techniki dotonu, dzięki której miały wyrosnąć trzy słupy tuż przy wejściu do pomieszczenia z wrotami. Rozwiązanie to niekoniecznie mogło być najsolidniejsze, aczkolwiek powinno kupić dziewczynie odrobinę więcej czasu. Gdy to zaś miała za sobą, przedstawicielka klanu Ryotenbin powróciła na górę, by zaczerpnąć powietrza i zaczęła się od razu rozglądać. Gdzieś tu widziałam... I jest! Wcześniej zauważyła świecący kamień, który miał bardzo podobne znaki do tych wyrysowanych na wrotach i - skoro czas naglił - dziewczyna postanowiła zaryzykować... A przynajmniej powiedzmy, gdyż tym razem była nieco ostrożniejsza. Ponownie wstrzymała oddech na tyle na ile mogła, po czym podleciała do ziemi i palcem skamieniałej dłoni stuknęła małą skałę w celu sprawdzenia czy jej ledwo poprawiony stan się nie pogorszy... Albo nie stanie się coś innego. Gdy zaś tylko wszystko wyda się w porządku, Zaji ostrożnie chwyci kamień i czym prędzej ruszy do wrót, próbując je otworzyć według prawdopodobnych instrukcji.
Jeśli jednak coś zacznie się dziać podczas kontaktu ręki z kamieniem, to rudowłosa od razu reaguje chakrą; jak już bowiem zdążyła zauważyć, niechciany lecz postępujący proces można w jakimś stopniu zatrzymać właśnie bladoniebieską energią... A przynajmniej ostatnio zadziałało. Potwornie ciężko było się w tym wszystkim połapać, aczkolwiek - jak już zostało wspomniane - czas naglił.
Pozostawała jeszcze kwestia tego, jeśli absolutnie nic nie stanie... Cóż, wtedy w życie wejdzie wcześniejszy pomysł - obniżenie wagi wrót. Czyli kolejne ryzyko.
Pokaż/Ukryj:
Obrazek

Awatar użytkownika
Akarai Tazaru
Posty: 3928
Rejestracja: ndz, 22 lis 2015, 16:50
Płeć: Mężczyzna
Wioska: Kumogakure no Sato
Ranga: Jōnin, Raikage
Wiek Postaci: 28
Siła: Yon Kaishi
Wytrzymałość: San Kaishi
Szybkość: San Kaishi
Zręczność: San Kaishi
Kontrola Chakry: San Kaishi
Zasoby Chakry: San Kaishi
Potencjał Genjutsu: Ni Kaishi
Kontrola KG: San Kaishi
Kontrola Raiton: San Kaishi
kontrola_suiton: San Kaishi
Walka Wręcz: San Kaishi
KP: viewtopic.php?f=36&p=259381#p259381

Re: [JE] W drodze do domu.

Post autor: Akarai Tazaru » pn, 30 gru 2019, 12:12

Czas mijał bardzo szybko, a było go coraz mniej. Zaji nie zamierzała zmarnować tych kilku chwil i podjąć działania. Słysząc zbliżający się pościg wykorzystała swoją technikę by nieco zastawić wejście, a następnie chwyciła drugi ze świecących kamieni. W zetknięciu z dziwną rękawicą powstał czerwony blask, który zatrząsł ziemią na moment oszałamiając dziewczynę. Chwilę potem wielkie wrota się otworzyły, a Zaji nie czekając ani chwili dłużej przemknęła do środka. Gdy tylko minęła próg, opadła druga brama zatrzaskując drogę wstecz. W oddali było słychać trochę gniewnych i nostalgicznych krzyków najprawdopodobniej dochodzących z ust ścigających ją shinobi. Po zamknięciu wrót tajemnicza instalacja zaczęła wciągać trujące gazy oczyszczając z nich powietrze, a przed Zaji zaczęły się zaświecać światła. Jak się okazało, znalazła się w ogromnym pomieszczeniu z kolumnami, wypełnionymi tajemniczymi wzorkami. Ogromne pomieszczenie rozdzielał na pół purpurowy dywan, który prowadził do piedestału na samym końcu sali. Na piedestale umieszczone było coś świecącego, a przed nim stała tajemnicza postać. Gdy Zaji wiedziona blaskiem tajemniczej rzeczy z piedestału nieco się zbliżyła, w sali rozbrzmiał donośny męski głos.
— Zatrzymaj się. — rzuciła nieznajoma postać.
— Jesteś pierwszą, która odnalazła to miejsce od kilku setek lat. Ci... ludzie, którzy szukają wokoło tej świątyni... jesteś z nimi? Zbezczeszczenie świętego miejsca artefaktu jest niewybaczalne. Nikomu nie pozwolę go tknąć. — powiedział, wyjmując włócznię. Nie wyglądał na takiego co lubi obcych, jednak nie zaatakował Cię od razu. Znajdujesz się w odległości 30 metrów od nieznajomego, którego intencje póki co są ci nieznane. Co zrobisz...
▌Wytrzymałość Psychiczna - Poziom 2 ▌Szybkie Wiązanie Pieczęci - Poziom 2 ▌Czytanie Śladów - Poziom 1 ▌
▌Kowal - Poziom 1 ▌Perswazja - Poziom 1 ▌Sztuka Pieczętowania - Poziom 1 ▌Sztuka Kamuflarzu - Poziom 1 ▌


Obrazek

Awatar użytkownika
Asakura Zaji
Posty: 2735
Rejestracja: śr, 30 sty 2013, 11:41
Płeć: Kobieta
Wioska: Iwagakure no Sato
Ranga: Chuunin
Wiek Postaci: 22
Siła: Ni Kaishi
Wytrzymałość: Ni Kaishi
Szybkość: Ni Kaishi
Zręczność: Ni Kaishi ++
Kontrola Chakry: Ni Kaishi
Zasoby Chakry: San Kaishi
Potencjał Genjutsu: Ni Kaishi
Kontrola KG: Ni Kaishi ++
Kontrola Katon: Ichi Kaishi +
Kontrola Doton: Ichi Kaishi +
Walka Wręcz: Ichi Kaishi
KP: viewtopic.php?f=36&t=6456&p=132945#p132945
Lokalizacja: Puru?

Re: [JE] W drodze do domu.

Post autor: Asakura Zaji » ndz, 5 sty 2020, 01:05

Szalenie gnający czas zdecydowanie nie był po stronie rudowłosej, a ryzyko igrania ze starożytnymi symbolami było jak najbardziej realne. Zaji jednak miała naprawdę dużo szczęścia, gdyż jej kalkulacje sprawdziły się, a brama do tajemniczego pomieszczenia stanęła otworem. Gdy minęła próg, wrota za nią niemalże natychmiast zamknęły się z powrotem, a dziwna - i choć stara, ale o dziwo wciąż działająca - instalacja oczyściła powietrze z trującego gazu.
- Aaaah, doczekałam się - w końcu dziewczyna mogła prawdziwie odetchnąć z ulgą, choć... No nie, sytuacja wciąż nie pozwalała na pełen relaks, aczkolwiek można się było odrobinę wyluzować. Tak od razu w końcu nie otworzą bramy... Jeśli w ogóle. Zagadnęła w duchu, rozglądając się w międzyczasie po pomieszczeniu.
- Fascynujące... - trochę też straszne, ale i tak wow. Całe wnętrze zabytku wypełnione było tajemniczymi symbolami; było ich naprawdę wiele i prawdopodobnie każdy z nich miał swoje znaczenie. Ciekawe jak jest to wszystko stare? Nigdy nie słyszałam nawet bajek o podobnym miejscu. W końcu Zaji spojrzała przed siebie i zauważyła na końcu korytarza piedestał, na którym znajdował się świecący przedmiot, a tuż przed podstawą stała... postać mężczyzny.
- He? - mocno zszokowana dziewczyna przeszła jeszcze kilka kroków aż do momentu, gdy nagle tajemniczy mężczyzna odezwał się.
- Heeeeee?! - szok i niedowierzanie na twarzy rudowłosej można było zauważyć gołym okiem, jednak co się dziwić; trafiła na zapomniane ruiny czegoś, co zostało solidnie zakopane na terenach Tsuchi no Kuni i zamkniętego w środku człowieka, który... Zaraz... on powiedział setek lat?
- Kim ty... jesteś? - nim jednak doczekała się odpowiedzi, mężczyzna zdążył wyciągnąć włócznię. Na ten widok dziewczyna automatycznie zareagowała, odskakując do tyłu z podniesionymi rękoma. Jedną dłoń miała bliżej ramienia, by w razie czego szybko sięgnąć po zaczepioną do pleców parasolkę, drugą zaś wyciągnęła do przodu w ramach tych bardziej dobrych intencji.
- Wiesz, zabawna historia, bo znalazłam się tutaj zupełnym przypadkiem - tu dziewczyna pozwoliła sobie na nieco głupkowatego uśmiechu, aczkolwiek po chwili spoważniała.
- Z tymi ludźmi absolutnie nic mnie nie łączy. Są wrogami, jednak przez liczebną przewagę z ich strony wolałam uniknąć konfrontacji i poszukać innego wyjścia, by sprowadzić wsparcie i odbić porwanych - zrobiła krótką pauzę, dokładnie lustrując reakcję mężczyzny.
- Czegokolwiek tu pilnujesz, nie jest to moim celem - zapewniła, czekając następnie w pełnej gotowości na to, co miało nastąpić.
Obrazek

Awatar użytkownika
Akarai Tazaru
Posty: 3928
Rejestracja: ndz, 22 lis 2015, 16:50
Płeć: Mężczyzna
Wioska: Kumogakure no Sato
Ranga: Jōnin, Raikage
Wiek Postaci: 28
Siła: Yon Kaishi
Wytrzymałość: San Kaishi
Szybkość: San Kaishi
Zręczność: San Kaishi
Kontrola Chakry: San Kaishi
Zasoby Chakry: San Kaishi
Potencjał Genjutsu: Ni Kaishi
Kontrola KG: San Kaishi
Kontrola Raiton: San Kaishi
kontrola_suiton: San Kaishi
Walka Wręcz: San Kaishi
KP: viewtopic.php?f=36&p=259381#p259381

Re: [JE] W drodze do domu.

Post autor: Akarai Tazaru » ndz, 5 sty 2020, 19:28

Reakcje dziewczyny na spotkanie z dziwnym osobnikiem były całkiem naturalne. W końcu kto by siedział w takim miejscu setki lat i jeszcze nie zamienił się w kupkę kości.
— Jestem strażnikiem tej świątyni... albo raczej jego duchem. Me imię Ryuumon. — odpowiedział nadal utrzymując pozycję gotowości do walki.
— Przypadkiem? Ciężko mi uwierzyć, by ktokolwiek tu trafił zupełnym przypadkiem. Dokładałem wielu starań by tamci nie znaleźli tego miejsca... ta świątynia... ona się przemieszcza. Po zamknięciu wrót cały czas to miejsce jest w ruchu, więc Ci których zostawiłaś za bramą już tu nie przyjdą. — mówił, po czym wysłuchał dalszych wyjaśnień Zaji.
— Porwanych? Niestety w tym nie mogę Ci pomóc, a wyjście z tego miejsce jest tylko jedno. W tej chwili w dodatku zapieczętowane. — odpowiedział, po czym oparł się na włóczni i zaczął drapać, a gdy zdjął rękę z głowy, w wolnej dłoni pojawiła się jakaś świecąca książka. Strażnik odchrząknął lekko i spojrzał na dziewczynę z lekkim uśmiechem.
— W takim razie nie musimy walczyć. Może mi potowarzyszysz tutaj? Siedzę tu już bardzo długo i jak zauważyłaś rzadko mi się trafia okazja żeby z kimś porozmawiać... — powiedział z głosem przepełnionym nadzieją.
▌Wytrzymałość Psychiczna - Poziom 2 ▌Szybkie Wiązanie Pieczęci - Poziom 2 ▌Czytanie Śladów - Poziom 1 ▌
▌Kowal - Poziom 1 ▌Perswazja - Poziom 1 ▌Sztuka Pieczętowania - Poziom 1 ▌Sztuka Kamuflarzu - Poziom 1 ▌


Obrazek

Awatar użytkownika
Asakura Zaji
Posty: 2735
Rejestracja: śr, 30 sty 2013, 11:41
Płeć: Kobieta
Wioska: Iwagakure no Sato
Ranga: Chuunin
Wiek Postaci: 22
Siła: Ni Kaishi
Wytrzymałość: Ni Kaishi
Szybkość: Ni Kaishi
Zręczność: Ni Kaishi ++
Kontrola Chakry: Ni Kaishi
Zasoby Chakry: San Kaishi
Potencjał Genjutsu: Ni Kaishi
Kontrola KG: Ni Kaishi ++
Kontrola Katon: Ichi Kaishi +
Kontrola Doton: Ichi Kaishi +
Walka Wręcz: Ichi Kaishi
KP: viewtopic.php?f=36&t=6456&p=132945#p132945
Lokalizacja: Puru?

Re: [JE] W drodze do domu.

Post autor: Asakura Zaji » ndz, 5 sty 2020, 21:42

Dziewczyna głośno odetchnęła z ulgą, gdy tajemnicza postać przeszła z ofensywnej do bardziej wyluzowanej postawy. Walka z kilkusetletnim duchem brzmiała jeszcze groźniej od wojska Nowego Ładu. Zaraz, zaraz... On w ogóle byłby w stanie mnie zranić? Duch jest w końcu postacią niematerialną, prawda? Chociaż z drugiej strony równie dobrze powinien być niewidzialny... Zagmatwane to. Inne rzeczy jednak zaczęły nabierać trochę - ale tylko trochę - sensu.
- Potowarzyszyć? Jasne! Ale nie na jakoś długo, wiesz w końcu porwani, wsparcie jakieś, ratunek i tak dalej, sam rozumiesz. Trochę lipa, że jest tylko jedno wyjście, ale jak to w ogóle jest z tym zapieczętowaniem? Na długo to tak? Swoją drogą to przez to przemieszczanie świątyni następowały trzęsienia ziemi? Kiedy stworzyłam jedno, takie prowizoryczne dla odwrócenia uwagi, to tamci ludzie coś wspomnieli, że pojawia się ich coraz więcej. Jak to jest w ogóle możliwe, że świątynia porusza się? O, a te dziwne symbole mają z tym coś wspólnego? - w tym momencie Zaji na krótką chwilkę zastopowała, by złapać oddech. Z każdym zdaniem zaczęła mówić coraz szybciej, jak gdyby zaraz jej czas spędzony w starożytnym miejscu miał się skończyć.
- Co to w ogóle są za symbole? Jeden dał mi nieźle w kość, chociaż komuś innemu chyba bardzi... Oooooo! To były jakieś rozstawione pułapki? Cholera, nieźle. A tak właściwie co to jest za miejsce i czemu widzę i rozmawiam z duchem, który z niczego robi sobie książki? Myślałam, że tak się nie da, choć z drugiej strony podobno są na to sposoby, ale co ja tam wiem - wzruszyła ramionami i uciszyła się na dłużej, dając tym samym możliwość dojścia do słowa Ryuumon'owi. Kurcze, ta świątynia to przełomowe odkrycie! Ale jak w ogóle ten strażnik nie zwariował po tak długim czasie spędzonym w samotności? Niby to duch, ale one chyba też mają jakieś odczucia, prawda? I to też mając na uwadze, rudowłosa - choć wyluzowana - miała raczej na oku mężczyznę, by w razie czego odpowiednio zareagować.
Obrazek

Awatar użytkownika
Akarai Tazaru
Posty: 3928
Rejestracja: ndz, 22 lis 2015, 16:50
Płeć: Mężczyzna
Wioska: Kumogakure no Sato
Ranga: Jōnin, Raikage
Wiek Postaci: 28
Siła: Yon Kaishi
Wytrzymałość: San Kaishi
Szybkość: San Kaishi
Zręczność: San Kaishi
Kontrola Chakry: San Kaishi
Zasoby Chakry: San Kaishi
Potencjał Genjutsu: Ni Kaishi
Kontrola KG: San Kaishi
Kontrola Raiton: San Kaishi
kontrola_suiton: San Kaishi
Walka Wręcz: San Kaishi
KP: viewtopic.php?f=36&p=259381#p259381

Re: [JE] W drodze do domu.

Post autor: Akarai Tazaru » ndz, 5 sty 2020, 22:06

Strażnik wyglądał na zadowolonego gdy Zaji wyraziła chęć zostania z nim. Wysłuchał bardzo wielu pytań dziewczyny, po czym drapiąc się znowu po głowie odpowiedział.
— Cóż, drzwi są zapieczętowane, dopóki „gość” bo nie chcę Cię nazywać intruzem nie pokona mnie w walce. Wejście do świątyni jest równoznaczne z rozpoczęciem próby mającej na celu stwierdzenie, czy przybysz jest godny posiadania artefaktu. Co zaś tyczy się trzęsień ziemi... bardzo możliwe, że świątynia jest ich powodem. Te symbole pochodzą z czasów kiedy jeszcze żyłem... byłem wojownikiem, który zapłacił wielką cenę za swoją pychę. Jako pokutę po dziś dzień jestem strażnikiem artefaktu, który niegdyś mnie zgubił. — odpowiedział, a następnie spojrzał na swoją książkę.
— Eee... w sumie nie wiem. Same się pojawiają, jak mam ochotę coś poczytać. — w jego głosie nie było czuć odrobiny żartu, był całkowicie szczery.
— To miejsce jest - jak pewnie zauważyłaś - świątynią. Miejscem bardzo starego kultu Boga Ziemi. Bardzo dawno temu został tutaj ukryty artefakt którego strzegę. Zapieczętowano moją duszę razem z nim w tym piedestale i... choć moje ciało dawno obróciło się w proch, dzięki mocy artefaktu przybieram fizyczną formę i wyglądam jak za czasów kiedy żyłem. Pułapki zostały zastawione zapewne przez tego, kto mnie tutaj zapieczętował. — uśmiechnął się smutno, po czy usiadł pod jedną z kolumn i w jego dłoni pojawiła się filiżanka herbaty, świecąca podobnie jak książka z wcześniej.
▌Wytrzymałość Psychiczna - Poziom 2 ▌Szybkie Wiązanie Pieczęci - Poziom 2 ▌Czytanie Śladów - Poziom 1 ▌
▌Kowal - Poziom 1 ▌Perswazja - Poziom 1 ▌Sztuka Pieczętowania - Poziom 1 ▌Sztuka Kamuflarzu - Poziom 1 ▌


Obrazek

Awatar użytkownika
Asakura Zaji
Posty: 2735
Rejestracja: śr, 30 sty 2013, 11:41
Płeć: Kobieta
Wioska: Iwagakure no Sato
Ranga: Chuunin
Wiek Postaci: 22
Siła: Ni Kaishi
Wytrzymałość: Ni Kaishi
Szybkość: Ni Kaishi
Zręczność: Ni Kaishi ++
Kontrola Chakry: Ni Kaishi
Zasoby Chakry: San Kaishi
Potencjał Genjutsu: Ni Kaishi
Kontrola KG: Ni Kaishi ++
Kontrola Katon: Ichi Kaishi +
Kontrola Doton: Ichi Kaishi +
Walka Wręcz: Ichi Kaishi
KP: viewtopic.php?f=36&t=6456&p=132945#p132945
Lokalizacja: Puru?

Re: [JE] W drodze do domu.

Post autor: Asakura Zaji » pn, 6 sty 2020, 00:03

Duch strażnika bez najmniejszych trudności nadążał i odpowiadał na niemal każde zadane przez dziewczynę pytanie. Nie miał z tym problemu, wydawał się wręcz przeraźliwie szczery i faktycznie był bardzo skory do rozmowy. Cóż, jeśli naprawdę przesiedział w tym miejscu tak długo, to Zaji ani trochę mu się nie dziwiła.
- Ale beznadzieja - skomentowała pokrótce i siadła po turecku na dywanie, jako iż czuła się coraz swobodniej w towarzystwie ducha.
- Ciężko to sobie w ogóle wyobrazić. Do tej pory nie wiem jak przez połowę swojego życia mogłam być typem odludka, a ty... Ty zostałeś do tego zmuszony. Przykro mi - los jaki został zgotowany Ryuumon'owi był naprawdę smutny. Ciekawe czy mogłabym coś zrobić, by jego dusza zaznała spokoju? To myśląc, Zaji raz jeszcze zaczęła przyglądać się występującym wszędzie na ścianach symbolom, a później świecącemu artefaktowi jak gdyby szukając jakiegoś połączenia.
- Naprawdę nie chcę cię tu zostawiać, wydajesz się spoko duchem, ale... Nie będę mogła również tu zostać, sama też mam zobowiązania. Nie ma innego sposobu? Wolałabym cię uwolnić niż z tobą walczyć, tym bardziej, że nie zależy mi na tym artefakcie. Ba! Nawet nie wiem do czego miałby służyć - powiedziała, mając niemały mętlik w głowie. Musi być w końcu jakiś inny sposób!
Obrazek

ODPOWIEDZ

Wróć do „Księżycowa Równina”